Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

ło matko

2 views
Skip to first unread message

Przemysław Dębski

unread,
Apr 29, 2012, 4:57:05 PM4/29/12
to
takiego maila dostałem:

*****************************
Drogi/Droga pozboju,

Ukończyłeś turniej na 1szy miejscu. Zakwalifikowałeś się do turnieju nr
#2012050061 i automatycznie zostajesz do niego zarejestrowany. Po więcej
szczegółów zajrzyj do Lobby Turnieju nr #2012050061.
******************************

.... znaczy się wywalczyłem za friko wejściówkę do turnieju z 10$
wpisowego na nekst wtorek. Taki poker 5-kartowy z wymianą, używany w
naszym kraju do "na rozbierane". Jak wygram, to rozbiorę tych i te co
będą kciuki trzymali - pula nagród min 25k baksów - idę się psychicznie
nastawiać ;)

buziak
Dębska hazardu i hansu klosowi stop

Paulinka

unread,
Apr 29, 2012, 5:04:10 PM4/29/12
to
Przemysław Dębski pisze:
Matko bosku, ja jak się wkręciłam w zakłady sportowe i obstawiłam 100
zeta na Śląsk w Eurolidze (koszykówka) to już się czułam chora i
przeczołgana.
I kurna przegrali z Maccabi Tel Aviv. Na tym skończyłam swoją historię z
hazardem.

--

Paulinka

Przemysław Dębski

unread,
Apr 29, 2012, 5:28:27 PM4/29/12
to
Paulinka pisze:
Na zakładach sportowych to ja się nie znam - znaczy nie żebym nie
próbował - owszem próbowałem i dzięki temu wiem że to nie dla mnie i się
nie znam :) Ale pokerek to czysta matematyka, a 5 kartowy dobierany to
najprostsza odmiana w matematycznym sensie.

A że zmienię temat ... gadali ostatnio w mediach, że ważny chińczyk do
nas przyjechał, minister ich czy cuś. Zwali go Łon Dziabało. Nosz w
mordę - to nazwisko piękne jest. Gdzieś był ??? A trochę łudziabało - moc :)

Dębska

Chiron

unread,
Apr 29, 2012, 5:30:43 PM4/29/12
to
Użytkownik "Paulinka" <paulinka503_pr...@wp.pl> napisał w
wiadomości news:jnkacg$td6$1...@node2.news.atman.pl...
Tak to jest, jak się TelAviv uważa za miasto europejskie
:-)
--
--

serdecznie pozdrawiam

Chiron


Paulinka

unread,
Apr 29, 2012, 5:36:51 PM4/29/12
to
Przemysław Dębski pisze:
Dębska mój syn ma statystyki w jednym palcu (pewnie jakiś Asperger) i
teoretycznie na pewniakach powinien zarabiać, ale... sport to zawsze
niewiadoma.
Na pokerze się nie nie znam. Podobno albo w miłości albo w grach.


--

Paulinka

Paulinka

unread,
Apr 29, 2012, 5:37:26 PM4/29/12
to
Chiron pisze:
Żebyś skapciał ;)

--

Paulinka

Chiron

unread,
Apr 29, 2012, 5:38:49 PM4/29/12
to
Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jnkbq1$8qg$1...@inews.gazeta.pl...
Czy to taki prawdziwy poker? Taki, gdzie wygrywa psychologia, nie
matematyka? No wiesz- z ludźmi, nie komputerami?

Przemysław Dębski

unread,
Apr 29, 2012, 5:49:44 PM4/29/12
to
Chiron pisze:
To prawdziwy poker, gdzie wygrywa matematka - z ludźmi :) Psychologia
zajmuje się tu tymi co matematyki nie znają :)

Dębska buziak

Dębska

Paulinka

unread,
Apr 29, 2012, 5:52:13 PM4/29/12
to
Przemysław Dębski pisze:
Gdyby tak było to _fart_ nie miał


--

Paulinka

Paulinka

unread,
Apr 29, 2012, 5:55:01 PM4/29/12
to
racji bytu.


--

Paulinka nie stopniuję napięcia, mam starego kompa. Wiesza się aż miło.

Jakub A. Krzewicki

unread,
Apr 29, 2012, 5:57:17 PM4/29/12
to
niedziela, 29 kwietnia 2012 23:30. carbon entity 'Chiron'
<iluminat...@gmail.com>
contaminated pl.sci.psychologia with the following letter:

> Tak to jest, jak się TelAviv uważa za miasto europejskie
> :-)

Wydaje mi się, że chyba różni się ono od Jerozolimy ;)
Z tego co oglądałem i czytałem, to ono wygląda na jak najbardziej
europejskie kulturowo, konserwatywni żydzi z Jerozolimy traktują je prawie
jako nieżydowskie... stolica izraelskich gejów, dyskotek i w ogóle...

--
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
http://lordwinterisle.blogspot.com/

Przemysław Dębski

unread,
Apr 29, 2012, 5:58:24 PM4/29/12
to
Paulinka pisze:
Ma rację bytu i zwie się wariancją. Czynnik wliczany w obliczenia :)

sto buziaków Dębska

Chiron

unread,
Apr 29, 2012, 6:23:43 PM4/29/12
to

Użytkownik "Jakub A. Krzewicki" <drukpa...@gmail.org> napisał w
wiadomości news:jnkdfu$se$1...@node2.news.atman.pl...
> niedziela, 29 kwietnia 2012 23:30. carbon entity 'Chiron'
> <iluminat...@gmail.com>
> contaminated pl.sci.psychologia with the following letter:
>
>> Tak to jest, jak się TelAviv uważa za miasto europejskie
>> :-)
>
> Wydaje mi się, że chyba różni się ono od Jerozolimy ;)
> Z tego co oglądałem i czytałem, to ono wygląda na jak najbardziej
> europejskie kulturowo, konserwatywni żydzi z Jerozolimy traktują je prawie
> jako nieżydowskie... stolica izraelskich gejów, dyskotek i w ogóle...
>


To prawda, ale np od znajomego słyszałem, że Christchurch w Nowej Zelandii
to najbardziej kulturowo angielskie miasto na świecie. No ale nie słyszałem,
żeby ich drużyny grały w lidze angielskiej

Jakub A. Krzewicki

unread,
Apr 29, 2012, 6:28:02 PM4/29/12
to
poniedziałek, 30 kwietnia 2012 00:23. carbon entity 'Chiron'
<iluminat...@gmail.com>
contaminated pl.sci.psychologia with the following letter:

> To prawda, ale np od znajomego słyszałem, że Christchurch w Nowej Zelandii
> to najbardziej kulturowo angielskie miasto na świecie. No ale nie
> słyszałem, żeby ich drużyny grały w lidze angielskiej

W lidze azjatyckiej Izrael pewnie zajmowałby pierwsze miejsca bo Żydzi mają
warunki psychofizyczne białasów a nie Azjatów, więc go nie bardzo chcą.

Chiron

unread,
Apr 29, 2012, 6:47:47 PM4/29/12
to

Użytkownik "Jakub A. Krzewicki" <drukpa...@gmail.org> napisał w
wiadomości news:jnkf9i$2bt$2...@node2.news.atman.pl...
> poniedziałek, 30 kwietnia 2012 00:23. carbon entity 'Chiron'
> <iluminat...@gmail.com>
> contaminated pl.sci.psychologia with the following letter:
>
>> To prawda, ale np od znajomego słyszałem, że Christchurch w Nowej
>> Zelandii
>> to najbardziej kulturowo angielskie miasto na świecie. No ale nie
>> słyszałem, żeby ich drużyny grały w lidze angielskiej
>
> W lidze azjatyckiej Izrael pewnie zajmowałby pierwsze miejsca bo Żydzi
> mają
> warunki psychofizyczne białasów a nie Azjatów, więc go nie bardzo chcą.

No nie wiem. Jeśli chodzi o piłkę nożną to Arabowie kupili najlepszych
trenerów- i pewno pokonali by Izrael. Inne dyscypliny- choćby po to, żeby
zrobić Izraelowi na złość. Wiesz- to mi trochę przypomina sytuację, jak się
przeprowadziłem- to miałem takie tendencje (które szybko opanowałem), żeby
wszystko załatwiać, kupować- w pobliżu starego miejsca zamieszkania. I to
chyba jest coś w tym rodzaju

--

Chiron

Ghost

unread,
May 2, 2012, 11:53:45 AM5/2/12
to

Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jnkdi6$cs5$1...@inews.gazeta.pl...
> Paulinka pisze:

>>>>>>
>>>>>> A że zmienię temat ... gadali ostatnio w mediach, że ważny chińczyk
>>>>>> do nas przyjechał, minister ich czy cuś. Zwali go Łon Dziabało. Nosz
>>>>>> w mordę - to nazwisko piękne jest. Gdzieś był ??? A trochę
>>>>>> łudziabało - moc :)
>>>>>
>>>>> Czy to taki prawdziwy poker? Taki, gdzie wygrywa psychologia, nie
>>>>> matematyka? No wiesz- z ludźmi, nie komputerami?
>>>>
>>>> To prawdziwy poker, gdzie wygrywa matematka - z ludźmi :) Psychologia
>>>> zajmuje się tu tymi co matematyki nie znają :)
>>>
>>> Gdyby tak było to _fart_ nie miał
>>
>> racji bytu.
>
> Ma rację bytu i zwie się wariancją. Czynnik wliczany w obliczenia :)
>
> sto buziaków Dębska

I ile wariancyjnych dularow juz wygrales?

Ech, ci korwinisci, wieczne dzieci.

Stalker

unread,
May 2, 2012, 12:33:24 PM5/2/12
to
On 30 Kwi, 00:28, "Jakub A. Krzewicki" <drukpakun...@gmail.org> wrote:
> poniedziałek, 30 kwietnia 2012 00:23. carbon entity 'Chiron'
> <iluminat.eleu...@gmail.com>
> contaminated pl.sci.psychologia with the following letter:
>
> > To prawda, ale np od znajomego słyszałem, że Christchurch w Nowej Zelandii
> > to najbardziej kulturowo angielskie miasto na świecie. No ale nie
> > słyszałem, żeby ich drużyny grały w lidze angielskiej
>
> W lidze azjatyckiej Izrael pewnie zajmowałby pierwsze miejsca bo Żydzi mają
> warunki psychofizyczne białasów a nie Azjatów, więc go nie bardzo chcą.

To ma podłoże zdecydowanie bardziej polityczne niż sportowe.
Duża część krajów tamtego regionu nie utrzymuje stosunków
dyplomatycznych z Izraelem, a co dopiero sportowych.
Co jakiś czas dochodzi do demonstracyjnego odmawiania rywalizacji
nawet na olimpiadach. W Atenach mistrz świata w judo, Irańczyk Arash
Miresmaeili odmówił walki z Izraelczykiem (swoją drogą ciekawa gra
słów tu wyszła :-), za co dostał nagrodę pieniężną od własnego rządu:
http://www.sport.pl/sport/1,69628,2273833.html

A historia bojkotów Izraela doczekała się nawet strony na wikipedii:
http://en.wikipedia.org/wiki/Arab%E2%80%93Israeli_conflict_in_sports

No chyba że ktoś z was wyobraża sobie rozgrywki zespołów irańskich,
albo pakistańskich z izraelskimi i wzajemną wymianę kibiców...

Stalker


Stalker

unread,
May 2, 2012, 6:01:52 PM5/2/12
to
Smuda właśnie ogłosił skład na Euro i tak sobie ni w pięć ni w
dziesięć wyobraziłem jak to na stadionie w Teheranie gra reprezentacja
Iranu z reprezentacją Izraela. Nad 20 tysięcznym sektorem żydowskim
powiewają flagi Dawida i lecą przyśpiewki zagrzewające do boju, po
stronie irańskiej lecą przyśpiewki na temat holokaustu i "Auschwitz,
Birkeanu, sia la la la". W 89 minucie w irańskim polu karnym pada
podcięty Żyd i sędzie dyktuje rzut karny oraz daje Irańczykowi
czerwoną kartkę... Iran odpada z mistrzostw...

Stalker, dla wielbicieli Armageddonu

Paulinka

unread,
May 2, 2012, 6:32:42 PM5/2/12
to
Stalker pisze:
Oni chyba ogólnie mają przesrane:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_zamach%C3%B3w_na_cele_izraelskie_na_%C5%9Bwiecie

--

Paulinka

Chiron

unread,
May 2, 2012, 6:46:21 PM5/2/12
to
Użytkownik "Stalker" <t.lacz...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:de095c23-1151-43a6...@a5g2000vbc.googlegroups.com...
===========================================
Jednak wyłącznie ułożenie sobie relacji z sąsiadami może ocalić państwo
Izrtael. I jest to realne- gdyby tylko chcieli. Dobrze jest od czegoś
zacząć- np zawodów sportowych. Oczywiście- trzeba się porozumieć na szczeblu
politycznym- i dopiero zorganizować mecz. A po meczu nie ma wkroczyć grupa
ludzi z uzi i odizolować izraelskich sportowców od irańskich, tylko niech po
prostu ze sobą pogadają. Jednak- najpiew musieli by tego chcieć.

Chiron

unread,
May 2, 2012, 6:47:39 PM5/2/12
to
Użytkownik "Paulinka" <paulinka503_pr...@wp.pl> napisał w
wiadomości news:jnscma$7ac$1...@node2.news.atman.pl...
Biedny ten Izrael. Tak bardzo miłuje pokój, a tu mu wredne araby takie
rzeczy robią, no
:-(

Paulinka

unread,
May 2, 2012, 6:51:41 PM5/2/12
to
Chiron pisze:
Jasne;)

Tż był ostatnio na jakimś spędzie teatrów - zdaje się z okazji Dnia
Teatru w Warszawie. Mieli zarezerwowane pokoje w Novotelu full wypas i
cukierki. 75% miejsca w tym hotelu wtedy zamieszkiwały służby specjalne
Izraela i oni właśnie mieli uczyć polskie służby specjalne
bezpieczeństwa na Euro. Gdyby nie doświadczenia z przeszłości, nigdy by
nie wyszkolili tak swoich ludzi, bo i po co?


--

Paulinka

Paulinka

unread,
May 2, 2012, 6:55:30 PM5/2/12
to
Chiron pisze:
No i co? Araby są znane z umiłowania do pokoju... Daj spokój Chiron, już
kiedyś XL próbowała dowieść, że arabski model małżeństwa to sam miut.
Może my i durni i politgramotni, ale nie wydaje mi się, żeby patriotyzm
równał się zamordyzm, nietolerancja etc.

--

Paulinka

Chiron

unread,
May 2, 2012, 7:01:14 PM5/2/12
to
Użytkownik "Paulinka" <paulinka503_pr...@wp.pl> napisał w
wiadomości news:jnsdpt$8do$1...@node2.news.atman.pl...
Przejdź sie na marsz żywych. Zaciekawiona spróbuj podejsć do któregoś z
Żydów i porozmawiaj. Ciekawe, czy najpierw dostaniesz w zęby, czy mozę po
prostu od razu Cięrzucą na glebę? W Polsce, gdzie antysemityzmu póki co nie
ma. A już raczej nikt nie planuje jakichś ataków terrorystycznych. No ale
gdybyś miała akredytację- to wtedy Cię dopuszczą. Może zdizwi Cię, ale będą
Cieuważać za kogoś takiego samego jak potomek ss- manów. Tego ich uczy ich
propaganda: są zagrożeni, wszyscy chcą ich zabić
Oni stworzyli iwyszkolili GROM. Tak, będą szkolić naszych ochroniarzy. Tak,
nie mamy żadnego wojska poza GROMem, które w ogóle ma czym i potrafi
walczyć. Zgadnij, od kogo zależy to wojsko?

Chiron

unread,
May 2, 2012, 7:03:50 PM5/2/12
to
Użytkownik "Paulinka" <paulinka503_pr...@wp.pl> napisał w
wiadomości news:jnse13$8k2$1...@node2.news.atman.pl...
Czy według Ciebie Żydzi są tolerancyjni? Czy Izrael jest państwem
zamordystycznym, czy nie. Na przykład- w porównaniu do islamskiej Turcji?

Chiron

unread,
May 2, 2012, 7:10:08 PM5/2/12
to
Użytkownik "Paulinka" <paulinka503_pr...@wp.pl> napisał w
wiadomości news:jnscma$7ac$1...@node2.news.atman.pl...
A takich kwiatków- przykładów ludobójstwa znajdziesz sporo.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Szatila

Paulinka

unread,
May 2, 2012, 7:13:09 PM5/2/12
to
Chiron pisze:
Chiron, ale dlaczego to Cię dziwi? W Polsce są inne rozmaite propagandy.
Propaganda Powstania Warszawskiego na ten przykład. Nie można się
negatywnie wypowiadać. A spróbuj coś zarzucić antykomunistom i ich walce
o wolność Polski.
Ja jestem z innego pokolenia i odium historii przeżytej wtedy właśnie
mnie nie dotyczy i chyba na całe szczęście.


> Oni stworzyli iwyszkolili GROM. Tak, będą szkolić naszych ochroniarzy.
> Tak, nie mamy żadnego wojska poza GROMem, które w ogóle ma czym i
> potrafi walczyć. Zgadnij, od kogo zależy to wojsko?


Od pieniędzy, tak jak wszystko. A my durni Ty i ja wierzymy, że politycy
to patrioci.

--

Paulinka

Paulinka

unread,
May 2, 2012, 7:22:17 PM5/2/12
to
Chiron pisze:
> Użytkownik "Paulinka" <paulinka503_pr...@wp.pl> napisał w
> wiadomości news:jnscma$7ac$1...@node2.news.atman.pl...
>>>
>>
>> Oni chyba ogólnie mają przesrane:
>> http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_zamach%C3%B3w_na_cele_izraelskie_na_%C5%9Bwiecie
>>
>>
>> --
>
> A takich kwiatków- przykładów ludobójstwa znajdziesz sporo.
>
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Szatila

No ale analogicznie Serbowie to oprawcy oni też walczyli o swoje. Chcesz
tutaj gdzieś znaleźć jakąś równowagę? Ni da się.



--

Paulinka

Paulinka

unread,
May 2, 2012, 7:24:12 PM5/2/12
to
IMO nie są, tak jak nie jest wiele państw, które aktualnie są w jakimś
zbrojnym konflikcie.

--

Paulinka

Flyer

unread,
May 3, 2012, 12:01:19 AM5/3/12
to
In article <jnk9v7$3ua$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl
says...
>
> takiego maila dostałem:
>
> *****************************
> Drogi/Droga pozboju,
>
> Ukończyłeś turniej na 1szy miejscu. Zakwalifikowałeś się do turnieju nr
> #2012050061 i automatycznie zostajesz do niego zarejestrowany. Po więcej
> szczegółów zajrzyj do Lobby Turnieju nr #2012050061.
> ******************************

Masz problem, bo to internet i w każdym momencie programista
może zmienić zasady gry. ;>

Kiedyś wlazłem na takie kasyno internetowe - najpierw bawiłem
się w darmowe [dosłownie] automaty. Suma summarum wygrywałem.
Skoro tak, to zainwestowałem 50 zł - w końcowej rogrywce miałem
chyba z 250. A później zmienił się algorytm i ... wycofałem się
gdy miałem zwrot wkładu i 50 zł górką.

Podejrzewam,że dotyczy to też automatów do gry, ale tego nigdy
nie sprawdzałem [prosty algorytmik - automat przegrywa np. 3x w
ciągu rozgrywki, jeżeli przerwa pomiędzy ostatnią rozgrywką a
następną wynosi 10 minut].

Przy każdej grze, którą ktoś zarządza/inwestuje w nią [internet,
kasyno, lotto] zasada jest prosta - gra o "ujemnej sumie
wygranych". Organizator musi zwrócić sobie koszty organizacji i
zysk.

PF

Chiron

unread,
May 3, 2012, 3:18:42 AM5/3/12
to
Użytkownik "Paulinka" <paulinka503_pr...@wp.pl> napisał w
wiadomości news:jnsf25$9n7$1...@node2.news.atman.pl...
> Od pieniędzy, tak jak wszystko. A my durni Ty i ja wierzymy, że politycy
> to patrioci.
>

Ja tak nie uważam:-). Nie zgadzam się z Markiem Jurkiem- zupełnie nie mój
typ. Jednak- IMO to jedyny "czynny" polityk- patriota.

Stalker

unread,
May 3, 2012, 4:12:17 AM5/3/12
to
On 3 Maj, 00:46, "Chiron" <iluminat.eleu...@gmail.com> wrote:

> Jednak wyłącznie ułożenie sobie relacji z sąsiadami może ocalić państwo
> Izrtael. I jest to realne- gdyby tylko chcieli. Dobrze jest od czegoś
> zacząć- np zawodów sportowych. Oczywiście- trzeba się porozumieć na szczeblu
> politycznym- i dopiero zorganizować mecz.

Tak, a potem liczyć ofiary :-)

> A po meczu nie ma wkroczyć grupa
> ludzi z uzi i odizolować izraelskich sportowców od irańskich, tylko niech po
> prostu ze sobą pogadają. Jednak- najpiew musieli by tego chcieć.

Chiron z jednej strony jesteś bardzo pragmatyczny i rozsądny, po czym
kompletnie ten rozsądek tracisz
i stajesz się uosobieniem naiwności kiedy tylko wymaga tego
postawienie Żydów w niezręcznej sytuacji...

To co napisałeś jest tak naiwne i lekkomyślne, że chyba sam w to nie
wierzysz. Wystarczy, żeby Żydzi chcieli?
raczysz żartować...

I to z dwóch powodów: Po pierwsze obie strony muszą chcieć - pierwszy
z brzegu przykład irańskiego judoki świadczy o tym, że nie chcą...

Po drugie: OBIE strony mają ludzi, którzy tego nie chcą, bo tak
właśnie buduje się "stadność" i tak się przywiązuje członków stada:
wspólny wróg jest najważniejszy. Ty lubisz historyczne odniesienia, to
przypomnę Ci stanowisko organizacji żydowskich do kwestii
"madagaskarskiej". Podręcznikowy wręcz antysemicki pomysł miał
poparcie... syjonistów. Dlaczego? Bo "wróg" budował i ciągle buduje
stado... Obie strony pełen są w tej chwili ludzi pełnych pomysłów na
prowokacje, incydenty, zamachy. To straszne, ale ataki jednej strony
są często "na rękę" tej drugiej stronie.

Sam Izrael jest IMO w tej chwili (jak już kiedyś pisałem) w wyjątkowo
nieciekawym etapie wyczerpywania się formuły "patriotyzmu wojennego" -
owszem to jest rozwiązanie w sytuacji kiedy buduje się państwo od
odstaw we wrogim środowisku, ale to się potem nie chce odkleić... I
tak się ciągnie z całym dorobkiem inwentarza.

O tym jak ciężki jest to proces przejściowy może świadczyć sytuacja z
ostatniej wojny w Libanie.
(http://pl.wikipedia.org/wiki/II_wojna_liba%C5%84ska)

Wbrew temu co piszesz od dłuższego czasu Żydom zależy na pokojowym
współżyciu z sąsiadami. Tylko że taka postawa w opinii wielu ekspertów
militarnych miała dosyć silne przełożenie na pierwszą od wieeeelu lat
miltarną porażkę Izraela. Ta wojna pełna była "pacyfistycznych"
wydarzeń do tej pory nie do wyobrażenia sobie jeśli chodzi o izraelską
armię...Niska sprawność bojowa wielu oddziałów skażonych niechęcią do
walki, kontestowaniem jej celowości, etc...

Klasyczny klincz - pat w sytuacji kiedy chcesz pokoju, ale musisz być
gotowy do wojny.

Także - Chironie - dłuuuugo jeszcze dzieci i młodzież będą wychowywane
ze wspólnym wrogiem w tle, bo tak być niestety musi. Cały proces
odwilży to jest coś na lata, albo i dziesiątki lat (o ile w ogóle jest
możliwy) i oczywiście gdzieś na końcu, kiedy emocje opadną już
wystarczająco jest miejsce na sportowy "powrót" Izraela w tamten rejon
jako miara normalizacji stosunków. Tak powinno być i ja mam nadzieję,
że tak będzie.

I teraz na koniec:

Przecież zasadniczo moje zdanie nie różni się od twojego:

"Jednak wyłącznie ułożenie sobie relacji z sąsiadami może ocalić
państwo Izrael"

Do końca tego zdania jest nawet takie samo. To gdzie jest problem?
Może w następnym zdaniu?:

"I jest to realne- gdyby tylko chcieli".

Może właśnie w tym zdaniu jest prawdziwa intencja? Bo to przecież
tylko Żydzi nie chcą...
Bo może to zdanie i rada "żeby sobie pogadali" razi tak dużą i
sztuczną naiwnością w kontekście całej sytuacji,
że trudno uwierzyć w jej szczerość?

Stalker




Chiron

unread,
May 3, 2012, 5:31:31 AM5/3/12
to
Użytkownik "Stalker" <t.lacz...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:1520f59b-df6e-49e6...@o6g2000vbz.googlegroups.com...

[ciach brak różnicy zdań]

I teraz na koniec:

Przecież zasadniczo moje zdanie nie różni się od twojego:

"Jednak wyłącznie ułożenie sobie relacji z sąsiadami może ocalić
państwo Izrael"

Do końca tego zdania jest nawet takie samo. To gdzie jest problem?
Może w następnym zdaniu?:

"I jest to realne- gdyby tylko chcieli".

Może właśnie w tym zdaniu jest prawdziwa intencja? Bo to przecież
tylko Żydzi nie chcą...
Bo może to zdanie i rada "żeby sobie pogadali" razi tak dużą i
sztuczną naiwnością w kontekście całej sytuacji,
że trudno uwierzyć w jej szczerość?

=====================

Przede wszystkim- błędem jest pisanie i myślenie "Izrael nie chce" czy "Iran
nie chce". Z tej perspektywy- biorąc pod uwagę pełne pokojowych wezwań
przemówienia Ahmadineżad'a oraz z drugiej strony wezwania do krucjaty
przeciw Iranowi, który ośmiela się mieć lwią część złóż ropy naftowej i nie
chce się podzielić z miłującym pokój Izraelem- w wykonaniu polityków
izraelskich jednoznacznei IMO świadczyć może o intencjach tych 2 państw.
Izrael ma za sobą USA i UE- kaperuje inne państwa. Iran- tylko Syrię, i to
tylko dokąd rakietami krótkiego zasięgu włada Baszar al-Assad- no ale
przecież jego pozycja- dzięki działaniom Izraela- jest co najmniej
zagrożona.

Proponuję zmienić perspektywę. Ta powyższa- perspektywa polityków- jest nie
do przejścia, jak sądzę. Masz rację- napisałem: "gdyby tylko chcieli" w
sposób niejasny a właściwie sugerujący, że nie chce Izrael. Nie to jednak
miałem na myśli. Co miałem? Wyobraź sobie Północną Irlandię i Wielką
Brytanię w latach 1970. Pat kompletny. Ani kroku w tył- takie jest zdanie
obu stron. W tej sytuacji, ponad morzem krzywd, kilku pastorów i księży
katolickich spotyka się na neutralnym gruncie. Łączy ich wspólny cel: aby
chociaż kolejne pokolenia żyły razem jak dobrzy sąsiedzi. W tym celu należy
wychować młode pokolenie. Najpierw- niech się zobaczą, pogadają ze sobą. Na
neutralnym gruncie. Wybrano USA i Kanadę- mieszane rodziny katolicko-
protestanckie. Wysyłano tam dzieci: jedno irlandzkie, drugie brytyjskie.
Stworzyło to wyłom. Wyłom we wzajemnej nienawiści, niechęci. Pogadali ze
sobą- co niejako zmusiło ich do popatrzenia na siebie jak na ludzi. Potem te
dzieci robiły wspólne zawody sportowe. Etc. I szło to z początku jak po
grudzie. Jednak byli ludzie dobrej woli po obu stronach. Ludzie- choć nie
koniecznie uczestniczyli w tym politycy (jak akcja przynosiła pozytywne
rezultaty- podpinali się jedni politycy, jak np kibice irlandzcy zabili
kilku brytyjczyków- inni krzyczeli, że wiedzieli, że tak będzie). Jednak ten
proces- rozpoczęty przez ludzi dobrej woli- trwa do dziś.
Stalker- celowo napisałem o marszu żywych. Podobnie jest z izraelskimi
wycieczkami do Polski: nie pogadasz. Ich propaganda sączy w ich serca jad
nienawiści. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić, jak to wygląda w wypadku
relacji z Palestyńczykami. Zgodzisz się, że nie widać jakoś ludzi dobrej
woli ze strony Izraela- a także ze strony państw islamskich. A jak już się
znajdzie jakiś Wanunu czy Finkelstein- to są osamotnieni i gnojeni przez
władze Izraela i zwykłych Żydów.

Stalker

unread,
May 3, 2012, 6:07:41 AM5/3/12
to
W dniu 2012-05-03 11:31, Chiron pisze:

> Przede wszystkim- błędem jest pisanie i myślenie "Izrael nie chce" czy
> "Iran nie chce". Z tej perspektywy- biorąc pod uwagę pełne pokojowych
> wezwań przemówienia Ahmadineżad'a oraz z drugiej strony wezwania do
> krucjaty przeciw Iranowi, który ośmiela się mieć lwią część złóż ropy
> naftowej i nie chce się podzielić z miłującym pokój Izraelem- w
> wykonaniu polityków izraelskich jednoznacznei IMO świadczyć może o
> intencjach tych 2 państw. Izrael ma za sobą USA i UE- kaperuje inne
> państwa. Iran- tylko Syrię, i to tylko dokąd rakietami krótkiego zasięgu
> włada Baszar al-Assad- no ale przecież jego pozycja- dzięki działaniom
> Izraela- jest co najmniej zagrożona.

Chiron, ta twoja jednostronność i podawanie faktów wyrwanych z kontekstu
aż w zębach trzeszczy.
Zwłaszcza te "pełne pokojowych wezwań przemówienia Ahmadinedżada" :-)

Mówisz o przemówieniu sprzed, czy po manewrach Velayat90, mających być
pokazem siły Iranu i pełnym "gróźb pod adresem USA, jeśli nie wycofają
się z Zatoki Perskiej", którzy to jednak Amerykanie nie tylko się nie
wycofali, ale w wyniku manewrów znacznie zwiększyli swoja wojskową
obecność w rejonie? :-)

Powtórzę się po raz kolejny: To nasz chyba różni przy ocenie tych
sytuacji. Ty masz już gotowy świat, w którym Żydzi odgrywają zasadniczą
negatywną rolę i wszystkie twoje wypowiedzi są "okrojone" do takiej, a
nie innej wizji.

> Proponuję zmienić perspektywę. Ta powyższa- perspektywa polityków- jest
> nie do przejścia, jak sądzę. Masz rację- napisałem: "gdyby tylko
> chcieli" w sposób niejasny a właściwie sugerujący, że nie chce Izrael.
> Nie to jednak miałem na myśli. Co miałem? Wyobraź sobie Północną
> Irlandię i Wielką Brytanię w latach 1970. Pat kompletny. Ani kroku w
> tył- takie jest zdanie obu stron. W tej sytuacji, ponad morzem krzywd,
> kilku pastorów i księży katolickich spotyka się na neutralnym gruncie.
> Łączy ich wspólny cel: aby chociaż kolejne pokolenia żyły razem jak
> dobrzy sąsiedzi. W tym celu należy wychować młode pokolenie. Najpierw-
> niech się zobaczą, pogadają ze sobą. Na neutralnym gruncie. Wybrano USA
> i Kanadę- mieszane rodziny katolicko- protestanckie. Wysyłano tam
> dzieci: jedno irlandzkie, drugie brytyjskie. Stworzyło to wyłom. Wyłom
> we wzajemnej nienawiści, niechęci. Pogadali ze sobą- co niejako zmusiło
> ich do popatrzenia na siebie jak na ludzi. Potem te dzieci robiły
> wspólne zawody sportowe. Etc. I szło to z początku jak po grudzie.
> Jednak byli ludzie dobrej woli po obu stronach. Ludzie- choć nie
> koniecznie uczestniczyli w tym politycy (jak akcja przynosiła pozytywne
> rezultaty- podpinali się jedni politycy, jak np kibice irlandzcy zabili
> kilku brytyjczyków- inni krzyczeli, że wiedzieli, że tak będzie). Jednak
> ten proces- rozpoczęty przez ludzi dobrej woli- trwa do dziś.

Chiron i wbrew temu co ty próbujesz napisać takie rzeczy dzieją się
również w Izraelu. Są i będą inicjatywy obywatelskie, artystyczne i
inne, mające na celu to o czym piszesz. Powstaje coraz więcej odważnych
filmów, książek poruszających temat wzajemnych relacji. To się dzieje,
tu i teraz, nie wierzę, żebyś ty podobno znawca tej tematyki o tym nie
wiedział...

> Stalker- celowo napisałem o marszu żywych. Podobnie jest z izraelskimi
> wycieczkami do Polski: nie pogadasz. Ich propaganda sączy w ich serca
> jad nienawiści. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić, jak to wygląda w
> wypadku relacji z Palestyńczykami. Zgodzisz się, że nie widać jakoś
> ludzi dobrej woli ze strony Izraela- a także ze strony państw
> islamskich. A jak już się znajdzie jakiś Wanunu czy Finkelstein- to są
> osamotnieni i gnojeni przez władze Izraela i zwykłych Żydów.

Nie wiem, może to faktycznie tylko ja mam taki odbiór tego wszystkiego,
ale IMO znowu pod przykryciem obiektywizmu udało ci się sprowadzić cały
problem do "negatywnej postawy Żydów"...

Stalker

Chiron

unread,
May 3, 2012, 6:36:05 AM5/3/12
to
Użytkownik "Stalker" <t.lacz...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:jntldc$ort$1...@usenet.news.interia.pl...
>W dniu 2012-05-03 11:31, Chiron pisze:
>
>> Przede wszystkim- błędem jest pisanie i myślenie "Izrael nie chce" czy
>> "Iran nie chce". Z tej perspektywy- biorąc pod uwagę pełne pokojowych
>> wezwań przemówienia Ahmadineżad'a oraz z drugiej strony wezwania do
>> krucjaty przeciw Iranowi, który ośmiela się mieć lwią część złóż ropy
>> naftowej i nie chce się podzielić z miłującym pokój Izraelem- w
>> wykonaniu polityków izraelskich jednoznacznei IMO świadczyć może o
>> intencjach tych 2 państw. Izrael ma za sobą USA i UE- kaperuje inne
>> państwa. Iran- tylko Syrię, i to tylko dokąd rakietami krótkiego zasięgu
>> włada Baszar al-Assad- no ale przecież jego pozycja- dzięki działaniom
>> Izraela- jest co najmniej zagrożona.
>
> Chiron, ta twoja jednostronność i podawanie faktów wyrwanych z kontekstu
> aż w zębach trzeszczy.
> Zwłaszcza te "pełne pokojowych wezwań przemówienia Ahmadinedżada" :-)
>
> Mówisz o przemówieniu sprzed, czy po manewrach Velayat90, mających być
> pokazem siły Iranu i pełnym "gróźb pod adresem USA, jeśli nie wycofają się
> z Zatoki Perskiej", którzy to jednak Amerykanie nie tylko się nie
> wycofali, ale w wyniku manewrów znacznie zwiększyli swoja wojskową
> obecność w rejonie? :-)
>
> Powtórzę się po raz kolejny: To nasz chyba różni przy ocenie tych
> sytuacji. Ty masz już gotowy świat, w którym Żydzi odgrywają zasadniczą
> negatywną rolę i wszystkie twoje wypowiedzi są "okrojone" do takiej, a
> nie innej wizji.
***************************
Zamiast kolejnego ad personam proponuję odpowiedź na pytania: gdzie i kto
organizuje spotkania pojednawcze Żydów i ich sąsiadów? Dlaczego nie ma
wspólnych obozów, kolonii dla dzieci żydowskich i polskich? Co i kto by
stracił a kto zyskał na czymś takim?

>> Stalker- celowo napisałem o marszu żywych. Podobnie jest z izraelskimi
>> wycieczkami do Polski: nie pogadasz. Ich propaganda sączy w ich serca
>> jad nienawiści. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić, jak to wygląda w
>> wypadku relacji z Palestyńczykami. Zgodzisz się, że nie widać jakoś
>> ludzi dobrej woli ze strony Izraela- a także ze strony państw
>> islamskich. A jak już się znajdzie jakiś Wanunu czy Finkelstein- to są
>> osamotnieni i gnojeni przez władze Izraela i zwykłych Żydów.
>
> Nie wiem, może to faktycznie tylko ja mam taki odbiór tego wszystkiego,
> ale IMO znowu pod przykryciem obiektywizmu udało ci się sprowadzić cały
> problem do "negatywnej postawy Żydów"...
***************************
Kolejna rzecz: czy wyobrażasz sobie, żeby Irlandczycy coś wspominali o
wariancie wyniesienie się z Irlandii i pozostawienia Brytyjczykom spalonej
ziemi? Bo o wariancie Samsona i po wojnie YomKippur i teraz- mam nadzieję-
słyszałeś? Co w takim razie różni te 2 narody i te dwie sytuacje?

Stalker

unread,
May 3, 2012, 7:05:26 AM5/3/12
to
W dniu 2012-05-03 12:36, Chiron pisze:

> Kolejna rzecz: czy wyobrażasz sobie, żeby Irlandczycy coś wspominali o
> wariancie wyniesienie się z Irlandii i pozostawienia Brytyjczykom
> spalonej ziemi? Bo o wariancie Samsona i po wojnie YomKippur i teraz-
> mam nadzieję- słyszałeś? Co w takim razie różni te 2 narody i te dwie
> sytuacje?

Oczywiście, że sobie wyobrażam. Ba, nawet bym się tym specjalnie nie
zdziwił. Taktyka spalonej ziemi wbrew temu co znowu sugerujesz nie jest
żydowskim wynalazkiem.

Pomyśl sobie teraz: OD PODSTAW wybudowałeś na jakimś terenie przemysł,
fabryki i to bardzo zaawansowane technologicznie, wytwarzające dobra,
które długo jeszcze będą obiektem zazdrości sąsiadów. Stworzyłeś od
gołej ziemi rolnictwo, miasta, infrastrukturę o lata świetlne
wyprzedzające dokonania sąsiadów.

Pytanie za 100 punktów: dlaczego miałbym to zostawić tymże sąsiadom?

To wyjaśnienie, gdybyś wariant Samsona rozumiał tak jak opisałeś.

Absolutnie nie dziwi mnie też groźba użycia broni jądrowej czy innej
wobec sąsiadów, bo taką doktrynę wyznają WSZYSTKIE państwa posiadające
broń atomową. One przecież po to ją budują. Żeby móc w praktyce
realizować "strategię odstraszania". Dodatkowo Izrael jest w sytuacji
geograficznej, która wyklucza możliwość jakiegokolwiek błędu
strategicznego i wymusza radykalne postawienie sprawy, jeśli ma to
chronić Żydów. Izrael nie może sobie pozwolić na przeciągające się i
wyniszczające wojny - ma na to za mało ludzi. Pamiętaj, że Żydzi nawet
czołgi budują zupełnie inaczej niż cała reszta świata, byleby tylko
zminimalizować możliwe straty w ludziach. Że o broniach bezzałogowych
nie wspomnę...

I to jest właśnie punkt widzenia pozbawiony twoich emocji...

Stalker





Przemysław Dębski

unread,
May 3, 2012, 7:08:06 AM5/3/12
to
Flyer pisze:
> In article <jnk9v7$3ua$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl
> says...
>> takiego maila dostałem:
>>
>> *****************************
>> Drogi/Droga pozboju,
>>
>> Ukończyłeś turniej na 1szy miejscu. Zakwalifikowałeś się do turnieju nr
>> #2012050061 i automatycznie zostajesz do niego zarejestrowany. Po więcej
>> szczegółów zajrzyj do Lobby Turnieju nr #2012050061.
>> ******************************
>
> Masz problem, bo to internet i w każdym momencie programista
> może zmienić zasady gry. ;>

Sie nie z automatem gra a z ludźmi. Organizator ma prowizje od puli w
rozdaniu. Bez różnicy mu czy wygra Kowalski czy Nowak, on swoje dostaje
i tak i tak. Kręcenie softem to strzał sobie w stopę, bo gdyby wyszedł
na jaw to odeszło by cirka ebałt milion obecnych klientów i żegnajcie
milionowe dochody - witajcie prokuratorzy oraz pozwy o odszkodowania :)

> Kiedyś wlazłem na takie kasyno internetowe - najpierw bawiłem
> się w darmowe [dosłownie] automaty. Suma summarum wygrywałem.
> Skoro tak, to zainwestowałem 50 zł - w końcowej rogrywce miałem
> chyba z 250. A później zmienił się algorytm i ... wycofałem się
> gdy miałem zwrot wkładu i 50 zł górką.
>
> Podejrzewam,że dotyczy to też automatów do gry, ale tego nigdy
> nie sprawdzałem [prosty algorytmik - automat przegrywa np. 3x w
> ciągu rozgrywki, jeżeli przerwa pomiędzy ostatnią rozgrywką a
> następną wynosi 10 minut].
>
> Przy każdej grze, którą ktoś zarządza/inwestuje w nią [internet,
> kasyno, lotto] zasada jest prosta - gra o "ujemnej sumie
> wygranych". Organizator musi zwrócić sobie koszty organizacji i
> zysk.

Zgadza się. Kasyna z ich grami należy omijać z daleka z ww. powodów. Z
pokerkiem sprawa ma się nieco inaczej. Losowe są tylko karty które
dostajesz, natomiast jak je rozegrasz - to twoja decyzja, która musi być
matematycznie poprawna. Przykładowo przed wymianą brakuje Ci 1 karty do
koloru. W talli jest ich 13, ty masz 4 czyli w pozostałych 47 nieznanych
kartach jest ich 9. Prawdopodobieństwo że dobierzesz do koloru wynosi
więc około 19%. W puli jest 50 ty musisz dorzucić 10 żeby wejść i wtedy
pula wyniesie 60 - w tej sytuacji opłaca Ci się wejść. Jeśli jednak w
puli jest 20 a Ty musisz dorzucić 10, nie opłaca Ci się to. Oczywiście
nie zawsze nawet jak dobierzesz kolor - wygrasz rozdanie, ale też gdy
dobierzesz i wygrasz z reguły udaje się po dobieraniu wyciągnąć jeszcze
trochę dolców od przeciwników którzy sprawdzą Twoje podbicie - co
zrównoważy te rozdania z dobranym kolorem "niesłusznie przegrane:)".
To oczywiście tylko jedna z wielu rodzajów sytuacji na które trzeba być
przygotowanym. Chodzi o to, że na przestrzeni wielu rozdań to jakie
karty dostajesz przestaje mieć znaczenie, gdyż pech z fartem w tym
zakresie się równoważą. Znaczenie ma - na ile Twoje decyzje są
matematycznie poprawne, oraz na ile matematycznie niepoprawne są decyzje
przeciwników z którymi grasz :)

Dębska

Przemysław Dębski

unread,
May 3, 2012, 7:34:56 AM5/3/12
to
Ghost pisze:
Ja dolary wygrałem ? Nie żartuj. Od ponad roku granie w pokera poza
kasynem stacjonarnym (internetu to też dotyczy) jest w naszym kraju
przestępstwem. Ja gram tylko na fejsbuku o wirtualne żetony ;)

Dębska

Flyer

unread,
May 3, 2012, 7:45:29 AM5/3/12
to
In article <jntov7$faj$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl
says...
>
> Flyer pisze:
> > In article <jnk9v7$3ua$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl
> > says...
> >> takiego maila dostałem:
> >>
> >> *****************************
> >> Drogi/Droga pozboju,
> >>
> >> Ukończyłeś turniej na 1szy miejscu. Zakwalifikowałeś się do turnieju nr
> >> #2012050061 i automatycznie zostajesz do niego zarejestrowany. Po więcej
> >> szczegółów zajrzyj do Lobby Turnieju nr #2012050061.
> >> ******************************
> >
> > Masz problem, bo to internet i w każdym momencie programista
> > może zmienić zasady gry. ;>
>
> Sie nie z automatem gra a z ludźmi. Organizator ma prowizje od puli w
> rozdaniu. Bez różnicy mu czy wygra Kowalski czy Nowak, on swoje dostaje
> i tak i tak. Kręcenie softem to strzał sobie w stopę, bo gdyby wyszedł
> na jaw to odeszło by cirka ebałt milion obecnych klientów i żegnajcie
> milionowe dochody - witajcie prokuratorzy oraz pozwy o odszkodowania :)

Wszystko ładnie, pod warunkiem, że nie jest to mechanizm
powszechny w danej dziedzinie - np. grach przez internet. Jeżeli
jest elementem powszechnym, to wtedy organizator nawet nie
zastanawia się nad prokuratorami, zwłaszcza jeżeli działalność
ma zarejestrowaną w kraiku, gdzie z wymiaru sprawiedliwości
istnieje jedynie jeden posterunkowy, robiący również za
listonosza i urzędnika stanu cywilnego. ;>

> > Przy każdej grze, którą ktoś zarządza/inwestuje w nią
[internet,
> > kasyno, lotto] zasada jest prosta - gra o "ujemnej sumie
> > wygranych". Organizator musi zwrócić sobie koszty organizacji i
> > zysk.
>
> Zgadza się. Kasyna z ich grami należy omijać z daleka z ww. powodów. Z
> pokerkiem sprawa ma się nieco inaczej. Losowe są tylko karty które
> dostajesz, natomiast jak je rozegrasz - to twoja decyzja, która musi być
> matematycznie poprawna. Przykładowo przed wymianą brakuje Ci 1 karty do
> koloru. W talli jest ich 13, ty masz 4 czyli w pozostałych 47 nieznanych
> kartach jest ich 9. Prawdopodobieństwo że dobierzesz do koloru wynosi
> więc około 19%. W puli jest 50 ty musisz dorzucić 10 żeby wejść i wtedy
> pula wyniesie 60 - w tej sytuacji opłaca Ci się wejść. Jeśli jednak w
> puli jest 20 a Ty musisz dorzucić 10, nie opłaca Ci się to. Oczywiście
> nie zawsze nawet jak dobierzesz kolor - wygrasz rozdanie, ale też gdy
> dobierzesz i wygrasz z reguły udaje się po dobieraniu wyciągnąć jeszcze

A jakie jest prawdopodobieństwo, że część z graczy jest wytworem
programisty i ich zdolności można zmieniać w trakcie gry? ;> A
jakie jestprawdopodobieństwo tego, że pozostali gracze nie są ze
zobą w stałej komunikacji i tylko Ty grasz samotnie, jak ta
sierota? Jakoś nie mam zaufania do gier internetowych. :)

PF

Przemysław Dębski

unread,
May 3, 2012, 8:07:46 AM5/3/12
to
Flyer pisze:
Ale weź chociaż jakoś hipotetycznie uzasadnij, że kombinowanie mu się
opłaci przy zysku czerpanym z prowizji od obrotu.

>
>>> Przy każdej grze, którą ktoś zarządza/inwestuje w nią
> [internet,
>>> kasyno, lotto] zasada jest prosta - gra o "ujemnej sumie
>>> wygranych". Organizator musi zwrócić sobie koszty organizacji i
>>> zysk.
>> Zgadza się. Kasyna z ich grami należy omijać z daleka z ww. powodów. Z
>> pokerkiem sprawa ma się nieco inaczej. Losowe są tylko karty które
>> dostajesz, natomiast jak je rozegrasz - to twoja decyzja, która musi być
>> matematycznie poprawna. Przykładowo przed wymianą brakuje Ci 1 karty do
>> koloru. W talli jest ich 13, ty masz 4 czyli w pozostałych 47 nieznanych
>> kartach jest ich 9. Prawdopodobieństwo że dobierzesz do koloru wynosi
>> więc około 19%. W puli jest 50 ty musisz dorzucić 10 żeby wejść i wtedy
>> pula wyniesie 60 - w tej sytuacji opłaca Ci się wejść. Jeśli jednak w
>> puli jest 20 a Ty musisz dorzucić 10, nie opłaca Ci się to. Oczywiście
>> nie zawsze nawet jak dobierzesz kolor - wygrasz rozdanie, ale też gdy
>> dobierzesz i wygrasz z reguły udaje się po dobieraniu wyciągnąć jeszcze
>
> A jakie jest prawdopodobieństwo, że część z graczy jest wytworem
> programisty i ich zdolności można zmieniać w trakcie gry? ;> A

Można z nimi normalnie na czacie pogadać :)

> jakie jestprawdopodobieństwo tego, że pozostali gracze nie są ze
> zobą w stałej komunikacji i tylko Ty grasz samotnie, jak ta
> sierota? Jakoś nie mam zaufania do gier internetowych. :)

Takie sytuacje są możliwe i rzadko bo rzadko ale występują, że gracze
grają w zmowie. Tylko skuteczność taki zmów jest cienka, ze względu na
krótki czas na podjęcie decyzji. Dwie osoby siedzące z lapami obok
siebie i widzące swoje karty mogą dać radę coś tam kombinować z dużym
ryzykiem pomyłki, trzy osoby nie dadzą rady już się zgrać.

> sierota? Jakoś nie mam zaufania do gier internetowych. :)

No widzę, że to kwestia zaufania - bo argumenty masz z serii "a gdyby
tam nagle wyrosła brzoza ... " ;)

Dębska

Chiron

unread,
May 3, 2012, 1:30:46 PM5/3/12
to
Użytkownik "Stalker" <t.lacz...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:jntopn$u6j$1...@usenet.news.interia.pl...
Jednakże nie zastosowali tego sposobu myślenia nawet Irlandczycy, rugowani
na początku 20 wieku ze swojej ziemi. Ani też wiele innych nacji. Biorą taki
wariant na poważnie jedynie Izraelczycy. I to z podobnej przyczyny, dla
której grają w drużynach europejskich- nie starając się dogadywać z
sąsiadami. Tylko że to akurat zrozumienie tego wymaga odrobiny znajomości
psychologii, i nie teoretycznej- tylko po prostu- w miarę przynajmniej
dobrego kontaktu z sobą. Czy rozumiesz, o czym piszę? Bo rozumiesz pan- ani
narody, ani pojedyńczy ludzie za bardzo zimnym rozumem się nie chą kierować.
Bo gdyby się kierowali- to nie składali by się np na osadnictwo w
Palestynie, tylko sfinalizowali by zakup Kenii, Konga czy Madagaskaru (bo
tak planowali ci, którzy myśleli kryteriami rozumowymi)

Stalker

unread,
May 3, 2012, 2:16:39 PM5/3/12
to
W dniu 2012-05-03 19:30, Chiron pisze:
NIe wiem, o której wersji opcji Samsona teraz piszesz,ale jeśli o tej
drugiej, z użyciem bomby atomowej, to ci podpowiem, że Irlandczycy w
latach 20-tych takiej bomby jeszcze mieć nie mogli :-)

> Biorą taki wariant na poważnie jedynie Izraelczycy.

I skąd ty to wiesz? :-)

> I to z podobnej przyczyny, dla której grają w drużynach europejskich- nie
> starając się dogadywać z sąsiadami.

Chiron jest pewna granica infantylności w wypowiedziach, nie wierzę, że
nie wiesz, że ją właśnie przekraczasz...

(Pomijam fakt, że nie tyle graja w drużynach europejskich, co ich
zespoły są przydzielone do rozgrywek europejskich)

Chiron jeśli ty NAPRAWDĘ uważasz, że oni grają z Europą, bo się nie chcą
dogadać z sąsiadami, a nie ze względów bezpieczeństwa, to kurczę sam już
nie wiem co :-)

> Tylko że to akurat zrozumienie tego wymaga odrobiny znajomości psychologii,
> i nie teoretycznej- tylko po prostu- w miarę przynajmniej dobrego kontaktu z sobą.
> Czy rozumiesz, o czym piszę?

Swietnie to rozumiem: Bzdury wypisujesz...

> Bo rozumiesz pan- ani narody, ani pojedyńczy ludzie za
> bardzo zimnym rozumem się nie chą kierować. Bo gdyby się kierowali- to
> nie składali by się np na osadnictwo w Palestynie, tylko sfinalizowali
> by zakup Kenii, Konga czy Madagaskaru (bo tak planowali ci, którzy
> myśleli kryteriami rozumowymi)

Tak, a najlepiej jakby mieli ten Izrael na bezludnej wyspie, a ich
pierwszą prezydent została Nina Terentiew...

Stalker

Chiron

unread,
May 3, 2012, 6:39:11 PM5/3/12
to
Użytkownik "Stalker" <t.lacz...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:jnui25$900$1...@usenet.news.interia.pl...
Najgorsze jest chyba to, że nawet nie starasz się zrozumieć- napinasz tylko
swoje ego do monstrualnie śmiesznych rozmiarów.


>> Biorą taki wariant na poważnie jedynie Izraelczycy.
>
> I skąd ty to wiesz? :-)
>
>> I to z podobnej przyczyny, dla której grają w drużynach europejskich- nie
>> starając się dogadywać z sąsiadami.
>
> Chiron jest pewna granica infantylności w wypowiedziach, nie wierzę, że
> nie wiesz, że ją właśnie przekraczasz...
>
> (Pomijam fakt, że nie tyle graja w drużynach europejskich, co ich zespoły
> są przydzielone do rozgrywek europejskich)
>
> Chiron jeśli ty NAPRAWDĘ uważasz, że oni grają z Europą, bo się nie chcą
> dogadać z sąsiadami, a nie ze względów bezpieczeństwa, to kurczę sam już
> nie wiem co :-)

Czy potrafiszokreślić swoje emocje? Możesz o nich napisać? Jak wpływają na
Twoje życie? Czy je rozumiesz- jakiś przykład? Przepraszam, że tak ad
personam-
ale_właśnie_piszę_Ci_o_rozumieniu_emocji_a_Ty_wykazujesz_kompletną_ignorancję.



>> Tylko że to akurat zrozumienie tego wymaga odrobiny znajomości
>> psychologii,
>> i nie teoretycznej- tylko po prostu- w miarę przynajmniej dobrego
>> kontaktu z sobą.
> > Czy rozumiesz, o czym piszę?
>
> Swietnie to rozumiem: Bzdury wypisujesz...
Niczego_nie_zrozumiałeś. Straciłem sporo czasu- zupełnie niepotrzebnie.



>> Bo rozumiesz pan- ani narody, ani pojedyńczy ludzie za
>> bardzo zimnym rozumem się nie chą kierować. Bo gdyby się kierowali- to
>> nie składali by się np na osadnictwo w Palestynie, tylko sfinalizowali
>> by zakup Kenii, Konga czy Madagaskaru (bo tak planowali ci, którzy
>> myśleli kryteriami rozumowymi)
>
> Tak, a najlepiej jakby mieli ten Izrael na bezludnej wyspie, a ich
> pierwszą prezydent została Nina Terentiew...
Ni z gruchy ni z psiej juchy. Ale już nie proszę o wytłumaczenie. Mam dość.

Ghost

unread,
May 4, 2012, 7:28:18 AM5/4/12
to

Użytkownik "Chiron" <iluminat...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:jnsegm$948$1...@node2.news.atman.pl...

> islamskiej Turcji?

dobre

Ghost

unread,
May 4, 2012, 7:31:23 AM5/4/12
to

Użytkownik "Chiron" <iluminat...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:jnsebq$91i$1...@node2.news.atman.pl...

> Przejdź sie na marsz żywych. Zaciekawiona spróbuj podejsć do któregoś z
> Żydów i porozmawiaj. Ciekawe, czy najpierw dostaniesz w zęby, czy mozę po
> prostu od razu Cięrzucą na glebę? W Polsce, gdzie antysemityzmu póki co
> nie ma.

Jak widac z powyzszej wypowiedzi.

Flyer

unread,
May 4, 2012, 5:03:41 PM5/4/12
to
In article <jntsf3$mgp$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl
says...
> Ale weź chociaż jakoś hipotetycznie uzasadnij, że kombinowanie mu się
> opłaci przy zysku czerpanym z prowizji od obrotu.

Mówisz i masz - część z portali istnieje tylko po to, żeby je
odsprzedać z zyskiem komuś innemu [taki model biznesowy].
Horyzont czasowy - aż do chwili póki się nie sprzeda, czyli
jakieś 5 lat.

> > A jakie jest prawdopodobieństwo, że część z graczy jest wytworem
> > programisty i ich zdolności można zmieniać w trakcie gry? ;> A
>
> Można z nimi normalnie na czacie pogadać :)

A wchodziłeś kiedyś na seks-chaty? ;>

> > jakie jestprawdopodobieństwo tego, że pozostali gracze nie są ze
> > zobą w stałej komunikacji i tylko Ty grasz samotnie, jak ta
> > sierota? Jakoś nie mam zaufania do gier internetowych. :)
>
> Takie sytuacje są możliwe i rzadko bo rzadko ale występują, że gracze
> grają w zmowie. Tylko skuteczność taki zmów jest cienka, ze względu na
> krótki czas na podjęcie decyzji. Dwie osoby siedzące z lapami obok
> siebie i widzące swoje karty mogą dać radę coś tam kombinować z dużym
> ryzykiem pomyłki, trzy osoby nie dadzą rady już się zgrać.

Se pogadaj. Marketingowo fajnie jestjak jeden gościu opowie jak
wygrał miliony, 100 gości jak wygrało po 10 000 - więcej
szczęśliwców nie trzeba. Fajnie jest, jak zakwalifikowałeś się
do grona wybranych.

> > sierota? Jakoś nie mam zaufania do gier internetowych. :)
>
> No widzę, że to kwestia zaufania - bo argumenty masz z serii "a gdyby
> tam nagle wyrosła brzoza ... " ;)

Jaka brzoza? ;> Ta ze zdjęcia w miejscu wiadomej katastrofy ma
ponad metr obwodu - gdyby Macierewicz i Kaczyński obejrzeli
sobie to zdjęcie, zamiast wyobrażać sobie sielską polską brzozę
o obwodzie 50 cm, to może by otrzeźwieli. A jeżeli chodzi o
argumenty - bycie świadomym wszelkich ograniczeń nie oznacza
unikania ryzyka, tylko wtedy to jest ryzyko świadome, a nie
wynikającego z głupoty. ;>

PF

Przemysław Dębski

unread,
May 4, 2012, 5:44:45 PM5/4/12
to
Flyer pisze:
> In article <jntsf3$mgp$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl
> says...
>> Ale weź chociaż jakoś hipotetycznie uzasadnij, że kombinowanie mu się
>> opłaci przy zysku czerpanym z prowizji od obrotu.
>
> Mówisz i masz - część z portali istnieje tylko po to, żeby je
> odsprzedać z zyskiem komuś innemu [taki model biznesowy].
> Horyzont czasowy - aż do chwili póki się nie sprzeda, czyli
> jakieś 5 lat.

Zawęźmy portale do tych przynoszących 6-cyfrowe zyski na czysto
miesięcznie :)

>>> A jakie jest prawdopodobieństwo, że część z graczy jest wytworem
>>> programisty i ich zdolności można zmieniać w trakcie gry? ;> A
>> Można z nimi normalnie na czacie pogadać :)
>
> A wchodziłeś kiedyś na seks-chaty? ;>

Tak. Kiedyś wchodziłem i było z tego ruchanie - w realu. A czemu pytasz ? ;)

>>> jakie jestprawdopodobieństwo tego, że pozostali gracze nie są ze
>>> zobą w stałej komunikacji i tylko Ty grasz samotnie, jak ta
>>> sierota? Jakoś nie mam zaufania do gier internetowych. :)
>> Takie sytuacje są możliwe i rzadko bo rzadko ale występują, że gracze
>> grają w zmowie. Tylko skuteczność taki zmów jest cienka, ze względu na
>> krótki czas na podjęcie decyzji. Dwie osoby siedzące z lapami obok
>> siebie i widzące swoje karty mogą dać radę coś tam kombinować z dużym
>> ryzykiem pomyłki, trzy osoby nie dadzą rady już się zgrać.
>
> Se pogadaj. Marketingowo fajnie jestjak jeden gościu opowie jak
> wygrał miliony, 100 gości jak wygrało po 10 000 - więcej
> szczęśliwców nie trzeba. Fajnie jest, jak zakwalifikowałeś się
> do grona wybranych.

Nie kumam tezy. Serio.

>
>> > sierota? Jakoś nie mam zaufania do gier internetowych. :)
>>
>> No widzę, że to kwestia zaufania - bo argumenty masz z serii "a gdyby
>> tam nagle wyrosła brzoza ... " ;)
>
> Jaka brzoza? ;> Ta ze zdjęcia w miejscu wiadomej katastrofy ma
> ponad metr obwodu - gdyby Macierewicz i Kaczyński obejrzeli
> sobie to zdjęcie, zamiast wyobrażać sobie sielską polską brzozę
> o obwodzie 50 cm, to może by otrzeźwieli. A jeżeli chodzi o
> argumenty - bycie świadomym wszelkich ograniczeń nie oznacza
> unikania ryzyka, tylko wtedy to jest ryzyko świadome, a nie
> wynikającego z głupoty. ;>

"wynikającego" Cię zdradziło - ale ja mi też niedużo brakuje ;)

Dębska

Chiron

unread,
May 4, 2012, 6:04:27 PM5/4/12
to
Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jo1ikf$pbr$1...@inews.gazeta.pl...
> Flyer pisze:
>> In article <jntsf3$mgp$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl says...
>>> Ale weź chociaż jakoś hipotetycznie uzasadnij, że kombinowanie mu się
>>> opłaci przy zysku czerpanym z prowizji od obrotu.
>>
>> Mówisz i masz - część z portali istnieje tylko po to, żeby je odsprzedać
>> z zyskiem komuś innemu [taki model biznesowy]. Horyzont czasowy - aż do
>> chwili póki się nie sprzeda, czyli jakieś 5 lat.
>
> Zawęźmy portale do tych przynoszących 6-cyfrowe zyski na czysto
> miesięcznie :)
Słucham???? Ja poproszę przepis na taką kwotę:-) Powaga- uważasz za realne
taką wygraną? W jakim czasie? Przy jakich inwestycjach?

Flyer

unread,
May 4, 2012, 6:13:05 PM5/4/12
to
In article <jo1ikf$pbr$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl
says...
>
> Flyer pisze:
> > In article <jntsf3$mgp$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl
> > says...

> > Mówisz i masz - część z portali istnieje tylko po to, żeby
je
> > odsprzedać z zyskiem komuś innemu [taki model biznesowy].
> > Horyzont czasowy - aż do chwili póki się nie sprzeda, czyli
> > jakieś 5 lat.
>
> Zawęźmy portale do tych przynoszących 6-cyfrowe zyski na czysto
> miesięcznie :)

Se pogadaj - porównaj zyski takiego facebooka i googla z ceną
akcji przy pierwszym notowaniu lub ceną emisjyjną. My żyjemy
tutaj, a tam [znaczy w Usiech] jest inny model biznesowy.

> > A wchodziłeś kiedyś na seks-chaty? ;>
>
> Tak. Kiedyś wchodziłem i było z tego ruchanie - w realu. A czemu pytasz ? ;)

No to jesteś lepszy, bo ja nie, ale wystarczyło mi czytanie o
tym, jak 60.letnie kobitki, szydełkując, odgrywały sceny
orgazmu. Gdybyś nie wiedział - kobieta 60. letnia może spokojnie
udawać 30-40 latkę. ;> To ostatnie wiem z obserwacji
[falsyfikacji] w realu.

> > Se pogadaj. Marketingowo fajnie jestjak jeden gościu opowie
jak
> > wygrał miliony, 100 gości jak wygrało po 10 000 - więcej
> > szczęśliwców nie trzeba. Fajnie jest, jak zakwalifikowałeś się
> > do grona wybranych.
>
> Nie kumam tezy. Serio.

Słowo - marketing - w pierwszej linijce. Przeciętne Kowalski
łapie się na to, że w reklamie powie się, że przeciętny Nowak
wygrał 10 000 USD. Niuans i paradoks, bo wygrana Nowaka nie
wpływa na wygraną Kowalskiego.

> >> No widzę, że to kwestia zaufania - bo argumenty masz z
serii "a gdyby
> >> tam nagle wyrosła brzoza ... " ;)
> >
> > Jaka brzoza? ;> Ta ze zdjęcia w miejscu wiadomej katastrofy ma
> > ponad metr obwodu - gdyby Macierewicz i Kaczyński obejrzeli
> > sobie to zdjęcie, zamiast wyobrażać sobie sielską polską brzozę
> > o obwodzie 50 cm, to może by otrzeźwieli. A jeżeli chodzi o
> > argumenty - bycie świadomym wszelkich ograniczeń nie oznacza

> "wynikającego" Cię zdradziło - ale ja mi też niedużo brakuje >
> ;)

Czepiasz się. ;> To dopiero zaczątek 6. ;>

PF

Flyer

unread,
May 4, 2012, 6:15:12 PM5/4/12
to
In article <jo1jpa$kbv$1...@node2.news.atman.pl>,
iluminat...@gmail.com says...
Chiron, słońko Ty nigdy nie zachodzące nad szczytami Karpat -
zyski dla właściciela portalu. Jełopie. ;>

PF

Przemysław Dębski

unread,
May 4, 2012, 6:19:09 PM5/4/12
to
Chiron pisze:
O organizatorach gadamy - nie o graczach :)

Jeśli chodzi o graczy, z naszego podwórka poguglaj sobie gracza o nicku
"DaWarsaw". Nie 6 - cyfrowe ale 5 wchodzą w grę. 6 - cyfrówki Szwed o
nicku "Isildur1". Na pewno nie zyski ale wygrane - nie podliczam ich,
straty na pewno też mają -to tylko wskazówka co góglać jak Cię temat
interesuje.

Dębska

Chiron

unread,
May 4, 2012, 6:33:57 PM5/4/12
to
Użytkownik "Flyer" <fl...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:MPG.2a0e735eb...@news.neostrada.pl...
jakie masz IQ?
:-)

Chiron

unread,
May 4, 2012, 6:36:38 PM5/4/12
to
Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jo1kkv$d6$1...@inews.gazeta.pl...
Nie jestem hazardzistą. Interesuje mnie zysk. I możliwość stworzenia takiego
portalu internetowego. Wątpię jednak w aż tak szerokie zainteresowanie.
Naprawdę uważasz, że aż tylu ludzi chce grać w pokera w internecie? W sumie
to czyściutki zysk: tak, jakby ustawić na www skarbonkę:-). Aż ślinka
cieknie:-)

Przemysław Dębski

unread,
May 4, 2012, 6:39:29 PM5/4/12
to
00:38
180 851 graczy 27 948 stołów :)

> Nie jestem hazardzistą [...]

Poker to nie hazard :)

Dębska

Fragile

unread,
May 4, 2012, 6:44:34 PM5/4/12
to
Dnia Sat, 05 May 2012 00:39:29 +0200, Przemysław Dębski napisał(a):

> Chiron pisze:
>> Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
>> news:jo1kkv$d6$1...@inews.gazeta.pl...
>>> O organizatorach gadamy - nie o graczach :)
>>>
>>> Jeśli chodzi o graczy, z naszego podwórka poguglaj sobie gracza o
>>> nicku "DaWarsaw". Nie 6 - cyfrowe ale 5 wchodzą w grę. 6 - cyfrówki
>>> Szwed o nicku "Isildur1". Na pewno nie zyski ale wygrane - nie
>>> podliczam ich, straty na pewno też mają -to tylko wskazówka co góglać
>>> jak Cię temat interesuje.
>>>
>>
>> Nie jestem hazardzistą. Interesuje mnie zysk. I możliwość stworzenia
>> takiego portalu internetowego. Wątpię jednak w aż tak szerokie
>> zainteresowanie. Naprawdę uważasz, że aż tylu ludzi chce grać w pokera w
>> internecie? W sumie to czyściutki zysk: tak, jakby ustawić na www
>> skarbonkę:-). Aż ślinka cieknie:-)
>
> 00:38
> 180 851 graczy 27 948 stołów :)
>
> > Nie jestem hazardzistą [...]
>
> Poker to nie hazard :)
>
Ale granie w pokera już jak najbardziej tak :)

Pozdrawiam,
M.

Chiron

unread,
May 4, 2012, 6:47:11 PM5/4/12
to
Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jo1lr2$28s$1...@inews.gazeta.pl...
A jest możliwość- może wykupić domenę np w Chile (dobre prawo dla
korzystających z domen, serwerów proxy, etc)- i coś takiego postawić? Jak
widzisz realność tego interesu?


> > Nie jestem hazardzistą [...]
>
> Poker to nie hazard :)

No a co? No bo dla grających- pewno hazard?

Przemysław Dębski

unread,
May 4, 2012, 6:48:12 PM5/4/12
to
Flyer pisze:
> In article <jo1ikf$pbr$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl
> says...
>> Flyer pisze:
>>> In article <jntsf3$mgp$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl
>>> says...
>
>>> Mówisz i masz - część z portali istnieje tylko po to, żeby
> je
>>> odsprzedać z zyskiem komuś innemu [taki model biznesowy].
>>> Horyzont czasowy - aż do chwili póki się nie sprzeda, czyli
>>> jakieś 5 lat.
>> Zawęźmy portale do tych przynoszących 6-cyfrowe zyski na czysto
>> miesięcznie :)
>
> Se pogadaj - porównaj zyski takiego facebooka i googla z ceną
> akcji przy pierwszym notowaniu lub ceną emisjyjną. My żyjemy
> tutaj, a tam [znaczy w Usiech] jest inny model biznesowy.

Mieszasz różne systemy walutowe :) To tak jakby ww. facebooka lub googla
porównywać z bankiem internetowym. Obrót porównywalny ale inna bajka.

>
>>> A wchodziłeś kiedyś na seks-chaty? ;>
>> Tak. Kiedyś wchodziłem i było z tego ruchanie - w realu. A czemu pytasz ? ;)
>
> No to jesteś lepszy, bo ja nie, ale wystarczyło mi czytanie o
> tym, jak 60.letnie kobitki, szydełkując, odgrywały sceny
> orgazmu. Gdybyś nie wiedział - kobieta 60. letnia może spokojnie
> udawać 30-40 latkę. ;> To ostatnie wiem z obserwacji
> [falsyfikacji] w realu.

We wszystkim wietrzysz podstęp. OK. Ostrożności nigdy dosyć.
Statystycznie na 6 niezaruchań odkryjesz jednego oszusta/oszustkę :)

>>> Se pogadaj. Marketingowo fajnie jestjak jeden gościu opowie
> jak
>>> wygrał miliony, 100 gości jak wygrało po 10 000 - więcej
>>> szczęśliwców nie trzeba. Fajnie jest, jak zakwalifikowałeś się
>>> do grona wybranych.
>> Nie kumam tezy. Serio.
>
> Słowo - marketing - w pierwszej linijce. Przeciętne Kowalski
> łapie się na to, że w reklamie powie się, że przeciętny Nowak
> wygrał 10 000 USD. Niuans i paradoks, bo wygrana Nowaka nie
> wpływa na wygraną Kowalskiego.

Aj tam marketing. Po co ja Ci to matematycznie przedstawiłem ? Marketing
jest w każdej dziedzinie. Mniej lub bardziej uczciwy. Zasadniczo go olać
trzeba i przeliczyć co się opłaca co nie.

>>>> No widzę, że to kwestia zaufania - bo argumenty masz z
> serii "a gdyby
>>>> tam nagle wyrosła brzoza ... " ;)
>>> Jaka brzoza? ;> Ta ze zdjęcia w miejscu wiadomej katastrofy ma
>>> ponad metr obwodu - gdyby Macierewicz i Kaczyński obejrzeli
>>> sobie to zdjęcie, zamiast wyobrażać sobie sielską polską brzozę
>>> o obwodzie 50 cm, to może by otrzeźwieli. A jeżeli chodzi o
>>> argumenty - bycie świadomym wszelkich ograniczeń nie oznacza
>
>> "wynikającego" Cię zdradziło - ale ja mi też niedużo brakuje >
>> ;)
>
> Czepiasz się. ;> To dopiero zaczątek 6. ;>

Dżentelmeni nie gada5ją o ilościach ;)

Dębska

Przemysław Dębski

unread,
May 4, 2012, 6:50:22 PM5/4/12
to
Fragile pisze:
Dawaj argumenty na tak na nie z przewagą na tak :)

Dębska

Przemysław Dębski

unread,
May 4, 2012, 6:58:37 PM5/4/12
to
Cienko widzę. Albo licencja od istniejącej sieci - musisz mieć naprawdę,
naprawdę popularny portal by Cię było stać. Od zera - rzesza
informatyków - bardzo dobrych i w wielu dziedzinach za grube $$$ +
wypromowanie się wśród rekinów rządzących rynkiem. Reasumując odkładając
co miesiąc stówę z renty nie da rady mz tego rozkręcić :)

>> > Nie jestem hazardzistą [...]
>>
>> Poker to nie hazard :)
>
> No a co? No bo dla grających- pewno hazard?

... parę postów wyżej pisałem o tym Flyerowi.

Dębska

Fragile

unread,
May 4, 2012, 7:10:24 PM5/4/12
to
Jest ryzyko, jest hazard :) Jak mi udowodnisz, że nie ma ryzyka,
przyznam Ci rację, że to nie hazard :)

PS I uzależnia cholerstwo, co nie? ;)
Punkt dla mnie :)

Pozdrawiam,
M.

Flyer

unread,
May 4, 2012, 7:15:19 PM5/4/12
to
In article <jo1lgl$m4p$1...@node2.news.atman.pl>,
iluminat...@gmail.com says...
Niższe od Ciebie, jeżeli To Ciebie pocieszy i da spokojnie
zasnąć, żebyś następnego dnia mógł się zmierzyć z zaskakującym i
stresującym zjawiskiem świtu.

PF

Przemysław Dębski

unread,
May 4, 2012, 7:15:41 PM5/4/12
to
<jntov7$faj$1...@inews.gazeta.pl> a tam:
*****
Zgadza się. Kasyna z ich grami należy omijać z daleka z ww. powodów. Z
pokerkiem sprawa ma się nieco inaczej. Losowe są tylko karty które
dostajesz, natomiast jak je rozegrasz - to twoja decyzja, która musi być
matematycznie poprawna. Przykładowo przed wymianą brakuje Ci 1 karty do
koloru. W talli jest ich 13, ty masz 4 czyli w pozostałych 47 nieznanych
kartach jest ich 9. Prawdopodobieństwo że dobierzesz do koloru wynosi
więc około 19%. W puli jest 50 ty musisz dorzucić 10 żeby wejść i wtedy
pula wyniesie 60 - w tej sytuacji opłaca Ci się wejść. Jeśli jednak w
puli jest 20 a Ty musisz dorzucić 10, nie opłaca Ci się to. Oczywiście
nie zawsze nawet jak dobierzesz kolor - wygrasz rozdanie, ale też gdy
dobierzesz i wygrasz z reguły udaje się po dobieraniu wyciągnąć jeszcze
trochę dolców od przeciwników którzy sprawdzą Twoje podbicie - co
zrównoważy te rozdania z dobranym kolorem "niesłusznie przegrane:)".
To oczywiście tylko jedna z wielu rodzajów sytuacji na które trzeba być
przygotowanym. Chodzi o to, że na przestrzeni wielu rozdań to jakie
karty dostajesz przestaje mieć znaczenie, gdyż pech z fartem w tym
zakresie się równoważą. Znaczenie ma - na ile Twoje decyzje są
matematycznie poprawne, oraz na ile matematycznie niepoprawne są decyzje
przeciwników z którymi grasz :)
****

> PS I uzależnia cholerstwo, co nie? ;)
> Punkt dla mnie :)

Sama sobie sędzią, żonglerem, zakrętem ;)

Dębska

Przemysław Dębski

unread,
May 4, 2012, 7:20:44 PM5/4/12
to
Flyer pisze:
To świt będzie już jutro rano ??? Na koń !!!

Dębska

Chiron

unread,
May 4, 2012, 7:22:11 PM5/4/12
to
Użytkownik "Flyer" <fl...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:MPG.2a0e81763...@news.neostrada.pl...
Tak naprawdę- mam to gdzieś, jakie masz IQ. Jednak nie widzę powodu, dla
którego miałbyś mi non stop "wrzucać" Mnie to nie bawi. A Ciebie? Poza tym-
nie ma z mojej strony powodu, żeby nie pogadać

Chiron

unread,
May 4, 2012, 7:25:48 PM5/4/12
to
Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jo1nuu$55q$1...@inews.gazeta.pl...
Furda tam- prawdopodobieństwo. Nie powinno się siadać do gry z maszyną.
Siadasz z ludźmi. Masz gdzieś prawdopodobieństwo. Widzisz ich oczy. Jak
radzą sobie ze stresem, kiedy blefują. Jaki wydzielają zapach zależnie od
emocji. Jak się zachować, żeby puściły im nerwy i emocje przysłoniły fakt,
że akurat ciągniesz w górę- mając w ręku parę dwójek...

Przemysław Dębski

unread,
May 4, 2012, 7:27:21 PM5/4/12
to
Chiron pisze:
Powiem szczerze, że gdyby ktoś drwił z mojego IQ to byłby to powód żeby
nie pogadać, tym bardziej gdybym miał tego kogoś IQ gdzieś

tam. Dębska

Chiron

unread,
May 4, 2012, 7:28:26 PM5/4/12
to
Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jo1o8d$55q$2...@inews.gazeta.pl...
Nie zwiewaj. Ja naprawdę rozważam możliwość takiego- no choćby na razie
małego biznesiku:-). Wiesz- serwer w Chile. Logowanie przez chilijskie
proxy. Płatność- co proponujesz? Paypal? Karty kredytowe? Dołózmy
BlackJacka, i parę innych zabawek- powinno się udać

Chiron

unread,
May 4, 2012, 7:29:29 PM5/4/12
to
Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jo1okr$6qr$1...@inews.gazeta.pl...
Nie kpię. Tylko się odgryzam za jełopów i podobnych takich:-)

Flyer

unread,
May 4, 2012, 7:30:39 PM5/4/12
to
In article <jo1mbe$3hf$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl
says...
> > No to jesteś lepszy, bo ja nie, ale wystarczyło mi czytanie o
> > tym, jak 60.letnie kobitki, szydełkując, odgrywały sceny
> > orgazmu. Gdybyś nie wiedział - kobieta 60. letnia może spokojnie
> > udawać 30-40 latkę. ;> To ostatnie wiem z obserwacji
> > [falsyfikacji] w realu.
>
> We wszystkim wietrzysz podstęp. OK. Ostrożności nigdy dosyć.
> Statystycznie na 6 niezaruchań odkryjesz jednego oszusta/oszustkę :)

Nie wietrzę podstępu - przytaczam tylko informacje. Gdybyś mi
napisał, że zawsze po drugiej stronie kabla jest rozgrzana do
czerwoności 18 latka, a ja bym w to uwierzył, to i tak bym z
tego nie skorzystał, bo mi to do niczego nie jest potrzebne -
nie potrzebuję dopieszczać swojego ego i innych części ciała. ;>

> > Słowo - marketing - w pierwszej linijce. Przeciętne Kowalski
> > łapie się na to, że w reklamie powie się, że przeciętny Nowak
> > wygrał 10 000 USD. Niuans i paradoks, bo wygrana Nowaka nie
> > wpływa na wygraną Kowalskiego.
>
> Aj tam marketing. Po co ja Ci to matematycznie przedstawiłem ? Marketing
> jest w każdej dziedzinie. Mniej lub bardziej uczciwy. Zasadniczo go olać
> trzeba i przeliczyć co się opłaca co nie.

Zasadniczo, jeżeli każdy znajomy mówi, że sprzedał z zyskiem
swój portal [i ma do końca życuia wszystko w d...ie], to
właściciel też zaczyna kombinować, żeby sprzedać z zyskiem.
Socjologia Blada Twarzy. ;>

> > Czepiasz się. ;> To dopiero zaczątek 6. ;>
>
> Dżentelmeni nie gada5ją o ilościach ;)

I tak na 7 się zakończy, chyba że ego Chirona wcześniej
zdechnie. ;> Więcej nie mam i nie mam chwilowo jak uzupełnić.

PF

Przemysław Dębski

unread,
May 4, 2012, 7:34:03 PM5/4/12
to
Ano widzisz. I tu prawdopodobieństwo rządzi wbrew pozorom. Masz na ręku
parę dwójek. Wszyscy spasowali, Twój ruch, za Tobą jeden gracz.
Prawdopodobieństwo że wygrasz jest ponad 50% więc podbijasz. Jeśli za
tobą dwóch graczy, prawdopodobieństwo że wygrasz jest mniejsze niż 30%
więc pasujesz - tu musisz mieć 88 lub lepiej. Zapach, pot i wyraz oczu
nie mają znaczenia :)

Dębska

Flyer

unread,
May 4, 2012, 7:46:06 PM5/4/12
to
In article <jo1okr$6qr$1...@inews.gazeta.pl>, po_z...@go2.pl
says...
Ale ja nic nie mówiłem o IQ Chirona, to on sam na to wpadł,
Wreszczie coś mądrego wymyślił. Do obsługi klawiatury i
"copu@past" z youtube byle małpa się nada. Może wreszcie
zrozumiał, że fakt, że sąsiedzi nie "klikają" [albo on o tym nie
wie] nie przesądza o jego i o ich inteligencji. Ba - nie
przesądza o inteligencji większości społeczeństwa, które nie
klika i które nie używa np. karty bankomatowej.

PF

Chiron

unread,
May 4, 2012, 7:48:27 PM5/4/12
to
Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jo1p1c$7cc$1...@inews.gazeta.pl...
>> Furda tam- prawdopodobieństwo. Nie powinno się siadać do gry z maszyną.
>> Siadasz z ludźmi. Masz gdzieś prawdopodobieństwo. Widzisz ich oczy. Jak
>> radzą sobie ze stresem, kiedy blefują. Jaki wydzielają zapach zależnie od
>> emocji. Jak się zachować, żeby puściły im nerwy i emocje przysłoniły
>> fakt, że akurat ciągniesz w górę- mając w ręku parę dwójek...
>
> Ano widzisz. I tu prawdopodobieństwo rządzi wbrew pozorom. Masz na ręku
> parę dwójek. Wszyscy spasowali, Twój ruch, za Tobą jeden gracz.
> Prawdopodobieństwo że wygrasz jest ponad 50% więc podbijasz. Jeśli za tobą
> dwóch graczy, prawdopodobieństwo że wygrasz jest mniejsze niż 30% więc
> pasujesz - tu musisz mieć 88 lub lepiej. Zapach, pot i wyraz oczu nie mają
> znaczenia :)
>

Mam za sobą 2 graczy i parę 2 na ręku. Czuję, że jeden z nich się boi.
Fizycznie wyczuwam jego strach. Drugi- ma coś silnego w ręku- ale jest
niepewny, grają w nim emocje. Wyczuwam w nim faceta, którego rodzice zawsze
byli niezadowoleni z tego, co robił. Chciał im pokazać, że zasługuje na ich
miłość- ale zawsze to mu nie wychodziło. Zastraszam pierwszego, on pasuje.
Wchodzę w rolę ojca względem drugiego, i po chwili zgarniam pulę
:-))

Chiron

unread,
May 4, 2012, 7:49:43 PM5/4/12
to
Użytkownik "Flyer" <fl...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:MPG.2a0e888ac...@news.neostrada.pl...
Tu zgoda. No a wyzywanie innych od jełopów czy tym podobnych- o czym
zaświadcza?

Flyer

unread,
May 4, 2012, 7:58:22 PM5/4/12
to
In article <jo1pun$qht$1...@node2.news.atman.pl>,
iluminat...@gmail.com says...
> Tu zgoda. No a wyzywanie innych od jełopów czy tym podobnych- o czym
> zaświadcza?

Bo tylko jełop mając wszystkie informacje pod ręką [na
klawiaturze/ekranie] brnie dalej w spór. Proste - albo nie umie
ich znaleźć, albo uważa interlokutora za głupszego od siebie. :)
A skoro ktoś w domniemaniu uważa mnie za głupszego od siebie, to
jełop też mu się należy, za intencje. ;>

PF

Chiron

unread,
May 4, 2012, 8:07:54 PM5/4/12
to
Użytkownik "Flyer" <fl...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:MPG.2a0e8b87d...@news.neostrada.pl...
Tyle, że wymyśliłeś coś- i poszedłeś za tym w ślepo. Jednak domysł (pomysł)
to_nie_to_samo_co_rzeczywistość. zawszeć to po prostu niefajnie kogoś
wyzywać. To tłumaczyć można tylko brakiem argumentów:-)

Przemysław Dębski

unread,
May 5, 2012, 2:25:14 AM5/5/12
to
Chiron pisze:
To jest zagranie z ujemną wartością oczekiwaną więc się nie opłaci na
dłuższą metę. Co do taktyki blefowania - raz się uda, drugi raz się uda
ale za którymś razem któryś z nich będzie trzymał coś takiego z czym nie
będzie się bał sprawdzić. Po wyłożeniu kart wyjdzie na jaw że blefujesz
z bardzo słabymi rękami. Jak ktoś kuma tę zabawę będzie umiał to
wykorzystać i staniesz się tzw. bankomatem ;)

Dębska

Chiron

unread,
May 5, 2012, 3:32:56 AM5/5/12
to
Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jo2h4d$74m$1...@inews.gazeta.pl...
A to nie jest tak- że summa summarum i tak największe szanse ma gracz, który
ma znacznie więcej forsy na wstępie od pozostałych?

Stalker

unread,
May 5, 2012, 3:37:36 AM5/5/12
to
On 5 Maj, 01:34, Przemysław Dębski <po_zb...@go2.pl> wrote:
> Chiron pisze:
>
>
>
>
>
>
>
>
>
> > Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_zb...@go2.pl> napisał w wiadomości
> >news:jo1nuu$55q$1...@inews.gazeta.pl...
> >> Fragile pisze:
> >>> Dnia Sat, 05 May 2012 00:50:22 +0200, Przemysław Dębski napisał(a):
>
> >>>> Fragile pisze:
> >>>>> Dnia Sat, 05 May 2012 00:39:29 +0200, Przemysław Dębski napisał(a):
>
> >>>>>> Chiron pisze:
> >>>>>>> Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_zb...@go2.pl> napisał w
> >>>>>>> wiadomościnews:jo1kkv$d6$1...@inews.gazeta.pl...
> >>>>>>>> O organizatorach gadamy - nie o graczach :)
>
> >>>>>>>> Jeśli chodzi o graczy, z naszego podwórka poguglaj sobie gracza
> >>>>>>>> o nicku "DaWarsaw". Nie 6 - cyfrowe ale 5 wchodzą w grę. 6 -
> >>>>>>>> cyfrówki Szwed o nicku "Isildur1". Na pewno nie zyski ale
> >>>>>>>> wygrane - nie podliczam ich, straty na pewno też mają -to tylko
> >>>>>>>> wskazówka co góglać jak Cię temat interesuje.
>
> >>>>>>> Nie jestem hazardzistą. Interesuje mnie zysk. I możliwość
> >>>>>>> stworzenia takiego portalu internetowego. Wątpię jednak w aż tak
> >>>>>>> szerokie zainteresowanie. Naprawdę uważasz, że aż tylu ludzi chce
> >>>>>>> grać w pokera w internecie? W sumie to czyściutki zysk: tak,
> >>>>>>> jakby ustawić na www skarbonkę:-). Aż ślinka cieknie:-)
> >>>>>> 00:38
> >>>>>> 180 851 graczy 27 948 stołów :)
>
> >>>>>>  > Nie jestem hazardzistą [...]
>
> >>>>>> Poker to nie hazard :)
>
> >>>>> Ale granie w pokera już jak najbardziej tak :)
> >>>> Dawaj argumenty na tak na nie z przewagą na tak :)
>
> >>> Jest ryzyko, jest hazard :) Jak mi udowodnisz, że nie ma ryzyka,
> >>> przyznam Ci rację, że to nie hazard :)
>
> >> <jntov7$fa...@inews.gazeta.pl> a tam:
Chyba masz rację. Jakiś czas temu bodaj w Newsweeku był ciekawy
artykuł na temat zderzenia dwóch generacji graczy.
Tych starszych "od patrzenia w oczy" i tych nowych od liczenia.
Konkluzja jest niestety taka, że nowe liczące pokolenie odarło pokera
z psychologicznej mitologii i zjadło, zmieliło i wypluło to stare...

Stalker

Stalker

unread,
May 5, 2012, 3:40:36 AM5/5/12
to

Qrczak

unread,
May 5, 2012, 4:06:24 AM5/5/12
to
Dnia 2012-05-05 00:36, niebożę Chiron wylazło do ludzi i marudzi:
> Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
> news:jo1kkv$d6$1...@inews.gazeta.pl...
>> Chiron pisze:
>>> Użytkownik "Przemysław Dębski" <po_z...@go2.pl> napisał w wiadomości
>>> news:jo1ikf$pbr$1...@inews.gazeta.pl...
>>>>
>>>> Zawęźmy portale do tych przynoszących 6-cyfrowe zyski na czysto
>>>> miesięcznie :)
>>> Słucham???? Ja poproszę przepis na taką kwotę:-) Powaga- uważasz za
>>> realne taką wygraną? W jakim czasie? Przy jakich inwestycjach?
>>
>> O organizatorach gadamy - nie o graczach :)
>>
>> Jeśli chodzi o graczy, z naszego podwórka poguglaj sobie gracza o
>> nicku "DaWarsaw". Nie 6 - cyfrowe ale 5 wchodzą w grę. 6 - cyfrówki
>> Szwed o nicku "Isildur1". Na pewno nie zyski ale wygrane - nie
>> podliczam ich, straty na pewno też mają -to tylko wskazówka co góglać
>> jak Cię temat interesuje.
>
> Nie jestem hazardzistą. Interesuje mnie zysk. I możliwość stworzenia
> takiego portalu internetowego. Wątpię jednak w aż tak szerokie
> zainteresowanie. Naprawdę uważasz, że aż tylu ludzi chce grać w pokera w
> internecie? W sumie to czyściutki zysk: tak, jakby ustawić na www
> skarbonkę:-). Aż ślinka cieknie:-)

Nie warto mieć wiele nałogów. Warto jednak mieć jeden i jemu poświęcić
się bez reszty.

qr.a
--
niedoinwestowana

Qrczak

unread,
May 5, 2012, 4:08:58 AM5/5/12
to
Dnia 2012-05-05 01:48, niebożę Chiron wylazło do ludzi i marudzi:
Nie zapominaj tylko synku, że Ty też z choinki nie spadłeś.

qr.a
--
matka

Chiron

unread,
May 5, 2012, 5:08:02 AM5/5/12
to
Użytkownik "Qrczak" <qr...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jo2n1u$hn3$1...@inews.gazeta.pl...
A jaki jest Tfuj?
:-)

Ikselka

unread,
May 5, 2012, 7:18:00 PM5/5/12
to
Dnia Fri, 4 May 2012 23:03:41 +0200, Flyer napisaďż˝(a):

> Ta ze zdj�cia w miejscu wiadomej katastrofy ma
> ponad metr obwodu - gdyby Macierewicz i Kaczy�ski obejrzeli
> sobie to zdj�cie

Uwa�asz, �e brz�zka o �rednicy 32cm (mierzone przy ziemi! - samolot lecia�
jednak troszku wy�y, gdzie jest raczej cienka) jest w stanie zmieni� tor i
urwa� skrzyd�o p�dz�cego samolotu?
:-}

Ikselka

unread,
May 5, 2012, 7:35:22 PM5/5/12
to
Dnia Sat, 5 May 2012 00:13:05 +0200, Flyer napisał(a):

> Gdybyś nie wiedział - kobieta 60. letnia może spokojnie
> udawać 30-40 latkę. ;> To ostatnie wiem z obserwacji
> [falsyfikacji] w realu.

Fly, przestań tam chodzić ;-P

Stalker

unread,
May 6, 2012, 5:54:59 AM5/6/12
to
W dniu 2012-05-06 01:18, Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 4 May 2012 23:03:41 +0200, Flyer napisał(a):
>
>> Ta ze zdjęcia w miejscu wiadomej katastrofy ma
>> ponad metr obwodu - gdyby Macierewicz i Kaczyński obejrzeli
>> sobie to zdjęcie
>
> Uważasz, że brzózka o średnicy 32cm (mierzone przy ziemi! - samolot leciał
> jednak troszku wyży, gdzie jest raczej cienka)

Rzeczona brzoza:
http://smolensk.ws/uploads/images/1/6/7/0/49/c16c70fb47.jpg

> jest w stanie zmienić tor i
> urwać skrzydło pędzącego samolotu?
> :-}

W latach 60-tych Amerykanie przeprowadzili szereg testów zderzeniowych
samolotów transportowych. Rozpędzali samolot na pasie, a na końcu pasa
ustawiali różne przeszkody i testowali co się stanie kiedy samolot w nie
uderzy. Testowano m.in. DC7, który ma rozpiętość skrzydeł bardzo podobną
do Tu154. Przeszkodami były między innymi drewniane słupy telegraficzne
zewnętrzny o średnicy 12 cali (czyli ok. 30 cm) i wewnętrzny 15 calowy.

Zadanie: Obejrzyj krótki film z testu i napisz co drewniane słupy
zrobiły z prawym skrzydłem samolotu:

http://www.youtube.com/watch?v=QHZY0-XUmMA

Poniżej (dla zainteresowanych) dłuższe, pełne wersje filmów z testów,
także z innym samolotem:

http://www.youtube.com/watch?v=TrIZd53Gl4E
http://www.youtube.com/watch?v=Uvg1bIy4wxg

Stalker

Chiron

unread,
May 6, 2012, 6:22:47 AM5/6/12
to

Użytkownik "Stalker" <t.lacz...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:jo5hpj$3r7$1...@usenet.news.interia.pl...
Na jakim terytorium zostały rozsypane odłamki a na jakim w Smoleńsku?
--

Chiron

Chiron

unread,
May 6, 2012, 6:23:58 AM5/6/12
to

Użytkownik "Chiron" <iluminat...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:jo5jdj$iqk$1...@node2.news.atman.pl...

Za szybko:
tam była JEDNA brzoza

--

Chiron

Stalker

unread,
May 6, 2012, 7:03:45 AM5/6/12
to
W dniu 2012-05-06 12:23, Chiron pisze:
No i co z tego? :-)

Przecież ty mi chyba nie sugerujesz, że: "ten przypadek jest niewłaściwy
bo są dwa słupy"? Zlituj się chłopie...

Negacja wersji z brzozą polega na rzekomo fizycznej niemożliwości
oderwania części skrzydła przez drzewo. Amerykański eksperyment
pokazuje, że jest to jak najbardziej możliwe (zewnętrzny słup) i tyle...

Stalker



Stalker

unread,
May 6, 2012, 7:05:08 AM5/6/12
to
W dniu 2012-05-06 12:22, Chiron pisze:
A co ma piernik do wiatraka? Pytanie brzmiało: "Uważasz, że drzewo może
oderwać kawałek skrzydła?". Odpowiedź w materiale.

Stalker

Ikselka

unread,
May 6, 2012, 10:22:02 AM5/6/12
to
Stalkuś, jak Cię lubię nosz, nie twierdź proszę, że samolot waląc w
majtajacy na wietrze czubek brzozy urwał se skrzydło! - no, chyba ze walnął
w jej połowie, jak na zdjęciu, ale wtedy to raczej JUŻ spadał!

Ikselka

unread,
May 6, 2012, 10:24:40 AM5/6/12
to
Chirku, ja wyobrażam sobie, jak samolot zawadza o brzozę w TYM jej miejscu,
jakie jest na zdjęciu pokazane - no wtedy z wysokością lotu już od dawna
coś musiało być nie tak, nie sądzisz? Samolot żeby uderzyć w połowie brzozy
musiał już być na wysokości paru metrów, czyli SPADAŁ ZANIM uderzył w bele
brzózkę.
3-\

Ikselka

unread,
May 6, 2012, 10:27:20 AM5/6/12
to
Dnia Sun, 06 May 2012 13:05:08 +0200, Stalker napisał(a):

> "Uważasz, że drzewo może
> oderwać kawałek skrzydła?". Odpowiedź w materiale.

Drzewo moze oderwać, ale dopiero kiedy samolot w nie uderzy na stosownej
(kilkumetrowej!) wysokości, czyli od dłuższego czasu już SPADAJĄC :->

Stalker

unread,
May 6, 2012, 10:31:07 AM5/6/12
to
W dniu 2012-05-06 16:22, Ikselka pisze:
Iksuś, moja droga i gdzież ja tak stwierdziłem? :-)

No chyba że trzeba było mi dać znać, że wniosek ma być taki, że TEN
samolot nie mógł...

> no, chyba ze walnął
> w jej połowie, jak na zdjęciu, ale wtedy to raczej JUŻ spadał!

No to w końcu w co walnął? W majtający czubek, czy w połowę? :-)

I tak, jak najbardziej on zmierzał ku ziemi, a piloci próbowali go ze
wszelką cenę wyciągnąć w górę. I bardzo prawdopodobne,że gdyby nie
trafili w te brzozę to bym im się udało.

Stalker

Stalker

unread,
May 6, 2012, 10:34:49 AM5/6/12
to
W dniu 2012-05-06 16:27, Ikselka pisze:
ROTFL. :-D

Iksi wyglada na to, że ty się dzisiaj z rana obudziłaś :-)
Przecież on właśnie od dłuższego czasu SPADAŁ (w sensie: zmierzał ku
ziemi). Piloci sekundy przed uderzeniem próbowali go z lotu ku ziemi
wyciągnąć, ale zabrakło im sekund i metrów...

Stalker, jak ja uwielbiam te twoje wnioski ad-hoc :-)

Ikselka

unread,
May 6, 2012, 10:37:05 AM5/6/12
to
A juści. Masz te zdolności literackie. To tera dawaj o tych Żydach...

Ikselka

unread,
May 6, 2012, 10:38:00 AM5/6/12
to
Nie ad hoc - spadanie było CZYMS spowodowane, nie?

Stalker

unread,
May 6, 2012, 10:39:38 AM5/6/12
to
W dniu 2012-05-06 16:24, Ikselka pisze:

>> Na jakim terytorium zostały rozsypane odłamki a na jakim w Smoleńsku?
>
> Chirku, ja wyobrażam sobie, jak samolot zawadza o brzozę w TYM jej miejscu,
> jakie jest na zdjęciu pokazane - no wtedy z wysokością lotu już od dawna
> coś musiało być nie tak, nie sądzisz? Samolot żeby uderzyć w połowie brzozy
> musiał już być na wysokości paru metrów, czyli SPADAŁ ZANIM uderzył w bele
> brzózkę.
> 3-\

Iksi jesteś genialna! Właśnie powtórzyłaś główne tezy obu raportów:
Zarówno Millera jak i Anodina...

Samolot żeby uderzyć w tym miejscu musiał być na kilku metrach. I był!
I skoro uderzył w tym miejscu to z wysokością od dawna musiało być nie
tak. I było! On już wtedy miał kurs do ziemi. No i miał! (chociaż piloci
próbowali go w ostatniej chwili poderwać - ale to już szczegół)

Stalker, Iksi, przyznaj się czytałaś raporty... :-D

Stalker

unread,
May 6, 2012, 10:44:25 AM5/6/12
to
W dniu 2012-05-06 16:38, Ikselka pisze:
Matko jedyna! Oczywiście, że było! Jak ty na to wpadłaś? :-)

Ale jaka była ta przyczyna? Zła ocena sytuacji we mgle?
A nieeeee... tak być nie mogło. On spadał, bo...

Dawaj Iksi, wybór jest ogromny od bomby termobarycznej przez "ścieżkę
śmierci" po bombę helową

Stalker

Stalker

unread,
May 6, 2012, 10:57:24 AM5/6/12
to
W dniu 2012-05-06 16:37, Ikselka pisze:
No ale Iksi, może drzewo oderwać kawałek skrzydła od samolotu, czy tez
jednak nie? ;-)

> To tera dawaj o tych Żydach...

Dawaj cztery dowolne wydarzenia z ostatnich dni, udowodnię, że to
żydowski spisek.

Bo ja np. od kolegi związanego z firmą telekomunikacyjną wiem,
że w okresie głosowania na piosenkę promującą Polskę na Euro doszło do
awarii systemu zliczającego esemesy, ale dostali polecenia z góry żeby
się tym nie zajmować. W efekcie po podliczeniu okazało się, że wygrała
piosenka, która ewidentnie ma nas ośmieszyć przed światem i sprawić,
żeby Polska na zawsze kojarzyła się tylko z zaściankiem:

http://www.youtube.com/watch?v=YtDhMzDkois

To na pewno Żydzi, bo w okresie kiedy Rosja nie chciała wyrazić zgody na
sankcje wobec Iranu, dostała bardzo poważne ostrzeżenie i ich kandydatem
na Eurowizję zostały Buranowskije Babuszki.
(W obu przypadkach liczono głosy sms)

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=svrmqDWmFhc

Stalker

Ikselka

unread,
May 6, 2012, 11:44:21 AM5/6/12
to
Dnia Sun, 06 May 2012 16:39:38 +0200, Stalker napisał(a):

> W dniu 2012-05-06 16:24, Ikselka pisze:
>
>>> Na jakim terytorium zostały rozsypane odłamki a na jakim w Smoleńsku?
>>
>> Chirku, ja wyobrażam sobie, jak samolot zawadza o brzozę w TYM jej miejscu,
>> jakie jest na zdjęciu pokazane - no wtedy z wysokością lotu już od dawna
>> coś musiało być nie tak, nie sądzisz? Samolot żeby uderzyć w połowie brzozy
>> musiał już być na wysokości paru metrów, czyli SPADAŁ ZANIM uderzył w bele
>> brzózkę.
>> 3-\
>
> Iksi jesteś genialna! Właśnie powtórzyłaś główne tezy obu raportów:
> Zarówno Millera jak i Anodina...
>
> Samolot żeby uderzyć w tym miejscu musiał być na kilku metrach. I był!
> I skoro uderzył w tym miejscu to z wysokością od dawna musiało być nie
> tak. I było! On już wtedy miał kurs do ziemi.

No właśnie, tylko czy ktoś rzetelnie wyjaśnił, DLACZEGO?
:->

> No i miał! (chociaż piloci
> próbowali go w ostatniej chwili poderwać - ale to już szczegół)
>
> Stalker, Iksi, przyznaj się czytałaś raporty... :-D

Nie, ponieważ one niczego nie wyjasniają.
It is loading more messages.
0 new messages