Drogi Fryderyku !!!
Teraz juz Ciebie calkowicie nie rozumiem !! O co Tobie chodzi ???
Wysylasz na grupe post. Opisujesz swoj problem
i oczekujesz aby inni wypowiedzieli sie na ten temat.
Malo tego,wyraznie prosisz o to !!!
Zawierajac zwiazek malzenski z kobieta o sklonnosciach
heteroseksualnych takie problemy z gory sa zaprogramowane !!!
To tak jakby przekonany pacyfista zglosil sie na ochotnika do wojska
a potem lamentowal,ze kaza mu strzelac do ludzi !!!
Doskonale to rozumiem,ze jest to tzw malzenstwo z rozsadku.
Ona duzo starsza od Ciebie,zapewne Twoja przelozona w pracy...itd
Nic nowego. Takie zwiazki istnieja na calym swiecie.
Zawarliscie przed slubem pewien rodzaj paktu. Na poczatku wszystko
funkcjonowalo,obie strony trzymaly sie umowy.
Ale z czasem natura wziela gore i Ona zakochala sie w Tobie.
I teraz jestes bardzo rozczarowany ! Zycie wystawilo Ci rachunek.
Ale co to wszystko ma wspolnego z tolerancja i demokracja ??????
Nie tylko homoseksualisci sa dyskryminowani na tym swiecie !!!
Lysi faceci,grube kobiety,biedni,kalecy - to sa wszyscy ktorzy czuje sie
dyskryminowani na tym swiecie. Jednakowo w krajach demokratycznych
jak i w krajach totalitarnych.
Przepisy i paragrafy nie zmienia mentalnosci i przekonan ludzi.
Tomek
PS . Ja osobiscie mam kolege geja !!! Co mnie zdziwilo na poczatku
to,to ze ja wychowany w kraju takim jak Polska nie mialem zadnych
uprzedzen do niego w przeciwienstwie do innych kolegow urodzonych
i wychowanych na "tolerancyjnym" zachodzie
Nie tylko homoseksualisci sa dyskryminowani na tym swiecie !!!
Lysi faceci,grube kobiety,biedni,kalecy - to sa wszyscy ktorzy czuje sie
dyskryminowani na tym swiecie. Jednakowo w krajach demokratycznych
jak i w krajach totalitarnych.
Przepisy i paragrafy nie zmienia mentalnosci i przekonan ludzi.
Tomek
PS . Ja osobiscie mam kolege geja !!! Co mnie zdziwilo na poczatku
to,to ze ja wychowany w kraju takim jak Polska nie mialem zadnych
uprzedzen do niego w przeciwienstwie do innych kolegow urodzonych
i wychowanych na "tolerancyjnym" zachodzie
WLASNIE CHODZILO MI O WYPOWIEDZ NA TEMAT. UWAZAM ZE TWOJA WYPOWIEDZ CHOC
KROTKA DALA MI DO MYSLENIA.
SWOJE PROBLEMY I TAK BEDE MUSIAL ZALATWIC SAM, SKORZYSTAM Z RAD, TERAZ
CHCIALEM ABY LUDZIE WYPOWIEDZIELI SIE NA TEMAT GEJOW.
JA NIE MAM Z TYM PROBLEMOW LECZ PRZYCHODZA DO MNIE LUDZIE KTORZY PLACZA
MOWIAC ZE ZNOW KTOS ICH POBIL, STAD POMYSL NA NOWY TEMAT DO DYSKUSJI, TO NIE
DOTYCZY MNIE PERSONALNIE, TO PROBLEM CALEJ LUDZKOSCI.
ZOBACZ CO MOWIA LUDZIE:
natura, stary natura.........
Razi widok/wyobrazenie facetow calujacych sie, pieszczacych itd. itp.
sugerujesz, ze tylko sie nimi nazywamy ? z punktu
widzenia biologii my jestesmy normalni
Bo slub to zwiazek kobiety i mezczyzny chcacych byc rodzina.
ITD, ITD, JEST WIECEJ WYPOWIEDZI PRZYCHYLNYCH RZUCILEM TEMAT BO CHCE SIE
PRZEKONAC CO BEDZIE, NIE SIEDZE W SRODOWISKU WIEC NIE WIEM, TO CHYBA NIC
ZLEGO DYSKUTOWAC?
>Mianowicie interesuje mnie podejscie ludzi do gejow... jak wy szanowni
>heteroseksualisci, czesto nazywajacy siebie normalnymi, odbieracie nas
>"pedalow"? co was razi a co zadziwia?
Razi mnie, ze wasza walka o "rownouprawnienie"
zbyt czesto ociera sie o wulgarna pornografie
i ekshibicjonizm. Rozumiem to, ale nie moge
poprzec. Dziwi - ze z uporem maniaka kontynuujecie
te prowokacje, mimo iz - logicznie rzecz biorac - powinniscie
dawno zauwazyc, ze skutek moze byc odwrotny.
W istocie stajecie sie pozywka bulwarowych
i pornograficznych mediow, jestescie
osmieszani (sami sie osmieszacie), a
to co nazywacie "gay pride" to zadna
duma, a zalosne przedstawienie, ktore
ogladam z mieszanymi odczuciami zalu
i niesmaku. Zal mi ludzi, ktorzy biora w tym
udzial, bo czuje ich bezsilnosc wobec
braku litosci natury. Brzydze sie zas
wszelkim kiczem, a to jest kicz
do kwadratu.
>czy uwazacie ze powinno nas zmiesc z tej ziemi?
Nawet gdyby ktokolwiek uwazai, to i tak jest to niemozliwe
w zaden sposob i logicznie myslacy ludzie nawet nie
beda probowali. Za nielogicznie myslacych nie biore
odpowiedzialnosci.
>dlaczego nie mamy prawa byc na rowni obok? dlaczego zakazuje sie nam prawa
>do slubu czy chociazby wspolnego rozliczenia sie w US? dlaczego nie mamy
>przywilejow takich jak hetero? czy jestesmy gorszymi ludzmi?
Na to mozna roznie patrzec. Niemniej, chcialbym tylko
zwrocic uwage, ze istnieje mnostwo mniejszosci
seksualnych rowniez nie majacych przywilejow czy
praw zwiazanych z rodzajem uprawianego seksu.
Nie uwazam, ze jestescie w czymkolwiek
od nich "lepsi". Prawa naturalnego niesposob zastapic
prawem stanowionym (to znaczy - mozna, ale
i tak niewiele sie osiagnie)
>dlaczego bijecie nas za to ze mamy inaczej w DNA? dlaczego mowicie o nas
>odmiency?
Kobiety nie przepadaja za homo, bo sa dla nich
bezuzyteczni. Mezczyzni - jak sadze - glownie
dlatego, ze sie boja. I cos mi sie czasem wydaje,
ze jest to w wielu wypadkach strach typu "chcialbym, a boje sie".
Wiadomo, ze sklonnosci do praktyk homoseksualnych
sa znacznie wieksze u mezczyzn, niz sie ma odwage
o tym mowic. Zwlaszcza w duzych zbiorowiskach
monoplciowych typu wojsko, wiezienia, internaty.
Poza tym, jak sie dobrze przyjrzec, wiele cech
homoseksualnych maja subkultury typu macho.
Rowniez kulturystyka, "body building", to
wszystko w istocie ma jakies konotacje homo,
bowiem zaden rozsadny facet nie robi tego
zeby sie podobac kobietom (z reguly odnosi
to w tym przypadku odwrotny skutek), tylko samemu sobie
i innym facetom (moze tu slowo "podobac" zastapmy
slowem "imponowac", ale tak naprawde to
zblizony kontekst).
Nie twierdze, rzecz jasna, ze wszyscy kulturysci
to homosie. Bardziej chodzi mi o to, ze to
co sie w potocznym rozumieniu kojarzy z
"meskoscia" ma zbyt czesto homoseksualny
podtekst. Stad tez wielu facetow, czujac to
jak mysle podswiadomie, atakuje homo, bo
najlepsza obrona jest atak. A ci z kolei
podtrzymuja to wrazenie, pchajac sie
na widelec, tak jakby byli masochistami.
I tu kolo sie zamyka. Niechec do homoseksualistow
wynika ze strachu i obrzydzenia. Po prostu,
okrutnie mowiac, my mamy takie DNA i jest
nas wiecej. A, dodajmy, to jest w pelni
demokratyczne, bo demokracja jest wladza
_wiekszosci_. Wladza mniejszosci to
totalitaryzm.
Uwazam, ze zbytnie dazenie do blednie
rozumianego "rownouprawnienia" jest
niczym nieuzasadnione i wrecz szkodliwe.
Trudno mowic o "dyskryminacji", kiedy
wielu homoseksualistow zajmuje
eksponowane stanowiska i powodzi
im sie lepiej, niz "hetero". Sadze, ze
procentowo rozklada sie to dla homo
bardzo korzystnie, co zreszta pozytywnie
swiadczy o ich zdolnosciach.
A naprawde lepiej, zeby nikt nie interesowal
sie seksualnymi preferencjami sasiadow i nie
zagladal im do lozek. Natomiast walka
o "rownouprawnienie" tylko sprowokuje
niesnaski, konflikty i w koncu moze doprowadzic
do jakichs absurdow. Mysle, ze znacznie lepiej
by bylo, gdyby wszyscy udawali ze jest OK.
Pozdrawiam,
JGrabowski
>interesuje mnie podejscie ludzi do gejow... jak wy szanowni
heteroseksualisci, czesto nazywajacy siebie normalnymi, odbieracie nas
"pedalow"? co was razi a co zadziwia?
Uscislijmy, ze wypowiadam sie jako osobnik hetero (nie powiem normalny, bo i
slusznie zganilo mnie juz kilka osob, ze normalnosc oznacza dla kazdego co
innego). Mysle, ze poczekamy jeszcze troche czasu, zanim geje nie beda
budzic jakiejs niesmacznej sensacji. Proste wytlumaczenie tego lezy w
akceptacji i przyzwyczajeniu. Wystarczy spojrzec na takie kraje jak np.
Holandia czy Stany, gdzie sprawa ta juz wyglada inaczej. Moze zabrzmi to
troche jak politykowanie, ale sadze, ze starsze pokolenie (gdzies to juz
slyszalem, jakies 20 topicow w dol) jest zamkniete na swiat, zmiany jakie ze
soba niesie integracja z nim, i ma male szanse sie przystosowac, glownie ze
wzgledu na czasy, w jakich sie wychowywalo. Nie ma wiec co biadolic, trzeba
uzbroic sie w cierpliwosc. Na pewno odezwa sie glosy, ze dzisiejsza mlodziez
nie jest wcale wiecej tolerancyjna, przeciez mamy tych skinow, szlikowcow
itd., ale jako jej przedstawiciel czuje na sobie obowiazek bronienia jej. To
najbardziej tolerancyjne pokolenie jakie ta Ziemia nosila. Po prostu mowi
sie tylko o zlych rzeczach, a 99% to dtuga strona medalu.
>czy uwazacie ze powinno nas zmiesc z tej ziemi?
Hitler juz nie zyje, podobno
>dlaczego nie mamy prawa byc na rowni obok? dlaczego zakazuje sie nam prawa
do slubu czy chociazby wspolnego rozliczenia sie w US? dlaczego nie mamy
przywilejow takich jak hetero? czy jestesmy gorszymi ludzmi?
przeciez podobno zyjemy w kraju demokratycznym wiec co? gdzie ta demokracja?
gdzie rownouprawnienie? kobiety juz je maja...
Rozumiem rozpacz, ale to przesada. Po pierwsze, kobiety nie uzyskaly
rownouprawnienia ot tak. Potrzeba bylo czasu, aby mezczyznom minal pierwszy
szok. Po drugie, jaka demokracja? Demokracja jak dobrze pojdzie bedzie za
kilkanascie lat. Prawo jest tak bzdurne, ze trzeba mnostwo czasu aby je
naprawic (wlasnie dowiedzialem sie o tym, ze TPSA bedzie musiala niedlugo
podniesc ceny na rozmowy lokalne, czyl iNET - ja juz wysiadam :(((((
Chociaz jestem ogolnie otwarto myslacym czlowiekiem, nalezy dostrzec takze
granice - np. wychowywanie dzieci. Dla mnie oczywiste jest, ze powinny miec
start w rodzinie hetero.
>dlaczego bijecie nas za to ze mamy inaczej w DNA? dlaczego mowicie o nas
odmiency?
wytlumaczcie mi
Bo nimi jestescie. Wszystko, co jest w mniejszosci, jest odmiene, i tak to
sie juz utarlo w ludzkich umyslach. To nie oznacza przeciez, ze jestes
gorszy od innych. Jestes inny. To bijatyka o slowa; dlaczego juz nikt nie
chce mowic np.:inwalida, tylko "sprawny inaczej"? Inwalida, to slowo
wstydliwe, za czesto bylo juz w uzyciu. Za kilkanascie lat trzeba bedzie
wymyslic cos nowego, bo "sprawny inaczej" bedzie obelzywe. Duzo klotni o
forme, malo o istote rzeczy. Czy mowienie "kochajacy inaczej" moze tu cos
zmienic?
Wielu ludzi na pewno przejawia agresje w stosunku do homoseksualistow,
wydaje mi sie, ze bierze sie to po czesci ze strachu i poczucia zagrozenia.
Czlowiek nie czuje sie bezpieczny, gdy jest wsrod innych, czuje sie dobrze,
gdy jest wsrod "swoich". Trudno bedzie to zmienic, bo to jego natura.
Mam nadzieje, ze pisales to z zalu, bo wlasnie czesto wsrod "odmiencow"
rodza sie rasisci.
Pozdrowienia,
\--/--------------------------
\ mailto:xh...@friko5.onet.pl
/--\--------------------------
\ Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie
>Kobiety nie przepadaja za homo, bo sa dla nich
>bezuzyteczni.ALEZ KOBIETY NAJCZESCIEJ NAS UWIELBIAJA TU ZUPELNIE NIE
ZGADZAM SIE Z TOBA, MOWIA NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM KOBIETY JEST GEJ ZNAM TO
AZ ZA DOBRZE, NIE TYLKO Z AUTOPSJI
Mezczyzni - jak sadze - glownie
>dlatego, ze sie boja
>TO FAKT
>
>I tu kolo sie zamyka. Niechec do homoseksualistow
>wynika ze strachu i obrzydzenia. >
>Uwazam, ze zbytnie dazenie do blednie
>rozumianego "rownouprawnienia" jest
>niczym nieuzasadnione i wrecz szkodliwe.
>Trudno mowic o "dyskryminacji", kiedy
>wielu homoseksualistow zajmuje
>eksponowane stanowiska i powodzi
>im sie lepiej, niz "hetero". >
>>o "rownouprawnienie" tylko sprowokuje
>niesnaski, konflikty i w koncu moze doprowadzic
>do jakichs absurdow.
MOZE MASZ RACJE, SA GEJE TACY I INNI, TAK JAK RESZTA LUDZI, NICZYM NIE
ROZNIMY SIE OD SIEBIE, SA KRZYKACZE, SA NIETOLERANCYJNI, JESZCZE INNI, TO
CALKIEM NATURALNE I OCZYWISCIE NIE WSZYSTKIM SIE TO MUSI PODOBAC, ALE WOLE
SYMPATYCZNYCH SZALENCOW OD SZALONYCH SZALIKOWCOW
POZDRAWIAM
he, he, nie zapomnij dodac, ze to opinia tylko jednego czlowieka... a on nie
czyni wiosny.
I nie krzycz tak, a moze caps sie zablokowal? :)
Pozdrowienia
>dlaczego nie mamy prawa byc na rowni obok?
nie macie?
>dlaczego zakazuje sie nam prawa do slubu
moze slub nie do tego sluzy?
>czy chociazby wspolnego rozliczenia sie w US? dlaczego nie mamy
>przywilejow takich jak hetero?
bo to sa wlasnie przywileje hetero... czy to tak trudno zaakceptowac?
troche wiecej "tolerancji"...
>dlaczego bijecie nas za to ze mamy inaczej w DNA?
my was bijemy? bija was ludzie, ktorzy nie maja nic innego do roboty -
nie bili by was to bili by kogo innego... co za roznica... Ci co was bija
nie wiedza co to jest DNA...
>dlaczego mowicie o nas odmiency?
bo nimi jestescie...
...i o co tyle krzyku? ludzie nie lubia krzykaczy...
Wojciech Rewers
Fryderyk Rossakowski <f...@box43.gnet.pl> napisał(a) w artykule
<zLOv1.5249$xG2.2...@news.tpnet.pl>...
NIE KRZYWDZIMY NIKOGO NASZYMI POPEDAMI
Tu bym dyskutowal. Nawet i heteroseksualisci potrafia
skrzywdzic swoim popedem, wiec ten argument uwazam
za mocno naciagany. A trudno rowniez powiedziec, ze koles
spolkujacy z krowa ja krzywdzi (czy kogokolwiek innego, np.
mnie). Zapewne stara sie jak moze, zeby zapewnic jej satysfakcje.
Mialby w kazdym razie _pelne_ prawo powiedziec to samo
co Ty - ze nikogo swoim popedem nie krzywdzi, ze sie
wiaze (moze kocha tylko jedna krowe - kto wie?), itd. To o niczym
nie swiadczy na korzysc, ani niekorzysc.
>
> >Kobiety nie przepadaja za homo, bo sa dla nich
> >bezuzyteczni.ALEZ KOBIETY NAJCZESCIEJ NAS UWIELBIAJA
Znam inne przypadki. Dorosle kobiety, z normalnymi potrzebami
seksualnymi, nie potrzebuja przyjaciol gejow, bo moga
sie przyjaznic z facetami, ktorzy jeszcze zaspokoja je
seksualnie. Na "przyjazn" z gejem pozwalaja
sobie - jak mysle - kobiety ozieble lub z nierozbudzona
seksualnoscia (niedojrzale). Ktora normalna kobieta potrzebuje
przyjaciela, ktory z nia nigdy nie pojdzie do lozka? Po co
ma sie z nim "przyjaznic" - predzej czy pozniej musi dojsc
do sytuacji, ze bedzie chciala sie z nim zblizyc i co?
No chyba, ze uwazasz ze istnieje przyjazn aseksualna
miedzy kobieta a mezczyzna. Wiele mlodych ludzi tak
naiwnie mysli, co jest przywilejem (lub zmora?) mlodego
naiwnego wieku, gdy seks wydaje sie tylko "przyjemnoscia",
a milosc (przyjazn) czyms wielkim i niejako "oderwanym" od seksu.
Potem maja z tego same klopoty, udajac
idiotow gdy sytuacja zaczyna sie robic goraca.
Jako gej dodatkowo masz pelne prawo
tak myslec, bo Twoje pojecie o kobietach
i wzajemnych oddzialywaniach miedzy mezczyzna
a kobieta musi byc totalnie zwichrowane. Nie probuj mi nawet
mowic, ze to co jest miedzy "wami mezczyznami" to
to samo. Absolutnie nie, bowiem zaden mezczyzna,
nawet homo, nie jest kobieta i - choc niektorzy probuja sie
do nich upodabniac jak moga - nigdy nie bedzie.
M. in. dlatego tez, nawet gdybym byl w stanie
uprawiac seks z mezczyzna, nigdy nie potrafilbym
go kochac taka sama miloscia, jaka kocham
kobiety, czy zrezygnowac dla niego calkowicie z kobiet.
I tu nie chodzi o seksualne doznania, absolutnie nie.
Byc moze drugi mezczyzna zrobil by mi
to lepiej? Nie wiem. Jestem jednak pewien, ze
i tak ucieklbym od niego do kobiety.
Chodzi o to, co moze wystepowac _tylko_ miedzy
dwoma roznymi plciami, a czego homoseksualisci
nie sa w stanie pojac, bo sa tej samej plci.
Jest to swoiste starcie sie dwoch swiatow, pozornie
takich samych, a jednak zupelnie innych. To wlasnie
z tego starcia czerpie sie w milosci satysfakcje
i, szczerze mowiac, nie pojmuje jak mozna
z tego rezygnowac. Jedynym usprawiedliwieniem
tego stanu rzeczy moze byc to, ze Ty i Tobie
podobni w ogole tego nie znaja, bo tego czlowiek
sie uczy z czasem i dochodzi kiedys, ze wlasnie
tego od kobiety oczekuje i tego u kobiet szuka.
Homoseksualisci nigdy sie tego nie naucza, ani
nie zrozumieja, bowiem zyja we wlasnym srodowisku
ktore wydaje im sie calkowicie normalne i naturalne,
przypuszczajac naiwnie, ze to co sobie daja
jest tym samym, co kobiety daja mezczyznom
i odwrotnie. Ba - wrecz histerycznie trzymaja
sie takiego wrazenia, budujac je na bardzo kruchej
podstawie znieksztalconego popedu plciowego.
Odpowiesz zapewne - "co mozesz wiedziec
o tym, co my przezywamy". Fakt, trudno
mi odtworzyc zawilosci stosunkow homoseksualnych.
Ale uwazam, ze z natury rzeczy seksualizm meski
jest inny niz kobiecy i tak naprawde pelnie
seksualnego i psychicznego rozwoju mezczyzna moze
osiagnac poznajac dobrze wszystkie
zakamarki kobiecosci (i vice versa). Nie da sie natomiast
poznac kobiecosci nie sypiajac z kobieta.
Jest to niemozliwe, bowiem tylko na szczytowym
etapie intymnosci mozna dotrzec do tych najbardziej
budujacych tajemnic drugiej plci. Zadna "przyjazn"
tego nie umozliwia, chocby nie wiem jak byla
bliska. Nie umozliwia tez tego homoseksualizm,
bowiem z natury rzeczy pozostaje w kregu
tych samych emocji i odczuc seksualnych.
A wspomniana "przyjazn" miedzy kobieta a mezczyzna to
olbrzymi egoizm, samooszukiwanie sie i kompletny
brak wyczucia. Nikt nie ma prawa igrac z miloscia
(przyjaznia) miedzy roznymi plciami. Ale zeby to zrozumiec,
trzeba miec pociag do kobiet i zdawac sobie sprawe,
ze one rowniez jakis pociag maja, z reguly do facetow.
ALE WOLE
> SYMPATYCZNYCH SZALENCOW OD SZALONYCH SZALIKOWCOW
Ja tez wole. Ale od jednych i drugich trzymam sie z daleka.
Pozdrawiam,
JGrabowski
>Nazywacie to dewiacja choc nic na ten temat nie wiecie (okazalo sie po
>przeczytaniu wypowiedzi, bardzo malo przemyslanych, jeszcze mniej
>inteligentnych), uwazam ze moze sie cos nie podobac, mozna czuc wstret do
>pewnych rzeczy ale z tego trzeba sie leczyc... to choroba w przeciwienstwie
>do wszelakiej odmiennosci...
>I pytania o dyskryminacje... wasze listy byly dyskryminacja, wypowiedzi nie
>godne
>czlowieka
Ty chyba sam dobrze nie wiesz o co Tobie chodzi !!!
Czy jestes w jakis sposob szykanowany z powodu Twego homoseksualizmu ?
Nie mozesz wykonywac swego zawodu.. ?
Tobie tylko chodzi o te wspolne rozliczenia podatkowe i nic wiecej.
Czego Ty oczekiwales ?? Ze wszyscy zaczna sie domagac ulg podatkowych
dla mniejszosci seksualnych ??
A moze rezerwacji miejsc siedzacych w tramwajach ?
Albo prawa do zakupow bez kolejki ??
Wsrod heteroseksualnych sa tysiace samotnych,ktorzy takze placa podatki.
Maja nawet problemy ze znalezieniem partnera....
Z twoich wypowiedzi widac jednak,ze Ty nie masz takich problemow.
Co Ty zrobiles dla innych ? Czy ich problemy Cie interesuja ?
Tomek
>Mowimy ze
>jestesmy narodem wyksztalconym, ciekawe ile jeszcze tak bedziemy myslec?
...wierzysz we wszystko co ludzie mowia?
>To widac w szkole, sa dzieci bogatsze, biedniejsze, zdolne i
>mniej pojetne; zreszta to problem kazdego srodowiska, zawsze znajdzie sie
>ktos kto przypnie latke drugiej osobie... nie trzeba wiele.
byli juz tacy co probowali wszystkich "wyrownac" tylko, ze wtedy
znalezli sie "rowni" i "rowniejsi"...
>Nie wolno nikomu zabraniac czegokolwiek, bo niby dlaczego? nie stworzylismy
>nikogo, nie dalismy nikomu zycia ( oczywiscie przedluzamy gatunek ale to
nie
>moze byc argument, z nami tez tak bylo), nie mamy prawa osadzac ani
>organizowac innym zycia.Po prostu nie mamy takiego prawa.
nie? a ja myslalem, ze zyjac w spolecznosci zorganizowanej trzeba stosowac
sie do czegos takiego jak "prawo"...
>uwazam ze moze sie cos nie podobac, mozna czuc wstret do
>pewnych rzeczy ale z tego trzeba sie leczyc... to choroba w przeciwienstwie
>do wszelakiej odmiennosci...
nie wiem o jakich "odmiennosciach" mowisz... mam nadzieje, ze jednak nie
o "wszelkich"...
Wojciech Rewers
Ty chyba sam dobrze nie wiesz o co Tobie chodzi !!!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
-wiem doskonale
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.>>>
Czy jestes w jakis sposob szykanowany z powodu Twego homoseksualizmu ?
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
-czytasz nieuwaznie, wplatujac rozne inne tematy z innych dyskusji
juz o tym pisalem
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Nie mozesz wykonywac swego zawodu.. ?
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
-oczywiscie ze moge i wykonuje
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Tobie tylko chodzi o te wspolne rozliczenia podatkowe i nic wiecej.
Czego Ty oczekiwales ?? Ze wszyscy zaczna sie domagac ulg podatkowych
dla mniejszosci seksualnych ??
A moze rezerwacji miejsc siedzacych w tramwajach ?
Albo prawa do zakupow bez kolejki ??
Wsrod heteroseksualnych sa tysiace samotnych,ktorzy takze placa podatki.
Maja nawet problemy ze znalezieniem partnera....
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
- uczepiles sie Tomaszu tych podatkow a to byl tylko przyklad, myslac o
przywilejach nie mialem na mysli ulg podatkowych chociaz dlaczego nie? no
przeciez ludzie w naszym kraju zarabiaja tyle ze kazda ulga jest zbawieniem,
chodzi mi o normalnosc... rozumiesz? przywilej normalnosci, to zeby mozna
bylo normalnie wyjsc na ulice, powiedzmy za rece... to sa te przywileje o
ktore mi chodzi, dlaczego tego nie mozesz zrozumiec?
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Z twoich wypowiedzi widac jednak,ze Ty nie masz takich problemow.
Co Ty zrobiles dla innych ? Czy ich problemy Cie interesuja ?
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
tak to prawda nie mam takich problemow, zreszta mam ich malo poza jednym
osobistym o ktorym zreszta wiesz, ( nie dotyczy to jednak tej dyskusji)
martwie sie losem innych ludzi po prostu, i w rzeczy samej robie to dla
innych, ktos musi zaczac bo te dupy wolowe, zastraszone nigdy nic nie zrobia
( to niestety prawda)
a tak wogole dlaczego mialyby mnie nie interesowac problemy innych? przeciez
po to nazywamy sie ludzmi... nieprawdaz?
Fryderyk
A jesli chodzi o temat dzieci....czy ty chcialbys miec ojca geja i matke, ktora
jest facetem O zgrozo(!)Uwazasz , ze dziecko w takich warunkach bedzie sie
dobrze rozwijalo? A nawet jesli nie wplywaloby to bezposrednio na wychowanie to
kara ich spotka z "rzeczywistoci".Nawet nie wyobrazasz sobie jak moze dziecko
zranic dziecko.....
To tyle
Gosia
Nasuwa mi się mnóstwo skojarzeń a propos tematu , ale one chyba dotyczą
innej dyskusji , jednak skorzystam z okazji .
SKOJARZENIE 1 Film "Piekielny Brooklyn" ("Last exit to Brooklyn") . Jednym z
wątków tego obrazu jest "nagła przemiana" około 35 letniego zwyczjnego
hetero , ojca twojga dzieci w homo .
SKOJARZENIE 2 Ostatnio słynna była sprawa George Michael'a przyłapanego na
świntuszeniu w gejowskiej knajpce . Wyznał on po wszystkim , że "gejem się
stał" w wieku około 27 lat .
Chciałem tym sprowokować pytanie , czy gejem się człowiek rodzi ?
(."...mamy inaczej w DNA..".) i czy też się staje ?, hmm , może i to
banalne pytanie , bo chodzi tu na pewno o świadomość itd , lecz ciekawi
mnie (jeśli nie jest to zbyt intymne pytanie) jak było to w Twoim przypadku
, kiedy człowiek zdaje sobie sprawę z tego że "kocha innaczej" ?
Pozdrawiam
Fryderyk Rossakowski <f...@box43.gnet.pl> napisał(a) w artykule
<S%Zv1.5742$xG2.2...@news.tpnet.pl>...
> Nazywacie to dewiacja choc nic na ten temat nie wiecie
Wiemy tylko tyle, ze w stosunku do naszych
zainteresowan jest to dewiacja. I wystarczy.
Nie mozna twierdzic ze wszystko jest normalne
bo nie ma pojecia "normalnosci" . Oczywiscie ze
jest, podobnie jak prawda i klamstwo, jak biale
i czarne. Chyba, ze nie ma prawdy i klamstwa,
zlego i dobrego, bialego i czarnego. Jesli nie
ma, to wedlug czego ludzie maja wartosciowac
swoje czyny, poglady i nawyki?
A naprawde jest niczym w porownianiu z wiecznoscia,
ze dla jakiegos stosunkowo niewielkiego procentu
facetow "normalne" znaczy co innego. To nie zmienia
stanu rzeczy i nie powoduje, ze "normalnosc" jest
inna niz jest w istocie.Kazdy chce bronic swojej racji,
ale przyjeta linia obrony nie jest sluszna. Mozna
u ludzi budowac szacunek dla odmiennosci (to
popieram!), ale nie na sile wmawiac ze innosc
nie jest innoscia, albo absurdalnie mowiac
"normalnoscia inaczej".
>pewnie latwiej zyc
> w sredniowieczu, nie trzeba sie wysilac.
W jaki sredniowieczu? Uwazasz, ze w sredniowieczu
homoseksualizm byl czym innym niz jest teraz?
Obawiam sie, ze byl tym samym. Absolutnie
i do konca.
> Twiedzac ze homoseksualizm jest choroba mowicie tak jak to ze ziemia
> znajduje sie w centrum wszechswiata... to wszystko niedoinformowanie,
> niechec zrozumienia innych, glupota i zacofanie co potocznie nazywamy
> brakiem tolerancji...
Obawiam sie, ze twierdzenie iz homoseksualizm jest
rzecza najzupelniej naturalna mozna porownac w tym
wypadku do upierania sie, ze Ziemia jest plaska.
> Przepraszam wszystkich tych ktorych to nie dotyczy za generalizowanie...
Szkoda, ze terror intelektualny (?) dzisiejszych czasow
zmusza ludzi do idiotycznego tlumaczenia sie
z najzwyklejszych rzeczy. Mamy pelno ludzi
nieszczesliwych, dyskryminowanych, biednych,
bezdomnych, glodujacych, i co tam jeszcze
da sie wymyslec. Ale nie jest to powod, zeby
za kazdym razem tlumaczyc sobie, ze glod
to "najedzenie inaczej", bezdomnosc-
"mieszkanie inaczej", dyskryminacja - "szacunek
inaczej", bieda - "bogactwo inaczej", a nieszczescie -
"szczescie inaczej". Jest dla kazdego oczywiste,
co sie kryje pod tymi slowami, i chocby miliardy
bezdomnych pisaly listy i upieraly sie przy tym, ze
to wlasnie bezdomnosc jest rzecza _normalna_
nie zmieni to stanu rzeczy.
Podobnie jest z homoseksualistami. Pobozne
zyczenia tych ludzi to swiat, w ktorym homoseksualizm
bedzie mial te same konotacje, jak hetero. Probuja to robic,
usilujac stanowic takie prawa, ktore moca ustawy
sankcjonuja nieprawde, sprowadzajac do absurdu
wszystko, co sie na swiecie dzieje. Jest to jednak czynnosc
rownie bezcelowa, jak wydanie dekretu, ze
schizofrenia to prawidlowy stan umyslu, a kolor
zielony jest niebieski. Zycie samo ureguluje
ten problem i chociaz moze da sie klamiac
i niedomawiajac, grajac na uczuciach i probujac
zawstydzic, przytaczajac wyniki nic nie
znaczacych naukowych analiz, itd. itp.
zmusic ludzi do zaciskania ust i udawania
ze tak wlasnie jest i byc powinno, to w glebi
duszy kazdy i tak bedzie pewien _swojej_
racji. Dopoty dopoki tacy ludzie beda mieli
odwage mowic, ze krol jest nagi (a zwroccie
uwage, ze ta bajka jest tu b. dobrym przykladem!)
swiat bedzie mogl istniec. Inaczej rozpadnie
sie na atomy, bowiem same prawdy to za duzo,
musi byc i troche klamstwa
JGrabowski
> 8><
> Mianowicie interesuje mnie podejscie ludzi do gejow... jak wy szanowni
> heteroseksualisci, czesto nazywajacy siebie normalnymi, odbieracie nas
> "pedalow"? co was razi a co zadziwia?
Moim osobistym zdaniem - wszystko zalezy od tolerancji
danych ludzi.
> czy uwazacie ze powinno nas zmiesc z tej ziemi?
? Dlaczego ? Bo jestescie "inni" ? ten kto jest za tym jest
po prostu
"normalnym" faszysta myslacym jak A. Hitler o wytepieniu
zydow i wszystkich
ktorzy nie sa czystymi Niemcami. Tu trzeba nadmienic ze sam
A.H. tez nie byl
swiety w tej kwestii... Piep... Austriaczek...
> dlaczego nie mamy prawa byc na rowni obok? dlaczego zakazuje sie nam prawa
> do slubu czy chociazby wspolnego rozliczenia sie w US? dlaczego nie mamy
> przywilejow takich jak hetero? czy jestesmy gorszymi ludzmi?
Te pytania nalezaloby postawic gdzie indziej; bodajze w
Genewie czy gdzies w
jakims Trybunale praw ludzkich (nie znam dokladnie - kiedys
pamietalem...)Dziwie
sie temu. Zwlaszcza w USA - wszak to taki liberalny ustroj
:-/
Nie - nikt z zyjacych na swiecie ludzi nie jest gorszy od
innego czlowieka.
Murzyn nie jest gorszy od bialego, ani "zoltek" od czarnego
czy czerwonego.
> przeciez podobno zyjemy w kraju demokratycznym wiec co? gdzie ta demokracja?
Wiesz - demokracja jest wzgledna... Rownouprawnienie jest
tylko czemu kobieta na
tym samym stanowisku co mezczyzna dostaje dole 80% pensji
chlopa... Poza tym
jeszcze w latach 60 i 70 w USA w roznych miastach USA
wybuchaly zamieszki na tle
rasowym. Podobnie pewno bedzie i z tolerancja wobec
odmiennosci innych na tle
seksualnym.
> gdzie rownouprawnienie? kobiety juz je maja...
j.w.
> dlaczego bijecie nas za to ze mamy inaczej w DNA? dlaczego mowicie o nas
> odmiency?
Nie spotkalem sie z biciem "odmiencow" w Polsce, ale moze
cos
przegapilem...Uswiadomcie mnie o wiekszych bijatykach...
A tak z wlasnych doswiadczen. Sam odczulem na wlasnej skorze
co to znaczy
tolerancja wobec slabszych, i z wada wymowy. I to akurat nie
w podstawowce. To
dziwne, ale ta wada nie byla mi wytykana przez 8 bitych
lat...
I wg. tego co wiem osoby ktore tak mnie traktowaly(uja)
posiadaja znacznie mniej
tolerancji niz inne. Zostaly to udowodnione na PDZ
(Przystosowanie Do Zycia w
rodzinie) po psychotescie na tolerancje. Akurat bylo widac
ze to wlasnie takie
"czarne owce klasy"...
Wezcie sprawe we wlasne rece...
Rafał
"normalny"
--
##################################################
mailto:raf...@friko3.onet.pl
http://friko3.onet.pl/wa/rafcio7/t.htm
"Space Invaders arrived !!!"
>A coz to jest tolerancja? Szanowanie odmiennosci? Gejow?
Zoofilistów............?
>> czy uwazacie ze powinno nas zmiesc z tej ziemi?
>
>? Dlaczego ? Bo jestescie "inni" ? ten kto jest za tym jest
>po prostu
>"normalnym" faszysta myslacym jak A. Hitler o wytepieniu
>zydow i wszystkich
>ktorzy nie sa czystymi Niemcami. Tu trzeba nadmienic ze sam
>A.H. tez nie byl
>swiety w tej kwestii... Piep... Austriaczek...
>
>> dlaczego nie mamy prawa byc na rowni obok? dlaczego zakazuje sie nam
prawa
>> do slubu czy chociazby wspolnego rozliczenia sie w US? dlaczego nie mamy
>> przywilejow takich jak hetero? czy jestesmy gorszymi ludzmi?
>Nie nie jestescie gorszymi !!!, ale innymi (kochajacymi inaczej) podobnie
jak pedofile, nekrofile, zoofilisci itp.
>Te pytania nalezaloby postawic gdzie indziej; bodajze w
>Genewie czy gdzies w
>jakims Trybunale praw ludzkich (nie znam dokladnie - kiedys
>pamietalem...)Dziwie
>sie temu. Zwlaszcza w USA - wszak to taki liberalny ustroj
>:-/
>Nie - nikt z zyjacych na swiecie ludzi nie jest gorszy od
>innego czlowieka.
>Murzyn nie jest gorszy od bialego, ani "zoltek" od czarnego
>czy czerwonego.ani gej od zoofilisty
>
>> przeciez podobno zyjemy w kraju demokratycznym wiec co? gdzie ta
demokracja?
>
>Wiesz - demokracja jest wzgledna... Rownouprawnienie jest
>tylko czemu kobieta na
>tym samym stanowisku co mezczyzna dostaje dole 80% pensji
>chlopa... Poza tym
>jeszcze w latach 60 i 70 w USA w roznych miastach USA
>wybuchaly zamieszki na tle
>rasowym. Podobnie pewno bedzie i z tolerancja wobec
>odmiennosci innych na tle
>seksualnym.
>
>> gdzie rownouprawnienie? kobiety juz je maja...
>
>j.w.
>
>> dlaczego bijecie nas za to ze mamy inaczej w DNA? dlaczego mowicie o nas
>> odmiency?Tak samo moga argumentowac swoje zboczenia inni zwyrodnialcy!!!
Tolerowac ich czy tez nie???
Uwazam, ze tolerancja hetero dla Was i tak jest niekiedy o wiele wieksza
niz odwrotnie. Ja nie ma nic przeciwko homoseksualistom, nie pietnuje ich,
nie uwazem, ze sa gorszymi ludzmi, nie prubuje ich zmieniac.
Odpowiedz mi, dlaczego homoseksualisci nie potrafia uszanowac mojej
"innosci" i czynia mi niedwuznaczne propozycje? Czy tak musi byc? Czy
hetero moze liczyc na szacunek w towarzystwie homoseksualistow?
wytlumacz mi, Misiaczku!
No.. to niezupelnie tak jest. Czesc gejow, istotnie, ma zmieniony
uaktywniony dodatkowy gen, nieobecny u heterykow. Dlatego czuje pociag do
osobnikow tej samej plci. (Sa to czesto geje zmanierowani).
Ale druga (i to duzo wieksza) czesc gejow - staje sie takimi przez wplyw
srodowiska, otoczenia. Ten wybor (nieswiadomy na ogol) spowodowany jest tez
innymi czynnikami, np. szeroko rozumianymi kompleksami, obawa przed
kobietami i odrzuceniem z ich strony, doswiadczeniami z wczesnego
dziecinstwa itp. Ale to juz raczej pole do popisu dla psychoanalizy.
Tak, czy inaczej - nie mozesz twierdzic, ze "bycie gejem to tylko i
wylacznie uwarunkowanie genetyczne". Nieprawda.
Ale wyglada tak, jakbys w tym stwierdzeniu szukal usprawiedliwienia dla
innosci homoseksualnej.
Pozdrawiam, Caroline
>>dlaczego bijecie nas za to ze mamy inaczej w DNA? >
>No.. to niezupelnie tak jest. Czesc gejow, istotnie, ma zmieniony
>uaktywniony dodatkowy gen, nieobecny u heterykow. Dlatego czuje pociag do
>osobnikow tej samej plci. (Sa to czesto geje zmanierowani).
Możesz podać jakieś źródła naukowe. vardzo mnie to zinteresowało.
>Ale druga (i to duzo wieksza) czesc gejow - staje sie takimi przez wplyw
>srodowiska, otoczenia. Ten wybor (nieswiadomy na ogol) spowodowany jest tez
[...]
To bardzo ciekawa teoria. Według moich informacji całkowice bzdurna,
ale może podasz jakieś naukowe jej podstawy?
>Tak, czy inaczej - nie mozesz twierdzic, ze "bycie gejem to tylko i
>wylacznie uwarunkowanie genetyczne". Nieprawda.
Też się z tym zgadzam. Pozorna nielogiczność, ale proszę zajrzeć do
sławnej z innych powodów książki "Płeć mózgu". Zapewne są już nowsze
opracowania, ale te stawiam na razie za wzór. Po prostu innych,
bardziej trafiających do przekonania i popartych naukową literaturą
nie znam.
Niestety nie mam czasu na przepisywanie fragmentów książki. Bardzo
jednak chciałbym poznać naukowe podstawy teorii Caroline.
>Ale wyglada tak, jakbys w tym stwierdzeniu szukal usprawiedliwienia dla
>innosci homoseksualnej.
Sporo ludzi traktuje to jak coś złego, więc czego się spodziewałaś?
Garamond
>>dlaczego bijecie nas za to ze mamy inaczej w DNA? >
> No.. to niezupelnie tak jest. Czesc gejow, istotnie, ma zmieniony
> uaktywniony dodatkowy gen, nieobecny u heterykow. Dlatego czuje pociag do
> osobnikow tej samej plci. (Sa to czesto geje zmanierowani).
> Ale druga (i to duzo wieksza) czesc gejow - staje sie takimi przez wplyw
> srodowiska, otoczenia. Ten wybor (nieswiadomy na ogol) spowodowany jest tez
> innymi czynnikami, np. szeroko rozumianymi kompleksami, obawa przed
> kobietami i odrzuceniem z ich strony, doswiadczeniami z wczesnego
... zarzywanie narkotykow tez zwieksza tendencje homoseksualne.
Jest o tym fajny film i ksiazka "Nagi lunch". Z powazaniem
Adam Przybyla
Mógłbyś mi na priva wysłać autora książki?
--
Garamond
list-dialog drugi
>Wkurzylem sie jak przeczytalem niektore posty, a zwlaszcza post
>Tonida.
_______________________________________
Fryderyk: jedno czego nie rozumiem to waszej nienawisci i nienawisci wogole
_______________________________________
_______________________________________
>SLUB
>Jestem absolutnym heteroseksualista i wszelkie zboczenia omijam z
>daleka - OMIJAM - powtarzam bo dopoki mnie one nie dotycza osobiscie
>nie przeszkadzaja mi.
_________________________________________________
Fryderyk: zalezy co nazwiesz zboczeniem, poczytalem twoje wypowiedzi i
uwazam ze jestes zboczony tak jak ja chociaz to ja jestem pedalem! Gdzies
tam zdradzasz zone ktora podobno kochasz, zamieszczasz zdiecia
homoseksualnych kobiet i podobno mezczyzn, wiec ja nie rozumiem stwierdzenia
" dopoki one nie dotycza mnie osobiscie". Poza tym homoseksualizm nie jest
zboczeniem to tylko Twoje zdanie i jeszcze paru innych homofobow ktorzy na
szczescie sa jednostkami nieszkodliwymi poniewaz na szczescie nie maja
wplywu na bieg wydarzen w naszym kraju.
Reasumujac uwazam ze jesli ja wg ciebie jestem zboczony, to ty tez i
jedziemy na tym samym wozku, z ta roznica ze ja toleruje ( nie akceptuje)
twoje zboczenie a ty nie tolerujesz mojego i w dodatku nie przyznajesz sie
do swojego, a wg mnie kazdy ma jakas ciemna i jasna strone.
Nikt nie jest doskonaly i dlatego sa wsrod nas tacy ludzie jak Ty i jak ja.
Poza tym ja jesli mowie do kogos wyrazam sie do niego z szacunkiem czego ty
nie robisz dlaczego?
_______________________________________________
Otoz>czymze jest instytucja zwana slubem? Ano jest to zwiazek dwojga
ludzi.
________________________________________________
Fryderyk: no wlasnie to zwiazek dwojga ludzi tak przynajmniej powinno byc,
slub nie musi wiazac sie od razu z prawem do adopcji dzieci, zreszta malo
homoseksualistow chce wychowywac dzieci, mysle ze to jest desperacka proba
udowodnienia ze jest sie w pelni wartosciowym czlowiekiem calemu swiatu.
Zreszta jesli ktos sie uprze to i tak bedzie mial dziecko, bo to da sie
zrobic, nawet geje to potrafia jesli juz bardzo tego chca.
Slub powinien zatem byc dostepny dla wszystkich.
_______________________________________________
>Ale nie tylko... Jakis cel taki zwiazek ma - nieprawdaz?
_____________________________________________________
Fryderyk: Mysle ze tym celem jest przede wszystkim milosc, ktora dla mnie
jest najwyzsza wartoscia.
___________________________
Ano ludzie
>lacza sie przede wszystkim po to by podtrzymac gatunek - to sa prawa
>natury ktorych nasi postepowi obroncy homosiow za zadne skarby swiata
>nie zmienia - moga co najwyzej mydlic nam oczy tolerancja i
>demokracja... i ostatnio - jak widze - z niezlym skutkiem.
_______________________________________________________
Fryderyk: Aby podtrzymac gatunek nie trzeba slubu, mozna to robic i bez
niego. W przysiedze malzenskiej nie ma o tym slowa wiec o co ci chodzi?
chcesz miec dzieci to prosze bardzo, ale wg. mnie przesadzasz z priorytetem
podtrzymania gatunku.
Sprawa druga nikomu nie mydlimy oczu tylko podobnie jak Ty wypowiadamy sie
na rozne tematy, jeszcze mamy prawo glosu:)
Sprawa trzecia, nie wiem czy slyszales o szacunku do rozmowcy ale wyraz
"homosie" jest w pewnym stopniu ponizajacy
_________________________________________
A wiec
>ludzie lacza sie ze soba Slubem by wydac na swiat potomstwo. Jaki jest
>wiec sens slubu homosiow? Homosie chca brac ze soba slub by
>zalegalizowac swoje zboczenie.
____________________________________________
Fryderyk: to tylko twoj poglad, na szczescie naukowcy i inni ludzie nazywani
"madrymi" sa innego zdania jesli chodzi o znaczenie slowa "zboczenie"
o milosci juz mowilem
_______________________________________________
Jezeli zboczenie stanie sie legalne to
>byc moze moj syn (ktorego co prawda nie ma - mam corke) zechce zostac
>nagle homosiem. A dlaczego nie?
____________________________________________________
Fryderyk: A dlatego ze orienbtacji seksualnej sie nie wybiera. Ja od 12 do
19 roku zycia walczylem ze soba, nie chcialem byc homoseksualista, mialem
dziewczyny, nawet duzo, niestety nie moglem sie przekwalifikowac, potem
nauczylem sie z tym zyc a nastepnie dzieki wielu madrym ludziom zrozumialem
ze nie jestem zboczencem i ze po prostu jestem gejem, ale oddycham, jestem
zdolnym czlowiekiem, potrafiacym czuc, robic itd te same rzeczy co ludzie
odmienni czyli hetero. Teraz jestem szczesliwy i na pewno Ty mi tego nie
zabierzesz. Jeszcze raz, nie mozna sie stac homo ot tak sobie no chyba ze
jest sie nim od zawsze, innej mozliwosci nie ma.
_______________________________________
Syn Kowalskich ozenil sie (? czy moze
>wyszedl za...?) syna Nowakow, wiec ja chce ozenic sie z synem
>Jankowskich. Powiecie, ze to jeszcze nie jest grozne, ale... Za 20-30
>lat Pan Kowalski zapragnie ozenic sie ze swoim psem bowiem kocha go
>miloscia wielka i pragnie dzielic sie z nim radosciami zycia, az po
>zywota swego kres. Idzmy dalej - pewnego dnia (np. za 50 lat) Pan
>Nowak zapragnie wziac slub ze swoim synem bowiem uwielbia jego mlode
>cialo... Obrzydliwe? Dla mnie obrzydliwe jest migdalenie sie dwoch
>facetow, ale dopoki nie wplywa to na zycie moje i mojej rodziny po
>prostu OMIJAM ich z daleka.
________________________________________
Fryderyk: Przesadzasz z tym proroctwem i histeryzujesz. Mysle ze jestes w
miare inteligentny wiec rozumiesz to?
Masz prawo uwazac cos za obrzydliwe, dla mnie obzydliwym jest scena
erotyczna mezczyzny z kobieta, tez mam prawo tak uwazac:)
OMIJAJ bardzo dobrze robisz.
_________________________
>A teraz samo homosiostwo. Niektorzy staraja sie przeforsowac teorie,
>ze homosiostwo maja zapisane w genach...
_______________________________________________
Fryderyk: bo jest
____________________________________
No coz - to przykre, tak samo
>jak przykre jest gdy czlowiek rodzi sie niewidomy czy tez z jasna
>karnacja skory. Czy dlatego, ze ja mam jasne wlosy moge ZADAC np.
>zalozenia kosciola dla blondynow? Albo dotacji od Panstwa na
>przefarbowanie? Bzdura powiecie... a dla mnie bzdura sa takie
>postulaty stawiane przez homosiow.
_____________________________________
Fryderyk: na ten temat swietnie wypowiedzial sie T.N. ( chodzi mi oczywiscie
o ta kwestie)
____________________________________
>DEMOKRACJA
>Nasze ukochane homosie zaslaniaja sie tarcza demokracji...
______________________________________________
Fryderyk: niczym nikt sie nie zaslania
_______________________________
Zyjemy w
>demokratycznym kraju, chcemy poszanowania praw mniejszosci... etc... A
>czymze jest demokracja? Zdaje sie, ze jak zwykle w Polsce nastapilo
>pomieszanie pojec. Nie bede tu przytaczal pojecia demokracji bo do
>niektorych to i tak nie trafi a pozostali powinni je znac.
_________________________________
Fryderyk: demokracja wymyslona byla w czasach starozytnych... wtedy
oznaczalo to wolnosc jednostki zreszta do tej pory tak jest. Wolnosc trzeba
tu jasno okreslic i wprowadzic taki zakres znaczenia tego slowa, stworzyc
taka definicje aby jednostka byla wolna i aby swoja wolnoscia nie naruszala
wolnosci drugiej osoby. Geje maja 5 czasopism w ktorych sa zamieszczane
przerozne informacje na interesujace ich tematy, maja okolo 20 lokali w alym
kraju gdzie sie spotykaja i bawia, maja swoje plaze, dni swieta jesli tak to
mozna nazwac i nikomu to nie wchodzi w jego prywatnosc. Nikt nie musi
kupowac tych gazet ani chodzic do lokali czy chocby uczestniczyc w
spotkaniach ani rozmawiac z taka osoba.
To jest wlasnie jedno z praw demokracji, nie mozemy miec ograniczanej
wolnosci i np. nie miec prawa do slubu, poniewaz to jest dyskryminacja. Mam
nadzieje ze to sie niedlugo zmieni, ja nie rozumiem co komu przeszkadza ze
gdzies tam mieszka dwoch facetow albo dwie kobiety, ze sa w zwiazku
malzenskim? nidgy tego nie pojme, podobnie do Ciebie mam okreslone i
niezmienne zdanie na ten temat. Demokracja powinna dawac nam wolnosc to
tyle.
________________________________
>POLITYKA?
Poza tym,
>ze ta zachodnia czesc naszego kontynentu - ktora nie znajdowala sie
>pod okupacja Bolszewicka przez 50 lat - jest bardziej rozwinieta
>gospodarczo od naszej biednej ojczyzny mozemy znalezc pelnie dziwactw.
>Miedzy innymi sluby miedzy homosiami.
__________________________________
Fryderyk: mieszasz pojecia i obsesyjnie mowisz o slubach homo...
tam rozwoj materialny idzie w parze z rozwojem akceptacji i swiadomosci
pewnych rzeczy. Nie iwnie tu nikogo za poglady w naszym kraju trudno bylo
rozwinac takie rzeczy jak moralnosc, wiare czy tolerancje i wszystkie te
rzeczy czesto sa u nas skrzywione i wypaczone, w krajach jeszcze nizej
rozwinietych duchowo i materialnie poziom akceptacji innych jest jeszcze
nizszy, tolerancja jest jeszcze bardziej wybiorcza i jeszcze wiecej rzeczy
sie przemilcza.
______________________________________________
>KOSCIOL
>Zauwazylem ze z upodobaniem plujecie na kosciol
_____________________________________________
Fryderyk: malo widzisz, niektorzy ludzie na kosciol pluja inni sa jego
wyznawcami jeszcze inni wierza w cos innego a z orientacja to nie ma nic ale
to nic wspolnego. Tej wypowiedzi nie rozumiem. Poza tym istnieje wiele
organizacji katolickich dla gejow i lesbijek... dla mnie wiara to bardzo
indywidualna sprawa i nie ma co tu mieszac z orientacja seksualna...Wiele
nie-gejow pluje na kosciol czy tego nie widzisz? Ja osobiscie szanuje wiare
i wyznania innych choc sam jestem buddysta. A kosciol to nie wiara tylko
materialny obraz zaklamania, nieuczciwosci i pomieszania. Ale o tym na innym
kanale.
____________________________________________________
Mimi to czytalem biblie i w
>duzej mierze staram sie stosowac do jej zalecen,
_____________________________
Fryderyk: tu mnie rozsmieszyles do lez... nie wiem do ktorych zalecen sie
stosujesz ale najwazniejszym przeslaniem biblii jest to abysmy sie milowali
wzajemnie, szanowali, nie osadzali i nie dyskryminowali. To wlasnie
powiedzial Jezus tlumaczac slowa ojca. Dal ludziom przykazanie milosci i
szacunku do bliznich, do kazdej czujacej istoty, ty tego nie wypelniasz o
czym swiadczy to jak nas homo, traktujesz, my tez jestesmy ludzmi tak jak
ty.
Jest tez dekalog... pomysl o tym i zastanow sie nad tym o czym napisales tu
i w paru innych miejscach:)
________________________________________________________
>Nie po to by klepac pacierze zdrowaski czy jak sie to nazywa, ale po
>prostu pomyslec...
________________________________________
Fryderyk: mysle ze to ci sie przyda... pomysl o zdaniu"czytalem biblie i w
>duzej mierze staram sie stosowac do jej zalecen", pomysl o moralnosci
swojej i o swoim podejsciu do innych ludzi
___________________________________________
>MORALNOSC
Fryderyk: z natury jestem czlowiekiem spokojnym i staram sie nie urazac
nikogo nawet jesli trace cierpliwosc i szacunek do drugiej jednostki. Piszac
tu cokolwiek na pewno urazilbym cie wiec supozycje materialna slowa
moralnosc pozostawie w stanie nienaruszonym
____________________________________________
>WNIOSEK
>Nigdy nie zakaceptuje homosiostwa jako normy i nie przyloze reki do
>tego by w jakikolwiek sposob usankcjonowac zwiazek dwoch ludzi tej
>samej plci.
________________________________________________
Fryderyk: Po pierwsze nie musisz ani tolerowac, ani akceptowac
homoseksualistow.
Po drugie nie masz ani wladzy ani wplywu na to co sie stanie wiec twoj
podpis jako jednostki zastapia tysiace innych podpisow
Po trzecie masz racje, zyj zgodnie ze swoimi przekonaniami, idealami, tak
bedzie lepiej bo starych drzew sie nie przesadza, zreszta musza istniec
rozne osobistosci aby swiat byl ciekawszy.
Rozumiem Twoj punkt widzenia i uwazam ze moze byc sluszny ( oczywiscie dla
ciebie)
_______________________________________________________
Zyjcie sobie razem, kochajcie sie, chodzcie na spacery i
>do kina, spisujcie testamenty, ale nie wchodzcie w droge NORMALNYM.
___________________________________
Fryderyk: uwazam sie za calkowicie normalnego faceta ktory od 25 lat zyje na
tym swiecie i probuje swoja ciezka praca dojsc do czegos w zyciu dlatego
ucze sie nadal, pracuje zarabiajac pieniadze, przyjaznie sie z wieloma
osobami homo i hetero, jem, spie, kocham sie ze swoim facetem ktory takze
jest calkowicie normalny takze pracuje. W niektore niedziele jezdzimy do
naszych rodzicow na obiady, wykezdzamy na wakacje, ogladamy telewizje i
glosujemy, czujemy, kochamy, zalatwiamy swoje potrzeby fizjologiczne w
sposob naturalny, nie mamy kochankow na boku i staramy sie zyc zgodnie z
naszym sumieniem. Nikomu sie nie narzucamy, wszyscy ktorzy nas znaja wiedza
ze jestesmy gejami, czasem spimy u naszych znajomych ktorzy mieszkaja
daleko, nikt nie probuje nam scielic osobnych lozek a my zachowujemy sie
calkiem naturalnie. Nikogo nie szokujemy, nie uwazamy sie za kobiety, nie
jestesmy zniewiesciali, nie mamy wypisanej orientacji na czole, jestesmy w
miare zamozni, mamy spisane testamenty, wspolne konto w banku, wspolne
mieszkanie, samochod, gromadzimy rozne rzeczy aby w naszym domu bylo jak
najmilej, czasami ktos prosi (zdarza sie to rzadko poniewaz obydwaj
pracujemy) abysmy zostali na chwile albo na dluzej z ich dzieckiem, abysmy
cos zalatwili, nie gwalcimy tych dzieci ani nie pokazujemy mu zdiec porno,
poniewaz jestesmy normalni i tak samo zachowywaly by sie inne osoby
niezaleznie od orientacji seksualnej. Chodzimy czasami za reke po miescie
wieczorem, w kawiarni czasami poglaszcze go po twarzy okazujac czylosc, nie
obmacujemy sie w miejscach publicznych poniewaz uwazam ja przynajmniej ze
nie jest to potrzebne aby ktokolwiek musial to ogladac (mam takie samo
zdanie jesli chodzi o pary hetero).
Nie uwazam ze jestem w jakikolwiek sposob nienormalny, nie lecze sie ani u
psychiatry ani u psychologa, po prostu zyje i jestem szcesliwy, tak wiec
jesli mozesz to nie akceptuj, nie toleruj nas normalnych gejow ale pozwol
nam zyc tak jak chcemy i badz pewien ze na pewno nie zaprzyjaznimy sie z
toba, poniewaz to nie jest mozliwe... ale jesli zobaczysz geja to nie
podburzaj tylko najwyzej splun i przejdz na druga strone. I zycze ci abys
nigdy na swojej drodze nie spotkal zadnego odmienca i aby twoje zycie bylo
uslane platkami roz.
>
>I oby Wasze dzieci mialy rodzicow obojga plci...
_______________________________
Fryderyk: i oby byly najedzone i mogly sie rozwijac AMEN
______________________________
>Kataryniarz
___________
>Fryderyk
________________
ja jestem dosc chropowaty facet z zasadami.
______________________
Fryderyk: lubie ludzi z zasadami:) nawet odmiennymi niz moje.
Podsumowujac nie zgadzam sie z opinia Kataryniarza choc wypowiadajac tu
swoje racje przedstawiajac swoj punkt widzenia na pewno zyskal zwolennikow.
Jestem zgodny co do tego ze dzieci powinny miec jak najlepsze mozliwosci
rozwoju, zycze wszystkim dzieciom aby mialy takie dziecinstwo jak ja pelne
milosci i pomocy od strony rodzicow, przyjaciol i rodziny dalszej i aby im
niczego w zyciu nie zabraklo.
Garamond <gara...@polbox.com> wrote in article
> Też się z tym zgadzam. Pozorna nielogiczność, ale proszę zajrzeć do
> sławnej z innych powodów książki "Płeć mózgu". Zapewne są już nowsze
> opracowania, ale te stawiam na razie za wzór. Po prostu innych,
> bardziej trafiających do przekonania i popartych naukową literaturą
> nie znam.
>
> Niestety nie mam czasu na przepisywanie fragmentów książki. Bardzo
to zeskanuj i wrzuc do sieci
[płeć mózgu jako odpowiedź na bdurne teorie o powstawaniu
homoseksualizmu]
>> Niestety nie mam czasu na przepisywanie fragmentów książki. Bardzo
>to zeskanuj i wrzuc do sieci
Jakieś dwa lata temu wałkowałem ten temat, nie bardzo mam ochotę na
ponowne przepiwyanie piątego bodajże rozdziału tej książki. A skanera
niestety jeszcze się nie dorobiłem (czekam aż będę mógł sobie kupić
dobry skaner). Proszę poszukać w archiwach grup dyskusyjnych, może
dopisze Panu szczęście.
--
Garamond