p.s. to brzmi jak histeryczne wołanie o pomoc, ale czy możecie polecić
najlepszego specjalistę w Lublinie w endokrynologii, oczywiście
specjalizującego się w nadczynności?
_________________
Pozdrawiam,
Zbyszek
GG 24397
> Witajcie,
> piszę w imieniu żony. Przedwczoraj okazało się, że ma nadczynność
> tarczycy (TSH 0,005).
wyszło że ma niskie TSH, a nie nadczynność tarczycy. Równie dobrze może to
być osiowa niedoczynność.
Ogólnie takie rzeczy "leczy" się bardzo prosto, wręcz śmiesznie prosto - pod
warunkiem, że trafi się na dobrego endokrynologa. Takich niestety u nas w
kraju jest jak na lekarstwo, ogromna większość to idioci którzy nie
odróżniają tarczycy od tarcicy, a są na stołkach tylko dlatego że koledzy
ich kryją.
--
. Wegetarianizm i Ekologia - http://www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P
A dla mnie to było tożsame...;) No nic, czekamy jeszcze na FT4.
Mam nadzieję, że szybko da się to zlikwidować...
Pozdrawiam,
Zbyszek
GG 24397
moj lekarz uwaza, ze kazdy guzek > 10 mm powinien byc poddany biopsji. to
nie boli zbytnio, moj guzek jest w ten sposob badany minimum raz na 2 lata.
i przynajmniej raz na rok kontrolne usg.
polecam zajrzec na to forum: http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24712
w lubinie ludzie polecaja prof. nowakowskiego oraz dr Barbare
Maciejko-Meresty
> polecam zajrzec na to forum:http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24712
dzięki ;) właśnie tam tez napisałem
Pozdrawiam,
Zbyszek
GG 24397
i najpewniej to jest nadczynność, ale to się potwierdza badaniami ft4 (i
najlepiej jeszcze do tego ft3). Bez tego nie ma co zgadywać, zgadywanki to
raczej nie w medycynie :D
> On 24 Lip, 12:38, "siliana" <tu.wpisz.n...@orange.pl> wrote:
>
>> polecam zajrzec na to
>> forum:http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24712
> dzięki ;) właśnie tam tez napisałem
tylko drobne ostrzeżenie.
Na tym forum "królują" dwie kury domowe, którym się wydaje że są lekarzami -
ludziom mówią w jakich dawkach leki brać, jak zaleczać komplikacje przy
niedoczynności. Ogólnie bredzą potwornie, wręcz były pomysły żeby to do
prokuratury podać, no ale ostatecznie nikomu się nie chciało. No i taka
sprawa doprowadziła by - przy okazji uciszenia idiotek - do likwidacji dość
pożytecznej listy dobrych endokrynologów. Cholera wie, jak tutaj rozważyć
straty i korzyści.
Tak więc nie słuchaj żadnych rad "jak leczyć", za to bezcenne są rady
odnośnie adresów lekarzy którzy ludziom faktycznie są w stanie pomóc.
Dzięki Tomek ;)
Już przynajmniej wiem do jakich lekarzy próbować się dostać i że
trzeba szybko działać. A to dużo ;)
Pozdrawiam,
Zbyszek
Pozdrawiam,
Zbyszek
> Cześć,
> są wyniki badania:
> FT4 57,52 (norma 12-22)
> p-ciała p/peroksydazie tarczycowej ATPO 317,5 (norma <=34)
> Co można o tym powiedzieć?
>
basedov? dość prościutki w leczeniu, z tego co wiem. Chociaż możliwe że coś
pokręciłem, te przeciwciała zawsze mi się mylą - jest ich kilka gatunków.
Jedne działają tak, jak hormon przysadki (TSH), inne "zjadają" tarczycę.
> gui...@gmail.com wrote:
>
>> Cześć,
>> są wyniki badania:
>> FT4 57,52 (norma 12-22)
>> p-ciała p/peroksydazie tarczycowej ATPO 317,5 (norma <=34)
>> Co można o tym powiedzieć?
> basedov? dość prościutki w leczeniu, z tego co wiem. Chociaż możliwe że
basedov przebiega szybko, a ona ma jeden maly guzek, moze tu wystapic jako
komplikacja, przynajmniej w teorii.
czy to latwe w leczeniu to zalezy od typu nowotworu /uszkodzenia niestety
(uszk. tarczycy moze powodowac nadczynnosc ale nie miec pochodzenia
nowotworowego) i jakby nie patrzec jesli raz cos jej sie z tarczyca stanie
to zdaje sie do rownowagi sama z siebie nie wroci (zostanie ubytek tkanki,
wiec koniecznosc korygowania niedoborow lub okresow nadczynnosci lekami)
mysle ze to generalnie niezbyt temat na grupe, powinien sie tym zajac
lekarz, dyskusja 'naukowa' o kims kto jest powaznie chory i bedzie wymagal
dlugotrwalego leczenia i rehabki w gronie bandy trolli moze byc jatrogenna
swoja droga znow nasuwa mi sie ze przydalaby sie na takie tematy osobna
grupa (pl.alt.przychodnia?)
--