Mam tachikardię już jakoś od lutego 2004 roku. Co prawda przez jakieś 6-7 mieś
nie brałem Beta Lock Zock 50 ponieważ kardiolog po tym jak wykryli u mnie
zespół wazowagalny (mieszany) stwierdził, że latem mogę zrobić sobie przerwę
i sprawdzimy jak się czuję...
Także nie brałem :-)
No ale 17-go marca tego roku byłem u kardiologa, okazało się że dalej mam
tachikardię, także mam brać 1/2 betalocka 1x dziennie.
[Problem]:
Od wczoraj 10.04.2005 r. serce bije mi jakoś asynchronicznie, znaczy się ja to
tak odbieram ponieważ jedna półkula na moje oko laika bije normalnie a druga
strasznie szybko.
[Opis]:
Owy problem jest strasznie drażniący, ogólnie pomijam już fakt, że mnie boli
w okolicy serca (ukłucia i pieczenie), no ale ta _asynchroniczna_ praca komór
jakoś mnie dołuje.
[Pytanie]:
Normalnym jest w tachikardi, że kompry "walą jak dzikie"? (tak jakoś
asynchronicznie).
Pozdrawiam.
--
### Damian Kołkowski (dEiMoS) ## http://kolkowski.no-ip.org/ ###
# echo teb.cv-ba.vxfjbxybx.anvznq | rot13 | rev | sed s/\\./@/ #
Przepraszam za orta w temacie ;-) W ogóle, to miało być komór :-)