--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Ma sie tak jak picie w szczawnicy do szczania w piwnicy. No moze jedynie
zakazenie drog moczowych u kobiet bakteriami jelitowymi przy braku higieny.
--
Pozdrawiam Norbert :-)
Niestety nie jedynie. Bakterie kałowe mogą wywołać wiele chorób.
Dziewczyna może nie chorować, ale być nosicielem np. żółtaczki.
Znam przypadek, kiedy po jednym numerze facet się zaraził od
dziewczyny żółtaczką. Trochę wysoka cena jak za chwilę
przyjemności hehe.
Są sposoby na uniknięcie zarażenia: lewatywa z płynu
antybakteryjnego lub po prostu wody z mydłem. Do tego prezerwatywa -
są specjalne analne (pogrubione).
Inny rodzaj zagrożeń - mechaniczne. Jeśli dziewczyna nie jest
stworzona do takiej miłości (w waszym przypadku chyba jest inaczej),
może nastąpić uszkodzenie zwieracza, mówiąc kolokwialnie
"rozdarcie". To samo może się przydarzyć także "wytrenowanej"
zawodniczce, jeśli seks będzie zbyt brutalny, zbyt intensywny.
Kolejne zagrożenie to obtarcia. Pupa nie jest wilogotna jak
łechtaczka, dlatego wskazane są wszlekie kremy nawilżające, oliwka,
a najlepiej lybrykant (np. żel nawilżający). W aptece można kupić
bezbarwny i bezwonny za 15 zł. Przydaje się też przy tradycyjnym
stosunku :)
Zoltaczka to objaw, a zarazil to sie pewnie WZW B. Normalnie tez sie mozna
zarazic wiec czy analny czy taki... Ale ryzyko zakazenia HIV jest ewidentnie
wieksze, latwiej dochodzi do uszkodzen sluzowki odbytu.
--
Pozdrawiam Norbert :-)
"Norbert" <admiral...@wieszcozrobic.gazeta.pl> wrote in message
news:e67f2n$p0k$1...@inews.gazeta.pl...
Oddaj ją jakiemuś pedałkowi ;-)
--
Kaja
Hehe. Myślę, że wspomniana dziewczyna traktuje anal jako formę
antykoncepcji. Dla niej jest to podwójna korzyść: zadowolony partner
i brak ryzyka zajścia w ciążę. Gadanie o przyjemności może być
prawdziwe, ale nie musi. Jestem zwolennikiem teorii, że to co służy
do wydalania, nie służy do przyjmowania :)
W życiu bym tego nie zrobił bez gumy więc ja nie mam prawa się czymś zarazić, w
ogóle to mnie to nie kręci,
jak to możliwe, że gość zaraził się żółtaczką przez penisa ? raczej on musiał
lizać jej odbyt - tak mi się przynajmniej wydaje,
nie strzeliłeś bo ja zawsze stosuje gume więc tu o ciąże nie chodzi,
Strzeliłem ślepakiem, dobrze, bo strzelałem bez gumy ;)
To była tylko hipoteza. Ale, to, że się zabezpieczasz nie oznacza,
że jej to wystarcza. Wiele dziewczyn czuje irracjonalny lęk przed
zajściem w ciążę. Każą partnerom zakładać gumę nawet jeśli
biorą pigułki a mimo tego wciąż się boją i po stosunku biegną do
apteki po testy ciążowe. Tak to już jest. Dlatego sądzę, że
część kobiet stosuje anal bo jest "bezpieczny" a przez to pozwala im
w czasie stosunku skupić się na zabawie, nie myśleć o ryzyku. Co
nie zmienia faktu, że Twoja partnerka może zwyczajnie lubić anal.
Tylko pozazdrościć urozmaicenia :)
> Hehe. Myślę, że wspomniana dziewczyna traktuje anal jako formę
> antykoncepcji. Dla niej jest to podwójna korzyść: zadowolony partner
> i brak ryzyka zajścia w ciążę.
Jeśli partner ma odchyłki, to pewnie będzie mu wszystko jedno czy robi
to z dziewczyną, czy z chłopakiem.
> Gadanie o przyjemności może być
> prawdziwe, ale nie musi. Jestem zwolennikiem teorii, że to co służy
> do wydalania, nie służy do przyjmowania :)
No właśnie.
--
Kaja
Juz pisalem ze nie zoltaczka. A jak sadzisz jak mozna sie wirusem HIV
zarazic przez penisa??
--
Pozdrawiam Norbert :-)
to w ogóle nie chodzi o ciąże tylko o przyjemność mojej "narzeczonej", mamy po
23 i 21 lat, jesteśmy ze soba już 1,5 roku i ciąży się nie boimy, za ciąże nikt
nas z domu nie wyrzuci bo nie jesteśmy dziećmi /
podsumowująć temat:
- ja przez anal nie mogę się niczym zarazić bo stosuje prezerwatywe,
- moja ukochana może mieć przez anal na starość najwyżej lużny zwieracz i może
jej z niego wypadac kał, czy tak ?
Jesteś przeciwniczką seksu analnego, ok. Ale nie wyzywaj od razu
heteroseksualnych dziewczyn i facetów, którzy to lubią, od
"odmieńców". Taki "odchył" o kilka centymetrów za pozwoleniem
obojga partnerów nie oznacza z definicji ciągot homoseksualnych.
> > Gadanie o przyjemności może być
> > prawdziwe, ale nie musi. Jestem zwolennikiem teorii, że to co służy
> > do wydalania, nie służy do przyjmowania :)
Tak twierdzą Chińczycy, którzy mają swoją filozofię i medycynę.
IMO, anal to mniej kwestia medyczna ale bardziej kulturowa, obyczajowa
i zależy od podejścia do ciała.
Pozdrawiam,
P.P.
tak.
tak.
Daj sobie spokój, robią Cię w balona. Wszystko jest OK, nic nie będzie
wypadać, chyba, żeby wypadało, bo tak miało być... Stosować trzeba tylko
delikatny żel i jak Wam pasuje to na zdrowie... A tu niektórzy do psychiatry
proszę, kompleksy leczyć...
Juanitos
> - moja ukochana może mieć przez anal na starość najwyżej lużny
> zwieracz i może jej z niego wypadac kał, czy tak ?
>
Przejdź się do supermarketu i zobacz ile istnieje typów pieluch dla
dorosłych. Myślisz, że wszyscy, którzy muszą ich używać, w młodości
bawili się w anal? Nawet jeśli w młodości waliłeś z Visów do
hitlerowców i nie znałeś słowa "anal" to i tak na stare lata możesz
mieć luźny zwieracz. Niestety, tak bywa.
--
"Jak wprowadzimy godzinę policyjną, dzieci wreszcie poczują,
że ktoś się o nie troszczy."
Przewodniczący gminnej komisji oświaty AD 2006
Robert Pyzel r p y z e l @ g a z e t a . p l (usuń BezSpamu z adresu)
Ty homofobie paskudny! ;-)
Zupełnie nie jestes Europejczyk i postep[owy!:-)
--
Pozdrawiam
P47 (kałach)
>> Moja dziewczyna ma 20 lat i najbardziej ją podnieca sex analny. Jak
>> sex analny ma się do zdrowia, czy może jej się coś stać ?
>> p.s. kocham ją więc nie bede jej zabraniał czegoś co lubi
>
> Oddaj ją jakiemuś pedałkowi ;-)
>
głupszego komentarza na całym usenecie juz dawno nie widziałem a czytuje
sporo...
--
Pozdrawia... Budzik ; #GG: 565516 ; www.rowery.rejtravel.pl
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
Imieniny należy obchodzić - jeżeli nie własne - to szerokim łukiem.
> Jeśli partner ma odchyłki, to pewnie będzie mu wszystko jedno czy robi
> to z dziewczyną, czy z chłopakiem.
Zdziwiłoby Cię ile normalnych ludzi ma tego typu odchyłki (lubi seks
analny) - jak to ujęłaś. Ból jest taki, że nie ma wiarygodnych statystyk.
A moim zdaniem seks analny (heteroseksualny) jest jaknajbardziej normalny -
gdy obie strony lubią - rzecz jasna.
--
_/_/_/_/_/
_/ zenobiusz (kropka) furman (małpa) vp (kropka) pl
_/_/_/
_/ http://zenobiusz-furman.webpark.pl
"doc. Zenobiusz Furman" wrote:
> Zdziwiłoby Cię ile normalnych ludzi ma tego typu odchyłki (lubi seks analny)
> - jak to ujęłaś.
Docent z logika to tak nie zabardzo jestes za pan brat.
"Normalny" znaczy normalny. Nie pol normalny, nie troche normalny, ale 100%
normalny, czyli bez odchylek. Jak ktos ma odchylki od normalnosci to znaczy
tylko jedno - jest NIE normalny.
Ból jest taki, że nie ma wiarygodnych statystyk.
Przekonales sie na wlasnej odbytnicy?
> A moim zdaniem seks analny (heteroseksualny) jest jaknajbardziej normalny
> -gdy obie strony lubią - rzecz jasna.
Ty chyba jestes nie normalny.
Normalny seks to jest taki jaki zaplanowala natura. Zgodnie z prawem natury
seks jest droga do podtrzymania gatunku. Gdyby normalne bylo wtykanie czlonka w
odbytnice to od takiego seksu rodzilo by sie potomstwo. O ile mi wiadomo to
jeszcze nikomu nie udalo sie zajsc w ciaze w wyniku stosunku analnego. Zgodnie
z prawem natury dbytnica jest do wydzielania odchodow a nie do seksu.
> "Normalny" znaczy normalny. Nie pol normalny, nie troche normalny, ale
100%
> normalny, czyli bez odchylek. Jak ktos ma odchylki od normalnosci to
znaczy
> tylko jedno - jest NIE normalny.
Dobre;-)
Pozdrawiam,
Akulka
> Ty chyba jestes nie normalny.
> Normalny seks to jest taki jaki zaplanowala natura. Zgodnie z prawem
> natury seks jest droga do podtrzymania gatunku. Gdyby normalne bylo
> wtykanie czlonka w odbytnice to od takiego seksu rodzilo by sie
> potomstwo. O ile mi wiadomo to jeszcze nikomu nie udalo sie zajsc w
> ciaze w wyniku stosunku analnego. Zgodnie z prawem natury dbytnica
> jest do wydzielania odchodow a nie do seksu.
>
czyli ze oralny to tez raczej dla odmienców?
--
Pozdrawia... Budzik ; #GG: 565516 ; www.rowery.rejtravel.pl
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
"Życie ma to do siebie, że nie można go powtórzyć."
Zbigniew Trzaskowski
> Normalny seks to jest taki jaki zaplanowala natura. Zgodnie z
> prawem natury seks jest droga do podtrzymania gatunku.
To co Ty sobie wobrażasz jako naturę, a to co naprawdę robią w naturze
zwierzątka to dwie różne historie. Pozostające w takiej proporcji jak
dobranocka do dramatów Szekspira.
Trolle mieszkają na drzewie czy w jaskini?
Zgodnie z prawem natury
> seks jest droga do podtrzymania gatunku.
Bzykasz się tylko po to by zrobić dzieciaka? O ile w ogóle
bzykasz...
Gdyby normalne bylo wtykanie czlonka w
> odbytnice to od takiego seksu rodzilo by sie potomstwo. O ile mi wiadomo to
> jeszcze nikomu nie udalo sie zajsc w ciaze w wyniku stosunku analnego. Zgodnie
> z prawem natury dbytnica jest do wydzielania odchodow a nie do seksu.
Hitler tworzył koncepcje narodowego socjalizmu w oparciu o "prawo
natury". Pewnie twój idol.
Zgadza się. Jeśli ktoś twierdzi, że właściwie jest tylko to co
wymyśliła natura, powinien być konsekwentny i przyzwalać np. na
kanibalizm, pedofilię czy kazirodztwo. W końcu chodzi o przetrwanie
gatunku ;)
> Ty chyba jestes nie normalny.
A Ty jak widzę uczyłeś(aś) biologii w przyklasztornej szkole, a o
rozmnażaniu i naturze wiesz jeszcze mniej niż matka przełożona.
> Normalny seks to jest taki jaki zaplanowala natura. Zgodnie z prawem natury
> seks jest droga do podtrzymania gatunku. Gdyby normalne bylo wtykanie czlonka w
> odbytnice to od takiego seksu rodzilo by sie potomstwo. O ile mi wiadomo to
> jeszcze nikomu nie udalo sie zajsc w ciaze w wyniku stosunku analnego. Zgodnie
> z prawem natury dbytnica jest do wydzielania odchodow a nie do seksu.
Proponuję zajrzeć do książek (tylko tych od biologii, a nie tych od Ojca
Rydzyka), poczytać trochę artykułów na temat zachowań seksualnych zwierząt
i ludzi, a potem włączyć się do dyskusji i nie zwracaj się per ty
nienormalny.
Może mała podpowiedź. Podstawową rzeczą o którą chodzi w seksie - z punktu
widzenia jednostki (a nie GATUNKU) - jest to iż jest on przyjemny i tylko
to jednostkę obchodzi. Potomstwo jest rzeczą drugoplanową (wręcz uboczną),
której zwierzęta nie są świadome, a nawet i ludzie nie rzadko nie są tego
świadomi. Tak więc przyjemnośc w połączeniu z instynktem... Proponuję
poczytać...
> Docent z logika to tak nie zabardzo jestes za pan brat.
> "Normalny" znaczy normalny. Nie pol normalny, nie troche normalny, ale 100%
> normalny, czyli bez odchylek. Jak ktos ma odchylki od normalnosci to znaczy
> tylko jedno - jest NIE normalny.
> Ty chyba jestes nie normalny.
> Normalny seks to jest taki jaki zaplanowala natura. Zgodnie z prawem natury
> seks jest droga do podtrzymania gatunku. Gdyby normalne bylo wtykanie czlonka w
> odbytnice to od takiego seksu rodzilo by sie potomstwo. O ile mi wiadomo to
> jeszcze nikomu nie udalo sie zajsc w ciaze w wyniku stosunku analnego. Zgodnie
> z prawem natury dbytnica jest do wydzielania odchodow a nie do seksu.
LOL!
Tylko pamiętaj - nie dawaj żonie do buzi, bo to nienormalne :P
--
*lolka* 1750880
www.bandyci.org
Szanowni respondenci. Zaczac nalezy od tego, ze natura nie poszla tak daleko
zeby czlowiek zabierajac sie za te "robote" nie zaczynal od myslenia "no,
czas napompowac moja partnerke bo ojczyzna potrzebuje wiecej miesa
armatniego".
Watpic nalezy ze dajac nam czlonki i pochwy nadrzednym celem natury bylo
zapewnienie nam przyjemnosci. To ze seks jest przyjemny jest jedyna
przyczyna ze ciagle jeszcze istniejemy. Na przyklad: ustami mozna jesc, ale
mozna tez wymiotowac. Pozwole sobie stwierdzic, ze gdyby nasze odczucia przy
jedzeniu byly takie jak przy wymiotowaniu po ciezkim ochlaju, to
najprawdopodobniej nie bylo by nas tutaj zeby dyskutowac.:-)
Postarajcie sie rozroznic 2 zupelnie rowne sprawy. Jedna sprawa to w jakim
celu natura dala ludziom organy seksualne. Druga sprawa, to gdzie i
dlaczego jakis Janek czy Miecio lubi wtykac swojego czlonka, lub w ktora
dziurke i co jakas Zuzanna czy inna Joleczka lubi miec wtykane :-).
Sumujac: jak lubisz w pupe,do buzi,w oczodol czy tez w w kazde niemozliwe do
przewidzenia miejsce, to z punktu widzenia natury jestes nienormalny/a.
Przebacz Mato Naturo wszystkim dewiantom! Gdyby nie zachowania inne,
niż te, które służą przeżyciu, przetrwaniu gatunku,
siedzielibyśmy teraz w jakini, malując zwierzątka na ścianie
zamiast siedzieć przed kompem pijąc drina.
Z tym oczodołem ciekawa sprawa. Muszę spróbować :)
> Postarajcie sie rozroznic 2 zupelnie rowne sprawy. Jedna sprawa to w jakim
> celu natura dala ludziom organy seksualne. Druga sprawa, to gdzie i
> dlaczego jakis Janek czy Miecio lubi wtykac swojego czlonka, lub w ktora
> dziurke i co jakas Zuzanna czy inna Joleczka lubi miec wtykane :-).
> Sumujac: jak lubisz w pupe,do buzi,w oczodol czy tez w w kazde niemozliwe do
> przewidzenia miejsce, to z punktu widzenia natury jestes nienormalny/a.
W rozumowaniu popełniasz jeden podstawowy błąd. Twoja klasyfikacja, co jest
normalne a co nie, opiera się jedynie na widzeniu natury z poziomu
przetrwania gatunku. Musisz patrzeć na wszystko z punktu widzenia jednostki
i jej zachowania, bo to jednostki tworzą większe grupy.
Poza tym wszystko w środowisku znajduje się w stanie równowagi. A procent
ludzi lubiących seks analny jest zbyt duży, żeby uznać to za patologię, czy
wybryk natury... To nie jest mutacja, deformacja czy choroba genetyczna...
Wiesz tego typu argumenty obalali francuscy wolnomyśliciele w czasach
Oświecenia. Marquiz D.A.F. de Sade obalał w swoich pismach setki
argumentów o "naturalności" i "Naturze". Polecam to na początek, potem
może dogonisz stopniowo XX wiek, ale nie śpiesz się wszystko w swoim czasie.
A jak już dogonisz XX wiek, to poczytaj np:
,,U niższych ssaków popęd seksualny pojawia się okresowo i
podporządkowany jest całkowicie procesom rozmnażania się. Do kopulacji
może dojść jedynie wtedy, gdy może dojść do zapłodnienia. W pozostałych
okresach samica zachowuje się obojętnie seksualnie i nie dopuszcza do
siebie samca.(...)
U wyższych ssaków popęd seksualny u samic istnieje zawsze. Jednakże w
okresie zdolności do rozmnażania się jego siła wzrasta, a więc również
wykazuje on pewien związek z procesami rozmnażania.
U ludzi seks daleko wykracza poza zjawiska rozmnażania się i
zachowania gatunku.(...)'' Kazimierz Imieliński 'Seksuologia Społeczna'
pozdr,
T
--
"Przyjacielu, lepiej nas dobrze wypieprz zamiast prawić nam kazania.
Nawrócić nas nie zdołasz..." Marquis Donatien Alphonse François de Sade
Zakładając, że za podniecenie, orgazm itd odpowiedzialny jest w większej
mierze mózg to, to by było całkiem "naturalne", żeby probować przez
oczodół przebić się do sedna ; )))
Hehe.. no tak, 90 proc. doznań powstaje wyłącznie w mózgu, nic
dziwnego, że to najbardziej seksowny organ. :) A może by tak
spróbować przez ucho...
No wiesz jeśli "organ" zmieści ci się przez ucho, to czemu nie? ; ]
Ale sumie byłem egocentrykiem; w końcu kobiety reagują znacznie słabiej
od mężczyzn na bodźce wizualne, więc nie będę się upierać przy oku.
Jeśli lubisz zapach towarzyszący smażeniu frytek... A może lepszy
olej słonecznikowy lub sojowy, ma dużo witamin :)
Wybacz panie pacjent, ale ja pytam się na serio. Jeżeli możnaby zastąpić
oleje w aptekach tańszymi naturalnymi, to czemu nie skorzystać?