Jest bardzo prosty sposób:
Równanie czwartego stopnia przedstawiamy jako iloczyn dwóch równań 2-go
stopnia. Potem bez żadnych przekształceń ich pierwiastki to pierwiastki
szukane.
Aby rozłożyć, należy obliczyć jeden z trzech pierwiastek specjalnego
równania trzeciego stopnia.
I jest dobrze, tylko że gdy ten pierwiastek jest specjalny, np. dwa są
zespolone a on jest rzeczywisty, albo Re=-0.50, Im=0.25 itp.
wtedy jest źle.
Czy to jest znane zachowanie, jak zwalczyć, i czy możliwe że będzie
więcej takich pierwiastków niż jeden, na przykład będą trzy:
-0.50, -0.50 i
-0.50, 0.00 i
-0.50, 0.25 i
i czy wtedy nie da się w ogóle ruszyć tego?
Dokładniej na
https://www.matematyka.pl/430976.htm