czy w szpitalach maja obowiazek badac rowniez na obecnosc wirusa hiv?
bo bylem teraz w szpitalu neurologicznym na sobieskiego i tak sie
zastanowilem nad tym..kto ze mna lezy itp itd
dziekuje
a co Ci do tego na co choruja pacjenci obok? Dopoki nie sa to chorby, ktore
moga wplynac rowniez na Twoje zdrowie nic Ci do tego. Co by Ci dalo gdybys
wiedzial, ze pacjent na lozku obok ma HIVa? Zaczalbys go traktowac jak cpuna
albo homo?
I jeszcze jedno, nie mamy w Polsce wspolnego systemu adresowego dla
wszystkich miast, takze jak piszesz ulice to PISZ MIASTO! Usenet nie jest
wlasnoscia warszawiakow!
--
pozdrawiam
medevacs
> I jeszcze jedno, nie mamy w Polsce wspolnego systemu adresowego dla
> wszystkich miast, takze jak piszesz ulice to PISZ MIASTO! Usenet nie jest
> wlasnoscia warszawiakow!
Chodzi mi o szpital w Warszawie.
PRZECZYTAJ WCZESNIEJSZA ODPOWIEDZ.
POZDRAWIAM
HALINA
To, że powinni badać, to jedna sprawa. (nie tylko na HIV, ale HBs,
HCV)
A to, że nie powinno Cię interesować, czy chory obok Ciebie ma
wirusa HIV, to druga sprawa.
Uważam, że lekarze przyjmujący pacjentów do szpitala powinni takie
badania wykonać. Jestem jak najbardziej za. Ale informacja ta
przecież musi pozostać tajemnicą lekarską. Inaczej sobie tego nie
wyobrażam.
P.S. Pozdrawiam wszystkich warszawiaków :))) Jak można nie wiedzieć,
gdzie jest ul.Sobieskiego???:)))
Pozdrawiam,
Maja
Tak mozna nie wiedziec, ze Warszawa nie ma monopolu ani na nazwe
"Sobieskiego" ani na usenet. Np. w Poznaniu jest osiedle Sobieskiego i
szpitala tam zadnego nie znajdziesz. Zaloze sie, ze w 50 innych miastach w
Polsce masz tez osiedla, ulice, place, ronda, rynki i aleje Sobieskiego przy
ktorych nie ma szpitala, a juz na pewno nie tego konkretnego. Pisanie samej
nazwy ulicy na grupie ogolnopolskiej jest przejawem typowego burackiego
warszawskiego myslenia: "ja jestem z wielkiego miasta, a wszystko inne to
wiocha i wszyscy powinni wiedziec, ze chodzi mi o Warszawe i gdzie jest
ulica X". Potem sie warszawiacy dziwia, ze poza ich miastem ich nikt nie
lubi.
--
pozdrawiam
medevacs
> "ja jestem z wielkiego miasta, a wszystko inne to wiocha i wszyscy powinni
> wiedziec, ze chodzi mi o Warszawe i gdzie jest ulica X". Potem sie
> warszawiacy dziwia, ze poza ich miastem ich nikt nie lubi.
>
Racja to samo zauważyłem.
pozdrawiam
tom
Jankes napisał(a):
> dzien dobry
>
> czy w szpitalach maja obowiazek badac rowniez na obecnosc wirusa hiv?
> bo bylem teraz w szpitalu neurologicznym na sobieskiego i tak sie
> zastanowilem nad tym..kto ze mna lezy itp itd
>
> dziekuje
To, że powinni badać, to jedna sprawa. (nie tylko na HIV, ale HBs,
HCV)
a czy to robia? pozdrawiam
Pozdrawiam,
Maja
Tak, mają taki obowiązek (przynajmniej jeśli chodzi o HIV).
Pozdrawiam,
Maja
>> a czy to robia? pozdrawiam
Tak, mają taki obowiązek (przynajmniej jeśli chodzi o HIV).
Pozdrawiam,
Maja
i to jest KONKRETNA odpowiedz,a czy w kazdym szpitalu tak jest? (wybacz
jesli mecze)
Z tego, co wiem - TAK.
Pozdrawiam,
Maja
Pozdrawiam
Piotr
Z tego, co wiem - TAK.
Pozdrawiam,
Maja
dziekuje za wszystko,tak myslalem ale wolalem spytac pozdrawam
A czy wariata lub narkomana przyjętego do szpitala przy ul. Sobieskiego
(w W-wie oczywiście) też muszą pytać?
--
animka
No to bylaby kompletna glupota jesli weryfikacja pacjentow zalezy od ich
widzi mi sie .
Przykro mi, Piotrze, ale nikt nie informuje pacjenta "świeżo"
przyjętego do szpitala, na co ma pobieraną "na wejściu" krew.
Badanie na obecność wirusa HIV jest rutyną. Jeśli chodzi o HBs i
HCV, nie jest to rutyna. Ale jeżeli lekarz widzi potrzebę wykonania
takiego badania, to zleca pielęgniarkom, a te pobierają. I tyle.
A już jeśli w planie jest jakiś zabieg, to pacjent nawet nie wie,
jaką masę badań krwi mu robią. A MUSZĄ zrobić na obecność HIV.
I nie pytają o zgodę. Pytają o zgodę na przeprowadzenie zabiegu.
Pacjent musi wyrazić zgodę na zabiegi operacyjne i badania inwazyjne,
jak również na samo przyjęcie do szpitala.
To tyle w skrócie.
Pozdrawiam,
Maja
> I jeszcze jedno, nie mamy w Polsce wspolnego systemu adresowego dla
> wszystkich miast, takze jak piszesz ulice to PISZ MIASTO! Usenet nie jest
> wlasnoscia warszawiakow!
zdaje sie, ze pytano ogolnie o szpitale, co sie tak uparles z tym miastem?
I nie musi go informować, dopóki nie wykonuje testu na HIV.
> Badanie na obecność wirusa HIV jest rutyną.
Kompletna bzdura.
Jeśli chodzi o HBs i
> HCV, nie jest to rutyna.
Temu już bliżej do rutyny niż badaniu na HIV. No i tutaj osobna zgoda
pacjenta nie jest potrzebna.
Ale jeżeli lekarz widzi potrzebę wykonania
> takiego badania, to zleca pielęgniarkom, a te pobierają. I tyle.
Pod warunkiem, że wcześniej uzyska zgodę pacjenta na TO KONKRETNE
BADANIE. Wszystkie pozostałe badania krwi może robić bez specjalnie
wyrażonej zgody.
> A już jeśli w planie jest jakiś zabieg, to pacjent nawet nie wie,
> jaką masę badań krwi mu robią. A MUSZĄ zrobić na obecność HIV.
Nie muszą i nie robią.
> I nie pytają o zgodę. Pytają o zgodę na przeprowadzenie zabiegu.
> Pacjent musi wyrazić zgodę na zabiegi operacyjne i badania inwazyjne,
> jak również na samo przyjęcie do szpitala.
Owszem, pacjent musi wyrazić zgodę między innymi na wszystkie te
czynności, które wymieniłaś. Dotyczy to także pacjenta szpitala
psychiatrycznego. Odstępstwa od tej reguły istnieją i są opisane w
odpowiednich przepisach.
Na koniec pozwalam sobie zacytować obowiązujące w Polsce zasady dot.
testów na HIV:
Stanowisko przyjęte w 1992 r. przez Zespół ds. AIDS Naczelnej Rady
Lekarskiej o treści następującej:
“1. Lekarz przeprowadzający czynności diagnostyczne służące rozpoznaniu
choroby nie ma obowiązku uzyskiwania zgody pacjenta co do zakresu
wykonywanych badań ( w tym badań w kierunku zakażenia wirusem HIV ).
Lekarz ma obowiązek poinformowania pacjenta na jego wyraźne żądanie o
celu wykonywania badań diagnostycznych ( w tym w kierunku rozpoznania
zakażenia HIV );
2.W każdym innym przypadku na wykonywanie testów wykrywających zakażenie
HIV należy uzyskać zgodę pacjenta;
3. Nie wolno uzależniać jakichkolwiek badań i zabiegów lekarskich od
uprzedniego wykonania i wyników tych testów. Nie dotyczy to sytuacji
opisanej w punkcie1”.
Pozdrawiam
Piotr
Opierasz się na faktach "opisanych w odpowiednich przepisach", a nie
na rzeczywistości.
Przed zabiegiem chirurgicznym w większości przypadków jest to
rutyną.
A np. na oddziale leczenia uzależnień również.
> Jeśli chodzi o HBs i
> > HCV, nie jest to rutyna.
>
> Temu już bliżej do rutyny niż badaniu na HIV. No i tutaj osobna zgoda
> pacjenta nie jest potrzebna.
Oczywiście, że zgoda nie jest potrzebna. Samo badanie często bywa
przeprowadzane, ale nie rutynowo. Rutynowe jest zazwyczaj pytanie "czy
był/a pan/i szczepiona przeciwko żółtaczce".
> Ale jeżeli lekarz widzi potrzebę wykonania
> > takiego badania, to zleca pielęgniarkom, a te pobierają. I tyle.
>
> Pod warunkiem, że wcześniej uzyska zgodę pacjenta na TO KONKRETNE
> BADANIE.
W rzeczywistości bywa różnie. Zazwyczaj pacjent przed zabiegiem nie
jest informowany na co ma pobieraną krew.
> Wszystkie pozostałe badania krwi może robić bez specjalnie
> wyrażonej zgody.
>
> > A już jeśli w planie jest jakiś zabieg, to pacjent nawet nie wie,
> > jaką masę badań krwi mu robią. A MUSZĄ zrobić na obecność HIV.
>
> Nie muszą i nie robią.
W większości przypadków robią. I powinni - dla dobra,
bezpieczeństwa i zdrowia pacjenta.
> > I nie pytają o zgodę. Pytają o zgodę na przeprowadzenie zabiegu.
> > Pacjent musi wyrazić zgodę na zabiegi operacyjne i badania inwazyjne,
> > jak również na samo przyjęcie do szpitala.
>
> Owszem, pacjent musi wyrazić zgodę między innymi na wszystkie te
> czynności, które wymieniłaś. Dotyczy to także pacjenta szpitala
> psychiatrycznego. Odstępstwa od tej reguły istnieją i są opisane w
> odpowiednich przepisach.
>
> Na koniec pozwalam sobie zacytować obowiązujące w Polsce zasady dot.
> testów na HIV:
>
> Stanowisko przyjęte w 1992 r. przez Zespół ds. AIDS Naczelnej Rady
> Lekarskiej o treści następującej:
MAMY ROK 2006.
> "1. Lekarz przeprowadzający czynności diagnostyczne służące rozpoznaniu
> choroby
Nie jest napisane jakiej choroby, prawda?
Dotyczy to więc praktycznie każdego przypadku. Wielu pacjentów w tym
właśnie celu - w celu diagnostyki służącej do rozpoznania choroby
i jej leczenia - znajduje się w szpitalu.
> nie ma obowiązku uzyskiwania zgody pacjenta co do zakresu
> wykonywanych badań ( w tym badań w kierunku zakażenia wirusem HIV ).
> Lekarz ma obowiązek poinformowania pacjenta na jego wyraźne żądanie o
> celu wykonywania badań diagnostycznych ( w tym w kierunku rozpoznania
> zakażenia HIV );
Nic innego nie twierdziłam . Jeśli pacjent pyta - lekarz ma
obowiązek odpowiedzieć.
Ale lekarz nie ma obowiązku uzyskania zgody pacjenta na
przeprowadzenie badania w kierunku obecności wirusa HIV.
> 2.W każdym innym przypadku na wykonywanie testów wykrywających zakażenie
> HIV należy uzyskać zgodę pacjenta;
No to znaczy, że szpitale się do tego nie stosują.
> 3. Nie wolno uzależniać jakichkolwiek badań i zabiegów lekarskich od
> uprzedniego wykonania i wyników tych testów. Nie dotyczy to sytuacji
> opisanej w punkcie1".
No i znowu niezgodność, jeśli chodzi o rzeczywistość.
W rzeczywistości jest tak - oczywiście, że lekarze nie mają prawa
uzależniać badań i zabiegów lekarskich od wyników tych testów
(chyba, że zabiegi stanowiłyby zagrożenie dla życia pacjenta, ale
to jest przecież oczywiste i nie dotyczy tylko tych przypadków).
Natomiast badania inwazyjne, a w szczególności zabiegi chirurgiczne
zazwyczaj są poprzedzone badaniem na obecność wirusa HIV.
Najwyraźniej więc zasady z 1992 albo uległy zmianie, albo nie są do
końca przestrzegane.
Wszystko co opisałam, nie jest wyssane z palca.Taka jest
rzeczywistość. A rzeczywistość jest w szpitalach i w życiu, a nie
na papierku.
Pozdrawiam,
Maja
Pozdrawiam,
Maja
Z tego wszystkiego, aż dwa razy Cię pozdrowiłam.:)
PS. I już mi się nie chce gadać o chorobach i szpitalach!
Pozdrawiam,
Maja
Po drugie, sama przyznałaś, że ja opieram się na prawie, a Ty na
rzeczywistości. Jeśli tak jest, to nie pisz, że lekarze przed planowym
zabiegiem mają OBOWIĄZEK badać pacjenta na HIV. Podobnie zresztą nie
mają obowiązku badać pacjenta na HCV i HBs, a to, że domagają się
szczepień wynika z dbałości zarówno o dobro pacjenta, jak i ich własne.
Przy okazji trzeba jednak zaznaczyć, że nie można od takich
badań/szczepień uzależniać wykonania zabiegu.
Pozdrawiam
Piotr
W Warszawie przed wykonaniem zabiegu przeważnie takie badanie się
wykonuje.
> Co do oddziałów leczenia
> uzależnień - tam może mieć zastosowanie punkt 1. cytowanych zasad.
Jak najbardziej.
> Po drugie, sama przyznałaś, że ja opieram się na prawie, a Ty na
> rzeczywistości. Jeśli tak jest, to nie pisz, że lekarze przed planowym
> zabiegiem mają OBOWIĄZEK badać pacjenta na HIV.
Powinni. Dla dobra pacjenta. I przeważnie badają.
> Podobnie zresztą nie
> mają obowiązku badać pacjenta na HCV i HBs,
Nie, obowiązku nie mają.
>a to, że domagają się
> szczepień wynika z dbałości zarówno o dobro pacjenta, jak i ich własne.
A twierdziłam inaczej? Cały czas chodzi o dobro pacjenta.
> Przy okazji trzeba jednak zaznaczyć, że nie można od takich
> badań/szczepień uzależniać wykonania zabiegu.
I nikt nie uzależnia, tylko ostrzega.
Zresztą osoba odpowiedzialna powinna być zawsze zaszczepiona.
Wszyscy chodzimy przecież chociażby do stomatologa, gdzie również
istnieje zagrożenie zakażeniem.
> Pozdrawiam
> Piotr
Pozdrawiam,
Maja
nie rozsmieszaj mnie, po pierwsze facet nie napisal tej nazwy, ktora teraz
wymieniasz, a po drugie zaloze sie, ze 90% lekarzy zapytanych o ten instytut
bedzie krecic glowa. Poza tym mi chodzi o zasade, bo w usenecie warszawiacy
nagminnie nie pisza nazwy miasta tylko sama ulice czy osiedle zakladajac, ze
wszyscy wiedza o co chodzi. Przez takie zachowania, ktore moim zdaniem
nalezy tepic, utatlo sie nawet okreslenie DC na Warszawe, czyli default
city - miasto domyslne - jesli nie ma nazwy miasta to znaczy, ze chodzi o
Warszawe.
--
pozdrawiam
medevacs
poniewaz w tym przypadku miasto nie mialo zbytnio znaczenia, podobnie z
reszta jak informacja o tym, ze byl w jakims konkretnym szpitalu gdziestam.
Niemniej jednak nastepnym razem bedzie pytac o ten konkretny szpital i znowu
nie poda miasta i nikt mu nie odpowie bo nie bedzie wiadomo o jakie miasto w
ogole chodzi. Trzeba go za wczasu nauczyc, ze cala Polska to nie Warszawa.
--
pozdrawiam
medevacs
a niby po co przed operacja robic badania na HIV? Po to zeby jak sie okaze,
ze ma HIV to nie warto go operac bo i tak umrze szybciej niz inni? Po to
zeby... nie wiem... chirudzy byli ostrozniejsi i sie sami nie zacieli przy
operacji? To znaczy co, ze przy zwyklych pacjentach sa mniej ostrozni, a
przy zarazonym HIV bardziej? Ja tu nie widzie zadnego powodu dla ktorego
trzeba badac pacjenta na obecnosc HIV. Chyba, ze obecnosc HIV nakazuje przed
czy po operacji podawac pacjentowi specjalne leki majace podniesc odpornosc
jego organizmu czy cos w tym stylu to rozumiem. Ale robienie badania na HIV
ot tak po prostu to bzdura, bo badanie kosztuje, a nic nie slyszalem na
temat programu badan przesiewowych na HIV.
--
pozdrawiam
medevacs
Nie miałam takiego zamiaru. Chciałam Cię jedynie wyciszyć:)))))))))
> po pierwsze facet nie napisal tej nazwy, ktora teraz
> wymieniasz,
Po pierwsze, i po drugie, i po trzecie, człowiek chciał uzyskać
informacje na temat badań na obecność wirusa HIV.
A Ty wyskoczyłeś jak jakiś frustrato-furiat z tą Warszawą. NTG.
> a po drugie zaloze sie, ze 90% lekarzy zapytanych o ten instytut
> bedzie krecic glowa.
Będzie potakiwać głową, już jeśli. Każdy lekarz z prawdziwego
zdarzenia wie, gdzie ten Instytut się znajduje. A co dopiero neurolog
czy psychiatra.
> Poza tym mi chodzi o zasade, bo w usenecie warszawiacy
> nagminnie nie pisza nazwy miasta tylko sama ulice czy osiedle zakladajac, ze
> wszyscy wiedza o co chodzi. Przez takie zachowania, ktore moim zdaniem
> nalezy tepic, utatlo sie nawet okreslenie DC na Warszawe, czyli default
> city - miasto domyslne - jesli nie ma nazwy miasta to znaczy, ze chodzi o
> Warszawe.
I bardzo dobrze. Niech się Polacy uczą trochę o stolicy,
przynajmniej z usenetu:)))
Ale poważnie, nie spotkałam się jeszcze z tym, o czym mówisz. A
już jeśli chodzi o ten wątek, to miasto naprawdę nie miało
większego znaczenia.
A tak na marginesie, to Ci z Krakowa są gorsi. Zapewne Ty jesteś z
Krakowa, skoro Warszawa tak Cię "mierzi".;))
Pozdrawiam,
Maja
Tylko i wyłącznie dla bezpieczeństwa pacjenta, zadzioro. :))
Może się okazać, że w danym momencie operacja będzie stanowiła
zagrożenie dla zdrowia lub życia pacjenta. Wiesz chyba, co powoduje
ten wirus
> Po to zeby jak sie okaze,
> ze ma HIV to nie warto go operac bo i tak umrze szybciej niz inni? Po to
> zeby... nie wiem... chirudzy byli ostrozniejsi i sie sami nie zacieli przy
> operacji? To znaczy co, ze przy zwyklych pacjentach sa mniej ostrozni, a
> przy zarazonym HIV bardziej?
To co wypisujesz to istna paranoja! Ty czasem myślisz logicznie?
Wszystkie badania przed operacją wykonuje się dla dobra i
bezpieczeństwa pacjenta.
>Ja tu nie widzie zadnego powodu dla ktorego
> trzeba badac pacjenta na obecnosc HIV.
Ty nie musisz widzieć.
> Chyba, ze obecnosc HIV nakazuje przed
> czy po operacji podawac pacjentowi specjalne leki majace podniesc odpornosc
> jego organizmu czy cos w tym stylu to rozumiem.
Czyli potwierdzasz to, o czym mówiłam.:) Dla bezpieczeństwa
pacjenta!!!
>Ale robienie badania na HIV
> ot tak po prostu to bzdura, bo badanie kosztuje, a nic nie slyszalem na
> temat programu badan przesiewowych na HIV.
A kto robi "ot tak po prostu"?
"Ot tak po prostu" to sobie możesz sam zrobić.
Natomiast w celach diagnostycznych lub przed zabiegiem takie badanie
się wykonuje. I dzięki Bogu.
PS. A byłeś w tej kawiarni na Mokotowskiej, wiesz, tam koło tego
optyka. Super szarlotkę mają, że nie wspomnę o Irish Coffe.
Polecam.:) Tylko już się nie dąsaj, to powiem Ci gdzie ta
Mokotowska:)))
Pozdrawiam,
Maja
> A tak na marginesie, to Ci z Krakowa są gorsi. Zapewne Ty jesteś z
> Krakowa, skoro Warszawa tak Cię "mierzi".;))
Mała pomyłka. Ty jesteś z Poznania, nieprawdaż??? :)
Pozdrawiam,
Maja
> Wszystkie badania przed operacją wykonuje się dla dobra i
> bezpieczeństwa pacjenta.
Takie badania przed zabiegami jak na obecnosc antygeny HBs, HCv czy wirusa
HIV z reguly sa wykonywane, jesli juz, bo nie ma takiego obowiazku, tylko
dla bezpieczenstwa badajacego = wykonujacego zabieg. Podobnie jak np
zakladanie rekawic czy ubioru ochronnego - ma to na celu ochrone lekarza/
pielegniarki/ diagnosty, a dopiero pozniej pacjenta.
Pozdrawiam
--
Wirgo
(Mam gugla i nie zawaham się go użyć.)
Nie przejmuj sie tak ,bo smieszny jestes :)) ciesze sie jest taka Maja ktora
ma cierpliwosc do takich dziwnych ludzi :)
moze pracuje w sluzbie zdrowia nie wiem:)
Muszę Cię zmartwić ( lub pocieszyć, nie wiem), iż badania przed
zabiegami przeprowadzane są dla bezpieczeństwa pacjenta.
Rękawice, ubiór ochronny, środki odkażające również w pierwszej
kolejności stosowane są ze względu na bezpieczenstwo pacjenta. Tak
samo jednorazowe igły i odkażone narzędzia do zabiegów
operacyjnych.
Dopiero w drugiej kolejności rękawice służą jako ochrona
lekarza/pielęgniarki.
Najważniejszy ZAWSZE jest pacjent. (Chociaż w tym kraju wszystko
możliwe ...)
Pozdrawiam,
Maja
Szczerze, to mnie ten wątek już wykańcza, ale i rozbawia:))
A na pracę w służbie zdrowia się nie nadaję. Za wrażliwa ze mnie
istota.:(
Pozdrawiam,
Maja
Szczerze, to mnie ten wątek już wykańcza, ale i rozbawia:))
A na pracę w służbie zdrowia się nie nadaję. Za wrażliwa ze mnie
istota.:(
Pozdrawiam,
Maja
o tak ten watek potrafil zmeczyc :) ale..dzisiaj hiv jest zjawiskiem nie
tylko lokatorow dworca centralnego wiec ewidencje pacjentow musi szpital
robic! i dlatego pytalem nie ze strachu bo ja wiem jak sie mozna zakazic.
ja tez sie nadaje :) pozdrawiam
aha - oczywiscie Dworca Centralnego w Warszawie ;)
Powinni też macać jadra młodym chłopcom i piersi starszym paniom i
przynajmniej raz do roku wsadzać wszystkim palec w 4 litery
I przycinać nosy tym którzy ta to zasługują
- to już moja prywatna opinia reszta to zalecenia WHO ;)
> A to, że nie powinno Cię interesować, czy chory obok Ciebie ma
> wirusa HIV, to druga sprawa.
> Uważam, że lekarze przyjmujący pacjentów do szpitala powinni takie
> badania wykonać. Jestem jak najbardziej za. Ale informacja ta
> przecież musi pozostać tajemnicą lekarską. Inaczej sobie tego nie
> wyobrażam.
>
> P.S. Pozdrawiam wszystkich warszawiaków :))) Jak można nie wiedzieć,
> gdzie jest ul.Sobieskiego???:)))
pozdrawiam prowincje
aandrzej
>
> Pozdrawiam,
> Maja
>
Z tego co wiem, w PL nie ma żadnego obowiązku badania kogokolwiek na HIV, a
nawet jest zabronione zmuszanie kogokolwiek do wykonywania takich badań (dlatego
np. badania można wykonać anonimowo i wyniki odebrać na hasło). Tak jest wg
prawa, więc nie ma co naskakiwać na szpital, lekarzy itp. Bo wiem również, że
oni bardzo chętnie by wiedzieli, kogo badają i komu wykonują zabiegi, a przy
obecnym stanie prawnym tylko od woli pacjenta zależy, czy się przyzna, że jest
nosicielem, czy nie (jeśli oczywiście nie leczy się akurat na AIDS, tylko np.
idzie na wyrwanie zęba albo wycięcie migdałków).
Pozdrawiam,
Ewa
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
W szpitalach robią takie badania przed zabiegami lub w celach
diagnostycznych dla dobra i bezpieczeństwa pacjenta. Prześledź cały
wątek.
Pozdrawiam,
Maja
> W szpitalach robią takie badania przed zabiegami lub w celach
> diagnostycznych dla dobra i bezpieczeństwa pacjenta. Prześledź cały
> wątek.
Nie wiem, czemu taki pacjent miałby się czuć bezpiecznie przez to:P. I
robią, ale nie zawsze, a obowiązku nie ma (o to też chodzi w tym wątku ztcw)
pzdr.
R*
Ponieważ dla nosiciela wirusa HIV lub chorego taki zabieg, na
przykład, może stanowić zagrożenie zdrowia lub życia (jeżeli
wiesz, co robi ten wirus i/lub na czym polega ta choroba).
Pozdrawiam,
Maja
> Ponieważ dla nosiciela wirusa HIV lub chorego taki zabieg, na
> przykład, może stanowić zagrożenie zdrowia lub życia (jeżeli
> wiesz, co robi ten wirus i/lub na czym polega ta choroba).
I co wtedy- nie przeprowadzą go mimo że będzie to konieczne? Poza tym
nie wszystkie zabiegi stanowią realne ryzyko i dlatego nie ma obowiązku.
Natomiast na temat HIV i AIDS raczej mam większą wiedzę niż Ty;)
pzdr.
R*
Ja wiem, jak jest w rzeczywistości. Ale nie mam zamiaru nic Ci
udowadniać. Bo to, jak widzę, prowadzi donikąd i nie ma większego
sensu. Żyj sobie ze swoją, jakże błędną, świadomością i
wiedzą.:)
Pozdrawiam,
Maja
> Ja wiem, jak jest w rzeczywistości. Ale nie mam zamiaru nic Ci
> udowadniać. Bo to, jak widzę, prowadzi donikąd i nie ma większego
> sensu. Żyj sobie ze swoją, jakże błędną, świadomością i
> wiedzą.:)
Wybacz, ale sporo czasu spędzam w szpitalach (bynajmniej nie jako
pacjentka)i wiem jak to wygląda;). EOT z mojej strony.
pzdr.
R*
No to widocznie bardzo różnie się dzieje w szpitalach w naszym
kraju, ponieważ ja również wiem jak to wygląda (od strony
lekarskiej).
Co szpital to inna historia ;) Aż strach ...
EOT 2u2
Pozdrawiam,
Maja
To znaczy, że w każdym szpitalu w naszym kraju panują inne normy i
zwyczaje.
Niestety ja również wiem, jak to wygląda w rzeczywistości (od
strony lekarskiej).
Wygląda na to, że co szpital to inna norma i inny zwyczaj ;) Aż
No to widocznie bardzo różnie się dzieje w szpitalach w naszym
kraju, ponieważ ja również wiem jak to wygląda (od strony
lekarskiej).
Co szpital to inna historia ;) Aż strach ...
EOT 2u2
Pozdrawiam,
Maja
No to widocznie bardzo różnie się dzieje w szpitalach w naszym
No to widocznie bardzo różnie się dzieje w szpitalach w naszym
No to widocznie bardzo różnie się dzieje w szpitalach w naszym
To znaczy, że w każdym szpitalu w naszym kraju panują inne normy i
zwyczaje.
Niestety ja również wiem, jak to wygląda w rzeczywistości (od
strony lekarskiej).
Wygląda na to, że co szpital to inna norma i inny zwyczaj ;) Aż