Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Krew w kale psa

4,279 views
Skip to first unread message

kolega

unread,
Apr 5, 2009, 11:40:02 AM4/5/09
to
Witam Duzy owczarek niemiecki 5 letni
nie ma żadnych dostrzegalnych objawów chorobowych
a oddaje kał z krwią wodnisty.

Nie ma temperatury, Kolor oczu i jezyka w normie .
Zachowanie w normie- apetyt jest, jest żywy biega.

Czy to coś poważnego ?


La Luna

unread,
Apr 5, 2009, 12:22:24 PM4/5/09
to
Pewnego wieczoru Sun, 5 Apr 2009 17:40:02 +0200 wiedźmin zdziwił się nieco,
gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.weterynaria zamiast rzucić
mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako kolega, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:


> Czy to coś poważnego ?

Krew w kale zawsze jest objawem bardzo niepokojacym.
I zawsze wymaga konsultacji lekarza - szczegolnie gdy trwa dluzej niz dzien
lub krwi jest duzo.
Przyczyn moze byc wiele - od jakiejs wirusowki, nawet parwowirozy, przez
pasozyty, zatrucie antykoagulantami, padnieta watrobe, po nowotwor.
A po drodze pewnie jeszcze cos by sie znalazlo :(


--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.

Sempiterna

unread,
Apr 5, 2009, 12:22:28 PM4/5/09
to

Użytkownik "kolega" <moje_serce_j...@op.pl> napisał w
wiadomości news:grajtk$81s$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

> Witam Duzy owczarek niemiecki 5 letni
> nie ma żadnych dostrzegalnych objawów chorobowych
> a oddaje kał z krwią wodnisty.

Oksymoron.
To JEST objaw chorobowy. BARDZO widoczny.

>
> Nie ma temperatury, Kolor oczu i jezyka w normie .
> Zachowanie w normie- apetyt jest, jest żywy biega.

Nas pytasz, nie weta?
Zawsze mi się zdawało, że sraczkowata krew z tyłka zdecydowanie powinna
zaniepokoić - z treści poruszanych przez wetów i przeczesanego netu,
najbardziej pasuje mi leptospiroza i parwo... obym się mylił (bo wetem
nie jestem i jedynie kojarzę fakty) i była to "pierdoła", bo jeśli się
nie mylę, to wtedy sytuacja jest poważna i brak pomocy psu, może
doprowadzić go do śmierci. Szybciutko do gabinetu. I pamiętaj, są
poważne choroby, z błahymi objawami, jak i odwrotnie, rzyg i haft na dwa
baty, a to jedynie lekka niestrawność. W każdym jednak przypadku trzeba
skonsultować sie z lekarzem, sraczka, hafty, odwadniają organizm i
pozbawiają elektrolitów, co może się mało ciekawie skończyć.
Lekarz-weterynarz nawodni psa, zbada, podejmie leczenie.

Za mało szczegłów podajesz, aby coś konkretnie powiedzieć, więc tym
bardziej możemy podejrzewać, że to wcale nie jest takie niewinne, jak
pokazujesz, że "nie ma dostrzegalnych objawów...".
Jak napisałem - szybciutko do weta, żadne tam, że niedziela wczesnym
popołudniem, czy "taksówki podwójnie liczą"... Przy chorobach, o które
sie obawiam, czas ma kluczowe znaczenie.

Obym był złym "prorokiem" i okazało sie to drobnostką... bo co w
sytuacji, gdy pomocy nie będzie, a okaże się, że to nie była drobnostka?

--
Nobody wanna see us together,
But it don't matter no.
Cause i got you babe...
(C) Akon - Don't matter.

kolega

unread,
Apr 5, 2009, 12:38:11 PM4/5/09
to
no ide jutro do weta z rana
ale na wsi w niedziele weta nie bede nie pokoil badzmy ludzmi zreszta nie
wiem czy by chcial czy jest w domu
itd


Sempiterna

unread,
Apr 5, 2009, 12:53:36 PM4/5/09
to

Użytkownik "kolega" <moje_serce_j...@op.pl> napisał w
wiadomości news:gramtd$7n2$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

> no ide jutro do weta z rana
> ale na wsi w niedziele weta nie bede nie pokoil badzmy ludzmi zreszta
> nie wiem czy by chcial czy jest w domu

My comment - oddaj tego psa komuś...
Sory, brutalne, ale zachowałeś się teraz bardzo nieodpowiedzialnie.

Sempiterna

unread,
Apr 5, 2009, 1:23:38 PM4/5/09
to

Użytkownik "kolega" <moje_serce_j...@op.pl> napisał w
wiadomości news:gramtd$7n2$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

Czyli na psie ci nie zależy tak naprawdę. Skoro nie robisz wszystkiego,
co powinieneś i co możesz. Gdyby ci dziecko chorowało 40 gorączki, to
też byś "jutro pójdę" mówił, bo "może nasz wsiowy lekarz jest pijany i
nie będzie chciał", czy jednak może przestałbyś robić z wyjazdu do
miasta wyprawę wysokogórską w Himalaje zimą od strony północnej?
Sąsiad nie podwiezie za flaszkę, albo dwie? Ee... no, nagle na wsi
wszyscy abstynenci?
Oby to była pierdoła, jak wcześniej pisałem... bo tak bywa. Tylko jeśli
pies zejdzie, nie pisz, że wieś głucha, czy weci to konowały.
Tymczasem nawadniaj psa - niech pije. Wodę.

Spotkała mnie kiedyś pewna pani, narzekała, że coś jest nie tak z jej
psiną. Z objawów pasowalo mi, że to... nieważne teraz co. Kazałem jej
iść do lekarza, tu i teraz. Zlekceważyła to. Za dwa dni płacze, że jej
sunia nie żyje. Była to rzecz, gdyby nie zlekceważona, piesek by 100/100
żył.
Może ta krewka u twojego, to błahostka. Ale może i nie. A co do
"niedostrzegalności objawów" - http://www.lekwet.siedlce.pl/, jest na
stronie głównej.

kolega

unread,
Apr 5, 2009, 2:04:41 PM4/5/09
to
mhm
do rana może dotrzyma.........
na psie mi zalezy bardziej niz na czymkolwiek ale.....
nie zawzze mozna przekonac rodziców

krew w kale to to nigdy nie jest blahostka...
nie zawsze mozna robic tak jak sie chce

DZiekuje za poswiecony czas i odpowiedzi
zaraz z rana bede u lekarza .....licze sie ze moze byc za pozno.....ze
wszystkim sie licze
ale wierze.............

" jak wierzy żołnierz zabity że w 7 niebie jest".....


Sempiterna

unread,
Apr 5, 2009, 4:21:51 PM4/5/09
to

Użytkownik "kolega" <moje_serce_j...@op.pl> napisał w
wiadomości news:grascs$k11$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

> mhm
> do rana może dotrzyma.........
> na psie mi zalezy bardziej niz na czymkolwiek ale.....
> nie zawzze mozna przekonac rodziców

To trzeba od razu o tym mówić...
Za dużo mieliśmy tutaj przypadków (błędy celowe, dla ekspresji) typu
"Muj piesek żyga czy mu przejdzie", bez nawet postawionego pytajnika.
Sam widzisz, jesteśmy na to mocno wyczuleni, a trudno zgadywać
telepatycznie...

> krew w kale to to nigdy nie jest blahostka...
> nie zawsze mozna robic tak jak sie chce

Coś o tym wiem.

>
> DZiekuje za poswiecony czas i odpowiedzi
> zaraz z rana bede u lekarza .....licze sie ze moze byc za
> pozno.....ze

Dbaj, aby pies się nie odwodnił, zadbaj w miarę możliwości o
elektrolity, minerały...
Najprostszym rozwiązaniem jest dosypać do wody szczyptę soli, ostrożnie,
bo sól jest dla psów trująca. Dlatego tylko szczyptę.

> wszystkim sie licze
> ale wierze.............

Trzeba wierzyć.
Najważniejsze, choć wiem, że trudne, nie okazywać psu lęku, strachu.
Zwierzaki dobrze wyczuwają nastroje.
Trudno mi zaproponować coś smaczniejszego niż wodę, nie wiedząc, co
konkretnie psu dolega, aby nie pogłębić uszkodzeń.
Jeśli toleruje mleko, w zasadzie może dostać, ogólnie, coś, co nie
pogłębi stanu zapalnego. Myślę, ale nie mogę teraz nic wymyślić... Jeśli
pies lubi coś kwaśnego, słonego (uwaga z solą), w ogóle,
elektrolitycznego... Na mysl przychodzi mi sok z kapusty kiszonej, może
troszeczkę, rozcieńczone, to też zawiera sól, pije się na kaca,
uzupełnia elektrolity, nawadnia, choć nie należy przesadzać z ilością -
bo przeleci przez organizm, jak sraka. Mala, rozcieńczona porcja może
jednak... Ewentualnie, soku z kiszonych ogórków łyżkę, może smakowo
okropne, ale też elektrolityczne. Jak pisałem - ostrożnie tam, gdzie
sól.
Głównie, pies powinien pić. Bez elektrolitów dzień raczej przetrzyma,
trochę ich tam będzie, odwodniony, różnie może być.
Zwróć uwagę na kolor moczu, kupy (tak, czerwona od krwi, ale przyjrzyj
się, czy jeszcze jest jakiś odcień), czy pies pierdzi, ile, jak
smrodliwie, nawet, czy i ile beka (psy też to robią, tylko mniej
"widowiskowo" niż ludzie), czy chce mu się haftać, i czy hafta, kolor
pawia, konsystencja, zawartość, nawet (tak, wiem, bueee) zapach. Czy
zmienił się oddech, czy przy chodzeniu nie zaczął się zataczać, utykać,
zrobił się wrażliwy przy dotykaniu, lub odmiennie, nienaturalnie skłonny
do zabawy... Wygląd oczu, uszu, skóry, zzapach potu, nos suchy/mokry,
ciepły/zimny (suchość i ciepłota nosa nie ma prostego przełożenia na
bycie zdrowym, czy chorym, zdarzają siuę psy bardzo chore, mające mokry
i zimny nos, a także zdrowe, mający suchy i ciepły), czy próbuje się
gryźć, choć tego nie robił, liże się inaczej niż zwykle, układa się przy
spaniu inaczej, niż zwykle... Długo by wyliczać. Zwróć uwagę na jak
najwięcej szczegółów, tutaj, oczywiście, na te sprawy związane z kupą,
nawet na to, czy pozycja przy "a-aniu" zmieniła się (co może świadczyć o
bólu, czy innym dyskomforcie), czy chodzi to robiąc.
Zapamiętaj maksymalnie dużo, co pies jadł przez ostatnie 48 godzin, oraz
z conajmniej tygodnia, co mógł zjeść/zjadł na spacerze, czy lizał jakieś
podejrzane siki (może złapać leptospirozę, to nie błahostka)...
To wszystko po to, że gdy lekarz spyta "coś jadł?", "coś pił?", itd.,
abyś mógł mu odpowiedzieć. Może nie zada takiego pytania, ale lepiej to
zapamiętać/zapisać niepotrzebnie, niż nie wiedzieć, co się z piesem
działo.
Niech mu zrobi badania przy tej okazji, w tej chwili nie podpowiem zbyt
dokładnie, co by było wskazane, ale badania ogólne krwi i moczu na pewno
nie zawadzą, nie są jakoś koszmarnie drogie, więc nie zbankrutujesz...
A w razie, gdyby nie daj Boże stalo się najgorsze, będziesz mieć chociaż
świadomość, żę zrobiłeś wszystko, co należało, oraz spokojniejsze przez
to sumienie.

Oczywiście, do gabinetu z samego rana jako pierwszy pacjent, gdy tylko
zostanie otwarty. Jeśli będzie możliwe, to z podwózką samochodem,
najwyżej na piechotę wrócicie, jeśli lecznica nie jest daleko i lekarz
pozwoli.

> " jak wierzy żołnierz zabity że w 7 niebie jest".....

Nie ma dowodu, że nie...

kolega

unread,
Apr 5, 2009, 4:32:00 PM4/5/09
to
Zrobiłem wszystko wg instrukcji pies nie wygląda zle nawet ma apetyt na
drobniutenki kawaleczek kielbaski ale mu nie dałem, niech doczeka do ranado
8 do gabinetu od razu z nim jade . Nie chce zreszta oceniac jego stanu
poprostu przy nim przesiedze noc.....

Droga Koleżanko Sepiterna bardzo serdecznie Dziekuję ci za poświecony mi
czas bardzo wiele czasu i uwagi . szkoda ze takich ludzi jak ty jest na
swiecie tak malo .....
Gdybys tu byla za tyle serca ile masz do zwierzat nosil bym cie na rekach
.... mam nadzieje ze ktos to robi...
bardzo serdecznie dziekuje ........jeśli mógł bym coś dla Ciebie zrobić to
chętnie to zrobię.

heh pomyśleć że kiedyś dostałem sie bez problemu na Wydział Med WET AR
Lublin ale dla kasy wybrałem farmacje......
najwiekszy zyciowy blad....... no ale coż życie jak piłka gra błedów.

M

unread,
Apr 6, 2009, 11:16:37 AM4/6/09
to

Użytkownik "kolega" <moje_serce_j...@op.pl> napisał w wiadomości
news:grajtk$81s$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

I tak i nie :)
Pierwsze - odrobacz, porzadnie. Kolega farmaceuta z pyrantelem, czy
prazykwantelem problemu miec nie powinien.
Drugie - lekka dieta, 24h, nie glodzic.
Jak nie pomoze to szybciutko do weta.


Mała Mi

unread,
Apr 6, 2009, 12:15:52 PM4/6/09
to

Użytkownik "M" <majke...@gazeta.pl> napisał ...

> Kolega farmaceuta z pyrantelem, czy prazykwantelem problemu miec nie
> powinien.

Naprawdę wierzysz w to, że jest farmaceutą ?
Z tymi pytaniami kompletnego laika i potrzebą
uzyskania zgody rodziców na wizytę z psem w lecznicy ?

Mała Mi

kolega

unread,
Apr 6, 2009, 12:46:04 PM4/6/09
to
mhm

odrobaczany byl w lutym

bylem u weta dostał wit K
i antybiotyki bo w sumie do konca nie da sie wiedziec o mu jest no i czekamy
krwia nie wymiotuje a kalu nie ma wcale
jest w miare zywy


Sempiterna

unread,
Apr 6, 2009, 6:46:57 PM4/6/09
to

Użytkownik "kolega" <moje_serce_j...@op.pl> napisał w
wiadomości news:grdc5h$psc$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

> bylem u weta dostał wit K
> i antybiotyki bo w sumie do konca nie da sie wiedziec o mu jest no i
> czekamy

Badania mogły by wyjaśnić. Gdyby dało się zrobić choć podstawowe,
morfologia, OB, analiza moczu...

> krwia nie wymiotuje a kalu nie ma wcale
> jest w miare zywy

Zwracaj uwage na szczegóły. Witamina K, jeśli była podstawa podania, to
średnio dobrze, daje krzepnięcie krwi. Mnie jednak kusi poznać
przyczynę, bo dawanie witaminy jest jednak uderzaniem w skutki, kojarzy
mi się to z sytuacją, gdy ktoś ma problem, że rani się żyletką, w
międzyczasie nakładając opatrunki. Są oczywiście choroby, gdzie
krzepnięcie ulega zaburzeniu, różnej "mocy", czy to jest przyczyna
wrodzona (jak hemofilia, nie wiem, czy i jaki odpowiednik mają psy), czy
np. małopłytkowość, która w odróżnieniu od hemofilii atakuje również
płeć żeńską i także zwierzęta. Czy to zatrucie, gdzie toksyna może
uszkadzać sprawy związane z czynnikiem krzepnięcia (np. trutka na
szczury), czy to jakiś uraz mechaniczny (najbliższa rzecz podobna do
żyletki i opatrunku) np. jakaś drobinka kostna gdzieś wbita i po
poruszeniu się, czy to od ruchów psa, czy przez "przetwarzane" jedzenie,
uraża znów miejsce zranienia... i kapie po kropelce. Jak widzisz,
przyczyny mogą być różne, a i tak nawet 1/10 nie podałem (nie jestem
kobietą) :))), stąd ważne jest obserwowanie szczegółów, one mogą czasem
dużo powiedzieć... Np. różnica w barwie i konsystencji krwi z pupci może
coś powiedzieć o przyczynie, o miejscu... czy jej dużo, czy jest czarna,
czy brunatna, ciemno-, czy jasno-czerwona, czy jeszcze inny kolor, jak
intensywnie zabarwiona... Obserwuj mocz, zwłaszcza jego kolor, zwróć też
uwagę na jego zapach, jeśli go znasz, czy się nie zmienił. Obserwuj
zmiany, jakie nastąpią po podaniu witaminy K, to też może dać choć
trochę rozjaśnienia do sprawy. Bądź czujny. Staraj sie psa nie forsować
i podawać lżejsze jedzenie. Miejmy nadzieję, że to chwilowa, że tak
powiem... niedyspozycja, zmniejszenie obciążenia przewodu pokarmowego
było by ze wszechmiar wskazane, możliwe, że jak się w końcu zagoi, to na
dobre i problem zniknie, i pies będzie mógł jeść jak dawniej. Uważaj
jednak, aby nie jadł NIC przyprawianego, żadnych kosteczek po pieczonym
kurczaku "bo to szyjki / miękkie główki kości / chrząstki / etc to nic
psu nie zrobią"... o co ja toczę boje ze swoją Mamą i nie jestem w
stanie wytłumaczyć, że to psu SZKODZI, zwłaszcza, że nieraz przyprawione
tak, że pali. Choć moje intensywne boje pomogły o tyle, że dostaje dużo
mniej i już nie robi kupy w proszku... Poza tym, rzadko jest pieczony
kurczak. Jak też, udało mi się "utargować", że dostaje naprawdę miękkie
końcówki i chrząstki, staram się jednak po obiedzie wywalić od razu to
do śmieci, zanim trafi do psa. Ja mimo to boję się... Choć już jest dużo
lepiej w tym względzie. Mój pies ma 8 lat.
Nie masz może takiej sytuacji w domu? (w skrócie - chodzi o postawę -
jak coś dać przy stole (mój nie dostaje na szczęście), czy uczyć
posłuszeństwa, to "to jest mój pies", a jak zachoruje, coś zbroi, etc.,
to "to jest twój pies"...?) Czy pies po takim obiedzie ma zablokowaną
możliwość wyciągnięcia "smakołyku" ze śmieci?
Próbuję znaleźć, fakt, trochę na ślepo, czy może jest jakas przyczyna
zewnętrzna, "ludziozależna", albo i "ludzioniezależna", takie moje
"zboczenie" nie do końca zawodowe (ale i nie to "wiadomo jakie") :)), że
niekiedy za mocno zagłębiam się w szczegóły... Pamiętaj, to może nie być
łatwe, ale badaj niuanse, równolegle bądź czujny i pruj do doktora
(jeśli masz rzeczywiście dobrego, do do niego, jeśli nie, to rozeznaj,
gdzie jest w miarę blisko jakiś), gdyby coś się złego zaczęło dziać,
postaraj się, o ile to możliwe, o kontakt, który będzie można
zrealizować nawet w nocy, który oby nigdy nie był potrzebny.

jowar

unread,
Apr 7, 2009, 2:31:33 AM4/7/09
to

Postaram sie w punktach

1. Pieskowi sie poprawilo przespal cala noc prawie bez szemrania
2. Kolor moczu slomkowy może zółtawy
3 Pies pije czysta wodę w średnich ilościach
4 Zwymiotował raz białą czystą flegmą

5 Kupy albo nie zaobserwowałem albo nie robił
5 Biore go na delikatne przebieżki bardzo wolne spacerki
nie biegamy tylko pareset metrów przechodzimy się bardzo wolno

6 Kostek ostrych nie jada no chociąż może coś tam zjadł nie wiem do końca bo
raczej daje mu gotowaną kość rurkę a to co nie zje to do kosza

7 Niby wchodzi w grę trutka na szczury ale.....
Trutkę sasiad zakładał w swojej stodole ale to dobry sąsiad jak pies
zachorował to przyniósł cały opis trutki to trutka nowej generacji z
witamina k jako odtrutka - marne bardzo marne szanse aby ten pies to zjadł
ze wzgledu na usytułowanie domostw

8 w domu mam 3 psy w tym dwa malem kundelki no i ten duzy
i tym dwóm skubanym nic nie jest a tylko duzy jest chory a te dwa male
wszedzie za nim laza i raczej to one mu zjadaja wszystko spod nosa

9 Nie obserwuje zmian w uszach czach psa ruchach

10 Bardzo delikatna próba stwiedzenia czy cos go boli na macanego dala wynik
pozytywny

12 lekarz badajacy go nie stwiedził gorączki

13 Pies ma apetyt na kielbase ale mu jej nie daje tak tylko sprawdzilem
dajac mu do powachania

14 Nie wykazuje zaburzeń ruchu i obserwacji gania z piłka

15 Dostal wczoraj antybiotyki dzis jedziemy znow do pani wet

16 wit k podawalem mu doustnie co 8 godzin

17 kolor jezyka nie jest jasnorozowy ale nie jest siny czy purpurowy
okreslil bym go jako jasnoczerwony

18 Czy ktos mu nie podrzucił trutki no marne szanse ale wszystko mozliwe
ludzie to pasztety straszne
19 Pies nie byl szczepiony na nosowke i parwo a tylko na wscieklizne

20


Sempiterna

unread,
Apr 7, 2009, 5:59:49 AM4/7/09
to

Użytkownik "jowar" <moje_serce_j...@op.pl> napisał w wiadomości
news:gres3r$hor$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

>
> 4 Zwymiotował raz białą czystą flegmą

Zwłaszcza rano, jeśli nie za często, to nic strasznego.

> 5 Kupy albo nie zaobserwowałem albo nie robił

Ważne, czy sraczkuje, czy coś leci, czy czysto.

> 5 Biore go na delikatne przebieżki bardzo wolne spacerki
> nie biegamy tylko pareset metrów przechodzimy się bardzo wolno

W każdym razie oszczędzaj, organizm może być osłabiony, potrzebuje
energii na regenerację, oczywiście ze dwa kroczki truchcikiem nie
zaszkodzą, byle nie forsować.

> 6 Kostek ostrych nie jada no chociąż może coś tam zjadł nie wiem do
> końca bo raczej daje mu gotowaną kość rurkę a to co nie zje to do
> kosza

To właśnie te najgorsze, najbardziej niebezpieczne.

> 8 w domu mam 3 psy w tym dwa malem kundelki no i ten duzy
> i tym dwóm skubanym nic nie jest a tylko duzy jest chory a te dwa male
> wszedzie za nim laza i raczej to one mu zjadaja wszystko spod nosa

Trudno orzec... może coś podpasowało, może mocz jakiejś suczki,
zwłaszcza z cieczką...? Czyli by tu raczej odpadło.

> 10 Bardzo delikatna próba stwiedzenia czy cos go boli na macanego dala
> wynik pozytywny

Pozytywny, znaczy, ze boli...

> 12 lekarz badajacy go nie stwiedził gorączki

To dobrze, sporo potencjalnych problemów odpada.

> 13 Pies ma apetyt na kielbase ale mu jej nie daje tak tylko
> sprawdzilem dajac mu do powachania

Cieniutki plasterek można dać, ale faktycznie, lepiej poczekać, aż się
wyprostuje.

> 19 Pies nie byl szczepiony na nosowke i parwo a tylko na wscieklizne

Przy okazji, jak wydobrzeje i przyjdzie termin, warto i na to spróbować,
w razie czego chociaż złagodzą przebieg.

Wrócę do punktu 6 - do natychmiastowej eliminacji. Właśnie to, owe
rurki, to jest najgorsze ryzyko w kościach, zwłaszcza w drobiowych i z
dziczyzny/wieprzowych. Ale w ogóle, gotowane nie służą, mój pies robił
po nich kupę w proszku. Jak już musi dostać, to raczej główki, które są
miększe i nie mają tylu ostrości. Nie daj Boże złamie się rurka i pies
połknie taki kawałek... może się to różnie skończyć, od chwilowej
niedyspozycji, do nawet ciężkiego przypadku, zależnie od uszkodzeń.
Lepiej dać kość surową wołową, bezpieczniejsza, pies będzie mieć długo
rozrywkę przy zgryzaniu tejże.

jowar

unread,
Apr 7, 2009, 8:38:58 AM4/7/09
to
wynik uciskowy na ból NEGATYWNY
chociaz bardzo mocno nie uciskalem raczej delikatnie na zoladek watrobe itd

w poprzednim mailu sie przejezyczelem

a apropos jezyka to ma taki mocniej czerwony ale to moze byc wynika
antybiotykow i wit K bo dzis byl 2 raz u weta
a jutro jedziemy 3 raz skoro pani WET tak chce to niech tak bedzie

kuracji antybiotykowej sie nie przerywa jak mnie uczono :P


Sempiterna

unread,
Apr 7, 2009, 8:21:58 PM4/7/09
to

U�ytkownik "jowar" <moje_serce_j...@op.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:grfhkp$aej$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

> a apropos jezyka to ma taki mocniej czerwony ale to moze byc wynika
> antybiotykow i wit K bo dzis byl 2 raz u weta
> a jutro jedziemy 3 raz skoro pani WET tak chce to niech tak bedzie
>
> kuracji antybiotykowej sie nie przerywa jak mnie uczono :P

Otďż˝ to. Trzymam kciuki.

kolega

unread,
Apr 8, 2009, 5:09:06 PM4/8/09
to
jest dobrze wszystko juďż˝
ale do tej pory nie wiadomo co mu bylo
i co roku na wiosne tak lub podobnie choruje
co rok wczesna wiosna


Sempiterna

unread,
Apr 11, 2009, 1:00:06 PM4/11/09
to

Użytkownik "kolega" <moje_serce_j...@op.pl> napisał w
wiadomości news:grj4am$crg$1...@nemesis.news.neostrada.pl...
> jest dobrze wszystko już

> ale do tej pory nie wiadomo co mu bylo
> i co roku na wiosne tak lub podobnie choruje
> co rok wczesna wiosna

Przyuważ, czy nie będzie miał podobnego epizodu kolo środka jesieni.
Na następną wiosnę dokładnie zapamiętaj, notuj, co je, gdzie chodzi, ty
zaś zorientuj się, czy w okolicy są jakieś opryski, lub czy np. nie
trafia mu się "buteleczka kacyka" - chodzi o półlitrową butelkę soku z
kiszonej kapusty - kupiłem w sklepie, wypiłem po wyjściu, już jak
doszedłem do domu to "wpadłem" w pewien paradoks :)) Może to jest u
Twojego psa, wtedy może być mało groźne, aby tylko się nie odwodnił - po
"Kacyku" nie miałem żadnych sensacji poza paradoksem :) Oczywiście, w
Twoim przypadku owym "paradoksalnym" czynnikiem będzie raczej co innego.

paula.k...@gmail.com

unread,
Nov 10, 2012, 10:50:00 AM11/10/12
to
moje malenstwo amstaf z boksim pregusiem 70 cm. wysokosci 14 latek robi kupe z krwia! wet zalecil nie dawanie kosci! ON NIE MA PRAWIE ZEBOW WIEC ROBIE JEMU PAPKI!

wyspa4...@wp.pl

unread,
Dec 15, 2017, 8:21:27 AM12/15/17
to
Zrób mu badania krwi i go prześwietl szukaj w stronę chłoniaka lub białaczki . To najważniejsze bo te dwie choroby praktycznie nie są zauważalne dopiero ostatnie stadia można to dostrzec . Sprawdź samemu węzły chłonne u psa czy są powiększone to najważniejsza czynność którą możemy sami sprawdzić w domu , jeśli ma powiększone to powiedz to weterynarzowi jak jest prawdziwym weterynarzem powinien wiedzieć jakie ma robić badania ale sam mu podpowiedz by badał w stronę tych chorób co wyżej napisałem.

0 new messages