--
"Obłęd polega na powtarzaniu tych samych zachowań w nadziei, że dadzą
inne rezultaty."
każdy może być człowiekiem
pytanie po co
pozdrawiam,
jacek
Kiedys ktos fajnie powiedział.. Ksiądz to był nawet. Ktos zadał mu
pytanie i brzmiało mniej wiecej tak: Jak to jest że tylu ludzi wierzy w
boga, a ja nie jestem do wiary przekonany? Odpowiedz brzmiała:
widocznie jestes na tyle madrym i odpowiedzialnym czlowiekiem ze bog
uznał ze nie musi sie toba zajmowac.
I tak to wyglada. Ludzie ktorzy nie mają czasu na wlasne przemyslenia,
nie analizują swiata potrzebują kogos kto ich poprowadzi za reke, chodzą
do kosciola posluchac ksiedza. Rytualnie wypelniaja obrzedy, wmawiają
sobie jak bardzo zgrzeszyli i że generalnie mają sie czuc zakompleksieni
i sie nie wywyzszac bo inaczej pojda do piekla. Super układ.
Religia to nie jest wiara. Religia pełni ważną funkcje obok polityki.
Sluzy do uprzeciętniania i ujednolicania społeczenstwa. Tworzy jedną
ogromną grupe społeczną.
Daje pocieszenie i komfort psychiczny... Coż, jeden woli życ w słodkim
ułudnym światku, ktos inny swiadomie (w przeciwienstwie do wyboru
religii w ktorej sie po prostu rodzimy) decyduje sie na bardziej
spontaniczne, nieprzewidywalne i ryzykowne życie, decyduje sie być wciąż
poszukującym, wciąż sie rozwijac, szukac odpowiedzi a nie wyreczac sie
swietą księgą.
Zwyrodniały katolicyzm trzody O. Rydzyka, niedzielni katolicy, ktorzy
przez reszte tygodnia robia glupoty i za swoje postepowanie obwianiają
niemilosiernego boga, zamiast obwiniac wyłącznie siebie, komercjalizacja
swiąt.. co to ma byc? Religia stała sie rozrywką i jednostka sie w niej
całkowicie zgubiła. Gdzie tu rozwoj, zrozumienie siebie, zaduma...
Dobra, dupa tam
każdy może być człowiekiem
pytanie po co
''''''''''''''''''''''
CZYIM czlowiekiem?
A po co, to sie okaze, ile kto ma do zaproponowania...
P-Kol
--
pozdrawiam
P.L.U.T.O.N.: Positronic Lifeform Used for Troubleshooting and Online
Nullification
> Było sobie wielu uczonych, np Galileusz, Newton... Kazdy z nich kiedy
> dochodził to granic swojego poznania tlumaczył wszystko co było poza
> jego zasięgiem w prosty sposob: "inteligentny projekt".
Gdyby projekt nie był inteligentny, nie byłoby możliwości, aby go
naukowo zbadać.
Na ten przyklad, naukowo zbadano (ostatnio) ze pedalstwo jest NORMALNOSCIO
Kol
Pomiedzy bredniami piszesz wiele madrych rzeczy, ino niczym
slepiec ktorego kiedys kulawy naprowadzil na wlsciwe drogi..
Piszesz o rzeczach ktorych nie doswiadczyles.
Wiary poprzez dotkniecie boze, potwierdzone ostatecznie cudami.
A wiara sie pojawia, jak sie zxaczyna wg. niej zyc, nie odwrotnie.
Nie pokaz cuda >> uwierze.
Jest: uwierz > zobaczysz cuda i dowody ( proba wody i ognia tysz..)
Owszem, katolizm RZYMSKI (( kazdy chrzescijanin to katolik zwykly BTW)
jest parodia wiary.Owszem.. wiara i religia to 2 sprawy i to ludzie relogijni
ukrzyzowali
( na szczescie dla nas ) Chrystusa.
Niemniej, RM i o.Rydzyk nie sa zwyrodnialcami, katole maja prawo do rozmow, informacji
wg. wlöasnego uznania i swiatopoglöadu, a jesli tego nie widzisz,
to wbrew calej eurydycji tu okazanej, jestes durniem i chamem
ze o porstactwie nie wspomne
Pozdrawiam setrdecznie KOL (ktaolik - nie - R )
Tak jak i dżuma z cholerą. Przekleństwo grzechu pierworodnego.
Jestem ka<tolikiem
( tzn. nie Rrrr-K, acz wlasciwie formalnie mnie PONOC chrzcono, jesli wierzyc dokumentom
z PRLu)
ale dzis, nigdzie nie widze w Biblii pojecvia grzechu pierworodbego,
a tym bardziej, mozliwosci jego jednorazowego, (i to w nieswiadomosci) zmycia.
To chyba potrzebna jakas specjalna MOC KAPLANOW, zastepcow Boga,
a wlasciwie.. NASTEPCOW ;)
PS Biblia mowi o CIELE GRZECHU ( flesh - a nie - Body )
i nosimy je cale zycie, i mamy codzien krzyzowac wraz namietnosciami.
BEZ> POMOCY KAPLANAS, a z Bogiem, Duchem Sewietym
( niestety, nie Maryja ;)
Kol
:-))))
Jednak zadaje sobie trud żeby nad tym rozmyslac
>
> Piszesz o rzeczach ktorych nie doswiadczyles.
> Wiary poprzez dotkniecie boze, potwierdzone ostatecznie cudami.
> A wiara sie pojawia, jak sie zxaczyna wg. niej zyc, nie odwrotnie.
Nie, wiara to żalozenie sobie pewnego filtra na oczy. Tak może byc z
kazdą wiarą,religią. Możesz uweirzyc w cokolwiek i nagle zacznie sie
wydawać, że dookoła dostrzegasz działanie boga lub cos innego na co
jestes przygotowany i czego podswiadomie szukasz. To jeden z błędów
poznawczych, cos w rodzaju myslenia życzeniowego (wishful thinking),
albo myślenia przesądnego (superstitious thinking), kiedy zauważamy
tylko to co chcemy widzieć, reszte ignorujemy, lub też szukamy pewnego
wzorca pomiędzy naszymi działaniami a tym co faktycznie sie dzieje. Np.
człowiek może swoje szczęscie, że np przezył w wypadku przypisac temu,
że przed wejsciem do samochodu zrobił znak krzyza i sie pomodlił. To
jest jak przesąd, rownoważny z tym żeby nie przechodzic pod drabiną, bo
moze cie spotkac nieszczescie. Co najciekawsze, to jest tak gleboko
zakorzenione w człowieku, że po przejsciu pod drabiną jego mysli
zaczynają sie skupiac na jednym - nieszczesciu. Jest przygotowany na to
że nastąpi cos niedobrego. A takie nastawienie sprawia, że zaczynami
szukac tch niedobrych rzeczy żeby potwierdziły nasze przypuszczenia a
ignorujemy wszystko to, co temu przeczy.
>
> Nie pokaz cuda >> uwierze.
> Jest: uwierz > zobaczysz cuda i dowody ( proba wody i ognia tysz..)
Nie jestem z tych ktorzy oczekują cudów żeby uwierzyć. Uwierz >
zobaczysz cuda i dowody - j.w.
>
> Owszem, katolizm RZYMSKI (( kazdy chrzescijanin to katolik zwykly BTW)
> jest parodia wiary.Owszem.. wiara i religia to 2 sprawy i to ludzie relogijni
> ukrzyzowali
> ( na szczescie dla nas ) Chrystusa.
>
> Niemniej, RM i o.Rydzyk nie sa zwyrodnialcami, katole maja prawo do rozmow, informacji
> wg. wlöasnego uznania i swiatopoglöadu, a jesli tego nie widzisz,
> to wbrew calej eurydycji tu okazanej, jestes durniem i chamem
> ze o porstactwie nie wspomne
Tak? Ja uwazam że wlasnie ci ludzie, wiekszosc sluchaczy R.M. emanują
prostactwem, chamstwem i durnotą. Nienawiść ich zżera i to wlasnie oni
mają zero tolerancji.
>
> Pozdrawiam setrdecznie KOL (ktaolik - nie - R )
>
Biblia nie podaje, że to, czego nie ma w Biblii, nie ma racji
bytu. Tak uważają ludzie, którzy nie mają Tradycji i szukają
oparcia w Piśmie niczym saduceusze, błądząc po omacku.
Biblia dosc wyraznie odnosi sie do ludzkich nauk, babskich basni
i dodawania do niej.
Akurat trzymanie sie jej, jest wszystkim, tylko nie bladzeniem po omacku
( trzeba troche swiatla bozego by wiedziec nawet co to omacek ;)
Kol
>| Biblia nie podaje, że to, czego nie ma w Biblii, nie ma racji
>| bytu. Tak uważają ludzie, którzy nie mają Tradycji i szukają
>| oparcia w Piśmie niczym saduceusze, błądząc po omacku.
>
> Biblia dosc wyraznie odnosi sie do ludzkich nauk, babskich basni
To jest zupełnie coś innego.
> i dodawania do niej.
Raczej dodawania do tylko jednej księgi biblijnej.
Ksiąg w Biblii jest wiele i tylko w jednej jest o tym mowa.
> Akurat trzymanie sie jej, jest wszystkim, tylko nie bladzeniem po omacku
> ( trzeba troche swiatla bozego by wiedziec nawet co to omacek ;)
Bardzo słusznie. Gdyby sama Biblia wystarczała, to światło Boże
nie byłoby potrzebne :-)
Tyle ze nauka o grzechu pierwotnym i jego zmywaniu przez kaplanow
w jednorazowym (jak CHLEB Panski) akcie CHRZTU
nie ma zadnego pokrycia w calym Nowym Testamencie, natomiast,
kazdy List Pawlowy (i inne) po 100 razy ukazuja na czym polega
zycie chrzescijanskie, walka ducha z cialem i na odwrot
( niczym w religiach wschodu) i jak wyglada Kosciol Chrystusowy,
w odroznieniu od tego stworzonego Edyktem Mediolanskim.
Swiatlo Boze, jak i WIARE prawdziwa otrzymuje sie wlasnie dzieki SLOWU BOZEMU
tak ze, wtedy takie oczywistosci staja same niemal przed oczymi
Kol
> Biblia nie podaje, że to, czego nie ma w Biblii, nie ma racji
> bytu. Tak uważają ludzie, którzy nie mają Tradycji i szukają
> oparcia w Piśmie niczym saduceusze, błądząc po omacku.
> Tyle ze nauka o grzechu pierwotnym i jego zmywaniu przez kaplanow
> w jednorazowym (jak CHLEB Panski) akcie CHRZTU
> nie ma zadnego pokrycia w calym Nowym Testamencie
To Ty tak uważasz. Widzę, że reprezentujesz saducejskie podejście
do Pisma. Oni też odrzucali tradycję ustną. I skończyli jak
skończyli.
> Nie, wiara to żalozenie sobie pewnego filtra na oczy.
Jest filtrem tylko w przypadku ludzi wymagających owej "ręki", która
poprowadzi i pomoże im iść. Zdają się tylko na "boskie zrządzenie". Też
dobry sposób na przebycie swej drogi, ale bierny. Czyli osiąga się tylko
niezbędne minimum.
W przypadku ludzi mobilnych mentalnie czyli wolnych (TAK!!!) wiara wynika
ze ZGODNOŚCI ich własnego stanowiska ze stanowiskiem Kościoła. JA tak
właśnie wybrałam środowisko swego funkcjonowania - nie mówię tu o ludziach,
lecz o stosunku do dobra i zła, wyborach życiowych, zasadach ich
dokonywania. Ludzie w końcu bywają różni, to nieważne, że nie wszyscy oni w
Kościele mi odpowiadają - mają prawo być kalecy, jak to ludzie.
> Tak może byc z
> kazdą wiarą,religią. Możesz uweirzyc w cokolwiek i nagle zacznie sie
> wydawać, że dookoła dostrzegasz działanie boga lub cos innego na co
> jestes przygotowany i czego podswiadomie szukasz. To jeden z błędów
> poznawczych, cos w rodzaju myslenia życzeniowego (wishful thinking),
> albo myślenia przesądnego (superstitious thinking), kiedy zauważamy
> tylko to co chcemy widzieć, reszte ignorujemy, lub też szukamy pewnego
> wzorca pomiędzy naszymi działaniami a tym co faktycznie sie dzieje. Np.
> człowiek może swoje szczęscie, że np przezył w wypadku przypisac temu,
> że przed wejsciem do samochodu zrobił znak krzyza i sie pomodlił. To
> jest jak przesąd, rownoważny z tym żeby nie przechodzic pod drabiną, bo
> moze cie spotkac nieszczescie. Co najciekawsze, to jest tak gleboko
> zakorzenione w człowieku, że po przejsciu pod drabiną jego mysli
> zaczynają sie skupiac na jednym - nieszczesciu. Jest przygotowany na to
> że nastąpi cos niedobrego. A takie nastawienie sprawia, że zaczynami
> szukac tch niedobrych rzeczy żeby potwierdziły nasze przypuszczenia a
> ignorujemy wszystko to, co temu przeczy.
To, o czym piszesz, to cecha ludzi, którzy są w stanie operować tylko na
konkretach - czyli: dostałem coś, więc wierzę. Albo: wierzę, więc coś
dostałem.
A co powiesz o tych, którzy wierzą pomimo tego, że nie zostali wcześniej
ani w następstwie obdarzeni żadną wartością powszechnie uważaną za
"chodliwą"? Wierzą tylko dlatego, że i tak zasady np. chrześcijańskie
zbiegają się z ich poglądami. Wiesz, to tak, jak np. o: lubię zestaw różu
indyjskiego z trawiastą zielenią, choć wszyscy mi mówią, że to idiotyczny
zestaw. Ale ja go lubię, patzrenie na niego sprawia mi przyjemność.
Spotykam wreszcie innych ludzi z takim samym pozytywnym odczuwaniem gry
tych dwóch konkretnych (choć zaskakujących w zestawie) kolorów - i oto już
nie uważam siebie za ekscentryczkę (jak mi wmawiano), lecz widzę, że moje
widzenie kolorow i ich oddziaływania na siebie nawzajem jest rozumiane i
podzielane przez większa grupę, a w dodatku ktoś wczesniej już ten zestaw
wymyślił i upowszechnił jako słuszny... Tak było u mnie z Kościołem, do
którego przystąpiłam jako dorosła.
>
>>
>> Nie pokaz cuda >> uwierze.
>> Jest: uwierz > zobaczysz cuda i dowody ( proba wody i ognia tysz..)
>
> Nie jestem z tych ktorzy oczekują cudów żeby uwierzyć. Uwierz >
> zobaczysz cuda i dowody - j.w.
Ja też nie.
Ja po prostu wiem, co mam myśleć - bez cudów.
>>
>> Owszem, katolizm RZYMSKI (( kazdy chrzescijanin to katolik zwykly BTW)
>> jest parodia wiary.Owszem.. wiara i religia to 2 sprawy i to ludzie relogijni
>> ukrzyzowali
>> ( na szczescie dla nas ) Chrystusa.
>>
>> Niemniej, RM i o.Rydzyk nie sa zwyrodnialcami, katole maja prawo do rozmow, informacji
>> wg. wlöasnego uznania i swiatopoglöadu, a jesli tego nie widzisz,
>> to wbrew calej eurydycji tu okazanej, jestes durniem i chamem
>> ze o porstactwie nie wspomne
>
> Tak? Ja uwazam że wlasnie ci ludzie, wiekszosc sluchaczy R.M. emanują
> prostactwem, chamstwem i durnotą. Nienawiść ich zżera i to wlasnie oni
> mają zero tolerancji.
Tak, jest ich wielu, jak i wśród nie-słuchaczy R.M.
Po prostu jak wśród ludzi zwykle bywa.
--
====================================================================
"Jestem sam dla siebie bohaterem, ale jestem zbyt wielkim tchórzem, aby sam
sobie to przyznać."
M.A.S.H.
> Pytanie wytworem której półkuli jest BÓG? W pierwszej chwili możnaby
> pomyślec że prawej. Ale nie, Bóg jest wytworem półkuli lewej, wytworem
> logiki która wszystko co niepojęte wsadza do jednego worka, kategoryzuje
> - dzialanie Boga.
Tylko głupi ludzie rzeczy niepojęte kładą wyłącznie na karb Boskiej
działalności.
Człowiek mądry klasyfikuje nawet rzeczy niepojęte (mądrość pozwala to
robić, o dziwo) - na dwie grupy: możliwe do pojęcia w przyszłości
(niekoniecznie osobiście, ale w ogóle przez ludzi) oraz na niemożliwe do
wyjaśnienia żadną drogą i w żadnym czasie.
Nad tymi drugimi się przestaje zastanawiać.
Ale nie ma ich wcale aż tak wiele, aby nie móc po prostu uwierzyć.
Co było pierwse: kura czy jajko? ;>
> A co powiesz o tych, którzy wierzą pomimo tego, że nie zostali wcześniej
> ani w następstwie obdarzeni żadną wartością powszechnie uważaną za
> "chodliwą"? Wierzą tylko dlatego, że i tak zasady np. chrześcijańskie
> zbiegają się z ich poglądami.
Mi sie wydaje że to po prostu wypełnianie społecznych wzorców w tym
przypadku.
> Wiesz, to tak, jak np. o: lubię zestaw różu
> indyjskiego z trawiastą zielenią, choć wszyscy mi mówią, że to idiotyczny
> zestaw. Ale ja go lubię, patzrenie na niego sprawia mi przyjemność.
> Spotykam wreszcie innych ludzi z takim samym pozytywnym odczuwaniem gry
> tych dwóch konkretnych (choć zaskakujących w zestawie) kolorów - i oto już
> nie uważam siebie za ekscentryczkę (jak mi wmawiano), lecz widzę, że moje
> widzenie kolorow i ich oddziaływania na siebie nawzajem jest rozumiane i
> podzielane przez większa grupę, a w dodatku ktoś wczesniej już ten zestaw
> wymyślił i upowszechnił jako słuszny... Tak było u mnie z Kościołem, do
> którego przystąpiłam jako dorosła.
>
>>> Nie pokaz cuda >> uwierze.
>>> Jest: uwierz > zobaczysz cuda i dowody ( proba wody i ognia tysz..)
>> Nie jestem z tych ktorzy oczekują cudów żeby uwierzyć. Uwierz >
>> zobaczysz cuda i dowody - j.w.
>
> Ja też nie.
> Ja po prostu wiem, co mam myśleć - bez cudów.
To wielka wartosc
>
>>> Owszem, katolizm RZYMSKI (( kazdy chrzescijanin to katolik zwykly BTW)
>>> jest parodia wiary.Owszem.. wiara i religia to 2 sprawy i to ludzie relogijni
>>> ukrzyzowali
>>> ( na szczescie dla nas ) Chrystusa.
>>>
>>> Niemniej, RM i o.Rydzyk nie sa zwyrodnialcami, katole maja prawo do rozmow, informacji
>>> wg. wlöasnego uznania i swiatopoglöadu, a jesli tego nie widzisz,
>>> to wbrew calej eurydycji tu okazanej, jestes durniem i chamem
>>> ze o porstactwie nie wspomne
>> Tak? Ja uwazam że wlasnie ci ludzie, wiekszosc sluchaczy R.M. emanują
>> prostactwem, chamstwem i durnotą. Nienawiść ich zżera i to wlasnie oni
>> mają zero tolerancji.
>
> Tak, jest ich wielu, jak i wśród nie-słuchaczy R.M.
> Po prostu jak wśród ludzi zwykle bywa.
>
--
Niekoniecznie aż wartość, ale na pewno dużo dająca ufność we własną
intuicję.
Po prostu ufam sobie - bo się do tej pory na sobie nie zawiodłam. Śmieszne,
ale proste, oczywiste i prawdziwe.
Po prostu trzeba pozbyć się zakłamania i nie dac sobą powodować każdemu,
kto wydaje się mądrzejszy czy bardziej upoważniony do dyktowania, po prostu
uwierzyć w siebie, w swoją osobistą zdolność podejmowania trafnych wyborów.
Czyli - zaufać sobie.
Wtedy jest się w zgodzie także ze swoją wiarą - nie ma się uczucia, że się
zostało zwerbowanym i sztucznie utrzymywanym w pułapce lub w konieczności.
JA mam poczucie wolności: ponieważ ufam swoim odczuciom, czyli sobie, to
wiem, że kiedy moje odczucia podniosą alarm, porzucę wiarę.
Jednocześnie mam też poczucie, że nie będzie takiej okoliczności...
Na tym polega moja prościutka wolność w wierze.
To niewazne - jedni czują się "kupowani", drudzy mają poczucie "długu
wdzięczności"... jedno i drugie jest schematem motywacyjnym ludzi ubogich
mentalnie, do nich wszystkich nie przemawia i nie rozumieją, jak można
uwierzyć tylko w wyniku własnych przemysleń, a nie "na
patyczkach"...//wiesz, co to były patyczki? - takie kolorowe drewniane lub
potem plastikowe pręciki długości paru cm służące do uczenia rachunków na
liczbach naturalnych w zakresie 100
>
>> A co powiesz o tych, którzy wierzą pomimo tego, że nie zostali wcześniej
>> ani w następstwie obdarzeni żadną wartością powszechnie uważaną za
>> "chodliwą"? Wierzą tylko dlatego, że i tak zasady np. chrześcijańskie
>> zbiegają się z ich poglądami.
>
> Mi sie wydaje że to po prostu wypełnianie społecznych wzorców w tym
> przypadku.
Niekoniecznie.
Poczucie podlegania sile, czuwania nad sobą pewnej siły nie jest
spełnianiem wzorców społecznych. Niektórzy nazywają to sceptycznie
"wrażeniem Boga", inni - tylko losem... co na jedno wychodzi.
Jacyz znowu sadyceusze?
Taz to byli zydzi przed-chrystusowi, cos ci sie pomieszalo.
Prezentuje, niezwykle zywa i sierozwijajaca mysl EWANGELICZNA
post-protestancka znaczy sie.
Nowy Testament byl pisany przez niezwykle prostyc ludzi (no. poza Pawlem)
i jego prawdy sa oczywiste dla prostych ludzi, a juz na pewno, nie potrzebuja
zadnych nachalnych, ksiezowskich komentarzy, jak w Tysiaclatce.
Nie za bardzo rozumiem slowo TRADYCJA.
To ze, np. w Gwiazdke, pijane chlopy lataja z Kuroniem i tym podobne?
Coz... dziekuje za takie rzeczy.
Natomiast, chcialbym wreszcie spotkac ksiedza, co zna Biblie, ale jakos Bog nie okazal
laski.
Jak poznam takiego, to chetnie nadstawie ucha na te CENNNE tradycje, ktore mi zasugeruje
P-Ko
No i bardzo dobrze, bo przecietny katolik takimi glupotami sie nie zajmuje.
| > Nie pokaz cuda >> uwierze.
| > Jest: uwierz > zobaczysz cuda i dowody ( proba wody i ognia tysz..)
|
| Nie jestem z tych ktorzy oczekują cudów żeby uwierzyć. Uwierz >
| zobaczysz cuda i dowody - j.w.
Niemniej, i takie sie ludziom dosc czesto zdarzaja...
Widzialem we Wroclawiu jak w Hali Gwardii (zdajsie) przemawial amerykanin
David Wilkerson ( ten co napisal slynny Krzyz i Sztylet )
Widok pustych (przedtem pelnych tysiacami) trybun - bo hipieje zeszli na dol, by oddac
zycie Bogu - Jezusowi
i ryczeli jak dzieci od dotkniecia przez Boga bezposrednio POWALAL
a to co sie czulo, to nie do opisania.
Zadnych watpliwosci, zwl. ze przedtem sie dokladnie cos podobnego samemu przezylo.
( to oczywiascie zaden dowod i cud dla postronnego obserwatora, ale i cuda mialbym w
zanadrzu)
| > Niemniej, RM i o.Rydzyk nie sa zwyrodnialcami, katole maja prawo do rozmow,
informacji
| > wg. wlöasnego uznania i swiatopoglöadu, a jesli tego nie widzisz,
| > to wbrew calej eurydycji tu okazanej, jestes durniem i chamem
| > ze o porstactwie nie wspomne
|
| Tak? Ja uwazam że wlasnie ci ludzie, wiekszosc sluchaczy R.M. emanują
| prostactwem, chamstwem i durnotą. Nienawiść ich zżera i to wlasnie oni
| mają zero tolerancji.
To ciekawe, bo mam perzeciwne odczucie, zwl. jak ogladam TVN.
Nie sadze, by stali "korespondenci" Rozmow Niedoko*** ( ze mna wlacznie)
czyms takim emanowali.
Przeciwnie, ze nie wspomne tu czegosd wazniejszego, a mianowicie,
poruszania w ogole, waznych spraw, informowania o problemach
( trzeba duzo talentu by widziec lepsze jutro dla tak rozgrabionego kraju,
w tak rozpadajacej sie cywilizacji) i szanowania historii i tradycji
Owszem...
Zdarza sie, ze glso zabierze bardzo PROSTA osoba, niemniej,
taki glos cenie na rowni ze swoim czy wspomnianymi.
Ja, podeobnie jak Bog... uwielbiam prostychm, szczerych ludzi
i przyznam.. ze sam czasem chcialbym takim byc ;)
Konczac... sie sklada, ze mam spore archiwum tych rozmow.
Od 2004
Moglbym wymienic chyba ze 100 ktore powinny byc MUST-HEAR dla calego spoleczenstwa.
Bywali przeciez tam profeasorowie z calego swiata, opozycjonisci rosyjscy
jajarze typu Michalkiewicza - i te audycje sa doskonale od poczatku do konca, co wiecej,
informujace Cie o szeregu przemilczanych faktach,. prawach jakie nam przysluguja
i biografiach naszej targowicy.
Tylko czlowiek nierozumny odrzuca takie wiedze, chocby nawet, wizja swiata proponowana
przez ksiezy ichnich, bywala nieco nieprzystajaca do realiow.
Jednak przy calych ich katolslich odstepstwach od BOZEJ wiary,
zawszec to lerpsze od zycia wg, religii Gazety Wyborczej, bo ta nawet nieba
i zbawienia z zalozenia nie oferuje, zas.. robta co chceta, daje gorzki owoc JUZ TU NA
ZIEMI
P-Kol
Wiesz... troche zly adres.
Jako jedynhy z calego roku na UAM (Prawo) zdalem logike , i to na 5
u slynnego prof.Ziembinskiego
( taki przedwojenny psor, co pokpiwal z nas studentow niczym Sokrates)
Pisze rozne rzeczy, ale jakbym chcial, moja logika bylaby nieodparta.
W niczym mi ona nie wadzi z wiara, jako ze i mialem odwage
stawiac sobie ..i Bogu trudne pytania.
Wiekszosc odpowiedzi znalazlem, i wiem ze reszta jest tez w zasiegu.
Nic mi wiec NAUKA czy LOGIKA tu nie szkodzi.
Przeciwnie.
"Glupi rzekl w sercu swym: Nie ma Boga"
Tak czy inaczej..ani logika ani nauka nie przykryjesz PUSTKI duchowej
egzystencjalnej, jaka przykrywasz zapewne roznymi doraznymi smieciami,ciagle nowymi
by uciec od PRAWDY
P-Ko
>| To Ty tak uważasz. Widzę, że reprezentujesz saducejskie podejście
>| do Pisma. Oni też odrzucali tradycję ustną. I skończyli jak
>| skończyli.
>
> Jacyz znowu sadyceusze?
> Taz to byli zydzi przed-chrystusowi, cos ci sie pomieszalo.
Oni Chrystus też im tłumaczył, że coś im się pomieszało z tym
"sola Scriptura", a oni ni w ząb.
> Prezentuje, niezwykle zywa i sierozwijajaca mysl EWANGELICZNA
W czym się ta myśl rozwija? W Piśmie?
> Natomiast, chcialbym wreszcie spotkac ksiedza, co zna Biblie, ale jakos Bog nie okazal
> laski.
A próbowałeś spotkać, czy tylko czekasz?
Kris, zaskakujesz mnie :-)
No tak, ale wtedy to bylo TYSIACE BEZUZYTECZNYCH przepisow
nie mogacych, jak i caly ZAKON, nikogo (i niczego)
przyprowadzic do doskonalosci.
Jezus ujal to wszystko w proste prawdy i przypowiesci, wypelniajac caly w tym, Zakon.
(po czym zreszta, wezwal do NASLADOWNICTWA)
Czyli uproscil.. ale i...podwyzszyl poprzeczke.
Np. w kwestii: zabojstwa i cudzolostwa... ( jej jej.. tu miewam slabostki ;)
| > Prezentuje, niezwykle zywa i sierozwijajaca mysl EWANGELICZNA
|
| W czym się ta myśl rozwija? W Piśmie?
Nie.
W realnym zyciu, w wielu krajach, gdzie katolicyzm RZYMSKI jest
jednym tylko z odlamow chrzescijanstwa.
Chocby USA, czy, co nikt w Polsce malo wie ( bo sie zataja inna chrzescijanska
rzeczywistosc)
niejaki Pastor Yongi Ho ( mniejsza o denominacje, nie propaguje tu jej)
w 10 lat, na absolutnej koreanskiej pustyni dla chrzescijanstwa,
w samym Seulu, poprzez wymyslony przez niego system GRUP DOMOWYCH - biblijnych
uzyskal zbor liczacy 15 lat temu... POLTORA MILIONOW OSOB
w samum SEULU:
Powiesz moze.. innowierca... Maryji "nie uznaje".
No tak...
Ale dzieki niemi te 2 milony czy cos... przyjelo Jezusa jako Zbawiciela OSOBISTEGO
i zyja z nim na codzien, na calosc.
Szatan to zrobil?
Przy okazji...
W tak zywym wiarom zborze, objawiaja sie wszelkie DARY DUCHA
jakie wg. KAPLANOW WATYKANU dawno mialy wymrzec..
Sam Yongi Ho, wlasnymi rekami, w imieniu Jezusa uzdrowil spektakularnie
dziesiatki tysiecy osob
( byl nawet w Helsinkach kiedys,.. ale cos mu slabo z tym, akurat szlo ;)
i z pewnoascia, nie potrzebuje takiej lipy, jak "nastepca Boga na Ziemi"
papiez Jan Pawel 2.
Jeszcze wieksze i niewiarygodne cuda dzialy sie, jak jedzie do Afryki
slynny niemiecki ewangelista (nie mylic z luteranami) Reinchard Bonke
kiedy to na milionowyc polach ewangelizacyjnych..
ciezarowki wywoza i pla TONY szczudel, protez a paralitycy wstaja z wozkow
SA FILMY.
Ty jednak... ´mozesz sie skupic na zawieszaniu obrazu Matki Boskiej w SEJMIE ;)
|
| > Natomiast, chcialbym wreszcie spotkac ksiedza, co zna Biblie, ale jakos Bog nie
okazal
| > laski.
|
| A próbowałeś spotkać, czy tylko czekasz?
Jak spotkam NOWO-TESTAMENTOWEGO, a wiec Starszego Brata, a nie starotestamentowego
Kaplana wg. porzadku Melchizedeka, to chetnie pogadam.
Sek w tym, ze HIERARCHIA czegos takiego nie przewiduje,
zas dzisiejsi ksiezowie raczej sa pod modle Tygodnika Powszechnego
a juz na pewno, Biblia im powiewa bo za duzo okolnikow przychodzi po linii sluzbowej
z Watykanu.
No i czas nowy dogmat wymyslic.
Najlepiej.. ze to Maryja tworzyla swiat w 7 dni
Kol
Oglądałem film, to jest co prawda film z gatunku show psychologiczny,
ale bardzo dobrze naswietlający niektore aspekty zycia ludzi, miedzy
innymi wiara. Była tam demonstrowana nagła konwersja. Ten facet mimo że
sam ateista, robił z ludzmi dokladnie to samo, bez dotykania ich powalał
ich na ziemie. Ci ludzie tam zgromadzeni tez byli ateistami. Po
zrobieniu tego numeru pytał ich znowu czy wierzą w Boga, wiekszosc
odpowiedziała że tak. To szarlataństwo, granie na ludzkich umysłach.
Wiekszosc ludzi, nawet ateiści mają zakodowane w głowie zachowanie ludzi
nad ktorymi odprawia sie egzorcyzmy, nie raz widzieli akcje ktore
opisujesz. Kiedy sami znajdują sie w podobnej sytuacji zaczynają
odgrywac podswiadomie te role, majac wrazenie ze to jakas wyższa siła.
"Są dwie możliwości. Możesz zamknąć oczy i popaść w dogmaty, stać się
chrześcijaninem, hinduistą czy muzułmaninem...
a w końcu przeistoczyć się w strusia. To nie przemienia życia, tylko
zamyka twoje oczy, ogłupia, pozbawia inteligencji. Czujesz się
bezpieczny w swojej niewiedzy - wszyscy idioci czują się bezpiecznie.
Właściwie tylko idioci czują się bezpiecznie. Człowiek, który żyje
naprawdę, zawsze będzie czuł się niepewnie. Czy istnieje jakaś pewność?"
OSHO
"Angielskie słowo courage * (odwaga) jest bardzo interesujące. Pochodzi
od łacińskiego cor - co oznacza „serce". Skoro rdzeń słowa „odwaga"
pochodzi od „serca", to bycie odważnym oznacza życie z sercem. Słabi i
tylko słabi żyją, używając głowy; przerażeni, wznoszą wokół siebie mury
logiki. Przepełnieni strachem, zamykają wszystkie drzwi - teologią,
koncepcjami, słowami, teoriami - i chowają się za tymi zamkniętymi
drzwiami."
OSHO
"Od dzieciństwa wpajano ci wiarę. Umysł każdego był uwarunkowywany tak,
aby wierzył: w Boga, w duszę, w to i w tamto. Teraz wiara wsiąknęła w
twoje kości i twoją krew, ale nadal pozostała przekonaniem - nie wiedzą.
[...] Wszystkie przekonania są zapożyczone; dali ci je inni, nie
rozkwitły dzięki tobie. [...] Bogactwo przekonań jest mizerne.
Przekonania nigdy nie sięgną głęboko; pozostaną na powierzchni skóry.
Wystarczy lekko zadrapać, a pojawią się wątpliwości."
OSHO
> Tak czy inaczej..ani logika ani nauka nie przykryjesz PUSTKI duchowej
> egzystencjalnej, jaka przykrywasz zapewne roznymi doraznymi
> smieciami,ciagle nowymi by uciec od PRAWDY
>
> P-Ko
Zgadzam się, ale nie przykryjesz PUSTKI również wiarą, PUSTKĄ jest właśnie
tzw. Deus Absconditus teologów różnych religii. Buddyści np. mają wiarę w
Absolut, ale taki, który jest właśnie PUSTKĄ nieoddzielną od ŚWIATŁA czy
też ŚWIATŁEM nierozdzielnym z PUSTKĄ i cała dualna rzeczywistość jest
iluzoryczną grą tych realnie niedwoistych aspektów, podobnie kabalistyczne
interpretacje Pisma mówią o stworzeniu jako o pęknięciu naczyń, czyli
(znowu iluzorycznym) rozdzieleniu światła od pustki. Zupełnie jak w
mechanice kwantowej, gdzie rzeczywistość jest to fala energetyczna,
rozwiązanie równań różniczkowych niedualne ze środowiskiem, w którym się ta
fala roznosi.
Posługując się tym samym matematycznym aparatem co współcześni fizycy, czyli
tym, co dzisiaj nazwiemy przestrzenią rozwiązań 26 wymiarowego równania
różniczkowego (niektóre teorie dodają 27 wymiar uściślając to do algebry
Clifforda) zdegenerowaną do 10 wymiarów, kabalistyczni kombinatorycy
znający tę algebrę pod symbolami 26 liter i 10 sephiroth nie tylko
opracowali teorię tzimtzum analogiczną do wielkiego wybuchu, ale i
oszacowali autentyczny wiek wszechświata na 15 miliardów lat, a więc
sprzecznie z tym, co podaje w jawnej postaci Tora. Na dokładkę w wartości
numerycznej słowa Kabała zakodowali liczbę 137, którą każdy fizyk rozpozna
jako przybliżoną wartość stałej struktury subtelnej. Bardziej należy ufać
obliczeniom naukowców i potwierdzającej je wiedzy dawnych ezoteryków
zajmujących się "świętą geometrią" niż ekstatycznym wizjom pustynnych
plemion pasterskich.
Uzyskujemy wtedy zupełnie inny obraz Absolutu, oczyszczony od pastoralnych
przesądów i personalistycznych antropomorfizmów wynikających z ograniczenia
obserwatora. Humanistom trudno zrozumieć, po pierwsze, że w Elementach
Euklidesa więcej jest boskości niż w samej Biblii, a po drugie, że
doświadczenie PUSTKI jako natury wszystkich zjawisk jest radykalną postacią
doświadczenia Gołego Absolutu.
--
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
Dlaczego akurat TO?
Bardziej logiczne byloby podwazenie wymogu doskonalosci moralnej
nieosiagalnej w realnym swiecie.
Skoro ludzie od tysiacleci wielbia i boja sie Boga/ow
to chyba jednak cos w tym jest.
| Mam 21 lat i cale zycie przed sobÄ jeszcze, moĹźe mi sie odmieni ale chce
| do tego dojsc sam, rozumiejÄ c to, chcac tego, a nie z miejsca wierzyc
| swietej ksiedze. Sadze Ĺźe prawdziwie wierzacym moĹźe staÄ sie ateista
| ktory nagle ni stad ni z owÄ d doswiadcza nawrocenia (chociaz to rowniez
| moze byc tylko jakas fizjologiczna zmiana w mozgu, przy stymulacji
| odpowienich obszarow mozgu impulsami elektrycznymi, wierzacy czy
| niewierzacy, mowiÄ o odnalezeniu glebszego sensu istnienia, w ziarnku
| piasku widzÄ nieskonczonÄ glebie i piekno oraz maja poczucie poĹ Ä czenia
| sie ze WszechĹ wiatem caĹ ym swoim istnieniem).
| Z ostatnim Twoim zdaniem zgadzam sie, ale nazywanie tych tĹ umaczen
| smieciami wskazuje na twoja nietolerancje, nie tak zachowuje sie osoba
| przekonana do swoich racji. nie miaĹ bys powodow zeby w agresywny sposob
| sie do kogos zwracac.
Chodzilo mi tylko o ulotnosc wszelkich przyjemnosci, namietnosci, ale
coz... niestety, nie mam juz 21 lat, a moja "przygoda z... i dotkniecie"
dokonala sie w wieku 33 lat, po paru latach IMPREZ w stanie wojennym
( ca na moim "pozal sie boze BLOGU na wrzucie pl)
pod tytulerm Daniel ( taka wypasiona willa, faceta lepszego i dluzszego od Rasputina
zreszta, w 94 wpadlszego pod samochod, jak zauwazyl pijany jakas dziweke na ulicy)
Byl taki koszt duchowy tego swiatowego zycia, takie dramaty
ze kiedys zaczepil mnie sasiad malarz, zaprosil na jutro do ZBORU
Byli amerykanie, i GADALI DO MNIE, jakby znali mnie na wylot
Popznmiej 3 miesiace unosilem sie nad ziemia, cud za cudem,
ale i ...dalsze wypady do Danielka. brata niemal krwi
|
| "SÄ dwie moĹźliwoĹ ci. MoĹźesz zamknÄ Ä oczy i popaĹ Ä w dogmaty, staÄ siÄ
| chrzeĹ cijaninem, hinduistÄ czy muzuĹ maninem...
| a w koĹ cu przeistoczyÄ siÄ w strusia. To nie przemienia Ĺźycia, tylko
| zamyka twoje oczy, ogĹ upia, pozbawia inteligencji. Czujesz siÄ
| bezpieczny w swojej niewiedzy - wszyscy idioci czujÄ siÄ bezpiecznie.
| WĹ aĹ ciwie tylko idioci czujÄ siÄ bezpiecznie. CzĹ owiek, ktĂłry Ĺźyje
| naprawdÄ , zawsze bÄ dzie czuĹ siÄ niepewnie. Czy istnieje jakaĹ pewnoĹ Ä ?"
| OSHO
No coz..
Dokanalem analizy wszelkich religii i nie mialem watpliwoasci ze to ta.
A wg. Biblii, adresowana jest ona do PROSTACZKOW, i sie sklada,
ze jakos mi sie nigdy rozum nie pomylil z otwartoscia serca i uczuc.
Zostalem trafiony... i mocno sie musialem napracowac, zeby to stracic
| "Angielskie sĹ owo courage * (odwaga) jest bardzo interesujÄ ce. Pochodzi
| od Ĺ aciĹ skiego cor - co oznacza â serce". Skoro rdzeĹ sĹ owa â odwaga"
| pochodzi od â serca", to bycie odwaĹźnym oznacza Ĺźycie z sercem. SĹ abi i
| tylko sĹ abi ĹźyjÄ , uĹźywajÄ c gĹ owy; przeraĹźeni, wznoszÄ wokóŠsiebie mury
| logiki. PrzepeĹ nieni strachem, zamykajÄ wszystkie drzwi - teologiÄ ,
| koncepcjami, sĹ owami, teoriami - i chowajÄ siÄ za tymi zamkniÄ tymi
| drzwiami."
| OSHO
Wierzacy nie sa ani slabi, ani przerazeni.
Dokonuja wyboru, majac fifty-fifty ze sie nie myla.
Nadzieja.
Niewierzacy nie ma nic, i wcale nie lepsze zycie.
Smiecie to jednak pozniej okazuje sie byc wszystko, na co stawiales.
Marnosc nad marnosciami.
Bogactwo, kobieta etc
|
| "Od dzieciĹ stwa wpajano ci wiarÄ . UmysĹ kaĹźdego byĹ uwarunkowywany tak,
| aby wierzyĹ : w Boga, w duszÄ , w to i w tamto. Teraz wiara wsiÄ knÄ Ĺ a w
| twoje koĹ ci i twojÄ krew, ale nadal pozostaĹ a przekonaniem - nie wiedzÄ .
| [...] Wszystkie przekonania sÄ zapoĹźyczone; dali ci je inni, nie
| rozkwitĹ y dziÄ ki tobie. [...] Bogactwo przekonaĹ jest mizerne.
| Przekonania nigdy nie siÄ gnÄ gĹ Ä boko; pozostanÄ na powierzchni skĂłry.
| Wystarczy lekko zadrapaÄ , a pojawiÄ siÄ wÄ tpliwoĹ ci."
| OSHO
Masz te niemila czcionke, wiec nie chce mi sie wglebiac w kazde slowo.
Owszem, Biblia mowi o DOROSLEJ decyzji i chrzcie doroslych
Chrzest nieswiadomych niemowlakow jest tylko napedzaniem klienteli K R-K
acz dopuszczam mysl, o jakims poswieceniu dziecka dla Boga.
Rozni sa tez wierzacy.
Obadalem osobiscie wiele denominacji, i wierzaj, doswiadczenia
sa jak najbardziej pozytywne.
Zwl. w tych najbardziej na calosc "kosciolach".. jak np. pewna denominacja norweska
bez nazwy, zwama " Smith`s friends"
To jest odjazd na caloasc, a przy tym, ludzi doskonale se radzacych, takze bogatych
ale idacych na 100%.
P-Kol
O, tu sie zgodze, ale nie tłumacze tego tak jak Ty. Chodzi o to że
szczęscia człowiek musi szukać w sobie.. bądź w czymś wiecznym, w czymś
co wiesz że nigdy nie przeminie, np Bóg. Wtedy jestes wolny, niezależny.
Jesli ktos tłumaczy sobie, że jak znajdzie kobiete życia, to jego los
sie odmieni - jest naiwny. Tak samo z kasą i wszystkim innym.
>
> |
> | "Od dzieci�stwa wpajano ci wiar�. Umys� kaşdego by� uwarunkowywany tak,
> | aby wierzy�: w Boga, w dusz�, w to i w tamto. Teraz wiara wsi�kn��a w
> | twoje ko�ci i twoj� krew, ale nadal pozosta�a przekonaniem - nie wiedz�.
> | [...] Wszystkie przekonania s� zapoşyczone; dali ci je inni, nie
> | rozkwit�y dzi�ki tobie. [...] Bogactwo przekona� jest mizerne.
> | Przekonania nigdy nie si�gn� g��boko; pozostan� na powierzchni skóry.
> | Wystarczy lekko zadrapa�, a pojawi� si� w�tpliwo�ci."
> | OSHO
>
> Masz te niemila czcionke, wiec nie chce mi sie wglebiac w kazde slowo.
> Owszem, Biblia mowi o DOROSLEJ decyzji i chrzcie doroslych
> Chrzest nieswiadomych niemowlakow jest tylko napedzaniem klienteli K R-K
> acz dopuszczam mysl, o jakims poswieceniu dziecka dla Boga.
> Rozni sa tez wierzacy.
> Obadalem osobiscie wiele denominacji, i wierzaj, doswiadczenia
> sa jak najbardziej pozytywne.
> Zwl. w tych najbardziej na calosc "kosciolach".. jak np. pewna denominacja norweska
> bez nazwy, zwama " Smith`s friends"
> To jest odjazd na caloasc, a przy tym, ludzi doskonale se radzacych, takze bogatych
> ale idacych na 100%.
>
> P-Kol
>
CZY KAZDEMU MOJA CZCIONKA WYSWIETLA SIE W TAKI SPOSOB? UDZIELAM SIE NA
ANGLO- I POLSKOJEZYCZNYCH GRUPACH I NIE WIEM KTORE KODOWANIE WYBRAC ZEBY
NIE BYLO TRZEBA TEGO CIAGLE ZMIENIAC I ZEBY WSZYSTKO SIE DOBRZE WYSWIETLALO.
--
"Bombing for peace is like fucking for virginity."
Ja stosuje prostacki ale skuteczny sposob,
bo uzywam DIN-owskiej klawiatury i nie chce
mi sie ani wykrecac palcow, ani przelaczac
raz po raz klawiaturowej emulacji i zgadywac
gdzie wtedy jaki znak jest.
Pisze wiec z reguly w ogole BEZ polskich
diakrytykow (polskawo :)) i z rzadka tylko
jakis matol sie o to przyczepi.
AR
>>|
>>| Gdyby projekt nie był inteligentny, nie byłoby możliwości, aby go
>>| naukowo zbadać.
>>
>> Na ten przyklad, naukowo zbadano (ostatnio) ze pedalstwo jest NORMALNOSCIO
Pisząc pedalstwo masz oczywiście homofobiczne określenie homoseksualizmu?
>
> Tak jak i dżuma z cholerą. Przekleństwo grzechu pierworodnego.
Dżuma, cholera i homofobia to choroby. Homoseksualizm nie jest chorobą. Wg
wiedzy naukowej oczywiście.
Dżume, chlore i homofobie da się leczyć. Jeżeli zauważasz u siebie objawy
którejś z tych chorób zacznij sie leczyć.
Pozdrawiam!
--
Piotr Sobolewski
"My jsme Borg. Odpor je marny, budete asimilovani..."
http://adramel.prv.pl - artykuł o zgrywaniu przez karty TV.
Mam na mysli CIEBIE, zas pedalow sie nie boja,
a nimi GARDZE i uwazam, ze wszelkie publiczne manifestacje tego zboczenia
powinny byc bezwzglednie penalizowane , i tlumione w zarodku
by to scierwo nie rozmywalo moral nie spoleczenstwa
| > Tak jak i dżuma z cholerą. Przekleństwo grzechu pierworodnego.
|
| Dżuma, cholera i homofobia to choroby. Homoseksualizm nie jest chorobą. Wg
| wiedzy naukowej oczywiście.
| Dżume, chlore i homofobie da się leczyć. Jeżeli zauważasz u siebie objawy
| którejś z tych chorób zacznij sie leczyć.
Jestes jakims poprawnosciowym chlystkiem, wiec dyskutuj sobie z inna
holota wychowana na GW
Kol
> Mam na mysli CIEBIE, zas pedalow sie nie boja,
> a nimi GARDZE i uwazam, ze wszelkie publiczne manifestacje tego zboczenia
> powinny byc bezwzglednie penalizowane , i tlumione w zarodku
> by to scierwo nie rozmywalo moral nie spoleczenstwa
Ja też nimi gardzę, ale nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek kar, dopóki
ich działalność jest konsensualna. Po prostu widzę w nich dziwactwo,
pomyłkę natury, niewłaściwą orientację i tyle, w żadnym razie się ich nie
boję na tyle, żeby stosować na nich jakiś specjalny paragraf poza
pilnowaniem, aby nie wyszli poza te prawa, które już istnieją. Ty, jak
widzę, dodatkowo ich nienawidzisz, ja po prostu olewam.
To ja napiszę coś polską, dostępną mi czcionką
która zresztą pięknie wpisuje mi się w fińską klawiaturę:
np. ńżśćóźąęłŁóź?
Jest effect, no nie?
Kol ;)
> Piszesz o rzeczach ktorych nie doswiadczyles.
doświadczyłem więcej, niż mógłbyś sobie wyobrazić
> Wiary poprzez dotkniecie boze, potwierdzone ostatecznie cudami.
tymi kościelnymi, czy równoprawnie innymi?
> A wiara sie pojawia, jak sie zxaczyna wg. niej zyc, nie odwrotnie.
nie masz racji, ale nie będę się sprzeczał.
chyba, że traktujesz wiarę, jako bycie człowiekiem, dobrym mniej
więcej.
ale nawet wówczas, trzeba jeszcze pragnąć uwierzyć.
niekiedy trzeba się sprać na jabłko, niekiedy krzyczeć, niekiedy
pewnie
inaczej. w każym bądź razie, jeśli się pragnie, Bóg przyjdzie.
nawet nie ma znaczenia, czy jesteś bardziej zły, czy dobry.
reasunując: przeważnie wiara pojawia się, gdy jesteś dobry mniej
więcej.
choćby z tego powodu, że wówczas szukasz Boga.
ale, nawet gdy ktoś jest bardzo zły, Bóg może mu się objawić.
tak już jest.
i tak jest dobrze.
> Jest: uwierz > zobaczysz cuda i dowody ( proba wody i ognia tysz..)
dowody? o nich wiesz przeważnie osobiście.
inni mogą je przyjąć na wiarę.
choć niekiedy dowody też się zdarza zobaczyć osobom postronnym.
ale zawsze niezamierzenie.
niezamierzenie według ciebie, nie Boga.
> Owszem, katolizm RZYMSKI (( kazdy chrzescijanin to katolik zwykly BTW)
> jest parodia wiary.Owszem.. wiara i religia to 2 sprawy i to ludzie relogijni
> ukrzyzowali
> ( na szczescie dla nas ) Chrystusa.
za dużo spraw na raz poruszasz.
osobiście nie czuję się katolikiem, ale chrześcijaninem jak
najbardziej.
Pana Jezusa ukrzyżowali żydzi, ci wierzący w Jahwe. pewnie tak,
według ich wiary, należało postąpić. nie byli to chrześcijanie.
wojny krzyżowe prowadzili katolicy, nie byli to wyznawcy Chrystusa.
tylko nie czepiaj się do zakresu datowego katolicyzmu, bo przecież
chodzi o rozróżnialność instytucji od wiary.
> Niemniej, RM i o.Rydzyk nie sa zwyrodnialcami, katole maja prawo do rozmow, informacji
> wg. wlöasnego uznania i swiatopoglöadu, a jesli tego nie widzisz,
niby czego nie widzę? przecież nigdy nie pomstowałem na RM (nawet na
radę ministrów:)
> to wbrew calej eurydycji tu okazanej, jestes durniem i chamem ze o porstactwie nie wspomnę
erudycja jest śmieszna. podobnie jak kompozycja ostatniego zdania,
które przytoczyłeś.
pozdrawiam,
jacek
tak, tak adamoxx. Bóg jest wytworem wyobraźni.
ale tylko dopóty, dopóki nie przyjdzie do ciebie poza dwoma pół kul
ami
pozdrawiam,
jacek
ciekawa interpunkcja, ten przecinek za że. i prawidłowa.
bo czasem też Bóg mówi bez słów, choć słowa są wówczas same przez się
zrozumiałe.
niekiedy nawet nie można dokładnie wyrazić przekazu dokładnością
słowną
(najwyraźniej zauważyłem to u Dobregp Boga Ojca, choć w niebie
Chrystusowym
też prócz słów były strefy bezsłowno słownie zrozumiałe)
naprawdę, nie jest potrzebna żadna Biblia, żeby wierzyć.
pozdrawiam,
jacek
nawet Jahwe tego świata nie tworzył. nawet Chrystus, czysta Miłość,
go nie tworzyła. nawet Bóg, Dobry Bóg Ojciec, który jest podstawą
wymiaru,
najprawdopodobniej wszechświata nie tworzył. nawet Duch Święty,
wszystko co niezłe łączący, też go nie tworzył.
Trójca Przenajświętsza jest obecna i tożsama z tym wymiarem.
zawarta w nim od początku dziejów.
dla nas jest wszystkim.
pozdrawiam,
jacek
Modyfikacja planu polega na usunięciu punktu, dotyczącego rozmów na
temat przyszłego statusu Osetii Południowej, na co zgodził się
prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.
Ponadto projekt zakłada, że "do czasu wypracowania międzynarodowych
mechanizmów rosyjskie siły pokojowe podejmą dodatkowe środki
bezpieczeństwa". Prezydenci Rosji i Francji nie sprecyzowali, jakie
będą to środki. Sarkozy zapewnił Gruzinów, że środki te będą dotyczyć
jedynie obszarów graniczących z Osetią Południową, a nie większych
części Gruzji.
Według prezydenta Francji integralność terytorialna Gruzji "jest
gwarantowana przez ducha tego tekstu".
Saakaszwili tymczasem wyraził nadzieję, że to preludium to zastąpienia
rosyjskich sił w Osetii Płd. międzynarodowymi wojskami
dla nas jest wszystkim.
pozdrawiam,
jacek
-----------------
Ogolnie , to PRZEZ Niego, DLA Niego sie stalo (Jezus) moca Ducha...
( z woli Ojca)
"UczynMY sobie czlowieka!"
P-Kol
pozdrawiam,
jacek
--------------
WIARA rodzi sie ze SLUCHANIA (oba znaczenia) Slowa Bozego
(cytat)
i...
Niebo i ziemia przemina, ale moje slowa beda trwac na wieki
PS nie interesuje Cie co Bog ma Ci do powiedzenia?
Bo moze cos naprawde waznego i bedzie pozniej i wstyd,
i niewesolo, bo On zapyta: A czemu wybrales M jak Milosc?
P-Kol
Ostatnio mnie Andrzej Filip opierdolil za kodowanie
( oon, ktory wlasnie ma taka ZLA czcionke, co wywolalo temat i u Ciebie ;)
zapodajac m link
http://klub.chip.pl/wincat2/news/oekonf.htm
P-Kol
Ja jestem fanem OE i jak mawia rAzor, jest to, w tym aspekcie, syfilis
(zreszta mam angielski windows, of course) bo OE nie dokonuje
jakiejs automatycznej konwersji czcionki, czy cos.
Niemniej, mam dwie: programistow i ta druga (z jakims numerem tylko)
(lepsza moim zdaniem, bo pasuje do finskiej klawiatury), i wszystko czyta dobrze,
ale jak ktos wlezie z TYM CZYMS trzecim, to nie mam na to sily, i widze,
ze zaraza nia innych w ich odpowiedziach...
P-Kol
pozdrawiam,
jacek
----------------
To w czym problem?
Zgadzamy sie.
Moze uscislenie:
Wiara jako bycie dobrym to zupelne nieporozumienie.
Niemniej, jak juz sie przydarzy, zmusza do dazenia do doskonalosci.
To "bycie dobrym" skutkuje tym, ze przecietny katolik uwaza tyak:
"nikogo nie zabilem, nie jestem hitlerem, chodze do kosciola
owszem, nie jestem doskonaly... >> wiec to wszystko co moge z<robic,
z Bog musi przyjac mnie takim jakim jestem.
Jest to de fakto, calkowicie niebiblijne myslenie.
Tam nikt nie jest dobry, a tylko dobrzysmy na tyle , na ile w nas Jezusa.
I to poprzez Niego Bog nas widzi i ze wzgledu na niego...usprawiedliwia
Badz nie
P-Kol
jak w temacie
każdy, kto wziął udział w tym wątku dowodzi swą osobą słuszności uwagi
zawartej w temacie.
PS1
każdy może być człowiekiem
PS2
Gdyby projekt nie był inteligentny, nie byłoby możliwo¶ci, aby go naukowo
zbadać.
PS3
Glupi rzekl w sercu swym: Nie ma Boga.
PS4.
ja żem se ustawił kodowanie na UTF-8 i powinno byc juz dobrze.
chyba zeby przeszlo przez oprogramownie Bila Gates'a.