--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Sa takie psikacze do ust (odswiezajace)-mietowe
--
Pozdr. Hektor
Starzy alkoholicy pijaja herbatke z (bodajze) liscia laurowego ;)
--
tomasz k. jarzynka / 601 706 601 / tomee(a-t)kadu(d-o-t)net
"The grand essentials of happiness are: something to do, something
to love, and something to hope for
-- Alan K. Chalmers"
A to guma pomaga na te zapachy? Dobrym wyjsciem zaraz po wypiciu setki
byloby wypicie wody mineralnej, zeby resztki z gardla splynely, a potem
zagryzc hmm... no nie wiem:(
Nie nalezy za to zagryzac czosnkiem. Jak tak kiedys zrobilem (ale po dwoch
setkach) to nie dosc, ze zapach voodki sie utrwalil, to jeszcze na drugi
dzien bylo czuc.
--
[5oomal]-------[gg1337396]
*NO! FOR SOFTWARE PATENTS*
> Pilnie potrzebuję sposobu na "zabicie" zpachu alkoholu! Wypijam dosłownie 100-
> kę wódki (rozcieńczoną sokiem) i chcę żeby przynajmniej w ciągu dwóch godzin
> nie było jej czuc. Niestety nie mogę w tym czasie ani żuć gumy ani jeść tic-
> taki, jedynie tuż po wypiciu mogę skorzystać z jakiegoś "odświerzacza". [...]
A nie lepiej przetestować jakiś inny środek zmniejszajacy stres?...
m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Problem nie w nauce, lecz w tym, jaki ludzie robią z niej użytek.
/Wilder Penfield/
Zatem wstrzymuję sie od komentarza, choć problem dość komiczny - znam
jednego pijaka, co gryzie ziarna kawy, by zona nie poczuła ;) nie wiem,
na ile skutkuje...
--
pa, Basia
> Zatem wstrzymuję sie od komentarza, choć problem dość komiczny - znam
> jednego pijaka, co gryzie ziarna kawy, by zona nie poczuła ;) nie wiem,
> na ile skutkuje...
Albo kminek :)
--
Pozdr. Hektor
> Zatem wstrzymuję sie od komentarza, choć problem dość komiczny
Pewnie nie dla tego, kto go ma.
Z wypowiedzi można się domyśleć, że delikwent ma jakieś ważne spotkanie
(może prezentację, może o prace będzie się starał) i chce wódą zwalczyć
stres z tym związany.
Moim zdanie pomysł niezbyt rozsądny, ale dość popularny. Bo i język się
rozwiązuje, i poczucie humoru lepsze (choć tylko dla pijanego), i w
ogóle faaaajnie jessst:)
Dokładnie - dla mnie ten problem nie jest śmieszny... :(
>>Zatem wstrzymuję sie od komentarza, choć problem dość komiczny
>
>
> Pewnie nie dla tego, kto go ma.
Zapewne dla niego nie.
>
> Z wypowiedzi można się domyśleć, że delikwent ma jakieś ważne spotkanie
> (może prezentację, może o prace będzie się starał) i chce wódą zwalczyć
> stres z tym związany.
No i właśnie ten pomysł razem z konceptem zwalczania zapachu jest dla
mnie rodem z komedii niskobudżetowej :)
--
pa, BasiaBjk
Ok, zatem juz sie nie śmieję - ale mam pytanie: czy nie możesz się napić
_po_ spotkaniu? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że rozmówca mimo tych
zabiegów zorientuje się, ze piłeś i dopiero będziesz miał przechlapane
(jesli słusznie podejrzewamy, że to jakas rozmowa kwalifikacyjna czy coś
w tym guście)
--
pa, Basia
Pozdrawiam
Magda
Magda
PLONK, chamie
--
Jacek S. / Opera M2/7.50
Smaczne było?, skoro polecasz, widać praktykowałeś.
Magda