Użytkownik "Rewolucja" <
strukt...@gmail.com>
Nie, ubodzy są potrzebni. Ubogi - to ktoś mający majątek u Boga.
Przeczytaj Jezusa, jak chwali Lilie, które nie martwią się o jutro, a
które Bóg ubiera.
kalwinizm głosi że Bóg zrobił ci wielki kawał stwarzając Cię, czy to
takie fajne?
Huju urojony kalwinizm głosi pracę a nie mamonę, lumpów bogatych to masz w
sutannach i jest to cherezja, bo oni mieli być biedni a nie w pałacach
mieszkać zabierając ludziom. Masz zapracować a owoce zsyła bóg za twoją
prace, a nie okradać polaków z pieniędzy na kolejne kaprysy purpurowatych.
>
>
Czytam was czasami, wyrywkowo - ale widzę jak wy wyszytko upraszczacie,
rozkladacie na czynniki - wedlug wlasnych potrzeb, upodoban, jaki kto ma
wizje swiata, siebie.
Jezus glosil i mamone i prace i ubostwo. Np. przypowiesc o talentach - nie
rozwijasz swoich talentow, zakopales je w ziemie, myslsz ze dano ci je ot
tak sobie - tylko sobie lezysz i czekasz na zbawienie? - nie bogacisz sie -
duchowo i materialnie (zalezy jaka kto ma wizje) - wiec idz do piekla,
jestes potepiony!, bo... zmarnowales swoje zycie i talenty.
Podobnie z ubostwem. Mozna byc bogatym, oplywajacym w luksusach, mozna byc
biednym jak mysz koscielna, mozna pracowac cale zycie jak glupi lub
podchodzic bardziej roztropnie. Najwazniejsze jest jedno przykazanie -
MILOSCI, jak to tego wszystkiego podchodzisz, jakie jest "twoje serce" - czy
widzisz sens zycia tylko w tych dobrach, tylko w tym ubostwie, jaki jestem
biedny, nic nie moge zrobic, nic mnie nie czeka.. Jezus powie - choc BOGACZU
do mojego krolestwa, lub idz biedaku na wieczne potepienie, bo widziales
tylko siebie! Lub glupku po co tyle pracowales, pracocholiku, straciles
zdrowie i nie widziales sensu zycia - CHODZ, bo kochales... A wy tylko
widziecie swoje wizje zycia i sie nawzajem licytujecie, opluwacie, nie wiele
osiagajac. Choc czasami wazna jest tez sprawiedliwosc, roztropnosc,
zedecydowana postawa - np. obrony swoich wartosci, swoich wizji, samego
siebie, swojej WOLNOSCI - ale to juz inny temat do rozmowy... No, ale tez
DYSKUSJA, rozmowa jest bardzo wazna - wiec moze jest dobrze :)
Biblia wbrew pozorom jest bardzo prosta i bardzo zyciowa.
Sredniowiecze tez stworzylo wiele pieknych dziel sztuki, takich w ktore
trzeba bylo wlozyc wiele pracy i swoich pomyslow, talentow - takich o
ktorych wspolczesni moga tylko pomarzyc... Zawsze byli WIELCY i mali
ludzie - i zawsze tacy beda, tylko ze tych wielkich jest coraz mniej, a
niedlugo mozna bedzie policzyc ich na palcach... Choc tez moze sie myle, mam
nadzieje - bo tez wielkosc sie nie nadyma - choc moze... ;), to nie jest
wada Zreszta, ja jestem tolerancyjny dla ludzkich slabosci, mozna nazwac
mnie "katolickim liberalem", lub "chrzescijanskim liberalem", a nawet
agnostykiem, bo kazdy jest po czesci agnostykiem, sam Bog daje czlowiekowi
czas zeby Go szukal, zrozumial - nie lubie tylko GLUPOTY! Mam znajomych,
przyjaciol wsrod prwoslawnych, protestantow, feministek, muzumanow,
judaistow, homoseksualistow, lesbijek, ksiezy, zakonnic - i bardzo dobrze mi
sie ze wszystkimi rozmawia, bo jestem otwarty... - chce zrozumiec innych,
ich drogi, wybory zyciowe - choc mam swoje tez zasady, ale paradoks, takie
rozmowy, kontakty, spotkania, dobrze robia dla siebie samego!! Poszeza sie
moj horyzont zycia - a ludzie tylko widza siebie, swoje wartosci, swoja
kulture - i wiecej nic nie moze istniec!! Swiat jest bardziej zlozony,
bogatszy, bardziej malowniczy... - a GLUPOTA ludzi zabija, niszczy, ludzi i
piekno zycia
A na koniec napisze jedno rozwiazanie, najlepsze chyba, mysl, aforyzm,
koncowe motto z filmu "Autoportret z kochanka" - "jest czas, ktory jest
twoim wrogiem, nauczycielem i ojcem..." Wlasnie, czas ktory jest ci dany,
zebys odkryl, zrozumial sens, cel zycia... - jego niepowtarzalnosc i
przemijalnosc.
I jeszcze jedno - sredniowiecze bylo piekne i wcale nie bylo takie piekne,
bylo wrecz tragiczne! - nie ma sie czym szczycic, bo... krew tam codziennie
lała sie strumieniami - dla rozwinietego, inteligentnego czlowieka to byla,
powinna byc herezja, dekadentyzm, neuroza.Chyba ze jestesmy krwiozerczymi
stworzeniami, gatunkiem... Ale tą krwiozerczosc lubiej zastapic na
namietnosc, pasje ;)
Dziekuje za wysluchanie, przeczytanie :)