> Na kapsułkach mbe napisane jest: "tlenek magnezu - 250 mg (tj.
> 150 mg jonów magnezu)". Czyli ile to jest mg magnezu, o którym mowa w
> zapotrzebowaniu?
150 mg
Dziwną jakąś masz dietę że musisz tabletkami uzupełniać, w mojej jest
pokryte kilkaset procent zapotrzebowania na ten pierwiastek.
Skoro masz w diecie za mało magnezu, to masz za mało w zasadzie wszystkiego,
bo to występuje razem w pokarmach, jak Ty to robisz?
--
. Wegetarianizm i Ekologia - http://www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P
> 150 mg
Dzięki. A jak na leku napisane jest po prostu "magnez 100 mg", to to jest
tlenek magnezu, czy jony? ;-) Trudno zgadnąć, nie?
> Dziwną jakąś masz dietę że musisz tabletkami uzupełniać, w mojej jest
> pokryte kilkaset procent zapotrzebowania na ten pierwiastek.
>
> Skoro masz w diecie za mało magnezu, to masz za mało w zasadzie
> wszystkiego,
> bo to występuje razem w pokarmach, jak Ty to robisz?
>
Kawy dużo piję. I mam problemy z jelitami (biegunki). A pytasz, bo chcesz
naśladować? :-)
Dzięki.
Pozdr.
A.
>
> Użytkownik "tomek wilicki" <terr...@wp.pl> napisał w wiadomości
>
>> 150 mg
>
> Dzięki. A jak na leku napisane jest po prostu "magnez 100 mg", to to jest
> tlenek magnezu, czy jony? ;-) Trudno zgadnąć, nie?
>
wpisać w google nazwę preparatu i producenta, powinno być w którejś
encyklopedii leków szczegółowo opisane.
>>
> Kawy dużo piję. I mam problemy z jelitami (biegunki). A pytasz, bo chcesz
> naśladować? :-)
chcesz powiedzieć, że masz biegunki bo pijesz dużo kawy (która wypłukała Ci
cynk), więc bierzesz preparaty które mają uzupełnić niedobory powstałe na
skutek biegunek, a które znane są z tego, że wywołują czasem biegunki
(magnez w postaci preparatów tak ma)? A nie prościej odstawić kawę?
--
Nie jestem medykiem.
(tekst w nowej ortografi: ó->u , ch->h ,rz->ż lub sz, -ii-> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.reforma.ortografi.w.interia.pl
Nie, chcę powiedzieć, że piję dużo kawy, która powoduje wypłukanie magnezu
(czyż nie?). ORAZ że mam chyba jakieś nadwrażliwe jelito, bo mam biegunki
(bez związku z kawą).
> więc bierzesz preparaty które mają uzupełnić niedobory powstałe na
> skutek biegunek, a które znane są z tego, że wywołują czasem biegunki
> (magnez w postaci preparatów tak ma)?
Wiem, że ma. Już kiedyś o tym rozmawialiśmy, więc jestem ostrożna i pytam o
różnicę mięczy tlenkiem magnezu a jonami tegoż.
> A nie prościej odstawić kawę?
Nie.
Pozdrawiam
A.
>
> Użytkownik "tomek wilicki" <terr...@wp.pl> napisał w wiadomości
>>
>> chcesz powiedzieć, że masz biegunki bo pijesz dużo kawy (która wypłukała
>> Ci
>> cynk),
>
> Nie, chcę powiedzieć, że piję dużo kawy, która powoduje wypłukanie magnezu
> (czyż nie?). ORAZ że mam chyba jakieś nadwrażliwe jelito, bo mam biegunki
> (bez związku z kawą).
uhm, na peeeeeeeeeewno nie ma to związku z kawą. Wcale a wcale.
no cóż, Twoje zdrowie.
Tlenek magnezu jako suplement to jedno wielkie oszustwo. Nie daj się
nabrać. Przyswoisz mniej niż 5% tego magnezu, i to w najlepszym
przypadku. Żeby uzupełnić sobie musisz brać tyle że efekt
przeczyszczający będzie jedynym jaki osiągniesz. Już chlorek magnezu
jest dużo lepszy, ale naprawdę powinnaś brać związki zawierające
siarczan (też używany do "czyszczenia"), asparaginian, glutaminian i
mleczan. Mleczan jest najlepszy. Niestety te reszty mają tak dużą masę
cząsteczkową, że aby w dawce (tabletce) była jakaś sensowna ilość
magnezu to tabletka musi być dość spora. No i procentowo magnezu będzie
mniej, co wykorzystują producenci tlenku magnezu w swoich
wprowadzających w błąd reklamach (np. piszą że tabletka zawiera aż 60%
magnezu. Jest to prawda, tyle co z tego jak Ty większość tego wydalisz i
to w przyspieszonym tempie).
W zapotrzebowaniu mowa jest o czystym magnesie, czyli o jonach (jak jest
niezjonizowany to nie da się go przyswoić, i to jeden z powodów dlaczego
tlenek jest taki do d*** - to nie jest w ogóle sól, w odróżnieniu od
wszystkich pozostałych związków, czyli tylko mizerne ilości przejdą do
roztworu w postaci jonów).
--
Saiko Kila
Unregistered Windows User #7.29581131e8
> W zapotrzebowaniu mowa jest o czystym magnesie, czyli o jonach (jak jest
^^^^^^^^
"Magnezie" oczywiście.
--
SK
Absorpcja Magnezu z tych zwiazkow wynosila od 50 - 67 %. Zwiazki organiczne
Mg, byly nieco lepiej przyswajalne anizeli nieorganiczne, ale i latwiej
wydalane z moczem.
Nieco lepsza przyswajalnosc anizeli zwiazki nieorganiczne Mg wykazuja:
gluconate, lactate and aspartate magnezu, tym niemniej generalnie wszystkie
sole magnezu wykazuja prawie identyczna i zadawalajaca przyswajalnosc..
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
U szczurów i różnice nie są wcale pomijalne. Kiedy badano tlenek magnezu
u innych zwierząt (owiec) to różnice pomiędzy różnymi produktami
opartymi o ten związek sięgały 50%. Krytyczne jest to, że dopiero po
reakcji z kwasem solnym taki tlenek jest przyswajalny, i można zrobić
tabletkę w różny sposób, tak żeby mniej lub więcej tlenku było fizycznie
w stanie przereagować, lepiej sproszkowany jest lepszy. Ci tutaj sami
powołują się na publikacje w których wyszło u ludzi, że tlenek magnezu
jest gorszy niż związki organiczne. Nie wiem jak szczury są odporne na
działanie przeczyszczające magnezu. Inne niż tlenek związki mogą być w
kapsułkach uwalniających przez odpowiednio długi czas (i zwykle tak
jest) już w jelicie.
BTW nie ma tam mojego ulubionego (używanego przeze mnie, kompletnie
bezobjawowego) czyli maleinianu magnezu.
--
SK
A mozesz podac link lub jakis odnosnik literaturowy potwierdzajacy to co
piszesz?
Przeprowadzono takze badania z tlenkiem magnezu i organicznymi zwiazkami Mg
(citrate and amino‐acid chelate) na zdrowych ochotnikach i okazuje sie, ze
przy chronicznej suplementacji zwiazkami org.(60 dni)na poziomie serum Mg jest
rzeczywiscie nieco wiecej, anizeli w przypadku suplementacji tlenkiem Mg, ale
na poziomie erytrocytow roznic zadnych nie ma.
Ps. osobiscie tez wole organiczne zwiazki Mg jako suplementy:)
>
> U szczurów i różnice nie są wcale pomijalne. Kiedy badano tlenek magnezu
> u innych zwierząt (owiec) to różnice pomiędzy różnymi produktami
> opartymi o ten związek sięgały 50%. Krytyczne jest to, że dopiero po
> reakcji z kwasem solnym taki tlenek jest przyswajalny, i można zrobić
> tabletkę w różny sposób, tak żeby mniej lub więcej tlenku było fizycznie
> w stanie przereagować, lepiej sproszkowany jest lepszy. Ci tutaj sami
> powołują się na publikacje w których wyszło u ludzi, że tlenek magnezu
> jest gorszy niż związki organiczne. Nie wiem jak szczury są odporne na
> działanie przeczyszczające magnezu. Inne niż tlenek związki mogą być w
> kapsułkach uwalniających przez odpowiednio długi czas (i zwykle tak
> jest) już w jelicie.
>
> BTW nie ma tam mojego ulubionego (używanego przeze mnie, kompletnie
> bezobjawowego) czyli maleinianu magnezu.
Saiko Kila <fnvx...@phgzr.vqrn.arg.cy> napisał(a):
A mozesz podac link lub jakis odnosnik literaturowy potwierdzajacy to co
piszesz?
Przeprowadzono takze badania z tlenkiem magnezu i organicznymi zwiazkami Mg
(citrate and amino‐acid chelate) na zdrowych ochotnikach i okazuje sie, ze
przy chronicznej suplementacji zwiazkami org.(60 dni)na poziomie serum Mg jest
rzeczywiscie nieco wiecej, anizeli w przypadku suplementacji tlenkiem Mg, ale
na poziomie erytrocytow roznic zadnych nie ma.
Ps. osobiscie tez wole organiczne zwiazki Mg jako suplementy:)
--
> Już chlorek magnezu
> jest dużo lepszy, ale naprawdę powinnaś brać związki zawierające
> siarczan (też używany do "czyszczenia"), asparaginian, glutaminian i
> mleczan. Mleczan jest najlepszy. Niestety te reszty mają tak dużą masę
> cząsteczkową, że aby w dawce (tabletce) była jakaś sensowna ilość
> magnezu to tabletka musi być dość spora. No i procentowo magnezu będzie
> mniej, co wykorzystują producenci tlenku magnezu w swoich
> wprowadzających w błąd reklamach (np. piszą że tabletka zawiera aż 60%
> magnezu. Jest to prawda, tyle co z tego jak Ty większość tego wydalisz i
> to w przyspieszonym tempie).
>
> W zapotrzebowaniu mowa jest o czystym magnesie, czyli o jonach (jak jest
> niezjonizowany to nie da się go przyswoić, i to jeden z powodów dlaczego
> tlenek jest taki do d*** - to nie jest w ogóle sól, w odróżnieniu od
> wszystkich pozostałych związków, czyli tylko mizerne ilości przejdą do
> roztworu w postaci jonów).
>
A tak reasumując może podasz nazwy handlowe leków z magnezem, który jest
najlepiej przyswajalny?
Pozdr.
A.
Był cytowany przez tych Francuzów (jest też w pubmedzie jako
nawiązanie), to porównanie mleczanu z tlenkiem. Drugi można znaleźć w
książce google, niestety nie ma linku do samego artykułu ale są
odnośniki literaturowe:
http://books.google.com/books?id=0ShuV4W0V2gC&pg=PA206&lpg=PA205
Tu piszą o porównaniu tlenków.
> Przeprowadzono takze badania z tlenkiem magnezu i organicznymi zwiazkami Mg
> (citrate and amino‐acid chelate) na zdrowych ochotnikach i okazuje sie, ze
> przy chronicznej suplementacji zwiazkami org.(60 dni)na poziomie serum Mg jest
> rzeczywiscie nieco wiecej, anizeli w przypadku suplementacji tlenkiem Mg, ale
> na poziomie erytrocytow roznic zadnych nie ma.
>
> http://tinyurl.com/cq28j3
>
> Ps. osobiscie tez wole organiczne zwiazki Mg jako suplementy:)
Ja mam uprzedzenie do gryzoni. Nie mogłem kiedyś zrobić doświadczenia,
bo myszy były modelem choroby związanej z układem pokarmowym, a okazało
się że zupełnie inaczej przetwarzają. Świnie były najlepsze, bo są
niezwykle podobne do człowieka, ale świnie są drogie i niedostępne. Owce
podane w tej książce też są do kitu naprawdę, ale mogą coś tam pokazać,
np. porównanie różnych form tlenku jest IMO możliwe.
Z tym tlenkiem to jest problem że trzeba go aktywować (przereagować,
Francuzi też tak robili podając izotop), a podawanie tlenku do żołądka
niewiele się różni od podawania wodorotlenku. Co się zresztą robi, także
u zwierząt. Ale długoterminowo to jest morderstwo na żołądku, może
wywołać reakcję w postaci np. nadkwasoty. Dochodzi problem efektu
laksatywnego.
Jeśli chodzi o różnice na erytrocytach... Jeśli we krwi były różnice, w
ślinie były, w erytrocytach nie było to przypuszczałbym że jest różnica
charakterystyczna dla sposobu metabolizmu Mg (albo Ca, albo obu) przez
erytrocyty. Może one są uprzywilejowane w dostępie do Mg? W sumie
musiałbym przeczytać najpierw, co zrobię jak będę miał chwilę i dostęp.
BTW chyba ten mleczan nie jest najlepszy, ten artykuł to kolejny w
którym się pokazuje że inne sole są lepsze.
> A tak reasumując może podasz nazwy handlowe leków z magnezem, który jest
> najlepiej przyswajalny?
Nie jestem pewien aktualnych leków w Polsce. Ten który bym chciał
polecić (z maleinianem albo miksem kilku soli) tu nie występuje. Po
przeczytaniu jeszcze jednego artykułu, nie polecałbym też jednak z
(wyłącznie) mleczanami. Generalnie leków dobrze przyswajalnych (czyli
jak się będę upierał - nie z tlenkiem) jest sporo. Dobre:
Magnefar B6, Magsolvit (syropek), Asparxen, Asmag B itd.
Aspargin też dobry ale zawiera potas, co dla niektórych jest
niewskazane.
Do szybkiego uzupełnienia tabletki rozpuszczalne, np. Magnum Forte - w
sumie mój ulubiony sposób, ale trochę szkodliwe na żołądek (podobnie
tlenek).
Możesz spytać o coś z wapniem (magnez i wapń), ewentualnie uzupełniać
sobie wapń samodzielnie, bo magnez i wapń to konkurenci.
> Ja mam uprzedzenie do gryzoni. Nie mogłem kiedyś zrobić doświadczenia,
> bo myszy były modelem choroby związanej z układem pokarmowym, a okazało
> się że zupełnie inaczej przetwarzają. Świnie były najlepsze, bo są
> niezwykle podobne do człowieka, ale świnie są drogie i niedostępne. Owce
> podane w tej książce też są do kitu naprawdę, ale mogą coś tam pokazać,
> np. porównanie różnych form tlenku jest IMO możliwe.
A ja mam uprzedzenia do mysz, ale troche z innego powodu. Pracowalem kiedys w
Instytucie Onkologii:)
> Z tym tlenkiem to jest problem że trzeba go aktywować (przereagować,
> Francuzi też tak robili podając izotop), a podawanie tlenku do żołądka
> niewiele się różni od podawania wodorotlenku. Co się zresztą robi, także
> u zwierząt. Ale długoterminowo to jest morderstwo na żołądku, może
> wywołać reakcję w postaci np. nadkwasoty. Dochodzi problem efektu
> laksatywnego.
Masz racje, ze wlasciwie MgO2 to prawie to samo dla organizmu co Mg(0H)2:)
Byc moze mozna Ci rowniez przyznac racje z tymi *morderczymi* dla zoladka
wlasciwosciami MgO2 przy dluzszym stosowaniu, tym niemniej kazdy lek ,
suplement syntetyczny a nawet powszechnie uwazane za *bezpieczne* dla
organizmu ludzkiego preparaty ziolowe, moga wywolywac rozne sklutki uboczne
u poszczegolnych osob, zwlaszcza przy dlugoterminowym stosowaniu.
Dlatego ja osobiscie jestem przeciwnikiem wszelkich autosuplementacji
bez wczesniejszego skontaktowania sie z profesjonalista, ktorym przede
wszystkim jest lekarz.
Natomiast wracajac do tematu skutkow ubocznych ktore moze powodowac stosowanie
tlenku magnezu, to akurat tych o ktorych piszesz, nie odnotowano
i preparat ten jest zalecany w przypadku problemow np. z nadkwasota czy
wrzodami ukladu trawiennego. Ale nie bede sie upieral, ze byc moze i takie
jak te o ktorych piszesz moga wystapic i sam sobie to jeszcze dokladniej sprawdze.
Dla poparcia arumentacji wklejam link gdzie podane sa skutki uboczne mogace
pojawic sie u niektorych osob podczas zazywnia tlenku magnezu jako suplementu:
http://www.drugs.com/sfx/magnesium-oxide-side-effects.html
> Jeśli chodzi o różnice na erytrocytach... Jeśli we krwi były różnice, w
> ślinie były, w erytrocytach nie było to przypuszczałbym że jest różnica
> charakterystyczna dla sposobu metabolizmu Mg (albo Ca, albo obu) przez
> erytrocyty. Może one są uprzywilejowane w dostępie do Mg? W sumie
> musiałbym przeczytać najpierw, co zrobię jak będę miał chwilę i dostęp.
metabolizm magnezu jest nadal do konca niepoznany i badania trwaja.
> BTW chyba ten mleczan nie jest najlepszy, ten artykuł to kolejny w
> którym się pokazuje że inne sole są lepsze.
Na tej stronie co podalem poprzednio, sa zamieszczone badania sugerujace, ze
chyba najlepszym suplementem sa cytryniany.
> Masz racje, ze wlasciwie MgO2 to prawie to samo dla organizmu co Mg(0H)2:)
>
> Byc moze mozna Ci rowniez przyznac racje z tymi *morderczymi* dla zoladka
> wlasciwosciami MgO2 przy dluzszym stosowaniu, tym niemniej kazdy lek ,
> suplement syntetyczny a nawet powszechnie uwazane za *bezpieczne* dla
> organizmu ludzkiego preparaty ziolowe, moga wywolywac rozne sklutki uboczne
> u poszczegolnych osob, zwlaszcza przy dlugoterminowym stosowaniu.
oczywiscie w tekscie byla mowa o Mg0 - doprawdy nie wiem dlaczego popelnilem
ten lapsus:))
> Możesz spytać o coś z wapniem (magnez i wapń), ewentualnie uzupełniać
> sobie wapń samodzielnie, bo magnez i wapń to konkurenci.
A jak to właśnie jest z tym magnezem i wapniem? Pewne źródła podają, żeby
magnez przyjmować w innych porach niż wapń, bo to antagonisci i się
wypierają, utrudniając wzajemnie wchłanianie. Inne źródła, że magnez należy
przyjmować z wapniem w stosunku 1:2 i wtedy jest git. Nawet są takie
preparaty 2 w jednym. W co wierzyć?
Pozdrawiam
A.