Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Hagioterapia czyli leczenie świętością

122 views
Skip to first unread message

mcmlxx...@gmail.com

unread,
Mar 31, 2016, 6:46:48 AM3/31/16
to
Wyguglajcie sobie... ;)

silvio balconetti

unread,
Mar 31, 2016, 2:28:28 PM3/31/16
to
To tak nie calkiem. Pan Tomislav Ivančić uwaza, ze choroby somatyczne
jak i psychiczne maja czesto wymiar duchowy i wyleczenie czlowieka
nastepuje poprzez wyleczenie jego ducha. W tzw. terapii Eirene czlowiek
ma sie wyzwolic z agresji. Na leczenie ma duzy wplyw udzial osoby
duchownej, ktory wspiera sily ludzkiego ducha sila Ducha Swietego.
Jednostka dotyka duchowo transcendencji dzieki łasce, modlitwom,
sakramentom, pokucie i gloszeniu slowa bozego.

Tak mniej wiecej pisze nasza Wikipedia. No coz, to ze choroby maja
rowniez wymiar duchowy, to zadne odkrycie, a reszta to ... de gustibus
... Mam nadzieje, ze hagioterapeuci nie trudnia sie egzorcyzmami. ;-)


--
saluto
SB dr angelologii apokryficznej
------------------------------------
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi,
które ssałeś" (Szczecin).

mcmlxx...@gmail.com

unread,
Apr 1, 2016, 7:55:14 AM4/1/16
to
W dniu czwartek, 31 marca 2016 20:28:28 UTC+2 użytkownik silvio balconetti napisał:
> To tak nie calkiem. Pan Tomislav Ivančić uwaza, ze choroby somatyczne
> jak i psychiczne maja czesto wymiar duchowy i wyleczenie czlowieka
> nastepuje poprzez wyleczenie jego ducha. W tzw. terapii Eirene czlowiek
> ma sie wyzwolic z agresji. Na leczenie ma duzy wplyw udzial osoby
> duchownej, ktory wspiera sily ludzkiego ducha sila Ducha Swietego.
> Jednostka dotyka duchowo transcendencji dzieki łasce, modlitwom,
> sakramentom, pokucie i gloszeniu slowa bozego.
>
> Tak mniej wiecej pisze nasza Wikipedia. No coz, to ze choroby maja
> rowniez wymiar duchowy, to zadne odkrycie, a reszta to ... de gustibus
> ... Mam nadzieje, ze hagioterapeuci nie trudnia sie egzorcyzmami. ;-)

Egzorcyzm jako forma urealniania psychiki (poprzez wybijanie z głowy błędnych schematów mentalnych za pomocą personalizowanej superwizji) calkiem dobrze sie nadaje na terapie psychologiczną, a jak organizm ma już urealniony umysł to i wraca do zdowia somatycznego przez poprawne z naturą gatunku decyzje funkcjonalne. Więc egzorcyzm dzlała tak samo jak przekonywanie ze Normalność, Swiadomość i Wrażliwość to synonimy pojęcia Świetość, na czym w koncu polega owa hagioterapia ;)

LeoTar

unread,
Apr 1, 2016, 8:07:30 AM4/1/16
to
mcmlxx...@gmail.com pisze:
Zdrowie psychiczne rujnują jednostce (dziecku) jego nieświadomi rodzice,
którzy dopuszczają się w stosunku do dziecka przemocy psychicznej. A
następnie cała banda im (rodzicom) podobnych bałwanów znajduje sobie
zajęcie by wyciągać zdeprawowanego osobnika z dolka psychicznego. Ci
którzy "wychowują" maja satysfakcję ze sprawowania władzy nad dziećmi a
następnie ci, którzy wyciągają osobnika z dołka mają satysfakcję z tego
jak bardzo są niezbędni. Syf!


--
LeoTar

Świat według LeoTar'a @ http://leotar.net/
Odważ się wiedzieć - Zygmunt Freud
Anarchia matką ładu - Piotr Kropotkin

mcmlxx...@gmail.com

unread,
Apr 1, 2016, 9:21:26 AM4/1/16
to
I dlatego zamiast takowego "wychowania" rodzinnego, "formacji" religijnej czy "terapii" różnistych psycho-guru trzeba osobnikom ludzkim zafundować hagioterapię -czyli "duchowość Realizmu" albo inaczej po prostu "szkołę kontaktu z Rzeczywistością" najlepiej w formie ekstremalnej-survivalowej "szkoły przetrwania ducha w ciele". Proponuję w tym celu fundować dzieciom pomiędzy 5 a 12 rokiem życia samodzielne wyjazdy do krajów muzułmańskich...a faktycznie - to juz było! ;P

silvio balconetti

unread,
Apr 1, 2016, 11:36:01 AM4/1/16
to
Coz, kazdy ma cos dla siebie. Muzulmanin muzulmanskie rozwiazanie,
katolik katolickie. A piszac o egzorcyzmach jako praktykach, ktore jakos
mnie nie pociagaja, mialem na mysli znany "eksperyment ludzki" z Dolnej
Frankonii, w ktorym chora na epilepsje Anneliese Michel poddano serii
egzorcyzmow, w wyniku ktorych zmarla.

pl.wikipedia.org/wiki/Anneliese_Michel

Polecam uwadze tez polskie komentarze, np.

>Jej cierpienie wydaje mi się być uobecnianiem się w Kościele tajemnicy
Chrystusa - poniżonego, dręczonego, a jednocześnie zmartwychwstałego i
definitywnie zwycięskiego (por. słowa Jana Pawła II z homilii
beatyfikacyjnej o. Pio: wierni „dostrzegali w nim żywy obraz Chrystusa
cierpiącego i zmartwychwstałego”). Jej droga okrutnej porażki — w oczach
tego świata — jawi mi się jako pewien aspekt uczestnictwa w
najtragiczniejszej „porażce” zwycięskiego Krzyża. Wierzę w świadectwo
naocznych świadków zmagania się Anneliese z diabłem i wierzę także w
prawdomówność ich zeznań na temat zwyczajności tej dziewczyny, a zarazem
nadzwyczajności jej wiary i wspaniałomyślności w oddaniu się Bogu. Jej
szczególnego rodzaju męczeństwo wyda owoce dla Kościoła — takie jest
moje przekonanie, ale nikomu go nie narzucam.<

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/rec_at_egzorcyzmyanneliese.html

oraz

> Uwolnienie danej osoby od silnego wpływu szatana nie oznacza
automatycznie uzdrowienia ze wszelkich chorób somatycznych i
psychicznych. Tego - jak widać - nie byli świadomi duchowni. To, że
duchowni zamiast skierować Anneliese do psychiatry, który wykluczyłby
lub potwierdził chorobę psychiczną, zwrócili się jedynie z prośbą o
"ulżenie" Anneliese do znajomego lekarza (który nie był psychiatrą i
który nie poddał jej stosownym badaniom!) - potwierdza ich
niekompetencję. Cenę za tę niewiedzę czy niekompetencję zapłaciła
Anneliese, która nie umarła przecież z powodu egzorcyzmów, ale z powodu
fizycznego wyczerpania.<

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/rec_egzorcyzmyanneliese.html

i inne
http://blogpurytanina.blogspot.de/2014/11/egzorcyzmy-emily-rose.html

http://zenobiusz-blog.blogspot.de/2013/01/o-marek-mularczyk-omiodpowiadana-zarzuty.html

http://forum.protestanci.info/viewtopic.php?t=3752&start=45

LeoTar

unread,
Apr 1, 2016, 4:10:28 PM4/1/16
to
mcmlxx...@gmail.com pisze:
> W dniu piątek, 1 kwietnia 2016 14:07:30 UTC+2 użytkownik LeoTar
> napisał:
>> mcmlxx...@gmail.com pisze:

>>> Egzorcyzm jako forma urealniania psychiki (poprzez wybijanie z
>>> głowy błędnych schematów mentalnych za pomocą personalizowanej
>>> superwizji) całkiem dobrze się nadaje na terapie psychologiczną,
>>> a jak organizm ma już urealniony umysł to i wraca do zdrowia
>>> somatycznego przez poprawne z naturą gatunku decyzje
>>> funkcjonalne. Więc egzorcyzm działa tak samo jak przekonywanie ze
>>> Normalność, Świadomość i Wrażliwość to synonimy pojęcia Świętość,
>>> na czym w końcu polega owa hagioterapia ;)

Na czym ma polegać urealnianie psychiki? Jakie efekty ma wywołać taki
zabieg terapeutyczny? Czy został jasno zdefiniowany cel do osiągnięcia?

Według mnie celem działań terapeuty jest usunięcia wirusa umysłu,
dolegliwości wyhodowanej w umyśle młodego człowieka w trakcie procesu
wychowawczego od wieku 0 poczynając. Wirus ten to ZAKAZ zapoznania się
dziecka z życiem seksualnym rodziców czyli odtajnienie najważniejszej
sfery życia rodziców. Sfery, która decyduje o trwaniu gatunku, o
podtrzymaniu trwania Świadomości gatunku. Rodzice uniemożliwiają (a więc
zakazują, oszukują) dziecku zapoznanie się z ich relacjami w trakcie
aktu seksualnego podczas którego powinno następować ich całkowite
emocjonalne zjednoczenie, całkowite roztopienie się i zanik
indywidualnego Ego partnerów. Dziecko zostaje tej wiedzy oficjalnie
pozbawione chociaż dowiaduje się ono o seksie rodziców pokątnie dzięki
swojej nieprzeciętnej spostrzegawczości. Co więcej relacje między
rodzicami są całkowicie odmienne od doskonałych, które opisałem 5
linijek wcześniej gdyż panuje wzajemny wyzysk i kupczenie seksem przez
kobietę. Dziecko uczy się więc nie tylko nieuczciwości z obserwacji ale
jego zakłamanie zostaje wzmocnione przez oficjalny zakaz zapoznania się
z życiem seksualnym jego Stwórcy/ów. Rodzi się patologia.


>> Zdrowie psychiczne rujnują jednostce (dziecku) jego nieświadomi
>> rodzice, którzy dopuszczają się w stosunku do dziecka przemocy
>> psychicznej. A następnie cała banda im (rodzicom) podobnych
>> bałwanów znajduje sobie zajęcie by wyciągać zdeprawowanego
>> osobnika z dołka psychicznego. Ci którzy "wychowują" maja
>> satysfakcję ze sprawowania władzy nad dziećmi a następnie ci,
>> którzy wyciągają osobnika z dołka mają satysfakcję z tego jak
>> bardzo są niezbędni. Syf!

> I dlatego zamiast takowego "wychowania" rodzinnego, "formacji"
> religijnej czy "terapii" różnistych psycho-guru trzeba osobnikom
> ludzkim zafundować hagioterapię - czyli "duchowość Realizmu" albo
> inaczej po prostu "szkołę kontaktu z Rzeczywistością" najlepiej w
> formie ekstremalnej-survivalowej "szkoły przetrwania ducha w ciele".
> Proponuję w tym celu fundować dzieciom pomiędzy 5 a 12 rokiem życia
> samodzielne wyjazdy do krajów muzułmańskich... a faktycznie - to już
> było! ;P

Nie zgadzam się. Żadna zewnętrzna szkoła poza rodziną nie jest w stanie
dostarczyć dziecku wiedzy o życiu w rodzinie. Nie jest w stanie rozwinąć
empatii i asertywności a przede wszystkim nie jest w stanie nauczyć
zaufania i szacunku dla siebie oraz bezinteresowności w relacjach z
płcią przeciwną. Oczywiście nie może to być rodzina dysfunkcyjna, której
jądro patologii przedstawiłem nieco wyżej. Dziecko musi czerpać wiedzę o
życiu od zaufanych autorytetów a jedynymi prawdziwymi autorytetami są
dla dziecka rodzice, gdyż to oni karmią, zapewniają bezpieczeństwo
fizyczne i od nich także dziecko zdobywa swoje pierwsze, a więc
najważniejsze doświadczenia. Oni muszą tez sprawić aby dorastające
dziecko stało się jednostką autonomiczną równa swoim Stwórcom, z głęboko
osadzonym poczuciem własnej wartości, a w konsekwencji absolutnym
zaufaniem we własne siły, gdyż tylko wtedy będzie zdolne podejmować
odpowiedzialnie życiowe decyzje. A fizycznym aktem pozwalającym zrównać
się dziecku z jego Stwórcą ma być akt inicjacji seksualnej dziecka wśród
rodziców wyzwalający dziecko spod kurateli rodziców i umożliwiający
stworzenie nowej rodziny opartej na zaufaniu i szacunku, rodziny której
członkowie nie rywalizują ze sobą lecz dobrowolnie współpracują dla
dobra wspólnego.

Zakaz obserwowania zachowań seksualnych rodziców oraz zakaz inicjacji to
ogołocenie dziecka z olbrzymiej wiedzy o człowieku, to upokorzenie
dziecka przez powiedzenie mu: jesteś gorsze ode mnie, nie zasługujesz na
zaufanie. To wzbudzenie wirusa dziecięcego umysłu, który powoduje
ucieczkę od rzeczywistości w nierealne światy kończące się chorobą
psychiczną za którą idą somatyczne choroby ciała. Okres dojrzewania jest
pierwszym okresem, w którym ujawniają się wśród dzieci pierwsze
psychiczne objawy buntu przeciwko zakłamanej rzeczywistości serwowanej
przez rodziców. We wcześniejszym okresie życia dziecka te reakcje
sprzeciwu są ograniczone ale coraz częściej spotyka sięprby samobójcze
coraz młodszych dzieci.

Jakub A. Krzewicki

unread,
Apr 4, 2016, 7:13:57 AM4/4/16
to
Trololololo! W pustyni i w paszczy ;)

Chociaż ja bym wolał do krajów buddyjskich - klasztor Shaolin i te sprawy...

mcmlxx...@gmail.com

unread,
Apr 6, 2016, 9:21:05 AM4/6/16
to
Akurat myślałem o "dziecięcej krucjacie" z 1212r
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krucjata_dzieci%C4%99ca

> Chociaż ja bym wolał do krajów buddyjskich - klasztor Shaolin i te sprawy...

A fe! ;)
Jeszcze cie jaki demon opanuje i bedziesz lewitowac dzieki "ciemnym mocom" jak kiedyś J.M.Verlinde?!
https://www.google.pl/?gws_rd=ssl#q=joseph+maria+verlinde

mcmlxx...@gmail.com

unread,
Apr 6, 2016, 9:23:34 AM4/6/16
to

Jakub A. Krzewicki

unread,
Apr 6, 2016, 9:57:18 AM4/6/16
to
W dniu środa, 6 kwietnia 2016 15:23:34 UTC+2 użytkownik mcmlxx...@gmail.com napisał:

> http://egzorcyzmy.katolik.pl/o-niebezpieczenstwach-wschodu-verlinde/

Wszystko to są pierdoły, obśmiane wielokrotnie, w tym m.in. w komentarzu
krytycznym, na który się powoływałem.

Ks Jacques Verlinde - Świadectwa (komentarz krytyczno-polemiczny 'Innym
Okiem' uzumaki105).pdf

Mogę Tobie przesłać na priva, bo go zdjęto z sieci pod pretekstem "cytowania
ks. Verlinde bez pozwolenia autora". Nowoczesna cenzura działa pod
pretekstem praw autorskich.

Jakie prawa autorskie! Ktoś wypuszcza kalumnię, to kto inny ma prawo ją
ujawniać i szeroko analizować. Ja uważam, że to z powodów politycznych
pozwala się na wolnoamerykankę o. Verlinde i wcale czynnikiem decydującym
nie są tu katolicy czy w ogóle żadni chrześcijanie. Obrzydzanie Zachodowi
Dalekiego Wschodu to domena pewnego lobby, które optuje za zerwaniem jedynie
słusznego moim zdaniem Sojuszu Franko-Mongolskiego i odrzuceniem korzeni
indoeuropejskich na rzecz odrażającej dla mnie idei współpracy Zachodu
z pasożytniczymi, mizoginicznymi i barbarzyńskimi narodami Lewantu.

mcmlxx...@gmail.com

unread,
Apr 6, 2016, 11:03:19 AM4/6/16
to
Verlinde nie odrzuca Wschodu, on go nam tłumaczy -jako ten który to osobiście i na sobie to wszystko przeżył. Poniższe nagrania warto sobie kiedyś wysłuchać cierpliwie !w całości!, to jest Świadek -wszystko wie z pierwszej ręki, to nie nie jakiś religiant, mędrek czy mierny teolożyna:

O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo:
https://www.youtube.com/watch?v=3oLuzJpyAd8&nohtml5=False
cz. 2 - pytania/odpowiedzi
https://www.youtube.com/watch?v=jTyjYMGMELs
Inne nagrania J.M.V.:
https://www.youtube.com/watch?v=PtGePYyqX2I
https://www.youtube.com/watch?v=XftUvWh9Fvs

Jakub A. Krzewicki

unread,
Apr 6, 2016, 12:57:08 PM4/6/16
to
Jego świadectwo zostało odrzucone.
Co do Wschodu to spotkał się on z jego bardzo niedoskonałą formą, a demony,
którymi straszy, sam tam przyniósł ze sobą.

Każdy mistycyzm, nie tylko wschodni, ma to do siebie, że to, z czym
przychodzisz na najniższym poziomie, musisz "przeżuwać", rozpracowywać
i neutralizować na poziomach wyższych. Shit in, shit out. Verlinde zniechęca
do pracy, siejąc fatalizm i defetyzm. Bad-bad-badkarma.
0 new messages