Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Uwaga chirurg-naczyniowiec Olejczyk Michał Katowice ul. Graniczna.

162 views
Skip to first unread message

Endriu

unread,
Nov 7, 2017, 3:15:47 PM11/7/17
to
Jak w temacie.

Mojej małżonce w kwietniu najechanow wózkiem na zakupy z biedronki na nogę. Powstałą rana która nie chciała sie zagoić. Czekaliśmy ze dwa miechy smarując różnymi maścidłami, a rana zamiast maleć zaczęła sie powiększać i mocno boleć. Podejrzenie padło na jakies sprawy żylno krążeniowe. Pojechałem do szpitala ssp 5 św barbara w Sosnowcu i dam dowiedziałem się, że najlepszym specjalistą od tego typu ran będzie chirurg naczyniowiec. 

Niestety w całym Sosnowcu chirurg naczyniowiec jes JEDEN, więc kolejka do niego jest na 2019 r. Postanowiłem więc udać się do jakiegoś zastepczego w Katowicach, ale już nie na NFZ. I tak niestety trafiłliśmy na w/w Olejczyka Michała:

https://www.znanylekarz.pl/michal-olejczyk/chirurg-naczyniowy-chirurg-angiochirurg/sosnowiec

... przyjmującego na żelaznej w Katowicach. Ma tam swoją kanciapę, ale bez żadnych przyrządów tylko USG. Zrobił USG z jakimś tam pomocnikiem, wziął 200 PLN, kazał łykać:

Vessel_Du
https://www.doz.pl/leki/p338-Vessel_Due_F ....

... i kazał moczyć tą ranę w WODZIE Z MYDLINAMI.

Za tą wskazówkę chciałbym mu najlepiej obić ryj bo na to zasługuje (ale się powstrzymam ze względu na prawo i konsekwencje takiego czynu panujące w naszym kraju), bo jak na chirurga naczyniowca to trochę poszedł po bandzie. Przez tą diagnozę rany w wodzie z mydłem rana tylko przez parę miesięcy się powiększyła zrobił sie gigantyczny strup, przez którego moja małżonka praktycznie nie może chodzić bo noga strasznie napuchła.

Nie wiem wydaje mi się, że jest bardzo doświadczony lekarz i doskonale wie co trzeba zrobić w takich przypadkach (teraz to ja też już wiem, bo pojechaliśmy do następnych placówek), ale przez tego palanta moja małżonka strasznie cierpi do dzisiaj (choć sytację mamy juz opanowaną).

Piszę tego posta więc koleżanki i koledzy ku przestrodzę, żeby mieć to na uwadze co to za jegomość. Nie jedźcie do tego lekarza i znajdcie innego.

--
Pozdrawiam
Endriu

Animka

unread,
Nov 7, 2017, 6:13:30 PM11/7/17
to
W dniu 2017-11-07 o 21:15, Endriu pisze:
Może żona ma jakieś zakażenie. Trzeba było iść do szpitala na oddział
ratunkowy.
Poza tym pewnie pomoże jej maść Detreomycyna-na receptę (z
antybiotykiem). Rana goi się bez strupa.
Mnie różne typy w marketach też najeżdząją (ale buty z tyłu) i niszczą
je. Ostatnio pilnuję tego i wrazie czego zaczynam sie wydzierać bo już
nie panuje nad sobą. Nie będą mi jakieś menele czy pijane panie
niszczyły juz butów.

--
animka

Stokrotka

unread,
Nov 8, 2017, 10:38:18 AM11/8/17
to
Taka recenzja lepsza niż na jakimś portalu z ocenami tego czy innego
doktora, bo tu się tego praktycznie nie da wykasować, a opinie na www giną.
Wystarczy wpisać w google imię i nazwisko medyka i i tą opinię google
znajdzie.

Co do gojenia się ran to problem starszy od ludzkości,
więc medycyna alternatywna ma wiele do powiedzenia,
ale polecić niczego nie polecę.

A co do całości, to mam wrażenie, może niesłuszne,
że żałujesz, że twojej żony nikt nie kroi,
by te naczynia jakoś wyprostować.
Możesz nie mieć racji:
pierwsza zasada pacjenta - NIE DAĆ SIĘ POKROIĆ.

Nie rowijam tematu, bo wydaje mi się to oczywiste.

--
(tekst bez: ó, ch, rz i -ii)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. ( ortografia . pev . pl )

szczepan bialek

unread,
Nov 8, 2017, 12:06:18 PM11/8/17
to
 
Użytkownik "Endriu" <p...@interia.pl> napisał w wiadomości news:ott49i$nm5$1...@usenet.news.interia.pl...
 
... przyjmującego na żelaznej w Katowicach. Ma tam swoją kanciapę, ale bez żadnych przyrządów tylko USG. Zrobił USG z jakimś tam pomocnikiem, wziął 200 PLN, kazał łykać:

Vessel_Du
https://www.doz.pl/leki/p338-Vessel_Due_F ....

... i kazał moczyć tą ranę w WODZIE Z MYDLINAMI.

Za tą wskazówkę chciałbym mu najlepiej obić ryj bo na to zasługuje (ale się powstrzymam ze względu na prawo i konsekwencje takiego czynu panujące w naszym kraju), bo jak na chirurga naczyniowca to trochę poszedł po bandzie. Przez tą diagnozę rany w wodzie z mydłem rana tylko przez parę miesięcy się powiększyła zrobił sie gigantyczny strup, przez którego moja małżonka praktycznie nie może chodzić bo noga strasznie napuchła.
<50 lat temu kolega opowiadal o przypadku ze rana po amputacji nogi nie chciala sie zagoic.
<Sprowadzili taksuwka z Katowic (za grube pieniadze) dwu profesorow. Ci kazali moczyc kikut w mydlinach z szarego mydla. Pomoglo natychmiast.
<Jakiego mydla uzywalas?
S*

Endriu

unread,
Nov 9, 2017, 9:39:36 AM11/9/17
to
> Może żona ma jakieś zakażenie.

Żonka niestety nabawiłą sie jakiegoś zapalenia limfatycznego, i jest posiadaczką jakiś lekkich zatorów żylnych w nogach. Dowiedziałem sie o tym przez pejsbooka od Pani chirurg naczyniowiec Doktor Magdy Maj z Poznania, której wysłałem fotki nogi:

https://www.facebook.com/drmajpodochirurgia/
http://tiny.pl/glxz7

... a ta w 10 sekund podała co jest mojej żonie. Jak żona pogooglowałą co jej jest poszukała jakiejś prywatnej kliniki z dobrymi opiniami:

http://insieme.com.pl/

.... a tam dr. Gronka z chirurhiczną dokładnością ogarnął temat zapodając wręcz chirurgiczną listę superskutecznych lekarstw, które super działają. Nie wiem ale z tego co wyczytałem to ten Olejczyk mógł być /jest może i nawet ordynatorem wss5 w świętej Barbarze w Sosnowcu (gdzie jest chyba jednym naczyniowcem na cały Sosnowiec - choć jak sprawdałem na liście specjalistów tegoz szpitala to nie ma nikogo takiego o nazwisku Olejczyk):

Doktor Olejczyk wraca do szpitala św. Barbary w Sosnowcu
http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35063,3129246.html

https://www.facebook.com/michal.olejczyk

Trudno powiedzieć, a nie chce mi się drążyć tematu. Nie wiem, sam się leczyłem w św barbarze na kręgosłup i polecam ten szpital  (szczególnie jeżeli chodzi o neurochirurgów), ale jeżeli chodzi o tą diagnoze i to mydło, to liść mu sie należy. Jak o tym mydle usłyszeli ci porządni chirurdzy co ich wymieniłem, to sie za głowę złapali. 

--
Pozdrawiam
Endriu

Endriu

unread,
Nov 9, 2017, 9:57:22 AM11/9/17
to
> Co do gojenia się ran to problem starszy od ludzkości,
> więc medycyna alternatywna ma wiele do powiedzenia,
> ale polecić niczego nie polecę.

Ta woda z mydłem od razu wydała mi się podejrzana. Sam miałem jakieś dwa
lata temu problemy z pękającymi paluchami w rękach. Wyleczyłem się
naturalnie (przedewszystkim prak cynku i witamin) stosując kombinację:

1) Maść cynkowa Sudocrem
2) Maść z wit A+E:

LINOMAG BOBO Krem A+E 50ml
https://aptekamirowska.pl/linomag-bobo-krem-a-e-50ml.html


3) Maść ochronną z wit A:
MAŚĆ OCHRONNA Z WITAMINĄ A
http://nieidealniezidealnizowana.blogspot.com/2015/07/masc-ochronna-z-witamina-zastowowanie.html

4) Preparat w sprayu - nanotechnologia:

Lavylites Lavyl 32 50 ml
https://www.ceneo.pl/43481402

Gdy próbowałem zgodnie z zaleceniami załyszenia z internetu moczyć w wodzie
z wywarem z siemieniem lnianym, tylko sobie pogarszałem - tak samo było u
małżonki.

--
Pzodrawiam
Endriu

Endriu

unread,
Nov 9, 2017, 10:08:21 AM11/9/17
to

> Gdy próbowałem zgodnie z zaleceniami załyszenia z internetu moczyć w
> wodzie
> z wywarem z siemieniem lnianym, tylko sobie pogarszałem - tak samo było u
> małżonki.

Gdy stosowaliśmy tą kombinację co mi wyleczyła palce na żylaczkowe nogi
małżonki z raną to niestety nie dało to rezultatu. Tzn witaminki owszem
pomagały, ale nie na tyle, żeby wyleczyć ranę. Gdy żonka odstawiłą
witaminki, następowało znacznie pogarszanie.

Leczenie tej rany teraz w dużej mierze jest skuteczne na skutek podawania
opatrunków i leków ze srebrem.

--
Pozdrawiam
Endriu

Endriu

unread,
Nov 9, 2017, 10:12:00 AM11/9/17
to

<50 lat temu kolega opowiadal o przypadku ze rana po amputacji nogi nie
chciala sie zagoic.

Nie wiem, to chyba raczej nie ja zapodawałem coś takiego, bo nie znam
nikogo kto by miał amputowaną nogę na skutek ran, to skąd bym miał wiedziec
coś o leczeniu czegoś takiego ....
Daj linki to się odniosę ....

--
Pozdraiwam
Endriu

Endriu

unread,
Nov 9, 2017, 10:42:51 AM11/9/17
to

Do tego jeszcze dorzycałem wita A i E doustnie:

Witamina A + E 30 kapsułek
https://www.ceneo.pl/14361753

--
Pozdrawiam
Endriu

szczepan bialek

unread,
Nov 9, 2017, 12:12:30 PM11/9/17
to

Użytkownik "Endriu" <p...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:ou1r80$da2$1...@usenet.news.interia.pl...
Pytalem jakiego mydla i jak uzywales.
Bo mydlo ma byc potasowe a nie sodowe.
Wpisz "szare mydlo leczy rany" i masz tysiac linkow. Pierwszy z brzegu to:
http://medico.seomex.pl/kapiele-w-szarym-mydle-i-krochmalu/
S*


Animka

unread,
Nov 9, 2017, 1:14:19 PM11/9/17
to
W dniu 2017-11-09 o 15:39, Endriu pisze:
Napisz skargę do Ministerstwa zdrowia. Ja bym tak zrobiła. Do NFZ to nie
ma co się skarżyć, wiadomo...
Napisałeś na grupie, ale musisz przecież zalatwić coś konkretnego. Twoja
żona cierpi.


--
animka

Endriu

unread,
Nov 9, 2017, 1:51:03 PM11/9/17
to

> Pytalem jakiego mydla i jak uzywales.
> Bo mydlo ma byc potasowe a nie sodowe.
> Wpisz "szare mydlo leczy rany" i masz tysiac linkow. Pierwszy z brzegu to:
> http://medico.seomex.pl/kapiele-w-szarym-mydle-i-krochmalu/

Ci chirurdzy naczyniowcy w pierwszych słowach mówili "Nie wolno tego typu
rany broń Boże moczyć w żadnej wodzie, a tym bardziej z jakimś mydłem". Żona
z parę razy po tej wizycie u tego Olejczyka próbowała moczyć ale się
pogarszało przy dużej bolesności, więc to zarzuciliśmy zjadając to Vessel
duo - i mając na uwadze, że raczej czołowy naczyniowiec w województwie ma
taką wiedzę - nie spodziewaliśmy sie, że następni mogą wiedzieć coś więcej.
Przóbowaliśmy innych opisanych sposobów ale dalej było źle i się pogarszało.
Później próbowaliśmy załatwiać jakąś wizyte domową, bo zrobiło się zimno,
noga napuchła, nie szło nogi wsadzić w buta, i baliśmy sie to przemrozić.
Ale na NFZ nikt nie chciał ruszyć dupy (prywatnie czy państwowo). Później
natrafiłem na tą chirurg z pejsbuka z dobrą diagnozą i już jakoś poszło ....

--
Pozdrawiam
Endriu

Endriu

unread,
Nov 9, 2017, 1:56:31 PM11/9/17
to

> Napisz skargę do Ministerstwa zdrowia. Ja bym tak zrobiła. Do NFZ to nie
> ma co się skarżyć, wiadomo...
> Napisałeś na grupie, ale musisz przecież zalatwić coś konkretnego. Twoja
> żona cierpi.

Piszę żeby przestrzec innych żeby wiedzieli czego się spodziewać .... Mam
gdzies urzędową walkę z lekarzami - walka z wiatrakami. Być może i ten
Olejczyk umie leczyć, może sie jednorazowo nie przyłożył, i my akurat
mieliśmy pecha. Piszę jak było na wszelki wypadek przedewszystkim dla ludzi,
żeby wiedzieli. Taka jakaś pierdolona zasada rządzi w tym kraju - pacjencie
lecz się sam. Trzeba się na wzajem edukować i wspierać, bo z tymi lejkarzami
czasami idzie ciężko.

--
Pozdrawiam
Endriu

Endriu

unread,
Nov 9, 2017, 2:03:02 PM11/9/17
to

> Leczenie tej rany teraz w dużej mierze jest skuteczne na skutek podawania
> opatrunków i leków ze srebrem.

Słyszałem, że jeżeli chodzi o tego typu schorzenia "zepsutej krwi" najlepsza jest hirudoterpia:

Hirudoteapia
http://www.pijawkibielsko.pl/leczeniepijawkami.html

Jan Zbigniew hrabia Potocki i Jerzy Zięba - fragment rozmowy, 3 minuty
https://www.youtube.com/watch?v=DCa3uXEOuPw

.... ale jak żona słyszy słowo "pijawki" to jest cała przerażona i mówi żebym się puknął w czoło.

--
Pozdrawiam
Endriu

Animka

unread,
Nov 9, 2017, 2:49:51 PM11/9/17
to
W dniu 2017-11-09 o 19:56, Endriu pisze:
To jak teraz Twoja żona się czuje? Czy rana się zagoiła?

--
animka

Endriu

unread,
Nov 10, 2017, 6:35:54 AM11/10/17
to
> To jak teraz Twoja żona się czuje? Czy rana się zagoiła?

Wspomniany "dobry" chirurg poczyścił ranę ze strópów, i kładziemy na to leki (jest tego cały zestaw). To będzie goiło sie długo bo duże zepsutej limfy z tego wychodzi. Najlepiej na moje oko by było ściągnąc to wszystko hirudoterapią ale małżonka nie chce o tym słyszeć.

Z informacji z sieci słyszałem równiez o dobrym wpływie kasztanowca jeżeli chodzi o sprawy żylaczkowe:

Zioła na żylaki, #Ziołolecznictwo odc.5 #Kasztanowiec #OczarWirginijski
https://youtu.be/MXmZaNa22VU?list=PLV2CnbmEw-6zSFCec54KLoY4DkHMCp3x1

... ale troche boimy się kombinować coś na własną rękę, bo np. próbowaliśmy stosować wyciąg z żywokostu (taki olejowy środek) na tą ranę:

Leczy 100 chorób. Żywokost
https://www.youtube.com/watch?v=Y5XLTPc9cd0

 ... ale tylko pogorszyliśmy sobie stan rany, tak, że już boimy się stosować coś na własną rękę. Na razie idzie to ciężko. I nie ma jakiejś spektakularnej poprawy, niemniej po zaleceniach i czyszczeniu tego drugiego chirurga bolesność zmniejszyła sie o 50% więc jest dobrze.

Stosowaliśmy równiez maść z nagietka, bo też słyszeliśmy o dobrym działaniu jeżeli chodzi o sprawy żylaczkowe ale też szału to nie zrobiło:

Naturalny krem z nagietka ( pielęgnuje skórę , przyśpiesza gojenie ran).
https://www.youtube.com/watch?v=d0Cj9HBT6Mg

--
Pozdrawiam
Endriu

Stokrotka

unread,
Nov 10, 2017, 10:59:40 AM11/10/17
to


>Zioła na żylaki, #Ziołolecznictwo odc.5 #Kasztanowiec
Zamiast kasztanowca ja bym wybrała diosminex,
to podobno ta istotna w kasztanowcu substancja.

Najsłynniejszymi pewnie parafarmaceutykami
na gojenie to zioła szwedzkie i aloes,
ale wcześniej poczytaj sobie o tym,
bo nie każda nie dla każdego.

Z diety, dobre podobno są te pokarmy
powodujące wzrost stężenia insuliny:
więc cukier, miody, ale to nie dla cukszyka.
Podobno też jarmuż i groh.

Animka

unread,
Nov 10, 2017, 11:21:02 AM11/10/17
to
W dniu 2017-11-10 o 12:35, Endriu pisze:
Te zioła i maści to raczej jak się rana zagoi.

--
animka

Endriu

unread,
Jan 14, 2018, 2:53:14 PM1/14/18
to
Ciąg dalszy opowiesci. Źle to wszystko idzie. Przyklejanie srebra aktywnego
(Atraumna AG) na noge niewiele daje. Noga coraz bardziej puchnie, coraz
więcej tabletek przeciwbólowych. Udaliśmy sie do następnego specjalisty z
Europejskiego Centrum Fleblologii w Katowicach.

Tam dosyć utytuowany doktor zalecił bandażowanie specjalistycznymi
bandażami. W wyniku ostrej dyskusji z tym doktorkiem również zalecono
zrobienie posiewu z rany. W poniedziałek wyniki posiewu. Lekarz przyjmujący
na SOR w św Barbarze podejrzewa gronkowca w ranie. Gdyby był gronkowiec to
nie można bandażować uciskowo.

--
Pozdrawiam
Endriu

Stokrotka

unread,
Jan 14, 2018, 3:20:19 PM1/14/18
to
Robiła kszywą cukszycową?
Podobno trudno gojące rany na nodze to typowy objaw cukszycy.

Endriu

unread,
Jan 14, 2018, 3:43:00 PM1/14/18
to
> Robiła kszywą cukszycową?
> Podobno trudno gojące rany na nodze to typowy objaw cukszycy.

To juz trzeci specjalista i żaden do tej pory małżonki nie wysłął na badania
krwi. Małżonka do tej pory nie miała problemów z cukrzycą.

--
Pozdrawiam
Endriu

Animka

unread,
Jan 14, 2018, 5:29:06 PM1/14/18
to
W dniu 2018-01-14 o 21:42, Endriu pisze:
> To juz trzeci specjalista i żaden do tej pory małżonki nie wysłął na
> badania krwi. Małżonka do tej pory nie miała problemów z cukrzycą.

Sam powinieneś pójść z żoną tam gdzie robia badania prywatnie, żeby
pobrali wymaz z rany i zbadali. To dużo nie kosztuje. Potem z wynikiem
badania iść do lekarza rodzinnego, żeby to przeczytał i dał skierowanie
do odpowiedniej "służby zdrowia".
Z rok już się z tym problemem bujacie zamiast zacząć od odpowiedniego
badania.


--
animka

Stokrotka

unread,
Jan 14, 2018, 10:28:20 PM1/14/18
to
To zrub prywatnie pszynajmniej zwykły cukier.
To tanie badanie.

Endriu

unread,
Jan 15, 2018, 7:42:07 AM1/15/18
to

> To zrub prywatnie pszynajmniej zwykły cukier.
> To tanie badanie.

To jest niesamowite, ale jeden dr nauk medycznych a drugi profesor, trzeci
dr nauk medycznych chirurg nie rozpoczęli od tego. Wymaz z SOR-u będzie
jutro.

--
Pozdrawiam
Endriu

Animka

unread,
Jan 15, 2018, 4:49:23 PM1/15/18
to
W dniu 2018-01-15 o 13:40, Endriu pisze:
Tam raczej wymazów nie robią, tylko kierują na prześwietlenia
(natychmiastowe, wynik za jakies 15 minut).

--
animka

Endriu

unread,
Jan 15, 2018, 4:52:20 PM1/15/18
to


> Tam raczej wymazów nie robią, tylko kierują na prześwietlenia
> (natychmiastowe, wynik za jakies 15 minut).

Dwóch z nich (jeden profesor i jeden doktor to chirurdzy naczyniowcy).
Trzeci to "zwykły" chirurg.

--
Pozdrawiam
Endriu

Endriu

unread,
Jan 15, 2018, 4:58:37 PM1/15/18
to

>Potem z wynikiem badania iść do lekarza rodzinnego, żeby to przeczytał i
>dał skierowanie do odpowiedniej "służby zdrowia".

Byłem u lekarza rodzinnego. Lekarz rodzinny też nie skierowął na badania
krwi, natomiast skierowano mnie od razu do chirurgów naczyniowców.

--
Pozdrawiam
Endriu

Animka

unread,
Jan 15, 2018, 5:33:49 PM1/15/18
to
W dniu 2018-01-15 o 22:58, Endriu pisze:
To idź jeszcze raz. Z wynikiem badania wymazu z tej rany.


--
animka

Animka

unread,
Jan 15, 2018, 5:35:06 PM1/15/18
to
W dniu 2018-01-15 o 22:52, Endriu pisze:
>
>
>> Tam raczej wymazów nie robią, tylko kierują na prześwietlenia
>> (natychmiastowe, wynik za jakies 15 minut).
>
> Dwóch z nich (jeden profesor i jeden doktor to chirurdzy naczyniowcy).
> Trzeci to "zwykły" chirurg.

Oni pobierali wymaz do zbadania?


--
animka

Endriu

unread,
Jan 21, 2018, 7:50:56 AM1/21/18
to

> Oni pobierali wymaz do zbadania?

Nie. Wymaz zrobiony na SOR w szpitalu. Małżonce zaapilkowano Cipropol
(antybiotyk) pod bakteryjki które były w ranie.

--
Pozdrawiam
Endriu

Animka

unread,
Jan 21, 2018, 1:11:10 PM1/21/18
to
W dniu 2018-01-21 o 13:50, Endriu pisze:
>
>> Oni pobierali wymaz do zbadania?
>
> Nie. Wymaz zrobiony na SOR w szpitalu. Małżonce zaapilkowano Cipropol
> (antybiotyk) pod bakteryjki które były w ranie.

Na wyniku badania pewnie było wyszczególnione jakie antybiotyki działają
na tę bakterię.
Jak się żona teraz czuje?




--
animka

Endriu

unread,
Jan 21, 2018, 1:50:04 PM1/21/18
to
> Na wyniku badania pewnie było wyszczególnione jakie antybiotyki działają
> na tę bakterię.
> Jak się żona teraz czuje?

Na początku antybiotyk działał powodując mocne mdłości, ale chwiliowo się
uspokoiło. Mieli równiez robić jakies dodatkowe badanie odnośnie rany ale
maszyna do tego badani była zepsuta. Będzie w nadchodzącym tygodniu.

--
Pozdrawiam
Endriu

Stokrotka

unread,
Jan 21, 2018, 3:42:46 PM1/21/18
to
Są jeszcze inne horoby powodujące , że rany nie goją się właściwie.
Ale nie wymienię, nie umiem.
Medyk powinien wylkuczyć.

Endriu11111111

unread,
May 11, 2018, 12:50:51 PM5/11/18
to
Po czteromiesięcznym leczeniu na NFZ na Ochojcu w Katowicach (przyszpitalna
poradnia) tydzień temu skierowano małżonkę do szpitala na oddział
dermatologii. Tam wreszcie zrobiono badania krwi (brak cukrzycy). Kurde
gdybym wiedział, że naczyniowcy kompletnie nie znają się na leczeniu ran od
razu pojechałbym na dermatologię. Podają teraz antybiotyk dożylnie i mają
zamiar pobrac tkankę do badania histopatologicznego. Cały czas kleimy na
ranę Atrauman i Mepilex. Najlepiej sprawdza sie róznież owijanie nogi taką
pianką:

https://medmess.pl/opatrunki/5722-rosidal-soft-opaska-wyscielajaca-z-pianki-poliuretanowej-rozne-rozmiary.html

... pod którą są te Atraumany i Mepilexy (noga wtedy nie puchnie).




--
Pozdrawiam
Endriu

Animka

unread,
May 12, 2018, 7:01:51 PM5/12/18
to
W dniu 2018-05-11 o 18:50, Endriu11111111 pisze:
> Po czteromiesięcznym leczeniu na NFZ na Ochojcu w Katowicach
> (przyszpitalna poradnia) tydzień temu skierowano małżonkę do szpitala
> na oddział dermatologii. Tam wreszcie zrobiono badania krwi (brak
> cukrzycy). Kurde gdybym wiedział, że naczyniowcy kompletnie nie znają
> się na leczeniu ran od razu pojechałbym na dermatologię. Podają teraz
> antybiotyk dożylnie i mają zamiar pobrac tkankę do badania
> histopatologicznego. Cały czas kleimy na ranę Atrauman i Mepilex.
> Najlepiej sprawdza sie róznież owijanie nogi taką pianką:
>
> https://medmess.pl/opatrunki/5722-rosidal-soft-opaska-wyscielajaca-z-pianki-poliuretanowej-rozne-rozmiary.html
>
>
> .... pod którą są te Atraumany i Mepilexy (noga wtedy nie puchnie).

Musiałam szukać po nazwie, bo FF nie wpuszcza na stronę w związku z tym,
że jakaś niebezpieczna (przechwytywanie danych).
Osobiście jakbym miała takie problemy to pojechałabym najpierw do
chirurga od ran a potem na dermatologię.
Mnie ze 4 lata temu po maści zapisanej przez dermatologa warchola w
prywatnej przychodni przyjmującego na NFZ po posmarowaniu swędzenia po
ugryzieniu przez muszkę zaczęła od tej maści wyciekać żółta maź i
zrobiła sie rana. Dalej swędziało.
Pojechałam do kliniki dermatologicznej i nawet o dziwo pani doktor od
razu mnie przyjęła. Zrobiono mi biopsję i jakiś głupi wynik im wyszedł,
bo przecież mnie ugryzła muszka Niesiołowskiego. Muszka "Krwawa mery".
Zawsze mnie te ścierwa gryzą tak mniej więcej 5-10 cm nad kostkami nóg.
Nie pamiętam dokładnego opisu, ale było napisane, że to jakieś
immumologiczne i od białka, więc to też może byc przyczyna, Nie wiem co
ta maść zawierała, bo zaraz ja wywaliłam i nie miałam juz sił dzwonić i
objeżdżać tamtego drematologa.
Pani dr (Krys ma na nazwisko) zapisała mi maść Bedicort G i jak mnie
jakaś krwawa mery ugryzie to zaraz smaruję to miejsce, żeby nie swędziało.
Nikogo kogo znam takie muszki nie gryzą, a nad moimi nogami się pastwią
i nie zdażę nawet zauważyć jak gryzie.
Ostatnio jakby dużo mniej tej plagi, bo poprzycinali topole o wysokości
10 piętrowych bloków, niektóre powycinali, no i wyeksmitowali sąsiada z
góry-żula, który podobno miał na loggi skład puszek po piwie.



--
animka

Endriu11111111

unread,
May 13, 2018, 6:08:04 AM5/13/18
to
> góry-żula, który podobno miał na loggi skład puszek po piwie.

Dzwiłem do Pana Haretskiego z Centrum Akademii Regeneracyjnej w Świebodzicach i on mówi, że główną przyczyną tego typu niegojacych się ran jest zaszlamowana wątroba:

Podstawy oczyszczania organizmu
http://www.medycynaludowa.com/pl/metodyka/podstawy_oczyszczania.html

... i trzeba by było naturalnymi spsosobami oczyścić wątrobę, żeby uzyskać dobe parametry krwi - wtedy rana powinna się zacząć goić. Niestety małżonka ufa bezgranicznie lekarzom z NFZ (ja ich nazywam "białe kitle") i nie chce słyszeć o żadnych niekonwenjonalnych metodach, a tym bardziej o jakimkolwiek oczyszczaniu wątroby. Pan Haretski mówi, że leczenie tego typu rany można również wspomóc poprzez moksoterapię (okadzanie dymem z Moksy - coś w ten deseń), ale małżonka nie wierzy kompletnie w naturoterapię i ufa bezgranicznie białym kitlom.

Przejebane, nie wiem jak to się zakończy. Od welflona wbijanego w rękę zrobiło się małżonce zapalenie żyły na ręcę (obandazowali jej to)  boję się żeby ten gronkowiec nie zrobił zakażenia ogólnego i małżonka się nie przekręciła. Nie wiem co robić i czy nie walczyć o to żeby przenieśli ją na oddział naczyń (jest obok dermatologi). Dzisiaj nic nie będzie się działo bo niedziela i nie ma lekarzy. Dopiero jakieś kroki w poniedziałek.


Masakra.

--
Pozdrawiam
Endriu

Animka

unread,
May 13, 2018, 8:45:28 AM5/13/18
to
W dniu 2018-05-13 o 12:08, Endriu11111111 pisze:
> nie wiem jak to się zakończy. Od welflona wbijanego w rękę zrobiło się
> małżonce zapalenie żyły na ręcę (obandazowali jej to) boję się żeby ten
> gronkowiec nie zrobił zakażenia ogólnego i małżonka się nie przekręciła.

Kompresu-woda z sodą oczyszczaną jej nie położyli?


--
animka

Endriu11111111

unread,
May 13, 2018, 10:32:52 AM5/13/18
to

>> nie wiem jak to się zakończy. Od welflona wbijanego w rękę zrobiło się
>> małżonce zapalenie żyły na ręcę (obandazowali jej to) boję się żeby ten
>> gronkowiec nie zrobił zakażenia ogólnego i małżonka się nie przekręciła.
>
> Kompresu-woda z sodą oczyszczaną jej nie położyli?

Nie. Zabandażowali.

--
Pozdrawiam
Endriu11111111

Animka

unread,
May 13, 2018, 4:43:38 PM5/13/18
to
W dniu 2018-05-13 o 16:32, Endriu11111111 pisze:
To idź tam szybko i sam jej przyłóz ten kompres, To działa.
Ja tez po weflonie w ręku (pielęgniarka mi źle załozyła) miałam jakieś
chrobotane i potem czerwona pręgę. Przyłozyła mi mocno cieknący gazilk,
a tu mroźna zima i tak pojechałam do domu. Pies ich gamiał tych warchołów.


--
animka

Endriu11111111

unread,
May 13, 2018, 5:10:12 PM5/13/18
to
> To idź tam szybko i sam jej przyłóz ten kompres, To działa.
> Ja tez po weflonie w ręku (pielęgniarka mi źle załozyła) miałam jakieś
> chrobotane i potem czerwona pręgę. Przyłozyła mi mocno cieknący gazilk,
> a tu mroźna zima i tak pojechałam do domu. Pies ich gamiał tych warchołów.

Ta medycyna na NFZ to na bardzo niskim poziomie jest. Z jeszcze jednym zielarzem którym gadałem, to wg niego na pierwszy rzut powinno iśc srebro kolidalne oraz jakaś mieszanka antybakteryjna z oregano + wkładki oczyszczające na stopy:

Gina Su plaster bambusowy (10 szt.)
http://tiny.pl/g8gh2

... ale niestety żona słucha tylko lekarzy i wszalakie moje sugestie całkowicie odrzuca. Ten NFZ to ma jakąś chyba siłę sugestii, nie wiem mam wrażenie, że żona jest  jakby zahipnotyzowana, i patrzy tylko na to co te dziady robią, a oni tak na prawdę to odwalają niezłą kaszanę. Tzn łądują w nią antybiotyki na tego gronkowca pod wymaz ale jakoś cholernie słabo to idzie. Dodatkowo jeszcze przyjeżdża jakiś kolo (nie zatrudniony w tym szpitalu tylko na jakąś zewnętrzną firmę) i walą jej po tej ranie jakąś falą uderzeniową z jakiegoś pistoleciku - cholernie bolesna sprawa. Podobno ma to pomóc - ale ja tego nie widzę ....

--
Pozdrawiam
Endriu11111111

Endriu11111111

unread,
May 18, 2018, 4:14:06 PM5/18/18
to

> ... ale niestety żona słucha tylko lekarzy i wszalakie moje sugestie
> całkowicie odrzuca. Ten NFZ to ma jakąś chyba siłę sugestii, nie wiem mam
> wrażenie, że żona jest jakby zahipnotyzowana, i patrzy tylko na to co te
> dziady robią,
> a oni tak na prawdę to odwalają niezłą kaszanę. Tzn łądują w nią
> antybiotyki na tego gronkowca pod wymaz ale jakoś cholernie słabo to
> idzie. Dodatkowo jeszcze przyjeżdża jakiś kolo (nie zatrudniony w tym
> szpitalu tylko na
> jakąś zewnętrzną firmę) i walą jej po tej ranie jakąś falą uderzeniową z
> jakiegoś pistoleciku - cholernie bolesna sprawa. Podobno ma to pomóc - ale
> ja tego nie widzę ....

Małżonka jest po tygodniowym pobycie w szpitalu. Dwa razy zapodano jej tą
fale uderzeniową. Nie wiadomo na razie czy to coś da bo efektów nie widać.
Profesorka powiedziała że po tej fali będzie miałą jakies lasery i
ultradźwięki (za parę miesięcy) jak "wykończymy dojeżdżeniowo" tą falę.
Generalnie nic się nie zmienia, poza tym, że bardzo pomogła zmiana
opatrunków z mepilex na granulex.

Są tańsze, i pod tym względem lepsze, że wymienia się je co trzy dni (nie
nasiąkają tak - bo są jakies takie "gumowe" i umożliwiają branie prysznicu
bez zmiany opatrunku).

Mam wrażenie, że gdyby wiedzieć o tych granulexach w kwietniu rok temu u
tego idioty Olejczyka to rana by się tak nie rozpierdoliła i się zagoiła,
bez wpierdzielenia się gronkowca. Pierdolony kutas ...

--
Pozdrawiam
Endriu11111111

Endriu11111111

unread,
May 23, 2018, 9:20:48 AM5/23/18
to
> Dwa razy zapodano jej tą fale uderzeniową.

Kurde jestem w szoku. Ta fala uderzeniowa działa. Dwa razy zabiegi byłu
bardzo bolesne, za trzecim razem małżonka czuła łaskotanie. Rana chyba się
goi - profesorka miała rację. Cholera złe opinie na necie czasami się nie
sprawdzają.

--
Pozdrawiam
Endriu

denat 'POPIS/EU

unread,
May 23, 2018, 11:58:24 AM5/23/18
to
no to właśnie jest nowum...
zostałeś wystrychnięty na dudka...
tak to teraz ma działać...
ss-wafen już przeszkolone...

P.S.
wiecie jak teraz szkolą młodych w liceach?
upierdalają jaszczurce ogon lub nogę i patrzą czy odrasta...

Endriu11111111

unread,
Aug 6, 2018, 3:45:36 PM8/6/18
to
> Kurde jestem w szoku. Ta fala uderzeniowa działa. Dwa razy zabiegi byłu
> bardzo bolesne, za trzecim razem małżonka czuła łaskotanie. Rana chyba się
> goi - profesorka miała rację. Cholera złe opinie na necie czasami się nie
> sprawdzają.

Ciąg dalszy leczenia. Z tą falą uderzeniową nawet dobrze szło, ale
ordynatorka szpitala co to ja pochwaliłem, w pewnym momencie zasugerowała
żeby okładać ranę taką żółtą mazią (jakaś taka wazelina medyczna) co to jak
małżonka była w szpitalu też jej to kładli na ranę (szczypiące, lekko
bolesne) ale później ze względu na szczypanie i ból odstawili . Okazało się,
że w tej maści bała lanolina która poparzyłą nogę i cała ta robota z tą falą
poszłą w pizdu i rana się rozcipupcyła na nowo. Znowu na powrót garść
tabletek przeciwbólowych codziennie.

Później minął miesiąc i wizyta w tym szpiatlu na owo. Teraz małżonka łyka
steryd Metypred (dostała to w szpitalu na wizycie dosyć dobrze działają i
wysuszają ranę). Dobre dizałanie ma również omywanie rany wywarem z
nagietka. Cały czas kleimy Mepilexy (teraz przy tych sterydach tak nie
cieknie z rany) i noga obandażowana Rosidalem Soft (zapobiega to
opuchliźnie).

--
Pozdrawiam
Endriu

Stokrotka

unread,
Aug 8, 2018, 7:52:54 AM8/8/18
to

> Dobre dizałanie ma również omywanie rany wywarem z
> nagietka.

Poczytaj o nawłoci , podobno też na trudno gojące się rany, ale nie
testowałam.

Endriu11111111

unread,
Nov 1, 2018, 2:27:31 PM11/1/18
to
> Później minął miesiąc i wizyta w tym szpiatlu na owo. Teraz małżonka łyka
> steryd Metypred (dostała to w szpitalu na wizycie dosyć dobrze działają i
> wysuszają ranę). Dobre dizałanie ma również omywanie rany wywarem z
> nagietka. Cały czas kleimy Mepilexy (teraz przy tych sterydach tak nie
> cieknie z rany) i noga obandażowana Rosidalem Soft (zapobiega to
> opuchliźnie).

Leczenia ciąg dalszy. Jakoś dwa miechy temu zmieniliśmy lekarza. Tzn
małżonka olała ten szpital skórny na Francuskiej w Katowicach po tym
poparzyła sobie nogę maścią z lanoliną, co to zasugerowała ta profesorka (ze
słabymi komentarzami). Stwierdziła, że ten szpital jest po prostu do dupy i
trzeba zmienić lekarza.

Natrafiliśmy na taką nową chirurg (chyba jakieś siły wyższe nam ją zesłały)
która idealnie wstrzeliła się z opatrunkami. Noga po półtorej roku
eksperymentów jak na króiku doświadczalnym i tonie leków przeciwbólowych
wreszcie zaczeła się goić.

--
Pozdrawiam
Endriu

Endriu11111111

unread,
Nov 1, 2018, 3:06:30 PM11/1/18
to
> Natrafiliśmy na taką nową chirurg (chyba jakieś siły wyższe nam ją
> zesłały) która idealnie wstrzeliła się z opatrunkami. Noga po półtorej
> roku eksperymentów jak na króiku doświadczalnym i tonie leków
> przeciwbólowych wreszcie zaczeła się goić.

Chcieliśmy się wspomóc komorą hiperbaryczną w Siemianowicach Śląskich. Tyle
pozytywnych opini się naczytaliśmy o tym ośrodku, że pokładaliśmy ogromne
nadziej w niej. Ale dostaliśmy jakby młotem przez łeb.

Długa historia.

Komora ta jest jakby wydzielonym w innym budynku obiektem (nie jest tam
gdzie szpital). Jest tam mało miejsca. Jak weszedłem do budynku pierwsze co
to uderza smród. Nie wiadomo z czego ten smród. Czy z ubrań które trzeba
przebierać do zabiegów, czy z chorych i ich ran, niemniej jak wchodzi się do
tego budynku czuć smród.

Wchodzi się do holu który jest jednocześnie rejestracją i poczekalnią
biorących udział w zabiegach. Miejsc siedzących jest mało, więc połowa ludzi
którzy są w budynku musi stać. Nam kazano przyjechać na 9:00 (na wizytę
kwalifikacyjną) a przyjęto nas 12:30 bo ciągle ktoś wpierdala się w kolejkę
(jacyś chorzy z transportów karetkowych) z takimi samymi ranami jak u mojej
żony natomiast różnica po między nimi a małżonką polegałą na tym, że ja ją
przywiozłem.

Połowa z tych z karetek to starsze osoby o których nikt nie dba czesto z nie
za bardzo schludnymi opatrunkami, czesto rany niezabezpieczone. Po prostu z
tych ran śmierdzi bo chirurdzy co to "leczą" tych pacjentów mają to
centralnie w dupie nie oczyszczają tych ran, to wszystko się kisi i
śmierdzi.

Przebieralnia dla tych którzy są przd zabiegami, to po prostu jak szatnia
dla piłkarzy. Zero intymności nie ma żadnych kabin ciasno chorzy jeden przy
drugim, jedna łazienka. Ci co są do rejestracji czesto jak ktoś otworzy
drzwi do przebieralni widzi przebierających się pacjentów z ich ranami i
gołymi dupami i opatrunkami i ranami. Zero intymniości, zero jakiś środków
zapobiegających rozprzestrzenianiu sie np. grponkowca, jeden przy drugim.

To wszystko jeszcze by może dało się przeżyć, ale teraz najlepsze.

Podczas wizyty kwalifikującej kwalifikował lekarz o .... specjalności
anestezjolog gdzie tam jakiś chirurg) z jakąś taką pigułą co ma chyba z 60
lat (lata świetnosci już dawno ma za sobą). Jak weszliśmy to weszedłem razem
z małżonką i przedstawiłem sytuację, że leczymy renę długo, że byliśmy już w
czterech placówkach, że wydajemy kupę kasy na specjalistyczne opatrunki
(70zeta za opatrunek dwa razy w tygodniu), że PRZEDEWSZYTSTKIM zależy nam na
tym tlenie i żeby BROŃ PANIE BOŻE nie odkrywać tych opatrunków, bo tatki
opatrunek po odkryciu nadaję sie do wyrzucenia. Po prpstu chcemy od nich
TYLKO tlenu i nic więcej (żadnej ingerencji w opatrunki).

Oczywiście pierdolony anestezjolog na to się nie zgodził bo procedury, i
mówi, że do rany oni w PROCEDURZE mają OBOWIĄZEK patrzeć co tydzień i ni
chuja nic się nie da zrobić bo taka jest PROCEDURA. Jak żona zapytała co mi
Pan przylepi jak wypieprzymy nasz drogi opatrunek, to on powiedział, że gazę
z bromem.

Mówię niemożliwe to jest. Ide gdzieś do jakiegoś kierownika wyższego rzędu,
bo przecież muszą mnie zrozumieć jak mają odrobinę empatii i rozsądku.
Poszedłem do biura całej tej placówki, opowiedziałem sytuację trzem pigułom
a te skierowały mnie do jakiegoś dyrektora do spraw leczenia.

Czekałem na niego z jakieś pół godziny, wreszczie przyszedł. Jak go tylko
zobaczyłem to od razu wiedziałem, że nic nie załatwię.

Opasły nieprzyjemny grubas, z złotą kętą na szyji (na dodatek z Jezuem
Chrystusem - też złotym). Od razu mi się skojarzył jako jakiś taki
nieprzyjemny typ coś w rodzaju tych wszystkich pierdolonych opasłych
pazernych na kasę ordynatorów co to bierze łąpówki za miejsce w kolejce, i
jest po to żeby ludziom mówić NIE.

Oczywiście popieprzyłem coś tam chwilę później zaczał mi wchodzić w zdanie,
po czym powiedziałm, że tatkie mają PROCEDURY i nic się nie da zrobić. Na
szczęście tak to jakoś zrobiłem, że jak mi coś tłumaczył to wyszedłem w jego
pół zdania i tak się wkurwił, że leciał za mną z pyskiem i słowami "to
niekulturalne tak wychodzić w pół zdania".

Dobrze tłustemu opasłemu chujowi poszło w pięty i wie, że skurwysyn za swoje
podejście powinien dostać w mordę, takjak Olejczyk.

Siły najwyższe chrońcie mnie przed oparzeniami i oparzeniówką Siemianowicką,
bo jakbym miał trafić pod skrzydłą tego tłustego opasłego palanta ze złotą
ketą z Chrystudem na szyi to chyba bym musiał zwątpić w silły opatrzności
jak biblijny Hiob ....

--
Pozdrawiam
Endriu

Endriu11111111

unread,
Nov 1, 2018, 3:24:52 PM11/1/18
to
> Natrafiliśmy na taką nową chirurg (chyba jakieś siły wyższe nam ją
> zesłały) która idealnie wstrzeliła się z opatrunkami. Noga po półtorej
> roku eksperymentów jak na króiku doświadczalnym i tonie leków
> przeciwbólowych wreszcie zaczeła się goić.

TFU, TFU odpukać ....

--
Pozdrawiam
Endriu

Animka

unread,
Nov 1, 2018, 6:08:45 PM11/1/18
to
W dniu 2018-11-01 o 21:06, Endriu11111111 pisze:
Nie chodźcie juz tam, do tego smrodu, bo jeszcze spesą Was pozarażają.
Może do trupiarni trafiliście i dlatego tak śmierdziało?


--
animka

Endriu11111111

unread,
Nov 2, 2018, 1:16:02 PM11/2/18
to

> Nie chodźcie juz tam, do tego smrodu, bo jeszcze spesą Was pozarażają.
> Może do trupiarni trafiliście i dlatego tak śmierdziało?

Nie wiem tam coś było nie tak, bo byłem tam dwa razy i za każdym razem
musiałem po 15 minutach stamtąd wychodzić na świeże powietrze, o ile można
powiedzieć że powietrze w brudnych, brzydkichi ciasnych Siemianowicach jest
"świeże". Ludzie chodzący po tych Siemainowicach jakieś takie schorowane,
dużo jakichś meneli (nie wiem może mieliśmy pecha i akurat tylu się
nawarstwiło na raz). Ogólnie pierwsze wrażenie szału nie zrobiło.

Myslimy nad tym, że jak ten tlen ma niby pomóc to może kupić jakąś bytle
tlenową z przepływomierzem i puszczać sobie indywidualnie w domu, ale
powieni zatankować taki tlen to byle gdzie się nie da i pewnei tylko " na
receptę" dla usług medycznych.

Wiem, że tlenem można się zatruć, więc trzeba ostrożnie, słuszałem również o
komorach normobarycznych:

Pierwsza na świecie komora normobaryczna - 24.01.2016
https://www.youtube.com/watch?v=Tb9MAOx95NM

... ale peweni to będzie drogi gips. Z tego co miało byc na tej komorze to
miało być 60 zabiegów (przez dwa miechy każdy po 500 PLN) - koszta ogromne.

Chciało by się z tej tlenoterapii skorzystać, ale na normalnych zasadach.
Wszystkie dyskusje odnośnie ran mówią, że podstawą leczenia ran jest dobrze
dobrany opatrunek. Te babki co teraz małzonkę opatrują i czyszczą sa
najlepsze chyba w województwie, i nie chce żeby ktokolwiek inny nawet
patrzył na tą ranę, a co do piero grzebał przy niej i i cokolwiek dotykał.
Cięzki temat.

--
Pozdrawiam
Endriu

Endriu11111111

unread,
Nov 2, 2018, 2:14:45 PM11/2/18
to
> Myslimy nad tym, że jak ten tlen ma niby pomóc to może kupić jakąś bytle
> tlenową z przepływomierzem i puszczać sobie indywidualnie w domu, ale
> powieni zatankować taki tlen to byle gdzie się nie da i pewnei tylko " na
> receptę" dla usług medycznych.

Chociaż moze nie ?

Tlen Inhalacyjny
http://perlavita.elmarr.pl/#front-page-4

--
Pozdrawiam
Endriu

Animka

unread,
Nov 2, 2018, 2:37:22 PM11/2/18
to
W dniu 2018-11-02 o 20:14, Endriu11111111 pisze:
> > Myslimy nad tym, że jak ten tlen ma niby pomóc to może kupić jakąś bytle
> > tlenową z przepływomierzem i puszczać sobie indywidualnie w domu, ale
> > powieni zatankować taki tlen to byle gdzie się nie da i pewnei tylko
> " na
> > receptę" dla usług medycznych.
>
> Chociaż moze nie ?
>
> Tlen Inhalacyjny
> http://perlavita.elmarr..pl/#front-page-4
> <http://perlavita.elmarr.pl/#front-page-4>

Tyle tat ludzie żyją bez żadnych tleów inhalacyjnych.... Chyba, że ktoś
po ciężkiej operacji i umiera.


--
animka

Animka

unread,
Nov 2, 2018, 2:37:22 PM11/2/18
to
W dniu 2018-11-02 o 19:15, Endriu11111111 pisze:
>
>> Nie chodźcie juz tam, do tego smrodu, bo jeszcze spesą Was pozarażają.
>> Może do trupiarni trafiliście i dlatego tak śmierdziało?
>
> Nie wiem tam coś było nie tak, bo byłem tam dwa razy i za każdym razem
> musiałem po 15 minutach stamtąd wychodzić na świeże powietrze, o ile
> można powiedzieć że powietrze w brudnych, brzydkichi ciasnych
> Siemianowicach jest "świeże". Ludzie chodzący po tych Siemainowicach
> jakieś takie schorowane, dużo jakichś meneli (nie wiem może mieliśmy
> pecha i akurat tylu się nawarstwiło na raz). Ogólnie pierwsze wrażenie
> szału nie zrobiło.
>
> Myslimy nad tym, że jak ten tlen ma niby pomóc to może kupić jakąś bytle
> tlenową z przepływomierzem i puszczać sobie indywidualnie w domu, ale
> powieni zatankować taki tlen to byle gdzie się nie da i pewnei tylko "
> na receptę" dla usług medycznych.
>
> Wiem, że tlenem można się zatruć, więc trzeba ostrożnie, słuszałem
> również o komorach normobarycznych:
>
> Pierwsza na świecie komora normobaryczna - 24.01.2016
> https://www.youtube.com/watch?v=Tb9MAOx95NM
>
> .... ale peweni to będzie drogi gips. Z tego co miało byc na tej komorze
> to miało być 60 zabiegów (przez dwa miechy każdy po 500 PLN) - koszta
> ogromne.
>
> Chciało by się z tej tlenoterapii skorzystać, ale na normalnych
> zasadach. Wszystkie dyskusje odnośnie ran mówią, że podstawą leczenia
> ran jest dobrze dobrany opatrunek. Te babki co teraz małzonkę opatrują i
> czyszczą sa najlepsze chyba w województwie, i nie chce żeby ktokolwiek
> inny nawet patrzył na tą ranę, a co do piero grzebał przy niej i i
> cokolwiek dotykał. Cięzki temat.

Dajcie sobie spokój z tym tlenem. Na ranę nie pomoże.


--
animka

Endriu11111111

unread,
Nov 2, 2018, 2:49:12 PM11/2/18
to
> Tyle tat ludzie żyją bez żadnych tleów inhalacyjnych.... Chyba, że ktoś
> po ciężkiej operacji i umiera.

Dodzwoniłem do tej kobitki z tej firmy, ona mówi że tlenem nie da się zatruć, ludzie leżą całymi miesiącami podłączeni pod tlen w śpiączce. Wynajem takiego koncentratora

Koncentrator tlenu! Wynajem Wypożyczalnia sprzętu Sosnowiec
https://sosnowiec.lento.pl/koncentrator-tlenu-wynajem-wypozyczalnia,3038783.html

(co to nie mam butli, tylko sam sobie koncentruje tlen z powietrza) to kwestia 120 PLN miesięcznie. Olewamy tą śmierdzącą komorę definitywne.

--
Pozdrawiam
Endriu

Endriu11111111

unread,
Nov 2, 2018, 2:54:49 PM11/2/18
to

> Dajcie sobie spokój z tym tlenem. Na ranę nie pomoże.

Wg mnie może to trochę pomóc. Rana się nie goi bo prawdopodobnie sa kłopoty
z krążeniem w żyłach (żylaczki) i jak krew bedzie lepiej natleniona to może
lepiej się goić.

Już nie mówię o jakichś rakowcach. Komórki rakowe tworzą się beztlenowo. Jak
to dotlenić to pewnie takie guzy szybciej organizm może pozbyć się tego
dziadostwa.

--
Pozdrawiam
Endriu

Endriu11111111

unread,
Nov 2, 2018, 3:06:04 PM11/2/18
to
> Dodzwoniłem do tej kobitki z tej firmy, ona mówi że tlenem nie da się zatruć, ludzie leżą całymi miesiącami podłączeni pod tlen w śpiączce. Wynajem takiego koncentratora

Choć dr. Pokrywka mówi, że tlenu nie może być za dużo:


Pierwsza na świecie komora normobaryczna - 24.01.2016
https://youtu.be/Tb9MAOx95NM?t=163

.... górna granica to 40% " bo pęcherzyki mogą się (nie weim czy dobrze zrozumiałem "sparzać") ?. Ciekawe jak to się ma do tych koncentratorów, żeby sobie krzywdy nie zrobić .....

--
Pozdrawiam
Endriu

Endriu11111111

unread,
Nov 2, 2018, 3:09:28 PM11/2/18
to
Muszę zapytać jakiegoś nurka jak to jest z tym tlenem:

ZATRUCIE TLENEM
http://www.atlantis.vizz.pl/zatrucie%2002.html

--
Pozdrawiam
Endriu

Endriu11111111

unread,
Nov 2, 2018, 3:20:11 PM11/2/18
to

> Muszę zapytać jakiegoś nurka jak to jest z tym tlenem:
>
>ZATRUCIE TLENEM
> http://www.atlantis.vizz.pl/zatrucie%2002.html

Znając życie to urządzenie do wynajmu spełnia wszelakie wymogi jeżeli chodzi
o bezpieczeństwoi posiada wszelakie atesty, więj jest w 100% bezpieczne.

--
Pozdrawiam
Endriu

Animka

unread,
Nov 2, 2018, 3:32:46 PM11/2/18
to
W dniu 2018-11-02 o 21:09, Endriu11111111 pisze:
> Muszę zapytać jakiegoś nurka jak to jest z tym tlenem:
>
> ZATRUCIE TLENEM
> http://www.atlantis.vizz.pl/zatrucie%2002.html

Jak widzisz to jednak nie warto ryzykować. Nurek musi, bo jest pod wodą,
w głębinach.

--
animka

Animka

unread,
Nov 2, 2018, 3:32:46 PM11/2/18
to
W dniu 2018-11-02 o 20:54, Endriu11111111 pisze:
Tutaj nic nie napiszę, bo po prostu nie znam takiej sytuacji.


--
animka

Akarm

unread,
Nov 2, 2018, 6:26:41 PM11/2/18
to
W dniu 2018-11-01 o 19:27, Endriu11111111 pisze:

> po półtorej
> roku
>

Ooo! Premier tutaj? :D

--
Akarm
http://bykom-stop.cba.pl/
Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego

Endriu11111111

unread,
Jun 12, 2019, 12:18:34 PM6/12/19
to
Minęły dwa lata. Dalej leczymy ranę. Od maja jakoś wyszło na to, że
zrezygnowaliśmy z usług NFZ i chyba leczenie sie ruszy. Rana po leczeniu NFZ
(leczona bodajże przez dwóch profesorów) zwiększyła się z rozmiarów 2x2 cm
na 20x30 cm.

--
Pozdrawiam
Endriu

0 new messages