Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Ktora Akademie Medyczna wybrac?

0 views
Skip to first unread message

Bartek

unread,
Apr 22, 1998, 3:00:00 AM4/22/98
to

Czy moglibyscie doradzic mi ktora uczelnie medyczna
wybrac a od ktorej trzymac sie z daleka. Moze ktos
studiuje w Lublinie zastanawiam sie nad wyborem
tej uczelni ale tylko z powodu malej odleglosci jednak
przeciez nie to jest najwazniejsze?
Co sadzicie o Krakowie , czy to prawda ze utrudniaja
tam zycie ludziom z zewnatrz?
Warszawa, Wroclaw ,Katowice?

Z gory dziekuje
Bartek
bar...@friko4.onet.pl
piszcie na priva
albo na liste


Healer

unread,
May 1, 1998, 3:00:00 AM5/1/98
to

trzymaj sie z daleka od slaskiej, ja koncze za 5 tygodni i mam juz dosyc.
tutaj nauczysz sie tylko dawac...
ale to chyba wszedzie, z tym ze watpie ze gdziesz indziej tak malo przejmuja
sie studentami jak na slamie
Healer

MCS

unread,
May 1, 1998, 3:00:00 AM5/1/98
to

Healer ja jestem na 3 roku SlAMu Katowice i nie dawałem jeszcze nikomu
więc przestań chrzanić i siać panikę i złe fluidy bo to nie jest jak
zostać Bogiem...

A to że się mało nami przejmują to fakt - ale tak jest w większości
uczelni...Przychodzi baba do lekarza ze studentem w d....Co pani jest?
Dziekanat...

Ale swoją drogą ja też bym się zastanowił drugi raz w wyborze...


Zdrówko
MCS

Marcin Skura

unread,
May 1, 1998, 3:00:00 AM5/1/98
to

W dniu Fri, 01 May 1998 17:21:45 GMT, MCS <mac...@kasier.ozzl.org.pl>
napisał:

>Healer wrote:
>>
>> trzymaj sie z daleka od slaskiej, ja koncze za 5 tygodni i mam juz dosyc.
>> tutaj nauczysz sie tylko dawac...
>> ale to chyba wszedzie, z tym ze watpie ze gdziesz indziej tak malo przejmuja
>> sie studentami jak na slamie
>> Healer

A ja myślałem, że na AMG, ja też mam dosyć i za 5 tyg kończę z nią i
ona ze mną ;)


>
>Healer ja jestem na 3 roku SlAMu Katowice i nie dawałem jeszcze nikomu
>więc przestań chrzanić i siać panikę i złe fluidy bo to nie jest jak
>zostać Bogiem...

Ach nie ma to jak nowyy narybek, ambitni, inne pokolenie (pampersy,
snkersy ;) U nas uczą się hemoglobiny (kolejność aminokwasów i
seekwencji DNA ;>


>
>A to że się mało nami przejmują to fakt - ale tak jest w większości
>uczelni...Przychodzi baba do lekarza ze studentem w d....Co pani jest?
>Dziekanat...
>
>Ale swoją drogą ja też bym się zastanowił drugi raz w wyborze...

Uczelni, kierunku, nie martw się będzie gorzej, głębsze doły i
zwątpienia
>
>
> Zdrówko
> MCS

_____________________________________
Pisz do mnie na:
msk...@friko2.onet.pl MojUIN:4220477
!!!czyli usun xxx przed adresem!!!
_____________________________________

Krzysztof Koterba

unread,
May 5, 1998, 3:00:00 AM5/5/98
to

Healer wrote:

> trzymaj sie z daleka od slaskiej, ja koncze za 5 tygodni i mam juz
> dosyc.
> tutaj nauczysz sie tylko dawac...

> ale to chyba wszedzie ...

A ponoć nie wszędzie. Tez slyszalem, ze na SlAM-ie daje sie stale i za
wszystko. Za to mam znajomych co konczyli AM we Wrocławiu i nie dali ani
razu. potem to zreszta widac w pracy jak lekarz podchodzi do pacjentow -
czym skorupka na studiach nasiaknie ... Choc moze nie we wszystkich
przypadkach tak jest.Pozdrawiam
Krzysiek
P.S. Ja nigdy nie studiowalem medycyny, wiec moze jestem troche bardziej
bezstronny w ocenach?

Przegladarka

unread,
May 6, 1998, 3:00:00 AM5/6/98
to

Krzysztof Koterba pisze w odpowiedzi:

> > trzymaj sie z daleka od slaskiej, ja koncze za 5 tygodni i mam juz
> > dosyc.
> > tutaj nauczysz sie tylko dawac...
> > ale to chyba wszedzie ...
>
> A ponoć nie wszędzie. Tez slyszalem, ze na SlAM-ie daje sie stale i za
> wszystko. Za to mam znajomych co konczyli AM we Wrocławiu i nie dali ani
> razu.

Przez szesc lat studiow na AM w Lodzi nigdy nie musialem nikomu "dawac".
Nikt mi tez tego nie sugerowal. Prawde mowiac, to o "dawaniu" chodzily
tylko plotki, bo nigdy nie udalo mi sie spotkac kogos, kto "dal" (i
otwarcie o tym mowil) - wszyscy jedynie "cos" slyszeli...

Problem glownie w tym, ze na AM nie ucza "na lekarzy", tylko na
bezrobotnych. Zamiast solidnych podstaw i PORZADNEJ praktyki w
kontaktach z pacjentem masz duzo ksiazek, duzo bzdurnych i
niepraktycznych szczegolow do wykucia, a kontakt z pacjentem masz taki,
ze na V roku nie umiesz opukiwac (na wlasne oczy widzialem - szczesciem
nie u siebie ;-) . W rezultacie opuszczasz mury uczelni nie jako lekarz
ogolny, ale jako ogolnie niedoksztalcony multispecjalista. Jezeli juz od
kolyski wiedziales, ze bedziesz chirurgiem, chodziles na kolka naukowe i
na dyzury, to masz jeszcze jakas wiedze i umiejetnosci (choc inna
sprawa, ze z jednej, czesto waskiej dziedziny). Inaczej uczysz sie na
wlasnych bledach, zdrowiu pacjentow etc. i jezeli masz duzo szczescia,
to nikomu nie zaszkodzisz.

Tymczasem jak na razie reforma edukacji na AM polegac ma glownie na
egzaminach panstwowych. Czyli znowu taktyka "konca rury" - uczmy ich
byle jak, a na koncu mniej lub bardziej geste sito odsieje (?)
najgorszych (?!?) no i po reformie...


Duzo zdrowia,
--
| Jan C. Stradowski
| Gazeta Wyborcza
| Gazeta Lodzka - Komputery
| mailto:j.stra...@lodz.gazeta.pl

Marcin Skura

unread,
May 6, 1998, 3:00:00 AM5/6/98
to

W dniu Wed, 06 May 1998 13:38:14 -0700, Przegladarka
<Inte...@lodz.gazeta.pl> napisał:

>Tymczasem jak na razie reforma edukacji na AM polegac ma glownie na
>egzaminach panstwowych. Czyli znowu taktyka "konca rury" - uczmy ich
>byle jak, a na koncu mniej lub bardziej geste sito odsieje (?)
>najgorszych (?!?) no i po reformie...
>

Podobno od 1999 roku oprócz egzaminu wchodzi jeszcze 2letni staż!
Dodając do tego nowy tryb specjalizacji bez jedynki. Policzmy sobie:
19 + 6 + 2 + od 3-6 =30-33 kiedy to człowiek może stać się
samodzielnym lekarzem. Wnioski...

Katarzyna Gawedzka

unread,
May 14, 1998, 3:00:00 AM5/14/98
to

Osobiscie radze ci Wroclaw.Sama wlasnie ja skonczylam.Jest super.Z
pozdrowieniami - Kaska.
Bartek <bar...@friko4.onet.pl> napisał(a) w artykule
<6hkm0t$haq$1...@helios.man.lublin.pl>...

Wladyslaw Gawel

unread,
May 16, 1998, 3:00:00 AM5/16/98
to


Katarzyna Gawedzka wrote:

> Osobiscie radze ci Wroclaw.Sama wlasnie ja skonczylam.Jest super.Z
> pozdrowieniami - Kaska.
> Bartek <bar...@friko4.onet.pl> napisał(a) w artykule
> <

Rowniez radze Wroclaw, ew. Lublin.Sam skonczylem Wroclaw - moze nie do
konca super, ale nie ma lapowkarstwa (nie spotkalem sie), mozna wyjechac
sobie na narty w czasie zajec i odrobic je potem ( opowiesci o tym co ze
zdziwieniem przyjmowali absolwenci Poznania i Krakowa),
asystenci sa ogolnie ludzcy i nie mieszaja studentow z blotem za luki
w wiedzy (co zdarzalo sie nagminnie w Krakowie - wiem, bo mialem
znajomkow na Krakowskiej AM).
WGawel


>


0 new messages