bosze... dobrze ze sobie nie wsadzilas/wsadziles koncowki od prysznica i
heja z woda... rozerwaloby ci okreznice i wyczyscilo do imentu.
jak koniecznie chcesz sobie "wyczyscic" jelito grube to odwiedz jeden z
salonow gdzie to robia, ale sprawdz czy maja wszystkie pozwolenia itepe,
a jak nie chcesz sobie zrobic krzywdy to jedz wiecej muesli, kukurydzy i
innych takich a efekt bedzie podobny i nie tak bolesny...
radek
> bosze... dobrze ze sobie nie wsadzilas/wsadziles koncowki od prysznica i
> heja z woda... rozerwaloby ci okreznice i wyczyscilo do imentu.
> jak koniecznie chcesz sobie "wyczyscic" jelito grube to odwiedz jeden z
> salonow gdzie to robia, ale sprawdz czy maja wszystkie pozwolenia itepe, a
> jak nie chcesz sobie zrobic krzywdy to jedz wiecej muesli, kukurydzy i
> innych takich a efekt bedzie podobny i nie tak bolesny...
>
> radek
Bolu żadnego nie odczułem
Sądzę że to nie jest niebezpieczne
Płyn sam spływa do jelita
Nie jest tam na siłę wciskany
Więc sądzę że ryzyko jest bardoz niewielkie
Foti
dominik
Jesteś pewien, że chcesz znać odpowiedź? :-)
wątek niby zabawny, ale zatwardzenia lub biegunki i załatwianie się co kilka
dni, a nie codziennie właśnie może o tym świadczyć...
wypadałoby wtedy przynajmniej na stałe zmienić dietę na bogatszą w błonnik,
uboższą w węglowodany, przyjmować więcej płynów oraz wspomagająco priobiotyki
przez co najmniej miesiąc, np. Lacium, Nutriplant, Bactum...
Droga/drogi Foti. Do zdrowej okrężnicy wlewa się około 2 do 2,5 litra wody.
Jeżeli wlewasz tylko 0,5 litra to oznacza że masz cholernie pozatykane
gównami jelito grube.
Oczyszczanie jelita grubego właśnie na tym polega aby sytacje w jakiej teraz
jestes zmienić na taką że do jelita BEZ ŻADNEGO ZATORU powinno się wlać 2 do
2,5 litra wody.
Masz cholerne szczęście że zdecydowałeś/-as się na tą terapię gdyż gdybyś
tego nie zrobił/ła za parę lat mogło by cię czakać takiego:
... z tą tylko różnicą, że zamiast użycia słów :
"...Dokładna przyczyna powstania choroby nie jest znana. ..."
...na wikipedi powinno pisać że przyczyną są po prostu fermentujące, gnijące
i zalegające w jelicie grubym gówna.
Pozostają ci dwa rozwiązania:
- albo będizesz kontynuował/ła oczyszczanie sam/-a...
- albo udasz się za namową kolegi do salonu hydrokolonoterapii....
W sumie jedno od drugiego niczym się nie różni poza tym iz za zabieg w
salonie trzeba zapłacić 150 zł...
Efekt końcowy musi być taki że do jelita grubego SWOBODNIE BEZ ŻADNYCH
PRZESZKÓD musi wlecieć 2-do 2,5 litra wody.
Polecam równiez książkę:
http://www.mareno.pl/prod/MIDN/838777751X
Między wierszami można doczytać o błędach które można popełnić podczas
technik samooczyszczania.
P.S. No i jeszcze jedno .... Oczyszczanie jelita grubego to dopiero
początek. Przetykając jelita nie poprawisz trawienia.
Aby to uzyskać trzeba przeczyścić kanaliki doprowadzające soki trzustkowe i
odprowadzające cholesterol z woreczka żółciowego do dwunastnicy...
.. za pomocą poniższej terapii:
http://nmp1.ovh.org/02.htm#oczyszczwa
--
Pozdrawiam
Dr.Endriu
nmp1(małpa)interia.pl
http://drendriu.ovh.org
"Uwaga !!!. Niniejszym informuję iż nie jestem lekarzem medycyny :) ."
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Wszytsko jedno przed czy po. Nie ma to żadnej różnicy.
> Zastanawiam sie na ile w tym prawdy ale po 4 dniach
> czuję się jakby mniej zmeczony. Lepiej zasypiam
> Przy okazji zmieniłem troszke sposob odżywiania może to też ma wpływ
> Dam znac na forum za jakis czas może przyda sie innym.
To że wchodzi troszkę więcej to za mało.
Popatrz na to zdjęcie:
http://www.logbia.republika.pl/okreznica.gif
Jeżeli wchodzi tylko 1litr oznacza to iż twoje jelito grube w połowie jest
zapychane, a woda dostaje się tylko do części okrężnicy. Musisz doprowadzić
do sytuacji, gdy sowbodnie wpłynie w ciebie 2 2,5 litra.
Wtedy oznacza to iż całe jelito grube jest wyczyszczone.
Zabieg hydrokolonoterapii w salonie właśnie na tym polega iż w ciągu 1-2
godzin naprzemiiennie wlewasz i wylewasz w siebie wodę wypłukując dokładnie
cały syf z siebie. Swego czasu od tego jegomościa:
http://cmn.katowice.pl/content/view/7/32/
(który przyjmuje w pewnym trochę podejrznym centrum medydyny naturalnej,
zajmującym sie również min. wróżeniem z kart)
słyszałem że pewnej kobitce przeprowadzał hydrokolonoterapię wlewając i
wylewając naprzemiennie po pół litra wody (więcej nie wchodziło) 5 godzin .
Przy swobodnej rozmowie z tą kobita wyszło na to iż owa wypróżniała się raz
na 5 - 6 dni....Wyobrażasz sobie co musiało zalegać w jelitach tej kobity...
?.
P.S. I jeszcze jedno. W książce którą podałem powyżej jest cenna rada. Otóż
wszystko zależy od tzw "konsystencji
człowieka" - (żółci, wiatru, flegmy) (Taki podział ludzi ze względu
na jego właściwości, może to ma coś w spólnego z
grupą krwi - nie wiadomo - w każdym razie chodzi o to że każdy z nas
jest taki sam ).
Stąd też gdy już doprowadzisz do sytuacji w której swobodnie będize
wchodziło 2,5 litra wody, wtedy warto na
koniec zalać jelito lecznicżą wlewką (dla odbudowy ścian jelita). I
jeżeli tówj organizm ma "konsystencję wiatru" warto
leczniczą wlewkę sporządzić z 2 litrów mleka i z roztopoionym
masłem.
Jeżeli akurat posiadasz taką "konsytsencję" i wykonasz w/w wlewkę
poczujesz różnicę w oddawaniu stolca.....
oczywiście miało być:
w każdym razie chodzi o to że każdy z nas NIE jest taki sam ).
> Oczyszczanie jelita grubego właśnie na tym polega aby sytacje w jakiej
> teraz
> jestes zmienić na taką że do jelita BEZ ŻADNEGO ZATORU powinno się wlać 2
> do
> 2,5 litra wody.
>
> Masz cholerne szczęście że zdecydowałeś/-as się na tą terapię gdyż gdybyś
> tego nie zrobił/ła za parę lat mogło by cię czakać takiego:
>
> http://tiny.pl/f53c
>
> ... z tą tylko różnicą, że zamiast użycia słów :
>
> "...Dokładna przyczyna powstania choroby nie jest znana. ..."
>
> ...na wikipedi powinno pisać że przyczyną są po prostu fermentujące,
> gnijące
> i zalegające w jelicie grubym gówna.
Człowieku ! Powinieneś się pilnie leczyć w PZP. Nie strasz ludzi bzdetami i
zmień nick na "Znachor" bo jak sam napsiałęś (i jak widać) "gówno" (już to
wspomniane) wiesz o medycynie.
Dominik
A cóż to za tajemnicza "medyczna wiedza". Jak człowiekowi swobodnie wlewa
się tylko pół litra zamiast dwóch, to koleś MUSI cierpieć na zaparcia,
kłopoty z trawieniem i ogólne złe smopoczucie oraz brak energii do zycia
(tak często wymienianej na tej grupie)....
news:f7hnct$ms8$1...@serwer.infinity.net.pl
I nie trzeba byc wielkim gigantem medycyny żeby się domyśleć że brak
zainteresowania i zaniechanie leczenia swoich jelit prowadzi do :
....niedrożności odcinków jelitowych,powsatwania polipów, przetok, i innego
tego rodzaju badziewstwa....
Zresztą najlepiej zapytaj autora wątku FOTI.... Niech ci opowie o swoich
dolegliwościach....
Jeśli mozna wiedzieć ile masz lat ? I jaka jest częstotliwość wypróznień ?.
> Energi życiowej fakt było jakby mniej
> Dużo mi się chciało spać
Tak się składa iż ciężkie przypadki chorób wcale nie musza wystąpić:
http://groups.google.com/group/pl.sci.medycyna/msg/8f9c00e48b26b016
"...jeśli będzie miała przetoki np. jelitowo-maciczną (co w Crohnie jest
możliwę woda będzie jej wylatywać przez pochwę - przepraszam
za dobitny przykład ale staram się odnosić do tego konkretnego
przypadku czyli pacjentki z chorobą Crohna rozpoznaną na podstawie
obrazu klinicznego i badań obrazowych bez potwierdzenia hist-pat.... "
Może rzeczywiści postraszyłem troszkę na wyrost....
Rzeczywiście można przeżyć całe życie i jak Bóg da można dożyć sędziwego
wieku bez żadnych groźniejszych objawów....
Ale statystyka jest statystyką:
http://tiny.pl/5hfr
http://www.zdrowie.annet.pl/images/stories/artykuly/statystyka_zgonow.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/5/3916/m3916865.jpg
I gdyby ludzie nie palili, mieli odpowiednio dobrze wyczyszczone kanaliki
żółciowe odprowadzające nadmiar cholesterolu (który zatyka żyły) do układu
trawiennego,
http://tiny.pl/flw5
http://nmp1.ovh.org/02.htm#oczyszczwa
i dbali o jelito grube, to odsetek przyczyn zgonów "Inne" - czyli naturalnej
śmierci móglby być zgoła inny...
Proponuje jeszcze raz przeanalizować statystykę:
http://www.zdrowie.annet.pl/images/stories/artykuly/statystyka_zgonow.jpg
Przypominam ci że dieta optymalna to pożeranie ogromnych ilosci
cholesterolu....
"..I gdyby ludzie ....mieli odpowiednio dobrze wyczyszczone kanaliki
żółciowe odprowadzające nadmiar cholesterolu (który zatyka żyły) do układu
trawiennego..."
Czy będziesz chciał wyciągnąć wnioski to juz zależy tylko i wyłącznie od
ciebie.....
Cholesterolowe mity.
Stwierdzenie, że zbyt duża ilość tłuszczu zwierzęcego lub wysoki
poziom cholesterolu jest niebezpieczny dla serca i tętnic jest niczym innym
jak tylko mitem.
1. Cholesterol nie jest śmiertelną trucizną, ale życiową substancją,
dla komórek wszystkich ssaków. Nie ma czegoś takiego jak zły lub dobry
cholesterol, ale takie czynniki jak stres umysłowy, aktywność fizyczna i
waga ciała mogą w znacznym stopniu wpływać na poziom cholesterolu we krwi.
Wysoki cholesterol nie jest szkodliwy jako taki, ale może być odbiciem
niezdrowych objawów lub może być zupełnie obojętny (nieszkodliwy).
2. Uważa się, że wysoki poziom cholesterolu we krwi przyspiesza
arteriosklerozę (naukowa nazwa arteriosclerosic), a także wieńcowe choroby
serca. Ale wiele badań wykazało, że ludzie u których poziom cholesterolu we
krwi jest niski stają się tak samo arteriosklerotyczni jak i ludzie, u
których poziom cholesterolu jest wysoki.
3. Wasz organizm produkuje trzy lub cztery razy więcej cholesterolu niż
Wy jecie. Produkcja cholesterolu rośnie gdy je się mało cholesterolu i spada
gdy je się dużo. To wyjaśnia dlaczego "ostrożne" (podyktowane ostrożnością)
diety nie mogą obniżyć cholesterolu o więcej niż średnio o kilka procent.
4. Nie ma dowodu, że zbyt wiele tłuszczu zwierzęcego i cholesterolu w
diecie podwyższa arteriosklerozę lub przyspiesza ataki serca. Na przykład
więcej niż tuzin badań wykazało, że ludzie, którzy przeszli atak serca nie
jedli więcej tłuszczu niż inni ludzie i stopień arteriosklerozy określony z
sekcji zwłok jest niezwiązany z dietą.
5. jedynym aktywnym sposobem na obniżenie cholesterolu jest
zastosowanie pigułek ale ani umieralność na serce, ani ogólna umieralność
nie została poprawiona przy użyciu pigułek, które jedynie obniżyły poziom
cholesterolu. W przeciwieństwie do tego pastylki te są niebezpieczne dla
zdrowia i mogą skrócić nasze życie.
6. Nowe pastylki obniżające cholesterol, statins, rzeczywiście
zapobiegają chorobom kardiologiczno-naczyniowym, ale jest to wynik zupełnie
innych mechanizmów niż obniżanie cholesterolu. Na nieszczęście te pastylki
stymulują powstawanie raka u gryzoni.
7. Wiele z powyższych faktów było prezentowanych w naukowych
czasopismach i książkach przez dziesiątki lat, ale były one rzadko podawane
do publicznej wiadomości przez rzeczników idei diety dla sercowców.
8. Przyczyną, dla której laicy, lekarze, a nawet naukowcy byli
wprowadzani w błąd (zwodzeni) było to, że sprzeczne i niezgodne wyniki (w
podtekście z ogólnie przyjętą tezą - przyp. tłumacza) są systematycznie
ignorowane lub nie cytowane w prasie naukowej.
O autorze:
Urodzony w 1934 roku w Kopenhadze ze stopniem M.D.
(odpowiednik naszego magistra). 1961-1967 zatrudniony był w następujących
Oddziałach: chirurgicznym, neurologicznym i pediatrycznym w Danii i Szwecji.
1968-1979 różne umowy o pracę z Oddziałem nefrologii Szpitalu
Uniwersyteckiego w Lundzie, Szwecja; 1975-79 zatrudniony jako assistant
professor. W 1973 roku uzyskał stopień doktora Ph.D. na uniwersytecie w
Lundzie. Od 1979 roku prywatna praktyka i niezależny naukowiec. Specjalista
w dziedzinie interny i nefrologii.
W załączonym w Internecie wykazie znajdują się
odnośniki do 64 prac autora oraz 116 prac naukowych, z których autor
korzystał - http://home2.swipnet.se/~w-25775
Napisane przez Uffe Ravnskov, M.D., Ph.D
Częstotliwość wyprróżniania jest OK. Tak trzymać.:)
Hmm... naprwdę aż dziw bierze że nie wchodzi w ciebie 2 litry....
Powinno wchodzic bezproblemowo...
Jeszcze tylko zapytam o budowę ciała. Czy posiadasz nadwagę, brzuszek, oraz
kolor i zapach kału (szczególnie śmierdzący, lub jakiś podejrzeni żóty
kolor)?.
P.S. Przy tak dobrze funkcjonujacym układzie trawiennym rzeczywiście nie ma
co robić afery, niemniej jednak wartałoby
może jednak przejść się (tak dla czystego sumienia) na zabieg
hdrokolonoterapii (około 150 zł), lub
doprowadzic do sutuacji gdy 2 litry wchodza "jak w masło" w przeciągu
1-2 min. Wtedy masz 100% pewność, że
wszystko jest cool. (coś w rodzaju wizyty kontrolnej u
stomatologa)....
Jurku może to zdjęcie przemówi ci do wyobraźni:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Atherosclerosis%2C_aorta%2C_gross_patho
logy_PHIL_846_lores.jpg
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mia%C5%BCd%C5%BCyca
"...Miażdżyca polega na wysepkowatym gromadzeniu się w błonie wewnętrznej
tętnic cholesterolu (i jego estrów) oraz innych lipidów. "
Jurku może to zdjęcie przemówi ci do wyobraźni:
:).
Niestety drogi Jurku tak się akurat złożyło iż wyciskanie sztangi, i dbanie
o wysoką sprawność fizyczną jest niestety moim zasranym obowiązkiem. Czasami
marzy mi się jakaś spokojna państwowa posadka na jakimś urzędzie, gdzie od
8:00 do 15:00 siedzisz przed koputerem i przybijasz pieczatki :).
Na sronie :
http://nmp1.ovh.org/01.htm#anatjg
są takie dwa rys.
Rys. 5 - System stymulujący jelita grubego
Rys. 6 - "Osad" i najczęściej spotykane choroby
Gdy je przeanalizujesz, i porównasz ze swoimi słowami:
"W książce jest informacja o użyciu 1,5 - 2 l płynu
U mnie po ok 0,5 litra parcie jest już tak duże że przerywam "wlewanie"....
Nie muszę cię chyba przekonywać o tym, iż odchudzanie jest dużo łatwiejsze
przy prawidłowo działąjących jelitach.
Ogólnie jak już powiedziałem nie ma co robić wielkiej afery. Częstotliwość
oddawanie stolca jest OK. Nie ma jakichś większych choroboiwych zmian, więc
i nie ma podstaw do niepokoju.
Jest tak też że 9/10 społeczeństwa nie robi nic dla poprawy pracy swoich
jelit i i żyje.....
Niemniej równiez 3/4 społeczeństwa po 30-ce posiada tzw "brzuszki" (który
również posiadasz i ty), które po 50-ce daja trochę w kość....
Wydaje mi się że dla twojego własnego zdrowia, powinieneś zastososwac
rutynowe "czyszczenie" raz/ dwa razy do roku, tak aby doprowadzić do
sytuacji o której mówiłem wcześniej.
Ale wtedy mógłbyś się nabawić hemoroidów ;)
Jak widzisz - jak się nie odwrócić... ;>
Krystyna
P.S. A z tym cholesterolem to nieźle się wyłożyłeś... ;P
Czas zresetować przeterminowane wiadomości ze świata nauki ;)
http://www.grazingsheep.com/artp/nauka/2005/2005_07_cholesterol.htm
Możecie sobie z Jurkiem czytać te oraz inne bzdety , ale gdyby na chłopski
rozum gdyby odzielić od pokazanej na zdjęciu aorty:
to żółtą oblepiającą maź, i wrzucić ja na patelnię, to po podgrzaniu do
odpowiedniej temperatury maź owa przobrazila by się w SMALEC .....
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Otóż to. Ehh... temat wymaga obszernych wyjaśnień :]
http://wewnetrzna-blona-tetnicy.gu.ma/
Nauka nie ma sensownej koncepcji wyjaśnienia SKĄD on się tam bierze.
Przenikanie do błony LDL (i innych składników krwi z powodu stanów
zapalnych) tylko dlatego, że jest go dużo we krwi jest koncepcją mocno
niewiarygodną i trafia jedynie do naiwnych... :)
To tylko naukowa przykrywka i pretekst do rozwijania medycznego
biznesu... oczywiście kosztem potencjalnych pacjentów... :[
Nauka uważa miażdżycę za nieuleczalną, co jest zrozumiałe - skoro do tej
pory NIE POZNAŁA PRAWDZIWYCH PRZYCZYN powstawania miażdżycy to i nie
potrafi jej wyleczyć... Usiłuje obniżyć lekami cholesterol we krwi a
miażdżyca nadal się rozwija. I jest to najlepszy DOWÓD na nietrafność
powyższej naukowej koncepcji!
Wysoki poziom cholesterolu uważany jest za jeden z czynników
przyspieszających rozwój miażdżycy, choć u połowy chorych jest on w normie
lub na jej granicy. Panuje powszechne przekonanie, że cholesterol wywołuje
miażdżycę, czego nie potwierdza żadna publikacja medyczna. Nauka twierdzi
jedynie, że wysoki poziom cholesterolu może przyspieszać rozwój miażdżycy.
Nawet na tej grupie często ktoś pisze, że "odżywia się zdrowo" a w
badaniach okazuje się że ma wysoki cholesterol. Pytanie: DLACZEGO???
Warto przy czytaniu grupy zwrócić na to uwagę.
Dopóki narastający cholesterol nie spowoduje pęknięcia nabłonka do wewnątrz
światła tętnicy, to nagromadzony cholesterol w owej błonie NIE MA NIC
WSPÓLNEGO z cholesterolem obecnym we krwi obecnej w tętnicy. Oba te
cholesterole trafiają do swoich miejsc ZUPEŁNIE INNYMI DROGAMI.
Proces narastania blaszki cholesterolowej już PO PĘKNIĘCIU warstwy
śródbłonka czyli _NA_ ŚCIANIE wewnątrz tętnicy - to już "musztarda po
obiedzie" skutecznie wprowadzająca w błąd nie tylko laików...
Gromadzenie się cholesterolu wewnątrz błony tętnicy jest patologią, której
przyczynę bardzo dobrze wyjaśnia dr Kwaśniewski.
Budowa warstw tętnicy np. wieńcowej:
--------------------------------------
Światło naczynia
--------------------------------------
BŁONĘ WEWNĘTRZNĄ tworzą: - śródbłonek
- warstwa tkanki łącznej
--------------------------------------
BŁONĘ ŚRODKOWĄ tworzą komórki mięśni gładkich
--------------------------------------
BŁNĘ ZEWNETRZNĄ tworzy warstwa tkanki łącznej
--------------------------------------
"Jedną z ważnych czynników powodujących miażdżycę jest niska wytrzymałość
mechaniczna BŁONY WEWNĘTRZNEJ tętnic. Jest to przyczyną częstych uszkodzeń
mechanicznych śródbłonka. W celu reperacji tych uszkodzeń do uszkodzonego
śródbłonka wędrują komórki mięśni gładkich z BŁONY ŚRODKOWEJ.
BŁONA ŚRODKOWA jest znacznie lepiej zaopatrzona w składniki budulcowe,
tlen i energię, niż śródbłonek. W nowym środowisku komórki mięśni gładkich
Trafiają na niedobór energii i tlenu. Muszą jakoś sobie radzić.
Przy złym odżywianiu tkanki najsłabiej ukrwione otrzymują najgorsze
"paliwo", czyli glukozę. Najgorsze paliwo, czyli glukoza, potrzebuje
znacznie wiecej tlenu do jej spalenia. A tlenu brakuje. Komórki te radzą
sobie w ten sposób, że przetwarzają węglowodany na tłuszcze, uzyskując
dzięki temu znaczne ilości tlenu. Następnie przetwarzają te tłuszcze na
cholesterol uzyskując przy tym znaczne ilości wodoru. Ten wodór spalony z
tlenem daje potrzebną energię do "reperacji" uszkodzonego nabłonka. Ale w
tych komórkach jest odpad - gromadzi się cholesterol. Tak zaczyna się
miażdżyca.
Przyczyną niskiej wytrzymałości komórek śródbłonka tętnic jest określone,
niekorzystne odżywianie. W chlebie, jarzynach czy ziemniakach, w jabłkach,
w innych produktach pochodzenia roślinnego nie ma wartościowych 'części
zamiennych' dla narządów i tkanek człowieka. Przy złym odżywianiu najgorsze
części zamienne i najgorsze źródła energii otrzymują tkanki z zasady
najsłabiej odżywione. A do takich właśnie tkanek zaliczaja się komórki
BŁONY WEWNĘTRZNEJ tętnic. Wytrzymałość mechaniczna tkanek u kota jest kilka
razy wyższa niż u królika. jeśli człowiek żywi się jak królik, niech się
nie spodziewa, że będzie zdrowy, odporny na urazy i kontuzje." - Jan
Kwaśniewski
...Nie wspominając o masowo występujących chorobach zwyrodnieniowych stawów
i kręgosłupa.
Dr Kwaśniewski w swej praktyce opartej na leczeniu dietą optymalną
powierdza, że miażdżyca JEST uleczalna, a kluczem jest właśnie prawidłowe
odżywianie zawarte w jego wysokotłuszczowej niskowęglowodanowej diecie.
W procesie trawienia i wchłaniania duże cząsteczki tłuszczów zostają
strawione do wolnych kwasów tłuszczowych, te za pośrednictwem tzw. białek
nośnikowych są przenoszone do wnętrza organizmu - początkowo do chłonki,
a dopiero potem do krwi. Kwasy tłuszczowe są gotowym do wykorzystania i
bardzo dobrym źródłem energii, dlatego większość tkanek zużywa je w
pierwszej kolejności. Zupełnie inny jest metabolizm cukrów. Ich małe
cząsteczki szybko przedostają się do krwioobiegu i prosto z jelit, przez
żyłę wrotną, trafiają do wątroby, gdzie następuje przetwarzanie cukrów
prostych. Fruktoza jest prawie w całości wykorzystywana do produkcji
triglicerydów. Dlatego obecnie IŻŻ się zreflektowało i już NIE ZALECA
"dużo owoców" (sic!) Najnowszym hasłem IŻŻ jest: "1-2 jabłka dziennie" 8)
Występująca z fruktozą glukoza, praktycznie zawsze, powoduje zwiększone
wydzielanie insuliny, która przyspiesza proces tworzenia triglicerydów
(TG).
Jak widać tłuszcze pokarmowe nie mogą odkładać się w naczyniach, a diety
zawierające duże ilości cukrów prostych powodują wzrost poziomu
triglicerydów i cholesterolu LDL.
Najbardziej miażdżycotwórcza u człowieka jest dieta z PODOBNĄ ilością
węglowodanów i tłuszczów. Wtedy tłuszcze z diety, jako lepsza energia,
trafiają bezpośrednio z jelit węzłami chłonnymi do wszystkich komórek
organizmu, a zjedzone jednocześnie z nimi duże ilości węglowodanów (zboże,
słodycze) lądują w wątrobie i zostają przetworzone na tłuszcz.
Szybkość wytwarzania tłuszczów w organizmie jest u człowieka regulowana
stanem odżywiania. Przy dużym spożyciu węglowodanów - wzrasta, a obniża
się wraz ze zwiększeniem podaży tłuszczów.
Dlatego nasze śinki sa takie tłuściutkie... :)
Ale przecież ludzie - to nie trzoda chlewna. I nie powinni pozwolić siebie
tak traktować. Wszak mają własny narząd umożliwiający im logiczne myślenie.
Nooo... chyba, że cierpią już na ociężałość umysłową i wolą samodzielnego
myślenia unikać.
Niech się wtedy nie dziwią, że chorują i za to płacą cierpieniem, zdrowiem
i stale traconymi pieniędzmi na tzw. lekarzy i tzw. leki...
Nieracjonalna dieta, to wręcz sposób na morderstwo doskonałe.
Krystyna
--
Krowa jedząc zieloną trawę daje białe mleko, ale nie znam zwierzęcia,
które pijąc mleko, dawałoby trawę.
Można wiele wiedzieć i wiele móc, i nic z tego nie będzie, gdy rządzi
tobą buc. J. Grabowski
Niestety strona "przychodni" przestała działać.
Podaję inny schemat na ktorym tez widać że cholesterol tworzy się
wewnątrz ściany tętnicy:
http://server.activeweb.pl/images/nowy_obraz_(1).png
Krystyna
--
Do źródła trzeba iść pod górę.
Jurku, a możesz wszystkim racjonalnie wyjaśnić dlaczego leki przeczyszczające
mają być gorsze dla osoby, która chce "przeczyścić" swoje jelita od różnych
dosłownie naturalnych metod w rodzaju lewatywy, wody z solą itp.? Dla
"naturalistów" też coś się znajdzie, np. sollievo, alax... Zwracam uwagę, że
medycyna to nie czary, tylko nauki przyrodnicze, bilogiczne, materialne... zatem
nomen omen medycyna jest NATURALNA.
>Jurku, a możesz wszystkim racjonalnie wyjaśnić dlaczego leki przeczyszczające
>mają być gorsze dla osoby, która chce "przeczyścić" swoje jelita od różnych
>dosłownie naturalnych metod w rodzaju lewatywy, wody z solą itp.? Dla
>"naturalistów" też coś się znajdzie, np. sollievo, alax...
Dlatego, że:
leki przeczyszczające można stosować tylko przez krótki czas (ze
względu na niebezpieczeństwo nadużywania oraz możliwe działania
uboczne).
Nadużywanie leków przeczyszczających prowadzi do przyzwyczajenia,
powoduje też obniżenie poziomu potasu w surowicy, z kolei niski poziom
potasu nasila zaparcie – tworzy się błędne koło chorobowe.
>Zwracam uwagę, że medycyna to nie czary, tylko nauki przyrodnicze,
>bilogiczne, materialne... zatem nomen omen medycyna jest NATURALNA.
Czyżby?
Która medycyna? Akademicka?
Hehe, tylko tabletki i akademickie metody leczenia są sztuczne.
Na wszystkie dolegliwości cudowna pigułka.
Mariusz
a moglbys nam przyblizyc te dowody?
iwon(K)>
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Ja nie zawdzięczam zdrowia zdjęciom i naukowym traktatom sygnowanych przez
> tzw. autorytety...
wiesz ludzie od dawna wierzyli w czary mary, szarlatanow, wrozki itp. Kazdy
zyje jak chce, ty wybrales szarlatanow. zwykle dotyka to ludzi malej wiedzy,
daja sie szybko zrobic w balona.
iwon(K)a
Jurku drogi... Odpowiedz mi jeszcze na jedno pytanie. Dlaczego przed
zabiegiem hydrokolonoterapi (tak jak np u autora tego wątku) do jego jelit
daje
radę wlac się tylko 0,5 litra płynu, a po terapi oczyszczającej bedzie
wchodzić gładko 2 litry. ?.
Czy to wg ciebie ma jakiekolowiek logiczne znaczenie dla ludzkiego
organizmu, czy raczej jest to
całkowicie nieistotna bzdura....
Żadnym.... Wypróżniasz starą mikroflorę która powoduje że odchody "śmierdzą"
jak diabli , i zastępujesz ją całkowicie nową (samowytwarzającą się od razu
po zabiegu)... Zero jakichkolwiek efektów ubocznych ....
Najgorsze jest trzymanie w sobie starego zgniłego od lat szlamu, i nic nie
robienie, chociaż i z tym można żyć całe życie, i dożyć sędziwego wieku....
Tylko Szkoda że 90% społeczeństwa po 40-ce najzwyczajniej śmierdzi, i smrodu
owego w żaden sposób nie idzie zatuszować żadnymi dezodorantem, ani branym
prysznicem 5 razy do dnia..... Bo smród wydobywa sie z wewnątrz....
z swoich własnych jelit .....
--
Pozdrawiam
Dr.Endriu
nmp1(małpa)interia.pl
http://drendriu.ovh.org
"Uwaga !!!. Niniejszym informuję iż nie jestem lekarzem medycyny :) ."
aha, od zarania dziejów... ludzie marli jak muchy, w większości nie dożywali
nawet 30 roku życia, stan ten uległ diametralnej poprawie o zgrozo (dla
prymitywnych naturalistów) dopiero w wyniku rozwoju cywilizacji i medycyny na
przełomie XIX/XX wieku i nieprzerwanie trwa do dziś mimo "okropnej" diety,
zabójczego skażenia środowiska, "sztucznej" medycyny itd.
to nie prymitywna medycyna daje ludziom prawdziwe szanse na poprawę zdrowia i
uratowanie życia w wyniku chorób nabytych i wrodzonych oraz urazów, tylko
medycyna oparta na nauce, faktach i badaniach; to nie medycyna prymitywna
wreszcie pozwala ludziom upiększać się i korygować swój wygląd... biologiczny
sukces człowieka jako gatunku opiera się na opanowaniu przyrody i rozwoju
świadomości poprzez naukę, technikę i swobodną wymianę myśli (komunikację).
marzę o czasach kiedy będziemy "jedli" kapsułki zamiast tych wszystkich świństw,
zamiast zabijania zwierząt, tracenia kupy czasu i energi na uprawę, wytwarzanie
i spożywanie żywności. największą nadzieją dla człowieka jest nauka,
nanotechnologia w medycynie i ta droga, a nie lewatywa i dieta optymalna oraz
inne przejawy tradycyjno-prymitywnego podejścia do organizmu. jeśli uważasz, że
to co propagujesz jest naturalne, a to co robi medycyna naukowa jest
nienaturalne, to pokaż mi zwierzę, które robi sobie lewatywy i stosuje diety
optymalne...
Nt. temat:
http://www.muza.com.pl/ksiazka.asp?idtytul=10722
Kilmer McCully Rewolucja serca Wydanie 1 (kwiecień 2001) Tłumaczenie:
W książce tej autor przedstawia teorię homocysteinową, udowadniając, że to
właśnie wzrost poziomu homocysteiny we krwi prowadzi do miażdżycy i wielu
chorób serca, za sprawcę czego do tej pory uważano cholesterol. Dzięki tej
książce dowiesz się, jak zmniejszyć ryzyko zachorowania na serce, bez
potrzeby stosowania niebezpiecznych leków, obniżających poziom cholesterolu
we krwi i mieć dłuższe i szczęśliwe życie.
Braki: B6, B12, kwau foliowego doprowadzają do miażdżycy (teoria).
jangr
a ziółek to niby nie można nadużywać? ziółka nie mają działań ubocznych? jeśli
tak uważasz, to doprawdy mało wiesz...
skuteczne działanie środków naturalnych w medycynie prymitywnej wynika z praw
chemii i fizyki, a na tym metodologicznie opiera się medycyna naukowa.
> Nadużywanie leków przeczyszczających prowadzi do przyzwyczajenia,
> powoduje też obniżenie poziomu potasu w surowicy, z kolei niski poziom
> potasu nasila zaparcie – tworzy się błędne koło chorobowe.
aha, to dowiedz się od lekarza do czego prowadzi regularne stosowanie
oczyszczania np. wodą z solą oraz do czego mogą doprowadzić częste lewatywy...
poza tym odkąd to naturalne ma być częste robienie lewatyw, to niby zwierzęta
tak robią? przecież to sam organizm ma się oczyszczać, a nie za pomocą lewatyw.
w rzeczywistości lek przeczyszczający jest bardziej naturalny niż ci się wydaje,
bo opiera się na mechanizmach i pracy układu wydalniczego, a do tego w ulotce
wyraźnie masz napisane jak go używać, żeby nie zrobić sobie krzywdy.
> Hehe, tylko tabletki i akademickie metody leczenia są sztuczne.
> Na wszystkie dolegliwości cudowna pigułka.
tyle tylko, że od cudownych środków i sposobów "na wszystko" raczej jest
prymitywna medycyna ludowa. natomiast medycyna naukowa opiera się na faktach,
diagnostyce, różnych metodach, sposobach i środkach leczenia... jej sukcesy są
niekwestionowane i udowodnione na ogromną skalę. sukcesy medycyny prymitywnej to
w większości legendy, niewyjaśnione przypadki, podania, mity, plotki, zabobony
itp. "smalce z psów"... a jesli coś jest skuteczne to zazwyczaj wynika wprost z
chemii i fizyki - że dana substancja zawarta w danym środku pochodzenia
naturalnego wywołuje okreslony wpływ na organizm.
twierdzenie, że idealnie działający układ wydalniczy to lek na całe zło, na
wszystkie choroby jest zwyczajnie w świecie FAŁSZYWE... wylecz się np. z RAKA
lewatywami, powodzenia.... (rak zabija ludzkość od zawsze, bo jego obecność jest
trwale wpisana w mechanizmy i procesy biologiczne, dopiero teraz od
kilkudziesięciu lat uczymy się skutecznie z nim walczyć)
Tutaj to trochę strzeliłeś jak kulą w płot.....
G.P. Małachow. "Oczyszczanie organizmu" s 83.
"... u wielu zwierząt - jaszczurek, żółwi, ptaków - układ moczowy i
wydalniczy są wspólne. "
> największą nadzieją dla człowieka jest nauka, nanotechnologia w medycynie
i ta droga, a nie lewatywa i dieta optymalna
>oraz inne przejawy tradycyjno-prymitywnego podejścia do organizmu
Prymitywizmem nazwałbym raczej brak znajomości podstawowych zagadnień
anatomii i fizjologi ....
A efekty w/w "nanotechnologii" to z reguły dla jelit akurat bywają zabójcze
(o czym niestety miałem się kiedyś okazję przekonać osobiście, przy okazji
pewnego schorzenia - jak się później okazało kręgosłupowego).
Jeżeli ktoś uwierzy w coś takiego jest najzwyczajniejszym głupcem....
aha i ty (być może za autorem) wyciągnąłeś stąd następujące wnioski:
1. ptaki, żółwie i jaszczurki robią sobie lewatywy
2. człowiek ma tak samo pracujący organizm, a szczególnie układ wydalniczy jak
żółwie, ptaki i jaszczurki
w tym miejscu pozwolę sobie na żart: być może niejednemu czytelnikowi tej
publikacji wyrosły już upierzone skrzydełka, gdyż "zrozumiał", że jest ptakiem
(hołdować prymitywnym przekonaniom może nawet profesor)
problem polega na tym, że oczywiste luki w medycynie, która nie jest sobie w
stanie poradzić ze wszystkim, gdyż jak każda nauka wciąż się rozwija, weryfikuje
swoje teorie, zmienia ja oraz zwiększa swoją wiedzę, ludzie NAIWNIE i często z
BEZRADNOŚCI wypełniają zabobonami i wiarą w skuteczność prymitywnych środków
znanych z tradycji ludowej... jest to znany mechanizm psychologiczny: powiedz
nieuleczalnie choremu, że stanie na głowie 3 razy dziennie uratuje mu życie,
wpleć w to jakieś wątki medyczno-badawcze, naukową terminologię, żeby
uwiarygodnić teorię, i masz już ofiarę swoich bredni...
nie mam nic przeciwko dbaniu o prawidłowe wypróżninie się, jak najbardziej
jestem zdania, że nieprawidłowości nie służą człowiekowi dobrze, sądzę, że brak
zaparć, prawidłowa flora bakteryjna jelit oraz dieta niskowęglowodanowa i bogata
w błonnik to podstawa dobrze funkcjonującego układu wydalniczego, ale o tym
wszystkim wiadomo z odkryć medycyny naukowej, a nie z jakiś opowieści, które
swobodnie korzystają z wyników badań i faktów medycznych, aby tworzyc za daleko
idące nieuprawnione naukowo konstrukcje... obecnie lekarz medycyny, który nie
odradza pacjentom jedzenia słodyczy, ziemniaków, makaronów itp. produktów
zamiast warzyw i produktów pełnoziarnistych jest przecież przynajmniej w tym
zakresie konowałem...
Stary ... powiem ci szczerze iż pierdol.. o lewatywie i wykłucanie się kto
ma rację już mnie trochę męczy..
Powiem ci (tak na zakończenie tej dyskusji) że robisz zbyt dużo zamieszania
o taką pierdołę jaką jest lewatywa.
Włóż że se chłopie taka mniej więcej taką rurkę w dupę:
http://tiny.pl/5qlm (widziałem kiedyś taką za 2 zł):
I nalej dwa litry wody podgrzanej do temp 39-40 stopni i zobacz czy całą
zawartość w dwie minuty wleci do środka...
Jak wleci tojest Cool, i nic więcej nie musisz robić przez następny rok.
Jak nie wleci no to cool nie jest, i pasowałoby zrobić tak aby wlatywało.
(będziesz miał wtedy w mniej więcej pewność że kał nie będzie grząznął w
jelitach). Ot cała filozofia...
P.S. Kiedyś widziałem film Jackass (nie pamiętam czy 1 czy 2). Kolo wlał
sobie w tyłek jeśli dobrze pamiętam zawartość butelki z Piwem (ku uciesze
swojej i swoich kolegów) , i nic mu się ne stalo.
Ja nie każę wam leczyć raka lewatywą, bo nie jestem żadnym szarlatanem. Ja
po prostu mówię że nie ma co udawać że teamtu schorzeń jelita grubego nie
ma, bo przecież niestety się zdarzają. ( Niejednokrotnie na tej grupie była
mowa o kolonoskopi, żylakach w okolicach odbytu i polipach.)
A lewatywa i powiązany z nią brak "przepustowości" to przecież swoisty
rodzaj "badania" które na w/w pytanie dotyczące stanu jelita grubego
najprościej i najtaniej daje błyskawiczną odpowiedź ...
O dżidżas, to prądy selektywne są ,,naturalną metodą oczyszczania''?
> [...]
> Wypowiedź moja chyba jest jasna dla Ciebie?
Jak zawsze.
--
<http://www.rowerowe.net> - Wycieczki rowerowe, zawody, sprzęt
<http://www.bikertrzebinia.pl> - KTS BikerTrzebinia
<http://www.abstynenci.pl> - Internetowy serwis abstynentów od alkoholu
<http://www.annihitek.net> - Blog
> aha, od zarania dziejów... ludzie marli jak muchy, w większości nie dożywali
> nawet 30 roku życia, stan ten uległ diametralnej poprawie o zgrozo (dla
> prymitywnych naturalistów) dopiero w wyniku rozwoju cywilizacji i medycyny na
> przełomie XIX/XX wieku i nieprzerwanie trwa do dziś mimo "okropnej" diety,
> zabójczego skażenia środowiska, "sztucznej" medycyny itd.
> to nie prymitywna medycyna daje ludziom prawdziwe szanse na poprawę zdrowia i
> uratowanie życia w wyniku chorób nabytych i wrodzonych oraz urazów, tylko
> medycyna oparta na nauce, faktach i badaniach; to nie medycyna prymitywna
> wreszcie pozwala ludziom upiększać się i korygować swój wygląd... biologiczny
> sukces człowieka jako gatunku opiera się na opanowaniu przyrody i rozwoju
> świadomości poprzez naukę, technikę i swobodną wymianę myśli (komunikację).
> marzę o czasach kiedy będziemy "jedli" kapsułki zamiast tych wszystkich świństw,
> zamiast zabijania zwierząt, tracenia kupy czasu i energi na uprawę, wytwarzanie
> i spożywanie żywności. największą nadzieją dla człowieka jest nauka,
> nanotechnologia w medycynie i ta droga, a nie lewatywa i dieta optymalna oraz
> inne przejawy tradycyjno-prymitywnego podejścia do organizmu. jeśli uważasz, że
> to co propagujesz jest naturalne, a to co robi medycyna naukowa jest
> nienaturalne, to pokaż mi zwierzę, które robi sobie lewatywy i stosuje diety
> optymalne...
Przeprowadzili wiele badań w krajach tzw. 3-ciego świata i dowiedli, że to właśnie
nie medycyna ratuje tam miliony istnień tylko prosta... kanalizacja. Po wybudowaniu
kanalizacji, spory procent chorób, które zbiera żniwo (dury, czerwonki, cholery),
nagle przestały być problemem, gdyż wszyscy nie załatwiają się wtedy do jednego
miejsca, a potem jeszcze na nim śpią. Poszukajcie sobie w sieci o tym, bo chyba
jest sporo.
Pamiętam rok temu gdy miałem kłopoty z kręgosłupem to podłączli w okolicach
lędźwiowe moich pleców do takiego urządzenia które wysyłało prady (niby
znieczulające). Nie pamiętam jak to sie nazywało - nieważne.
Oczywiście nic to nie dawało, poz tym że chwilowo znieczualało, ale po pół
godziny wszystko wracało do "normy" i w biodrze łupało mnie tak jak przed
zabiegiem.
Pamiętam że po dwóch tygodniach tej "cudownej" elektryki coś mnie serce
zaczynało jakby lekko kłuć - tyle z tego pamiętam.
Od tąd jak słusze o jakichś prądach, to jakoś nie za bardzo ufam...
--
Pozdrawiam
Dr.Endriu
nmp1(małpa)interia.pl
http://drendriu.ovh.org
"Uwaga !!!. Niniejszym informuję iż nie jestem lekarzem medycyny :) ."
Ja w przeciwieństwie do Ciebie miałem do czynienia (i wciąż mam) z
elektryką i elektroniką, stąd mam sugestię, abyś prędzej popracował nad
swoim układem nerwowym, bo tam masz nie tylko niedobory PS i S, ale i w
ogóle typowych impulsów nerwowych, które są niezbędne dla jakiegoś w
miarę logicznego rozumowania, drogi Jurku.
> Prądy selektywne są dopuszczone i zalecane przez Min.
> Zdrowia od 1987 roku, nigdy nie mogą działać szkodliwie, mogą co najwyżej
> nie pomóc, lub terapia może mieć nikły skutek.
i
> Oczywiście nic to nie dawało, poz tym że chwilowo znieczualało
Prądami będziesz leczył polipy na jelicie grubym, a tłustą dietą
miażdżycę....
Powodzenia.....
--
Pozdrawiam
Dr.Endriu
nmp1(małpa)interia.pl
http://drendriu.ovh.org
"Uwaga !!!. Niniejszym informuję iż nie jestem lekarzem medycyny :) ."
Drogi Jurku. Jak byłem mały to moja nieżyjąca już babcia (o której ci już
kiedyś opowiadałem) dała mi parę dobrych rad. Jedną z nich zapamiętałem
sobie dobrze do dzisiaj......
Brzmiała ona mniej więcej tak:
Nigdy nie mów o kims bezpośrednio że jest tępy, ograniczony, głupi.
Jezeli mówisz to komuś bezpośrednio, lub starasz się w ten sposób temu komuś
"obrabiać tyłek za jego plecami", to wiedz jedno - w ten sposób to tylko
samemu sobie wystatwiasz świadectwo...
>>Nigdy nie mów o kims bezpośrednio że jest tępy, ograniczony, głupi.
>>Jezeli mówisz to komuś bezpośrednio, to wiedz jedno - w ten sposób to
tylko
>>samemu sobie wystatwiasz świadectwo...
>Powiedziałem wprost, co myślę o Tobie. I na tym koniec. Jesteś dla mnie
ograniczonym facetem
Jak widać Jurek nie wyciągnął żadnych wniosków z jakże cennych rad
babci.....
Pozwolisz jednak że pomimo mojego jakze zaniżonego intelektualnego poziomu
"ograniczonego faceta" zachowam jednak swoje wyjątkowo sceptyczne
nastawienie zarówno do promowanej przez twoja osobę "diety optymalnej", jak
i do w/w-nych przez ciebie "prądów selektywnych"...
> >
> Dowody przytaczane były wiele razy, ale Wy (Towarzystwo Wzajemnej Adoracji)
> udawaliście, że tego nie widzicie. albo... nie rozumiecie...:)))
> Dowodem są przede wszystkim ludzie, którzy na są na DO. Niektórzy rok, inni
> dwa lub więcej, inni ponad 20 lat, dr Kwaśniewski 40 lat.
> >
> http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=782
> http://www.cmdik.pan.pl/zespoly/zfd/badania.html#3
Dowody sa tutaj:
http://www.arkadia-polania.pl/ciekawostki.htm
"Dowodem na to jest wiele osób cierpiących na swoje schorzenia nadal.
Spośród nich wielu jest już w ZAŚWIATACH"
a ty jestes czlonkiem niebezpiecznej SEKTY terapeutycznej.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Pozwolisz jednak że pomimo mojego jakze zaniżonego intelektualnego poziomu
> "ograniczonego faceta" zachowam jednak swoje wyjątkowo sceptyczne
> nastawienie zarówno do promowanej przez twoja osobę "diety optymalnej", jak
> i do w/w-nych przez ciebie "prądów selektywnych"...
Zapytaj tego Wspaniałego Jurka, skąd ten prąd ,,wie'', na co go nasyłają.
Tylko prędko, bo Nobel czeka.
Z kolei na frazę ,,prądy selektywne'', żadnych praktycznie konkretnych
danych technicznych, tylko same laury i w 99% to strony o DO. Wspaniale.
> Z kolei na frazę ,,prądy selektywne'', żadnych praktycznie konkretnych
> danych technicznych, tylko same laury i w 99% to strony o DO. Wspaniale.
To wszystko jest niprawdopodobnie wspaniale....Doniesienia mniej wspaniale
niestety bardzo szybko znikaja z ich serwerow.
:((
jasne Jurku, każde zwierzę ma instynkt zdrowego odżywiania i w warunkach
naturalnych bierze menu, myśląc sobie tak jakby: "ekhem... co ja tu sobie dziś
zeżrę". otóż zwierzęta jedzą, a właściwe żrą to co im się uda znaleźć lub
upolować i co jest w stanie strawić ich układ pokarmowy, choć często nawet żrą
to czego nie są w stanie strawić i wtedy nierzadko wypadają z gry pt. ewolucja,
pojawia się kolejne "game over"...
> To nie medycyna wymyśliła, że trzeba jeść to co wyrośnie w ziemi, na to wpadł
> głupi człowiek 40 tysięcy lat temu. A medycyna akademicka niestety popiera złe
> nawyki żywieniowe społeczeństw.
chyba mylisz medycynę z przemysłem spożywczym i jego marketingiem, który pomuje
miliony pieniędzy w reklamy zachęcające do jedzenia ŚWIŃST.
> A jeżeli marzy Ci się jedzenia kapsułek zamiast mięsa, to już widać, że mało
> rozumiesz nawet z tego co sam piszesz.... Ile milionów lat potrzeba do innego
> odżywiania? Czy ty wiesz co piszesz? Piszesz o komunikacji myśli, a sam
> niewiele z tego rozumiesz...:)))
człowiek jest organizmem wszystkożernym, to właśnie osiągnął i wciąż osiąga
(tylko teraz coraz bardziej świadomie) w nieustannie zachodzącej ewolucji...
PS
uwielbiam dyskusje z miłośnikami natury, przeszłości i powrotu do niej, rozmawia
się z nimi jak z dziećmi, które jeszcze wciąż żyją w świecie bajek, baśni i
legend idealizujących wszystko to, co jest "zgodne z naturą"... :)
to skandal, że tego nie odkryła żadna prymitywna medycyna ludowa, żadni
afrykańscy szamani ;)
Jako uzupełnie:
http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=nauka&name=42
Witaminy:
http://www.food-info.net/pl/vita/water.htm
Krystyna
--
Tytuły, niejednego zepsuły. J.Grabowski
> jeśli uważasz, że to co propagujesz jest naturalne, a to co robi medycyna
> naukowa jest nienaturalne, to pokaż mi zwierzę, które robi sobie lewatywy
> i stosuje
> diety optymalne...
1. KAŻDE zwierzę żyjące w naturze żywi się dla siebie optymalnie,
czego nie można powiedzieć o zwierzętach żywionych przez człowieka.
Współczesny człowiek sam siebie też nie umie żywić wg faktycznego
zapotrzebowania na poszczególne składniki pokarmowe.
2. Lewatywy nie mają nic wspólnego z leczeniem dietą optymalną, więc nie
mieszaj jednego z drugim.
Krystyna
--
Bankier bez pieniędzy jest jak lekarz bez pigułek. George Woods.
>a ziółek to niby nie można nadużywać? ziółka nie mają działań ubocznych? jeśli
>tak uważasz, to doprawdy mało wiesz...
Czy ja napisałem, że zioła nie mają działań ubocznych lub coś
podobnego?
Leki mają od cholery działań ubocznych, ale tego się głośno nie mówi i
szprycuje pacjenta chemią uszkadzając inne organy.
>> Nadużywanie leków przeczyszczających prowadzi do przyzwyczajenia,
>> powoduje też obniżenie poziomu potasu w surowicy, z kolei niski poziom
>> potasu nasila zaparcie – tworzy się błędne koło chorobowe.
>
>aha, to dowiedz się od lekarza do czego prowadzi regularne stosowanie
>oczyszczania np. wodą z solą oraz do czego mogą doprowadzić częste lewatywy...
Nigdy nie robiłem lewatywy wodą z solą.
Poza tym zawsze trzeba mieć umiar.
Od lekarzy niestety nie dowiem się nie tylko o lewatywach ale i wielu
innych rzeczy, bo wiedza jaką dysponują jest kiepska.
>poza tym odkąd to naturalne ma być częste robienie lewatyw, to niby zwierzęta
>tak robią?
Tak, robią. Za przeproszeniem pies dysponuje taką wiedzą i
umiejętnościami, że wsadza sobie rurkę w dupę i robi lewatywę.
Człowiek to niestety nie zwierzę.
>przecież to sam organizm ma się oczyszczać, a nie za pomocą lewatyw.
Lewatywa wspomaga proces oczyszczania jeśli organizm ma z tym
problemy.
To ja napiszę: przecież to sam organizm temperaturą ma zwalczyć
chorobę a nie lekami zbijamy temperaturę.
Potem się dziwią, że jest problem z odpornością, bo lekarz przepisał
na głupie przeziębienie antybiotyk.
>w rzeczywistości lek przeczyszczający jest bardziej naturalny niż ci się wydaje,
>bo opiera się na mechanizmach i pracy układu wydalniczego, a do tego w ulotce
>wyraźnie masz napisane jak go używać, żeby nie zrobić sobie krzywdy.
Taaa, lobby wie co pisać w ulotkach żeby potem wypiąć się na pacjenta
jakby coś poszło nie tak.
>> Hehe, tylko tabletki i akademickie metody leczenia są sztuczne.
>> Na wszystkie dolegliwości cudowna pigułka.
>
>tyle tylko, że od cudownych środków i sposobów "na wszystko" raczej jest
>prymitywna medycyna ludowa.
Czyżby? Wystarczy pooglądać reklamy telewizyjne aby dowiedzieć się
jakie to cudowne leki medycyny akademickiej są reklamowane, leki na
wszystko. Jedna tabletka leczy katar, kaszel, sraczkę, regeneruje
wątrobę... Boli? Weź Ranigast i wal w siebie resztę niezjedzonego
żarcia, bo oszukane receptory zniwelują ból a to czy będziesz miał
stan zapalny czy też będziesz za przeproszeniem rzygał to nie jest
ważne. Weź Hepatil i jedz, wątrobę ci przy okazji zregeneruje a na noc
zapodaj sobie Apap Noc nie będzie bolało i będziesz przy okazji spał.
>natomiast medycyna naukowa opiera się na faktach,
>diagnostyce, różnych metodach, sposobach i środkach leczenia... jej sukcesy są
>niekwestionowane i udowodnione na ogromną skalę.
>sukcesy medycyny prymitywnej to
[...]
Jakoś pijawki i larwy much z medycyny prymitywnej jak to nazywasz
wracają do łask i to w światowych klinikach.
I te pijawki i larwy much jakoś lepiej sobie radzą a wręcz doskonale.
Chyba czas na trochę pokory dla innych metod leczenia niż akademickie.
Mariusz
> Jak nie wleci no to cool nie jest, i pasowałoby zrobić tak aby wlatywało.
> (będziesz miał wtedy w mniej więcej pewność że kał nie będzie grząznął w
> jelitach). Ot cała filozofia...
> Ja
> po prostu mówię że nie ma co udawać że teamtu schorzeń jelita grubego nie
> ma, bo przecież niestety się zdarzają. ( Niejednokrotnie na tej grupie
> była mowa o kolonoskopi, żylakach w okolicach odbytu i polipach.)
> A lewatywa i powiązany z nią brak "przepustowości" to przecież swoisty
> rodzaj "badania" które na w/w pytanie dotyczące stanu jelita grubego
> najprościej i najtaniej daje błyskawiczną odpowiedź ...
Płukaniem jelit nie zlikwidujesz: ani żylaków, ani polipów, ani uchyłków,
ani żadnych innych zmian.
Nie usuniesz też procesów gnicia, jeżeli nie zmienisz odżywiania.
Jelita mają "się brudzić", bo od tego są, ale tak trzeba je odżywiać,
żeby nie chorowały, a jeśli chorują to nie należy dokładać im
jeszcze więcej pracy DUŻĄ ilością i objętością zjadanego pożywienia.
Wystarczy jeść żywność WARTOŚCIOWĄ, a wtedy organizm NIE DOMAGA SIĘ
dużych ilości. A jelita mają lepsze warunki do zdrowienia.
Ludzki przewód pokarmowy bardzo lubi tłuszcz, i wcale on nie jest
szkodliwy, tak jak się powszechnie uważa. To węglowodany (cukier)
zalecane i spożywane w nadmiarze (patrz piramida żywienia IŻŻ)
są winne tym wszystkim patologiom jakie tu można przeczytać.
Krystyna
--
Słodkie życie słono kosztuje. S.J. Lec
nie będę powtarzał ( news:f7r2nr$4vg$1...@news2.task.gda.pl )
optymalnie wcale nie znaczy dobrze, a powiedzieć, że zwierzę odżywia się
"optymalnie", to tyle, co stwierdzić, że "najlepiej w danych warunkach", czyli
optymalnie dla drapieżnika to znaczy "żrę to co uda mi się tu i teraz upolować",
a nie "zeżrę dziś coś co zawiera takie i takie aminokwasy, tyle i tyle
węglowodanów, tłuszczów itd.".
napisałaś "Współczesny człowiek sam siebie też nie umie żywić wg faktycznego
zapotrzebowania na poszczególne składniki pokarmowe" - urzekająca generalizacja,
tyleż nonsensowna co śmieszna. jeśli jesteś "współczesnym człwiekiem", to
właśnie przyznałaś się do problemów z umiejętnością odżywiania się. skoro
sądzisz, że zwierzęta żywią się lepiej, to podążając za logiką Twojego świata,
proponuję przyjąć jadłospis jakiegoś dziko żyjącego zwierzątka, najlepiej
szympansa z powodu naturalnej "bliskości" i w ten sposóp rozwiązać własne
problemy "współczesnego człowieka"...
dla ogólników i haseł w rodzaju "każde zwierzę", "współczesny człowiek",
"optymalna dieta", logika i analiza są niestety okrutnie bezwzględne...
> 2. Lewatywy nie mają nic wspólnego z leczeniem dietą optymalną, więc nie
> mieszaj jednego z drugim.
chodzi o tzw. medycynę naturalną i bezkrytyczne idealizowanie tego co "zgodne z
naturą" (w odróznieniu od medycyny konwencjonalnej, która przecież ściśle rzecz
biorąc jest bardziej naturalna, niemetafizyczna od tradycyjnej
ludowo-prymitywnej)
zasugerowałeś wprost, że metody naturalne (bo o to pytałem) nie mają działań
ubocznych, a ziółka to podstawowy przykład metod naturalnych
> Leki mają od cholery działań ubocznych, ale tego się głośno nie mówi i
> szprycuje pacjenta chemią uszkadzając inne organy.
każdy zatwierdzony do sprzedaży lek ma obowiązkowo ulotkę, w której musza być
wskazane skutki uboczne/niepożądane
> Nigdy nie robiłem lewatywy wodą z solą.
> Poza tym zawsze trzeba mieć umiar.
> Od lekarzy niestety nie dowiem się nie tylko o lewatywach ale i wielu
> innych rzeczy, bo wiedza jaką dysponują jest kiepska.
błędna generalizacja - wiedza niejednego lekarza nie jest kiepska i możemy się
od niego dowiedzieć nie tylko o lewatywach...
(coś z tym umiarem nie wyszło - w formułowaniu myśli)
> To ja napiszę: przecież to sam organizm temperaturą ma zwalczyć
> chorobę a nie lekami zbijamy temperaturę.
> Potem się dziwią, że jest problem z odpornością, bo lekarz przepisał
> na głupie przeziębienie antybiotyk.
gorączka jest metodą jaka wyewoluowała, organizm desperacko sam siebie niszczy,
żeby zniszczyć to, co niszczy jego - okazało sie, że ta "strategia
desperata-samobójcy" sprzyja przetrwaniu... no ale dziś wiemy, że gorączka
niszczy w pierwszej kolejności układ nerwowy, a ponadto mamy inne środki do
walki z infekcjami, jak choćby przeciwzapalne, które znosząc gorączkę,
zmniejszają też objawy stanu zapalnego i ułatwiają nam psychofizycznie
zwlaczyć/przetrwać infekcję - jeśli wolisz od tego "naturalnego
samobója-desperata" to proszę bardzo, oczywiście ja to określę jednym słowem
"głupota"
antybotykoterapia jest często prowadzona wadliwie (bez rozpoznania oraz
priobiotyków i zapobiegawczo fluconazolu), ale konował to nie jest termin
fikcyjny, tylko opisujący złego lekarza, konowały istnieją, trzeba z nimi
walczyć ;P
> Taaa, lobby wie co pisać w ulotkach żeby potem wypiąć się na pacjenta
> jakby coś poszło nie tak.
żyjesz w społeczeństwie, które tak się zorganizowało, że nieznajomość prawa i
głupota nie jest usprawiedliwieniem... poza tym skoro umiesz dyskutowac na
grupach, to i zapewne potrafisz przeczytać ulotkę ze zrozumieniem... (?)
> Czyżby? Wystarczy pooglądać reklamy telewizyjne aby dowiedzieć się
> jakie to cudowne leki medycyny akademickiej są reklamowane, leki na
> wszystko. Jedna tabletka leczy katar, kaszel, sraczkę, regeneruje
> wątrobę... Boli? Weź Ranigast i wal w siebie resztę niezjedzonego
> żarcia, bo oszukane receptory zniwelują ból a to czy będziesz miał
> stan zapalny czy też będziesz za przeproszeniem rzygał to nie jest
> ważne. Weź Hepatil i jedz, wątrobę ci przy okazji zregeneruje a na noc
> zapodaj sobie Apap Noc nie będzie bolało i będziesz przy okazji spał.
no i który z tych środków ma być rzekomo zgodnie z informacjami producenta na
obowiązkowej ulotce "na wszystko"? który z tych leków nie ma obowiązkowo w
ulotce rubryki o działaniach ubocznych/niepożądanych?
>>natomiast medycyna naukowa opiera się na faktach,
>>diagnostyce, różnych metodach, sposobach i środkach leczenia... jej sukcesy są
>>niekwestionowane i udowodnione na ogromną skalę.
>>sukcesy medycyny prymitywnej to
> [...]
>
> Jakoś pijawki i larwy much z medycyny prymitywnej jak to nazywasz
> wracają do łask i to w światowych klinikach.
> I te pijawki i larwy much jakoś lepiej sobie radzą a wręcz doskonale.
> Chyba czas na trochę pokory dla innych metod leczenia niż akademickie.
chyba celowo w tym miejscu uciąłeś cyctat, bo przecież dalej napisałem, że jesli
jakiś środek medycyny naturalnej jest skuteczny, to na podstawie prawideł, które
rządzą medycyną konwencjonalną (procesy chemiczne, zjawiska fizyczne,
doświadczenie empiryczne)
medycyna konwencjonalna akceptuje te środki, których skuteczność zostaje
potwierdzona empirycznie, a nie to, do czego ułożono ładną bajkę i/lub czemu
towarzyszy dużo przesądów i wierzeń...
twoje argumenty, że lek przeczyszczający jest gorszy od lewatywy lub wody z solą
są nietrafione i tego właśnie dotyczy moja wypowiedź.
>zasugerowałeś wprost, że metody naturalne (bo o to pytałem) nie mają działań
>ubocznych, a ziółka to podstawowy przykład metod naturalnych
Na pewno metody naturalne mają mniej działań ubocznych niż chemicznie
klejone cukierkowe tabletki lobby.
>> Od lekarzy niestety nie dowiem się nie tylko o lewatywach ale i wielu
>> innych rzeczy, bo wiedza jaką dysponują jest kiepska.
>błędna generalizacja - wiedza niejednego lekarza nie jest kiepska i możemy się
>od niego dowiedzieć nie tylko o lewatywach...
Stawianie błędnej diagnozy, eksperymentowanie z lekami na pacjencie to
naprawdę jest wiedza.
>(coś z tym umiarem nie wyszło - w formułowaniu myśli)
Napiszę raz jeszcze: do wszystkiego powinno się mieć umiar. Nawet
kulinarne rarytasy w nadmiarze mogą spowodować niestrawność.
>> Taaa, lobby wie co pisać w ulotkach żeby potem wypiąć się na pacjenta
>> jakby coś poszło nie tak.
>
>żyjesz w społeczeństwie, które tak się zorganizowało, że nieznajomość prawa i
>głupota nie jest usprawiedliwieniem... poza tym skoro umiesz dyskutowac na
>grupach, to i zapewne potrafisz przeczytać ulotkę ze zrozumieniem... (?)
Żyję w społeczeństwie i wiem, że te ulotki mają również za zadanie
zabezpieczenie się lobby / lekarzy przed procesem sądowym.
To, że pisze o skutkach ubocznych to nie musisz mi tego tłumaczyć.
Więc po jaką cholerę przepisywać leki, które nie wiadomo czy pomogą
wyleczyć a w dodatku jeszcze narobią wiele innych kłopotów.
Czytać i pisać ze zrozumieniem potrafię.
Co z tego, że moja mama brała lek przepisany przez lekarza jak nie
dała rady normalnie funkcjonować, miała ciągłe zawroty głowy i była
bezsilna. Problem zawrotów zniknął kiedy odstawiła ten lek.
>> Czyżby? Wystarczy pooglądać reklamy telewizyjne aby dowiedzieć się
>> jakie to cudowne leki medycyny akademickiej są reklamowane, leki na
>> wszystko. Jedna tabletka leczy katar, kaszel, sraczkę, regeneruje
>> wątrobę... Boli? Weź Ranigast i wal w siebie resztę niezjedzonego
>> żarcia, bo oszukane receptory zniwelują ból a to czy będziesz miał
>> stan zapalny czy też będziesz za przeproszeniem rzygał to nie jest
>> ważne. Weź Hepatil i jedz, wątrobę ci przy okazji zregeneruje a na noc
>> zapodaj sobie Apap Noc nie będzie bolało i będziesz przy okazji spał.
>no i który z tych środków ma być rzekomo zgodnie z informacjami producenta na
>obowiązkowej ulotce "na wszystko"?
Teraz to chyba ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
Poza tym, gdzie się nie ruszyć na chama reklamują cudowne prochy,
które rozwiązują wszystkie problemy zdrowotne.
Nie pisz tylko, że to nie jest prawdą.
>który z tych leków nie ma obowiązkowo w ulotce rubryki o działaniach ubocznych/niepożądanych?
Pewnie, że ma! O informacjach działań ubocznych napisałem powyżej.
>twoje argumenty, że lek przeczyszczający jest gorszy od lewatywy lub wody z solą
>są nietrafione i tego właśnie dotyczy moja wypowiedź.
Dla mnie lek przeczyszczający jest gorszy niż lewatywa.
Nie usuwa on z organizmu kamieni kałowych jak lewatywa lub jeszcze
lepiej hydrocolonoterapia.
Ja wolę wlew z czystej wody niż jakieś chemiczne prochy.
Mariusz
Logika wsakzywała by na to iż gdyby "ranne" jelito grube najpierw wypłukaćze
szlamu, a następnie zalać jakąś leczniczą mikrowlewką można by się
spodziewać efekty terapeutycznego.
Oczywiście wszsytko zależy od tej "leczniczej mikrowlewki", i stopnia
posuniętej choroby.
Jeżeli dochodzi do takich patologi:
http://groups.google.com/group/pl.sci.medycyna/msg/8f9c00e48b26b016
"...jeśli będzie miała przetoki np. jelitowo-maciczną (co w Crohnie jest
możliwę woda będzie jej wylatywać przez pochwę "
... no to już niestety pozostaje tylko ingerencja chirurgiczna
A o tym aby się o tym w 100% przekonać przedewszystkim należy udać się
lakearza specjalisty gastroenteorologa na zabieg kolonoskopii, ( a nie
ulegać niepotrzebnie jakiejś sekcie naciągaczy ).
--
Pozdrawiam
Dr.Endriu
nmp1(małpa)interia.pl
http://drendriu.ovh.org
"Uwaga !!!. Niniejszym informuję iż nie jestem lekarzem medycyny :) ."
> Teraz to chyba ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
> Poza tym, gdzie się nie ruszyć na chama reklamują cudowne prochy,
> które rozwiązują wszystkie problemy zdrowotne.
> Nie pisz tylko, że to nie jest prawdą.
Musze powiedziec, ze kiedy czytam to co napisales, to troche Cie rozumiem iz
denerwujesz sie nachalna reklama lekow. Mnie tez by to wkurzalo.
Ale to chyba tylko w Polsce w tak przesadny sposob to wyglada, bo media dostaja
niezla kase od firm farmaceutycznych za ta reklame.
Na pewno istnieje lobby farmaceutyczne. Firmy farmaceutyczne to potezny biznes,
ale nie zapominaj o tym, ze w laboratoriach tych firm trwaja, bo musza trawc
badania naukowe. Te badania bardzo duzo kosztuja.
Wprowadzenie na rynek jednego nowego leku kosztuje potezne pieniadze. Wiele z
testowanych lekow odpada i nie przynosi tym firmom zadnych zyskow.
Udaje sie najczesciej wprowadzic jeden lek na kilka.
Kiedys kiedy nie rozumialem dobrze tych mechanizmow, rowniez mialem podobne do
Twojego zdanie, na temat przemyslu farmaceutycznego.
Dzisiaj kiedy te sprawy lepiej poznalem, zrozumialem, ze bez tych badan ktore te
firmy farmaceutyczne robia, wiele wspanialych, ratujacych zycie ludzkie, lekow i
terapii nie pojawilo by sie nigdy.
Ziolka, niestety za slabo dzialaja w wiekszosci powaznych spraw. Po prostu
dlatego, ze czynnik aktywny w tych ziolach nie ma stalego i odpowiedniego stezenia.
Ale w sumie, przemysl farmaceutyczny wyrosl rzeczywiscie z naury czyli z
zielarstwa:)
Lekow czesto bezmyslnie naduzywaja sami pacjenci, nie tylko lekarze.
Nie wiem czy mi uwiezysz, ale ani ja, ani moja rodzina nie zazywamy zadnych
lekow od wielu lat, ale np. juz niektorzy moi znajomi wola uzywac lekow, bo nie
chce im sie nic zmnienic w ich zyciu i np. zamiast sie wiecej ruszac, siedza
przed tV i jedza czipsy:)
> Dla mnie lek przeczyszczający jest gorszy niż lewatywa.
> Nie usuwa on z organizmu kamieni kałowych jak lewatywa lub jeszcze
> lepiej hydrocolonoterapia.
> Ja wolę wlew z czystej wody niż jakieś chemiczne prochy.
No, nie bardzo mozna sie z tym zgodzic. To zalezy od sytuacji. Niektore leki
przeczyszczajace (np. te na bazie zwiazkow Mg) nie sa takie najgorsze, jesli
sa stosowane rzadko.
Lewatywa ktorej sam nie jestem przeciwnikiem, dziala jednak tylko w dolnym
odcinku jelita.
Jesli chodzi o hydrocolonoterapie, to nie mam do niej przekonania i raczej
zdania na ten temat nie zmienie, chociaz nie wykluczam, ze moze byc przy
niektorych problemach zdrowotnych, przydatna.
Nie to drogi Jeff-ie że może być, tylko JEST przydatna. Ażeby doprowadzić do
zabiegu kolonoskopi, i dobrze podejrzeć co się właściwie dzieje z jelitami
pacjenta, nalezy najpier wyczyścić je z wszystkich odchodów właśnie dzięki
zabiegowi hydrokolonoterapii....
Oczywiście zabieg ten nie unormuje pracy jelit i nie poprawia trawienia (tak
jak zresztą mówił Jurek Mierzyński). On ma za zadanie utrzymanie
odpowiedzniej wstępnej higieny jelita grubego.
Po to aby uzyskać poprawę trawienia konieczne jest przeprowadzenie innego
zabiegu o którym juz mówiłem.
W "Biohemii Harpera" w tabelce (s. 741 - zestawienie procesów trawiennych)
wyszczegónione sa wszystkie enzymy trawienne w organiźmie człowieka.
Streszczenie (znacznie okrojone) znajduje się na tej stronie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Enzymy_trawienne
Wstrzykiwane są one do oragnizmu mniej więcej w tym miejscu:
http://tiny.pl/flw5
"Fizjlologi człowieka z elementami..." Traczyk s 353 :
"..Bodźcem fizjologicznym opróżniającyn pęcherzyk jest obecność w jelitach
pokarmu, a zwłaszcz duża zawartość tłuszczów..."
http://nmp1.ovh.org/02.htm#oczyszczwa
OK, na coś takiego można przynajmniej sensownie odpowiedzieć:
1. układ wydalniczy jest przystosowany do ruchu wypróżniającego, a nie w
przeciwnym kierunku, tymczasem tłocząc w siebie litry wody wykonujesz czynność
fundamentalnie nienaturalną i sprzeczną z pracą twoich jelit
2. jelito grube nie jest przystosowane do przeciążeń wywoływanych przez
lewatywę - ponad dwa kilogramy cieczy tłoczonej pod ciśnieniem (uszkodzenia i
urazy!)
3. lewatywa nie czyści górnych odcinków jelita grubego
4. lewatywa nie stymuluje całego układu wydalniczego do prawidłowej pracy, lecz
jest metodą typowo zabiegowo-inwazyjną, której działanie skupione jest jedynie
na pewnym odcinku układu
oto podstawowe wady rzekomo "naturalnej" lewatywy, którą prymitywni naturaliści
podnoszą do rangi cudownego, bezpiecznego środka w przeciwieństwie do "groźnych"
i "okropnie szkodliwych" leków przeczyszczających "diabelskiej medycyny
konwencjonalnej nastawionej głownie na potajemne wybicie i mord żywych
organizmów ludzkich"... :P
Otóż to. RODZAJ POŻYWIENIA KSZTAŁTUJE UMIEJĘTNOŚCI DO JEGO ZDOBYWANIA,
a ściślej mówiąc - oba bodźce (rodzaj pożywienia i wykształcone
umiejętności) wzajemnie na siebie wpływają.
> napisałaś "Współczesny człowiek sam siebie też nie umie żywić wg
> faktycznego zapotrzebowania na poszczególne składniki pokarmowe" -
> urzekająca generalizacja, tyleż nonsensowna co śmieszna. jeśli jesteś
> "współczesnym człwiekiem", to właśnie przyznałaś się do problemów z
> umiejętnością odżywiania się. skoro sądzisz, że zwierzęta żywią się
> lepiej, to podążając za logiką Twojego świata, proponuję przyjąć
> jadłospis jakiegoś dziko żyjącego zwierzątka, najlepiej szympansa z
> powodu naturalnej "bliskości" i w ten sposóp rozwiązać własne problemy
> "współczesnego człowieka"...
O trafności/optymalności (lub nietrafności) wyborów żywieniowych człowieka
świadczy stan jego zdrowia (włącznie z jego sprawnością umysłową) w wieku
dojrzałym i w wieku późnej starości. Matka, która fatalnie się odżywia
w czasie ciąży, ma negatywny wpływ na kształtowanie się organizmu płodu,
co w znacznej mierze określa stopień sprawności organizmu w utrzymaniu
zdrowia w jego dalszym rozwoju i życiu. A procesów zaburzonych w trakcie
rozwoju płodu nic już nie jest w stanie naprawić przywracając prawidłowy
stan. Dlatego tak ważne jest optymalne środowisko w jakim płód się rozwija,
bo rzutuje ono na całe jego późniejsze życie. A trzeba niestety zauważyć,
że obecnie już mało kto jest całkowicie zdrowy i sprawny (wraz ze sprawną
inteligencją) do późnej starości.
Krytykanci diety optymalnej opierają swoją krytykę na mętnym tłumaczeniu,
że gdzieś ktoś napisał, że "xxx umarł chociaż był na DO, a przecież nie
miał prawa umrzeć, bo na DO się nie umiera"... żałosne...
Wiadomo, że na DO przechodzą przeważnie ludzie w STARSZYM wieku
z bagażem "nieuleczalnych" przez medycynę chorób, robią to zwykle na
zasadzie "tonący brzytwy się chwyta". Ryzykują, bo NIE MAJĄ INNEGO WYJŚCIA,
a mimo to - zdrowieją.
Te FAKTY mówią same za siebie i określają tym samym właściwy kierunek
żywienia człowieka.
Medycyna ze swoją komercją zapędziła się w ślepy zaułek... Na razie nasi
rodzimi eksperci od zdrowia i żywieniowcy próbują żywienie optymalne wg
Kwaśniewskiego ignorować lub w żałosny sposób krytykować licząc na
ignorancję przeciętnego czytelnika, i jego niezachwianą wiarę w tzw.
autorytety... Jednak coraz liczniejsze problemy ze zdrowiem u ludzi coraz
młodszych i mnożące się "nieuleczalne choroby" zmuszają tychże do
zastanowienia.
Na dalszą metę pojawiających się coraz liczniejszych FAKTÓW związanych ze
zdrowieniem na DO nie da się ignorować.
W socjaliźmie o treści w mediach decydowała cenzura. Obecnie mamy internet,
więc już nie da się optymalnych rewelacji skutecznie blokować... :)
> dla ogólników i haseł w rodzaju "każde zwierzę", "współczesny człowiek",
> "optymalna dieta",
> logika i analiza są niestety okrutnie bezwzględne...
Ogólnik. Co chciałeś przez to powiedzieć?
>> 2. Lewatywy nie mają nic wspólnego z leczeniem dietą optymalną, więc nie
>> mieszaj jednego z drugim.
>
> chodzi o tzw. medycynę naturalną i bezkrytyczne idealizowanie tego co
> "zgodne z naturą" (w odróznieniu od medycyny konwencjonalnej, która
> przecież ściśle rzecz biorąc jest bardziej naturalna, niemetafizyczna od
> tradycyjnej ludowo-prymitywnej)
Dieta optymalna NIE MA NIC WSPÓLNEGO z medycyną naturalną.
A w ogóle co to oznacza? Znasz definicję medycyny naturalnej?
W języku polskim nie ma takiego pojęcia. A to, co jest rozumiane pod tym
pojęciem w potocznym języku http://www.medycynanaturalna.org/
- nie ma NIC WSPÓLNEGO z leczeniem dietą optymalną i jej zasadami.
Żywienie optymalne Kwaśniewskiego nie mieści się w żadnych z tych
definicji: ani medycyna alternatywna
http://portalwiedzy.onet.pl/13007,,,,alternatywna_medycyna,haslo.html
ani medycyna niekonwencjonalna
http://portalwiedzy.onet.pl/34328,,,,medycyna_niekonwencjonalna,haslo.html
Krytykanci chętnie przylepiają diecie opty tego typu etykietki,
zupełnie BEZPODSTAWNIE, bo nijak nie potrafią zaakceptować jej
oryginalności a przede wszystkim prawdy o szkodliwości nadmiaru
węglowodanów w diecie.
Możesz sobie uważać na temat naturalnego zdrowego pożywienia (tzn.
nieprzetworzonego, bez konserwantów i chemicznych dodatków), że jest
przeżytkiem tradycji ludowo-prymitywnym, ale fakt masowych problemów układu
immunologicznego, masowo występujących chorób o podłożu autoagresji i
niemal powszechnie występujących zaburzeniach przewodu pokarmowego świadczą
o NIEPRZYSTOSOWANIU naszego organizmu do zalecanego i stosowanego
współczesnego modelu żywienia. I nie ma co udawać, że jest inaczej.
Krystyna
--
Największym nieszczęściem porządnych ludzi jest ich tchórzostwo. Wolter
A jeśli nastąpi uszkodzenie chorej ściany jelita i wlewka wtłaczana pod
ciśnieniem przedostanie się do jamy brzusznej?
A swoją drogą chciałabym poznać wyniki badań wskazujących na skuteczność
zabiegu w wymienionych tu poszczególnych przypadkach...
http://www.mlyniec.gda.pl/~mara/hydro_wskazania.html
Niestety, litanię wskazań podano do wierzenia bez uzasadnienia i już.
Czy to jest w porządku??? Dobrze, że chociaż podano przeciwskazania.
http://www.mlyniec.gda.pl/~mara/hydro_przeciwskazania.html
A jakie wspaniałe podano efekty... Czy one są udowodnione naukowo?
Czy są trwałe? Czy może trzeba je powtarzać np. co miesiąc?
Czy wykonawca zabiegów ponosi odpowiedzialność za uszkodzenie jelita,
lub ewentualne inne komplikacje wynikające z przeoczenia przeciwskazań?
A jakie poetyckie motto... autorstwa "60-ciu wybitnych internistów i
chirurgów"... W.B. No po prostu nie do podważenia... 8)
> ... no to już niestety pozostaje tylko ingerencja chirurgiczna
>
> A o tym aby się o tym w 100% przekonać przedewszystkim należy udać się
> lakearza specjalisty gastroenteorologa na zabieg kolonoskopii, ( a nie
> ulegać niepotrzebnie jakiejś sekcie naciągaczy ).
Przed tym zabiegiem pacjent powinien wykonać u lekarza kolonoskopię aby
wykluczyć przeciwskazania. A wykonawca hydrokolonoterapii powinien domagać
się takiego wyniku badania dla dobra swojego i pacjenta.
Dla mnie to conajmniej nie do końca jasna działalność paramedyczna.
Krystyna
--
Nowego kłamstwa słucha się chętniej niż starej prawdy. Antoni Czechow
twoi "oni", czyli "krytykanci" są dla mnie dość niezidentyfikowaną i zbyt ogólną
konstrukcją, żeby w ogóle się nią zajmować...
natomiast jeśli chodzi o konkrety, to trzeba nie rozumieć tego, co piszę, żeby
uważac mnie za osobę wyznającą i głoszącą przekonania o nieszkodliwość nadmiaru
węglowodanów w diecie. medycyna konwencjonalna, naukowa etc. od dawna już wie
(publikacje badań, artykułów naukowych itp.) o szkodliwości nadmiaru
węglowodanów w diecie statystycznego dorosłego człowieka, nie ma w tym nic
oryginalnego, jak w głoszeniu, że należy myć zęby, aby zapobiegać próchnicy
problem z Krysia polega na tym, iz bezmyslnie wyznaje zasade "kto nie z nami,
ten przeciwko nam". Wiec jesli negatywnie piszesz o diecie optymalnej, znaczy
popierasz duzo weglowodanow w diecie. Ja juz nawet specjalnie podobno zalecam
cukier, zeby ludziom sie zeby psuly...
iwon(K)a
Ło boże ... gdzie ty tu widzisz jakies tłoczenie..... woda (lub inna wlewka)
która wlewa się swobodnie tylko i wyłacznie dzięki swojemu ciężarowi
(przyciąganiu ziemskiemu...)
> 2. jelito grube nie jest przystosowane do przeciążeń wywoływanych przez
> lewatywę - ponad dwa kilogramy cieczy tłoczonej pod ciśnieniem
(uszkodzenia i
> urazy!)
Jakie urazy i uszkodzenia.. widze że koledzy znowu demonizują. Boże święty
czego to ludzie nie wymyślą ....
> 3. lewatywa nie czyści górnych odcinków jelita grubego
Oczywiście że nie. Zabieg dotyczy tylko i wyłącznie jelito grubego
> 4. lewatywa nie stymuluje całego układu wydalniczego do prawidłowej pracy,
lecz
> jest metodą typowo zabiegowo-inwazyjną, której działanie skupione jest
jedynie
> na pewnym odcinku układu
Dokładnie tak jak mówisz. Jest to zabieg przedwszytskim kosmetyczny i nie ma
znowy co tak za bardzo popadać z powodu jego w euforię. Na jego podstawie
można szybko (jak już wcześniej powiedziałem) określić czy masy kałowe nie
tworzą zatorów. Lecznicze mikrowlewki być może i odnoszą w pewnym sensie
jakiś skutek, ale mają pewną wadę. Pacjent nie ma pewności czy ewentualne
polipy, wrzody rzeczywiście występują w jego jelitach, i całe to
"lewatywowe" zamieszanie może wogóle nie mieć sensu. Pewność daje tylko i
wyłącznie kolonoskopia,
Niestety zabiegi chirurgiczne które często towarzyszą kolonoskopii to tylko
zabieg chirurgiczny, i często jest tak iż polipy wracają i w miejsce
wyciętego pojawiają się nowe....
> oto podstawowe wady rzekomo "naturalnej" lewatywy, którą prymitywni
naturaliści
> podnoszą do rangi cudownego, bezpiecznego środka w przeciwieństwie do
"groźnych"
> i "okropnie szkodliwych" leków przeczyszczających "diabelskiej medycyny
> konwencjonalnej nastawionej głownie na potajemne wybicie i mord żywych
> organizmów ludzkich"... :P
:)
> medycyna konwencjonalna, naukowa etc. od dawna już wie
> (publikacje badań, artykułów naukowych itp.) o szkodliwości nadmiaru
> węglowodanów w diecie statystycznego dorosłego człowieka, nie ma w tym nic
> oryginalnego, jak w głoszeniu, że należy myć zęby, aby zapobiegać próchnicy
Dobrze, ze na tej grupie nie ma wegetarinina ktory ma podobne podejscie do
dietetyki, jak zwolennicy diet niskoweglowodanowych...to by Ci sie dopiero
oberwalo:)
Medycyna konwencjonalna i dietetyka, mowi o szkodliwosci nadmiaru, ale tylko
konkretnie okreslonych weglowodanow w diecie.
Z nadmiarem weglowodanow jest zupelnie analogicznie, jak z nadmiarem tluszczy
czy bialek.
Jak już napisałem droga Krysiu lewatywa (lub jak ją tam nazwać
hydrokolonoterapia) daje odpowiedż na pytanie o przepustowość jelita
grubego.
W miarę zdrowy człowiek przeprowadzając ten banalnie prosty zabieg może
błyskawicznie ocenić czy stosowanie np. "diety optymalnej" powoduje
prawidłową pracę jelita grubego ....
Gdy wlewa się 2 litry to oznacza że wszystko "is Cool", gdy wlewa się tylko
0,5 litra ...... (czas na zmianę diety ?)
otóż nie, nie zrozumiałaś prosto sforułowanego przekazu, znowu konstruujesz
jakieś wieloznaczne hasło. czy, dajmy na to, orzeszek wpływa na wiewiórkę
sprawiając, że ona nabywa umiejętność zdobycia tego orzeszka? - a dlaczego
orzeszek nie wpływa tak na mrówkojada? to tylko jeden przykład zagadkowych
absurdów, jakie zawiera w sobie to hasło. poza tym "wszystkożernego" człowieka
nie sposób porównywać do zwierząt, które mają ściśle określony pokarm i w
przypadku jego braku po prostu giną z głodu, wymierają...
jeśli na takich "odkryciach" jak zacytowane hasło opiera się DO, to zaiste stan
zdrowia ludzi stosujących tę dietę powinien niepokoić
gruszki i strzykawy (a jak ktoś robi stojąc na głowie za pomocą lejka to chyba
na potrzeby youtube)
> Jakie urazy i uszkodzenia.. widze że koledzy znowu demonizują. Boże święty
> czego to ludzie nie wymyślą ....
ok, najprościej jak się da: czy twoja kupa waży 2 kilo? i - ubiegają odp. - jak
myślisz, dlaczego?
A kto robi lewatywę za pomocą gruszki....
Sorry rzeczywiście o tym nie pomyślałem.
Jak to się mówi nawet i lewatywę można spartolić...
Prawidłowo wykonana to za pomocą mniej więcej takiego prostego "urządzenia"
http://tiny.pl/5qlm
i podgrzanej do 40 stopni wody (lub jakiejś innej leczniczej wlewki).
> ok, najprościej jak się da: czy twoja kupa waży 2 kilo? i - ubiegają
odp. - jak
> myślisz, dlaczego?
Myślę że czasami do kilograma to dojdzie, przy dobrym obiadzie...
Zabieg ów demonizują zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy.
Lewatywa nie jest jakimś tam cudownym zabiegiem leczącym np. raka. Po prostu
nadaję się do kontrolowania higieny wlasnego jelita grubego, i daje sygnały
o złej ich pracy.
Natomiast nie jest to również jakiś morderczy zabieg od którego rozdzierają
się jelita. Po prostu gdy jelita są zapchane odchodami, np w objętości 1,5
litra to więcej wody niż 0,5 l nie wleci bo zbyt małe jest ciśnienie ot
wszytstko....
W toku ewolucji owszem, orzeszek wpłynął na umiejętności wiewiórki :)
Dokładnie ta sama korelacja dotyczy wszystkich zwierząt, a także człowieka.
Nawet rośliny doskonale potrafią wypracować umiejętności i przystosować swó
organizm do zdobywania pokarmu niekoniecznie z gleby:
http://www.nepenti.pl/rosliny-3/Rosliny_owadozerne.html
> - a dlaczego orzeszek nie wpływa tak na mrówkojada?
:) Bo mrówkojad w orzeszkach nie gustuje, ale za to zdobywanie
ulubionych mrówek ukształtowało jego ryjek i wiele innych cech:
http://www.tamandua.republika.pl/pliki/budowa.html
> to tylko jeden przykład zagadkowych absurdów, jakie zawiera w sobie to
> hasło.
Cała przyroda to ustawiczne przystosowywanie się organizmów do warunków
środowiska i rodzaju pożywienia.
> poza tym "wszystkożernego" człowieka nie sposób porównywać do zwierząt,
> które mają ściśle określony pokarm
> i w przypadku jego braku po prostu giną z głodu, wymierają...
Czy w Polsce ludzie umierają z głodu? Obawiam się, że zbyt prosto
tłumaczysz sobie powód umierania. Najczęściej ludzie umierają z powodu
chorób, a nie braku jedzenia. Natomiast choroby powstają z błędów
żywieniowych.
> jeśli na takich "odkryciach" jak zacytowane hasło opiera się DO, to
> zaiste stan zdrowia ludzi stosujących tę dietę powinien niepokoić
Owszem niepokoi, ale ludzi nie stosujących tego modelu żywienia :)
Krystyna
--
Z potraw, które się zjada powstają wszystkie choroby ludzkie. Herodot