> wyszla w moczu i krwi. kastratek moj kochany ma 10 lat, czuje sie swietnie.
A co to znaczy - za duzo?
Bo za duzo to i 2 i 20.
Jaki jest poziom mocznika we krwi?
Jak inne badania?
Byly wogole robione?
Jakie sa wyniki?
Bez tej wiedzy absolutnie nic nie mozna powiedziec.
> czy to poczatek konca??????
Na podstawie tego co napisalas mozna udzielic takiej samej informacji jak
gdyby ktos sie zapytal: kaszle od tygodnia, czy to juz poczatek konca?
Jesli Twoj kocurek ma niewydolnosc nerek - a mozna to niejako podejrzewac -
to wszystko zalezy od wlasciwej diagnostyki, od leczenia oraz od tego
przede wszystkim - jakie ma obecnie wyniki, jak zaraguje na leczenie, co
jest przyczyna choroby.
To bardzo wiele zmiennych.
Znam mase kotow ktore w chwili diagnozy mialy naprawde nieciekawe wyniki,
nerki byly silnie zniszczone - a koty zyja juz sporo lat i maja sie
swietnie.
Jednak ich wlasciciele naprawde przykladaja sie do leczenia, trafili tez na
dobrych lekarzy. I to jest bardzo wazne.
--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.
> Znam mase kotow ktore w chwili diagnozy mialy naprawde nieciekawe wyniki,
> nerki byly silnie zniszczone - a koty zyja juz sporo lat i maja sie
> swietnie.
luna, jak sie ciesze, ze napisalas:))) dziekuje. juz powyzszym zdaniem
uspokoilas mnie troche. moje koteczki sa regularnie badanie (krew i mocz co
pol roku), 2 maja po 10 lat, sa niewychodzacymi kastratami.
u tego kotka wet powiedziala, ze to wyglada na poczatki choroby nerek.
wyczula powiekszona tarczyce. kotek dostal 2 leki weterynaryjne:
- phytophale - 1 x dziennie po 1/2 tabl przez 48 dni
- ipakitine - 2 x dziennie po 1 g przez 25 dni
kontrola kreatyniny i mocznika za miesiac. ja wyniki sie nie poprawia, to
przechodzi na diete nerkowa i silniejsze leki.
KREW
Morfologia:
Leukocyty - 6,45 G/l (norma 6,0 - 15,50)
Erytrocyty - 10,7 T/l (norma 6,5 - 10,00)
Hemoglobina - 6,60 mmol/l (norma 6,21 - 9,31)
Hematokryt - 0,35 l/l (norma 0,30 - 0,45)
MCV - 33 fl (norma 39 - 55)
MCHC - 18,7 mmol/l (norma 18,6 - 22,3)
Płytki krwi - 301 G/l (norma 300 - 800)
Obraz krwinek białych:
Kwasochłonne - 3 % (norma 2-12)
Pałeczkowce - 5 % (norma 0 - 3)
Segmenty - 69 % (norma 35 - 75)
Limfocyty - 23 % (norma 20 - 55)
Obraz krwinek czerwonych:
bez zmian
Oznaczenia biochemiczne:
AspAT - 29,0 U/L (norma 6 - 44)
AlAT - 49,0 U/L (norma 20-107)
AP - 36,0 U/L (norma 23-107)
Kreatynina - 1,9 mg/dl (norma 1,0 - 1,8)
Mocznik - 49,6 g/l (norma 60 - 80)
Białko całk. - 70,0 g/l (norma 60 - 80)
gamma GT - 3,9 U/l (norma 0-5)
cholesterol - 154,0 mg/dl (norma 77,4-201,2)
MOCZ - ANALIZA OGÓLNA
Ciężar właściwy - 1,020 g/cm3 (norma 1,025 - 1,060)
Barwa moczu - żółta
Przejrzystość - lekko mętny
Odczyn - słabo kwaśny
Białko - 0,06 g/l (norma: nie powinno być w ogóle)
Glukoza - nieobecne
Ketony - nieobecne
Barwniki krwi - nieobecne
Barwniki żółciowe - nieobecne
Urobilinogen - w normie
Osad moczu - mierny, jasny, st.
Nabłonki wielokątne - nieliczne w prep.
Nabłonki okrągłe - nieliczne w prep.
Leukocyty - 0 - 1 wpw
Erytrocyty - 0 - 1 wpw
Opis: zmienione
Wałeczki drobnoziarniste - kilkanaście
Kryształy - nie znaleziono
Flora bakteryjna - mierna
=========================================================================
jego braciszek, on po tych wynikach dostal na watrobe hepatil - 1 tabl. co 2
dzien przez 2 miesiace i kontrola za pol roku:
Morfologia:
Leukocyty - 10,20 G/l (norma 6,0 - 15,50)
Erytrocyty - 12,10 T/l (norma 6,5 - 10,00)
Hemoglobina - 7,90 mmol/l (norma 6,21 - 9,31)
Hematokryt - 0,40 l/l (norma 0,30 - 0,45)
MCV - 33,0 fl (norma 39 - 55)
MCHC - 19,5 mmol/l (norma 18,6 - 22,3)
Płytki krwi - 323 G/l (norma 300 - 800)
Obraz krwinek białych:
Kwasochłonne - 7 % (norma 2-12)
Pałeczkowce - 1 % (norma 0 - 3)
Segmenty - 73 % (norma 35 - 75)
Limfocyty - 19 % (norma 20 - 55)
Obraz krwinek czerwonych:
bez zmian
Oznaczenia biochemiczne:
AspAT - 20,0 U/L (norma 6 - 44)
AlAT - 47,0 U/L (norma 20-107)
AP - 31,0 U/L (norma 23-107)
Kreatynina - 1,5 mg/dl (norma 1,0 - 1,8)
Mocznik - 52,7 g/l (norma 25 - 70)
Białko całk. - 73,0 g/l (norma 60 - 80)
gamma GT - 6,50 U/l (norma 0-5)
MOCZ - ANALIZA OGÓLNA
Ciężar właściwy - 1,025 g/cm3 (norma 1,025 - 1,060)
Barwa moczu - żółta
Przejrzystość - lekko mętny
Odczyn - obojętny
Białko - ślad g/l (norma: nie powinno być w ogóle!)
Glukoza - nieobecna
Ketony - nieobecne
Barwniki krwi - nieobecne
Barwniki żółciowe - nieobecne
Urobilinogen - w normie
Osad moczu - mierny, jasny, st.
Nabłonki wielokątne - nieliczne w prep.
Nabłonki okrągłe - poljedyncze
Leukocyty - 0 - 1 wpw
Erytrocyty - 0 - 1 wpw
Opis: świeże
Wałeczki - nie znaleziono
Kryształy - pojedyncze
Flora bakteryjna - mierna
: Kreatynina - 1,9 mg/dl (norma 1,0 - 1,8)
: Mocznik - 49,6 g/l (norma 60 - 80)
: Kreatynina - 1,5 mg/dl (norma 1,0 - 1,8)
: Mocznik - 52,7 g/l (norma 25 - 70)
Nie rozumiem czepiania sie takich wynikow. U jednego jest leciutko
podwyzszona keatynina, ale mocznik pieknie niski...
NIe widze powodow do paniki.
Dla swietego spokoju zrob USG nerek, ale u naprawde dobrego speca od USG.
--
Dorota 'Lakshmi' Podlejska <lak...@lakshmi.eu.org>
http://underleyhall.nbox.pl/
> Nie rozumiem czepiania sie takich wynikow. U jednego jest leciutko
> podwyzszona keatynina, ale mocznik pieknie niski...
> NIe widze powodow do paniki.
> Dla swietego spokoju zrob USG nerek, ale u naprawde dobrego speca od USG.
wet sie czepnal tylko tego, co ma 1,9 - powiedzial, ze to prawdopodobnie
poczatek problemow i ze to potwierdzilo sie w wyniku moczu. ale ze to
10-letni kastrat, to nie mozna zlekcewazyc.
a znasz dobrego speca od usg w wwie?
> wet sie czepnal tylko tego, co ma 1,9
Uwazam ze zupelnie niepotrzebnie, bez przesady, kreatynina jeszcze w
normie, mocznik przepiekny.
Nie widze wogole powodu dla ktorego niewydolnosc nerek trzeba by
podejrzewac, nie mowiac juz u przestawianiu kota na karme niskobialkowa
jesli poziom kreatyniny nie spadnie.
Karma niskobialkowa jest bardzo uboga, w zadnym razie nie nalezy jej
podawac bez potrzeby, ona jest jedzeniem "glodowym" - ma w sobie tyle
bialka zeby kot przezyl, a nie tyle ile bialka potrzebuje.
Podaje sie ja glownie po to zeby zbic poziom mocznika (produktu metabolizmu
bialka) mozliwie najnizej (jest trucizna gdy jest go za wiele), zeby byl
jak najblizej normy.
U Twojego kota poziom mocznika jest swietny - wiele kotow w tym wieku
chcialoby taki miec.
Podawanie temu kotu karmy niskobiakkowej byloby zbrodnia - moim zdaniem.
Tak jak napisala Lakshmi - jesli chcesz miec pewnosc to zrob kocurkowi usg
i tyle.
Odnosnie bialka w moczu - to prawda ze teoretycznie najlepiej zeby go nie
bylo - ale u Twoich kotow jest go tak malo ze spokojnie mozna uznac to za
fizjologie - pokarm kotow jest wysokobialkowy, to moze spowodowac ze
niewielka ilosc bialka moze sie w moczu zdrowych kotow takze zdarzac -
szczegolnie jesli lab jest dobry i dokladnie to sprawdza.
IMHO wet sie czepnal, bo sie czepnac musial. A pchanie w praktycznie
zdrowego kota ipakitine i rzucanie go na obdarta z bialka praktycznie
glodowa diete imho nie jest najlepszym pomyslem. U kogo prowadzisz zwierzaki?
: a znasz dobrego speca od usg w wwie?
Owszem, doktor Piotr Marcinski, przyjmuje miedzy innymi w Multivecie na
Gagarina (http://www.multiwet.com.pl/), na Powstancow Slaskich
(http://www.bemowo-wet.com.pl/index.php?a=4&D=4) i pewnie jeszcze w kilku
miejscach, o ktorych nie wiem.
> IMHO wet sie czepnal, bo sie czepnac musial. A pchanie w praktycznie
> zdrowego kota ipakitine i rzucanie go na obdarta z bialka praktycznie
> glodowa diete imho nie jest najlepszym pomyslem. U kogo prowadzisz
> zwierzaki?
on dostal tylko 2 leki, diety nie!!!
- phytophale - 1 x dziennie po 1/2 tabl przez 48 dni
- ipakitine - 2 x dziennie po 1 g przez 25 dni
myslisz, ze to zle? drugi kotek dostal hepatil na watrobe.
dzieki za namiar na usg.
natomiast u twojego kocurka wyniki są bardzo bardzo zadawalajace i
wogóle nie wskazują na obniżenie wydolności nerek, ani na inne choroby.
to białko w moczu to może jakiś przejściowy stan zapalny?
czy drugi ma takie same wyniki wątrobowe?
trochę zadziwiające, ale jeśli tak to wątroba u drugiego wygląda na ok.
> on dostal tylko 2 leki, diety nie!!!
No tak - ale jak za dwa tygodnie wyniki sie nie poprawia (?) to ma przejsc
na diete.
I to mnie wlasnie niepokoi.
> - phytophale - 1 x dziennie po 1/2 tabl przez 48 dni
> - ipakitine - 2 x dziennie po 1 g przez 25 dni
Stac to mu sie od tego wiele nie stanie, znacznie wiecej szkod moze dac
wprowadzenie diety niskobialkowej kotu z takimi wynikami.
Zastanawia mnie tylko dlaczego wet sieje taka - nieuzasadniona wogole -
panike.
Dlaczego - jesli podejrzewa tak powazne choroby (ma prawo, my wetami nie
jestesmy, my kotow nawet nie widzimy - byc moze jest cos co kaze lekarzowi
jakos podejrzewac problemy z nerkami czy watroba na podstawie jednego tylko
lekko podwyzszonego parametru, choc kreatynina nawet normy nie
przekroczyla, - byc moze wyszlo cos w badaniu palpacyjnym, cokolwiek,
zalozmy ze tak bylo, byc moze wet ma intuicje i wyczyuwa cos co nastapi za
tydzien) - dlaczego w takim razie zaleca tak dlugofalowe podawanie lekow,
przewiduje przejscie na diete - bez wyslania obu kotow na podstawowe
badanie w takiej sytuacji - na usg jamy brzusznej.
Przyczyn problemow z nerkami moze byc milion dwiescie - czesto mozna zrobic
znacznie wiecej niz tylko podawac karme dietetyczna, a bez zrobienia
czegokolwiek innego choroba bedzie mimo wszystko postepowala - tak jest np.
w przewleklych stanach zapalnych.
Gdy podejrzewa sie niewydolnosc nerek czy cos nie tak z watroba - podstawa
jest zrobienie kotu badan usg.
Zeby wiedziec co sie dzieje, czy faktycznie te organy sa chore i czy tylko
one (bo czasem niewydolnosc nerek jest jedynie choroba towarzyszaca np.
niewydolnosci serca).
Ale i tak mysle ze Twoje koty sa zdrowe :)
Moga miec i pewne maja pewne zmiany zwiazane z wiekiem - aczkolwiek nie
sadze by byly one tak powazne by trzeba sie bylo szczegolnie niepokoic :)
Hepatil mozesz podawac, nie ma problemu, widac ze watrobka jest lekko
podrazniona - kocurek nie bral jakichs lekow ostatnio?), nie zaszkodzi w
zadnym razie.
Bardziej bym sie zastanowila nad leczeniem drugiego z kocurkow.
USG nerek to wyrzucenie pieniędzy w błoto.
Żeby nie było... Sama niedawno byłam ze swoimi nerkami na ludzkim USG
/nowoczesny sprzęt, wysoka rozdzielczość/ i zostałam poinformowana, iż kamieni w
nerkach o średnicy powyżej 0,5 cm nie mam. A piasku, który wykazało badanie
ogólne moczu to nikt nie jest w stanie na USG zobaczyć. Zmiany w nerkach są
widoczne na USG, gdy są bardzo, bardzo zaawansowane i nie dajcie sobie wmówić
nic innego.
Co do wyników Twoich kotów - są dobre a ślady białka mogą pochodzić z
delikatnego stanu zapalnego pęcherza, który jeśli trwa od dłuższego czasu może
przenosić się na nerki. Tu ważne są erytrocyty w moczu - nie ma w wyniku, czy są
świeże czy wyługowane a to by nam powiedziało, skąd pochodzą.
Generalnie słuchaj się swojego lek.wet.
Pozdrawiam
Wiewióra
----------------------------------------------------------------
Wbrew pozorom jestem tylko człowiekiem a opinie przez mnie wyrażane mogą być
sprzeczne z opiniami wielu innych osób.
Dlatego też upraszam o nie traktowanie ich jako jedynych słusznych prawd
obowiązujących w medycynie weterynaryjnej i naukach pokrewnych.
> USG nerek to wyrzucenie pieniędzy w błoto.
> Żeby nie było... Sama niedawno byłam ze swoimi nerkami na ludzkim USG
> /nowoczesny sprzęt, wysoka rozdzielczość/ i zostałam poinformowana, iż kamieni w
> nerkach o średnicy powyżej 0,5 cm nie mam. A piasku, który wykazało badanie
> ogólne moczu to nikt nie jest w stanie na USG zobaczyć. Zmiany w nerkach są
> widoczne na USG, gdy są bardzo, bardzo zaawansowane i nie dajcie sobie wmówić
> nic innego.
Dziwne - mi mowiono zupelnie cos innego.
I wcale nie mam zaawansowanych zmian w nerkach - to byl slad po przebytej
infekcji, bardzo subtelny - mimo to doskonale widoczny dla pani robiacej
usg.
Byc moze nie tylko jakosc sprzetu sie liczy ale takze fachowosc jego
operatora ;)
USG nerek moich kotow tez wykazywalo i drobne zlogi piasku i inne drobne
nieprawidlowosci jesli byly.
U jednej kotki bylo podejrzenie oddzielania sie torebki nerkowej - wet
robiacy badanie dokladnie mi ta nerke na monitorze pokazal robiac jej
powiekszenie - nerka na pol ekranu.
Dla mnie, slepca w czytaniu tego badania - wszystko bylo doskonale
widoczne.
USG wykazuje czy przeplyw moczu przez nerki jest prawidlowy, czy nie ma
stanu zapalnego i inne "drobiazgi".
Grunt to trafic do dobrego lekarza.
Widocznie mialas pecha ;)
>>USG nerek to wyrzucenie pieniędzy w błoto.
>>Żeby nie było... Sama niedawno byłam ze swoimi nerkami na ludzkim USG
>>/nowoczesny sprzęt, wysoka rozdzielczość/ i zostałam poinformowana, iż kamieni w
>>nerkach o średnicy powyżej 0,5 cm nie mam. A piasku, który wykazało badanie
>>ogólne moczu to nikt nie jest w stanie na USG zobaczyć. Zmiany w nerkach są
>>widoczne na USG, gdy są bardzo, bardzo zaawansowane i nie dajcie sobie wmówić
>>nic innego.
>
>
> Dziwne - mi mowiono zupelnie cos innego.
> I wcale nie mam zaawansowanych zmian w nerkach - to byl slad po przebytej
> infekcji, bardzo subtelny - mimo to doskonale widoczny dla pani robiacej
> usg.
> Byc moze nie tylko jakosc sprzetu sie liczy ale takze fachowosc jego
> operatora ;)
> USG nerek moich kotow tez wykazywalo i drobne zlogi piasku i inne drobne
> nieprawidlowosci jesli byly.
Zgadza się - na własne oczy widziałam drobne złogi w nerkach Hiena.
W jednym usg zawiodło, ale i tak dzięki wcześniejszym badaniom wszyscy
wiedzieliśmy, ze kamień o średnicy 1cm w pęcherzu, to nie zaden kamień,
tylko wypłukany z nerek piasek.
--
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem
jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)
moje koty jedza karme sucha weterynaryjna rc senior...
> natomiast u twojego kocurka wyniki są bardzo bardzo zadawalajace i wogóle
> nie wskazują na obniżenie wydolności nerek, ani na inne choroby. to białko
> w moczu to może jakiś przejściowy stan zapalny?
te sladowe wyniki sa od dawna...
> czy drugi ma takie same wyniki wątrobowe?
> trochę zadziwiające, ale jeśli tak to wątroba u drugiego wygląda na ok.
kurcze...
> No tak - ale jak za dwa tygodnie wyniki sie nie poprawia (?) to ma przejsc
> na diete.
> I to mnie wlasnie niepokoi.
za 4 tygodnie. luna - ta dieta niskobialkowa to jest ten renal? od jakiego
wyniku kreatyniny ty bys go podala?
> Zastanawia mnie tylko dlaczego wet sieje taka - nieuzasadniona wogole -
> panike.
wet sledzi jego wyniki od 1,5 roku, zna go. mowi, ze trzeba to pilnowac, bo
nerki i watroba najczesciej zabieraja koty w starszym wieku...
> Dlaczego - jesli podejrzewa tak powazne choroby (ma prawo, my wetami nie
> jestesmy, my kotow nawet nie widzimy - byc moze jest cos co kaze lekarzowi
> jakos podejrzewac problemy z nerkami czy watroba na podstawie jednego
> tylko
> lekko podwyzszonego parametru, choc kreatynina nawet normy nie
> przekroczyla, - byc moze wyszlo cos w badaniu palpacyjnym, cokolwiek,
powiekszona tarczyca - tylko to
> Gdy podejrzewa sie niewydolnosc nerek czy cos nie tak z watroba - podstawa
> jest zrobienie kotu badan usg.
> Zeby wiedziec co sie dzieje, czy faktycznie te organy sa chore i czy tylko
> one (bo czasem niewydolnosc nerek jest jedynie choroba towarzyszaca np.
> niewydolnosci serca).
powiem wecie o tym usg, ekg mial pare lat temu robione - wyszlo ok.
> Ale i tak mysle ze Twoje koty sa zdrowe :)
lunaaaaaaa - usciskalabym cie za te diagnoze!!!! ja nie umiem interpretoweac
wynikow, zaraz rycze i wogole:( nie wiem, czy pamietasz, ja mialam przejscia
z wetami, prawie 9 lat mialam weta, ktory je karmin renalem na wszelki
wypadek, co poskutkowalo dramatycznie niskimi bialymi krwinkami u
wszystkich. teraz po 1,5 roku to sie poprawilo. na forum miau znalazlam weta
i zbudza on moje wielkie zaufanie. ja juz nie chce zmieniac weta, ja sie
zalamie:(
>> Hepatil mozesz podawac, nie ma problemu, widac ze watrobka jest lekko
> podrazniona - kocurek nie bral jakichs lekow ostatnio?), nie zaszkodzi w
> zadnym razie.
nic - tylko bezo-pet.
jeszcze mi sie przypomnialo, ze 2 kotki mialy bardzo malo plytek krwi pol
roku temu. dostaly falvit i obecne wyniki pod tym wzgledem sa piekne:)
może i w przypadku kocurków tak jest.
na oko badania wygladaja znakomicie (zresztą dla 10 lat to przecież
raczej wiek dojrzały nie starość).
życzę zdrowia
> za 4 tygodnie.
Za wiele to nie zmienia, dieta nad nim wisi ;)
> luna - ta dieta niskobialkowa to jest ten renal?
Dokladnie.
> od jakiego
> wyniku kreatyniny ty bys go podala?
Zadnego.
Karma ta ma za zadanie zbic poziom mocznika.
Gdy jest on niski, podawanie jej nie ma sensu.
Wysoki poziom kreatyniny - z niskim poziomem mocznika moze swiadczyc czasem
o chorobie nerek - aczkolwiek jest to tylko jedna z wielu potencjalnych
przycznyn.
Ale ja pisze o wysokim poziomie, przekroczeniu normy a nie 1.9.
Przy chorobach ze zwiekszonym rozpadem miesni czy tez po urazie miesnia
(np. uderzenie, silne szarpanie sie kota zanim dalo pobrac sie krew,
koniecznosc mocnego trzymania go, walki, przyciskania) kreatynina od razu
leci w gore.
Rowniez koty silnie umiesnione moga miec fizjologicznie wyzszy poziom
kreatyniny niz chudzielce.
Gdy cokolwiek budzi podejrzenie ze cos jest nie tak z nerkami - to po
prostu robi sie usg i tyle.
Jesli to stan nerek jest winny podwyzszeniu poziomu kreatyniny czy mocznika
we krwi - to nie ma bata, jesli sprzet nie jest sprzed pierwszej wojny
swiatowej a lekarz badajacy nie jest slepcem - to bedzie to widac.
Bo musi byc uszkodzonych ponad 75 % nefronow!
[Wiewiora - dziwne ze o tym nie wiesz.]
Dopiero wtedy pojawiaja sie pierwsze objawy niewydolnosci nerek pod
postacia podwyzszenia pewnych parametrow we krwi.
> wet sledzi jego wyniki od 1,5 roku, zna go. mowi, ze trzeba to pilnowac, bo
> nerki i watroba najczesciej zabieraja koty w starszym wieku...
To prawda - ale to nie oznacza potrzeby dawania zdrowemu koty karmy dla
nerkowcow.
Wogole, w wiekszosci krajow rozwinietch dobrze pod katem poziomu
weterynarii - istnieje kilka rodzajow takich karm - od takich ktore maja
tylko lekko obnizony poziom bialka, do takich gdzie jest on naprawde niski.
I sie karme dobiera do nasilenia schorzenia, tak zeby ten niedobor bialka
byl minimalny - konieczny.
U nas sie dowala jedna karme i tyle, czesto zupelnie niepotrzebnie
narazajac juz i tak chore zwierze - na powazne niedobory.
Podawanie takiej karmy zdrowemu zwierzeciu moze przypominac karmienie
chudzielca majacego blyskawiczna przemiane materii jedzeniem
niskokalorycznym - zeby nie utyl bo przeciez otylosc tez jest choroba.
Niedozywienie takze.
> powiekszona tarczyca - tylko to
I warto by to bylo sprawdzic najpierw - czy przypadkiem kocurek nie ma
jakichs problemow z hormonami tarczycy - to rowniez czesty klopot kotow
starszych.
W Polsce ciezko jest wiarygodnie zbadac krew na poziom tych hormonow - wiem
ze lekarze z wetserwisu cos takiego oferuja.
I ja bym sie tym bardziej przejela.
Acz jesli kocurek nie ma jeszcze zadnych objawow zaburzen hormonalnych - to
nie za mocno na razie :)
>nie wiem, czy pamietasz, ja mialam przejscia
> z wetami, prawie 9 lat mialam weta, ktory je karmin renalem na wszelki
> wypadek, co poskutkowalo dramatycznie niskimi bialymi krwinkami u
> wszystkich.
Trudno zeby koty z niedoborami bialka nie byly oslabione :(
> teraz po 1,5 roku to sie poprawilo. na forum miau znalazlam weta
> i zbudza on moje wielkie zaufanie. ja juz nie chce zmieniac weta, ja sie
> zalamie:(
Nie zalamuj sie i nie zmieniaj ;)
Tylko nie ufaj bezgranicznie, walcz o swoje.
Pros o badania, jak bedzie marudzil to powiedz ze dla Twojego zdrowia
psychicznego tego potrzebujesz.
Jesli masz jakies watpliwosci - to szukaj odpowiedzi na wlasna reke, nie
ufaj slepo.
Byc moze wet jest przeczulony po jakims zlekcewazonym przypadku
niewydolnosci nerek i teraz sie tego dopatruje wszedzie.
Byc moze wogole ma na tym punkcie nadwrazliwosc lekka.
Tak bywa.
Ja np. po niestety - zlekcewazeniu u mojej kotki guzka i zbyt poznym jego
wycieciu teraz glaszczac koty (nie tylko swoje, inne tez) odruchowo
przeszukuje palcami skore szukajac roznych guzkow i zgrubien - i od razu
sieje panike ;)
Tak tez bywa :)
Weci czesto nie lubia jak im sie wlasciciel zwierzaka za bardzo wykazuje
wiedza - wiec musisz to robic dyplomatycznie :)
Ja jestem szczesliwa, bo co prawda nie z kotem ale z dzieckiem, ale udalo
mi sie w koncu trafic na lekarza ktory jest wrecz zachwycony gdy pytam sie
czy moze by takie badanie jeszcze zrobic, moze by sprobowac takiego
leczenia a nie innego, co ona o tym mysli.
Ostatnio byla zachwycona mascia ktora sama wynalazlam jako potencjalnie
pomocna dla mojego syna - stwierdzila ze o niej nie wiedziala, ze jeszcze
to posprawdza zeby miec pewnosc - ale widzi ze prawdopodobnie bedzie ja
zalecala bo jest nieporownywalnie mniej szkodliwa niz to co mogla mi sama
zaproponowac (niestety trzeba ja sprowadzac na wlasna reke bo w Polsce jej
nie ma).
Dziwna kobieta ;)
Ale to jest rzadkosc, lekarz tak wspolpracujacy z czlowiekiem, cieszacy sie
ze ten szuka na wlasna reke, ze nie idzie jak owca na rzez wierzac we
wszystko slepo.
Z wiekszoscia lekarzy trzeba bardzo ostroznie, ale robiac slodka minke i
twierdzac ze prosisz o jakies badanie bo chcialabys miec pewnosc - wszystko
zalatwisz jesli lekarz jest ok.
Bo jesli twardo odmowi sensownosci badania usg i zaleci karme nerkowa w
ciemno, na podstawie takich wynikow - to ja bym jednak troszke tego
zaufania do niego stracila.
> jeszcze mi sie przypomnialo, ze 2 kotki mialy bardzo malo plytek krwi pol
> roku temu. dostaly falvit i obecne wyniki pod tym wzgledem sa piekne:)
A mialy oba badanie robione jednoczesnie?
Jesli tak to istnieje spora doza prawdopodobienstwa ze krew za dlugo
odlezala zanim zostala zbadana, plytki sie pozlepialy i maszyna je zle
zliczyla.
Bardzo czesty blad laboratoryjny - w sumie patrzac na standarowa morfologie
powinno sie jedyne zwracac uwage na zbyt wysoki poziom plytek a zbyt niskie
rozwazac jedynie wtedy gdy wystepuja jakiekolwiek widoczne objawy skazy
krwotocznej lub jej podejrzenie.
Przy jakichs watpliwosciach robi sie dokladne badanie zeby miec pewnosc.
> Karma ta ma za zadanie zbic poziom mocznika.
> Gdy jest on niski, podawanie jej nie ma sensu.
> Wysoki poziom kreatyniny - z niskim poziomem mocznika moze swiadczyc
> czasem
> o chorobie nerek - aczkolwiek jest to tylko jedna z wielu potencjalnych
> przycznyn.
> Ale ja pisze o wysokim poziomie, przekroczeniu normy a nie 1.9.
powiedz mi, czy zdarza sie, ze twoj zaufany wet nie ma racji i mowisz mu, ze
nie zastosujesz sie do jego wskazan? czy mam szanse leczyc kota dalej u tego
weta bez zrywania stosunkow?
> I warto by to bylo sprawdzic najpierw - czy przypadkiem kocurek nie ma
> jakichs problemow z hormonami tarczycy - to rowniez czesty klopot kotow
> starszych.
on jakis czas temu sporo schudl. cukrzyce wykluczono, apetyt, nastroj i
wszystkie inne parametry - ok. niedoczynnosc (albo nadczynnosc-ciagle to
myle) tez powoduje chudniecie.
> W Polsce ciezko jest wiarygodnie zbadac krew na poziom tych hormonow -
> wiem
> ze lekarze z wetserwisu cos takiego oferuja.
> I ja bym sie tym bardziej przejela.
wet dal do ludzkiego laboratorium
> Acz jesli kocurek nie ma jeszcze zadnych objawow zaburzen hormonalnych -
> to
> nie za mocno na razie :)
nie wiem, jakie to moga byc. gdyby nie te wyniki badan, to on ma genialny
humor, apetyt. czasem ma zatwardzenie wiec mu daje olej parafinowy lub
duphalac. ma tez 2 ruchome male grudki na szyi - mial tez 3, ktora wet
(inny) naklul i okazala sie byc wypelniona zoltym plynem i krwia. te 2
grudki nie rosna.
> Ja np. po niestety - zlekcewazeniu u mojej kotki guzka i zbyt poznym jego
> wycieciu teraz glaszczac koty (nie tylko swoje, inne tez) odruchowo
> przeszukuje palcami skore szukajac roznych guzkow i zgrubien - i od razu
> sieje panike ;)
> Tak tez bywa :)
pamietam - to bym niewinny wlasnie ruchomy guzek?:(
> Ja jestem szczesliwa, bo co prawda nie z kotem ale z dzieckiem, ale udalo
> mi sie w koncu trafic na lekarza ktory jest wrecz zachwycony gdy pytam sie
> czy moze by takie badanie jeszcze zrobic, moze by sprobowac takiego
> leczenia a nie innego, co ona o tym mysli.
jak bede miala dziecko, to na pewno cie spytam o tego pediatre:)
> Ostatnio byla zachwycona mascia ktora sama wynalazlam jako potencjalnie
> pomocna dla mojego syna - stwierdzila ze o niej nie wiedziala, ze jeszcze
> to posprawdza zeby miec pewnosc - ale widzi ze prawdopodobnie bedzie ja
> zalecala bo jest nieporownywalnie mniej szkodliwa niz to co mogla mi sama
> zaproponowac (niestety trzeba ja sprowadzac na wlasna reke bo w Polsce jej
> nie ma).
rany, jestem pod wrazeniem tego, jaka madra jestes osoba...!!!
> Dziwna kobieta ;)
> Ale to jest rzadkosc, lekarz tak wspolpracujacy z czlowiekiem, cieszacy
> sie
> ze ten szuka na wlasna reke, ze nie idzie jak owca na rzez wierzac we
> wszystko slepo.
przypadkiem ja znalazlas?
> A mialy oba badanie robione jednoczesnie?
> Jesli tak to istnieje spora doza prawdopodobienstwa ze krew za dlugo
> odlezala zanim zostala zbadana, plytki sie pozlepialy i maszyna je zle
> zliczyla.
mialy, ale ja mam 3 koty - 3 mial plytki ok.
No nie wiem... USG jedno z lepszych, lekarz dobry i ...szczery - najlepsze
diagnozowanie stanu nerek to badanie krwi i moczu, wyjdzie wszystko, co chcemy
wiedzieć. I powiem szczerze, że mu ufam. Ale nie omieszkam przy najbliższym
spotkaniu pokazać wydruku z powyższych opinii "specjalistów z grupy
weterynaryjnej" - ciekawe, co na to powie.
Pozdrawiam
Wiewióra
-- -----------------------------------------------------------
Tu nie ma co dać sobie wmawiać lub nie, jeśli badanie robi prawdziwy
fachowiec na dobrym sprzęcie to wszystko może zobaczyć. Ja jako młode bardzo
dziewczę chorowałam przewlekle na nerki, miałam kamicę i piasek, trwało to
dość długo i w zasadzie do tej pory wskazane jest robić co jakiś czas
badania kontrolne.
I tak np robiąc pewnego razu z polecenia urologa badanie USG całego układu
moczowego u pewnego specjalisty ponoć dobrego, zostało zadane mi pytanie, "a
tak włściwie to dlaczego to badanie, bo ja tu nic nie widzę".
Natomiast parę ładnych lat później robiłam z kolei badanie USG wątroby i
dróg żółciowych w szpitalu, na sprzęcie dobrym ale nie najnowocześniejszym i
nagle pani doktor robiąca mi to badanie pyta, a pani to chorowała na nerki.
W opisie oprócz spraw dotyczących tematu zasadniczego można było przeczytać
prawa nerka po dość dawno przebytym stanie zapalnym.
I to jak dla mnie wystarczy za cały komentarz, choć dotyczy ludzia, a nie
zwierzaka, ale to chyba bez różnicy, chodzi o fachowość.
Pozdrawiam, Bożena.
> No nie wiem... USG jedno z lepszych, lekarz dobry i ...szczery -
Byc moze sa lekarze dobrzy i dobrzejsi.
Ja mialam usg nerek robione przez wielki autorytet wsrod warszawskich
nefrologow - dr. Keller.
Miala zupelnie odmienne zdanie od Twojego lekarze.
Moja kocica tez miala usg nerek robione przez dobrego specjaliste i jestem
pewna ze nerki ma zdrowiutkie.
>najlepsze
> diagnozowanie stanu nerek to badanie krwi i moczu, wyjdzie wszystko, co chcemy
> wiedzieć.
Bzdura i naprawde sie dziwie ze zona weta, ktora interesuje sie jego
zawodem - takie rzeczy wypisuje.
Zmiany w krwi sugerujace wyraznie ze z nerkami cos sie nie tak dzieje
pojawia sie dopiero przy zaawansowanej chorobie.
W moczu moga pojawic sie wczesniej - ale wcale nie musza. bywa tez ze sa
zle interpretowane.
A to chyba nie o to chodzi zeby chorobe wylapac dopiero wtedy gdy nerki sa
juz w wiekszosci zniszczone.
Jak zamierzasz za pomoca badan krwi i moczu stwierdzic ze kotka ma zlogi w
nerkach?
Jak zamierzasz wykryc torbiele nerkowe?
Jak za pomoca badania krwi i moczu stwierdzisz jaki procent nerek ulegl
zniszczeniu np. w wyniku zatrucia?
Jesli chodzi o diagnozowanie jako takie - to zawsze najlepiej jest
skorzystac z wielu roznych badan - dopiero wtedy ma sie pelny obraz tego co
sie dzieje. To oczywiste.
Jednak uwazam za dziwne twierdzenie ze usg nerek - nawet duzych, ludzkich -
jest niewiarygodne i nie ma sensu go robic, wystarczy badanie krwi
> I powiem szczerze, że mu ufam.
Alez ufaj sobie - Twoja sprawa :).
Ale nie wmawiaj nikomu ze badanie usg nerek jest badaniem niewiarygodnym i
pokazuje tylko jakies potezne zniszczenia.
>Ale nie omieszkam przy najbliższym
> spotkaniu pokazać wydruku z powyższych opinii "specjalistów z grupy
> weterynaryjnej" - ciekawe, co na to powie.
A to mnie akurat srednio interesuje - skoro uznaje ze badanie usg przez
niego robione praktycznie nic nie wykaze to w jaki sposob mam sie przejac
jego opinia w tym temacie?
Nawet nie zamierzam :)
> powiedz mi, czy zdarza sie, ze twoj zaufany wet nie ma racji i mowisz mu, ze
> nie zastosujesz sie do jego wskazan? czy mam szanse leczyc kota dalej u tego
> weta bez zrywania stosunkow?
Wszystko zalezy od tego jak mu to przekazesz.
Ja obecnemu wetowi i poprzedniemu dosyc czesto mowilam ze moze by sprobowac
tego a nie tamtego - na probe, co o tym sadzi.
Z obecnym wetem to robie to rzadko - bo przewaznie zgadzam sie z nim
calkowicie :)
Wiesz - sa weci z ogromna intuicja ktrzy na podstawie niewielu badan i
obejrzenia kota potafia postawic prawidlowa diagnoze.
Ale nawet taki wet na prosbe wlasciciela zwierzaka o zrobienie kilku badan
dodatkowych - o ile sa w porzadku - nie powinni odmowic.
Nie wiem, mi sie jeszcze nie zdarzylo zebym poprosila jakiegokolwiek weta o
dodatkowe badania i zeby odmowil.
O przepraszam, raz, jak bylam w ciazy i wymyslilam RTG kotki ;)
Bo byl sam i nie mialby kto jej przytrzymac ;)
> on jakis czas temu sporo schudl. cukrzyce wykluczono, apetyt, nastroj i
> wszystkie inne parametry - ok. niedoczynnosc (albo nadczynnosc-ciagle to
> myle) tez powoduje chudniecie.
Nadczynnosc.
Prtzy niedoczynnosci szybkosc metabolizmu spada, kot jest ospaly, malo sie
rusza, tyje.
> wet dal do ludzkiego laboratorium
Na poczatek powinno wystarczyc, jesli cos jest nie tak na tyle zeby dawac
objawy - to wyjdzie.
> nie wiem, jakie to moga byc. gdyby nie te wyniki badan, to on ma genialny
> humor, apetyt. czasem ma zatwardzenie wiec mu daje olej parafinowy lub
> duphalac. ma tez 2 ruchome male grudki na szyi - mial tez 3, ktora wet
> (inny) naklul i okazala sie byc wypelniona zoltym plynem i krwia. te 2
> grudki nie rosna.
Moze jakies otorbione torbielki.
Aczkolwiek wiesz juz jakie mam zdanie na temat wszelkich guzkow ;)
A co do wynikow - to prosze, nie pisz ze gdyby nie wyniki to on cos tam ;)
Wyniki ma piekne :)
Nawet jesli te nerki staja sie juz mniej wydolne powolutku - co jest
mozliwe, nawet prawdopodobne, w koncu kocurek juz taki w wieku powaznym a
nie mlodzienczym :) - to jeszcze baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo daleko im
do tego zeby mogly w jaki kolwiek sposob uzasadniac zle samopoczucie :)
U kota z niewydolnoscia nerek zle samopoczucie wynika glownie z zatrucia
mocznikiem i innymy produktami metabolizmu bialek.
One sa mocno trujace, gdy jest ich za duzo we krwi kot cierpi.
U kotow z zaawansowanym uszkodzeniem nerek pojawia sie tez anemia,
podwyzszone cisnienie krwi.
Twoj kocurek to okaz zdrowia i tyle :)
USG dla pewnosci bym zrobila, ale nie zeby zdiagnozowac galopujaca
niewydolnosc nerek ;) - ale zeby sprawdzic czy na pewno wszystko z nimi ok,
czy nie ma jakiegos przewleklego stanu zapalnego.
Zreszta Twoj kot jets juz w takjim wieku ze nawet gdyby kreatynine mial 1 -
to tez warto by mu bylo zrobic usg ukladu moczowego - zeby skontrolowac
stan nerek.
> pamietam - to bym niewinny wlasnie ruchomy guzek?:(
Niestety :(
> jak bede miala dziecko, to na pewno cie spytam o tego pediatre:)
A polecam - choc jest srednio wygodna do korzystania bo choc jest prywatna
to czeka sie na wizyte jakies 2 miesiace ;)
Poza tym ze jest pediatra - jest tez specjalistka chorob zakaznych i
parazytologiem (to ostatnie to chyba zamilowanie nie specjalizacja, acz
moge sie mylic :)
> rany, jestem pod wrazeniem tego, jaka madra jestes osoba...!!!
Nie madra - zdesperowana.
To roznica ;)
> przypadkiem ja znalazlas?
E tam przypadkiem, naszukalam sie jak dzika...
Po odwiedzeniu stada lekarzy ktorzy mi od progu stawiali bzdurna diagnoze,
zalecali takie leczenie ze dziecko by mi w kosmos wystrzelilo po kilku
miesiacach a na poprawe szans nie bylo - bez znalezienia przyczyny.
Musialam ja sobie znalesc sama, a jak znalazlam, to poszukalam lekarza
ktory tym sie zajmuje i tak do niej trafilam ;)
> mialy, ale ja mam 3 koty - 3 mial plytki ok.
Moze mial wczesniej krew zbadana a potem laborant mial przerwe sniadaniowa
;)
Nie wazne - w kazdym razie ja bym sie tym wynikiem wtedy nie przejmowala za
bardzo :)
Zreszta - i tak to juz wrocilo do normy, wiec nie ma sprawy :)
> Wszystko zalezy od tego jak mu to przekazesz.
> Ja obecnemu wetowi i poprzedniemu dosyc czesto mowilam ze moze by
> sprobowac
> tego a nie tamtego - na probe, co o tym sadzi.
> Z obecnym wetem to robie to rzadko - bo przewaznie zgadzam sie z nim
> calkowicie :)
a twoj wet jest na mokotowie?
> Nadczynnosc.
> Prtzy niedoczynnosci szybkosc metabolizmu spada, kot jest ospaly, malo sie
> rusza, tyje.
powiekszona tarczyca, ale ft4 wyszlo w normie. kotek nie jest ospaly i
ostatnio juz nie chudnie.
> Aczkolwiek wiesz juz jakie mam zdanie na temat wszelkich guzkow ;)
wiem, ale jak podejsc do tych guzkow? dac narkoze i nakluc? zeby zobaczyc
czy to guz, czy torbiel?
> Nie madra - zdesperowana.
> To roznica ;)
e tam, ja chyba jestem bardziej zdesperowana, a nie umiem interpretowac
wynikow, nie mam do tego glowy. u mnie dochodzi histeria, gdy z kotami
dzieje sie cos zlego, chyba za bardzo je kocham:(
> Zreszta - i tak to juz wrocilo do normy, wiec nie ma sprawy :)
kotki nie daja mi sie nudzic. wczoraj wracam z pracy, caly dom zarzygany,
kotek (ten, ktorego badania jako II prezentowalam) siedzi skulony, obolaly.
szybkie przelecenie mieszkania - nic nie wala sie pozartego, otworzonego,
nic. pedem do weta - kroplowke dostal, do wieczora jeszcze raz rzygnal, z
miejsca na miejsce niespokojnie sie przenosil, a wieczorem byl spowrotem
niegrzeczny - znaczy sie wrocil do zdrowia:) a ja niedlugo osiwieje chyba.