Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Telemedycyna w praktyce - prosze o opinie

0 views
Skip to first unread message

Dariusz

unread,
Mar 7, 2001, 3:49:44 AM3/7/01
to
Prosze o uwagi i opinie, czy mozliwe jest praktykowanie telemedycyny
w Polsce w sposob opisany na stronie
http://www.telemedicine.com/

Tutaj juz nie ma teorii.
Sa lekarze, opisane sa procedury, i pacjent moze sie zarejestrowac i
skorzystac z wirtualnej porady.

Moze nie ma video, ale jest interakcyjny chat.

Czy mozna taki system juz wdrozyc w Polsce ?
Pewnie sie nie oplaci, bo rozmowa telefoniczna jest znacznie tansza.
Dariusz

Piotr Kasztelowicz

unread,
Mar 7, 2001, 6:35:46 AM3/7/01
to
On Wed, 7 Mar 2001, Dariusz wrote:

> Czy mozna taki system juz wdrozyc w Polsce ?
> Pewnie sie nie oplaci, bo rozmowa telefoniczna jest znacznie tansza.

a masz w tym finansowy interes? Chcesz porady konsultingowej
za darmo - a niby czemu ktos ma Ci za friko doradzac.

Poczytaj sobie na ten temat, przegladnij materialy z konferencji
internetowych gdzie byly cale sesje poswiecone telemedycynie
tej ktora sie w Polsce juz uprawia i tej ktorej jeszcze nie
a sie dowiesz.

P.
----
Piotr Kasztelowicz <Piotr.Kas...@am.torun.pl>
[http://www.am.torun.pl/~pekasz]

Dariusz

unread,
Mar 7, 2001, 9:13:49 AM3/7/01
to
> a masz w tym finansowy interes? Chcesz porady konsultingowej
> za darmo - a niby czemu ktos ma Ci za friko doradzac.

chyba sie nie zrozumielismy, bo jestes za bardzo skomercjalizowany.

podalem konkretna firme amerykanska, spolke medyczna, ktora oferuje
telemedycyne w praktyce a nie z twojej teorii

adres http://www.telemedicine.com/

jest dostepny dla kazdego i kazdy moze czytac.

A co do porady konsultingowej to wydaje mi sie, ze brakuje ci
kompetencji zeby zabierac glos na ten temat, a co dopiero udzielac
porad, a do tego jeszcze odplatnie.

Adres podalem, aby dyskusja nie bylo teoretyczna i o mace.
Bo po to wymyslono internet,
aby ludziska czytali co sie dzieje na swiecie nie z gazet z rocznym
opoznieniem, ale on-line.

I kto zainteresowany wdrazaniem moze wysylac zapytania do takich
gabinetow, od lat pracujacych w telemedycynie,
a wtedy nie bedzie podejrzewany ze chce korzystac z odplatnej
porady konsultingowej przepiszcy.

Adresow stron z telemedycyna jest w wyszukiwarce Altavista
ok. 120.000
a prawie kazda amerykanska szkola medyczna oferuje wyklady z
telemedycyny

Nietyczne jest usilowanie robienia kasy na tym co moze kazdy sobie za
frico przeczytac w internecie.


>
> Poczytaj sobie na ten temat, przegladnij materialy z konferencji
> internetowych gdzie byly cale sesje poswiecone telemedycynie
> tej ktora sie w Polsce juz uprawia i tej ktorej jeszcze nie
> a sie dowiesz.

nie powtarzaj kolejny raz

gdyz sam twierdziles ze telemedycyna jest w Polsce zakazana
powolywales sie na kodeks etyki
teraz twierdzisz ze sie ja uprawia, znaczy nielegalnie, w podziemiu

Mysle ze podany adres jest wystarczajaco dobry, a ludzie w Stanach
kompetentni i mniej skomercjalizowani niz przedpiszca z Polski,
zeby nie skorzystac z takiej mozliwosci.

A jezeli wprowadza ceny konsultacji na odpowiadajace krajowym zarobkom,
to pewnie telemedycyna przekroczy granice i z medycycznych porad przez
internet beda korzystali setki pacjentow, placac kartami kredytowymi.

Dariusz

Jaroslaw Laczkowski

unread,
Mar 7, 2001, 10:54:15 AM3/7/01
to

> chyba sie nie zrozumielismy, bo jestes za bardzo skomercjalizowany.
itd

Widzisz Piotrze - nie ma sensu wdawac sie w dyskusje z expertami, ktorzy i
na medycynie i na telemedycynie zeby zjedli.
Pozdrawiam Cie serdecznie
Jarosław Łączkowski
mailto: jar...@hosp.torun.pl
http://www.alzheimer.pl/klub/o_nas2/laczk.html

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.medycyna

Dariusz

unread,
Mar 7, 2001, 12:52:23 PM3/7/01
to
Jaroslaw Laczkowski wrote:
>
> > chyba sie nie zrozumielismy, bo jestes za bardzo skomercjalizowany.
> itd
>
> Widzisz Piotrze - nie ma sensu wdawac sie w dyskusje z expertami, ktorzy i
> na medycynie i na telemedycynie zeby zjedli.
> Pozdrawiam Cie serdecznie

Rowniez pozdrawiam,
co tam slychac w swiecie alzheimerowskim
czy aby na pewno nie jest to zarazliwe ?

ale do rzeczy,
w polskim dzikim kapitalizmie panuje taka maniera, ze odczytanie tekstu
z jednej strony z www
w internecie juz mozna nazwac konsultacja i za to kasowac.
W prawdziwym kapitalizmie za oceanem mozna uzyskac i 100 porad
bezplatnie i wyczerpujacych,
bo taki tam juz jest kapitalistyczny swiat, ze ludzie lubia sobie
pomagac.

telemedycyna to jedynie haslo,
ale otrzymalem juz kilka interesujacych listow i lekarze w swoich
praktykach chca pilnie wdrozyc internet
i komunikacje z pacjentami wlasnie przez internet.
Aby moc nadzorowac swoich pacjentow i w kraju i w czasie pobytu
zagranica.

Kilku kolegow juz ma zamontowane zestawy do videokonferencji w oparciu o
kamerki internetowe
i napisali sobie strony www, z ktorych mozna wyslac do nich zapytanie,
przeczytac o zakresie oferowanych uslug, godzinach przyjec, zamiescili
ciekawe linki i co najwazniejsze,
mozna ogladac gabinet lekarski przez internet na stronie www.
Zdjecia, wyposazenie, zdjecia personelu
i kto ma tylko zyczenie moze wlaczyc sobie kamerke internetowa i w miare
mozliwosci porozmawiac
z lekarzem przez internet, a takze sie mu przedstawic.

Pieknie to wyglada i naprawde nie rozumiem, czemu niektorzy chca tego
zakazac.
I to nie sa zadne wirtualne kliniki, ale gabinety dzialajace od lat,
ktore sie otwarly na internet
i on-line video-contact.

Dariusz

Jaroslaw Laczkowski

unread,
Mar 7, 2001, 3:14:25 PM3/7/01
to
> co tam slychac w swiecie alzheimerowskim
> czy aby na pewno nie jest to zarazliwe ?

Na Pana miejscu myszki bym nie tykal - nigdy nie wiadomo :-). Byc moze w
internecie opublikowano juz gdzies dane, ze ch. Alzheimera przenosi sie
droga sieci... Tyle tam przeciez linkow-warto poszukac...

Dariusz

unread,
Mar 7, 2001, 3:27:51 PM3/7/01
to
> > co tam slychac w swiecie alzheimerowskim
> > czy aby na pewno nie jest to zarazliwe ?
>
> Na Pana miejscu myszki bym nie tykal - nigdy nie wiadomo :-).

na szczescia myszka nie jest biala,
ale dziekuje za ostrzezenie, jutro ide kupic swistaka lub innego
pokemona ;)

Byc moze w
> internecie opublikowano juz gdzies dane, ze ch. Alzheimera przenosi sie
> droga sieci... Tyle tam przeciez linkow-warto poszukac...

poszukalem i ostrzegaja ze znacznie latwiej przez osobisty kontakt z
zarazonym
ale to stara prawda, z kim przestajesz, takim sie stajesz ;)
Dariusz

Jaroslaw Laczkowski

unread,
Mar 7, 2001, 3:54:43 PM3/7/01
to
> ostrzegaja ze znacznie latwiej przez osobisty kontakt z
> zarazonym
> ale to stara prawda, z kim przestajesz, takim sie stajesz ;)
> Dariusz

Jakie to szczescie w takim razie, ze nigdy osobiscie sie nie zetknelismy
(tak sadze, bo pamiec mam zawodna...).

Dariusz

unread,
Mar 7, 2001, 4:00:08 PM3/7/01
to
Jaroslaw Laczkowski wrote:
>
> > ostrzegaja ze znacznie latwiej przez osobisty kontakt z
> > zarazonym
> > ale to stara prawda, z kim przestajesz, takim sie stajesz ;)
> > Dariusz
>
> Jakie to szczescie w takim razie, ze nigdy osobiscie sie nie zetknelismy
> (tak sadze, bo pamiec mam zawodna...).
znaczy jednak Altzi jest zarazliwy ?

a w ogole to strasznie dziekuje za troske i chronienie mnie przed
ryzykiem zakazenia

Jaroslaw Laczkowski

unread,
Mar 7, 2001, 4:04:15 PM3/7/01
to
> a w ogole to strasznie dziekuje za troske i chronienie mnie przed
> ryzykiem zakazenia
>

Klient nasz pan ...

Blade Runner

unread,
Mar 7, 2001, 4:36:06 PM3/7/01
to
No dobra, do rzeczy. Przyklady, ktore opisujesz sa jak najbardziej do
zaakceptowania. Tylko co znaczy nadzorowac pacjentow- OK moze to robic
psychiatra, ale nam - w wiekszosci dziedzin potrzeba jednak pelniejszego
kontaktu, co do kamerki za 200 zl, to daruj, na podstawie obrazu mozesz
powiedziec na pewno ze pacjent zyje, bo sie rusza. Ja rozumiem to tak:
prowadze od jakiegos czasu pacjenta z choroba x, ktorej przebieg moge
przewidziec. Co jakis czas pacjent kontaktuje sie ze mna on-line, ja go
pytam czy wszystko OK, on pyta o rzeczy, ktore moga go niepokoic, ja
odpowiadam, wypisuje recepty i razem z drukiem ZLA ZUS przesylam mailem. A
jesli cokolwiek mi nie gra sciagam pacjenta do gabinetu. I to mi sie podoba.
Ale nie zgodze sie, ze mozna udzielic konsultacji lekarskiej pierwszy raz
pacjentowi wylacznie na podstawie kontaktu on-line. Nie mozesz ograniczyc
sie tylko do zebrania wywiadu i oceny badan dodatkowych, pomijasz
najwazniejsze - badanie pacjenta- kamera nic nie da jesli trzeba osluchac
pluca i serce, zbadac wezly i obejrzec gardlo, a to MUSISZ zrobic w
przypadku banalnego przeziebienia - moze za 50 lat beda to robic roboty, ale
jeszcze nie teraz. Naprawde, nie lekcewaz badania bo czesto na tej tylko
podstawie podejmuje sie skuteczne leczenie. Wiesz ile bledow popelniaja
radiolodzy oceniajac zdjecie rtg a nie widzac pacjenta? (mowie o mojej
dziedzinie - ortopedia i traumatologia) Masy!
Tak wiec - telemedycyna tak, wypaczenia nie : -)
I jako chirurg ortopeda zdecydowanie protestuje przeciwko nieuczciwej
konkurencji ze strony robotow : -))). (Aczkolwiek w mojej ulubionej
dzialce - artroskopii- niejaki Freddie Fu (USA) juz zbudowal robota do
rekonstrukcji wiezadla krzyzowego...). Czas umierac
Pozdrawiam


Dariusz

unread,
Mar 7, 2001, 5:03:09 PM3/7/01
to
> Ale nie zgodze sie, ze mozna udzielic konsultacji lekarskiej pierwszy raz
> pacjentowi wylacznie na podstawie kontaktu on-line.

Oczywiscie i tak wlasnie dziala spolka http://www.telemedicine.com/
wprawdzie bez kamer video
kamery beda nie te z supermarketow po 200 zl, ale profesjonalne
do 2000 zl

> Tak wiec - telemedycyna tak, wypaczenia nie : -)

oczywiscie

traktuj kontakt video z pacjentem jako forme monitoringu

jezeli pacjent nie jest hospitalizowany to jako ortopeda bedziesz mogl
"spotkac sie" z 10-50 pacjentami na odleglosc, przez internet
i sprawdzic czy prawidlowo sie poruszaja, czy bole ustepuja
a co najwazniejsze, jakie maja domowe warunki dla poprawnego dalszego
leczenia.

Wiedza lekarza praktyka jest tak wielka i cenna, ze taki system zdalnego
monitoringu swoich pacjentow jest czasowo i kosztowo optymalny
Pacjenci sie zglaszaja wedlug uzgodnionych terminow wizyt,
a w miedzyczasie sa monitorowani, kontaktowani i zapytywani
jak sie Pan/Pani czuje.

Wbrew pozorom, lekarskie oko leczy nawet na odleglosc

Kaszpirowski i rece ktore lecza, stanowia tego doskonaly przyklad.

Poza tym osoby starsze, zniedolezniale, czesto nie maja sily aby
samodzielnie dojechac do gabinetu, nie maja sily i sprawnosci
aby wsiasc do tramwaju, autobusu, maszerowac przejsciami podziemnymi,
szukac opieki drugiej osoby.

Mysle ze rozwiazanie w formie monitoringu pacjentow z calego osiedla
jest dobrym rozwiazaniem.
Siec kablowa umozliwia tani i bardzo szybki kontakt video pomiedzy
kazdym z mieszkancow.

A tutaj tym mieszkance,m bedzie z jednej strony lekarz, a z drugiej
pacjent, osoba szukajaca porady.

Mysle ze na osiedlu zamieszkalym przez 1000-2000 osob
taka forma kontaktu on-line bylaby pozadana i oczekiwana.
Koszt systemu sa w przeliczeniu na mieszkanca groszowe
a zastepuje maszerowanie setek pacjentow do ciasnej poczekalni, malego
gabinetu, co szczegolnie w okresach epidemii grypy dodatkowo
naraza pacjentow i lekarza na zarazenie wirusem.


Sieci wewnetrzne na osiedlach juz prawie sa, telewizja kablowa -
wewnatrz osiedlowa tez jest dostepna + teletext.

Kilku lekarzy moze koordynowac opieke medyczna calego osiedla.
W dowolnie wybranych i uzgodnionych godzinach, bez stresu i bez
czekania.
Gdyz najprzyjemniej sie czeka na telewizyte w swoim mieszkaniu.

Teraz jedynie czas na kilku owaznych lekarzy, ktorzy zaczna wystepowac
w osiedlowych telewizjach i wdrazac systemy telemedycyny.

Dariusz

Blade Runner

unread,
Mar 7, 2001, 5:13:11 PM3/7/01
to
No! I z tym sie zgodze. To co proponujesz - jak najbardziej. Ale z badania
CHORYCH nie zrezygnuje. I to nie ze wzgledow etycznych, czy komercyjnych a
czysto racjonalnych. Dostarcza ono tyle informacji, ze glupota byloby z nich
rezygnowac na rzecz wygody pacjenta. To jak licytowanie w pokerze z dwoma
kartami zakrytymi.
Pozdrawiam


Gregg

unread,
Mar 8, 2001, 2:30:21 AM3/8/01
to
Witam

Użytkownik Blade Runner:


> No! I z tym sie zgodze. To co proponujesz - jak najbardziej. Ale z badania
> CHORYCH nie zrezygnuje. I to nie ze wzgledow etycznych, czy komercyjnych a
> czysto racjonalnych. Dostarcza ono tyle informacji, ze glupota byloby z nich
> rezygnowac na rzecz wygody pacjenta.

A czytałeś takie mocne czytadło 'Medicus'?
Była tam mowa o rodzie lekarzy 'z dziada pradziada',
którzy posiadali Dar.
Dar polegał na wyczuwaniu przy dotykaniu chorego
'ilości sił witalnych', które mu pozostały.
Tytułowy medicus potrafił w skrajnych przypadkach np. powiedzieć:
Ten chory nie przeżyje do rana.

Czy spotkałeś się z taką umiejętnością w życiu?

> To jak licytowanie w pokerze z dwoma
> kartami zakrytymi.

Normalna sprawa.
Są tacy co licytują nie widząc wogle kart.
Poker ma wiele z walki psychicznej,
z całą pewnością nie jest to tylko probabilistyka.

> Pozdrawiam
--
pozdr
Gregg
(w razie czego z adresu prosze wyciac cyferki )


Piotr Kasztelowicz

unread,
Mar 8, 2001, 2:33:11 AM3/8/01
to
On Wed, 7 Mar 2001, Dariusz wrote:

> Oczywiscie i tak wlasnie dziala spolka http://www.telemedicine.com/
> wprawdzie bez kamer video
> kamery beda nie te z supermarketow po 200 zl, ale profesjonalne
> do 2000 zl

a moze w wolnych chwilach wykorzystac infrastrukture Big Brother -
mam ekstra propozycje - do programu Big Brother zamiast zdrowych
i mlodych ludzi dawac schorowanych i wowczas lekarze beda obserwowac
i ogladac i leczyc.

0 new messages