Dnia Sat, 22 Oct 2011 18:34:23 +0200, lamia napisał(a):
> "Ikselka" <
iks...@gazeta.pl> wrote in message
> news:12eqjlaewrl9r$.1178e79zpgf9z.dlg@40tude.net...
>> No wiesz, przynajmniej drożdże piwne/winiarskie albo ich pozostałosci to
>> tam zwykle są :-)
>
> no w pewnym momencie są zmarłe na bulimię z cukrzycą :))
..i na samobójcze upojenie alkoholowe też w końcu - kiedy poziom alkoholu
przekroczy ich wytrzymałość :-)
> i ja tu mam pytanie - czy słodkie wina (sklepowe, i nie te z najnajwyższej
> półki) mają żyjące drożdże?
Nie powinny,bo są siarkowane i/lub alkoholizowane - drożdże nie znoszą
alkoholu powyżej pewnego poziomu.
Ale do uczulenia wystarczy samo ich białko, niekoniecznie żywe drożdże.
--
XL
"Z drzew spadają czasem gałęzie. Ba, zdarza się, że trafią kogoś w głowę i
kaput. Czy z tego wynika, że mogę siedzieć z piłą na drzewie i czatować na
jakiegoś skurwysyna? Wytłumacz mi, przekonaj. Chętnie tak zrobię, znam paru
skurwysynów."
Anonim - przeciw zrównywaniu uśmiercania nadmiarowych zarodków w metodzie
in vitro z naturalnymi poronieniami