<<W czasie 1 sekundy osoba myśląca werbalnie może mieć od dwóch do pięciu
myśli w postaci pojedynczych słów, natomiast osoba myśląca niewerbalnie - 32
obrazy myślowe. Nieraz w jednym obrazie można zawrzeć koncepcję, do opisania
której potrzeba setek lub tysięcy słów. Davis twierdzi, że " teoria
względności Einsteina pojawiła się w jego umyśle pod postacią fantazji, w
której uczony podróżował z prędkością światła. Wizja trwająca kilka sekund
dała początek niezliczonym książkom, które próbują opisać ją słowami.">>*
Myślenie niewerbalne jest charakterystyczne dla dyslektyków, ale nie tylko.
Wiele osób w taki sposób myśli. Ja nie. Mam pytanie - jak można nauczyć się
tego sposobu myślenia?
Pozdrawiam
Pit@goras
*
http://www.ogniskowiec.znp.edu.pl/publikacje/inne/Czy%20wiemy%20juz%20wszyst
ko%20o%20dysleksji.htm
--
"Aby być świętym, trzeba być szalonym. Trzeba stracić głowę.
To, co nas powstrzymuje od świętości, to brak refleksji, zastanowienia,
modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, którego do świętości koniecznie potrzeba."
[św. Jan Vianney]
Wizualizacja wewnętrzna czyli to co nazywam myślami-słowami staram się
przerobić na wyobrażone obrazy. Przykład: myślę sobie, że pójdę do lasu i
natychmiast staram się wyobrazić sobie siebie idącego do lasu. Można tutaj
dodać zapach, smak, dotyk.
Myślenie niewerbalne jest charakterystyczne dla każdego, chodzi o to aby
uświadamiać swoje myśli niewerbalne. Dotyczy to myśli i wyobrażeń zmysłowych
np. wzrokowych, słuchowych, czuciowych, zapachowych, smakowych jak i działań
np. idąc nie myślimy: lewa, prawa bo mózg sam pozawerbalnie kieruje naszym
ciałem.
Zastanów się jak myślałeś jako dziecko, wyobraź sobie że masz 1/2 roku. Jak
myślisz kiedy nie znasz słów?
Pozdrawiam
Kasia
> <<W czasie 1 sekundy osoba myśląca werbalnie może mieć od dwóch do pięciu
> myśli w postaci pojedynczych słów, natomiast osoba myśląca niewerbalnie - 32
> obrazy myślowe.
Mz. pewien błąd opisu [uproszczenie] - niewerbalnie ["PODŚWIADOMIE"]
uzyskuje się albo jakiś niezdefiniowany Świadomością wynik wraz ze
świadomością ilości procesów, które były zaangażowane do jego
osiągnięcia, albo/i używa się do jego osiągnięcia procesów, które
zawierają w sobie fragmenty [!!!] poprzednich doświadczeń [obrazów] -
człowiek zapytany co widział opisuje ŚWIADOMIE PODŚWIADOMOŚĆ, czyli
zwyczajowy błąd opisu wynikający z innych mechanizmów dla obu ośrodków.
Mz. nieprawdą jest że "osoba myśląca niewerbalnie - 32 obrazy myślowe" -
to opis z punktu widzenia Świadomości, czyli nadanie
jednoznaczności/wymierności procesom Podświadomości.
> Nieraz w jednym obrazie można zawrzeć koncepcję, do opisania
> której potrzeba setek lub tysięcy słów.
To fakt - opis "literacki" zdarzeń fizycznych można zastąpić głupim
F=m*a - kłopot w tym, że opis "zrozumiały" dla innych może zrobić tylko
Świadomość, czyli jest to opis WYNIKU, a nie procesu - praktycznie każdy
posiada zdolność jazdy na rowerze [albo przewidywania w czasie położenia
"rzeczy" ruchomych], ale fizycy dosyć długo się biedzili nad
wytłumaczeniem na czym polega ruch roweru.
> Davis twierdzi, że " teoria
> względności Einsteina pojawiła się w jego umyśle pod postacią fantazji, w
> której uczony podróżował z prędkością światła. Wizja trwająca kilka sekund
> dała początek niezliczonym książkom, które próbują opisać ją słowami.">>
Ale zauważ, że oceniasz pierwotną wizję Einsteina [która zapewne nie
zawierała ani wszystkich wzorów, ani pełnej teorii] poprzez ilość
książek napisanych na jej temat. Jeżeli pójdę i odesram się pod Pałacem
Namiestnikowskim [oczywiście to tylko gdybanie], to zapewne mój czyn
będzie można uznać za super nowatorski i ważny dla historii Polski,
patrząc na ilość publikacji, w których zostanie opisana moja czynność
fizjologiczna. ;)
> Myślenie niewerbalne jest charakterystyczne dla dyslektyków, ale nie tylko.
> Wiele osób w taki sposób myśli. Ja nie. Mam pytanie - jak można nauczyć się
> tego sposobu myślenia?
A po co Ci to? - teorii do wymyślenia we śnie jest zabójczo mało [może
pociaga Ciebie ta unikalność?;)], a jak byś nie patrzył i tak musisz
korzystać z myslenia werbalnego, jeżeli chcesz w miarę normalnie
funkcjonować w społeczeństwie i publikować wyniki myślenia niewerbalnego
- zresztą poczytaj sobie o Einsteinie i popatrz ile lat musiał czekać na
uznanie tej swojej "niewerbalnej" teorii - jesteś gotów na sukces w
wieku lat [powiedzmy] 50?, czy może chcesz sukces osiągnąć za 5 minut -
z tym to do kolegi Szczesia, specjalisty od Brain Wave Generatora,
dysocjacji osobowości i stresowania Świadomości. ;)
Flyer - nie jestem specjalistą
--
Szukam roboty - zdolny i chętny, z doświadczeniem w łączeniu wody z
ogniem i wykonywaniu niewykonalnego. ;)
Zgadzam się - nie da się dokładnie opisać/przekazać innym słowami wszystkich
swoich niewerbalnych procesów myślowych.
> Mz. nieprawdą jest że "osoba myśląca niewerbalnie - 32 obrazy myślowe" -
> to opis z punktu widzenia Świadomości, czyli nadanie
> jednoznaczności/wymierności procesom Podświadomości.
Ja uważam, że to nie chodzi o to, że dokładnie 32, ale o samą myśl -
myślenie niewerbalne (chyba dobrym określeniem będzie fizyczne pojęcie
"równoległe" - o wielu rzeczach/sprawach na raz), jest "szybsze" od słownego
("szeregowego"- każda rzecz/sprawa po kolei).
> > Davis twierdzi, że " teoria
> > względności Einsteina pojawiła się w jego umyśle pod postacią fantazji,
w
> > której uczony podróżował z prędkością światła. Wizja trwająca kilka
sekund
> > dała początek niezliczonym książkom, które próbują opisać ją słowami.">>
>
> Ale zauważ, że oceniasz pierwotną wizję Einsteina [która zapewne nie
> zawierała ani wszystkich wzorów, ani pełnej teorii]
Może nie zawierała wzorów (bo on je dopasował do tego, co "widział"), ale:
Einstein powiedział, że <<ogólna teoria względności ukazała się
mu w postaci wizji. Po latach daremnych obliczeń, przekonany, że jego
poszukiwania są beznadziejne, któregoś wieczoru położył się spać bardzo
przygnębiony. Nagle odpowiedź pojawiła się "z nieskończoną precyzją, w całej
swej zasadniczej jedności wymiarów, struktury, odległości, czasu,
przestrzeni, powoli, kawałek po kawałku, układając się w jednolitą całość. A
wówczas - jak niezatarty ślad po gigantycznej kostce do gry - zarysowała się
ogromna mapa wszechświata w formie jednej klarownej wizji".>>
Denis Brian "Albert Einstein"
> poprzez ilość
> książek napisanych na jej temat.
Nie, nie robię tak. Ja oceniam go na podstawie tego, co o nim wiem, na
podstawie jego geniuszu, tego, co wymyślił itp. itd. Przy okazji pokazuję,
że aby określić/ wyjaśnić/ wytłumaczyć to, co Einstein w czasie tej "wizji"
"zobaczył" potrzeba naprawdę wielu, wielu słów (a i tak one nie przekażą
tego dokładnie)
>Jeżeli pójdę i odesram się pod Pałacem
> Namiestnikowskim [oczywiście to tylko gdybanie], to zapewne mój czyn
> będzie można uznać za super nowatorski i ważny dla historii Polski,
> patrząc na ilość publikacji, w których zostanie opisana moja czynność
> fizjologiczna. ;)
ale ta czynność fizjologiczna raczej nie byłaby przejawem geniuszu, nie
zmieniłaby dziejów ludzkości. I nie będzie uznana za ważną dla historii
Polski (przynajmniej przez naukowców) ;-)
> > Myślenie niewerbalne jest charakterystyczne dla dyslektyków, ale nie
tylko.
> > Wiele osób w taki sposób myśli. Ja nie. Mam pytanie - jak można nauczyć
się
> > tego sposobu myślenia?
>
> A po co Ci to?
Mam parę powodów:
1)chcę znać/umieć myśleć w inny sposób (jak się umie myśleć na 2 sposoby, to
tym samym ma się wybór, a to jest lepsze, niż brak wyboru)
2)Moim zdaniem (tak jak napisałem już w tym poście) myślenie niewerbalne
jest szybsze i lepsze (a oprócz tego "głębsze").
3)jeżeli umiałbym myśleć niewerbalnie, to łatwiej byłoby mi szybko czytać
(jednym z podstawowych barier przy szybkim czytaniu jest wymawianie
czytanych wyrazów w myślach. Jeżeli umiałbym myśleć niewerbalnie, to łatwiej
byłoby mi czytać bez wymawiania wyrazów - bez subwokalizacji, co
przyczyniłoby się do zwiększenia się szybkości czytania)
>- teorii do wymyślenia we śnie jest zabójczo mało [może
> pociaga Ciebie ta unikalność?;)], a jak byś nie patrzył i tak musisz
> korzystać z myslenia werbalnego, jeżeli chcesz w miarę normalnie
> funkcjonować w społeczeństwie i publikować wyniki myślenia niewerbalnego
> - zresztą poczytaj sobie o Einsteinie i popatrz ile lat musiał czekać na
> uznanie tej swojej "niewerbalnej" teorii - jesteś gotów na sukces w
> wieku lat [powiedzmy] 50?, czy może chcesz sukces osiągnąć za 5 minut -
> z tym to do kolegi Szczesia, specjalisty od Brain Wave Generatora,
> dysocjacji osobowości i stresowania Świadomości. ;)
;-)
Pozdrawiam
Pit@goras
> Użytkownik "Flyer" <fl...@poczta.gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:cdh3he$hsb$1...@nemesis.news.tpi.pl...
> > Mz. nieprawdą jest że "osoba myśląca niewerbalnie - 32 obrazy myślowe" -
> > to opis z punktu widzenia Świadomości, czyli nadanie
> > jednoznaczności/wymierności procesom Podświadomości.
>
> Ja uważam, że to nie chodzi o to, że dokładnie 32, ale o samą myśl -
> myślenie niewerbalne (chyba dobrym określeniem będzie fizyczne pojęcie
> "równoległe" - o wielu rzeczach/sprawach na raz), jest "szybsze" od słownego
> ("szeregowego"- każda rzecz/sprawa po kolei).
Ten cudzysłów przy "szybszy" jest na miejscu - Świadomość to konkretne
[m.in. słowne] wyniki procesów "podświadomości" - tylko czy wyjęcie
procesu w środku jego trwania jest "szybsze" w znaczeniu uzyskania
wyniku? - proces i tak musi zostać "zakończony" - to jak wyjmowanie
chleba w środku wypieku. Owa szybkość [myślenia niewerbalnego] jest
funkcją myślenia werbalnego - one są połączone i w obecnej
Rzeczywistości nie istnieją bez siebie.
> > Ale zauważ, że oceniasz pierwotną wizję Einsteina [która zapewne nie
> > zawierała ani wszystkich wzorów, ani pełnej teorii]
>
> Może nie zawierała wzorów (bo on je dopasował do tego, co "widział"), ale:
>
> Einstein powiedział, że <<ogólna teoria względności ukazała się
> mu w postaci wizji. Po latach daremnych obliczeń, przekonany, że jego
> poszukiwania są beznadziejne, któregoś wieczoru położył się spać bardzo
> przygnębiony. Nagle odpowiedź pojawiła się "z nieskończoną precyzją, w całej
> swej zasadniczej jedności wymiarów, struktury, odległości, czasu,
> przestrzeni, powoli, kawałek po kawałku, układając się w jednolitą całość. A
> wówczas - jak niezatarty ślad po gigantycznej kostce do gry - zarysowała się
> ogromna mapa wszechświata w formie jednej klarownej wizji".>>
> Denis Brian "Albert Einstein"
;)) Jest tutaj jeden malusienki haczyk, taki tyci, tyciuśki - żeby
teoria pojawiła się Einsteinowi w głowie musiał on przez "lata" ładować
w siebie wiedzę werbalną [przekładaną oczywiście w zapisie na wiedzę
niewerbalną], zrobić multum daremnych obliczeń itd. - bez tego nie
miałby "proroczego snu" - to swego rodzaju ładowanie danych, programów i
falsyfikowanie/potwierdzanie *teorii_cząstkowych* - mz. sen Einsteina
polegał tylko na znalezieniu wspólnego mianownika dla wiedzy, którą JUŻ
posiadał.
> > A po co Ci to?
>
> Mam parę powodów:
> 2)Moim zdaniem (tak jak napisałem już w tym poście) myślenie niewerbalne
> jest szybsze i lepsze (a oprócz tego "głębsze").
Szybsze zapewne, tak jak obroty bębna pralki vs. pełne pranie, tylko co
Ci po brudnym, ale mokrym ubraniu? Mz. jedynym sposobem wykorzystania
właściwości pamięci niewerbalnej jest ładowanie do niej różnych duperel
[w znaczeniu teorii/dziedzin/faktów cząstkowych], czy ćwiczeń - jak ma
coś z tego wyjść, to "samo" wyjdzie.
> 3)jeżeli umiałbym myśleć niewerbalnie, to łatwiej byłoby mi szybko czytać
> (jednym z podstawowych barier przy szybkim czytaniu jest wymawianie
> czytanych wyrazów w myślach. Jeżeli umiałbym myśleć niewerbalnie, to łatwiej
> byłoby mi czytać bez wymawiania wyrazów - bez subwokalizacji, co
> przyczyniłoby się do zwiększenia się szybkości czytania)
Jak dla mnie to pewnego rodzaju sprzeczność przy przyjęciu założenia, że
Świadomość jest tylko *końcówką* Podświadomości - w tym ujęciu
subwokalizacja jest funkcją niewerbalną dostrzeganą z poziomu
Świadomości - brak subwokalizacji świadczy mz. o tym, że tekst nie
wywołał reakcji Podświadomości. Pomijam rozważania o tym, czy nauka bez
subwokalizacji nie prowadzi przypadkiem do sytuacji, kiedy uczący się
nie będzie mógł ujawniać swojej wiedzy w inny sposób, jak tylko
pisemnie. ;)
być moze nie zajazyłem o co chodzi dokładnie w waszej dyskusji
Terminologia jest mi nieco obca i musze kilkakrotnie czytać, żeby zrozumieć
o co chodzi
ale wydaje mi się że mogę co nieco dorzucić
kiedyś oglądałem niezly film dokumentalny o "mapach" w umyśle
chodziło o zapamiętywanie trasy, drogi, za pomocą obrazów
to był film o zwierzętach głównie
ewolucyjnie myślenie obrazowe jest pierwotniejsze (pierwsiejsze)
niż symboliczne czy pojęciowe jak je tam zwać...
jest jakby "z dołu", z mięcha i chyba może być szybsze... jako bardziej
przydatne do przetrwania...
mucha "mysli" ciemnym kształtem niebezpieczeństwa raczej niż ciągiem słów: o
cholera, packa...
natomiast myślenie werbalne (język to symbole w czystej postaci) jest jakby
bardziej pojemny znaczeniowo
ogólny, ogarniający i bardziej "z góry"
Usiłuje sobie wyobrazić obraz który znaczyłby: "Człowiek to brzmi dumnie..."
i niestety same kicze mi się lęgną
przypomniała mi się słynna renesansowa awantura pomiędzy poetami a malarzami
i rzeźbiarzami na dworze florenckim.
Poszło o to, że poeci, posługujący się językiem - czystym symbolem -
(dosłownie czystym no chyba że sobie paluchy powalali atramanetem) mieli w
pogardzie malarzy i rzeźbiarzy jako rzemiochów niegodnych wspólnego stołu.
Malarze to świnie utytłane wieczne w farbach no jeszcze można by ewentualnie
zaliczyć ich do artystów, ale ci rzeźbiarze!... pazury czarne, w glinie,
skóra na dłoniach pościerana, we włosach pył kamienny... raczej z
kamieniarzami do jednego cechu... kują, hałasują... zdecydowanie poezja i
muzyka przewyższa sztuki wizualne, wołali poeci...
Malarze i rzeźbiarze na to do poetów:
nic nie tworzycie, ulotne to... papier pofrunie i wiersza ni ma, czlowiek
szybko zapomni nawet jak piekny...
a taki fresk... albo posąg... postoi i z pięćsset lat.
piękne to były czasy renesans we florencji...
ucinam własnie komara
tyt.
> ewolucyjnie myślenie obrazowe jest pierwotniejsze (pierwsiejsze)
> niż symboliczne czy pojęciowe jak je tam zwać...
> jest jakby "z dołu", z mięcha i chyba może być szybsze... jako bardziej
> przydatne do przetrwania...
Było i jest - ale Istnienie Społeczne jest podporządkowane "myśleniu"
werbalnemu [czyli umiejętności przekazania wiedzy/zjawisk/uczuć itd.
metodami wspólnymi dla co najmniej dwóch osób] - z tego punktu widzenia
wszystkie jednoznaczne/"konkretne" zachowania zwierzęcia można uznać za
element myślenia werbalnego, nawet jeżeli zwierzę nie posiada języka
mówionego, czy pisanego. I z tego samego punktu widzenia nie ma powodu
do wzruszania się tym, że coś było pierwsze [i nadal leży u Podstaw
myślenia], bo Wartość Społeczną nadaje człowiekowi głównie myślenie
werbalne.
> mucha "mysli" ciemnym kształtem niebezpieczeństwa raczej niż ciągiem słów: o
> cholera, packa...
Mucha, karaluch - ale już np. wilk *porozumiewa* się dźwiękami - fakt
ograniczonej ilości tych dźwięków i fakt, że nie są one "umocowane" w
jakiejś abstrakcyjnej przestrzeni [jak np. słowo pisane] nie zmienia
tego, że jest to forma "myślenia" werbalnego.
Ogólnie istnieje tutaj pewien błąd rozumowy - myśl zawierająca się w
słowie nie jest "myśleniem", ale tylko pewną formą subwokalizacji, czyli
przywołania pewnego wzorca słuchowego z Podświadomości - idąc krok dalej
w moim gdybaniu - Prawdziwe Myślenie i tak zawsze odbywa się w
Podświadomości, ale tylko niektóre jego efekty [związane z cechami
wyniku, z istnieniem wyniku] są widzialne z poziomu Świadomości i te
zwykło nazywać się "myśleniem werbalnym". To, że w trakcie "myślenia"
wyprowadza się ze słów wyniki słowne, to nie oznaka posiadania
specjalnego ośrodka Świadomości, ale konsekwencja nauki słów w
kontekście innych słów.
> Usiłuje sobie wyobrazić obraz który znaczyłby: "Człowiek to brzmi dumnie..."
> i niestety same kicze mi się lęgną
Jeżeli owych pojęć uczyłeś się jako tekstu, a nie w kontekście jakiś
widzianych/przeżywanych zdarzeń, to nic innego [jak "obraz" tekstu] nie
zobaczysz - ale już na słowo Wałęsa "widzisz" wąsatego człowieka ;)
> Poszło o to, że poeci, posługujący się językiem - czystym symbolem -
> (dosłownie czystym no chyba że sobie paluchy powalali atramanetem) mieli w
> pogardzie malarzy i rzeźbiarzy jako rzemiochów niegodnych wspólnego stołu.
> Malarze to świnie utytłane wieczne w farbach no jeszcze można by ewentualnie
> zaliczyć ich do artystów, ale ci rzeźbiarze!... pazury czarne, w glinie,
> skóra na dłoniach pościerana, we włosach pył kamienny... raczej z
> kamieniarzami do jednego cechu... kują, hałasują... zdecydowanie poezja i
> muzyka przewyższa sztuki wizualne, wołali poeci...
> Malarze i rzeźbiarze na to do poetów:
> nic nie tworzycie, ulotne to... papier pofrunie i wiersza ni ma, czlowiek
> szybko zapomni nawet jak piekny...
> a taki fresk... albo posąg... postoi i z pięćsset lat.
Czyli poeci prawidłowo zanalizowali pewien proces [czystość], na co
malarze i rześbiarze odparowali im analizą innego procesu [trwałości] -
niestety obie analizy są "samodzielne", więc do uzgodnienia stanowisk
pewnie nigdy nie doszło i "chłopcy" nie wiedzieli dlaczego dojść nie
może. ;)
> malarze i rześbiarze odparowali im analizą innego procesu [trwałości] -
Oczywiście "rzeźbiarze".
Flyer
Wartość Społeczną? A np. wszyscy dyslektycy to co? Czy są bez wartości (bo
przecież charakterystyczne jest dla nich myślenie
niewerbalnie)? A Einstein (on też był dyslektykiem [!!])? On był geniuszem,
a to, co wynalazł, to "wymyślił niewerbalnie" - w postaci wizji, a dopiero
później dopasował / stworzył
odpowiednie wzorki, literki, znaczki, które mogły by to przekazać innym. A
co do tego, co napisałeś w poprzednim poście:
"żeby
teoria pojawiła się Einsteinowi w głowie musiał on przez "lata" ładować
w siebie wiedzę werbalną [przekładaną oczywiście w zapisie na wiedzę
niewerbalną], zrobić multum daremnych obliczeń itd. - bez tego nie
miałby "proroczego snu" - to swego rodzaju ładowanie danych, programów i
falsyfikowanie/potwierdzanie *teorii_cząstkowych* "
to nie jest do końca prawdą. Te wszystkie teorie, które matematycy zapisują
za pomocą wzorków, liter itd., równierz najpierw wymyślili bez gotowych
wzorków - niewerbalnie - najpierw to zrozumieli (podczas wymyślania), a
później zrobili do tego
"wzorki". Miom zdaniem Einstein tak jak jego poprzednicy - geniusze-
najpierw starał się zrozumieć poprzednie teorie - a zrozumieć, to nie to
samo, co znać (np. znać, co jest napisane, umieć rozwiązywać zadanka itd.),
zrozumieć to umieć odwzorować w sobie taki stan, w jakim był ten, który coś
wymyślił - umieć odwzorować jego NIEWERBALNE (!!!) myśli (z taką
dokładnością, aby daną teorię tak jak on ZROZUMIEĆ)
Podsumowując naszą dyskusję napiszę tylko to, że:
1)Myślenie niewerbalne jest możliwe (dowodem są dyslektycy)
2)Ja chcę się tego nauczyć i spróbować
3)Po spróbowaniu będę miał pewność co do tego, które myślenie jest lepsze
itd. itp.
4)Dlatego myślę, że aby o tym rozmawiać (o domniemanych zaletach i wadach
myślenia niewerbalnego) należy sprawdzić to na własnej skórze (bo można to
zrobić). Wtedy będzie można z całą pewnością o tym mówić.
Dziękuję za pomoc. Próbuję. Zobaczymy czy po paru dniach mi to całkowicie
wyjdzie (chyba widzę rezultaty, ale nie mam pewności). Czy ktoś zna jeszcze
jakieś inne sposoby na wyćwiczenie myślenia niewerbalnego?
Pozdrawiam
Pit@goras
Dzięki!
Czy ktoś zna jeszcze jakieś metody/ sposoby aby nauczyć się myśleć
niewerbalnie?
Pozdrawiam
Pit@goras
People search:
, Voillaume lyc intranet aulnay , Games computer ,
Internet , Pond big , Www shylolita com , Insurance auto , Telecoms sellers
equipment , Pnpa examination , Hotmail , Relectric , Lolita , Young very
lolitas , Memokit , Product nortons key
Health
, Breast Enhancement , Asbestosis , Biofreeze , Nutrition
, Women`s Health , Alcoholism , Men`s Health , Breast Enlargement , Viagra ,
Diet , Pharmacies , Anti Aging , Health Insurance , Fitness , Prescriptions
, Xenical , HGH , Phentermine , Addiction , Alcohol Abuse , Biolean ,
Contact Lenses , Drug Abuse
Shopping
, Auto , Skin Care , Computers , Cosmetics , Gifts ,
Electronics , Books , Clothing , Trade Shows , Adhesive Labels , Badge
Holders , Contract Packaging , Infomercial , Joe Rocket , Kiosk , Menu
Covers , Nameplates , Spa Covers , Wire Ties
Education
, Online College/Recruiting , Employment , Job Search ,
College , Computer Training , University , Online University , Training ,
Online Training , Management Training , Head Hunter , Work At Home , Distant
Learning , Term Papers , MCSE , Online Education , Business School ,
Business Software , Casting , Distance Education , Distance Learning ,
E-Learning , Education , Elearning
Computers
, Servers , WinXP , Software , Printers , Hardware ,
Computer Games , Domain Names , Linux , Laptops , Monitors , SQL , ADSL
Gambling
, Blackjack , Sports Betting , Horse Racing , Baccarat ,
Bingo , Casinos , Craps , Keno , Poker , Red Dog
Auto
, Used Cars , Auto Loans , New Cars , Car Parts , Auto
Insurance , Car Loan , Auto Insurance Quotes , Car Insurance , Financing ,
Auto Dealers
Computer Services
, Dedicated Server , Colocation , Web Design , DSL , Cable
, Domain Registration , Domain Hosting , Internet Service Providers ,
Internet Access , Broadband
Gifts
, Diamonds , Jewelry , Baby Gifts , Online Shopping ,
Christmas Gifts , Anniversary Gifts , Corperate Gifts , Corporate Gifts ,
Flowers , Wine , Online Wine , Gift Baskets , Gift Certificates , Charity ,
Pay Day Loans
Sports
, Fitness Equipment , Skiing , Fishing , Football , Golf ,
Move , Basketball , Tennis , Baseball , Soccer , Exercise Equipment
Business
, IT Asset Management , Knowledge Management Software ,
Trading , A Certifacation , Office Products , Office Supplies , Office
Furniture , Business Cards , Long Distance , Shipping , Time Management ,
Network Marketing , Call Center , Callcenter , Conference , Contact
Management , Corporate Seal , Incorporate , Inventory Report , Inventory
Software , Knowledge Management , Maintenance Management , Marketing
Software
Electronics
, DVD Duplication , DVD , PDA , GPS Tracking , Xbox ,
Digital Camera , Television , Phone , Pagers , Cell Phone , Satellite ,
Cellular , Business Phones , CD Duplicator , CD Replication , CNC Machining
, Copiers , Dictation , DVD Replication , Future , IEEE-488 , International
Phones , Intrusion Detection System , IVR
Marketing
, Market Research , Online Marketing , Telemarketing ,
Onlinemarketing , Telephone Answering , Direct Marketing , Advertising ,
Direct Mail , Email Marketing , Graphic Design
Business Services
, Consulting , Accounting , Training , Human Resource ,
Legal Services , Delaware Incorporation , Modular Offices , Portable
Buildings , Accounting Software
Personal Finance
, Home Mortgage , Loan , Car Loan , Personal Loan ,
Refinance , Debt Consolidation , Credit , Credit Cards , Life Insurance ,
Pension
House
, Real Estate , Home Improvement , Moving On , Advance ,
Interior Design , Property Management Software , Cooking , Pets , Gardening
, Home Loan , Moving , Tapestry , Air Purifiers , Cleveland Real Estate ,
Current Mortgage Rates , Ergonomic Chairs , Florida Home Loans , Independant
Living , Indianapolis Real Estate , Litigation Support , Moving Companies ,
Moving Estimate , Real Estate marketing , Reston VA Real Estate
Relationships
, Love , Penis enlargement pills , Relationship Advice ,
Christian Dating Service , Personals , Post Cards , Rhode Island Wedding ,
Dating , Divorce , Penile Enlargement Photo , Older Woman Personal
Small Business
, Applicant Tracking System , Human Resources , Marketing
, Human Resource Management , Small Business , Office Products , Legal
Services , Long Distance , Lawyer , 360 Degree Feedback , 360 Feedback ,
Applicant Tracking , Business Intelligence , Process Automation , Process
Management , Professional Service Automation
Ecommerce
, Online Trading , Internet , E Business , E Commerce ,
Web Site Design , Web Site Promotion , Shopping Cart , E Commerce Hosting ,
Shopping Cart Software , E Commerce Software
Finance
, Bankruptcies , Real Estate , Day Trading , Personal
Finance , Home Finance , Investing , Stocks , Financial Services , Annuities
, Credit Repair
Insurance
, Life Insurance , Auto Insurance , Health Insurance ,
Insurance Brokers , Workers Compensation , Travel Insurance , Insurance
Quotes , 911 , Cheapest Car Insurance , International Health Insurance
> Wartość Społeczną? A np. wszyscy dyslektycy to co? Czy są bez wartości (bo
> przecież charakterystyczne jest dla nich myślenie
> niewerbalnie)?
Dla Społeczeństwa w kontekście możliwości współdziałania z nimi,
porozumienia i zrozumienia ich intencji posiadają mniejszą wartość -
life is brutal. Możesz być niewiadomo jakim orłem niewerbalnym, ale bez
zdolności poprawnego werbalizowania własnych myśli i cudzych wypowiedzi
nie masz czego szukać w społeczeństwie. Tak samo, jak można mieć
niewiadomo jaką wiedzę filozoficzną - na księgowego taka osoba się nie
załapie, bez odpowiedniej wiedzy księgowej.
Dyslektycy mogą obrażać się na Społeczeństwo, ale jeżeli nie będą umieli
poprawnie wyrazić swoich żalów, to nikt nie będzie wiedział o co im
chodzi.
> A Einstein (on też był dyslektykiem [!!])? On był geniuszem,
Gdyby nie pochłaniał odpowiedniej wiedzy, gdyby nie próbował szukać
rozwiązań, gdyby nie znalazł Nowej Teorii, to byłby zwykłym PODRZĘDNYM
urzędasem do końca swoich dni - geniuszem stał się za sprawą swojego
odkrycia - a wcześniej byłby inteligentny, ale z felerem.
> a to, co wynalazł, to "wymyślił niewerbalnie" - w postaci wizji, a dopiero
> później dopasował / stworzył
> odpowiednie wzorki, literki, znaczki, które mogły by to przekazać innym.
Uważasz, że we wzorze E=m*c^2 są jakieś nowatorskie znaczki? ;)
> to nie jest do końca prawdą. Te wszystkie teorie, które matematycy zapisują
> za pomocą wzorków, liter itd., równierz najpierw wymyślili bez gotowych
> wzorków - niewerbalnie - najpierw to zrozumieli (podczas wymyślania), a
> później zrobili do tego
> "wzorki".
Ktoś Ciebie oszukiwał przez cały okres edukacji mówiąc "wynalazł" a nie
mówiąc ile dana osoba spędziła lat na wymyślaniu, falsyfikowaniu i
potwierdzaniu teorii cząstkowych i wchłanianiu wiedzy. ;)
Po prostu chyba nie chcesz dostrzec, że samo "myślenie niewerbalne" nie
wystarczy do zostania geniuszem. Nadal sprawiasz wrażenie, jakbyś chciał
zostać geniuszem tylko dzięki "mysleniu niewerbalnemu".
> Miom zdaniem Einstein tak jak jego poprzednicy - geniusze-
> najpierw starał się zrozumieć poprzednie teorie - a zrozumieć, to nie to
> samo, co znać (np. znać, co jest napisane, umieć rozwiązywać zadanka itd.),
> zrozumieć to umieć odwzorować w sobie taki stan, w jakim był ten, który coś
> wymyślił - umieć odwzorować jego NIEWERBALNE (!!!) myśli (z taką
> dokładnością, aby daną teorię tak jak on ZROZUMIEĆ)
Zapewne.
> Podsumowując naszą dyskusję napiszę tylko to, że:
> 1)Myślenie niewerbalne jest możliwe (dowodem są dyslektycy)
Dowodem są WSZYSCY LUDZIE. Dyslektycy są "upośledzeni" w myśleniu
werbalnym, co nie robi z nich orłów w myśleniu niewerbalnym - jeżeli
treści słowne nie "więzią" normalnych ludzi w pewnych granicach
pojęciowych, to Oni też są zdolni zostać tymi Twoimi geniuszami.
> 2)Ja chcę się tego nauczyć i spróbować
Nie musisz się uczyć, bo już umiesz - pisząc te słowa najpierw wykonałeś
myslenie niewerbalne, które przyjęło jednoznaczną formę werbalną.
> 3)Po spróbowaniu będę miał pewność co do tego, które myślenie jest lepsze
> itd. itp.
;)
> 4)Dlatego myślę, że aby o tym rozmawiać (o domniemanych zaletach i wadach
> myślenia niewerbalnego) należy sprawdzić to na własnej skórze (bo można to
> zrobić). Wtedy będzie można z całą pewnością o tym mówić.
Ja wiem, KAŻDY CZŁOWIEK WIE - i co z tego. Żeby napisać ten post też
musiałem zwerbalizować "myślenie niewerbalne".
Flyer - nie jestem specjalista
Z tym się zgadzam.
> Po prostu chyba nie chcesz dostrzec, że samo "myślenie niewerbalne" nie
> wystarczy do zostania geniuszem. Nadal sprawiasz wrażenie, jakbyś chciał
> zostać geniuszem tylko dzięki "mysleniu niewerbalnemu".
Nie, nie myślę tak. Chodzi mi o to, że myślenie werbalne jest szybsze od
myślenia niewerbalnego. Przeciętny człowiek myśli werbalnie cały czas -
myśli w postaci np. dialogu, który ze sobą prowadzi itp., np.
Dzisiaj chyba pójdę do kina... Ale może jednak lepiej iść do kawiarni z
kumplami... tak... to chyba dobry pomysł... to pójdę do tej kawiarni z
Markiem... Łukaszem... Andrzejem... i Waldkiem... A czy warto zaprosić
Karola?... Nie, chyba nie... on przecież i tak nie będzie miał czasu... itd.
itp. - to jest myślenie werbalne
A zamiast tego dłuuugiego myślenia werbalnego (które trwało by około 30
sekund) można byłoby pomyśleć bez używania słów, bez wypowiadania ich w
myślach - niewerbalnie i to zajęło by np. 10 sekund (!!!) i doszłoby się do
tego samego (!!!). Tam 30 sekund, tu 10 sekund. W tym przypadku osoba
myśląca werbalnie poświęciła by na ten proces myślowy trzykrotnie wiecej
czasu od osoby myślącej niewerbalnie (!!!)
> > Podsumowując naszą dyskusję napiszę tylko to, że:
> > 1)Myślenie niewerbalne jest możliwe (dowodem są dyslektycy)
>
> Dowodem są WSZYSCY LUDZIE.
Ale nie wszyscy myślą wystarczająco często w sposób niewerbalny (patrz
powyższy przykład z Łukszem, Andrzejem itd.)
>Dyslektycy są "upośledzeni" w myśleniu
> werbalnym, co nie robi z nich orłów w myśleniu niewerbalnym
Ale u nich daje się jasno "pokazać" myślenie niewerbalne (w przeciwieństwie
do większości ludzi, którzy myślą werbalnie [mniej więcej tak, jak w
przykładzie z Łukszem, Andrzejem itd.])
>- jeżeli
> treści słowne nie "więzią" normalnych ludzi w pewnych granicach
> pojęciowych, to Oni też są zdolni zostać tymi Twoimi geniuszami.
Z tym się zgadzam - tylko nie rozumiem dlaczego "Twoimi"? ;-)
> > 2)Ja chcę się tego nauczyć i spróbować
>
> Nie musisz się uczyć, bo już umiesz - pisząc te słowa najpierw wykonałeś
> myslenie niewerbalne, które przyjęło jednoznaczną formę werbalną.
Myślę, że większość ludzi (ja na razie też) nie potrofiłoby myśleć nawet
przez 30 minut o różnych sprawach, wysnuwać wniosków, itd. bez używania
słów - niewerbalnie (co byłoby szybsze [mniej więcej tak, jak w przykładzie
z Łukszem, Andrzejem itd.]) - bo po prostu nie umie tym świadomie kierować
(czy myśleć werbalnie, czy niewerbalnie).
> > 4)Dlatego myślę, że aby o tym rozmawiać (o domniemanych zaletach i
wadach
> > myślenia niewerbalnego) należy sprawdzić to na własnej skórze (bo można
to
> > zrobić). Wtedy będzie można z całą pewnością o tym mówić.
>
> Ja wiem, KAŻDY CZŁOWIEK WIE - i co z tego. Żeby napisać ten post też
> musiałem zwerbalizować "myślenie niewerbalne".
Ale nie ma pewności, czy potrafisz świadomie kierować tym, czy w danym
momencie myślisz werbalnie, czy niewerbalnie (może ciągle myślisz podobnie
do mojego przykładu z Łukszem, Andrzejem itd.) - to, że napisałeś jakieś
słowa nie udowadnia, że potrafisz tym świadomie kierować.
co sie tyczy szybkosci to rzeczywiscie 'myslenie niewerbalne' jest
szybsze od werbalnego, nie oznacza to jednak ze instynkt (bo jak
mi sie wydaje to kryje sie pod tym okresleniem) moze calkowicie
zastapic intelekt (i vice versa), nie trudno sobie wyobrazic
taka sytuacjie kiedy instynkt 'wyrecza' funkcje intelektualne,
wezmy np. takie obliczanie calek w matematyce, jest to zadanie
dosyc precedensowe w matematyce poniewaz nie ma ustalonych
algorytmow postepowania przy tej czynnosci i aby to w miare
sprawnie robic trzeba wyrobic sobie pewien rodzaj intuicji, czyli
przejsc w pewnym stopniu na 'myslenie niewerbalne', no i niby
wszystko idzie dobrze w miare przejmowania przez instynkt
funkcji intelektualnych liczymy calki coraz szybciej, problem
pojawia sie jednak w momencie kiedy instynkt zostanie blednie
wytrenowany, wtedy mimo szybkosci jaka osiagniemy bedziemy dostawac
bledne wyniki, jezeli w trakcie nie uzyjemy wolniejszych funkcji
intelektuanych nie bedziemy wiedzieli ze te bledy sie pojawily.
moim zdaniem wszystko polega na wywazeniu obu funkcji, czyli
jezeli pole twojej percepcji jest zdominowane przez intelekt,
nalezy podjac kroki w kierunku zrownowazenia sytuaci,
pamietajac jednoczesnie by nie zamienic jednej dominacji na
druga, w takim wypadku moze przeczytasz ksiazke 50 razy szybciej
tyle ze nie bedziesz wiedzial o czym czytales.
przemek
> Nie, nie myślę tak. Chodzi mi o to, że myślenie werbalne jest szybsze od
> myślenia niewerbalnego. Przeciętny człowiek myśli werbalnie cały czas -
> myśli w postaci np. dialogu, który ze sobą prowadzi itp., np.
> Dzisiaj chyba pójdę do kina... Ale może jednak lepiej iść do kawiarni z
> kumplami... tak... to chyba dobry pomysł... to pójdę do tej kawiarni z
> Markiem... Łukaszem... Andrzejem... i Waldkiem... A czy warto zaprosić
> Karola?... Nie, chyba nie... on przecież i tak nie będzie miał czasu... itd.
> itp. - to jest myślenie werbalne
I zarazem to jest myślenie niewerbalne, jeżeli uznać, że niewerbalność
jest cechą Podświadomości. Jeszcze raz - ŚWIADOMOŚĆ JEST SZCZEGÓLNYM
ZBIOREM WYNIKÓW PODŚWIADOMOŚCI - to jest PODŁEGŁOŚĆ.
To, że układa Ci się to w jakiś ciąg słowny nie jest dowodem na brak
niewerbalności u podstaw tego ciągu, ale dowodem, że słów uczyłeś się w
kontekście innych słów - jedno drugiemu nie zaprzecza.
> A zamiast tego dłuuugiego myślenia werbalnego (które trwało by około 30
> sekund) można byłoby pomyśleć bez używania słów, bez wypowiadania ich w
> myślach - niewerbalnie i to zajęło by np. 10 sekund (!!!) i doszłoby się do
> tego samego (!!!). Tam 30 sekund, tu 10 sekund. W tym przypadku osoba
> myśląca werbalnie poświęciła by na ten proces myślowy trzykrotnie wiecej
> czasu od osoby myślącej niewerbalnie (!!!)
Jesteś entuzjastą nowinek technicznych czy szybkich samochodów? ;)
> Ale nie wszyscy myślą wystarczająco często w sposób niewerbalny (patrz
> powyższy przykład z Łukszem, Andrzejem itd.)
A po co mają rezygnować ze sposobu werbalnego [znów - jako szczególnego
zbioru wyników myślenia niewerbalnego], skoro on umożliwia im życie w
społeczeństwie?
> Ale nie ma pewności, czy potrafisz świadomie kierować tym, czy w danym
> momencie myślisz werbalnie, czy niewerbalnie (może ciągle myślisz podobnie
> do mojego przykładu z Łukszem, Andrzejem itd.) - to, że napisałeś jakieś
> słowa nie udowadnia, że potrafisz tym świadomie kierować.
O to fakt - ale to jest problem - czy samochód może kierować samochodem
- raczej nie, więc to twoje "świadome kierowanie" nie jest zależne
bezpośrednio od człowieka, ale od treści, zachowań, jego stanu
psychicznego itd. - zapaliś jointa, to w jakiś sposób "kierujesz", ale
nie bezpośrednio, uprawiasz jogę - j.w., ale nie bezpośrednio -
rozumiesz niuans?
Jak chcesz zobaczyć, do czego może prowadzić rezygnacja [nie z własnej
woli] z myslenia werbalnego, to popatrz sobie na osoby autystyczne,
schizofreników, czy psychotyków - w dwóch ostatnich grupach występuje
głównie to Twoje myslenie niewerbalne i problem z werbalizacją. ;)
A tak na zakończenie - nadal mam wrażenie, że gdzieś tam u Ciebie tkwi
jakiś niewerbalny bodziec do zajmowania się tym tekstem. Weź przeczytaj
tekst źródłowy [najlepiej wyraz po wyrazie] i spróbuj znaleźć wyrazy,
które nie tylko posiadają kontekst słowny [w procesie nauki], ale też
emocjonalny - jak znajdziesz, to będziesz przynajmniej wiedział, o jaki
wyraz Ci chodzi, bo zgadnięcie jaki jest jego wyraz niewerbalny
[emocjonalny] jest już dużo trudniejsze. ;)
Flyer - nie jestem specjalistą
> co powiecie na to, ze nie ma czegos takiego jak myslenie niewerbalne,
Ale skoro została użyta taka nazwa, to niech sobie będzie. ;)
> a to o czym piszecie nie ma nic wspolnego z funkcjami intelektuanymi,
> ale jest funkcja niezalezna i rownorzedna (tzn. stanowiaca o
> czlowieczenstwie w tym samym stopniu),
Jest funkcją nadrzędną.
> moim zdaniem wszystko polega na wywazeniu obu funkcji, czyli
> jezeli pole twojej percepcji jest zdominowane przez intelekt,
> nalezy podjac kroki w kierunku zrownowazenia sytuaci,
> pamietajac jednoczesnie by nie zamienic jednej dominacji na
> druga, w takim wypadku moze przeczytasz ksiazke 50 razy szybciej
> tyle ze nie bedziesz wiedzial o czym czytales.
Poza użytym w poście [niektórym] nazewnictwem zgadzam się z
podsumowaniem - Twoimi słowami - mniej zawierzać intelektowi, więcej
intuicji, ale tak żeby obie formy "ekspresji" pozostawały w równowadze i
"kontakcie". Bezwarunkowe zawierzanie intuicji też czasami kończy się
źle. ;)
Flyer - nie jestem specjalistą
> [...]
Się uzupełnię. Nie prawdą jest, że wynik myślenia niewerbalnego, czyli
myślenie werbalne [pozostanę przy tym nazewnictwie] jest wolniejszy -
psychiatrzy nawet mają swoją nazwę na sytuację, kiedy ktoś stara się
przełożyć całą myśl niewerbalną na słowa - słowotok, czy ewentualnie
splątanie [tego drugiego nie jestem pewien]. To względy racjonalne
ograniczają szybkość werbalizowania, a nie względy "techniczne".
Sam potrafię prowadzić trzy dialogi naraz, dla większego zrozumienia
zamykając je w oddzielnych zdaniach wtrąconych [kiedyś na grupie lepiej
było to widać w moich postach, choć i to nie było wszystko na co mnie
"stać";)]. Sam zapamiętuję niewerbalnie część słów czy zdarzeń
[przykładowo z kawałów zapamiętuję tylko puentę, bo ona śmieszy w
kawale, ale nie zapamiętuję samego kawału/kontekstu, przez co moje
opowiadanie kawałów jest dosyć kalekie]. Pracę teoretycznie [dużo
opowiadania i gdybania] też straciłem, bo nie potrafiłem zwerbalizować
sytuacji - ale gdybym ją zwerbalizował, to został by mi tylko sznur,
więc na razie jestem przegrany w kontekście myślenia niewerbalnego
[sznur wczesniej, czy później - to chyba bez różnicy ;)], ale może
ZDARZENIA NIEZALEŻNE zmienią ten stan rzeczy - i zamiast dyndać [kiedyś]
na sznurze będę pracował. Czy ten stan rzeczy będę zawdzięczał myśleniu
niewerbalnemu - i tak i nie - bo do uzyskania ZDARZENIA NIEZALEŻNEGO na
rynku pracy potrzebna jest werbalizacja, samo myślenie niewerbalne do
tego nie starczy.
Czy dyslektykiem jestem/byłem? - nie wiem - nieumiejętność rysowania
ludzkiej postaci i ewidentne błędy ortograficzne [tudzież opóźnienie
rozwojowe mowy] posiadałem [tylko te cechy dyslektyków znam] -
teoretycznie skoro piszę względnie poprawnie, to nim nie mogę być, bo
etyczne wyrocznie psychologiczne dając dyslektykom zaświadczenia
twierdzą chyba, że "to jest nieuleczalne" i basta - ale w moim przypadku
poprawna ortografia "okupiona była" wysiłkiem mojej nauczycielki i
lekcjami "wyrównawczymi" [na których lądowało PÓŁ, a może więcej klasy]
- więc może jest uleczalna, ale wymaga podwojenia godzin zajęć z nauki
poprawnego pisania [a nie z literatury] dla DUŻEJ części uczniów. ;)
Naprawdę nie widzę żadnych powodów do podniecania się tym "myśleniem
niewerbalnym".
Flyer - nie jestem specjalistą
Ja też zgadzam się z podsumowaniem (Flyer - mi nie chodziło o całkowite
rezygnowanie z jednego myślenia na rzecz drugiego, tak jak to napisałeś, ale
o wyważenie myślenia werb. i niewerb.[umiejętność ich wyważenia])
> przemek; <cdkfjt$aa3$1...@atlantis.news.tpi.pl> :
>
>
>>co powiecie na to, ze nie ma czegos takiego jak myslenie niewerbalne,
>
>
> Ale skoro została użyta taka nazwa, to niech sobie będzie. ;)
>
wlasciwie moze byc, chodzilo mi o to ze sugeruje czynnos intelektualna
wiec moze wprowadzac zamet.
>
>>a to o czym piszecie nie ma nic wspolnego z funkcjami intelektuanymi,
>>ale jest funkcja niezalezna i rownorzedna (tzn. stanowiaca o
>>czlowieczenstwie w tym samym stopniu),
>
>
> Jest funkcj± nadrzędn±.
>
nie ma powodu zeby byla nadrzedna, obie funkcje sa niezalezne
od siebie mozesz przeciez uzywac instynktu nie myslac i myslec
bez udzialu instynktu, co wiecej sytuacja ktora czesto ma miejsce
to ze instynkt robi swoje a myslenie idzie swoja droga.
przemek
> Wartość Społeczną nadaje człowiekowi głównie myślenie werbalne.
Dogmatyzm.
Marek
> Flyer wrote:
>
> > Ale skoro została użyta taka nazwa, to niech sobie będzie. ;)
> >
> wlasciwie moze byc, chodzilo mi o to ze sugeruje czynnos intelektualna
> wiec moze wprowadzac zamet.
Nie chce mi się demontować całego systemu pojęciowego, więc używam jak
jest. ;) Ale jak już poprawiać - Twoja czynność intelektualna, to opis
SKUTKU obserwowanego z zewnątrz, a nie czynność - to tak samo jak z
upadającym drzewem - jego upadek nie oznacza, że jest to czynność
autonomiczna [drzewa] przypisana drzewu, a raczej kolej rzeczy
obserwowana przez obserwatora.
> nie ma powodu zeby byla nadrzedna, obie funkcje sa niezalezne
> od siebie mozesz przeciez uzywac instynktu nie myslac i myslec
> bez udzialu instynktu, co wiecej sytuacja ktora czesto ma miejsce
> to ze instynkt robi swoje a myslenie idzie swoja droga.
W humanistycznym pojęciu nie, w czysto biologicznym jest [powód, żeby
była nadrzędna] - godzenie stanowisk w imię istniejącej poprawności
humanistycznej nic tutaj nie zmienia. ;) Nie możesz myśleć bez udziału
struktur biologicznych, to że myśl powstaje to [jeszcze raz] skutek
konstrukcji nośnika [słów] i sposobu ich nauki [nauka słów w kontekście
innych słów]. Za znalezienie w mózgu "czystych słów/pojęć", których nie
"dotyka" brudna tkanka biologiczna, powinien być Nobel^2, bo tym samym
obroniła by się pewna koncepcja, do której odwołuje się cała współczesna
kultura. ;)
> wlasciwie moze byc, chodzilo mi o to ze sugeruje czynnos intelektualna
> wiec moze wprowadzac zamet.
Tak dla jasności. Nazwa "myślenie werbalne" nie tyle oznacza czynność,
co jej odbiór [czynności] przez odbiorcę, w tym nadawcę [sprzężenie
zwrotne, które powoduje, że nadawca otrzymuje jakiś tekst wypowiedziany
przez siebie jako element niezależny/obcy i staje się jego odbiorcą].
Natomiast nazwa "myślenie niewerbalne" nie powinna być ograniczona do
bodźców niewerbalnych z racji tego, że podobnie jak powyżej o
niewerbalności decyduje odbiór [cecha] wyników, a nie sam sposób, czy
przedmiot "myślenia". Opisując proces myślenia jako werbalny i
niewerbalny opisuje się go z punktu widzenia
społecznego/humanistycznego, a nie z punktu widzenia samej cechy
procesu.
Marek
Może lobotomia by pomogła.
Ale nie polecam.
bigda
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
>
>>nie ma powodu zeby byla nadrzedna, obie funkcje sa niezalezne
>>od siebie mozesz przeciez uzywac instynktu nie myslac i myslec
>>bez udzialu instynktu, co wiecej sytuacja ktora czesto ma miejsce
>>to ze instynkt robi swoje a myslenie idzie swoja droga.
>
>
> W humanistycznym pojęciu nie, w czysto biologicznym jest [powód, żeby
> była nadrzędna] - godzenie stanowisk w imię istniej±cej poprawno¶ci
> humanistycznej nic tutaj nie zmienia. ;) Nie możesz my¶leć bez udziału
> struktur biologicznych, to że my¶l powstaje to [jeszcze raz] skutek
> konstrukcji no¶nika [słów] i sposobu ich nauki [nauka słów w kontek¶cie
> innych słów]. Za znalezienie w mózgu "czystych słów/pojęć", których nie
> "dotyka" brudna tkanka biologiczna, powinien być Nobel^2, bo tym samym
> obroniła by się pewna koncepcja, do której odwołuje się cała współczesna
> kultura. ;)
>
wiec nie rozumie jaki to powod [w sensie biologicznym], nie twierdzilem
nigdzie ze mozna myslec bez udzialu biologii, ani tez nie twierdze ze
intelek to slowa, to oczywiscie tylko efekt procesu myslenia, uscislajac
intelek to zdolnosc tworzenia i odbioru abstrakcji, nosnik [slowa] sa
tworem intelektualnym [bo sa abstrakcja, czyms stworzonym], nauka
to proces instynktowy poniewarz opiera sie na powtarzaniu rzeczy
juz zaistnialych, warto zaznaczyc ze mowiac o nauce nie mam na mysli
rozumienia przyswajanych slow-idei, gdyz rozumienie to juz funkcja
intelektu. oczywiscie mozna sie spierac, ze najpierw trzeba dostac
cos organoleptycznie z zewnatrz zeby moc to przetwarzac intelektualnie,
czyli najpierw trzeba sie nauczyc jezyka zeby napisac poemat i w takim
razie instynkt jest nadrzedny, a skoro u zwierzat nie wystepuje intelekt
za to instynkt jak najbardziej to oczywiscie jest dowod na wtornosc
intelektu. moim zdaniem jednak taki wniosek jest zbyt daleko idacy
i opiera sie glownie na fakcie, ze nie mamy przykladow istnienia
istoty ktora nie posiada instynktu a posiada intelekt przy jednoczesnym
ignorowaniu dowodow posrednich [w ogolnosci wszelaka aktywnosc tworcza
czlowieka] ze intelekt jest w stanie funkcjionowac samodzielnie.
przemek
> nic podobnego czynnosc intelektualna to proces przebiegajacy w
> czlowieku, podobnie jak czynnosc instynktowa to rowniez proces
> przebiegajacy w czlowieku tyle ze na innych zasadach, mniej wiecej
> jak np. trawienie i oddychanie.
Jeżeli wprowadzisz założenie, że myśli [kolejne słowa/fragmenty] są
odbierane przez nadawcę [który przy odbiorze staje się ich odbiorcą], to
ciąg myslowy [czynność intelektualna] wcale nie musi być faktycznie
ciągiem patrząc z punktu widzenia nadawcy, a tylko takim się wydawać,
więc zdanie - "Ładna_dziś_pogoda" nie musi dowodzić "czynności
intelektualnej", ale tego, że człowiek potrafi dopasować odpowiednie
wyrazy w parach, a resztę załatwiają cechy nośnika [reguły pisowni,
tworzenia zdań itd.] ;)
Flyer
przemek
A teraz druga sprawa:
Myślenie niewerbalne jest wykorzystywane przez organizm do ważnych procesów
(utrzymanie równowagi, patrzenie na coś bez zastanawiania się nad tym),
jest też wielką przyjemnością!!! :D :D (najlepiej jeszcze zapuścić sobie
Brain Wave Generatora - wtedy masz (ja mam) fazę normalnie, dzieją się
fajne rzeczy) - to wręcz uzależnia, może być niebezpieczne (oderwanie się
od rzeczywistości, wątpliwe, ale niewykluczone)
I trzecie:
Chciałem sobie wyobrazić tesserakt (siatka czterowymiarowego "sześcianu") i
praktycznie to mnie nauczyło tego sposobu myślenia (z czasem) - teraz nawet
wyobraziłem sobie nie tylko siatkę tej figury, ale też tą figurę!!! (a
ostatnio figury pięcio- i sześcio- wymiarowe - więcej wymiarów to pestka,
ale szybko podnosi stres)
PS. niewiedziałem jak wygląda tesserakt
A teraz czwarte:
Prawdziwa potęga to używać tych obu sposobów myślenia naraz!!! (ale raczej
nie chodzi tu o podzielność uwagi niestety) - myślisz niewerbalnie i
analizujesz to - ja tak liczę jaki dzień tygodnia będzie np. 4 sierpnia :D
i zawsze wychodzi dobrze.
PS. Tutaj poziom stresu (u mnie) podnosi się ekstremalnie, więc raczej nie
nadaje się to do robienia czegoś "na ostatnią chwilę".
PS. Może wpływ na to wszystko ma mój wiek (15 lat)
Tak sobie czytam ten watek i im dluzej go czytam, tym bardziej jestem
zdziwiony.
Slowo daje, nie przypuszczalem, ze wyobrazenie sobie szescianu moze byc
problemem.
Jesli sobie zazycze, to moge zobaczyc dowolna figure, dowolny fragment
krajobrazu, osobe, czy co tam jeszcze.
Chcesz dodekaedr - no wiec go widze. W jakim tylko chcesz kolorze i o
dowolnej teksturze.
I jeszcze dziesiec minut temu bylem swiecie przekonany, ze jest to zwykla,
powszechna i niemal fizjologiczna umiejetnosc, taka sama, jak oddychanie
miarowe, czy regularne sciskanie miesnia sercowego.
No wiec pytam sie powaznie - czy w ogole jest ktos tutaj, kto mysli slowami,
a nie obrazami? Tak to nie umiem. Zawsze slowami opisuje widziany obraz, a
nie odwrotnie.
Pozdrawiam,
Darek.
Nie zrozumiałeś - sześcian to nigdy nie był problem, krajobraz też, ale nie
sześcian jest trójwymiarowy, a ja wyobrażam sobie więcej wymiarów, a z
myśleniem niewerbalnym jest to związane tylko pośrednio.