Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

dzielenie wektorów

236 views
Skip to first unread message

Fele Mele

unread,
Jan 25, 2021, 5:24:51 PM1/25/21
to
Wedle obecnych tradycji nie można dzielić wektorów, np.:

[1,0,1] / [1,-1,0] = ?

czy to jest naprawdę tak trudne - niewykonalne?

zatem czekam:
jak zdefiniować operację dzielenia wektorów - dowolnych.

proponuję zacząć od tego:
y = y'dx; w wersji wielowymiarowej, znaczy: y = [y1,y2, ...];




J.F.

unread,
Jan 26, 2021, 5:11:19 AM1/26/21
to
Użytkownik "Fele Mele" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:746e6efb-09fe-4302...@googlegroups.com...
>Wedle obecnych tradycji nie można dzielić wektorów, np.:
>[1,0,1] / [1,-1,0] = ?

>czy to jest naprawdę tak trudne - niewykonalne?

Ten tego ... poczytaj o tensorach.

Tylko uprzedzam, ze to lektura na dluzej.

>zatem czekam:
>jak zdefiniować operację dzielenia wektorów - dowolnych.

Pamietaj cholero, nigdy nie dziel przez zero.

J.

Fele Mele

unread,
Jan 26, 2021, 9:42:42 PM1/26/21
to
Macierze są tensorami.

mamy zwyczajne równanie liniowe:

y = y0 + y' dx

co ma sens nie tylko dla skalarów ale i dla dowolnych wektorów.

i z tego wyliczamy y':

y-y0 / dx = y'
czyli:
dy/dx = y' -> szkolna definicja

niemniej dy i dx mogą być tu wektorami!

np.: dy = (1,2,3) dx = (3,2,1);

no i co teraz z tym poczniesz: y' = ?
oblicz to, haha!

J.F.

unread,
Jan 28, 2021, 4:50:34 AM1/28/21
to
Użytkownik "Fele Mele" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:78fb09f0-228b-4007...@googlegroups.com...
wtorek, 26 stycznia 2021 o 11:11:19 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Fele Mele" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:746e6efb-09fe-4302...@googlegroups.com...
>> >Wedle obecnych tradycji nie można dzielić wektorów, np.:
>> >[1,0,1] / [1,-1,0] = ?
>
>> >czy to jest naprawdę tak trudne - niewykonalne?
>> Ten tego ... poczytaj o tensorach.
>
>> Tylko uprzedzam, ze to lektura na dluzej.
>> >zatem czekam:
>> >jak zdefiniować operację dzielenia wektorów - dowolnych.
>> Pamietaj cholero, nigdy nie dziel przez zero.
>

>Macierze są tensorami.

No ale masz W2=T*W1

Dzialanie mnozenia mamy, to i dzielenie mozna zrobic :-)

>mamy zwyczajne równanie liniowe:
>y = y0 + y' dx
>co ma sens nie tylko dla skalarów ale i dla dowolnych wektorów.
>i z tego wyliczamy y':

>y-y0 / dx = y'
>czyli:
>dy/dx = y' -> szkolna definicja

>niemniej dy i dx mogą być tu wektorami!
>np.: dy = (1,2,3) dx = (3,2,1);

>no i co teraz z tym poczniesz: y' = ?
>oblicz to, haha!

Taa ... czy jakobian to tensor ? :-)

J.


Fele Mele

unread,
Jan 28, 2021, 5:21:31 AM1/28/21
to
a niby co to miałoby być - sroka?

albo masz tak:
y(a) - y(b) / a - b;

co jest często używane zamiast pochodnej, co jest po prostu przypadkiem granicznym a -> b.

zatem masz jak jak byk:
y' =~ y(a) - y(b) / a - b;

w wersji wektorowej: a = [a1,a2,...], b =... itd.
no i co z tym poczniesz? hihi!

Krzysztof

unread,
Feb 5, 2021, 2:58:00 AM2/5/21
to
Nic nie pocznie, bo J.F. dopiero niedawno skumał, że ilorazu wektorów nie ma.
Po prostu, rachunek różniczkowy nie nadaje się so analizy wektorów z prostego
powodu: granicą jest wersor 1.
Podobnie jest z różnicą wektorów, którą poprawnie zapisuje się jako sumę:
(1)a + (-1)b
Przy a --> b wektor różnicy = 0; dzielić nie można.

J.F.

unread,
Feb 5, 2021, 4:29:17 AM2/5/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:34c14d9b-ac67-454f...@googlegroups.com...
czwartek, 28 stycznia 2021 o 11:21:31 UTC+1 Fele Mele napisał(a):
> czwartek, 28 stycznia 2021 o 10:50:34 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "Fele Mele" napisał w wiadomości grup

[...]
>> a niby co to miałoby być - sroka?
>> albo masz tak:
>> y(a) - y(b) / a - b;
>
>> co jest często używane zamiast pochodnej, co jest po prostu
>> przypadkiem granicznym a -> b.
>
>> zatem masz jak jak byk:
>> y' =~ y(a) - y(b) / a - b;
>
>> w wersji wektorowej: a = [a1,a2,...], b =... itd.
>> no i co z tym poczniesz? hihi!

>Nic nie pocznie, bo J.F. dopiero niedawno skumał, że ilorazu wektorów
>nie ma.
>Po prostu, rachunek różniczkowy nie nadaje się so analizy wektorów z
>prostego
>powodu: granicą jest wersor 1.

W jakim sensie ?
Bo rachunek rozniczkowy jest jednak czesto uzywany z wektorami.

>Podobnie jest z różnicą wektorów, którą poprawnie zapisuje się jako
>sumę:
>(1)a + (-1)b
>Przy a --> b wektor różnicy = 0; dzielić nie można.

I czego to ma dowodzic ?

J.

Krzysztof

unread,
Feb 6, 2021, 3:57:02 AM2/6/21
to
piątek, 5 lutego 2021 o 10:29:17 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:34c14d9b-ac67-454f...@googlegroups.com...
> czwartek, 28 stycznia 2021 o 11:21:31 UTC+1 Fele Mele napisał(a):
> > czwartek, 28 stycznia 2021 o 10:50:34 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > > Użytkownik "Fele Mele" napisał w wiadomości grup
> [...]
> >> a niby co to miałoby być - sroka?
> >> albo masz tak:
> >> y(a) - y(b) / a - b;
> >
> >> co jest często używane zamiast pochodnej, co jest po prostu
> >> przypadkiem granicznym a -> b.
> >
> >> zatem masz jak jak byk:
> >> y' =~ y(a) - y(b) / a - b;
> >
> >> w wersji wektorowej: a = [a1,a2,...], b =... itd.
> >> no i co z tym poczniesz? hihi!
>
> >Nic nie pocznie, bo J.F. dopiero niedawno skumał, że ilorazu wektorów
> >nie ma.
> >Po prostu, rachunek różniczkowy nie nadaje się so analizy wektorów z
> >prostego
> >powodu: granicą jest wersor 1.
> W jakim sensie ?
> Bo rachunek rozniczkowy jest jednak czesto uzywany z wektorami.

Owszem, przez tych, którzy wiedzą czym różni się całka oznaczona od nieoznaczonej.
Ty masz z tym kłopot.

> >Podobnie jest z różnicą wektorów, którą poprawnie zapisuje się jako
> >sumę:
> >(1)a + (-1)b
> >Przy a --> b wektor różnicy = 0; dzielić nie można.
> I czego to ma dowodzic ?

Tego, co napisałem - J.F jako a.d. na etacie przestań pytać "w jakim sensie?"
Popatrz na graficzny obraz pochodnej - sens powinien być jasny dla tego,
kto szuka sensu, a ty go nie szukasz, dlatego dyskusja z tobą jest bezowocna
i rzadko ci odpowiadam.
K.

> J.

J.F.

unread,
Feb 8, 2021, 7:32:32 AM2/8/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:32d7b09a-03df-41a9...@googlegroups.com...
piątek, 5 lutego 2021 o 10:29:17 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
Bo nie masz co odpowiedziec z sensem.
Graficzny obraz pochodnej ... sens ladny, ale dla jednej
zmiennej/wymiaru.
A tu juz mamy dwa. Albo i trzy.
Nadal chcesz sie doszukiwac graficznego sensu ?

To moze zejdziemy na fizyke
F=m*a = m*dv/dt

Nie daje sie zrobic pochodnej ?
Co prawda to pochodna po skalarze ...

A pola wektorowe - nie ma tam pochodnych ciekawych?
Tylko trzeba umiec, bo tez wychodza po skalarze.

J.

Krzysztof

unread,
Feb 8, 2021, 9:05:07 AM2/8/21
to
Jak zwykle pieprzysz - masz zmienną niezależną i zmienną zależną,
zmieniają się dwa wymiary.

> A tu juz mamy dwa. Albo i trzy.
> Nadal chcesz sie doszukiwac graficznego sensu ?
>
> To moze zejdziemy na fizyke
> F=m*a = m*dv/dt

Już gadaliśmy na ten temat - nie masz pojęcia o fizyce, więc odpuść,
albo się doucz. Postęp będzie kiedy podasz całki.

> Nie daje sie zrobic pochodnej ?
> Co prawda to pochodna po skalarze ...

No jasne, prędkość to skalar - nie kompromituj się doszczętnie.

J.F.

unread,
Feb 8, 2021, 11:23:33 AM2/8/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:c2ecea1a-a198-4f42...@googlegroups.com...
poniedziałek, 8 lutego 2021 o 13:32:32 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> >> >Nic nie pocznie, bo J.F. dopiero niedawno skumał, że ilorazu
> >> >wektorów nie ma.
> >> >Po prostu, rachunek różniczkowy nie nadaje się so analizy
> >> >wektorów
> >> >z prostego powodu: granicą jest wersor 1.
> >> W jakim sensie ?
> >> Bo rachunek rozniczkowy jest jednak czesto uzywany z wektorami.
>
> >Owszem, przez tych, którzy wiedzą czym różni się całka oznaczona od
> >nieoznaczonej.
> >Ty masz z tym kłopot.

Na razie to napisales, ze "rachunek różniczkowy nie nadaje się so
analizy wektorów", tymczasem cala fizyka sie na rachunku rozniczkowym
wektorow opiera.

Wiec albo nie rozumiesz zagadnienia, albo masz co innego na mysli.
Jesli co innego - to napisz wyraznie co.

>> >> >Podobnie jest z różnicą wektorów, którą poprawnie zapisuje się
>> >> >jako sumę:
>> >> >(1)a + (-1)b
>> >> >Przy a --> b wektor różnicy = 0; dzielić nie można.
>> >> I czego to ma dowodzic ?

>> >Tego, co napisałem - J.F jako a.d. na etacie przestań pytać "w
>> >jakim
>> >sensie?"

Na razie to uwazam, ze cos sobie ubzdurales.
Moze to nie taka znow bzdura, wiec sie dopytuje, a ty nic nie
wyjasniasz.

>> >Popatrz na graficzny obraz pochodnej - sens powinien być jasny dla
>> >tego,
>> >kto szuka sensu, a ty go nie szukasz, dlatego dyskusja z tobą jest
>> >bezowocna
>> >i rzadko ci odpowiadam.
>> Bo nie masz co odpowiedziec z sensem.
>> Graficzny obraz pochodnej ... sens ladny, ale dla jednej
>> zmiennej/wymiaru.

>Jak zwykle pieprzysz - masz zmienną niezależną i zmienną zależną,
>zmieniają się dwa wymiary.

No dwa. A przy wektorach bedziesz mial 3, 4, 6, czy 9.
Wiec o jakim sensie graficznym mowa?

>> A tu juz mamy dwa. Albo i trzy.
>> Nadal chcesz sie doszukiwac graficznego sensu ?
>
>> To moze zejdziemy na fizyke
>> F=m*a = m*dv/dt

>Już gadaliśmy na ten temat - nie masz pojęcia o fizyce, więc odpuść,
>albo się doucz. Postęp będzie kiedy podasz całki.

>> Nie daje sie zrobic pochodnej ?
>> Co prawda to pochodna po skalarze ...

>No jasne, prędkość to skalar - nie kompromituj się doszczętnie.

Ale czas to skalar - przynajmniej w tym przypadku.
Wiec nie dzielimy przez wektor.

J.

Krzysztof

unread,
Feb 8, 2021, 1:33:08 PM2/8/21
to
Nie o tym mowa, pogłówkuj i odpowiedz jakimi parami są chwile (t1, t2) lub ((t, t`).
Przy okazji zwierz się, z jakiego powodu wyciąłeś mój tekst z bitmapą
i twoim prostokątem z wykrzyknikiem :-)
A całek jak nie było tak nie ma.

> J.

J.F.

unread,
Feb 9, 2021, 6:49:59 AM2/9/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:c74f2bdc-6886-47ef...@googlegroups.com...
poniedziałek, 8 lutego 2021 o 17:23:33 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>
>> >> To moze zejdziemy na fizyke
>> >> F=m*a = m*dv/dt
>
>> >Już gadaliśmy na ten temat - nie masz pojęcia o fizyce, więc
>> >odpuść,
>> >albo się doucz. Postęp będzie kiedy podasz całki.
>
>> >> Nie daje sie zrobic pochodnej ?
>> >> Co prawda to pochodna po skalarze ...
>
>> >No jasne, prędkość to skalar - nie kompromituj się doszczętnie.
>> Ale czas to skalar - przynajmniej w tym przypadku.
>> Wiec nie dzielimy przez wektor.

>Nie o tym mowa, pogłówkuj i odpowiedz jakimi parami są chwile (t1,
>t2) lub ((t, t`).

Mowisz, ze wektory? A moze wersory?

Masz cos na mysli, to napisz wyraznie.

>Przy okazji zwierz się, z jakiego powodu wyciąłeś mój tekst z bitmapą
>i twoim prostokątem z wykrzyknikiem :-)

Niepotrzebne lub uzgodnione watki wycinam, zeby nie robic tasiemca,
ktorego nie da sie czytac.
No a jak nie odpowiadasz na cos, to tez wycinam, bo po cholere cytowac
cos w nieskonczonosc.

Tylko ... nic nie wycialem, to w innym watku na innej grupie bylo.
Moze cie zle tam zrozumialem - bo zaprotestowac chcialem, jakoby dla
informatykow obrazki byly kwadratami.
Sa czesto prostokątami.
Ale moze ci o piksele chodzilo ... te tez niekoniecznie musza byc
kwadratami, tylko jakie to ma w macierzy znaczenie ?

>A całek jak nie było tak nie ma.

A co tu masz za problem ?

Jesli a=dv/dt, to
v(t) = int(a(t) dt) + C1

J.

J.F.

unread,
Feb 9, 2021, 6:52:13 AM2/9/21
to
Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:602276e6$0$514$6578...@news.neostrada.pl...
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>>A całek jak nie było tak nie ma.

>A co tu masz za problem ?

>Jesli a=dv/dt, to
>v(t) = int(a(t) dt) + C1

Pardon, bo mi znow zarzucisz nieodroznianie calek

v(t) = int(a(t) dt, t1, t ) + C1

t1 - czas poczatkowy.

J.

Krzysztof

unread,
Feb 10, 2021, 4:08:57 AM2/10/21
to
Źle, ale przynajmniej doszło do ciebie, ze masz dwie wartości pochodnych v.
To już niewielki postęp :-)
Czas początkowy = 0, gdyż to jest chwila zadziałania siły.
W tej chwili pęd może być = 0 lub mv (m w spoczynku lub w ruchu)
Przyspieszenie a w przedziale (0,t) może być różne, jeśli nie znasz prawa,
wg którego działa siła, ale z czasowych warunków brzegowych możesz go
określić jako średnie - wartość siły też jest średnia.
Główkuj dalej :-)

> J.

J.F.

unread,
Feb 10, 2021, 4:44:20 AM2/10/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:69e40845-22f1-4173...@googlegroups.com...
wtorek, 9 lutego 2021 o 12:52:13 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości grup
>> Pardon, bo mi znow zarzucisz nieodroznianie calek
>> v(t) = int(a(t) dt, t1, t ) + C1
>> t1 - czas poczatkowy.

>Źle, ale przynajmniej doszło do ciebie, ze masz dwie wartości
>pochodnych v.
>To już niewielki postęp :-)
>Czas początkowy = 0, gdyż to jest chwila zadziałania siły.

To jest tylko twoje zalozenie.
Czasem upraszczajace, czasem nieprawdziwe.

>W tej chwili pęd może być = 0 lub mv (m w spoczynku lub w ruchu)

To tez mamy stałą całkowania C1 ..

>Przyspieszenie a w przedziale (0,t) może być różne, jeśli nie znasz
>prawa,
>wg którego działa siła, ale z czasowych warunków brzegowych możesz go
>określić jako średnie - wartość siły też jest średnia.
>Główkuj dalej :-)

Ale co tu glowkowac?

Przyspieszenie jest jakie jest - dlatego a(t) trafia pod calke.

Owszem, calka prosta, to usredniac mozna w miare prosto.

Ale jesli chcesz v(t) ... to jak chcesz usrednic? musi byc dokladnie
wstawione, jesli przyspieszenie zmienne.

J.


Krzysztof

unread,
Feb 10, 2021, 5:33:57 AM2/10/21
to
środa, 10 lutego 2021 o 10:44:20 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:69e40845-22f1-4173...@googlegroups.com...
> wtorek, 9 lutego 2021 o 12:52:13 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości grup
> >> Pardon, bo mi znow zarzucisz nieodroznianie calek
> >> v(t) = int(a(t) dt, t1, t ) + C1
> >> t1 - czas poczatkowy.
>
> >Źle, ale przynajmniej doszło do ciebie, ze masz dwie wartości
> >pochodnych v.
> >To już niewielki postęp :-)
> >Czas początkowy = 0, gdyż to jest chwila zadziałania siły.
> To jest tylko twoje zalozenie.
> Czasem upraszczajace, czasem nieprawdziwe.

Co jest nieprawdziwego w twierdzeniu, że analizujemy proces w delta t,
i w różnicy chwilowych V - v? To jest działanie dynamiczne.
Zamiast rzucać gołosłowne bzdety, lepiej myśl.

> >W tej chwili pęd może być = 0 lub mv (m w spoczynku lub w ruchu)
> To tez mamy stałą całkowania C1 ..
> >Przyspieszenie a w przedziale (0,t) może być różne, jeśli nie znasz
> >prawa,
> >wg którego działa siła, ale z czasowych warunków brzegowych możesz go
> >określić jako średnie - wartość siły też jest średnia.
> >Główkuj dalej :-)
> Ale co tu glowkowac?
>
> Przyspieszenie jest jakie jest - dlatego a(t) trafia pod calke.
>
> Owszem, calka prosta, to usredniac mozna w miare prosto.
>
> Ale jesli chcesz v(t) ... to jak chcesz usrednic? musi byc dokladnie
> wstawione, jesli przyspieszenie zmienne.

Nadal nie pojmujesz, czym różni się prędkość chwilowa od prędkości średniej.

> J.

J.F.

unread,
Feb 10, 2021, 6:31:02 AM2/10/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:928d38b6-9fa8-4772...@googlegroups.com...
środa, 10 lutego 2021 o 10:44:20 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> wtorek, 9 lutego 2021 o 12:52:13 UTC+1 J.F. napisał(a):
>> >> Pardon, bo mi znow zarzucisz nieodroznianie calek
>> >> v(t) = int(a(t) dt, t1, t ) + C1
>> >> t1 - czas poczatkowy.
>
>> >Źle, ale przynajmniej doszło do ciebie, ze masz dwie wartości
>> >pochodnych v.
>> >To już niewielki postęp :-)
>> >Czas początkowy = 0, gdyż to jest chwila zadziałania siły.
>> To jest tylko twoje zalozenie.
>> Czasem upraszczajace, czasem nieprawdziwe.

>Co jest nieprawdziwego w twierdzeniu, że analizujemy proces w delta
>t,
>i w różnicy chwilowych V - v? To jest działanie dynamiczne.
>Zamiast rzucać gołosłowne bzdety, lepiej myśl.

Jaki tam dawales przyklad, aby zaprzeczyc Einsteinowi ?
W rurce z jednej strony wysylamy impuls swiatla, niech bedzie ze w
chwili 0,
impuls dobiega do drugiego konca rury, tam jest pochlaniany, wiec
dziala impuls sily ... i co - tez dziala w chwili 0 ?

Wiec zalozenie, ze zaczynamy analize w chwili t0, czy jak kto woli w
t1 - jest ogolniejsze.

>> >W tej chwili pęd może być = 0 lub mv (m w spoczynku lub w ruchu)
>> To tez mamy stałą całkowania C1 ..
>> >Przyspieszenie a w przedziale (0,t) może być różne, jeśli nie
>> >znasz
>> >prawa,
>> >wg którego działa siła, ale z czasowych warunków brzegowych możesz
>> >go
>> >określić jako średnie - wartość siły też jest średnia.
>> >Główkuj dalej :-)
>> Ale co tu glowkowac?
>
>> Przyspieszenie jest jakie jest - dlatego a(t) trafia pod calke.
>
>> Owszem, calka prosta, to usredniac mozna w miare prosto.
>
>> Ale jesli chcesz v(t) ... to jak chcesz usrednic? musi byc
>> dokladnie
>> wstawione, jesli przyspieszenie zmienne.

>Nadal nie pojmujesz, czym różni się prędkość chwilowa od prędkości
>średniej.

Dla ciebie widac nie rozumiem.
Chwilowa to chwilowa, a srednia ...
-o średnia nie pytales,
-jaka srednia, bo możliwosci liczenia sredniej predkosci jest kilka.

J.

Krzysztof

unread,
Feb 10, 2021, 7:52:11 AM2/10/21
to
środa, 10 lutego 2021 o 12:31:02 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:928d38b6-9fa8-4772...@googlegroups.com...
> środa, 10 lutego 2021 o 10:44:20 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> > wtorek, 9 lutego 2021 o 12:52:13 UTC+1 J.F. napisał(a):
> >> >> Pardon, bo mi znow zarzucisz nieodroznianie calek
> >> >> v(t) = int(a(t) dt, t1, t ) + C1
> >> >> t1 - czas poczatkowy.
> >
> >> >Źle, ale przynajmniej doszło do ciebie, ze masz dwie wartości
> >> >pochodnych v.
> >> >To już niewielki postęp :-)
> >> >Czas początkowy = 0, gdyż to jest chwila zadziałania siły.
> >> To jest tylko twoje zalozenie.
> >> Czasem upraszczajace, czasem nieprawdziwe.
>
> >Co jest nieprawdziwego w twierdzeniu, że analizujemy proces w delta
> >t,
> >i w różnicy chwilowych V - v? To jest działanie dynamiczne.
> >Zamiast rzucać gołosłowne bzdety, lepiej myśl.
> Jaki tam dawales przyklad, aby zaprzeczyc Einsteinowi ?
> W rurce z jednej strony wysylamy impuls swiatla, niech bedzie ze w
> chwili 0,
> impuls dobiega do drugiego konca rury, tam jest pochlaniany, wiec
> dziala impuls sily ... i co - tez dziala w chwili 0 ?

Kiedy zaczynasz mierzyć czas? W chwili to - kończysz w chwili t1,
emisja impulsu i pochłanianie jego następuje w różnych chwilach.
J.F. weź się poważnie za logikę.

> Wiec zalozenie, ze zaczynamy analize w chwili t0, czy jak kto woli w
> t1 - jest ogolniejsze.
> >> >W tej chwili pęd może być = 0 lub mv (m w spoczynku lub w ruchu)
> >> To tez mamy stałą całkowania C1 ..
> >> >Przyspieszenie a w przedziale (0,t) może być różne, jeśli nie
> >> >znasz
> >> >prawa,
> >> >wg którego działa siła, ale z czasowych warunków brzegowych możesz
> >> >go
> >> >określić jako średnie - wartość siły też jest średnia.
> >> >Główkuj dalej :-)
> >> Ale co tu glowkowac?
> >
> >> Przyspieszenie jest jakie jest - dlatego a(t) trafia pod calke.
> >
> >> Owszem, calka prosta, to usredniac mozna w miare prosto.
> >
> >> Ale jesli chcesz v(t) ... to jak chcesz usrednic? musi byc
> >> dokladnie
> >> wstawione, jesli przyspieszenie zmienne.
>
> >Nadal nie pojmujesz, czym różni się prędkość chwilowa od prędkości
> >średniej.
> Dla ciebie widac nie rozumiem.
> Chwilowa to chwilowa, a srednia ...
> -o średnia nie pytales,
> -jaka srednia, bo możliwosci liczenia sredniej predkosci jest kilka.

Zawracasz głowę - obie definicje są proste jak drut, pierwsza jest pochodną,
a druga ilorazem różnicowym
K.

> J.

J.F.

unread,
Feb 10, 2021, 10:27:30 AM2/10/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:75ac5b59-e9c3-4abc...@googlegroups.com...
środa, 10 lutego 2021 o 12:31:02 UTC+1 J.F. napisał(a):
>> >> >> Pardon, bo mi znow zarzucisz nieodroznianie calek
>> >> >> v(t) = int(a(t) dt, t1, t ) + C1
>> >> >> t1 - czas poczatkowy.
> >
>> >> >Źle, ale przynajmniej doszło do ciebie, ze masz dwie wartości
>> >> >pochodnych v.
>> >> >To już niewielki postęp :-)
>> >> >Czas początkowy = 0, gdyż to jest chwila zadziałania siły.
>> >> To jest tylko twoje zalozenie.
>> >> Czasem upraszczajace, czasem nieprawdziwe.
>
>> >Co jest nieprawdziwego w twierdzeniu, że analizujemy proces w
>> >delta t,
>> >i w różnicy chwilowych V - v? To jest działanie dynamiczne.
>> >Zamiast rzucać gołosłowne bzdety, lepiej myśl.
>> Jaki tam dawales przyklad, aby zaprzeczyc Einsteinowi ?
>> W rurce z jednej strony wysylamy impuls swiatla, niech bedzie ze w
>> chwili 0,
>> impuls dobiega do drugiego konca rury, tam jest pochlaniany, wiec
>> dziala impuls sily ... i co - tez dziala w chwili 0 ?

>Kiedy zaczynasz mierzyć czas? W chwili to - kończysz w chwili t1,

Zaczynam wtedy, kiedy mi pasuje. I oznaczam ten moment jako t0, lub
t1, lub t2 - tez jak mi pasuje - to tylko sprawa umowna.

>emisja impulsu i pochłanianie jego następuje w różnych chwilach.
>J.F. weź się poważnie za logikę.

No super. To nie moge twierdzic, ze jeden i drugi impuls zaczyna sie w
chwili zero:
Oczywiscie ... tylko po co ja tu wciskasz ?

Chcesz sobie jakąs srednia predkosc policzyc, przy zmiennym
przyspieszeniu ?
Po co ?


A wspominalem, bo masz jeszcze trzeci przypadek, bardzo zyciowy -
100km przejechalem z predkoscia 50km/h, drugie 100km przejechalem z
predkoscia 100km/h, jaka jest predkosc srednia ?


J.


Krzysztof

unread,
Feb 10, 2021, 1:13:22 PM2/10/21
to
... czyli mierząc czas procesu wciskasz stoper, gdy masz wskazówkę
np. na 5 s i po zastopowaniu odejmujesz te 5 s, aby wiedzieć ile czasu
trwał proces - nie J.F. to nie jest sprawa umowna tylko głupota.

> >emisja impulsu i pochłanianie jego następuje w różnych chwilach.
> >J.F. weź się poważnie za logikę.
> No super. To nie moge twierdzic, ze jeden i drugi impuls zaczyna sie w
> chwili zero:

Pojmujesz definicję granicy?
A w którym momencie przystąpiłeś do dyskusji?
Gdy napisałem, że rachunek różniczkowy słabo nadaje się do analizy wektorowej.
Popatrz na rysunek:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Iloraz_r%C3%B3%C5%BCnicowy

Między punktami P i Q masz cięciwę (przemieszczenie) i łuk (drogę).
Jakie masz pochodne w P i Q?

> Chcesz sobie jakąs srednia predkosc policzyc, przy zmiennym
> przyspieszeniu ?
> Po co ?
>
>
> A wspominalem, bo masz jeszcze trzeci przypadek, bardzo zyciowy -
> 100km przejechalem z predkoscia 50km/h, drugie 100km przejechalem z
> predkoscia 100km/h, jaka jest predkosc srednia ?

Nie powtarzaj się.

>
> J.

J.F.

unread,
Feb 11, 2021, 9:55:02 AM2/11/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:7fcf56f2-17e0-4557...@googlegroups.com...
środa, 10 lutego 2021 o 16:27:30 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>> >> >> >Czas początkowy = 0, gdyż to jest chwila zadziałania siły.
>> >> >> To jest tylko twoje zalozenie.
>> >> >> Czasem upraszczajace, czasem nieprawdziwe.
> >
>> >> >Co jest nieprawdziwego w twierdzeniu, że analizujemy proces w
>> >> >delta t,
>> >> >i w różnicy chwilowych V - v? To jest działanie dynamiczne.
>> >> >Zamiast rzucać gołosłowne bzdety, lepiej myśl.
>> >> Jaki tam dawales przyklad, aby zaprzeczyc Einsteinowi ?
>> >> W rurce z jednej strony wysylamy impuls swiatla, niech bedzie ze
>> >> w
>> >> chwili 0,
>> >> impuls dobiega do drugiego konca rury, tam jest pochlaniany,
>> >> wiec
>> >> dziala impuls sily ... i co - tez dziala w chwili 0 ?
>
>> >Kiedy zaczynasz mierzyć czas? W chwili to - kończysz w chwili t1,
>> Zaczynam wtedy, kiedy mi pasuje. I oznaczam ten moment jako t0, lub
>> t1, lub t2 - tez jak mi pasuje - to tylko sprawa umowna.

>... czyli mierząc czas procesu wciskasz stoper, gdy masz wskazówkę
>np. na 5 s i po zastopowaniu odejmujesz te 5 s, aby wiedzieć ile
>czasu
>trwał proces - nie J.F. to nie jest sprawa umowna tylko głupota.

A jak mam dwa procesy, zaczynajace w roznych momentach?

Wiem - uzyc dwoch stoperow ...

>> >emisja impulsu i pochłanianie jego następuje w różnych chwilach.
>> >J.F. weź się poważnie za logikę.
>> No super. To nie moge twierdzic, ze jeden i drugi impuls zaczyna
>> sie w
>> chwili zero:
>Pojmujesz definicję granicy?

Pojmuje, ale co - sugerujesz, ze czas przelotu swiatla przez rurke
jest w granicy zerowy ?
[...]
>> >> >Nadal nie pojmujesz, czym różni się prędkość chwilowa od
>> >> >prędkości
>> >> >średniej.
>> >> Dla ciebie widac nie rozumiem.
>> >> Chwilowa to chwilowa, a srednia ...
>> >> -o średnia nie pytales,
>> >> -jaka srednia, bo możliwosci liczenia sredniej predkosci jest
>> >> kilka.
>
>> >Zawracasz głowę - obie definicje są proste jak drut, pierwsza jest
>> >pochodną,
>> >a druga ilorazem różnicowym
>> Oczywiscie ... tylko po co ja tu wciskasz ?

>A w którym momencie przystąpiłeś do dyskusji?
>Gdy napisałem, że rachunek różniczkowy słabo nadaje się do analizy
>wektorowej.
>Popatrz na rysunek:
>https://pl.wikipedia.org/wiki/Iloraz_r%C3%B3%C5%BCnicowy

>Między punktami P i Q masz cięciwę (przemieszczenie) i łuk (drogę).
>Jakie masz pochodne w P i Q?

a pojmujesz pojecie granicy? :-P

O co w zasadzie pytasz ... i po co ?
Nie zbaczaj z tematu - nadaje sie rachunek rozniczkowy do analizy
wektorowej czy nie ?

A na ilustracje tezy ... dajesz rysunek, gdzie zadnego wektora nie ma
...

J.

Krzysztof

unread,
Feb 11, 2021, 2:16:08 PM2/11/21
to
Jesteś żywym przykładem przestrogi z kim nie należy dyskutować.
Oczywiście, zdania pod rysunkiem nie przeczytałeś - zastosuję się
do wspomnianej przestrogi i kończę dyskusję.

> J.

J.F.

unread,
Feb 12, 2021, 6:54:21 AM2/12/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:e9252aff-bd4a-4e9d...@googlegroups.com...
czwartek, 11 lutego 2021 o 15:55:02 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> >> >> >> >Czas początkowy = 0, gdyż to jest chwila zadziałania siły.
> >> >> >> To jest tylko twoje zalozenie.
> >> >> >> Czasem upraszczajace, czasem nieprawdziwe.
[...]
>> >> >Kiedy zaczynasz mierzyć czas? W chwili to - kończysz w chwili
>> >> >t1,
>> >> Zaczynam wtedy, kiedy mi pasuje. I oznaczam ten moment jako t0,
>> >> lub
>> >> t1, lub t2 - tez jak mi pasuje - to tylko sprawa umowna.
>
>> >... czyli mierząc czas procesu wciskasz stoper, gdy masz wskazówkę
>> >np. na 5 s i po zastopowaniu odejmujesz te 5 s, aby wiedzieć ile
>> >czasu
>> >trwał proces - nie J.F. to nie jest sprawa umowna tylko głupota.
>> A jak mam dwa procesy, zaczynajace w roznych momentach?
>
>> Wiem - uzyc dwoch stoperow ...

>Jesteś żywym przykładem przestrogi z kim nie należy dyskutować.

Jesli myslisz wylacznie o jednym "procesie", to oczywiscie mozesz
sobie dla wygody przyjac start w chwili zero.


Tak dla przykladu - rakieta ma dwa silniki. W chwili 0 startuje silnik
napedowy, ktory powoduje przyspieszenie 10m/s^2, dziala 3s.
A w 10s uruchamia silnik hamujacy, ktory daje takie samo
przyspieszenie, tez dziala 3s.
Gdzie bedzie rakieta w 20s, i jaka bedzie miala predkosc ?
Chyba sam slabo przeczytales.

"Jeżeli f określa zmianę drogi ciała w czasie,
iloraz różnicowy funkcji f dla punktów x1 , x2
określa średnią prędkość ciała w czasie od x1 do x2"

x to jest wspolrzedna czasowa !

A y czy jak kto woli f ... raczej droga niz przemieszczenie.
U gory wyranie napisane "jesli to zmiana drogi".

Bo o torze ruchu nic nie wiemy - moze po prostej, moze po krzywej.

Wiec troche glupio mowic o łuku i cięciwie, chyba, ze wspolrzedne
czasoprzestrzenne masz na mysli.

Taki sobie przyklad wybrales - nie moja wina, ze nic tam o wektorach
nie ma :-P

J.

Krzysztof

unread,
Feb 12, 2021, 11:39:42 AM2/12/21
to
No widzisz bałwanku, sam sobie przeczysz, czym jest s/t?
W punktach P i Q masz dwie styczne do łuku, ich tangensy to
prędkości chwilowe - różnica tych prędkości daje v średnią.
Masz wektory jak byk - pytałem o pochodne w tych punktach,
a ty swoim zwyczajem zrobiłeś unik.

> A y czy jak kto woli f ... raczej droga niz przemieszczenie.
> U gory wyranie napisane "jesli to zmiana drogi".
>
> Bo o torze ruchu nic nie wiemy - moze po prostej, moze po krzywej.
>
> Wiec troche glupio mowic o łuku i cięciwie, chyba, ze wspolrzedne
> czasoprzestrzenne masz na mysli.

No jasne, bez głupot relatywy ani rusz - ten przykład pokazuje, że rachunek
różniczkowy w kinematyce jest przybliżony: tg cięciwy czy siecznej jest inny
niż wartość różnicy prędkości chwilowych.
Nadal nie wiem, po co się wysilam.

> Taki sobie przyklad wybrales - nie moja wina, ze nic tam o wektorach
> nie ma :-P

Jak ktoś ślepy, to nawet kawa na lawę nie pomoże.

> J.

J.F.

unread,
Feb 12, 2021, 12:13:45 PM2/12/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:ddd45666-76f9-4a60...@googlegroups.com...
piątek, 12 lutego 2021 o 12:54:21 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
[...]
Tego mi tlumaczyc nie musisz.

>Masz wektory jak byk - pytałem o pochodne w tych punktach,
>a ty swoim zwyczajem zrobiłeś unik.

Ja? Zaraz sam zrobisz unik.

Jakie wektory masz powyzej na mysli ?

Wspolrzedne Y nie sa wektorami, choc po pewnym rozszerzeniu moglyby
byc.

Chyba ze ... a nie, nie bede sie domyslal - napisz jasno sam o co ci
chodzi.

>> A y czy jak kto woli f ... raczej droga niz przemieszczenie.
>> U gory wyranie napisane "jesli to zmiana drogi".
>
>> Bo o torze ruchu nic nie wiemy - moze po prostej, moze po krzywej.
>
>> Wiec troche glupio mowic o łuku i cięciwie, chyba, ze wspolrzedne
>> czasoprzestrzenne masz na mysli.

>No jasne, bez głupot relatywy ani rusz

Na razie nie ma tu zadnej relatywy, tylko sam wprowadzasz zamieszanie.

>- ten przykład pokazuje, że rachunek
>różniczkowy w kinematyce jest przybliżony: tg cięciwy czy siecznej
>jest inny
>niż wartość różnicy prędkości chwilowych.

Nie rob uniku - przemysl jeszcze raz co chciales napisac, i napisz
jeszcze raz.

wartosc roznicy predkosci chwilowych ... czyli np 6m/s - 4m/s.
Rowna sie 2m/s.
I jak sie to ma miec do tg cieciwy ?

>Nadal nie wiem, po co się wysilam.

Ja tez nie wiem. Pytales mnie czy znam pojecie granicy - chyba sam nie
znasz, skoro nie rozumiesz czym jest pochodna.

A co to za podrecznik kinematyki, w ktorym nie ma co chwila pochodnej
?

J.

Krzysztof

unread,
Feb 13, 2021, 4:40:03 AM2/13/21
to
Wektor przemieszczenia (P, Q) jako wektor różnicy położeń punktów P i Q.

> Wspolrzedne Y nie sa wektorami, choc po pewnym rozszerzeniu moglyby
> byc.
>
> Chyba ze ... a nie, nie bede sie domyslal - napisz jasno sam o co ci
> chodzi.
> >> A y czy jak kto woli f ... raczej droga niz przemieszczenie.
> >> U gory wyranie napisane "jesli to zmiana drogi".
> >
> >> Bo o torze ruchu nic nie wiemy - moze po prostej, moze po krzywej.
> >
> >> Wiec troche glupio mowic o łuku i cięciwie, chyba, ze wspolrzedne
> >> czasoprzestrzenne masz na mysli.
>
> >No jasne, bez głupot relatywy ani rusz
> Na razie nie ma tu zadnej relatywy, tylko sam wprowadzasz zamieszanie.

Współrzędne czasoprzestrzenne to pojęcie z klasyki?

> >- ten przykład pokazuje, że rachunek
> >różniczkowy w kinematyce jest przybliżony: tg cięciwy czy siecznej
> >jest inny
> >niż wartość różnicy prędkości chwilowych.
> Nie rob uniku - przemysl jeszcze raz co chciales napisac, i napisz
> jeszcze raz.
>
> wartosc roznicy predkosci chwilowych ... czyli np 6m/s - 4m/s.
> Rowna sie 2m/s.
> I jak sie to ma miec do tg cieciwy ?

Średnia v jest na odcinku, a chwilowa w punkcie, v na cięciwie =|= v na łuku,
a przedział czasowy taki sam - przemieszczenie l nie jest drogą s.
W mechanice pochodnymi nazywane są wszystkie wielkości tworzone
z wielkości podstawowych P, l, t i m, związanych II zasadą.
Jak widzisz nie ma tu drogi s, lecz przemieszczenie l.

Przy wektorach zwrot l musi być zgodny ze zwrotem siły P.


> >Nadal nie wiem, po co się wysilam.
> Ja tez nie wiem. Pytales mnie czy znam pojecie granicy - chyba sam nie
> znasz, skoro nie rozumiesz czym jest pochodna.
>
> A co to za podrecznik kinematyki, w ktorym nie ma co chwila pochodnej
> ?

Kinematyka jest tylko częścią mechaniki.

> J.

J.F.

unread,
Feb 15, 2021, 7:57:38 AM2/15/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:2701011e-89ff-45f7...@googlegroups.com...
piątek, 12 lutego 2021 o 18:13:45 UTC+1 J.F. napisał(a):
>> >> >> >A w którym momencie przystąpiłeś do dyskusji?
>> >> >> >Gdy napisałem, że rachunek różniczkowy słabo nadaje się do
>> >> >> >analizy wektorowej.
>> >> >> >Popatrz na rysunek:
>> >> >> >https://pl.wikipedia.org/wiki/Iloraz_r%C3%B3%C5%BCnicowy
> > >
>> >> >> >Między punktami P i Q masz cięciwę (przemieszczenie) i łuk
>> >> >> >(drogę).
>> >> >> >Jakie masz pochodne w P i Q?
>> >> >> a pojmujesz pojecie granicy? :-P
> > > [...]
>> >> >Oczywiście, zdania pod rysunkiem nie przeczytałeś - zastosuję
>> >> >się
>> >> >do wspomnianej przestrogi i kończę dyskusję.
>> >> Chyba sam slabo przeczytales.
> >
>> >> "Jeżeli f określa zmianę drogi ciała w czasie,
>> >> iloraz różnicowy funkcji f dla punktów x1 , x2
>> >> określa średnią prędkość ciała w czasie od x1 do x2"
> >
>> >> x to jest wspolrzedna czasowa !
>
>> >No widzisz bałwanku, sam sobie przeczysz, czym jest s/t?
>> >W punktach P i Q masz dwie styczne do łuku, ich tangensy to
>> >prędkości chwilowe - różnica tych prędkości daje v średnią.

> Tego mi tlumaczyc nie musisz.

>> >Masz wektory jak byk - pytałem o pochodne w tych punktach,
>> >a ty swoim zwyczajem zrobiłeś unik.
>> Ja? Zaraz sam zrobisz unik.
>
>> Jakie wektory masz powyzej na mysli ?

>Wektor przemieszczenia (P, Q) jako wektor różnicy położeń punktów P i
>Q.

No ale zauwazyles, ze na podpisie pod rysunkiem wspolrzedna x oznacza
czas ?
A y ... "zmiane drogi".
Czy nie zauwazyles ?

Wektor [3 sekundy, 5 metrow] ... czemu nie, ale ciekawy wektor.
Do czego sie nadaje, do czego nie ?

>> >> A y czy jak kto woli f ... raczej droga niz przemieszczenie.
>> >> U gory wyranie napisane "jesli to zmiana drogi".
> >
>> >> Bo o torze ruchu nic nie wiemy - moze po prostej, moze po
>> >> krzywej.
> >
>> >> Wiec troche glupio mowic o łuku i cięciwie, chyba, ze
>> >> wspolrzedne
>> >> czasoprzestrzenne masz na mysli.
>
>> >No jasne, bez głupot relatywy ani rusz
>> Na razie nie ma tu zadnej relatywy, tylko sam wprowadzasz
>> zamieszanie.

>Współrzędne czasoprzestrzenne to pojęcie z klasyki?

Mozna. W szczegolnosci jak masz wykres np x(t), to punkty jakie maja
wspolrzedne?

Tylko ze klasycznie niewiele z tego wynika.

>> >- ten przykład pokazuje, że rachunek
>> >różniczkowy w kinematyce jest przybliżony: tg cięciwy czy siecznej
>> >jest inny
>> >niż wartość różnicy prędkości chwilowych.
>> Nie rob uniku - przemysl jeszcze raz co chciales napisac, i napisz
>> jeszcze raz.
>> wartosc roznicy predkosci chwilowych ... czyli np 6m/s - 4m/s.
>> Rowna sie 2m/s.
>> I jak sie to ma miec do tg cieciwy ?

>Średnia v jest na odcinku, a chwilowa w punkcie, v na cięciwie =|= v
>na łuku,
>a przedział czasowy taki sam - przemieszczenie l nie jest drogą s.
>W mechanice pochodnymi nazywane są wszystkie wielkości tworzone
>z wielkości podstawowych P, l, t i m, związanych II zasadą.
>Jak widzisz nie ma tu drogi s, lecz przemieszczenie l.

Tylko jeszcze musialbys miec wykres, gdzie x i y to bylyby wspolrzedne
przestrzenne, zeby bylo na nich widac roznice miedzy przemieszczeniem
a droga.

A wtedy te tg cieciwy ... w nastepnym wymiarze, czasowym ...

>Przy wektorach zwrot l musi być zgodny ze zwrotem siły P.

Ale kiedy musi byc zgodny?
Bo znow nie ma takiej zasady.

Np kolejka gorska - czyli taka na bardzo pofalowanych torach.
A grawitacja dziala tylko w dol.

J.

Krzysztof

unread,
Feb 16, 2021, 3:42:20 AM2/16/21
to
Gdy nie zna się pojęć z algebry wektorowej, to oczywiste, że nic nie wynika.
Układ równań parametrycznych linii prostej, przechodzącej przez punkt P=(x,y)
i równoległej do wektora a = [m,n]
x = xo + t*m
y = yo + t*n
Parametr t jest zmienną liczbową, należącą do R - może odwzorowywać
absolutny matematyczny czas newtonowski, ale przecież taki nie wchodzi
w zakres pojęć relatywy.

> >> >- ten przykład pokazuje, że rachunek
> >> >różniczkowy w kinematyce jest przybliżony: tg cięciwy czy siecznej
> >> >jest inny
> >> >niż wartość różnicy prędkości chwilowych.
> >> Nie rob uniku - przemysl jeszcze raz co chciales napisac, i napisz
> >> jeszcze raz.
> >> wartosc roznicy predkosci chwilowych ... czyli np 6m/s - 4m/s.
> >> Rowna sie 2m/s.
> >> I jak sie to ma miec do tg cieciwy ?
>
> >Średnia v jest na odcinku, a chwilowa w punkcie, v na cięciwie =|= v
> >na łuku,
> >a przedział czasowy taki sam - przemieszczenie l nie jest drogą s.
> >W mechanice pochodnymi nazywane są wszystkie wielkości tworzone
> >z wielkości podstawowych P, l, t i m, związanych II zasadą.
> >Jak widzisz nie ma tu drogi s, lecz przemieszczenie l.
> Tylko jeszcze musialbys miec wykres, gdzie x i y to bylyby wspolrzedne
> przestrzenne, zeby bylo na nich widac roznice miedzy przemieszczeniem
> a droga.

Ale chrzanisz, linia nie jest przestrzenią - długość to jeden wymiar.

> A wtedy te tg cieciwy ... w nastepnym wymiarze, czasowym ...

Przeoczyłeś uwagę w linku - "tg jest wyłącznie w prostokątnym układzie współrzędnych
o równych jednostkach na obu osiach".
Właśnie z jednostkami, skalami i miarami na osiach masz trudności (nie tylko ty).

> >Przy wektorach zwrot l musi być zgodny ze zwrotem siły P.
> Ale kiedy musi byc zgodny?
> Bo znow nie ma takiej zasady.

Dla określenia pełnej wartości siły musi być taki - w F*cos fi, kąt = 0,
więc o jakiej zasadzie prawisz? Przy fi = 90 st. masz moment siły -
r nie jest ani przemieszczeniem, ani drogą i II zasada obowiązuje
w wersji pochodnych: energii i pracy.
K.

J.F.

unread,
Feb 16, 2021, 11:25:12 AM2/16/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:893d48b2-4d20-49a8...@googlegroups.com...
poniedziałek, 15 lutego 2021 o 13:57:38 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> >> >> >> >A w którym momencie przystąpiłeś do dyskusji?
> >> >> >> >Gdy napisałem, że rachunek różniczkowy słabo nadaje się do
> >> >> >> >analizy wektorowej.
> >> >> >> >Popatrz na rysunek:
> >> >> >> >https://pl.wikipedia.org/wiki/Iloraz_r%C3%B3%C5%BCnicowy
> > > >
> >> >> >> >Między punktami P i Q masz cięciwę (przemieszczenie) i łuk
> >> >> >> >(drogę).
> >> >> >> >Jakie masz pochodne w P i Q?
> >> >> >> a pojmujesz pojecie granicy? :-P
> > > > [...]
I tu sie w miare zgadzamy - niniejszym wprowadziles trzecia
wspolrzedna - czas.
A punkt poruszajacy sie po tej prostej bedzie mial juz wspolrzedne
czasoprzestrzenne - nie mylic z relatywistyka, o ktorej jeszcze nie
mowie.
Ja? Sam masz problem, gdy mowisz o ruchu na łuku, a ilustrujesz to
rysunkiem we wspolrzednych
[droga, czas].

I mowisz, ze droga to nie przemieszczenie, a przeciez z tego wykresu
nie wynika po jakim torze sie punkt przemieszcza - moze po prostej,
moze po okregu.

>> >Przy wektorach zwrot l musi być zgodny ze zwrotem siły P.
>> Ale kiedy musi byc zgodny?
>> Bo znow nie ma takiej zasady.

>Dla określenia pełnej wartości siły musi być taki - w F*cos fi, kąt =
>0,
>więc o jakiej zasadzie prawisz? Przy fi = 90 st. masz moment siły -

To ty podajesz jakas zasade, ze "zwrot l musi być zgodny ze zwrotem
siły P"

>r nie jest ani przemieszczeniem, ani drogą i II zasada obowiązuje
>w wersji pochodnych: energii i pracy.

A z drugiej strony masz tez podstawowy wzor dynamiki:

m( d^2(Y)/dt^2) = F

gdzie Y - pozycja punktu materialnego ujeta w wektor, czy jak kto
woli - wektor wiodący punktu,
a F - wektor sily/sumy sil dzialajacych na punkt.

I jak najbardziej mozna to dalej przeliczac, rownania rozniczkowe
rozwiazywac, moze dlatego, ze pochodna jest jednak po skalarze.

Z mojej strony EOT - uwazam cie za dziwnie ograniczonego, i zdanie
zmienie dopiero, gdy bedzie wiecej sensu w tym co piszesz.

J.

Krzysztof

unread,
Feb 17, 2021, 2:42:42 AM2/17/21
to
I o to właśnie chodzi - głębocy myśliciele do których się zaliczasz
rozpatrują drogę i przemieszczenie jak im wygodniej, a to są różne
wielkości w opisie.

> >> >Przy wektorach zwrot l musi być zgodny ze zwrotem siły P.
> >> Ale kiedy musi byc zgodny?
> >> Bo znow nie ma takiej zasady.
>
> >Dla określenia pełnej wartości siły musi być taki - w F*cos fi, kąt =
> >0,
> >więc o jakiej zasadzie prawisz? Przy fi = 90 st. masz moment siły -
> To ty podajesz jakas zasade, ze "zwrot l musi być zgodny ze zwrotem
> siły P"
> >r nie jest ani przemieszczeniem, ani drogą i II zasada obowiązuje
> >w wersji pochodnych: energii i pracy.
> A z drugiej strony masz tez podstawowy wzor dynamiki:
>
> m( d^2(Y)/dt^2) = F

No to otrzymaj z tego wzoru pochodne mechaniki: energię i pracę.

> gdzie Y - pozycja punktu materialnego ujeta w wektor, czy jak kto
> woli - wektor wiodący punktu,
> a F - wektor sily/sumy sil dzialajacych na punkt.

Bełkot - wektor położenia nie jest wektorem przemieszczenia
po prostej, a także drogi po krzywej.
Jeden wektor przemieszczenia jest różnicą DWÓCH wektorów położeń krańcowych.
i wracając do tematu wątku - co dzielisz?

> I jak najbardziej mozna to dalej przeliczac, rownania rozniczkowe
> rozwiazywac, moze dlatego, ze pochodna jest jednak po skalarze.
>
> Z mojej strony EOT - uwazam cie za dziwnie ograniczonego, i zdanie
> zmienie dopiero, gdy bedzie wiecej sensu w tym co piszesz.

Nie zmienisz, bo nie znasz podstaw - twoje widzimisię pokrywa się ze
zwidami głębokich myślicieli, a w logice jesteś nie tyle ograniczony, co tępy.
K.

> J.

J.F.

unread,
Feb 17, 2021, 10:26:30 AM2/17/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:b3ba1ed2-1d2c-48df...@googlegroups.com...
wtorek, 16 lutego 2021 o 17:25:12 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
[...]
>> I mowisz, ze droga to nie przemieszczenie, a przeciez z tego
>> wykresu
>> nie wynika po jakim torze sie punkt przemieszcza - moze po prostej,
>> moze po okregu.

>I o to właśnie chodzi - głębocy myśliciele do których się zaliczasz
>rozpatrują drogę i przemieszczenie jak im wygodniej, a to są różne
>wielkości w opisie.

Alez rozpatruj sobie jak chcesz, tylko daj wlasciwy przyklad.

>> >> >Przy wektorach zwrot l musi być zgodny ze zwrotem siły P.
>> >> Ale kiedy musi byc zgodny?
>> >> Bo znow nie ma takiej zasady.
>
>> >Dla określenia pełnej wartości siły musi być taki - w F*cos fi,
>> >kąt =
>> >0,
>> >więc o jakiej zasadzie prawisz? Przy fi = 90 st. masz moment
>> >siły -
>> To ty podajesz jakas zasade, ze "zwrot l musi być zgodny ze zwrotem
>> siły P"
>> >r nie jest ani przemieszczeniem, ani drogą i II zasada obowiązuje
>> >w wersji pochodnych: energii i pracy.
>> A z drugiej strony masz tez podstawowy wzor dynamiki:
>
>> m( d^2(Y)/dt^2) = F

>No to otrzymaj z tego wzoru pochodne mechaniki: energię i pracę.

Spoko, nic wiecej nie trzeba, tylko wiesz, ze otrzymam rownowaznosc
pracy i energii ?

>> gdzie Y - pozycja punktu materialnego ujeta w wektor, czy jak kto
>> woli - wektor wiodący punktu,
>> a F - wektor sily/sumy sil dzialajacych na punkt.

>Bełkot - wektor położenia nie jest wektorem przemieszczenia
>po prostej, a także drogi po krzywej.
>Jeden wektor przemieszczenia jest różnicą DWÓCH wektorów położeń
>krańcowych.

I w czyms to przeszkadza ?
Wez sobie dwa takie wektory, i odejmuj, jesli przemieszczenie
potrzebujesz.

>i wracając do tematu wątku - co dzielisz?

Ale gdzie tu widzisz dzielenie ?


J.

Krzysztof

unread,
Feb 18, 2021, 5:12:40 AM2/18/21
to
O równoważności tych wielkości wie każdy uczeń. ale miałeś
przekształcić twój wzór tak, aby otrzymać wzór na pracę lub energię.

> >> gdzie Y - pozycja punktu materialnego ujeta w wektor, czy jak kto
> >> woli - wektor wiodący punktu,
> >> a F - wektor sily/sumy sil dzialajacych na punkt.
>
> >Bełkot - wektor położenia nie jest wektorem przemieszczenia
> >po prostej, a także drogi po krzywej.
> >Jeden wektor przemieszczenia jest różnicą DWÓCH wektorów położeń
> >krańcowych.
> I w czyms to przeszkadza ?

W pojmowaniu różnicy między drogą, a przemieszczeniem.
Logika panie dziejku, logika: przemieszczenie po prostej jest drogą,
ale droga po krzywej nie jest przemieszczeniem.
tg dla Q i P w przemieszczeniu/drodze jest jeden, a na drodze są dwa
tg różne w Q i P.
K.

J.F.

unread,
Feb 18, 2021, 9:10:55 AM2/18/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:86d52c2e-c692-4c13...@googlegroups.com...
środa, 17 lutego 2021 o 16:26:30 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>> >> A z drugiej strony masz tez podstawowy wzor dynamiki:
> >
>> >> m( d^2(Y)/dt^2) = F
>
>> >No to otrzymaj z tego wzoru pochodne mechaniki: energię i pracę.
>> Spoko, nic wiecej nie trzeba, tylko wiesz, ze otrzymam rownowaznosc
>> pracy i energii ?

>O równoważności tych wielkości wie każdy uczeń. ale miałeś
>przekształcić twój wzór tak, aby otrzymać wzór na pracę lub energię.

Sie nie rozumiemy.
Nie moge otrzymac wzoru "na prace lub energie", bo to sa definicje i
nie musza wynikac z innego wzoru.

Natomiast powinienem go przeksztalic do postaci
mV1^2/2-mV0^2/2 = calka (F*ds)

czy jak kto woli
d(mv^2/2) = F*ds

Bo ta rownowaznosc pracy i energii kinetycznej jest konsekwencja tego
wzoru.


>> >> gdzie Y - pozycja punktu materialnego ujeta w wektor, czy jak
>> >> kto
>> >> woli - wektor wiodący punktu,
>> >> a F - wektor sily/sumy sil dzialajacych na punkt.
>
>> >Bełkot - wektor położenia nie jest wektorem przemieszczenia
>> >po prostej, a także drogi po krzywej.
>> >Jeden wektor przemieszczenia jest różnicą DWÓCH wektorów położeń
>> >krańcowych.
>> I w czyms to przeszkadza ?

>W pojmowaniu różnicy między drogą, a przemieszczeniem.

Nie ma tu przeszkod.

>Logika panie dziejku, logika: przemieszczenie po prostej jest drogą,
>ale droga po krzywej nie jest przemieszczeniem.

Dlatego wlasnie wzor jest rozniczkowy - zakladamy tak male
przesuniecia, ze nie ma roznicy miedzy droga a przemieszczeniem.
Co nie znaczy, ze nie moga byc w na dluzszym torze.

Ze tak spytam zlosliwie - masz ty jakies pojecie o granicy ? :-P

J.

Krzysztof

unread,
Feb 18, 2021, 12:41:21 PM2/18/21
to
czwartek, 18 lutego 2021 o 15:10:55 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:86d52c2e-c692-4c13...@googlegroups.com...
> środa, 17 lutego 2021 o 16:26:30 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> >> >> A z drugiej strony masz tez podstawowy wzor dynamiki:
> > >
> >> >> m( d^2(Y)/dt^2) = F
> >
> >> >No to otrzymaj z tego wzoru pochodne mechaniki: energię i pracę.
> >> Spoko, nic wiecej nie trzeba, tylko wiesz, ze otrzymam rownowaznosc
> >> pracy i energii ?
>
> >O równoważności tych wielkości wie każdy uczeń. ale miałeś
> >przekształcić twój wzór tak, aby otrzymać wzór na pracę lub energię.
> Sie nie rozumiemy.

Oczywiście, że nie - tak samo jak ty, nie rozumiał tego ten szwajcarski bałwan,
który wysmażył z II zasady "wzór stulecia".

> Nie moge otrzymac wzoru "na prace lub energie", bo to sa definicje i
> nie musza wynikac z innego wzoru.

Pieprz dalej - nie umiesz czytać wzorów fizycznych, więc nie rozumiesz
jak taki wzór działa.

> Natomiast powinienem go przeksztalic do postaci
> mV1^2/2-mV0^2/2 = calka (F*ds)

A te mv^2 to wziąłeś eksperymentalnie ze sufitu?

> czy jak kto woli
> d(mv^2/2) = F*ds

Oto skutki stosowania rachunku różniczkowego bez wnikania w fizyczne sedno -
nie rozróżniasz energii i zdolności do pracy.
Poprawne wzory:
E = ms`^2/2
E` = dE/dt = (ms`)*ds`/dt = Fs`

Bez matematycznego pieprzenia w najprostszym przypadku,
gdy przemieszczenie l jest drogą w ruchu prostoliniowym:
E*t = F*l

> Bo ta rownowaznosc pracy i energii kinetycznej jest konsekwencja tego
> wzoru.
> >> >> gdzie Y - pozycja punktu materialnego ujeta w wektor, czy jak
> >> >> kto
> >> >> woli - wektor wiodący punktu,
> >> >> a F - wektor sily/sumy sil dzialajacych na punkt.
> >
> >> >Bełkot - wektor położenia nie jest wektorem przemieszczenia
> >> >po prostej, a także drogi po krzywej.
> >> >Jeden wektor przemieszczenia jest różnicą DWÓCH wektorów położeń
> >> >krańcowych.
> >> I w czyms to przeszkadza ?
>
> >W pojmowaniu różnicy między drogą, a przemieszczeniem.
> Nie ma tu przeszkod.
> >Logika panie dziejku, logika: przemieszczenie po prostej jest drogą,
> >ale droga po krzywej nie jest przemieszczeniem.
> Dlatego wlasnie wzor jest rozniczkowy - zakladamy tak male
> przesuniecia, ze nie ma roznicy miedzy droga a przemieszczeniem.
> Co nie znaczy, ze nie moga byc w na dluzszym torze.

No i masz dłuższy tor i dwa tg stycznych w punktach Q i P,
które sprowadzasz swoim pojęciem granicy do jednego tg
przemieszczenia.

> Ze tak spytam zlosliwie - masz ty jakies pojecie o granicy ? :-P

A ja spytam poważnie, czy wiesz czym jest iloraz różnicowy?
Z twoich wypowiedzi wynika, ze nie rozumiesz kolejności:
iloraz różnicowy --> granica --> pochodna.
K.

> J.

J.F.

unread,
Feb 19, 2021, 7:00:02 AM2/19/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:24fc34e6-7ccc-43be...@googlegroups.com...
czwartek, 18 lutego 2021 o 15:10:55 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> środa, 17 lutego 2021 o 16:26:30 UTC+1 J.F. napisał(a):
>> >> >> A z drugiej strony masz tez podstawowy wzor dynamiki:
> > >
>> >> >> m( d^2(Y)/dt^2) = F
> >
>> >> >No to otrzymaj z tego wzoru pochodne mechaniki: energię i
>> >> >pracę.
>> >> Spoko, nic wiecej nie trzeba, tylko wiesz, ze otrzymam
>> >> rownowaznosc
>> >> pracy i energii ?
>
>> >O równoważności tych wielkości wie każdy uczeń. ale miałeś
>> >przekształcić twój wzór tak, aby otrzymać wzór na pracę lub
>> >energię.
>> Sie nie rozumiemy.

>Oczywiście, że nie - tak samo jak ty, nie rozumiał tego ten
>szwajcarski bałwan,
>który wysmażył z II zasady "wzór stulecia".

>> Nie moge otrzymac wzoru "na prace lub energie", bo to sa definicje
>> i
>> nie musza wynikac z innego wzoru.

>Pieprz dalej - nie umiesz czytać wzorów fizycznych, więc nie
>rozumiesz
>jak taki wzór działa.

Sam nie rozumiesz.

Moge sobie rozne wielkosci z tego wzoru wyliczyc ... i cos z tego
bedzie wynikalo?
Skad mam wiedziec, ze ta wielkosc to np energia ?

>> Natomiast powinienem go przeksztalic do postaci
>> mV1^2/2-mV0^2/2 = calka (F*ds)
>A te mv^2 to wziąłeś eksperymentalnie ze sufitu?

A co - Bog Mojzeszowi na kamiennych tablicach przekazal ?
Ktos musial do powyzszego dojsc.

>> czy jak kto woli
>> d(mv^2/2) = F*ds

>Oto skutki stosowania rachunku różniczkowego bez wnikania w fizyczne
>sedno -
>nie rozróżniasz energii i zdolności do pracy.
>Poprawne wzory:
>E = ms`^2/2
>E` = dE/dt = (ms`)*ds`/dt = Fs`

Jesli chodzi ci o s` i v - przeciez to to samo.

A jesli chodzi o definicje energi kinetycznej ... no, pokaz jak
wyprowadasz E=ms`^2/2 z pierwotnego wzoru.

>Bez matematycznego pieprzenia w najprostszym przypadku,
>gdy przemieszczenie l jest drogą w ruchu prostoliniowym:
>E*t = F*l

Zle - juz ci przeciez pare razy pisalem, ze wymiary sie nie zgadzaja.


>> >> >> gdzie Y - pozycja punktu materialnego ujeta w wektor, czy jak
>> >> >> kto woli - wektor wiodący punktu,
>> >> >> a F - wektor sily/sumy sil dzialajacych na punkt.
> >
>> >> >Bełkot - wektor położenia nie jest wektorem przemieszczenia
>> >> >po prostej, a także drogi po krzywej.
>> >> >Jeden wektor przemieszczenia jest różnicą DWÓCH wektorów
>> >> >położeń
>> >> >krańcowych.
>> >> I w czyms to przeszkadza ?
>
>> >W pojmowaniu różnicy między drogą, a przemieszczeniem.
>> Nie ma tu przeszkod.
>> >Logika panie dziejku, logika: przemieszczenie po prostej jest
>> >drogą,
>> >ale droga po krzywej nie jest przemieszczeniem.
>> Dlatego wlasnie wzor jest rozniczkowy - zakladamy tak male
>> przesuniecia, ze nie ma roznicy miedzy droga a przemieszczeniem.
>> Co nie znaczy, ze nie moga byc w na dluzszym torze.

>No i masz dłuższy tor i dwa tg stycznych w punktach Q i P,
>które sprowadzasz swoim pojęciem granicy do jednego tg
>przemieszczenia.

Przeciez nie ma tak - jak sie cos zmienia, to sie calkuje, po to calki
sa.
W specyficznych przypadkach mozna cos uproscic.

>> Ze tak spytam zlosliwie - masz ty jakies pojecie o granicy ? :-P

>A ja spytam poważnie, czy wiesz czym jest iloraz różnicowy?
>Z twoich wypowiedzi wynika, ze nie rozumiesz kolejności:
>iloraz różnicowy --> granica --> pochodna.

Rozumiem, ale nie rozumiem w czym widzisz problem.

To tak rozpatrzmy pol obrotu ciala na karuzeli.
Przemieszczenie - o dwa promienie.
Sila dosrodkowa - stala co do wartosci, zmienna w kierunku.

Napisz cos o energii, pracy, tg stycznych czy co tam sobie ubzdurales.

J.

Krzysztof

unread,
Feb 19, 2021, 11:47:56 AM2/19/21
to
No i co, gapisz się jak byk na malowane wrota i nie widzisz swojego byka.
ds to nie jest ds/dt
i F*ds =|= F*v, czyli mocy mechanicznej.

> A jesli chodzi o definicje energi kinetycznej ... no, pokaz jak
> wyprowadasz E=ms`^2/2 z pierwotnego wzoru.
> >Bez matematycznego pieprzenia w najprostszym przypadku,
> >gdy przemieszczenie l jest drogą w ruchu prostoliniowym:
> >E*t = F*l
> Zle - juz ci przeciez pare razy pisalem, ze wymiary sie nie zgadzaja.

U ciebie, gdy gubisz dt jak wyżej.

> >> >> >> gdzie Y - pozycja punktu materialnego ujeta w wektor, czy jak
> >> >> >> kto woli - wektor wiodący punktu,
> >> >> >> a F - wektor sily/sumy sil dzialajacych na punkt.
> > >
> >> >> >Bełkot - wektor położenia nie jest wektorem przemieszczenia
> >> >> >po prostej, a także drogi po krzywej.
> >> >> >Jeden wektor przemieszczenia jest różnicą DWÓCH wektorów
> >> >> >położeń
> >> >> >krańcowych.
> >> >> I w czyms to przeszkadza ?
> >
> >> >W pojmowaniu różnicy między drogą, a przemieszczeniem.
> >> Nie ma tu przeszkod.
> >> >Logika panie dziejku, logika: przemieszczenie po prostej jest
> >> >drogą,
> >> >ale droga po krzywej nie jest przemieszczeniem.
> >> Dlatego wlasnie wzor jest rozniczkowy - zakladamy tak male
> >> przesuniecia, ze nie ma roznicy miedzy droga a przemieszczeniem.
> >> Co nie znaczy, ze nie moga byc w na dluzszym torze.
>
> >No i masz dłuższy tor i dwa tg stycznych w punktach Q i P,
> >które sprowadzasz swoim pojęciem granicy do jednego tg
> >przemieszczenia.
> Przeciez nie ma tak - jak sie cos zmienia, to sie calkuje, po to calki
> sa.

Oczywiście i już je podawałem: całka E po czasie = całce W po drodze.
I jak grochem o ścianę.

> W specyficznych przypadkach mozna cos uproscic.
> >> Ze tak spytam zlosliwie - masz ty jakies pojecie o granicy ? :-P
>
> >A ja spytam poważnie, czy wiesz czym jest iloraz różnicowy?
> >Z twoich wypowiedzi wynika, ze nie rozumiesz kolejności:
> >iloraz różnicowy --> granica --> pochodna.
> Rozumiem, ale nie rozumiem w czym widzisz problem.

Gdybyś rozumiał, to wiedziałbyś jaka jest granica w rachunku wektorowym.

> To tak rozpatrzmy pol obrotu ciala na karuzeli.
> Przemieszczenie - o dwa promienie.
> Sila dosrodkowa - stala co do wartosci, zmienna w kierunku.
>
> Napisz cos o energii, pracy, tg stycznych czy co tam sobie ubzdurales.

Na razie to ty zmieniasz temat podając bzdurne przykłady.
K.

> J.

J.F.

unread,
Feb 19, 2021, 12:37:45 PM2/19/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:7d7d30c8-233d-4ddf...@googlegroups.com...
piątek, 19 lutego 2021 o 13:00:02 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> czwartek, 18 lutego 2021 o 15:10:55 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> > środa, 17 lutego 2021 o 16:26:30 UTC+1 J.F. napisał(a):

[...]
>> >> Natomiast powinienem go przeksztalic do postaci
>> >> mV1^2/2-mV0^2/2 = calka (F*ds)
>> >A te mv^2 to wziąłeś eksperymentalnie ze sufitu?
>> A co - Bog Mojzeszowi na kamiennych tablicach przekazal ?
>> Ktos musial do powyzszego dojsc.
>> >> czy jak kto woli
>> >> d(mv^2/2) = F*ds
>
>> >Oto skutki stosowania rachunku różniczkowego bez wnikania w
>> >fizyczne
>> >sedno -
>> >nie rozróżniasz energii i zdolności do pracy.
>> >Poprawne wzory:
>> >E = ms`^2/2
>> >E` = dE/dt = (ms`)*ds`/dt = Fs`
>> Jesli chodzi ci o s` i v - przeciez to to samo.

>No i co, gapisz się jak byk na malowane wrota i nie widzisz swojego
>byka.
>ds to nie jest ds/dt
>i F*ds =|= F*v, czyli mocy mechanicznej.

ale ja nie napisalem ds/dt.

W pierwszym wzorze masz delte, w drugim rozniczkowym tylko d.

Ten drugi mozna by przeksztalcic do
d(mv^2/2)/ds = F

co jest jak najbardziej prawdziwe ... w ruchu po prostej, bo tu
wlasnie mamy problem dzielenia wektorow.


>> >Bez matematycznego pieprzenia w najprostszym przypadku,
>> >gdy przemieszczenie l jest drogą w ruchu prostoliniowym:
>> >E*t = F*l
>> Zle - juz ci przeciez pare razy pisalem, ze wymiary sie nie
>> zgadzaja.

>U ciebie, gdy gubisz dt jak wyżej.

F*l ma wymiar pracy, a wiec tez energii.
Wiec nie moze sie rownac E*t, bo E juz ma wymiar pracy.

[...]
>> >> >W pojmowaniu różnicy między drogą, a przemieszczeniem.
>> >> Nie ma tu przeszkod.
>> >> >Logika panie dziejku, logika: przemieszczenie po prostej jest
>> >> >drogą,
>> >> >ale droga po krzywej nie jest przemieszczeniem.
>> >> Dlatego wlasnie wzor jest rozniczkowy - zakladamy tak male
>> >> przesuniecia, ze nie ma roznicy miedzy droga a przemieszczeniem.
>> >> Co nie znaczy, ze nie moga byc w na dluzszym torze.
>
>> >No i masz dłuższy tor i dwa tg stycznych w punktach Q i P,
>> >które sprowadzasz swoim pojęciem granicy do jednego tg
>> >przemieszczenia.
>> Przeciez nie ma tak - jak sie cos zmienia, to sie calkuje, po to
>> calki
>> sa.

>Oczywiście i już je podawałem: całka E po czasie = całce W po drodze.
>I jak grochem o ścianę.

No grochem o sciane - nadal ci sie wymiar nie zgadza.

Napisz jeszcze raz, ale tym razem dokladnie.
I napisz co to jest W.

>> W specyficznych przypadkach mozna cos uproscic.
>> To tak rozpatrzmy pol obrotu ciala na karuzeli.
>> Przemieszczenie - o dwa promienie.
>> Sila dosrodkowa - stala co do wartosci, zmienna w kierunku.
>
>> Napisz cos o energii, pracy, tg stycznych czy co tam sobie
>> ubzdurales.

>Na razie to ty zmieniasz temat podając bzdurne przykłady.

Bo one maja ci uzmyslowic glupote twoich wlasnych przekonan.

Jak jakis skladni jest zmienny, to trzeba calkowac.

J.

Krzysztof

unread,
Feb 19, 2021, 4:05:32 PM2/19/21
to
Otóż bałwanie nie można, bo v na przemieszczeniu l jest zawsze mniejsza
od V na drodze s między A i B w tym samym przedziale czasowym - tylko
gdy droga jest przemieszczeniem, to v = V.
II zasada w systemie F, m, v, l, ma postać F = mv^2/l
Jak widzisz, przy wektorach zwrot siły musi być zgodny ze zwrotem
przemieszczenia, a na drodze tego wymogu nie ma - F*l nie może
być momentem siły tylko pracą.

> co jest jak najbardziej prawdziwe ... w ruchu po prostej, bo tu
> wlasnie mamy problem dzielenia wektorow.

Żadnego problemu nie ma, bo wektorów się nie dzieli.

> >> >Bez matematycznego pieprzenia w najprostszym przypadku,
> >> >gdy przemieszczenie l jest drogą w ruchu prostoliniowym:
> >> >E*t = F*l
> >> Zle - juz ci przeciez pare razy pisalem, ze wymiary sie nie
> >> zgadzaja.
>
> >U ciebie, gdy gubisz dt jak wyżej.

> F*l ma wymiar pracy, a wiec tez energii.
> Wiec nie moze sie rownac E*t, bo E juz ma wymiar pracy.

Ale E` jest zużyciem energii, a nie jej definicją.
Znowu to samo: jednostka kWh też ci nie pasuje?

> [...]
> >> >> >W pojmowaniu różnicy między drogą, a przemieszczeniem.
> >> >> Nie ma tu przeszkod.
> >> >> >Logika panie dziejku, logika: przemieszczenie po prostej jest
> >> >> >drogą,
> >> >> >ale droga po krzywej nie jest przemieszczeniem.
> >> >> Dlatego wlasnie wzor jest rozniczkowy - zakladamy tak male
> >> >> przesuniecia, ze nie ma roznicy miedzy droga a przemieszczeniem.
> >> >> Co nie znaczy, ze nie moga byc w na dluzszym torze.
> >
> >> >No i masz dłuższy tor i dwa tg stycznych w punktach Q i P,
> >> >które sprowadzasz swoim pojęciem granicy do jednego tg
> >> >przemieszczenia.
> >> Przeciez nie ma tak - jak sie cos zmienia, to sie calkuje, po to
> >> calki
> >> sa.
>
> >Oczywiście i już je podawałem: całka E po czasie = całce W po drodze.
> >I jak grochem o ścianę.
> No grochem o sciane - nadal ci sie wymiar nie zgadza.
>
> Napisz jeszcze raz, ale tym razem dokladnie.
> I napisz co to jest W.

Co masz sklerozę? Niedawno pieprzyłeś o równoważności pracy i energii,
Jeśli nawet wzór E = W nie odczytujesz, to o czym mowa?

J.F.

unread,
Feb 22, 2021, 6:43:51 AM2/22/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:65a7ba91-41ed-4ff6...@googlegroups.com...
piątek, 19 lutego 2021 o 18:37:45 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> [...]
> >> >Oto skutki stosowania rachunku różniczkowego bez wnikania w
> >> >fizyczne sedno -
> >> >nie rozróżniasz energii i zdolności do pracy.
> >> >Poprawne wzory:
> >> >E = ms`^2/2
> >> >E` = dE/dt = (ms`)*ds`/dt = Fs`
> >> Jesli chodzi ci o s` i v - przeciez to to samo.
>
>> >No i co, gapisz się jak byk na malowane wrota i nie widzisz
>> >swojego
>> >byka.

>> >ds to nie jest ds/dt
>> >i F*ds =|= F*v, czyli mocy mechanicznej.
>> ale ja nie napisalem ds/dt.
>
>> W pierwszym wzorze masz delte, w drugim rozniczkowym tylko d.
>
>> Ten drugi mozna by przeksztalcic do
>> d(mv^2/2)/ds = F

>Otóż bałwanie nie można, bo v na przemieszczeniu l jest zawsze
>mniejsza
>od V na drodze s między A i B w tym samym przedziale czasowym - tylko
>gdy droga jest przemieszczeniem, to v = V.

Cos pisales o nie wnikaniu w fizyczny sens ...

"v na przemieszczeniu" nas nie interesuje, bo w delte wchodzi predkosc
poczatkowa i koncowa, a nie to co po drodze.
W rozniczke tym bardziej.

>II zasada w systemie F, m, v, l, ma postać F = mv^2/l

Juz ci kiedys pare razy pisalem, a ani razu sie nie ustosunkowales:
-energia kinetyczna to mv^2/2, a tego /2 ciagle nie masz,
-predkosci poczatkowej tez nie masz, a przeciez nie musi byc 0

>Jak widzisz, przy wektorach zwrot siły musi być zgodny ze zwrotem
>przemieszczenia, a na drodze tego wymogu nie ma - F*l nie może
>być momentem siły tylko pracą.

Dobrze zaczales, ale wnioski daleko niepelne.
Zwrot sily jest jaki jest - i wcale nie musi byc zgodny z droga czy
przemieszczeniem.
Stad mamy iloczyn skalarny z droga, ktory daje prace.

Ale kierunek sily moze sie zmieniac, kierunek drogi tez - wiec albo
calka iloczynu skalarnego, albo wersja rozniczkowa.

>> co jest jak najbardziej prawdziwe ... w ruchu po prostej, bo tu
>> wlasnie mamy problem dzielenia wektorow.

>Żadnego problemu nie ma, bo wektorów się nie dzieli.

Tylko ze
d(mv^2/2)= F*ds

ma sens niezaleznie od kierunkow, o ile F*ds to iloczyn skalarny
wektorow,
a
d(mv^2/2)/ds = F

... dobrze mowisz - wektorow sie nie dzieli ...

>> >> >Bez matematycznego pieprzenia w najprostszym przypadku,
>> >> >gdy przemieszczenie l jest drogą w ruchu prostoliniowym:
>> >> >E*t = F*l
>> >> Zle - juz ci przeciez pare razy pisalem, ze wymiary sie nie
>> >> zgadzaja.
>
>> >U ciebie, gdy gubisz dt jak wyżej.

>> F*l ma wymiar pracy, a wiec tez energii.
>> Wiec nie moze sie rownac E*t, bo E juz ma wymiar pracy.

>Ale E` jest zużyciem energii, a nie jej definicją.
>Znowu to samo: jednostka kWh też ci nie pasuje?

To sie naucz jakos systematycznie pisac:
> E` = dE/dt = (ms`)*ds`/dt = Fs`

E` to moc w/g ciebie.
Tak zalozylem.
Czyli E i W maja ten sam wymiar, wiec na pewno nie zachodzi:
"całka E po czasie = całce W po drodze. "

Bo sie wymiary nie zgadzaja.

Wychodzi na to, ze o wymiarach w fizyce tez nie masz pojecia, bo bys
takich glupot nie pisal.

J.

Krzysztof

unread,
Feb 22, 2021, 3:12:48 PM2/22/21
to
No to gdzie zgubił 2 twój szwajcarski idol?
Ale ci się bajdurzy - najpierw wyskakujesz z równoważnością energii i pracy,
a potem wymiary ci się nie zgadzają - nadal nie rozumiesz co oznacza wymiar
działania i zużycie energii lub jej zdolność do pracy.
Energia jest wydatkowana w czasie, a praca mechaniczna jest wykonywana na drodze;
to abecadło mechaniki, więc daruj sobie fantazje.

Dziś był słoneczny dzień i na falowniku miałem power z paneli 2,5 kW.
Za dzień nabiło mi ponad 17 kWh - eko-groszek ma wartość opałową 25 MJ/kg
i cenę 980 zł/t.
Zużywam go w sezonie zimowym 25 kg dziennie.
Potrafisz wyliczyć opłacalność przejścia na ogrzewanie elektryczne?

J.F.

unread,
Feb 23, 2021, 7:21:51 AM2/23/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:9d3d9a15-6c5c-47fb...@googlegroups.com...
poniedziałek, 22 lutego 2021 o 12:43:51 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
Skoro tak go nie lubisz, to czemu sie na jego wzory powolujesz ?

Szwajcarski geniusz wymyslil cos nowego, i u niego
E=mc^2

ale to nie znaczy, ze
Ek=mv^2

bo klasycznie to jednak mv^2/2, a relatywistycznie jeszcze inaczej.

I jego "E" to nie jest energia kinetyczna ciala.

> > [...]
>> >> >> >No i masz dłuższy tor i dwa tg stycznych w punktach Q i P,
>> >> >> >które sprowadzasz swoim pojęciem granicy do jednego tg
>> >> >> >przemieszczenia.
>> >> >> Przeciez nie ma tak - jak sie cos zmienia, to sie calkuje, po
>> >> >> to
>> > >> calki sa.
> >
>> >> >Oczywiście i już je podawałem: całka E po czasie = całce W po
>> >> >drodze.
>> >> >I jak grochem o ścianę.
>> >> No grochem o sciane - nadal ci sie wymiar nie zgadza.
> >
>> >> Napisz jeszcze raz, ale tym razem dokladnie.
>> >> I napisz co to jest W.
>
>> >Co masz sklerozę? Niedawno pieprzyłeś o równoważności pracy i
>> >energii,
>> >Jeśli nawet wzór E = W nie odczytujesz, to o czym mowa?
>> Tak zalozylem.
>> Czyli E i W maja ten sam wymiar, wiec na pewno nie zachodzi:
>> "całka E po czasie = całce W po drodze. "
>> Bo sie wymiary nie zgadzaja.

>Ale ci się bajdurzy - najpierw wyskakujesz z równoważnością energii i
>pracy,
>a potem wymiary ci się nie zgadzają - nadal nie rozumiesz co oznacza
>wymiar
>działania i zużycie energii lub jej zdolność do pracy.

Najwyrazniej sam nie rozumiesz, bo po prostu nie masz pojecia o
pewnych rzeczach.
Zadziwiajace swoja droga - bo o innych masz pojecie, wiec albo sie
jakos fragmentami uczyles, albo skleroza ci fragmentami wiedze
wyjadla.

E i W sa rownowazne i maja ten sam wymiar (J dzul).
"całka E po czasie" ma wymiar Js
"całce W po drodze" ma wymiar Jm

Wiec nie moga sie rownac.

Jesli chodzi o "działanie" i jego wymiar, to musisz sie wypowiedziec o
co ci chodzi, bo "działanie" czyli angielskie "action" jest uzywane w
mechanice Lagrange'a, i nie wiem - czy o tym mowisz, czy o czyms
innym.

>Energia jest wydatkowana w czasie, a praca mechaniczna jest
>wykonywana na drodze;
>to abecadło mechaniki, więc daruj sobie fantazje

Czyli nie "całka E po czasie = całce W po drodze",
ale "całka mocy po czasie = całce siły po drodze"

Teraz wymiary zgadzaja, a zapisales to kiedys tak:
>E` = dE/dt = (ms`)*ds`/dt = Fs`

z dopiskiem moc P =F*v


>Dziś był słoneczny dzień i na falowniku miałem power z paneli 2,5 kW.
>Za dzień nabiło mi ponad 17 kWh - eko-groszek ma wartość opałową 25
>MJ/kg
>i cenę 980 zł/t.
>Zużywam go w sezonie zimowym 25 kg dziennie.
>Potrafisz wyliczyć opłacalność przejścia na ogrzewanie elektryczne?

Eee tam jeden dzien - podaj dane z calego roku, koszt instalacji i
koszt kredytu :-)

J.

Krzysztof

unread,
Feb 23, 2021, 11:54:49 AM2/23/21
to
... a wg ciebie jeszcze inaczej, każdy obchodzi II zasadę
wedle własnej ignorancji.

> I jego "E" to nie jest energia kinetyczna ciala.

To jaka, jeśli nie ma jej zużycia, cieplna?
Już wiem, jest "pełna", bo nie ma dwójki w mianowniku :-)
Poczytaj, nie pisz z głowy, bo masz siano:
https://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%BCul

> Wiec nie moga sie rownac.

Napiszesz ze sufitu Jm to jasne że się te wielkości nie równają.
Nie ma takiej wielkości fizycznej, a zatem i jej jednostki dżul x metr,
jest Nm = J; to siła wykonuje pracę (działa), ale dla was pojęcie siły jest
nad wyraz enigmatyczne.

> Jesli chodzi o "działanie" i jego wymiar, to musisz sie wypowiedziec o
> co ci chodzi, bo "działanie" czyli angielskie "action" jest uzywane w
> mechanice Lagrange'a, i nie wiem - czy o tym mowisz, czy o czyms
> innym.

Każda praca jest działaniem, skoro działa siła, to dywagacje
matematyczne zdatne są psu na buty, pojawiają się wskutek
niezrozumienia dynamiki.

> >Energia jest wydatkowana w czasie, a praca mechaniczna jest
> >wykonywana na drodze;
> >to abecadło mechaniki, więc daruj sobie fantazje
> Czyli nie "całka E po czasie = całce W po drodze",
> ale "całka mocy po czasie = całce siły po drodze"
>
> Teraz wymiary zgadzaja, a zapisales to kiedys tak:
> >E` = dE/dt = (ms`)*ds`/dt = Fs`
> z dopiskiem moc P =F*v

> >Dziś był słoneczny dzień i na falowniku miałem power z paneli 2,5 kW.
> >Za dzień nabiło mi ponad 17 kWh - eko-groszek ma wartość opałową 25
> >MJ/kg
> >i cenę 980 zł/t.
> >Zużywam go w sezonie zimowym 25 kg dziennie.
> >Potrafisz wyliczyć opłacalność przejścia na ogrzewanie elektryczne?
> Eee tam jeden dzien - podaj dane z calego roku, koszt instalacji i
> koszt kredytu :-)

Podałem ten przykład, abyś zauważył różnicę między kW, a kWh.
K.

> J.

J.F.

unread,
Feb 23, 2021, 1:06:50 PM2/23/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:cfcc439e-6577-41a2...@googlegroups.com...
wtorek, 23 lutego 2021 o 13:21:51 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
[...]
>> >> >> >Oczywiście i już je podawałem: całka E po czasie = całce W
>> >> >> >po
>> >> >> >drodze.
>> >> >> No grochem o sciane - nadal ci sie wymiar nie zgadza.
> > > [...]
>> >> >Co masz sklerozę? Niedawno pieprzyłeś o równoważności pracy i
>> >> >energii,
>> >> >Jeśli nawet wzór E = W nie odczytujesz, to o czym mowa?
>> >> Tak zalozylem.
>> >> Czyli E i W maja ten sam wymiar, wiec na pewno nie zachodzi:
>> >> "całka E po czasie = całce W po drodze. "
>> >> Bo sie wymiary nie zgadzaja.
>
>>> >Ale ci się bajdurzy - najpierw wyskakujesz z równoważnością
>>> >energii i
>>> >pracy,
>>> >a potem wymiary ci się nie zgadzają - nadal nie rozumiesz co
>>> >oznacza
>>> >wymiar
>>> >działania i zużycie energii lub jej zdolność do pracy.

>>> Najwyrazniej sam nie rozumiesz, bo po prostu nie masz pojecia o
>>> pewnych rzeczach.
>>> Zadziwiajace swoja droga - bo o innych masz pojecie, wiec albo sie
>>> jakos fragmentami uczyles, albo skleroza ci fragmentami wiedze
>> wyjadla.
>
>> E i W sa rownowazne i maja ten sam wymiar (J dzul).
>> "całka E po czasie" ma wymiar Js
>> "całce W po drodze" ma wymiar Jm

>Poczytaj, nie pisz z głowy, bo masz siano:
>https://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%BCul

A tak konkretnie, to o co ci chodzi ?

>> Wiec nie moga sie rownac.

>Napiszesz ze sufitu Jm to jasne że się te wielkości nie równają.
>Nie ma takiej wielkości fizycznej, a zatem i jej jednostki dżul x
>metr,
>jest Nm = J; to siła wykonuje pracę (działa), ale dla was pojęcie
>siły jest
>nad wyraz enigmatyczne.

Zaraz zaraz - bo ty chyba nadal nie rozumiesz.

Jednostka i wymiarem energii E jest dzul [J] ?
Jednostka i wymiarem pracy W jest dzul [J] ?
Taki sam jak w E, gdybys mial watpliwosci.

To jaki jest wymiar "całki E po czasie" ?
A jaki "całki W po drodze" ?

>> Jesli chodzi o "działanie" i jego wymiar, to musisz sie
>> wypowiedziec o
>> co ci chodzi, bo "działanie" czyli angielskie "action" jest uzywane
>> w
>> mechanice Lagrange'a, i nie wiem - czy o tym mowisz, czy o czyms
>> innym.

>Każda praca jest działaniem, skoro działa siła, to dywagacje
>matematyczne zdatne są psu na buty, pojawiają się wskutek
>niezrozumienia dynamiki.

W mechanice Lagrange'a przyjela sie inna definicja, ale nie wiem -
znasz, nie znasz.
Z wypowiedzi wnioskuje ze nie znasz, i twoje "dzałanie" to jest cos
innego - OK, tylko uwazaj - mozna sie nadziac na kogos, kto od razu
skojarzy z mechanika Lagrange'a.


Czyli twoje "działanie" to praca i ma wymiar pracy - J czy Nm jak kto
woli ?

> >Energia jest wydatkowana w czasie, a praca mechaniczna jest
> >wykonywana na drodze;
> >to abecadło mechaniki, więc daruj sobie fantazje
> Czyli nie "całka E po czasie = całce W po drodze",
> ale "całka mocy po czasie = całce siły po drodze"
>
> Teraz wymiary zgadzaja, a zapisales to kiedys tak:
> >E` = dE/dt = (ms`)*ds`/dt = Fs`
> z dopiskiem moc P =F*v

>> >Dziś był słoneczny dzień i na falowniku miałem power z paneli 2,5
>> >kW.
>> >Za dzień nabiło mi ponad 17 kWh - eko-groszek ma wartość opałową
>> >25
>> >MJ/kg
>> >i cenę 980 zł/t.
>> >Zużywam go w sezonie zimowym 25 kg dziennie.
>> >Potrafisz wyliczyć opłacalność przejścia na ogrzewanie
>> >elektryczne?
>> Eee tam jeden dzien - podaj dane z calego roku, koszt instalacji i
>> koszt kredytu :-)

>Podałem ten przykład, abyś zauważył różnicę między kW, a kWh.

Wolabym, abys sie ustosunkowal do akapitow powyzej, a nie uniki robil.

J.


Krzysztof

unread,
Feb 23, 2021, 4:47:35 PM2/23/21
to
Matematyczne zawracanie głowy - i Euler, i Lagrange wybitnie się nudzili.
Co masz pod całką tego działania? L jak Labory - praca.

A propos, pytałem już Macieja i Simplera czy np. ośmiościan z przekątnymi
ma ścieżkę Eulera, odpowiedzieli że nie; a jakie jest twoje zdanie?
To tak mi wpadło z okazji przypomnienia tych panów, którzy wysmażyli
wzorki na równoważności Ek i Ep.
Statyka w innej wersji.
Przemieszczenie jest działaniem i masz to wprost w definicji dżula.
Na określoną ilość pracy (działania) zużywa się określoną ilość energii
i do tego nie potrzeba matematycznych "mechaników" - wystarczy znać
Newtona; J energii = J pracy.
K.
>
> Czyli twoje "działanie" to praca i ma wymiar pracy - J czy Nm jak kto
> woli ?
Nie jak kto woli lecz taka jest definicja dżula.

J.F.

unread,
Feb 24, 2021, 12:35:36 AM2/24/21
to
Dnia Tue, 23 Feb 2021 13:47:34 -0800 (PST), Krzysztof napisał(a):
> wtorek, 23 lutego 2021 o 19:06:50 UTC+1 J.F. napisał(a):
>> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>> dyskusyjnych:cfcc439e-6577-41a2...@googlegroups.com...
>> wtorek, 23 lutego 2021 o 13:21:51 UTC+1 J.F. napisał(a):
>>> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>> [...]
>>>> >> >> >Oczywiście i już je podawałem: całka E po czasie = całce W
>>>> >> >> >po
>>>> >> >> >drodze.
>>>> >> >> No grochem o sciane - nadal ci sie wymiar nie zgadza.
>>> > > [...]
>>>
>>>>> Najwyrazniej sam nie rozumiesz, bo po prostu nie masz pojecia o
>>>>> pewnych rzeczach.
>>>>> Zadziwiajace swoja droga - bo o innych masz pojecie, wiec albo sie
>>>>> jakos fragmentami uczyles, albo skleroza ci fragmentami wiedze
>>>>> wyjadla.
>>>
>>>> E i W sa rownowazne i maja ten sam wymiar (J dzul).
>>>> "całka E po czasie" ma wymiar Js
>>>> "całce W po drodze" ma wymiar Jm
>>
>>>Poczytaj, nie pisz z głowy, bo masz siano:
>>>https://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%BCul
>> A tak konkretnie, to o co ci chodzi ?
>>>> Wiec nie moga sie rownac.
>>
>>>Napiszesz ze sufitu Jm to jasne że się te wielkości nie równają.
>>>Nie ma takiej wielkości fizycznej, a zatem i jej jednostki dżul x
>>>metr,
>>>jest Nm = J; to siła wykonuje pracę (działa), ale dla was pojęcie
>>>siły jest
>>>nad wyraz enigmatyczne.
>> Zaraz zaraz - bo ty chyba nadal nie rozumiesz.
>>
>> Jednostka i wymiarem energii E jest dzul [J] ?
>> Jednostka i wymiarem pracy W jest dzul [J] ?
>> Taki sam jak w E, gdybys mial watpliwosci.
>>
>> To jaki jest wymiar "całki E po czasie" ?
>> A jaki "całki W po drodze" ?

Nie rob unikow i sie wypowiedz w tym temacie

J.

J.F.

unread,
Feb 24, 2021, 2:08:49 AM2/24/21
to
Dnia Tue, 23 Feb 2021 13:47:34 -0800 (PST), Krzysztof napisał(a):
> wtorek, 23 lutego 2021 o 19:06:50 UTC+1 J.F. napisał(a):
>> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>> [...]
>>>> Jesli chodzi o "działanie" i jego wymiar, to musisz sie
>>>> wypowiedziec o
>>>> co ci chodzi, bo "działanie" czyli angielskie "action" jest uzywane
>>>> w
>>>> mechanice Lagrange'a, i nie wiem - czy o tym mowisz, czy o czyms
>>>> innym.
>>
>>>Każda praca jest działaniem, skoro działa siła, to dywagacje
>>>matematyczne zdatne są psu na buty, pojawiają się wskutek
>>>niezrozumienia dynamiki.
>
>> W mechanice Lagrange'a przyjela sie inna definicja, ale nie wiem -
>> znasz, nie znasz.
>> Z wypowiedzi wnioskuje ze nie znasz, i twoje "dzałanie" to jest cos
>> innego - OK, tylko uwazaj - mozna sie nadziac na kogos, kto od razu
>> skojarzy z mechanika Lagrange'a.
>
> Matematyczne zawracanie głowy - i Euler, i Lagrange wybitnie się nudzili.
> Co masz pod całką tego działania? L jak Labory - praca.
>
> A propos, pytałem już Macieja i Simplera czy np. ośmiościan z przekątnymi
> ma ścieżkę Eulera, odpowiedzieli że nie; a jakie jest twoje zdanie?

Jesli cie dobrze rozumiem - to nie. Przeciez to trywialne jest - z
czym masz problem ?

> To tak mi wpadło z okazji przypomnienia tych panów, którzy wysmażyli
> wzorki na równoważności Ek i Ep.
> Statyka w innej wersji.
> Przemieszczenie jest działaniem i masz to wprost w definicji dżula.

Pod warunkiem, ze sila stala i rownolegla do przemieszczenia.
A jak nie - to trzeba calki.

> Na określoną ilość pracy (działania) zużywa się określoną ilość energii

No coz - jak pisalem - lepiej nie pisac w tym kontekscie "dzialanie".
Pisz "praca" - kazdy zrozumie. Ale rob jak uwazasz.


> i do tego nie potrzeba matematycznych "mechaników" - wystarczy znać
> Newtona; J energii = J pracy.

Tylko ze Newton "energii" nie wymyslil.
To dopiero nastepni zrobili.


J.

Krzysztof

unread,
Feb 24, 2021, 4:35:11 AM2/24/21
to
Zawracasz głowę - gdy na przemieszczeniu masz v^2, czyli v(t) nieliniową
funkcję potęgową, to masz to samo, a pochodna (v^2)` = 2v.
No i popatrz, znalazła się dwójka :-)

> > Na określoną ilość pracy (działania) zużywa się określoną ilość energii
> No coz - jak pisalem - lepiej nie pisac w tym kontekscie "dzialanie".
> Pisz "praca" - kazdy zrozumie. Ale rob jak uwazasz.
> > i do tego nie potrzeba matematycznych "mechaników" - wystarczy znać
> > Newtona; J energii = J pracy.
> Tylko ze Newton "energii" nie wymyslil.
> To dopiero nastepni zrobili.

Ależ był nierozgarnięty - sformułował 3 zasady,
wymyślił rachunek różniczkowy, a definicję energii musieli
podać dopiero głębocy myśliciele.
Z tego tabunu wyłączam tylko inżyniera Carnota i niektórych
mniej znanych.
K.

> J.

J.F.

unread,
Feb 24, 2021, 5:08:49 AM2/24/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:cf5a9ee1-b8f1-4618...@googlegroups.com...
środa, 24 lutego 2021 o 08:08:49 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Dnia Tue, 23 Feb 2021 13:47:34 -0800 (PST), Krzysztof napisał(a):
> > wtorek, 23 lutego 2021 o 19:06:50 UTC+1 J.F. napisał(a):
> >> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> >> [...]
>> > To tak mi wpadło z okazji przypomnienia tych panów, którzy
>> > wysmażyli
>> > wzorki na równoważności Ek i Ep.
>> > Statyka w innej wersji.
>> > Przemieszczenie jest działaniem i masz to wprost w definicji
>> > dżula.
>> Pod warunkiem, ze sila stala i rownolegla do przemieszczenia.
>> A jak nie - to trzeba calki.

>Zawracasz głowę - gdy na przemieszczeniu masz v^2, czyli v(t)
>nieliniową
>funkcję potęgową, to masz to samo, a pochodna (v^2)` = 2v.
>No i popatrz, znalazła się dwójka :-)

Znalazla sie, ale w ktorym miejscu?
Napisz jeszcze raz twoje wzorki, tylko porzadnie.

Poza tym czy ja cos pisalem o nieliniowosci v(t) ?

Ja tylko zwracam uwage, ze jak F jest stala (wektorowo), to mozesz
sobie liczyc
praca=F*przemieszczenie.

Jak F jest zmienna, to
praca=calka(F*ds).

Gdzie mamy w calce iloczyn wektorowy.

>> > i do tego nie potrzeba matematycznych "mechaników" - wystarczy
>> > znać
>> > Newtona; J energii = J pracy.
>> Tylko ze Newton "energii" nie wymyslil.
>> To dopiero nastepni zrobili.

>Ależ był nierozgarnięty - sformułował 3 zasady,
>wymyślił rachunek różniczkowy, a definicję energii musieli
>podać dopiero głębocy myśliciele.

No ale co ja poradze, ze tak bylo.
Chyba ze uwazasz inaczej - to pokaz palcem w ktorym miejscu to
napisal.

A pojecie energii wcale nie jest takie naturalnie wynikajace z praw
dynamiki Newtona.
Trzeba na to wpasc - podobnie, jak na kilka innych zasad zachowania.

J.

Krzysztof

unread,
Feb 24, 2021, 2:34:47 PM2/24/21
to
Dawniej Ek nazywano "żywą siłą" - po prostu siła aktywna jest energią
i tylko taka ma zdolność do pracy, więc po co Newtonowi potrzebny był
dodatkowy byt? II zasada jest jak brzytwa Ockhama, ale też trzeba na to wpaść.
Każda zasada zachowania to statyka.
III zasada dotyczy tylko równości po zakończeniu działania siły akcja = reakcji,
ale podczas działania siły tej równości nie ma i dlatego II zasada w wersji
dynamicznej ma postać F = mv^2/l, co dla pracy/energii można przekształcić
na F*l = mv^2.
I nie wyskakuj z dwójką, bo do akcji - reakcji potrzebne są dwie masy.

> J.

J.F.

unread,
Feb 25, 2021, 6:32:13 AM2/25/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:86c3ee26-9262-4929...@googlegroups.com...
środa, 24 lutego 2021 o 11:08:49 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
[...]
>> >> > i do tego nie potrzeba matematycznych "mechaników" - wystarczy
>> >> > znać Newtona; J energii = J pracy.
>> >> Tylko ze Newton "energii" nie wymyslil.
>> >> To dopiero nastepni zrobili.
>
>> >Ależ był nierozgarnięty - sformułował 3 zasady,
>> >wymyślił rachunek różniczkowy, a definicję energii musieli
>> >podać dopiero głębocy myśliciele.
>> No ale co ja poradze, ze tak bylo.
> Chyba ze uwazasz inaczej - to pokaz palcem w ktorym miejscu to
> napisal.
>
> A pojecie energii wcale nie jest takie naturalnie wynikajace z praw
> dynamiki Newtona.
> Trzeba na to wpasc - podobnie, jak na kilka innych zasad zachowania.

>Dawniej Ek nazywano "żywą siłą" - po prostu siła aktywna jest energią

Ale to Leibniz i Bernoulli na to wpadli - tak przynajmniej wiki
twierdzi.

>i tylko taka ma zdolność do pracy, więc po co Newtonowi potrzebny był
>dodatkowy byt? II zasada jest jak brzytwa Ockhama, ale też trzeba na
>to wpaść.

O pracy Newton chyba tez nie wiedzial.
A praca i energia ... uzyteczne pojecia jak widac, tylko trzeba na nie
wpasc.

A owa "zdolnosc do wykonania pracy" ... w przypadku energii
kinetycznej dobra nazwa (z wyjatkiem ciepła), ale przeciez inne siły
tez maja zdolnosc do wykonania pracy, wiec musisz przemyslec.

>Każda zasada zachowania to statyka.

Eee - pedu, momentu pedu, sumy energii w tym kinetycznej - jestes
pewien, ze to statyka ?

>III zasada dotyczy tylko równości po zakończeniu działania siły akcja
>= reakcji,
>ale podczas działania siły tej równości nie ma i dlatego II zasada w
>wersji

Jest jest, tylko trzeba na nia umiejetnie spojrzec.

>dynamicznej ma postać F = mv^2/l, co dla pracy/energii można
>przekształcić
>na F*l = mv^2.
>I nie wyskakuj z dwójką, bo do akcji - reakcji potrzebne są dwie
>masy.

Wiec mowisz, ze to jest 2mv^2/2 i dlatego nie ma "/2" ?

Ale przeciez te dwie masy nie musza byc rowne, wiec 2m to przypadek
bardzo szczegolny.
czyli - nie zapominaj o tym /2, szczegolnie jesli nie rozumiesz
calosci :-P.


A co z innymi uwagami ? Wymiary Ci sie juz zgadzaja ?

J.

Krzysztof

unread,
Feb 25, 2021, 1:40:48 PM2/25/21
to
No i wpadasz na matematyczne rafy nie mające nic wspólnego z fizyką.

> A owa "zdolnosc do wykonania pracy" ... w przypadku energii
> kinetycznej dobra nazwa (z wyjatkiem ciepła), ale przeciez inne siły
> tez maja zdolnosc do wykonania pracy, wiec musisz przemyslec.
> >Każda zasada zachowania to statyka.
> Eee - pedu, momentu pedu, sumy energii w tym kinetycznej - jestes
> pewien, ze to statyka ?

Każda równowaga jest statyczna.

> >III zasada dotyczy tylko równości po zakończeniu działania siły akcja
> >= reakcji,
> >ale podczas działania siły tej równości nie ma i dlatego II zasada w
> >wersji
> Jest jest, tylko trzeba na nia umiejetnie spojrzec.

Tylko spojrzenie macie krzywe - przestań opowiadać pierdoły:
w równowadze na jednym kierunku masz ruch albo 0, albo mv;
jeśli siła jest nieaktywna, to opora nie rozwija reakcji.

> >dynamicznej ma postać F = mv^2/l, co dla pracy/energii można
> >przekształcić
> >na F*l = mv^2.
> >I nie wyskakuj z dwójką, bo do akcji - reakcji potrzebne są dwie
> >masy.
> Wiec mowisz, ze to jest 2mv^2/2 i dlatego nie ma "/2" ?

Nie pieprz, tego nie mówiłem.
To a`` jest twoją rafą - przeanalizuj teoremat Carnota.
Praca deformacji w zderzeniu dwóch mas w ruchu względnym:
L = m1/2 * (u - v1)^2 + m2/2 * (v2 - u)^2

> Ale przeciez te dwie masy nie musza byc rowne, wiec 2m to przypadek
> bardzo szczegolny.

I co z tego, że zacznę Ci tłumaczyć znowu o proporcjach, skoro jesteś
z mechaniki na etapie przedszkola.

> czyli - nie zapominaj o tym /2, szczegolnie jesli nie rozumiesz
> calosci :-P.

No to bądź łaskaw i podaj "całość".

>
> A co z innymi uwagami ? Wymiary Ci sie juz zgadzaja ?

Głupoty pomijam - jeśli twierdzisz, że druga zasada ma złe wymiary,
to na idiotyzmy nie odpowiadam.

> J.

J.F.

unread,
Feb 25, 2021, 2:09:51 PM2/25/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:d67f9edc-d95e-474c...@googlegroups.com...
czwartek, 25 lutego 2021 o 12:32:13 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:86c3ee26-9262-4929...@googlegroups.com...
> środa, 24 lutego 2021 o 11:08:49 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> [...]
>> A owa "zdolnosc do wykonania pracy" ... w przypadku energii
>> kinetycznej dobra nazwa (z wyjatkiem ciepła), ale przeciez inne
>> siły
>> tez maja zdolnosc do wykonania pracy, wiec musisz przemyslec.
>> >Każda zasada zachowania to statyka.
>> Eee - pedu, momentu pedu, sumy energii w tym kinetycznej - jestes
>> pewien, ze to statyka ?

>Każda równowaga jest statyczna.

No -napisales wczesniej "statyka", mnie sie ta dziedzina troche
inaczej kojarzy.

>> >III zasada dotyczy tylko równości po zakończeniu działania siły
>> >akcja
>> >= reakcji,
>> >ale podczas działania siły tej równości nie ma i dlatego II zasada
>> >w
>> >wersji
>> Jest jest, tylko trzeba na nia umiejetnie spojrzec.

>Tylko spojrzenie macie krzywe - przestań opowiadać pierdoły:
>w równowadze na jednym kierunku masz ruch albo 0, albo mv;
>jeśli siła jest nieaktywna, to opora nie rozwija reakcji.

Pewnie sie nie dogadamy ... ale jak rozpedzone cialo uderza w sprezyne
oparta o solidna opore ... to co sie dalej dzieje i jakie sily
dzialaja ?

>> >dynamicznej ma postać F = mv^2/l, co dla pracy/energii można
>> >przekształcić
>> >na F*l = mv^2.
>> >I nie wyskakuj z dwójką, bo do akcji - reakcji potrzebne są dwie
>> >masy.
>> Wiec mowisz, ze to jest 2mv^2/2 i dlatego nie ma "/2" ?

>Nie pieprz, tego nie mówiłem.
>To a`` jest twoją rafą - przeanalizuj teoremat Carnota.

Nie znam.
>Praca deformacji w zderzeniu dwóch mas w ruchu względnym:
>L = m1/2 * (u - v1)^2 + m2/2 * (v2 - u)^2

No prosze - Carnot jakos nie zapomnial /2.

>> Ale przeciez te dwie masy nie musza byc rowne, wiec 2m to przypadek
>> bardzo szczegolny.

>I co z tego, że zacznę Ci tłumaczyć znowu o proporcjach, skoro jesteś
>z mechaniki na etapie przedszkola.

>> czyli - nie zapominaj o tym /2, szczegolnie jesli nie rozumiesz
>> calosci :-P.

>No to bądź łaskaw i podaj "całość".

A potrafisz juz policzyc o jaki dystans przemiesci sie na Ksiezycu
cialo o masie 1kg pod dzialaniem sily 1N w ciagu 1s ?
Poprawnie obliczyc.

>> A co z innymi uwagami ? Wymiary Ci sie juz zgadzaja ?

>Głupoty pomijam - jeśli twierdzisz, że druga zasada ma złe wymiary,
>to na idiotyzmy nie odpowiadam.

Druga zasada ma dobre wymiary.

Pytanie bylo jakie wymiary ma
"całka E po czasie"
"całka W po drodze"

J.


Krzysztof

unread,
Feb 26, 2021, 3:48:56 AM2/26/21
to
czwartek, 25 lutego 2021 o 20:09:51 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:d67f9edc-d95e-474c...@googlegroups.com...
> czwartek, 25 lutego 2021 o 12:32:13 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> > dyskusyjnych:86c3ee26-9262-4929...@googlegroups.com...
> > środa, 24 lutego 2021 o 11:08:49 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> > [...]
> >> A owa "zdolnosc do wykonania pracy" ... w przypadku energii
> >> kinetycznej dobra nazwa (z wyjatkiem ciepła), ale przeciez inne
> >> siły
> >> tez maja zdolnosc do wykonania pracy, wiec musisz przemyslec.
> >> >Każda zasada zachowania to statyka.
> >> Eee - pedu, momentu pedu, sumy energii w tym kinetycznej - jestes
> >> pewien, ze to statyka ?
>
> >Każda równowaga jest statyczna.
> No -napisales wczesniej "statyka", mnie sie ta dziedzina troche
> inaczej kojarzy.

Twoje skojarzenia są adekwatne do Twoich wyobrażeń.
...bo ma dwie masy i na pełną deformację składają się deformacje
obu mas - Ek traci jedna i druga masa - poznałeś, a skutek nijaki.

> >> Ale przeciez te dwie masy nie musza byc rowne, wiec 2m to przypadek
> >> bardzo szczegolny.
>
> >I co z tego, że zacznę Ci tłumaczyć znowu o proporcjach, skoro jesteś
> >z mechaniki na etapie przedszkola.
>
> >> czyli - nie zapominaj o tym /2, szczegolnie jesli nie rozumiesz
> >> calosci :-P.
>
> >No to bądź łaskaw i podaj "całość".
> A potrafisz juz policzyc o jaki dystans przemiesci sie na Ksiezycu
> cialo o masie 1kg pod dzialaniem sily 1N w ciagu 1s ?

Nie zaczynaj, bo znowu zaserwujesz bzdet nie odróżniający kg od kG.
Nadal nie dochodzi, że gdy masa jest księżycowa, to i N jest księżycowy?

> Poprawnie obliczyc.
> >> A co z innymi uwagami ? Wymiary Ci sie juz zgadzaja ?
>
> >Głupoty pomijam - jeśli twierdzisz, że druga zasada ma złe wymiary,
> >to na idiotyzmy nie odpowiadam.
> Druga zasada ma dobre wymiary.

To dlaczego podważasz jej wersję dynamiczną - działanie.
Ileż razy już Ci proponowałem, abyś używał wielkości podstawowych
mechaniki - wtedy Twoje skojarzenia będą odpowiadać prawdziwym
wyobrażeniom.

> Pytanie bylo jakie wymiary ma
> "całka E po czasie"
> "całka W po drodze"

Co Ci się nie podoba w zapisie:
(0,t)∫E`dt = (0,s)∫Fds

> J.

J.F.

unread,
Feb 26, 2021, 4:41:58 AM2/26/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:d851f008-2ce5-4fce...@googlegroups.com...
czwartek, 25 lutego 2021 o 20:09:51 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>> >> >dynamicznej ma postać F = mv^2/l, co dla pracy/energii można
>> >> >przekształcić
>> >> >na F*l = mv^2.
>> >> >I nie wyskakuj z dwójką, bo do akcji - reakcji potrzebne są
>> >> >dwie
>> >> >masy.
>> >> Wiec mowisz, ze to jest 2mv^2/2 i dlatego nie ma "/2" ?
>
>> >Nie pieprz, tego nie mówiłem.
>> >To a`` jest twoją rafą - przeanalizuj teoremat Carnota.
> Nie znam.
>> >Praca deformacji w zderzeniu dwóch mas w ruchu względnym:
>> >L = m1/2 * (u - v1)^2 + m2/2 * (v2 - u)^2
>> No prosze - Carnot jakos nie zapomnial /2.

>...bo ma dwie masy i na pełną deformację składają się deformacje
>obu mas - Ek traci jedna i druga masa - poznałeś, a skutek nijaki.

Ale przeciez nie bede pierzyl, ze pisales 2m, wiec pisz m1 i m2 i nie
zapominaj o /2 ..

>> >> Ale przeciez te dwie masy nie musza byc rowne, wiec 2m to
>> >> przypadek
>> >> bardzo szczegolny.
>
>> >I co z tego, że zacznę Ci tłumaczyć znowu o proporcjach, skoro
>> >jesteś
>> >z mechaniki na etapie przedszkola.
>
>> >> czyli - nie zapominaj o tym /2, szczegolnie jesli nie rozumiesz
>> >> calosci :-P.
>
>> >No to bądź łaskaw i podaj "całość".
>> A potrafisz juz policzyc o jaki dystans przemiesci sie na Ksiezycu
>> cialo o masie 1kg pod dzialaniem sily 1N w ciagu 1s ?

>Nie zaczynaj, bo znowu zaserwujesz bzdet nie odróżniający kg od kG.
>Nadal nie dochodzi, że gdy masa jest księżycowa, to i N jest
>księżycowy?

Ale masa nie jest ksiezycowa, bo 1kg, N tez nie jest ksiezycowy, wiec
po prostu nie odrozniasz kg od kG, nie masz pojecia o jednostkach, ani
o dynamice.

>> Poprawnie obliczyc.
>> >> A co z innymi uwagami ? Wymiary Ci sie juz zgadzaja ?
>
>> >Głupoty pomijam - jeśli twierdzisz, że druga zasada ma złe
>> >wymiary,
>> >to na idiotyzmy nie odpowiadam.
>> Druga zasada ma dobre wymiary.

>To dlaczego podważasz jej wersję dynamiczną - działanie.

Podaj wymiar.

>> Pytanie bylo jakie wymiary ma
>> "całka E po czasie"
>> "całka W po drodze"

>Co Ci się nie podoba w zapisie:
>(0,t)∫E`dt = (0,s)∫Fds

Podoba mi sie. Podaj wymiar.

A potem napisz czemu pisales
"całka E po czasie"
"całka W po drodze"

I podaj wymiar oby calek.

A na drugi raz:
-nie myl sie,
-jak sie pomylisz, to sie przyznaj


J.

Krzysztof

unread,
Feb 26, 2021, 2:53:48 PM2/26/21
to
piątek, 26 lutego 2021 o 10:41:58 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:d851f008-2ce5-4fce...@googlegroups.com...
> czwartek, 25 lutego 2021 o 20:09:51 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> >> >> >dynamicznej ma postać F = mv^2/l, co dla pracy/energii można
> >> >> >przekształcić
> >> >> >na F*l = mv^2.
> >> >> >I nie wyskakuj z dwójką, bo do akcji - reakcji potrzebne są
> >> >> >dwie
> >> >> >masy.
> >> >> Wiec mowisz, ze to jest 2mv^2/2 i dlatego nie ma "/2" ?
> >
> >> >Nie pieprz, tego nie mówiłem.
> >> >To a`` jest twoją rafą - przeanalizuj teoremat Carnota.
> > Nie znam.
> >> >Praca deformacji w zderzeniu dwóch mas w ruchu względnym:
> >> >L = m1/2 * (u - v1)^2 + m2/2 * (v2 - u)^2
> >> No prosze - Carnot jakos nie zapomnial /2.
>
> >...bo ma dwie masy i na pełną deformację składają się deformacje
> >obu mas - Ek traci jedna i druga masa - poznałeś, a skutek nijaki.
> Ale przeciez nie bede pierzyl, ze pisales 2m, wiec pisz m1 i m2 i nie
> zapominaj o /2 ..

A co miałem Ci robić wykład o zderzeniach?

> >> >> Ale przeciez te dwie masy nie musza byc rowne, wiec 2m to
> >> >> przypadek
> >> >> bardzo szczegolny.
> >
> >> >I co z tego, że zacznę Ci tłumaczyć znowu o proporcjach, skoro
> >> >jesteś
> >> >z mechaniki na etapie przedszkola.
> >
> >> >> czyli - nie zapominaj o tym /2, szczegolnie jesli nie rozumiesz
> >> >> calosci :-P.
> >
> >> >No to bądź łaskaw i podaj "całość".
> >> A potrafisz juz policzyc o jaki dystans przemiesci sie na Ksiezycu
> >> cialo o masie 1kg pod dzialaniem sily 1N w ciagu 1s ?
>
> >Nie zaczynaj, bo znowu zaserwujesz bzdet nie odróżniający kg od kG.
> >Nadal nie dochodzi, że gdy masa jest księżycowa, to i N jest
> >księżycowy?
> Ale masa nie jest ksiezycowa, bo 1kg, N tez nie jest ksiezycowy, wiec
> po prostu nie odrozniasz kg od kG, nie masz pojecia o jednostkach, ani
> o dynamice.

No jasne, na Księżycu masa jest ziemska - tak wam głębocy myśliciele
zrobili wodę z mózgu poprzez likwidację układu ciężarowego.
A ten ziemski kg zawiozłeś na Księżyc z równika, czy z bieguna?
Uczysz się, ale bardzo topornie - pamiętasz dyskusję o ilorazie wektorów?
Też nawrzucałeś inwektyw, aż w końcu Cię oświeciło.

> >> Poprawnie obliczyc.
> >> >> A co z innymi uwagami ? Wymiary Ci sie juz zgadzaja ?
> >
> >> >Głupoty pomijam - jeśli twierdzisz, że druga zasada ma złe
> >> >wymiary,
> >> >to na idiotyzmy nie odpowiadam.
> >> Druga zasada ma dobre wymiary.
>
> >To dlaczego podważasz jej wersję dynamiczną - działanie.
> Podaj wymiar.
> >> Pytanie bylo jakie wymiary ma
> >> "całka E po czasie"
> >> "całka W po drodze"
>
> >Co Ci się nie podoba w zapisie:
> >(0,t)∫E`dt = (0,s)∫Fds
> Podoba mi sie. Podaj wymiar.

Jeśli Ci się podoba, to dlaczego do Twej
zakutej pały nie dochodzi, że [J] = [J]

> A potem napisz czemu pisales
> "całka E po czasie"
> "całka W po drodze"
> I podaj wymiar oby calek.
>
> A na drugi raz:
> -nie myl sie,
> -jak sie pomylisz, to sie przyznaj

Nie pieprz.

>
> J.

J.F.

unread,
Mar 1, 2021, 12:55:03 AM3/1/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:bfcf60ee-6834-4a90...@googlegroups.com...
piątek, 26 lutego 2021 o 10:41:58 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>> >> >Praca deformacji w zderzeniu dwóch mas w ruchu względnym:
>> >> >L = m1/2 * (u - v1)^2 + m2/2 * (v2 - u)^2
>> >> No prosze - Carnot jakos nie zapomnial /2.
>
>> >...bo ma dwie masy i na pełną deformację składają się deformacje
>> >obu mas - Ek traci jedna i druga masa - poznałeś, a skutek nijaki.
>> Ale przeciez nie bede pierzyl, ze pisales 2m, wiec pisz m1 i m2 i
>> nie
>> zapominaj o /2 ..

>A co miałem Ci robić wykład o zderzeniach?

Mozesz zrobic, ale jak masz glupoty pisac, to lepiej nie.

>> >> >No to bądź łaskaw i podaj "całość".
>> >> A potrafisz juz policzyc o jaki dystans przemiesci sie na
>> >> Ksiezycu
>> >> cialo o masie 1kg pod dzialaniem sily 1N w ciagu 1s ?
>
>> >Nie zaczynaj, bo znowu zaserwujesz bzdet nie odróżniający kg od
>> >kG.
>> >Nadal nie dochodzi, że gdy masa jest księżycowa, to i N jest
>> >księżycowy?
>> Ale masa nie jest ksiezycowa, bo 1kg, N tez nie jest ksiezycowy,
>> wiec
>> po prostu nie odrozniasz kg od kG, nie masz pojecia o jednostkach,
>> ani
>> o dynamice.

>No jasne, na Księżycu masa jest ziemska - tak wam głębocy myśliciele
>zrobili wodę z mózgu poprzez likwidację układu ciężarowego.
>A ten ziemski kg zawiozłeś na Księżyc z równika, czy z bieguna?

Taaa ...

>Uczysz się, ale bardzo topornie - pamiętasz dyskusję o ilorazie
>wektorów?
>Też nawrzucałeś inwektyw, aż w końcu Cię oświeciło.

Zaraz zaraz - to ciagle jest watek o dzieleniu wektor.
To ty nawrzucales inwektyw.

>> >> Pytanie bylo jakie wymiary ma
>> >> "całka E po czasie"
>> >> "całka W po drodze"
>
>> >Co Ci się nie podoba w zapisie:
>> >(0,t)∫E`dt = (0,s)∫Fds
>> Podoba mi sie. Podaj wymiar.

>Jeśli Ci się podoba, to dlaczego do Twej
>zakutej pały nie dochodzi, że [J] = [J]

Alez dochodzi - ladnie liczysz wymiary ... tu.

>> A potem napisz czemu pisales
>> "całka E po czasie"
>> "całka W po drodze"
>> I podaj wymiar oby calek.

A tu czemu nie podasz ?

>> A na drugi raz:
>> -nie myl sie,
>> -jak sie pomylisz, to sie przyznaj

>Nie pieprz.

Wiec czemu nie podales wymiarow ?

J.

Krzysztof

unread,
Mar 1, 2021, 2:31:50 AM3/1/21
to
To nie jest odpowiedź na pytanie - widocznie nie znasz odpowiedzi.

> >Uczysz się, ale bardzo topornie - pamiętasz dyskusję o ilorazie
> >wektorów?
> >Też nawrzucałeś inwektyw, aż w końcu Cię oświeciło.
> Zaraz zaraz - to ciagle jest watek o dzieleniu wektor.

No to dlaczego rozpisujesz się o Księżycu?

> To ty nawrzucales inwektyw.
> >> >> Pytanie bylo jakie wymiary ma
> >> >> "całka E po czasie"
> >> >> "całka W po drodze"
> >
> >> >Co Ci się nie podoba w zapisie:
> >> >(0,t)∫E`dt = (0,s)∫Fds
> >> Podoba mi sie. Podaj wymiar.
>
> >Jeśli Ci się podoba, to dlaczego do Twej
> >zakutej pały nie dochodzi, że [J] = [J]
> Alez dochodzi - ladnie liczysz wymiary ... tu.

No i nie dochodzi, że [J] energii = [J] pracy

J.F.

unread,
Mar 2, 2021, 3:09:25 AM3/2/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:3f6c1acb-a046-4a3e...@googlegroups.com...
poniedziałek, 1 marca 2021 o 06:55:03 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>> >> >> A potrafisz juz policzyc o jaki dystans przemiesci sie na
>> >> >> Ksiezycu
>> >> >> cialo o masie 1kg pod dzialaniem sily 1N w ciagu 1s ?
> >
>> >> >Nie zaczynaj, bo znowu zaserwujesz bzdet nie odróżniający kg od
>> >> >kG.
>> >> >Nadal nie dochodzi, że gdy masa jest księżycowa, to i N jest
>> >> >księżycowy?
>> >> Ale masa nie jest ksiezycowa, bo 1kg, N tez nie jest ksiezycowy,
>> >> wiec
>> >> po prostu nie odrozniasz kg od kG, nie masz pojecia o
>> >> jednostkach,
>> >> ani
>> >> o dynamice.
>
>> >No jasne, na Księżycu masa jest ziemska - tak wam głębocy
>> >myśliciele
>> >zrobili wodę z mózgu poprzez likwidację układu ciężarowego.
>> >A ten ziemski kg zawiozłeś na Księżyc z równika, czy z bieguna?
>> Taaa ...

>To nie jest odpowiedź na pytanie - widocznie nie znasz odpowiedzi.

A co tu odpowiadac - nie po to likwidowano uklad ciezarowy, aby bylo
istotne skad pochodzi 1kg - z rownika, z bieguna czy z Ksiezyca.
To ciagle 1kg.

A przeciez mase wprowadzono dawno temu ... zahibernowales na 100 lat?

>> >Uczysz się ale bardzo topornie - pamiętasz dyskusję o ilorazie
>> >wektorów?
>> >Też nawrzucałeś inwektyw, aż w końcu Cię oświeciło.
>> Zaraz zaraz - to ciagle jest watek o dzieleniu wektor.

>No to dlaczego rozpisujesz się o Księżycu?

Tak wyszlo w watku.


>> >> >> Pytanie bylo jakie wymiary ma
>> >> >> "całka E po czasie"
>> >> >> "całka W po drodze"
> >
>> >> >Co Ci się nie podoba w zapisie:
>> >> >(0,t)∫E`dt = (0,s)∫Fds
>> >> Podoba mi sie. Podaj wymiar.
>
>> >Jeśli Ci się podoba, to dlaczego do Twej
>> >zakutej pały nie dochodzi, że [J] = [J]
>> Alez dochodzi - ladnie liczysz wymiary ... tu.

>No i nie dochodzi, że [J] energii = [J] pracy

Alez dochodzi - temu nie oponuje, bo tu sie zgadzamy.
No chyba ze nie calkiem, bo jak zaczniesz wprowadzac jakies ksiezycowe
jednostki

> >> A potem napisz czemu pisales
> >> "całka E po czasie"
> >> "całka W po drodze"
> >> I podaj wymiar oby calek.
> A tu czemu nie podasz ?

No czemu nie podasz tych wymiarow ?

> >> A na drugi raz:
> >> -nie myl sie,
> >> -jak sie pomylisz, to sie przyznaj
>
> >Nie pieprz.
> Wiec czemu nie podales wymiarow ?

No czemu nie ?

J.

Krzysztof

unread,
Mar 2, 2021, 1:43:06 PM3/2/21
to
No jasne, i dlatego kosmodromy budują najbliżej równika.

Przecież Ty nie znasz podstaw mechaniki - podawałem już parę razy
i powtórzę po raz ostatni:
1. Z czterech podstawowych wielkości mechaniki P, l, m i t tylko trzy
są niezależne - łączy ich II zasada.
2. Niezależnymi są: albo siła (układ ciężarowy, inaczej techniczny P, l, t),
albo masa (układ fizyczny m, l, t).
Takiś sam neptek w mechanice jak ci głębocy myśliciele, którym nie
odpowiadał układ ciężarowy - zlikwidowali połowę II zasady prawem kaduka.
Potem taki deliberuje o siłach na poziomie podstawówki lub robi masę funkcją v.
W twardej alternatywie - albo siła (ciężar) określa masę, albo masa określa siłę
nie ma miejsca na wasze pierdółki; dlatego ziemską masę określa ziemski N,
a masę księżycową - N księżycowy. Metr i sekunda są takie same
Na dodatek wasze głupoty kinematyczne dają pełny obraz siana w waszych
łepetynach.
A [J} to co wg Ciebie? Może być [0,10197 kGm]
K.

> J.

J.F.

unread,
Mar 3, 2021, 6:07:38 AM3/3/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:3177d988-e465-4f8c...@googlegroups.com...
wtorek, 2 marca 2021 o 09:09:25 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>> >To nie jest odpowiedź na pytanie - widocznie nie znasz odpowiedzi.
>> A co tu odpowiadac - nie po to likwidowano uklad ciezarowy, aby
>> bylo
>> istotne skad pochodzi 1kg - z rownika, z bieguna czy z Ksiezyca.
>> To ciagle 1kg.

>No jasne, i dlatego kosmodromy budują najbliżej równika.

A fabryki rakiet ?

>Przecież Ty nie znasz podstaw mechaniki - podawałem już parę razy

Wychodzi na to, ze sam nie znasz.

>i powtórzę po raz ostatni:
>1. Z czterech podstawowych wielkości mechaniki P, l, m i t tylko trzy
>są niezależne - łączy ich II zasada.

Ok, łaczy je II zasada - przyjmujac ze P to jakas dowolna sila.

Wzoru laczacego nie podasz, bo jak podasz to bledny :-)

> 2. Niezależnymi są: albo siła (układ ciężarowy, inaczej techniczny
> P, l, t),
>albo masa (układ fizyczny m, l, t).

Czyli co - mozna stosowac mase m zamiast ciezaru i swiat sie nie
zawali ?

Ale teraz to musisz wyjasnic - w jakim sensie "niezaleznymi" ?

Bo zgodze sie, ze masę ciała można by nazwać niezależną - jest jaka
jest, trzeba jej używać.

Zastepczo zamiast masy mozna podać cieżar ciała. Tylko musi byc jakaś
grawitacja.
I wtedy dochodzi ci kolejny parametr - "przyspieszenie grawitacyjne"
g.
Bo zakładam, ze siła P nie jest cięzarem, chyba, ze na samych spadkach
swobodnych sie skupiasz.

>Takiś sam neptek w mechanice jak ci głębocy myśliciele, którym nie
>odpowiadał układ ciężarowy - zlikwidowali połowę II zasady prawem
>kaduka.

Bynajmniej. Po prostu tego nie rozumiesz, wiec wychodzi ci, ze czegos
brakuje.
A niczego nie brakuje.

Tylko jakim cudem nie rozumiesz, skoro te "neptki" to tak ze 200 lat
temu byly ... kto cie uczyl ?

>Potem taki deliberuje o siłach na poziomie podstawówki lub robi masę
>funkcją v.

No coz zrobic, kiedy przy duzych predkosciach klasyczna mechanika
wysiada.
Nie musi to oznaczac, ze masa jest funkcja v, bo lepiej uzywac "masy
spoczynkowej".

>W twardej alternatywie - albo siła (ciężar) określa masę, albo masa
>określa siłę
>nie ma miejsca na wasze pierdółki; dlatego ziemską masę określa
>ziemski N,
>a masę księżycową - N księżycowy. Metr i sekunda są takie same

Juz nawet nie bede pisal czego nie rozumiesz - szkoda palcow i
klawiatury.
Bzdury kompletne piszesz.

>Na dodatek wasze głupoty kinematyczne dają pełny obraz siana w
>waszych
>łepetynach.

A ty nie potrafisz rozwiazac prostego zadania na Ksiezycu :-)
Czyli w/g ciebie
"całka E po czasie", gdzie E to energia ma wymiar J ?
Zle.
Pewnie chciales napisac "całka E' po czasie", gdzie E' to pochodna
energii po czasie, czyli moc.
Ale raz piszesz apostrof, a raz nie.

A w drugim przypadku "całka W po drodze", gdzie W to praca - tez ma
wymiar J ?
Czy znow ci apostrofa zabraklo ?

Czy nie zabrakło, tylko sie na wymiarach nie znasz ?

J.


Krzysztof

unread,
Mar 3, 2021, 7:03:50 AM3/3/21
to
Idź uczyć się logiki.
K.

J.F.

unread,
Mar 3, 2021, 7:17:10 AM3/3/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:003c3dfe-7e77-4fc7...@googlegroups.com...
środa, 3 marca 2021 o 12:07:38 UTC+1 J.F. napisał(a):
> >> >> >> >> Pytanie bylo jakie wymiary ma
> >> >> >> >> "całka E po czasie"
> >> >> >> >> "całka W po drodze"
> > > >
> >> >> >> >Co Ci się nie podoba w zapisie:
> >> >> >> >(0,t)∫E`dt = (0,s)∫Fds
> >> >> >> Podoba mi sie. Podaj wymiar.
> > >
> >> >> >Jeśli Ci się podoba, to dlaczego do Twej
> >> >> >zakutej pały nie dochodzi, że [J] = [J]
> >> >> Alez dochodzi - ladnie liczysz wymiary ... tu.
> > [...]
>> >A [J} to co wg Ciebie? Może być [0,10197 kGm]
>> Czyli w/g ciebie
>> "całka E po czasie", gdzie E to energia ma wymiar J ?
>> Zle.
>> Pewnie chciales napisac "całka E' po czasie", gdzie E' to pochodna
>> energii po czasie, czyli moc.
>> Ale raz piszesz apostrof, a raz nie.
>
>> A w drugim przypadku "całka W po drodze", gdzie W to praca - tez ma
>> wymiar J ?
>> Czy znow ci apostrofa zabraklo ?
>
>> Czy nie zabrakło, tylko sie na wymiarach nie znasz ?

>Idź uczyć się logiki.

Sam sie idz uczyc - to nie jest odpowiedz, ktora cokolwiek wyjasnia z
moich pytan :-P

I nadal nie wiem - glupi jestes, czy tylko niestaranny.

Przypominam, ze napisales
>Oczywiście i już je podawałem: całka E po czasie = całce W po drodze.
>I jak grochem o ścianę.

J.


Krzysztof

unread,
Mar 3, 2021, 8:07:36 AM3/3/21
to
Bo nie myślisz logicznie - jeśli całkujesz E po czasie to wiadomo, że nie
chodzi o 1 sek. i o definicję wata 1J/1s tylko liczysz jakie było zużycie energii
w danym przedziale czasowym.
Założyłem na wyrost, że tyle wiesz, mając w domu licznik kWh (watosekund)
sumujący (całkujący) pobór-zużycie energii w czasie.
K.

J.F.

unread,
Mar 3, 2021, 9:19:53 AM3/3/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:bd045b83-d0ab-48c8...@googlegroups.com...
środa, 3 marca 2021 o 13:17:10 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:003c3dfe-7e77-4fc7...@googlegroups.com...
> środa, 3 marca 2021 o 12:07:38 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > >> >> >> >> Pytanie bylo jakie wymiary ma
> > >> >> >> >> "całka E po czasie"
> > >> >> >> >> "całka W po drodze"
> > > > >
> > >> >> >> >Co Ci się nie podoba w zapisie:
> > >> >> >> >(0,t)∫E`dt = (0,s)∫Fds
> > >> >> >> Podoba mi sie. Podaj wymiar.

> > > [...]
>> >> Czy nie zabrakło, tylko sie na wymiarach nie znasz ?
>> >Idź uczyć się logiki.
>
>> Sam sie idz uczyc - to nie jest odpowiedz, ktora cokolwiek wyjasnia
>> z
>> moich pytan :-P

>Bo nie myślisz logicznie - jeśli całkujesz E po czasie to wiadomo, że
>nie
>chodzi o 1 sek. i o definicję wata 1J/1s tylko liczysz jakie było
>zużycie energii
>w danym przedziale czasowym.
>Założyłem na wyrost, że tyle wiesz, mając w domu licznik kWh
>(watosekund)
>sumujący (całkujący) pobór-zużycie energii w czasie.

OK, to ma jakis sens ... tylko:

-nie pisz "całka E po czasie" bo sie kojarzy z ∫Edt,

-licznik elektryczny ... sumuje porcje energii czy całkuje moc ...
dobre pytanie ... matematyczne,

-w zasadzie nalezaloby napisac ∫dE ... a moze ∫ d(E(t))/dt*dt ...
maslo maslane.

-w zaawansowanej mechanice wystepuje "całka z energii po czasie", a w
zasadzie to lagranżianu po czasie, i sie nazywa "działaniem" (action).
I nie wiadomo - to masz na mysli, czy nie to.

No i tak wybiegajac w przyszlosc - przypomne, ze pod dzialaniem stalej
sily cialo sie porusza ruchem jednostajnie przyspieszonym o wzorze
x(t)=a*t^2/2, czy w pelniejszej wersji x(t)=x0+v0*t+a*t^2/2

... i widzisz - /2 tam jest ...


A wracajac do dzielenia wektorow:

-dzielenie wektorow jak wiadomo zdefiniowane nie jest,

-cos tam mozna kombinowac z tensorami, ale to wiecej kombinowania niz
dzielenia,

-w zwiazku z brakiem dzielenia istnienie pochodnej funkcji wektorowej
W(U), gdzie W i U to wektory, istotnie jest problematyczne,
(ale nie: "granicą jest wersor 1").

-ale mimo ze dW/dU moze byc niezdefiniowane, to dW=T*dU moze byc
poprawne. Stad i rachunek rozniczkowy na wektorach sie przeprowadza.
najbardziej klasyczny przyklad to dynamika punktow materialnych czy
ruch obrotowy bryly sztywnej.

- ... liczby zespolone mozna traktowac podobnie jak wektory ... a
pochodna dla funkcji zespolonych jest.
Choc lepiej napisac: bywa.

J.

Krzysztof

unread,
Mar 3, 2021, 4:00:24 PM3/3/21
to
To źle Ci się kojarzy, bo to całka nieoznaczona.

> -licznik elektryczny ... sumuje porcje energii czy całkuje moc ...
> dobre pytanie ... matematyczne,
>
> -w zasadzie nalezaloby napisac ∫dE ... a moze ∫ d(E(t))/dt*dt ...
> maslo maslane.
>
> -w zaawansowanej mechanice wystepuje "całka z energii po czasie", a w
> zasadzie to lagranżianu po czasie, i sie nazywa "działaniem" (action).
> I nie wiadomo - to masz na mysli, czy nie to.

Przecież Ci już pisałem, że te wzorki to radosna twórczość
matematycznych "mechaników" - jeśli ktoś nie rozumie pojęcia siły,
to stara się zastąpić ją ersatzem.
W dynamice sama siła aktywna jest działaniem - po prostu trzeba
odróżniać działanie statyczne (uproszczony opis bez czasu) od działania
dynamicznego, a tak całe kilometry wzorków zamiast jednego prostego
równania: (0,t) ∫ L`dt = (0,s) ∫ Pds

> No i tak wybiegajac w przyszlosc - przypomne, ze pod dzialaniem stalej
> sily cialo sie porusza ruchem jednostajnie przyspieszonym o wzorze
> x(t)=a*t^2/2, czy w pelniejszej wersji x(t)=x0+v0*t+a*t^2/2
>
> ... i widzisz - /2 tam jest ...

Nie pisz x, tylko l - przemieszczenie i analizuj wzór w wielkościach podstawowych.
l = l/t^2 * t^2/2
I co, jakieś sugestie odnośnie pełnej wersji :-}

>
> A wracajac do dzielenia wektorow:
>
> -dzielenie wektorow jak wiadomo zdefiniowane nie jest,
>
> -cos tam mozna kombinowac z tensorami, ale to wiecej kombinowania niz
> dzielenia,
>
> -w zwiazku z brakiem dzielenia istnienie pochodnej funkcji wektorowej
> W(U), gdzie W i U to wektory, istotnie jest problematyczne,
> (ale nie: "granicą jest wersor 1").

No to podziel wersor przez wersor - w końcu to wektory jednostkowe.

> -ale mimo ze dW/dU moze byc niezdefiniowane, to dW=T*dU moze byc
> poprawne. Stad i rachunek rozniczkowy na wektorach sie przeprowadza.
> najbardziej klasyczny przyklad to dynamika punktow materialnych czy
> ruch obrotowy bryly sztywnej.

Punkt materialny to pojęcie z kinematyki.
K.

J.F.

unread,
Mar 4, 2021, 8:57:03 AM3/4/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:eb2ea6c1-ab95-428d...@googlegroups.com...
środa, 3 marca 2021 o 15:19:53 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup

>> > > >> >> >> >Co Ci się nie podoba w zapisie:
>> > > >> >> >> >(0,t)∫E`dt = (0,s)∫Fds
>> > > >> >> >> Podoba mi sie. Podaj wymiar.
> > > > [...]
>> >> >> Czy nie zabrakło, tylko sie na wymiarach nie znasz ?
>> >> >Idź uczyć się logiki.
> >
>> >> Sam sie idz uczyc - to nie jest odpowiedz, ktora cokolwiek
>> >> wyjasnia
> >> z moich pytan :-P
>
>> >Bo nie myślisz logicznie - jeśli całkujesz E po czasie to wiadomo,
>> >że
>> >nie
>> >chodzi o 1 sek. i o definicję wata 1J/1s tylko liczysz jakie było
>> >zużycie energii w danym przedziale czasowym.
>> >Założyłem na wyrost, że tyle wiesz, mając w domu licznik kWh
>> >(watosekund)
>> >sumujący (całkujący) pobór-zużycie energii w czasie.
>> OK, to ma jakis sens ... tylko:
>
>> -nie pisz "całka E po czasie" bo sie kojarzy z ∫Edt,

>To źle Ci się kojarzy, bo to całka nieoznaczona.

Oznaczona czy nieoznaczona - to ciagle jest "całka E po czasie" ..

>> -w zaawansowanej mechanice wystepuje "całka z energii po czasie", a
>> w
>> zasadzie to lagranżianu po czasie, i sie nazywa "działaniem"
>> (action).
>> I nie wiadomo - to masz na mysli, czy nie to.

>Przecież Ci już pisałem, że te wzorki to radosna twórczość
>matematycznych "mechaników" - jeśli ktoś nie rozumie pojęcia siły,
>to stara się zastąpić ją ersatzem.

Juz oni ja dobrze rozumieli, a ty chyba nie.

Ersatz czy nie - wystepuje w mechanice, wiec jak piszesz "całka E po
czasie"
z wymiarem J*s, czy nazywasz coś "działaniem" - to to nie sa bzdury
...

>W dynamice sama siła aktywna jest działaniem - po prostu trzeba
>odróżniać działanie statyczne (uproszczony opis bez czasu) od
>działania
>dynamicznego, a tak całe kilometry wzorków zamiast jednego prostego
>równania: (0,t) ∫ L`dt = (0,s) ∫ Pds

Jak dla mnie, to cale powyzsze jest pelne podejrzanych tresci.

A rownanie jest jeszcze prostsze: F=ma

Twoje calki to juz nadbudowa nad rownaniem, a inni poszli dalej i
nadbudowali wiecej :-)

>> No i tak wybiegajac w przyszlosc - przypomne, ze pod dzialaniem
>> stalej
>> sily cialo sie porusza ruchem jednostajnie przyspieszonym o wzorze
>> x(t)=a*t^2/2, czy w pelniejszej wersji x(t)=x0+v0*t+a*t^2/2
>
> ... i widzisz - /2 tam jest ...

>Nie pisz x, tylko l - przemieszczenie i analizuj wzór w wielkościach
>podstawowych.

Przypadek sie tyczy ruchu prostoliniowego, wiec mozna uzywac zamiennie
:-)

>l = l/t^2 * t^2/2
>I co, jakieś sugestie odnośnie pełnej wersji :-}

l=l to nie jest zadne uzyteczne rownanie :-)

Ale chodzi jednak o to "/2".
Ono tam jest, a ty o tym zapominasz.
I nie zawsze mowa o "zderzeniu", ze mozesz mowic "1/2 po jednej
stronie, 1/2 po drugiej, to razem 2/2".

>> A wracajac do dzielenia wektorow:
>
>> -dzielenie wektorow jak wiadomo zdefiniowane nie jest,
>
>> -cos tam mozna kombinowac z tensorami, ale to wiecej kombinowania
>> niz
>> dzielenia,
>
>> -w zwiazku z brakiem dzielenia istnienie pochodnej funkcji
>> wektorowej
>> W(U), gdzie W i U to wektory, istotnie jest problematyczne,
>> (ale nie: "granicą jest wersor 1").

>No to podziel wersor przez wersor - w końcu to wektory jednostkowe.

A widzisz - wektor przez wersor tego wektora moge, i nikt sie nie
przyczepi :-)

>> -ale mimo ze dW/dU moze byc niezdefiniowane, to dW=T*dU moze byc
>> poprawne. Stad i rachunek rozniczkowy na wektorach sie
>> przeprowadza.
>> najbardziej klasyczny przyklad to dynamika punktow materialnych czy
>> ruch obrotowy bryly sztywnej.

>Punkt materialny to pojęcie z kinematyki.

A niech ci bedzie.
Choc "materialny" piszemy, aby nadac mu mase - a masa jest nam
potrzebna w dynamice, a nie w kinematyce.

A "punkt" piszemy, aby sobie zaoszczedzic efektow zwiazanych z
rozmiarami obiektow.

Krzysztof

unread,
Mar 4, 2021, 11:52:02 AM3/4/21
to
Co tu masz podejrzanego - taką samą notkę masz w wiki:

"Działanie – podstawowe pojęcie mechaniki teoretycznej.
Wyraża się w jednostkach iloczynu energii i czasu bądź pędu i drogi.
Działanie to całka lagranżjanu układu między dwoma stanami:
S = (t1,t2) ∫ Ldt

Teraz wojuj z wiki, że przy L nie ma apostrofu lub o jednostki pędu i drogi :-)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzia%C5%82anie_(fizyka)

> A rownanie jest jeszcze prostsze: F=ma

Szkolne, nic nie mówiące.

> Twoje calki to juz nadbudowa nad rownaniem, a inni poszli dalej i
> nadbudowali wiecej :-)
> >> No i tak wybiegajac w przyszlosc - przypomne, ze pod dzialaniem
> >> stalej
> >> sily cialo sie porusza ruchem jednostajnie przyspieszonym o wzorze
> >> x(t)=a*t^2/2, czy w pelniejszej wersji x(t)=x0+v0*t+a*t^2/2
> >
> > ... i widzisz - /2 tam jest ...
>
> >Nie pisz x, tylko l - przemieszczenie i analizuj wzór w wielkościach
> >podstawowych.
> Przypadek sie tyczy ruchu prostoliniowego, wiec mozna uzywac zamiennie
> :-)

Nie można, bo x to liczba, a l to długość i ma miano.

> >l = l/t^2 * t^2/2
> >I co, jakieś sugestie odnośnie pełnej wersji :-}
> l=l to nie jest zadne uzyteczne rownanie :-)

A czy l = l/2 jest użyteczne? Zwykła głupota

> Ale chodzi jednak o to "/2".
> Ono tam jest, a ty o tym zapominasz.
> I nie zawsze mowa o "zderzeniu", ze mozesz mowic "1/2 po jednej
> stronie, 1/2 po drugiej, to razem 2/2".

Skoro mówisz o działaniu to jedna masa działa na drugą w różnych formach,
ogólnie - w dynamicznej lub w uproszczeniu - statycznej ze szkolnym F = -F

> >> A wracajac do dzielenia wektorow:
> >
> >> -dzielenie wektorow jak wiadomo zdefiniowane nie jest,
> >
> >> -cos tam mozna kombinowac z tensorami, ale to wiecej kombinowania
> >> niz
> >> dzielenia,
> >
> >> -w zwiazku z brakiem dzielenia istnienie pochodnej funkcji
> >> wektorowej
> >> W(U), gdzie W i U to wektory, istotnie jest problematyczne,
> >> (ale nie: "granicą jest wersor 1").
>
> >No to podziel wersor przez wersor - w końcu to wektory jednostkowe.
> A widzisz - wektor przez wersor tego wektora moge, i nikt sie nie
> przyczepi :-)

No jasne, tylko nie masz wektora lecz liczbę nie wiadomo czego.
Szwankuje zrozumienie działań na liczbach mianowanych.
5 * 1m/s//1 m/s = 5 ogórków kiszonych

> >> -ale mimo ze dW/dU moze byc niezdefiniowane, to dW=T*dU moze byc
> >> poprawne. Stad i rachunek rozniczkowy na wektorach sie
> >> przeprowadza.
> >> najbardziej klasyczny przyklad to dynamika punktow materialnych czy
> >> ruch obrotowy bryly sztywnej.
>
> >Punkt materialny to pojęcie z kinematyki.
> A niech ci bedzie.
> Choc "materialny" piszemy, aby nadac mu mase - a masa jest nam
> potrzebna w dynamice, a nie w kinematyce.

Chodzi o analizę ruchu, przecież nie będziesz operował całymi masami.

> A "punkt" piszemy, aby sobie zaoszczedzic efektow zwiazanych z
> rozmiarami obiektow.

No właśnie, ale wymiary mas mają znaczenie w dynamice
w przypadku mocy energetycznej jednostki masy:
II zasada P = mv^2/l
Pv/m = mv^3/ml = v^3/l
Ponieważ l = 3-ci pierw. z objętości, to moc energ./masa = v^3/3ci pierw. z V

J.F.

unread,
Mar 4, 2021, 12:42:12 PM3/4/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:604a805e-a805-491f...@googlegroups.com...
czwartek, 4 marca 2021 o 14:57:03 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup

Ale widzisz tu cos o dzialaniu statycznym i dynamicznym,
o jakiejs aktywnej sile, o uproszczonym opisie bez czasu itp ?

>Teraz wojuj z wiki, że przy L nie ma apostrofu lub o jednostki pędu i
>drogi :-)
>https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzia%C5%82anie_(fizyka)

Ale dlaczego mialbym wojowac z wiki ?
Tam nic nie brakuje, i wszystko sie zgadza.
Przeciez o tym pare razy wspominalem, chocby powyzej widac w cytacie.

Tylko owe "działanie", za granica zwane "action" - zdaje sie, ze z
francuska,
nie ma nic wspolnego z tym, co pisales o swoim działaniu.

To nie jest sila, to jest funkcja zbudowana nad stanem ukladu.

I sama w sobie nic nie mowi - tylko doszllismy do wniosku, ze uklad
mechaniczny (i nie tylko) zachowuje sie tak, aby te funkcje
zminimalizowac.

Jest do tego szersze wyjasnienie, ale chyba ci nie potrzebne, skoro
masz braki w podstawach.

>> A rownanie jest jeszcze prostsze: F=ma
>Szkolne, nic nie mówiące.

szkolne, ale sprawdza sie takze na wyzszych szczeblach.
I bardzo duzo mowi.

>> >> No i tak wybiegajac w przyszlosc - przypomne, ze pod dzialaniem
>> >> stalej
>> >> sily cialo sie porusza ruchem jednostajnie przyspieszonym o
>> >> wzorze
>> >> x(t)=a*t^2/2, czy w pelniejszej wersji x(t)=x0+v0*t+a*t^2/2
> >
>> > ... i widzisz - /2 tam jest ...
>
>> >Nie pisz x, tylko l - przemieszczenie i analizuj wzór w
>> >wielkościach
>> >podstawowych.
>> Przypadek sie tyczy ruchu prostoliniowego, wiec mozna uzywac
>> zamiennie
>> :-)

>Nie można, bo x to liczba, a l to długość i ma miano.

x to pozycja, wiec ma i miano.

>> >l = l/t^2 * t^2/2
>> >I co, jakieś sugestie odnośnie pełnej wersji :-}
>> l=l to nie jest zadne uzyteczne rownanie :-)

>A czy l = l/2 jest użyteczne? Zwykła głupota

l=l/2 jest uzyteczne, bo mozna z niego wywnioskowac ze l=0.

Ale przeciez nie mowilem, ze l=l/2, tylko pisalem, zebys sie we
wzorach nie mylil.

>> Ale chodzi jednak o to "/2".
>> Ono tam jest, a ty o tym zapominasz.
>> I nie zawsze mowa o "zderzeniu", ze mozesz mowic "1/2 po jednej
>> stronie, 1/2 po drugiej, to razem 2/2".

>Skoro mówisz o działaniu to jedna masa działa na drugą w różnych
>formach,
>ogólnie - w dynamicznej lub w uproszczeniu - statycznej ze szkolnym F
>= -F

Znowu jakas dynamika i statyka ... ktora chyba przeceniasz.
Profesorem w techniku budowlanym byles ?

>> >> -w zwiazku z brakiem dzielenia istnienie pochodnej funkcji
>> >> wektorowej
>> >> W(U), gdzie W i U to wektory, istotnie jest problematyczne,
>> >> (ale nie: "granicą jest wersor 1").
>
>> >No to podziel wersor przez wersor - w końcu to wektory
>> >jednostkowe.
>> A widzisz - wektor przez wersor tego wektora moge, i nikt sie nie
>> przyczepi :-)

>No jasne, tylko nie masz wektora lecz liczbę nie wiadomo czego.
>Szwankuje zrozumienie działań na liczbach mianowanych.
>5 * 1m/s//1 m/s = 5 ogórków kiszonych

Co ty znowu wymyslasz z ogorkami i dzialaniami i jakimis predkosciami.

Jesli wektor=liczba*wersor

To stad juz prosta droga do definicji dzielenia wektora przez wersor.

Tylko ... to musi byc wersor o takim samym kierunku, jak wektor, a to
dosc szczegolny przypadek.

Gdzie ci tam w wyszedl wersor w granicy ?

>> >> -ale mimo ze dW/dU moze byc niezdefiniowane, to dW=T*dU moze byc
>> >> poprawne. Stad i rachunek rozniczkowy na wektorach sie
>> >> przeprowadza.
>> >> najbardziej klasyczny przyklad to dynamika punktow materialnych
>> >> czy
>> >> ruch obrotowy bryly sztywnej.
>
>> >Punkt materialny to pojęcie z kinematyki.
>> A niech ci bedzie.
>> Choc "materialny" piszemy, aby nadac mu mase - a masa jest nam
>> potrzebna w dynamice, a nie w kinematyce.

>Chodzi o analizę ruchu, przecież nie będziesz operował całymi masami.

W sensie, ze rozleglymi brylami? Czy masą ciała w ogole ?

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kinematyka
"dział fizyki z zakresu mechaniki klasycznej zajmujący się
geometrycznym aspektem ruchu ciał bez uwzględniania ich masy i
działających na nie sił"

Wiec nie wiem czy o to ci chodzi, czy nie o to ...

>> A "punkt" piszemy, aby sobie zaoszczedzic efektow zwiazanych z
>> rozmiarami obiektow.

>No właśnie, ale wymiary mas mają znaczenie w dynamice
>w przypadku mocy energetycznej jednostki masy:
>II zasada P = mv^2/l

i znow ci brakuje /2.
No chyba, ze uwazasz, ze nie - to uzasadnij.

>Pv/m = mv^3/ml = v^3/l
>Ponieważ l = 3-ci pierw. z objętości, to moc energ./masa = v^3/3ci
>pierw. z V

Ale ja o rozmiarach przestrzennych obiektow, a nie wymiarach wielkosci
fizycznych.

Jak rozpatrujesz np orbitowanie Ziemi i Slonca, a moze i Ksiezyca, to
zapominasz, dla ulatwienia, ze to sa duze kule, bo rozmiary sa malo
istotne w tym przypadku.

Aczkolwiek w dokladniejszej analizie wychodzi, ze rozmiar i ksztalt ma
pewne znaczenie.

Zaraz ... powyzej v to predkosc czy objetosc?
Skad nagle ci objetosc wyskoczyla ?


J.

Krzysztof

unread,
Mar 5, 2021, 4:58:19 AM3/5/21
to
Tak? To dlaczego wojowałeś ze mną o E i E`?
No i jaki wymiar ma mv*l, czyli ml^2/t?

> Przeciez o tym pare razy wspominalem, chocby powyzej widac w cytacie.
>
> Tylko owe "działanie", za granica zwane "action" - zdaje sie, ze z
> francuska,
> nie ma nic wspolnego z tym, co pisales o swoim działaniu.
>
> To nie jest sila, to jest funkcja zbudowana nad stanem ukladu.
>
> I sama w sobie nic nie mowi - tylko doszllismy do wniosku, ze uklad
> mechaniczny (i nie tylko) zachowuje sie tak, aby te funkcje
> zminimalizowac.
>
> Jest do tego szersze wyjasnienie, ale chyba ci nie potrzebne, skoro
> masz braki w podstawach.
> >> A rownanie jest jeszcze prostsze: F=ma
> >Szkolne, nic nie mówiące.
> szkolne, ale sprawdza sie takze na wyzszych szczeblach.
> I bardzo duzo mowi.

Tobie nic nie mówi, bo wzbraniasz się przed oczywistym a = l/t^2

> >> >> No i tak wybiegajac w przyszlosc - przypomne, ze pod dzialaniem
> >> >> stalej
> >> >> sily cialo sie porusza ruchem jednostajnie przyspieszonym o
> >> >> wzorze
> >> >> x(t)=a*t^2/2, czy w pelniejszej wersji x(t)=x0+v0*t+a*t^2/2
> > >
> >> > ... i widzisz - /2 tam jest ...
> >
> >> >Nie pisz x, tylko l - przemieszczenie i analizuj wzór w
> >> >wielkościach
> >> >podstawowych.
> >> Przypadek sie tyczy ruchu prostoliniowego, wiec mozna uzywac
> >> zamiennie
> >> :-)
>
> >Nie można, bo x to liczba, a l to długość i ma miano.
> x to pozycja, wiec ma i miano.
> >> >l = l/t^2 * t^2/2
> >> >I co, jakieś sugestie odnośnie pełnej wersji :-}
> >> l=l to nie jest zadne uzyteczne rownanie :-)
>
> >A czy l = l/2 jest użyteczne? Zwykła głupota
> l=l/2 jest uzyteczne, bo mozna z niego wywnioskowac ze l=0.
>
> Ale przeciez nie mowilem, ze l=l/2, tylko pisalem, zebys sie we
> wzorach nie mylil.

Przecież Ty podałeś mylny wzór x(t)=a*t^2/2, a ja podałem jego
przekształcenie w wielkościach podstawowych - wychodzi l = l/2,
a Tobie wyszło l = l, ciekawe skąd?

> >> Ale chodzi jednak o to "/2".
> >> Ono tam jest, a ty o tym zapominasz.
> >> I nie zawsze mowa o "zderzeniu", ze mozesz mowic "1/2 po jednej
> >> stronie, 1/2 po drugiej, to razem 2/2".
>
> >Skoro mówisz o działaniu to jedna masa działa na drugą w różnych
> >formach,
> >ogólnie - w dynamicznej lub w uproszczeniu - statycznej ze szkolnym F
> >= -F
> Znowu jakas dynamika i statyka ... ktora chyba przeceniasz.
> Profesorem w techniku budowlanym byles ?
> >> >> -w zwiazku z brakiem dzielenia istnienie pochodnej funkcji
> >> >> wektorowej
> >> >> W(U), gdzie W i U to wektory, istotnie jest problematyczne,
> >> >> (ale nie: "granicą jest wersor 1").
> >
> >> >No to podziel wersor przez wersor - w końcu to wektory
> >> >jednostkowe.
> >> A widzisz - wektor przez wersor tego wektora moge, i nikt sie nie
> >> przyczepi :-)
>
> >No jasne, tylko nie masz wektora lecz liczbę nie wiadomo czego.
> >Szwankuje zrozumienie działań na liczbach mianowanych.
> >5 * 1m/s//1 m/s = 5 ogórków kiszonych
> Co ty znowu wymyslasz z ogorkami i dzialaniami i jakimis predkosciami.

A co prędkość nie jest wektorem?

> Jesli wektor=liczba*wersor
>
> To stad juz prosta droga do definicji dzielenia wektora przez wersor.
>
> Tylko ... to musi byc wersor o takim samym kierunku, jak wektor, a to
> dosc szczegolny przypadek.

No popatrz, czyli z dzielenia ma wyjść wektor, a wychodzi liczba :-)

> Gdzie ci tam w wyszedl wersor w granicy ?
> >> >> -ale mimo ze dW/dU moze byc niezdefiniowane, to dW=T*dU moze byc
> >> >> poprawne. Stad i rachunek rozniczkowy na wektorach sie
> >> >> przeprowadza.
> >> >> najbardziej klasyczny przyklad to dynamika punktow materialnych
> >> >> czy
> >> >> ruch obrotowy bryly sztywnej.
> >
> >> >Punkt materialny to pojęcie z kinematyki.
> >> A niech ci bedzie.
> >> Choc "materialny" piszemy, aby nadac mu mase - a masa jest nam
> >> potrzebna w dynamice, a nie w kinematyce.
>
> >Chodzi o analizę ruchu, przecież nie będziesz operował całymi masami.
> W sensie, ze rozleglymi brylami? Czy masą ciała w ogole ?
>
> https://pl.wikipedia.org/wiki/Kinematyka
> "dział fizyki z zakresu mechaniki klasycznej zajmujący się
> geometrycznym aspektem ruchu ciał bez uwzględniania ich masy i
> działających na nie sił"
>
> Wiec nie wiem czy o to ci chodzi, czy nie o to ...
> >> A "punkt" piszemy, aby sobie zaoszczedzic efektow zwiazanych z
> >> rozmiarami obiektow.
>
> >No właśnie, ale wymiary mas mają znaczenie w dynamice
> >w przypadku mocy energetycznej jednostki masy:
> >II zasada P = mv^2/l
> i znow ci brakuje /2.

Ciekawe skąd wziąć tę dwójkę:
P = ml/t^2 (twoje F = ma) / * l
P*l= m*(l^2/t^2) = mv^2
Powodzenia w poszukiwaniu 2 - najlepiej we "wzorze stulecia" :-)

> No chyba, ze uwazasz, ze nie - to uzasadnij.
> >Pv/m = mv^3/ml = v^3/l
> >Ponieważ l = 3-ci pierw. z objętości, to moc energ./masa = v^3/3ci
> >pierw. z V
> Ale ja o rozmiarach przestrzennych obiektow, a nie wymiarach wielkosci
> fizycznych.

A masa nie ma wymiarów i nie jest obiektem?
Zastanów się co piszesz.

> Jak rozpatrujesz np orbitowanie Ziemi i Slonca, a moze i Ksiezyca, to
> zapominasz, dla ulatwienia, ze to sa duze kule, bo rozmiary sa malo
> istotne w tym przypadku.

Głupoty, gdzie masz "ułatwienia" w prawach Keplera? W ogóle mas nie ma.
Jedyne ułatwienie, które użył Newton wprowadzając masy i siły w prawie
powszechnego ciążenia to zastąpienie orbity eliptycznej orbitą kołową.
Sedna sprawy to nie zmienia, bo okrąg to szczególny przypadek elipsy.

> Aczkolwiek w dokladniejszej analizie wychodzi, ze rozmiar i ksztalt ma
> pewne znaczenie.
>
> Zaraz ... powyzej v to predkosc czy objetosc?
> Skad nagle ci objetosc wyskoczyla ?

Przecież masz objaśnienie słowne wersalika V - objętość.
Wiedziałem, że będziesz się czepiał oznaczeń :-)
K.

J.F.

unread,
Mar 5, 2021, 8:23:36 AM3/5/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:4c7744f2-5f43-434f...@googlegroups.com...
czwartek, 4 marca 2021 o 18:42:12 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> czwartek, 4 marca 2021 o 14:57:03 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>> >> >W dynamice sama siła aktywna jest działaniem - po prostu trzeba
>> >> >odróżniać działanie statyczne (uproszczony opis bez czasu) od
>> >> >działania
>> >> >dynamicznego, a tak całe kilometry wzorków zamiast jednego
>> >> >prostego
>> >> >równania: (0,t) ∫ L`dt = (0,s) ∫ Pds
>> >> Jak dla mnie, to cale powyzsze jest pelne podejrzanych tresci.
>
>> >Co tu masz podejrzanego - taką samą notkę masz w wiki:
>
>> >"Działanie – podstawowe pojęcie mechaniki teoretycznej.
>> >Wyraża się w jednostkach iloczynu energii i czasu bądź pędu i
>> >drogi.
>> >Działanie to całka lagranżjanu układu między dwoma stanami:
>> >S = (t1,t2) ∫ Ldt
>> Ale widzisz tu cos o dzialaniu statycznym i dynamicznym,
>> o jakiejs aktywnej sile, o uproszczonym opisie bez czasu itp ?
>> >Teraz wojuj z wiki, że przy L nie ma apostrofu lub o jednostki
>> >pędu i
>> >drogi :-)
>> >https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzia%C5%82anie_(fizyka)
>> Ale dlaczego mialbym wojowac z wiki ?
>> Tam nic nie brakuje, i wszystko sie zgadza.

>Tak? To dlaczego wojowałeś ze mną o E i E`?

Bo tam nie brakuje, a tobie brakuje.

Czy tak ciezko zrozumiec, ze o dwoch roznych rzeczach piszecie ?
"Działanie" w/g wiki to jest ... dokladnie w/g wzoru.
Dla ciebie "działanie" to siła.

I wiki nie pisze, czemu to sie rowna, wiec jednostka moze byc J*s.

A ty piszesz "całka E po czasie=całka W po drodze".
A to nie moze byc rowne, bo sie wymiary nie zgadzaja.

I dopiero po n-tym poscie wyjasniasz, ze masz na mysli
"E=W", czy moze "delta E=delta W".

>> >> A rownanie jest jeszcze prostsze: F=ma
>> >Szkolne, nic nie mówiące.
>> szkolne, ale sprawdza sie takze na wyzszych szczeblach.
>> I bardzo duzo mowi.

>Tobie nic nie mówi, bo wzbraniasz się przed oczywistym a = l/t^2

Po pierwsze - jakby zawiera usrednienie, czyli to nie jest wzor
ogolny.

Po drugie ... nie brakuje ci tam gdzies "/2" ?


>> >> >> No i tak wybiegajac w przyszlosc - przypomne, ze pod
>> >> >> dzialaniem
>> >> >> stalej
>> >> >> sily cialo sie porusza ruchem jednostajnie przyspieszonym o
>> >> >> wzorze
>> >> >> x(t)=a*t^2/2, czy w pelniejszej wersji x(t)=x0+v0*t+a*t^2/2
> > >
>> >> > ... i widzisz - /2 tam jest ...
> >
>> >> >Nie pisz x, tylko l - przemieszczenie i analizuj wzór w
>> >> >wielkościach podstawowych.
>> >> Przypadek sie tyczy ruchu prostoliniowego, wiec mozna uzywac
>> >> zamiennie
>> >> :-)
>
>> >Nie można, bo x to liczba, a l to długość i ma miano.
>> x to pozycja, wiec ma i miano.
>> >> >l = l/t^2 * t^2/2
>> >> >I co, jakieś sugestie odnośnie pełnej wersji :-}
>> >> l=l to nie jest zadne uzyteczne rownanie :-)
>
>> >A czy l = l/2 jest użyteczne? Zwykła głupota
>> l=l/2 jest uzyteczne, bo mozna z niego wywnioskowac ze l=0.
>
>> Ale przeciez nie mowilem, ze l=l/2, tylko pisalem, zebys sie we
>> wzorach nie mylil.

>Przecież Ty podałeś mylny wzór x(t)=a*t^2/2,

To jest bardzo poprawny wzor. W szkole takiego ucza, w wiki opisuja

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_jednostajnie_przyspieszony

>a ja podałem jego
>przekształcenie w wielkościach podstawowych - wychodzi l = l/2,
>a Tobie wyszło l = l, ciekawe skąd?

No wlasnie - skoro wychodzi nam inaczej, to ktos sie tu myli.
A poniewaz moj wzor jest poprawny i zatwierdzony przez ministra - to
ty sie mylisz :-P


Chyba, ze znow masz cos ukrytego na mysli, co wyjasnisz za 10 postow
... o ile bedzie mi sie chcialo dopytywac.

>> >> >No to podziel wersor przez wersor - w końcu to wektory
>> >> >jednostkowe.
>> >> A widzisz - wektor przez wersor tego wektora moge, i nikt sie
>> >> nie
>> >> przyczepi :-)
>
>> >No jasne, tylko nie masz wektora lecz liczbę nie wiadomo czego.
>> >Szwankuje zrozumienie działań na liczbach mianowanych.
>> >5 * 1m/s//1 m/s = 5 ogórków kiszonych
>> Co ty znowu wymyslasz z ogorkami i dzialaniami i jakimis
>> predkosciami.

>A co prędkość nie jest wektorem?

Predkosc jest wektorem, wersor predkosci jest wektorem ...

>> Jesli wektor=liczba*wersor
>> To stad juz prosta droga do definicji dzielenia wektora przez
>> wersor.
>
>> Tylko ... to musi byc wersor o takim samym kierunku, jak wektor, a
>> to
>> dosc szczegolny przypadek.

>No popatrz, czyli z dzielenia ma wyjść wektor, a wychodzi liczba :-)

Dlaczego ma wyjsc wektor?
Tak postawiles zadanie, ze wychodzi liczba.
I da sie tu zdefiniowac dzielenie, tylko ze musza wektory byc
wspolliniowe ...

>> >> A "punkt" piszemy, aby sobie zaoszczedzic efektow zwiazanych z
>> >> rozmiarami obiektow.
>
>> >No właśnie, ale wymiary mas mają znaczenie w dynamice
>> >w przypadku mocy energetycznej jednostki masy:
>> >II zasada P = mv^2/l
>> i znow ci brakuje /2.

>Ciekawe skąd wziąć tę dwójkę:
>P = ml/t^2 (twoje F = ma) / * l
>P*l= m*(l^2/t^2) = mv^2
>Powodzenia w poszukiwaniu 2 - najlepiej we "wzorze stulecia" :-)

Moze jakbys troche pomyslal, co sam piszesz.
Zaczales o E=W.
W=P*l - tu sie zgadzamy, o ile P jest stale.

E=mv^2/2

Znasz inny wzor na energie kinetyczna ciala ?

A jesli z obliczen i przeksztalcen wychodzi ci co innego ... to do
**** z takimi obliczeniami.

>> >Pv/m = mv^3/ml = v^3/l
>> >Ponieważ l = 3-ci pierw. z objętości, to moc energ./masa = v^3/3ci
>> >pierw. z V
>> Ale ja o rozmiarach przestrzennych obiektow, a nie wymiarach
>> wielkosci
>> fizycznych.

>A masa nie ma wymiarów i nie jest obiektem?
>Zastanów się co piszesz.

Ano ma, ale czesto chcemy pominac.
Stuknij jednym mlotkiem w drugi, i opisz czy wyszlo zgodnie ze wzorem
..

>> Zaraz ... powyzej v to predkosc czy objetosc?
>> Skad nagle ci objetosc wyskoczyla ?

>Przecież masz objaśnienie słowne wersalika V - objętość.
>Wiedziałem, że będziesz się czepiał oznaczeń :-)

No bede, bo az nie wierze.
Co w zasadzie chciales napisac ? Ze

moc/masa = predkosc^3 / trzeci_pierwiastek(objetosci)

?

skad ci sie tam nagle objetosc wziela?
Moze bys tak uzasadnil twierdzenie na przykladzie olowiu i pierza :-)

>> Jak rozpatrujesz np orbitowanie Ziemi i Slonca, a moze i Ksiezyca,
>> to
>> zapominasz, dla ulatwienia, ze to sa duze kule, bo rozmiary sa malo
>> istotne w tym przypadku.

>Głupoty, gdzie masz "ułatwienia" w prawach Keplera? W ogóle mas nie
>ma.
>Jedyne ułatwienie, które użył Newton wprowadzając masy i siły w
>prawie
>powszechnego ciążenia to zastąpienie orbity eliptycznej orbitą
>kołową.
>Sedna sprawy to nie zmienia, bo okrąg to szczególny przypadek elipsy.

Sedno moze zmienic, bo zachowanie inne, ale ja o czym innym.

dwie duze kule sie przyciagaja ... jaka sila, i skad wiadomo, ze jest
to taka sama sila jakby kule mialy bardzo malutkie wymiary?
Wszak np kawalki kul, ktore sa blisko siebie, przyciagaja sie mocniej
niz te, ktore sa daleko od siebie.

Tzn ja wiem ze tak jest, i moze nawet potrafie uzasadnic, pytanie czy
ty wiesz - czy wlasnie wprowadziles "punkt materialny" nawet o tym nie
wiedzac :-)

Kolejna sprawa - Ksiezyc jest stale zwrocony ku Ziemi swoja jedna
strona.
Z ktorego prawa Keplera czy Newtona to wynika ?

J.

Krzysztof

unread,
Mar 6, 2021, 3:51:56 AM3/6/21
to
...czyli co, nie zgadzasz się ze swoim guru-plagiatorem?

> Zaczales o E=W.
> W=P*l - tu sie zgadzamy, o ile P jest stale.

W działaniu dynamicznym nie ma P stałej - dlatego nie ogarniacie dynamiki.
Ilość wykonanej pracy jest równa ilości zużytej energii - już prościej nie można.

> E=mv^2/2
>
> Znasz inny wzor na energie kinetyczna ciala ?

Oczywiście, w ruchu obrotowym: L = Iω^2/2
Ale jak się ma kłopoty z inercją, to pomija się taki fakt.

> A jesli z obliczen i przeksztalcen wychodzi ci co innego ... to do
> **** z takimi obliczeniami.
> >> >Pv/m = mv^3/ml = v^3/l
> >> >Ponieważ l = 3-ci pierw. z objętości, to moc energ./masa = v^3/3ci
> >> >pierw. z V
> >> Ale ja o rozmiarach przestrzennych obiektow, a nie wymiarach
> >> wielkosci
> >> fizycznych.
>
> >A masa nie ma wymiarów i nie jest obiektem?
> >Zastanów się co piszesz.
> Ano ma, ale czesto chcemy pominac.
> Stuknij jednym mlotkiem w drugi, i opisz czy wyszlo zgodnie ze wzorem

Można opisać, tylko trzeba znać v masy udarnej.

> ..
> >> Zaraz ... powyzej v to predkosc czy objetosc?
> >> Skad nagle ci objetosc wyskoczyla ?
>
> >Przecież masz objaśnienie słowne wersalika V - objętość.
> >Wiedziałem, że będziesz się czepiał oznaczeń :-)
> No bede, bo az nie wierze.
> Co w zasadzie chciales napisac ? Ze
>
> moc/masa = predkosc^3 / trzeci_pierwiastek(objetosci)

Moc energetyczna jednostki masy - nie umiesz czytać?

> ?
>
> skad ci sie tam nagle objetosc wziela?
> Moze bys tak uzasadnil twierdzenie na przykladzie olowiu i pierza :-)
> >> Jak rozpatrujesz np orbitowanie Ziemi i Slonca, a moze i Ksiezyca,
> >> to
> >> zapominasz, dla ulatwienia, ze to sa duze kule, bo rozmiary sa malo
> >> istotne w tym przypadku.
>
> >Głupoty, gdzie masz "ułatwienia" w prawach Keplera? W ogóle mas nie
> >ma.
> >Jedyne ułatwienie, które użył Newton wprowadzając masy i siły w
> >prawie
> >powszechnego ciążenia to zastąpienie orbity eliptycznej orbitą
> >kołową.
> >Sedna sprawy to nie zmienia, bo okrąg to szczególny przypadek elipsy.
> Sedno moze zmienic, bo zachowanie inne, ale ja o czym innym.
>
> dwie duze kule sie przyciagaja ... jaka sila, i skad wiadomo, ze jest
> to taka sama sila jakby kule mialy bardzo malutkie wymiary?
> Wszak np kawalki kul, ktore sa blisko siebie, przyciagaja sie mocniej
> niz te, ktore sa daleko od siebie.
.
Gdzie masz siły w prawach Keplera? Nie ma ich, tak samo jak mas,
prawa zostały sformułowane przed Newtonem.

> Tzn ja wiem ze tak jest, i moze nawet potrafie uzasadnic, pytanie czy
> ty wiesz - czy wlasnie wprowadziles "punkt materialny" nawet o tym nie
> wiedzac :-)
>
> Kolejna sprawa - Ksiezyc jest stale zwrocony ku Ziemi swoja jedna
> strona.
> Z ktorego prawa Keplera czy Newtona to wynika ?

Z żadnego - ma ruch obiegowy, a nie ma obrotowego; takie jest moje zdanie.
K.

> J.

J.F.

unread,
Mar 8, 2021, 5:38:35 AM3/8/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:d89bd767-4c86-4693...@googlegroups.com...
piątek, 5 marca 2021 o 14:23:36 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup

>> >> >> A "punkt" piszemy, aby sobie zaoszczedzic efektow zwiazanych
>> >> >> z
>> >> >> rozmiarami obiektow.
> >
>> >> >No właśnie, ale wymiary mas mają znaczenie w dynamice
>> >> >w przypadku mocy energetycznej jednostki masy:
>> >> >II zasada P = mv^2/l
>> >> i znow ci brakuje /2.
>
>> >Ciekawe skąd wziąć tę dwójkę:
>> >P = ml/t^2 (twoje F = ma) / * l
>> >P*l= m*(l^2/t^2) = mv^2
>> >Powodzenia w poszukiwaniu 2 - najlepiej we "wzorze stulecia" :-)
>> Moze jakbys troche pomyslal, co sam piszesz.

>...czyli co, nie zgadzasz się ze swoim guru-plagiatorem?

Dlaczego? Napisales bzdurny wzor, to wszelkie wnioski nalezy
podejrzewac o bycie bzdurnymi.
Choc przypadkiem moga sie okazac prawdziwe ... ale nada rozumowani
bzdurne.

>> Zaczales o E=W.
>> W=P*l - tu sie zgadzamy, o ile P jest stale.

>W działaniu dynamicznym nie ma P stałej - dlatego nie ogarniacie
>dynamiki.

Znowu wprowadzasz jakies wlasne okreslenie "dzialanie dynamiczne" nie
definiujac o co chodzi.

>Ilość wykonanej pracy jest równa ilości zużytej energii - już
>prościej nie można.

Bardzo dobrze, tylko skoro siła jest zmienna, to nie ma P*l, tylko
trzeba calkowac.

>> E=mv^2/2
>> Znasz inny wzor na energie kinetyczna ciala ?

>Oczywiście, w ruchu obrotowym: L = Iω^2/2
>Ale jak się ma kłopoty z inercją, to pomija się taki fakt.

bo to jest w sumie zwykla energia kinetyczna ruchu postepowego, tylko
przecalkowana przez wszystkie fragmenty bryly.

Ale ... a tu jest /2.

Tak ma byc, czy gdzies sie pomyliles ? :-P

>> A jesli z obliczen i przeksztalcen wychodzi ci co innego ... to do
>> **** z takimi obliczeniami.
>> >> >Pv/m = mv^3/ml = v^3/l
>> >> >Ponieważ l = 3-ci pierw. z objętości, to moc energ./masa =
>> >> >v^3/3ci
>> >> >pierw. z V
>> >> Ale ja o rozmiarach przestrzennych obiektow, a nie wymiarach
>> >> wielkosci
>> >> fizycznych.
>
>> >A masa nie ma wymiarów i nie jest obiektem?
>> >Zastanów się co piszesz.
>> Ano ma, ale czesto chcemy pominac.
>> Stuknij jednym mlotkiem w drugi, i opisz czy wyszlo zgodnie ze
>> wzorem

>Można opisać, tylko trzeba znać v masy udarnej.

Przede wszystkim, to zapewne wyjdzie jakas skladowa obrotowa.
I juz lezysz, kwiczysz i robisz pod siebie :-)


>> >> Zaraz ... powyzej v to predkosc czy objetosc?
>> >> Skad nagle ci objetosc wyskoczyla ?
>
>> >Przecież masz objaśnienie słowne wersalika V - objętość.
>> >Wiedziałem, że będziesz się czepiał oznaczeń :-)
>> No bede, bo az nie wierze.
>> Co w zasadzie chciales napisac ? Ze
>
>> moc/masa = predkosc^3 / trzeci_pierwiastek(objetosci)

>Moc energetyczna jednostki masy - nie umiesz czytać?

Te "moc energetyczna jednostki masy" moze jakos przelkne,
ale co - zalezy od objetosci tejze masy ?


>> >> Jak rozpatrujesz np orbitowanie Ziemi i Slonca, a moze i
>> >> Ksiezyca,
>> >> to zapominasz, dla ulatwienia, ze to sa duze kule, bo rozmiary
>> >> sa malo
>> >> istotne w tym przypadku.
>
>> >Głupoty, gdzie masz "ułatwienia" w prawach Keplera? W ogóle mas
>> >nie
>> >ma.
>> >Jedyne ułatwienie, które użył Newton wprowadzając masy i siły w
>> >prawie
>> >powszechnego ciążenia to zastąpienie orbity eliptycznej orbitą
>> >kołową.
>> >Sedna sprawy to nie zmienia, bo okrąg to szczególny przypadek
>> >elipsy.
>> Sedno moze zmienic, bo zachowanie inne, ale ja o czym innym.
>
>> dwie duze kule sie przyciagaja ... jaka sila, i skad wiadomo, ze
>> jest
>> to taka sama sila jakby kule mialy bardzo malutkie wymiary?
>> Wszak np kawalki kul, ktore sa blisko siebie, przyciagaja sie
>> mocniej
>> niz te, ktore sa daleko od siebie.
.
>Gdzie masz siły w prawach Keplera? Nie ma ich, tak samo jak mas,
>prawa zostały sformułowane przed Newtonem.

W prawach Keplera istotnie nie ma, ale to prawa empiryczne.

Newton probowal to uzasadnic, i bardzo dobrze mu wyszlo ... ale trzeba
albo pominac wymiary kul, albo uzasadnic, ze sa one nieistotne ...

>> Tzn ja wiem ze tak jest, i moze nawet potrafie uzasadnic, pytanie
>> czy
>> ty wiesz - czy wlasnie wprowadziles "punkt materialny" nawet o tym
>> nie
>> wiedzac :-)
>
>> Kolejna sprawa - Ksiezyc jest stale zwrocony ku Ziemi swoja jedna
>> strona.
>> Z ktorego prawa Keplera czy Newtona to wynika ?

>Z żadnego - ma ruch obiegowy, a nie ma obrotowego; takie jest moje
>zdanie.

Tzn akurat ma ruch obiegowy (wzgledny nawiasem mowiac) i ma ruch
obrotowy - zsynchronizowane.

Ale dlaczego zsynchronizowane ?

J.


Krzysztof

unread,
Mar 9, 2021, 12:33:23 PM3/9/21
to
Raczej obserwacyjne.

> Newton probowal to uzasadnic, i bardzo dobrze mu wyszlo ... ale trzeba
> albo pominac wymiary kul, albo uzasadnic, ze sa one nieistotne ...
> >> Tzn ja wiem ze tak jest, i moze nawet potrafie uzasadnic, pytanie
> >> czy
> >> ty wiesz - czy wlasnie wprowadziles "punkt materialny" nawet o tym
> >> nie
> >> wiedzac :-)
> >
> >> Kolejna sprawa - Ksiezyc jest stale zwrocony ku Ziemi swoja jedna
> >> strona.
> >> Z ktorego prawa Keplera czy Newtona to wynika ?
>
> >Z żadnego - ma ruch obiegowy, a nie ma obrotowego; takie jest moje
> >zdanie.
> Tzn akurat ma ruch obiegowy (wzgledny nawiasem mowiac) i ma ruch
> obrotowy - zsynchronizowane.
>
> Ale dlaczego zsynchronizowane ?

Widocznie ma taki rozkład masy - ta część z większą masą właściwą
jest bliżej Ziemi (środka ciężkości pary Z-K).
Taka hipoteza też stanowi dowód pośredni na brak obrotu;
a to minimalne spłaszczenie mogło powstać na wczesnym etapie
kiedy jeszcze K miał obroty.
K.

> J.

J.F.

unread,
Mar 9, 2021, 1:44:56 PM3/9/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:d8510921-837e-4d4d...@googlegroups.com...
poniedziałek, 8 marca 2021 o 11:38:35 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>> >> dwie duze kule sie przyciagaja ... jaka sila, i skad wiadomo, ze
>> >> jest
>> >> to taka sama sila jakby kule mialy bardzo malutkie wymiary?
>> >> Wszak np kawalki kul, ktore sa blisko siebie, przyciagaja sie
>> >> mocniej niz te, ktore sa daleko od siebie.
>> >Gdzie masz siły w prawach Keplera? Nie ma ich, tak samo jak mas,
>> >prawa zostały sformułowane przed Newtonem.
>> W prawach Keplera istotnie nie ma, ale to prawa empiryczne.

Raczej obserwacyjne.

>> >> Kolejna sprawa - Ksiezyc jest stale zwrocony ku Ziemi swoja
>> >> jedna
>> >> strona.
>> >> Z ktorego prawa Keplera czy Newtona to wynika ?
>
>> >Z żadnego - ma ruch obiegowy, a nie ma obrotowego; takie jest moje
>> >zdanie.
>> Tzn akurat ma ruch obiegowy (wzgledny nawiasem mowiac) i ma ruch
>> obrotowy - zsynchronizowane.
>
>> Ale dlaczego zsynchronizowane ?

>Widocznie ma taki rozkład masy - ta część z większą masą właściwą
>jest bliżej Ziemi (środka ciężkości pary Z-K).

No widzisz - a Newtona to nie interesowalo, mogl traktowac jako punkt
materialny.
I o to wlasnie chodzilo - dopuszczalne uproszczenie.

>Taka hipoteza też stanowi dowód pośredni na brak obrotu;
>a to minimalne spłaszczenie mogło powstać na wczesnym etapie
>kiedy jeszcze K miał obroty.

Ale nadal ma, tylko male.

Zaraz zaraz ... a dlaczego czesc z wieksza gestoscia mialaby sie
blizej Ziemi ustawic ?

J.

Krzysztof

unread,
Mar 10, 2021, 5:25:05 AM3/10/21
to
I w prawie powszechnego ciążenia postawił mały
punkt materialny m i duży M.

> >Taka hipoteza też stanowi dowód pośredni na brak obrotu;
> >a to minimalne spłaszczenie mogło powstać na wczesnym etapie
> >kiedy jeszcze K miał obroty.
> Ale nadal ma, tylko male.

Ależ z Ciebie słaby relatywista - porównaj obserwacje obrotów
K. z Ziemi i obrotów Ziemi z K. :-)

> Zaraz zaraz ... a dlaczego czesc z wieksza gestoscia mialaby sie
> blizej Ziemi ustawic ?

Wg astronomów w dłuższym okresie czasu K nie spada lecz ucieka, podobno kiedyś
był bliżej Z o połowę obecnej odległości - masa lżejsza "ucieka" szybciej.

Obie masy Z i K w ruchu wokół środka ciężkości nie kreślą kół
tylko elipsy - równowaga sił odśrodkowej i dośrodkowej jest regularnie
naruszana, jest zmienna. Taki ruch jest bardziej skomplikowany od zwyczajowo
przedstawianego uproszczenia z masą centralną - ognisko elipsy jest wspólne
dla obu mas i poza tym to ognisko (ś.c. pary Z-K) ma własny ruch po elipsie wokół S.

Kiedy wartość równowagi orbitalnej mj = -mj jest większa, to dana masa ma tendencję
do deformacji rozciągania przy własnym ruchu obrotowym - przy niższej wartości
masa się skupia - przykładem pływy morskie: sygizyjny jest większy niż kwadraturowy,
czyli obieg K. plus dzienna rotacja Z. plus położenie trójki S-Z-K z grubsza objaśnia to
zjawisko - tzw. siła pływowa skutkuje dziennymi deformacjami ściskanie - rozciąganie
masy ziemskiej. Na wielkość tych deformacji ma wpływ położenie ciał w ruchu obiegowym.

Przynajmniej ja to sobie tak tłumaczę, może inne objaśnienia pływów są bardziej głębokie,
mnie wystarczą :-)
K.

> J.

J.F.

unread,
Mar 10, 2021, 6:48:45 AM3/10/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:9aa8bce0-21a6-4409...@googlegroups.com...
wtorek, 9 marca 2021 o 19:44:56 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> poniedziałek, 8 marca 2021 o 11:38:35 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
[...]
>> >> >> Kolejna sprawa - Ksiezyc jest stale zwrocony ku Ziemi swoja
>> >> >> jedna strona.
>> >> >> Z ktorego prawa Keplera czy Newtona to wynika ?
> >
>> >> >Z żadnego - ma ruch obiegowy, a nie ma obrotowego; takie jest
>> >> >moje
>> >> >zdanie.
>> >> Tzn akurat ma ruch obiegowy (wzgledny nawiasem mowiac) i ma ruch
>> >> obrotowy - zsynchronizowane.
> >
>> >> Ale dlaczego zsynchronizowane ?
>>
>> >Widocznie ma taki rozkład masy - ta część z większą masą właściwą
>> >jest bliżej Ziemi (środka ciężkości pary Z-K).
>> No widzisz - a Newtona to nie interesowalo, mogl traktowac jako
>> punkt
>> materialny.
>> I o to wlasnie chodzilo - dopuszczalne uproszczenie.

>I w prawie powszechnego ciążenia postawił mały
>punkt materialny m i duży M.

Bo mozna tak uproscic. Bo nie wprowadza to duzego bledu.
Ba - wrecz zerowy wprowadza ... prawie.

>> >Taka hipoteza też stanowi dowód pośredni na brak obrotu;
>> >a to minimalne spłaszczenie mogło powstać na wczesnym etapie
>> >kiedy jeszcze K miał obroty.
>> Ale nadal ma, tylko male.

>Ależ z Ciebie słaby relatywista - porównaj obserwacje obrotów
>K. z Ziemi i obrotów Ziemi z K. :-)

Ale Ziemia to uklad nieinercjalny, wiec sie nie liczy :-)

Ksiezyc w przestrzeni robi jeden obrot co 28 dni.

>> Zaraz zaraz ... a dlaczego czesc z wieksza gestoscia mialaby sie
>> blizej Ziemi ustawic ?

>Wg astronomów w dłuższym okresie czasu K nie spada lecz ucieka,
>podobno kiedyś
>był bliżej Z o połowę obecnej odległości

owszem, ale to jeszcze inny efekt.

> - masa lżejsza "ucieka" szybciej.

A to by sie przydalo udowodnic.

Oporu powietrza tu nie ma, wiec gestosc jakby nie ma znaczenia.
Ale czy na pewno nie ma ...

>Obie masy Z i K w ruchu wokół środka ciężkości nie kreślą kół
>tylko elipsy - równowaga sił odśrodkowej i dośrodkowej jest
>regularnie
>naruszana, jest zmienna.

Hm, czy masz racje ... jak sie zapomni o tej "sile odsrodkowej", ktora
tu ma mierne zastosowanie, to zostaja pseudosily bezwladnosci.
I juz bardziej rzeczywiste sily plywowe.

Raczej bym pomyslal o dwoch kulach o roznej masie, polaczonych pretem
... czy one na orbicie Ziemi by sie jakos nie ustabilizowaly ... moze
i ciezsza blizej Ziemi ..

>Taki ruch jest bardziej skomplikowany od zwyczajowo
>przedstawianego uproszczenia z masą centralną - ognisko elipsy jest
>wspólne
>dla obu mas i poza tym to ognisko (ś.c. pary Z-K) ma własny ruch po
>elipsie wokół S.

>Kiedy wartość równowagi orbitalnej mj = -mj jest większa, to dana
>masa ma tendencję
>do deformacji rozciągania przy własnym ruchu obrotowym - przy niższej
>wartości
>masa się skupia - przykładem pływy morskie: sygizyjny jest większy
>niż kwadraturowy,
>czyli obieg K. plus dzienna rotacja Z. plus położenie trójki S-Z-K z
>grubsza objaśnia to
>zjawisko - tzw. siła pływowa skutkuje dziennymi deformacjami
>ściskanie - rozciąganie
>masy ziemskiej. Na wielkość tych deformacji ma wpływ położenie ciał w
>ruchu obiegowym.

>Przynajmniej ja to sobie tak tłumaczę, może inne objaśnienia pływów
>są bardziej głębokie,
>mnie wystarczą :-)

Sa bardziej glebokie.

Ale mniejsza o to - wiadomo, ze sily plywowe deformujace ksztalt beda
rozpraszaly energie i doprowadzą do wyrownania obrotow, co
prawdopodobnie mialo miejsce w przypadku Ksiezyca.
Ale ja o innych hipotezach.

J.

Krzysztof

unread,
Mar 10, 2021, 3:17:20 PM3/10/21
to
Jakie to ma znaczenie - obserwator widzi z Księżyca obroty Ziemi,
a obserwator z Ziemi ich nie widzi, bo ich nie ma i stąd pieprzenie
o synchronizacji.

> Ksiezyc w przestrzeni robi jeden obrot co 28 dni.

A Ziemia robi 1 obrót na dobę - po 14 dniach powinna byś widoczna połowa
ciemnej strony, a tu guzik, ta sama japa.

> >> Zaraz zaraz ... a dlaczego czesc z wieksza gestoscia mialaby sie
> >> blizej Ziemi ustawic ?
>
> >Wg astronomów w dłuższym okresie czasu K nie spada lecz ucieka,
> >podobno kiedyś
> >był bliżej Z o połowę obecnej odległości
> owszem, ale to jeszcze inny efekt.
> > - masa lżejsza "ucieka" szybciej.
> A to by sie przydalo udowodnic.

Połóż na środku talerza mikrofalówki dwie masy o różnym ciężarze,
włącz ją na chwilę i będziesz miał dowód :-)

> Oporu powietrza tu nie ma, wiec gestosc jakby nie ma znaczenia.
> Ale czy na pewno nie ma ...
> >Obie masy Z i K w ruchu wokół środka ciężkości nie kreślą kół
> >tylko elipsy - równowaga sił odśrodkowej i dośrodkowej jest
> >regularnie
> >naruszana, jest zmienna.
> Hm, czy masz racje ... jak sie zapomni o tej "sile odsrodkowej", ktora
> tu ma mierne zastosowanie, to zostaja pseudosily bezwladnosci.
> I juz bardziej rzeczywiste sily plywowe.

Jak ja lubię kiedy poprawiacie Newtona - siła odśrodkowa jest kluczową
w jego mechanice, jeśli ją negujesz, to negujesz siłę inercji w ruchu obrotowym;
i moment inercji.
Ale zaraz, przecież narysowałem Ci równoległobok tych sił:
a) wypadkowa odśrodkowa mj składa się z siły poruszającej i siły reakcji masy
na zmianę kierunku gdy poruszająca jest stała.
b) siła reakcji składa się liniowo z siłą inercji o dwojakim charakterze:
gdy jest przyspieszenie styczne i przyspieszenie dośrodkowe
Radzę Ci pomijać wymysł głębokich myślicieli zwany pseudo siłami,
bo będziesz tuptać w miejscu.
Jeśli te z wiki, to daruj sobie, już lepiej poczytać końcowe fragmenty
"Dialogu" Galileusza na ten temat.
K.

>
> J.

J.F.

unread,
Mar 11, 2021, 1:32:23 AM3/11/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:1b68f98b-aeaf-45af...@googlegroups.com...
środa, 10 marca 2021 o 12:48:45 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup

>> >> >Taka hipoteza też stanowi dowód pośredni na brak obrotu;
>> >> >a to minimalne spłaszczenie mogło powstać na wczesnym etapie
>> >> >kiedy jeszcze K miał obroty.
>> >> Ale nadal ma, tylko male.
>
>> >Ależ z Ciebie słaby relatywista - porównaj obserwacje obrotów
>> >K. z Ziemi i obrotów Ziemi z K. :-)
>> Ale Ziemia to uklad nieinercjalny, wiec sie nie liczy :-)

>Jakie to ma znaczenie - obserwator widzi z Księżyca obroty Ziemi,
>a obserwator z Ziemi ich nie widzi, bo ich nie ma i stąd pieprzenie
>o synchronizacji.

Alez Kiezyc sie obraca. Wystarczy z jego powierzchni popatrzec na
gwiazdy ...

>> Ksiezyc w przestrzeni robi jeden obrot co 28 dni.

>A Ziemia robi 1 obrót na dobę - po 14 dniach powinna byś widoczna
>połowa
>ciemnej strony, a tu guzik, ta sama japa.

Jakis dziwny wniosek.
Mylisz wirowanie z obieganiem.

>> >> Zaraz zaraz ... a dlaczego czesc z wieksza gestoscia mialaby sie
>> >> blizej Ziemi ustawic ?
>
>> >Wg astronomów w dłuższym okresie czasu K nie spada lecz ucieka,
>> >podobno kiedyś
>> >był bliżej Z o połowę obecnej odległości
>> owszem, ale to jeszcze inny efekt.
>> > - masa lżejsza "ucieka" szybciej.
>> A to by sie przydalo udowodnic.

>Połóż na środku talerza mikrofalówki dwie masy o różnym ciężarze,
>włącz ją na chwilę i będziesz miał dowód :-)

To nie jest dobry eksperyment.

Masz pokazac, ze Ksiezyc zlozony z dwoch polowek o roznej gestosci i
orbitujacy swobodnie dookola Ziemi, ustawi sie ciezsza polowka do
Ziemi .

>> >Obie masy Z i K w ruchu wokół środka ciężkości nie kreślą kół
>> >tylko elipsy - równowaga sił odśrodkowej i dośrodkowej jest
>> >regularnie
>> >naruszana, jest zmienna.
>> Hm, czy masz racje ... jak sie zapomni o tej "sile odsrodkowej",
>> ktora
>> tu ma mierne zastosowanie, to zostaja pseudosily bezwladnosci.
>> I juz bardziej rzeczywiste sily plywowe.

>Jak ja lubię kiedy poprawiacie Newtona - siła odśrodkowa jest
>kluczową
>w jego mechanice, jeśli ją negujesz, to negujesz siłę inercji w ruchu
>obrotowym;

No bo neguje.
Ale bardziej chodzilo mi o cos innego - na elitycznej orbicie zmienia
sie i kierunek i wartosc predkosci ... i obie generuja twoje "sily
bezwladnosci", wiec czemu je roznicujesz ?

>i moment inercji.

A co to za nowe pojecie ?

>Ale zaraz, przecież narysowałem Ci równoległobok tych sił:

opisywales, ale nigdy dokladnie i nigdy nie uzasadniles wystarczajaco.

>a) wypadkowa odśrodkowa mj składa się z siły poruszającej i siły
>reakcji masy
>na zmianę kierunku gdy poruszająca jest stała.
>b) siła reakcji składa się liniowo z siłą inercji o dwojakim
>charakterze:
>gdy jest przyspieszenie styczne i przyspieszenie dośrodkowe
>Radzę Ci pomijać wymysł głębokich myślicieli zwany pseudo siłami,
>bo będziesz tuptać w miejscu.

Powyzej to jest jakies pomieszanie pojec.
Na cialo orbitujace dziala sila grawitacji, i powoduje ono
"przyspieszenie" czyli zmiane predkosci, wektora predkosci.
a=F/m
wiecej nie trzeba do dynamiki w tak prostym przypadku.

sila i przyspieszenie moze miec składową prostopadłą do toru ruchu, i
styczną.
prostopadła zakrzywia tor ruchu, styczna zmienia wartosc predkosci.
To jest jak rozumiem twoj pkt b)

Z przyspieszeniem mozesz powiazac "sile bezwladnosci", tutaj z zasady
przeciwna do sily grawitacji ... tylko czy ona jest nam tu do
czegokolwiek potrzebna ?
No i na co dziala ... wiec moze to jednak pseudosila ?

> Raczej bym pomyslal o dwoch kulach o roznej masie, polaczonych
> pretem
> ... czy one na orbicie Ziemi by sie jakos nie ustabilizowaly ...
> moze
> i ciezsza blizej Ziemi ..

> [...] przykładem pływy morskie: sygizyjny jest większy
> >niż kwadraturowy,
> >czyli obieg K. plus dzienna rotacja Z. plus położenie trójki S-Z-K
> >z
> >grubsza objaśnia to
> >zjawisko - tzw. siła pływowa skutkuje dziennymi deformacjami
> >ściskanie - rozciąganie
> >masy ziemskiej. Na wielkość tych deformacji ma wpływ położenie ciał
> >w
> >ruchu obiegowym.
>
> >Przynajmniej ja to sobie tak tłumaczę, może inne objaśnienia pływów
> >są bardziej głębokie,
> >mnie wystarczą :-)
> Sa bardziej glebokie.

>> Ale mniejsza o to - wiadomo, ze sily plywowe deformujace ksztalt
>> beda
>> rozpraszaly energie i doprowadzą do wyrownania obrotow, co
>> prawdopodobnie mialo miejsce w przypadku Ksiezyca.
>> Ale ja o innych hipotezach.

>Jeśli te z wiki, to daruj sobie, już lepiej poczytać końcowe
>fragmenty
>"Dialogu" Galileusza na ten temat.

Objasnienie plywow mozesz poczytac w wiki - jest tam troche wiedzy.

Ale mnie chodzi o powyzszy przyklad z dwoma kulami - jak to bedzie
orbitowac, zakladajac ze jest bryłą sztywną.

J.


Krzysztof

unread,
Mar 11, 2021, 4:05:07 AM3/11/21
to
czwartek, 11 marca 2021 o 07:32:23 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:1b68f98b-aeaf-45af...@googlegroups.com...
> środa, 10 marca 2021 o 12:48:45 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> >> >> >Taka hipoteza też stanowi dowód pośredni na brak obrotu;
> >> >> >a to minimalne spłaszczenie mogło powstać na wczesnym etapie
> >> >> >kiedy jeszcze K miał obroty.
> >> >> Ale nadal ma, tylko male.
> >
> >> >Ależ z Ciebie słaby relatywista - porównaj obserwacje obrotów
> >> >K. z Ziemi i obrotów Ziemi z K. :-)
> >> Ale Ziemia to uklad nieinercjalny, wiec sie nie liczy :-)
>
> >Jakie to ma znaczenie - obserwator widzi z Księżyca obroty Ziemi,
> >a obserwator z Ziemi ich nie widzi, bo ich nie ma i stąd pieprzenie
> >o synchronizacji.
> Alez Kiezyc sie obraca. Wystarczy z jego powierzchni popatrzec na
> gwiazdy ...

A nie lepiej spojrzeć na Ziemię z ciemnej strony Księżyca? :-)

> >> Ksiezyc w przestrzeni robi jeden obrot co 28 dni.
>
> >A Ziemia robi 1 obrót na dobę - po 14 dniach powinna byś widoczna
> >połowa
> >ciemnej strony, a tu guzik, ta sama japa.
> Jakis dziwny wniosek.
> Mylisz wirowanie z obieganiem.

Wniosek nie jest dziwny, tylko logiczny, a przy Twoich kłopotach z logiką
wydaje Ci się dziwnym.

> >> >> Zaraz zaraz ... a dlaczego czesc z wieksza gestoscia mialaby sie
> >> >> blizej Ziemi ustawic ?
> >
> >> >Wg astronomów w dłuższym okresie czasu K nie spada lecz ucieka,
> >> >podobno kiedyś
> >> >był bliżej Z o połowę obecnej odległości
> >> owszem, ale to jeszcze inny efekt.
> >> > - masa lżejsza "ucieka" szybciej.
> >> A to by sie przydalo udowodnic.
>
> >Połóż na środku talerza mikrofalówki dwie masy o różnym ciężarze,
> >włącz ją na chwilę i będziesz miał dowód :-)
> To nie jest dobry eksperyment.

Niby dlaczego, bo przejawia się siła odśrodkowa, której wg Ciebie nie ma?

> Masz pokazac, ze Ksiezyc zlozony z dwoch polowek o roznej gestosci i
> orbitujacy swobodnie dookola Ziemi, ustawi sie ciezsza polowka do
> Ziemi .
> >> >Obie masy Z i K w ruchu wokół środka ciężkości nie kreślą kół
> >> >tylko elipsy - równowaga sił odśrodkowej i dośrodkowej jest
> >> >regularnie
> >> >naruszana, jest zmienna.
> >> Hm, czy masz racje ... jak sie zapomni o tej "sile odsrodkowej",
> >> ktora
> >> tu ma mierne zastosowanie, to zostaja pseudosily bezwladnosci.
> >> I juz bardziej rzeczywiste sily plywowe.
>
> >Jak ja lubię kiedy poprawiacie Newtona - siła odśrodkowa jest
> >kluczową
> >w jego mechanice, jeśli ją negujesz, to negujesz siłę inercji w ruchu
> >obrotowym;
> No bo neguje.
> Ale bardziej chodzilo mi o cos innego - na elitycznej orbicie zmienia
> sie i kierunek i wartosc predkosci ... i obie generuja twoje "sily
> bezwladnosci", wiec czemu je roznicujesz ?
>
> >i moment inercji.
>
> A co to za nowe pojecie ?

Jeśli nie znasz podstaw mechaniki, to po co dyskutujesz.
Masie w ruchu postępowym odpowiada moment inercji w obrotowym;
mr^2, a sile - moment siły.
Zajrzyj do jakiegokolwiek poradnika mechanika i znajdziesz momenty
inercji I dla niektórych ciał o różnej formie.
Inercja to inaczej bezwładność - już taką łopatologię muszę przy Tobie uprawiać.
Wcześniej podałem Ci wzór na energię w ruchu obrotowym, masz w nim moment
inercji I, ale Ciebie zainteresowała dwójka L = I*ω^2/2, czyli wzór dla Ciebie był
czarną magią, skoro nie znasz tej wielkości fizycznej.

> >Ale zaraz, przecież narysowałem Ci równoległobok tych sił:
> opisywales, ale nigdy dokladnie i nigdy nie uzasadniles wystarczajaco.
> >a) wypadkowa odśrodkowa mj składa się z siły poruszającej i siły
> >reakcji masy
> >na zmianę kierunku gdy poruszająca jest stała.
> >b) siła reakcji składa się liniowo z siłą inercji o dwojakim
> >charakterze:
> >gdy jest przyspieszenie styczne i przyspieszenie dośrodkowe
> >Radzę Ci pomijać wymysł głębokich myślicieli zwany pseudo siłami,
> >bo będziesz tuptać w miejscu.
> Powyzej to jest jakies pomieszanie pojec.
> Na cialo orbitujace dziala sila grawitacji, i powoduje ono
> "przyspieszenie" czyli zmiane predkosci, wektora predkosci.
> a=F/m
> wiecej nie trzeba do dynamiki w tak prostym przypadku.
>
> sila i przyspieszenie moze miec składową prostopadłą do toru ruchu, i
> styczną.

Szkolne bzdury - styczną do toru krzywoliniowego jest v, a nie ∆v,
czyli przyspieszenie.
Jeśli v zmienia tylko kierunek, to przyspieszenie v*dα/dt = v*ω = ω^2*r = v^2/r
i to jest przyspieszenie normalne !
... czyli o moment inercji w stanie nieważkości :-)
K.

> J.

J.F.

unread,
Mar 11, 2021, 6:49:42 AM3/11/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:13d33e03-6813-41bb...@googlegroups.com...
czwartek, 11 marca 2021 o 07:32:23 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
>> >> >> >Taka hipoteza też stanowi dowód pośredni na brak obrotu;
>> >> >> >a to minimalne spłaszczenie mogło powstać na wczesnym etapie
>> >> >> >kiedy jeszcze K miał obroty.
>> >> >> Ale nadal ma, tylko male.
> >
>> >> >Ależ z Ciebie słaby relatywista - porównaj obserwacje obrotów
>> >> >K. z Ziemi i obrotów Ziemi z K. :-)
>> >> Ale Ziemia to uklad nieinercjalny, wiec sie nie liczy :-)
>
>> >Jakie to ma znaczenie - obserwator widzi z Księżyca obroty Ziemi,
>> >a obserwator z Ziemi ich nie widzi, bo ich nie ma i stąd
>> >pieprzenie
>> >o synchronizacji.
>> Alez Kiezyc sie obraca. Wystarczy z jego powierzchni popatrzec na
>> gwiazdy ...

>A nie lepiej spojrzeć na Ziemię z ciemnej strony Księżyca? :-)

Sie nie da, ale gwiazdy widac, i widac, ze tą stroną Ksiezyc tez sie
obraca.
Tylko ziemia ciagle po przeciwnej strony.

Nawiasem mowiac - ta strona nie jest ciemna.
Tam jest na przemian dzien i noc.

>> >> Ksiezyc w przestrzeni robi jeden obrot co 28 dni.
>
>> >A Ziemia robi 1 obrót na dobę - po 14 dniach powinna byś widoczna
>> >połowa
>> >ciemnej strony, a tu guzik, ta sama japa.
>> Jakis dziwny wniosek.
>> Mylisz wirowanie z obieganiem.

>Wniosek nie jest dziwny, tylko logiczny, a przy Twoich kłopotach z
>logiką
>wydaje Ci się dziwnym.

Wniosek jest dziwny. Ziemia sie obraca ... i jak to sie przeklada na
rzekoma widocznosc rzekomo ciemnej strony Ksiezyca ?

>> >> >> Zaraz zaraz ... a dlaczego czesc z wieksza gestoscia mialaby
>> >> >> sie
>> >> >> blizej Ziemi ustawic ?
> >
>> >> >Wg astronomów w dłuższym okresie czasu K nie spada lecz ucieka,
>> >> >podobno kiedyś
>> >> >był bliżej Z o połowę obecnej odległości
>> >> owszem, ale to jeszcze inny efekt.
>> >> > - masa lżejsza "ucieka" szybciej.
>> >> A to by sie przydalo udowodnic.
>
>> >Połóż na środku talerza mikrofalówki dwie masy o różnym ciężarze,
>> >włącz ją na chwilę i będziesz miał dowód :-)
>> To nie jest dobry eksperyment.

>Niby dlaczego, bo przejawia się siła odśrodkowa, której wg Ciebie nie
>ma?

Bo nie odpowiada ruchowi orbitalnemu, o ktorym dyskutujemy.

A co sie przejawia ... przy malych obrotach przejawia sie sila
dosrodkowa.
A przy wiekszych ... przejawia sie brak sily, skoro masy poleca po
prostej stycznej ...

>> >> >Obie masy Z i K w ruchu wokół środka ciężkości nie kreślą kół
>> >> >tylko elipsy - równowaga sił odśrodkowej i dośrodkowej jest
>> >> >regularnie naruszana, jest zmienna.
>> >> Hm, czy masz racje ... jak sie zapomni o tej "sile odsrodkowej",
>> >> ktora
>> >> tu ma mierne zastosowanie, to zostaja pseudosily bezwladnosci.
>> >> I juz bardziej rzeczywiste sily plywowe.
>
>> >Jak ja lubię kiedy poprawiacie Newtona - siła odśrodkowa jest
>> >kluczową
>> >w jego mechanice, jeśli ją negujesz, to negujesz siłę inercji w
>> >ruchu
>> >obrotowym;
>> No bo neguje.
>> Ale bardziej chodzilo mi o cos innego - na elitycznej orbicie
>> zmienia
>> sie i kierunek i wartosc predkosci ... i obie generuja twoje "sily
>> bezwladnosci", wiec czemu je roznicujesz ?
>
>> >i moment inercji.
>
>> A co to za nowe pojecie ?

>Jeśli nie znasz podstaw mechaniki, to po co dyskutujesz.
>Masie w ruchu postępowym odpowiada moment inercji w obrotowym;
>mr^2, a sile - moment siły.
>Zajrzyj do jakiegokolwiek poradnika mechanika i znajdziesz momenty
>inercji I dla niektórych ciał o różnej formie.

I znajde momenty bezwladnosci.
No dobra, inercja czyli bezwladnosc ... pasuje, ale przez takie zmiany
ja nie wiem, o co dokladnie ci chodzi, szczegolnie, ze juz
prezentowales wlasne terminologie, całka = suma itp.

Ale z czegos ty sie uczyl, ze moment inercji ci sie nasuwa ?

>>> >Ale zaraz, przecież narysowałem Ci równoległobok tych sił:
>>> opisywales, ale nigdy dokladnie i nigdy nie uzasadniles
>>> wystarczajaco.
>>> >a) wypadkowa odśrodkowa mj składa się z siły poruszającej i siły
>>> >reakcji masy
>>> >na zmianę kierunku gdy poruszająca jest stała.
>>> >b) siła reakcji składa się liniowo z siłą inercji o dwojakim
>>> >charakterze:
>>> >gdy jest przyspieszenie styczne i przyspieszenie dośrodkowe
>>> >Radzę Ci pomijać wymysł głębokich myślicieli zwany pseudo siłami,
>>> >bo będziesz tuptać w miejscu.
>>> Powyzej to jest jakies pomieszanie pojec.
>>> Na cialo orbitujace dziala sila grawitacji, i powoduje ono
>>> "przyspieszenie" czyli zmiane predkosci, wektora predkosci.
>>> a=F/m
>> wiecej nie trzeba do dynamiki w tak prostym przypadku.
>
>> sila i przyspieszenie moze miec składową prostopadłą do toru ruchu,
>> i
>> styczną.

>Szkolne bzdury - styczną do toru krzywoliniowego jest v, a nie ∆v,
>czyli przyspieszenie.

Nie pisz bzdur - delta V to jeszcze nie przyspieszenie.

A bzdur tu nie ma - wektor v jest styczny do krzywoliniowego toru, ale
∆v to juz moze byc dowolne.

>Jeśli v zmienia tylko kierunek, to przyspieszenie v*dα/dt = v*ω =
>ω^2*r = v^2/r
>i to jest przyspieszenie normalne !

Owszem, tylko ze na orbicie eliptycznej zmienia sie i kierunek i
wartosc predkosci.
W ogolnosci wartosc predkosci moze sie tez zmienic na torze kołowym,
ale to nie w przypadku ruchu orbitalnego.

> prostopadła zakrzywia tor ruchu, styczna zmienia wartosc predkosci.
> To jest jak rozumiem twoj pkt b)
>
> Z przyspieszeniem mozesz powiazac "sile bezwladnosci", tutaj z
> zasady
> przeciwna do sily grawitacji ... tylko czy ona jest nam tu do
> czegokolwiek potrzebna ?
> No i na co dziala ... wiec moze to jednak pseudosila ?



>> > Raczej bym pomyslal o dwoch kulach o roznej masie, polaczonych
>> > pretem
>> > ... czy one na orbicie Ziemi by sie jakos nie ustabilizowaly ...
>> > moze i ciezsza blizej Ziemi ..
[...]
>> >> Ale mniejsza o to - wiadomo, ze sily plywowe deformujace ksztalt
>> >> beda
>> >> rozpraszaly energie i doprowadzą do wyrownania obrotow, co
>> >> prawdopodobnie mialo miejsce w przypadku Ksiezyca.
>> >> Ale ja o innych hipotezach.
>
>> >Jeśli te z wiki, to daruj sobie, już lepiej poczytać końcowe
>> >fragmenty
>> >"Dialogu" Galileusza na ten temat.
>> Objasnienie plywow mozesz poczytac w wiki - jest tam troche wiedzy.
>
>> Ale mnie chodzi o powyzszy przyklad z dwoma kulami - jak to bedzie
>> orbitowac, zakladajac ze jest bryłą sztywną.

>... czyli o moment inercji w stanie nieważkości :-)

No nie, nie o moment bezwladnosci mi chodzi, choc racja - on tam jest,
moment pedu powinien byc zachowany ... ale to nie jest uklad
izolowany, dziala na te dwie kule sila grawiitacji Ziemi.
Czy sie tam nie pojawią jakies dodatkowe momenty ?

Dla uzmyslowienia problemu: zalozmy ze jedna kulka jest 1000km nad
powierzchnia Ziemi, i ze ma predkosc 7km/s, co wystarcza do orbity
kolowej na tej wysokosci.
Ale pret miedzy kulkami ma 100km dlugosci, druga kulka jest 1100 km
nad Ziemia, i tez ma predkosc 7km/s, aby sie pret nie obracal.
I ta predkosc drugiej kulki nie pasuje do jej wysokosci.

Jakos sie te kulki za posrednictwem preta pociagna/popchna, ze po pol
obrotu pierwsza kulka bedzie na 1100km, a druga na 1000 km wysokosci?
A pret pozostanie w tej samej orientacji przestrzennej ?

Czy nie bedzie tak prosto, bedzie ruch bardziej skomplikowany ?

J.

Krzysztof

unread,
Mar 11, 2021, 3:54:49 PM3/11/21
to
czwartek, 11 marca 2021 o 12:49:42 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:13d33e03-6813-41bb...@googlegroups.com...
> czwartek, 11 marca 2021 o 07:32:23 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> > > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> >> >> >> >Taka hipoteza też stanowi dowód pośredni na brak obrotu;
> >> >> >> >a to minimalne spłaszczenie mogło powstać na wczesnym etapie
> >> >> >> >kiedy jeszcze K miał obroty.
> >> >> >> Ale nadal ma, tylko male.
> > >
> >> >> >Ależ z Ciebie słaby relatywista - porównaj obserwacje obrotów
> >> >> >K. z Ziemi i obrotów Ziemi z K. :-)
> >> >> Ale Ziemia to uklad nieinercjalny, wiec sie nie liczy :-)
> >
> >> >Jakie to ma znaczenie - obserwator widzi z Księżyca obroty Ziemi,
> >> >a obserwator z Ziemi ich nie widzi, bo ich nie ma i stąd
> >> >pieprzenie
> >> >o synchronizacji.
> >> Alez Kiezyc sie obraca. Wystarczy z jego powierzchni popatrzec na
> >> gwiazdy ...
>
> >A nie lepiej spojrzeć na Ziemię z ciemnej strony Księżyca? :-)
> Sie nie da, ale gwiazdy widac, i widac, ze tą stroną Ksiezyc tez sie
> obraca.

Wniosek niczym u Macha - to że gwiazdy widać świadczy o obrocie.
Ale pytałeś o coś innego, więc nie ściemniaj.
Nie własna, tylko używana zamiennie.

> Ale z czegos ty sie uczyl, ze moment inercji ci sie nasuwa ?

Popatrz jak w innych językach nazywana jest bezwładność;
gdybym się uczył tylko z polskich podręczników, to znałbym
mechanikę tak samo jak Ty.
Nawiasem mówiąc, nazwa "bezwładność" nie oddaje w pełni
tego o czym mowa, dlatego używam słowa inercja, także
w tłumaczeniach; ale to nie miejsce na językoznawcze dysputy,
choć podejrzewam, że potoczny desygnat jest powodem waszego
uporu w nazywaniu siły inercji siłą pozorną.

> >>> >Ale zaraz, przecież narysowałem Ci równoległobok tych sił:
> >>> opisywales, ale nigdy dokladnie i nigdy nie uzasadniles
> >>> wystarczajaco.
> >>> >a) wypadkowa odśrodkowa mj składa się z siły poruszającej i siły
> >>> >reakcji masy
> >>> >na zmianę kierunku gdy poruszająca jest stała.
> >>> >b) siła reakcji składa się liniowo z siłą inercji o dwojakim
> >>> >charakterze:
> >>> >gdy jest przyspieszenie styczne i przyspieszenie dośrodkowe
> >>> >Radzę Ci pomijać wymysł głębokich myślicieli zwany pseudo siłami,
> >>> >bo będziesz tuptać w miejscu.
> >>> Powyzej to jest jakies pomieszanie pojec.
> >>> Na cialo orbitujace dziala sila grawitacji, i powoduje ono
> >>> "przyspieszenie" czyli zmiane predkosci, wektora predkosci.
> >>> a=F/m
> >> wiecej nie trzeba do dynamiki w tak prostym przypadku.
> >
> >> sila i przyspieszenie moze miec składową prostopadłą do toru ruchu,
> >> i
> >> styczną.
>
> >Szkolne bzdury - styczną do toru krzywoliniowego jest v, a nie ∆v,
> >czyli przyspieszenie.
> Nie pisz bzdur - delta V to jeszcze nie przyspieszenie.

No jasne - zmiana prędkości nie jest u Ciebie przyspieszeniem;
ogarnij się.

> A bzdur tu nie ma - wektor v jest styczny do krzywoliniowego toru, ale
> ∆v to juz moze byc dowolne

Narysuj sobie w końcu dwa wektory v w punktach A i B toru.
Zaczep B przemieść do zaczepu A i połącz końce wektorów.
Ten trzeci wektor wektor jest deltą v.

> >Jeśli v zmienia tylko kierunek, to przyspieszenie v*dα/dt = v*ω =
> >ω^2*r = v^2/r
> >i to jest przyspieszenie normalne !
> Owszem, tylko ze na orbicie eliptycznej zmienia sie i kierunek i
> wartosc predkosci.

Okrąg to szczególny przypadek elipsy, więc sobie wydedukuj,
zamiast promienia masz promień wodzący i tak samo:
v*dα/dt = v*ω = ω^2*r = v^2/r z tym, że r jest zmienny.

> W ogolnosci wartosc predkosci moze sie tez zmienic na torze kołowym,
> ale to nie w przypadku ruchu orbitalnego.

Opowiadasz truizmy - jeśli ω jest zmienna, to jasne, że v też jest zmienna.
Niby dlaczego, sam powyżej stwierdziłeś że orbita jest eliptyczna,
więc r wodzący jest zmienny, dlatego nazywacie L pseudo-wektorem? :-)

> izolowany, dziala na te dwie kule sila grawiitacji Ziemi.
> Czy sie tam nie pojawią jakies dodatkowe momenty ?
>
> Dla uzmyslowienia problemu: zalozmy ze jedna kulka jest 1000km nad
> powierzchnia Ziemi, i ze ma predkosc 7km/s, co wystarcza do orbity
> kolowej na tej wysokosci.
> Ale pret miedzy kulkami ma 100km dlugosci, druga kulka jest 1100 km
> nad Ziemia, i tez ma predkosc 7km/s, aby sie pret nie obracal.
> I ta predkosc drugiej kulki nie pasuje do jej wysokosci.

Wymyślasz, przecież prędkość kątową mają jednakową.
K.

J.F.

unread,
Mar 12, 2021, 7:10:07 AM3/12/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:898cf3ff-dae3-4d5f...@googlegroups.com...
czwartek, 11 marca 2021 o 12:49:42 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:13d33e03-6813-41bb...@googlegroups.com...
> czwartek, 11 marca 2021 o 07:32:23 UTC+1 J.F. napisał(a):

>> >> >> >Ależ z Ciebie słaby relatywista - porównaj obserwacje
>> >> >> >obrotów
>> >> >> >K. z Ziemi i obrotów Ziemi z K. :-)
>> >> >> Ale Ziemia to uklad nieinercjalny, wiec sie nie liczy :-)
> >
>> >> >Jakie to ma znaczenie - obserwator widzi z Księżyca obroty
>> >> >Ziemi,
>> >> >a obserwator z Ziemi ich nie widzi, bo ich nie ma i stąd
>> >> >pieprzenie o synchronizacji.
>> >> Alez Kiezyc sie obraca. Wystarczy z jego powierzchni popatrzec
>> >> na
>> >> gwiazdy ...
>
>> >A nie lepiej spojrzeć na Ziemię z ciemnej strony Księżyca? :-)
>> Sie nie da, ale gwiazdy widac, i widac, ze tą stroną Ksiezyc tez
>> sie
>> obraca.

>Wniosek niczym u Macha - to że gwiazdy widać świadczy o obrocie.

Widac, ze sie przesuwaja.
I pozostaje jeden z dwoch wnioskow:
-Ksiezyc sie obraca,
-Ksiezyc stoi, gwiazdy orbituja dookola Ksiezyca ...

>> >> >> >> Zaraz zaraz ... a dlaczego czesc z wieksza gestoscia
>> >> >> >> mialaby
>> >> >> >> sie blizej Ziemi ustawic ?
>> >> >> >Wg astronomów w dłuższym okresie czasu K nie spada lecz
>> >> >> >ucieka,
>> >> >> >podobno kiedyś
>> >> >> >był bliżej Z o połowę obecnej odległości
>> >> >> owszem, ale to jeszcze inny efekt.
>> >> >> > - masa lżejsza "ucieka" szybciej.
>> >> >> A to by sie przydalo udowodnic.
> >
>> >> >Połóż na środku talerza mikrofalówki dwie masy o różnym
>> >> >ciężarze,
>> >> >włącz ją na chwilę i będziesz miał dowód :-)
>> >> To nie jest dobry eksperyment.
>
>> >Niby dlaczego, bo przejawia się siła odśrodkowa, której wg Ciebie
>> >nie
>> >ma?
>> Bo nie odpowiada ruchowi orbitalnemu, o ktorym dyskutujemy.

>Ale pytałeś o coś innego, więc nie ściemniaj.

No wlasnie - pytalem o cos innego, czyli gdyby Ksiezyc mial ciezsza i
lzejsza polkule, to ktora ustawilaby sie blizej Ziemi, gdyby Ksiezyc
orbitowal dookola Ziemi.

I aby to doswiadczalnie sprawdzic, to trzeba odpowiednie warunki
zapewnic, a nie talerz w mikrofalowce.
OK, ale w polskich podrecznikach gdzies widziales "moment inercji" ?

>gdybym się uczył tylko z polskich podręczników, to znałbym
>mechanikę tak samo jak Ty.

Bo kiepsko znasz. Tylko nie wiem czy to ma cos z jezykiem wspolnego..

>Nawiasem mówiąc, nazwa "bezwładność" nie oddaje w pełni
>tego o czym mowa, dlatego używam słowa inercja, także
>w tłumaczeniach; ale to nie miejsce na językoznawcze dysputy,

Czyli dla ciebie to jednak cos innego :-)

mniejsza o jezykoznawstwo ... ale ciekaw jestem czego ci w
"bezwladnosc" brakuje ...

>choć podejrzewam, że potoczny desygnat jest powodem waszego
>uporu w nazywaniu siły inercji siłą pozorną.

Nie, to nie ma nic wspolnego.
Sila pozorna pozostaje pozorną, niezaleznie od nazwy :-P
pojecie przyspieszenia zawiera jeszcze "/dt". Bez tego ... to jakies
inne pojecie.

>> A bzdur tu nie ma - wektor v jest styczny do krzywoliniowego toru,
>> ale
>> ∆v to juz moze byc dowolne

>Narysuj sobie w końcu dwa wektory v w punktach A i B toru.
>Zaczep B przemieść do zaczepu A i połącz końce wektorów.
>Ten trzeci wektor wektor jest deltą v.

Standardowe postepowanie.
I jesli wartosc predkosci sie nie zmieni, to delta jest prostopadla do
toru,
ale jesli sie zmienia - to mamy tez skladową styczna.

>> >Jeśli v zmienia tylko kierunek, to przyspieszenie v*dα/dt = v*ω =
>> >ω^2*r = v^2/r
>> >i to jest przyspieszenie normalne !
>> Owszem, tylko ze na orbicie eliptycznej zmienia sie i kierunek i
>> wartosc predkosci.

>Okrąg to szczególny przypadek elipsy, więc sobie wydedukuj,

Ale mowa o elipsie, a nie okregu.

>zamiast promienia masz promień wodzący i tak samo:
>v*dα/dt = v*ω = ω^2*r = v^2/r z tym, że r jest zmienny.

r jest zmienny, ale:
-r to jest promien krzywizny toru, a nie odleglosc od Slonca czy
Ziemi,
-wektor r jest prostopadly do toru, a kierunek na Sloncze czy Ziemie
niekoniecznie.

-lepiej, zebys nie pisal "promien wodzący", bo takowy prowadzi od
jakiegos punktu ... ktory moze byc dowolny, i nie ma nic wspolnego z
torem ruchu.

Innymi slowy - cos mi sie widzi, ze twoje wyobrazenie o mechanice
znowu cie sprowadza na manowce.

>> W ogolnosci wartosc predkosci moze sie tez zmienic na torze
kołowym,
>> ale to nie w przypadku ruchu orbitalnego.

>Opowiadasz truizmy - jeśli ω jest zmienna, to jasne, że v też jest
>zmienna.

A jak wtedy bedzie wygladal wektor a, czy jak wolisz - wektor delta v
?
Nadal prostopadly do toru ruchu ?
Jak widzisz nie jestem pewny, ale ... moment pedu jest jednak
zachowany wzgledem dowolnego punktu, byle stalego.
Tylko w tym przypadku - jest to moment pedu trzech cial.

>> izolowany, dziala na te dwie kule sila grawiitacji Ziemi.
>> Czy sie tam nie pojawią jakies dodatkowe momenty ?
>
>> Dla uzmyslowienia problemu: zalozmy ze jedna kulka jest 1000km nad
>> powierzchnia Ziemi, i ze ma predkosc 7km/s, co wystarcza do orbity
>> kolowej na tej wysokosci.
>> Ale pret miedzy kulkami ma 100km dlugosci, druga kulka jest 1100 km
>> nad Ziemia, i tez ma predkosc 7km/s, aby sie pret nie obracal.
>> I ta predkosc drugiej kulki nie pasuje do jej wysokosci.

>Wymyślasz, przecież prędkość kątową mają jednakową.

no nie maja identycznej.
Gdyby mialy identyczna katową, to musialby miec inna obwodowa, i by
sobie wirowaly niczym Ksiezyc - stale ta sama strona zwrocone do
Ziemi.

J.


WM

unread,
Mar 12, 2021, 8:55:43 AM3/12/21
to
W dniu 2021-03-12 o 13:10, J.F. pisze:
....
>
> No wlasnie - pytalem o cos innego, czyli gdyby Ksiezyc mial ciezsza i
> lzejsza polkule, to ktora ustawilaby sie blizej Ziemi, gdyby Ksiezyc
> orbitowal dookola Ziemi.
>

Rozważano też inne kształty planety/księżyca niż kula.
Okazuje się, że kształt torusa może być stabilny :)
https://youtu.be/CcRd38ztM8M

WM

Krzysztof

unread,
Mar 12, 2021, 3:04:14 PM3/12/21
to
Oczywiście, bezwładny ruch jest wtedy, gdy nie działa siła - po pojawieniu się
siły pojawia się inercja masy i siła inercji. W tym kontekście nazwa "siła bezwładności"
jest oksymoronem.

> mniejsza o jezykoznawstwo ... ale ciekaw jestem czego ci w
> "bezwladnosc" brakuje ...
> >choć podejrzewam, że potoczny desygnat jest powodem waszego
> >uporu w nazywaniu siły inercji siłą pozorną.
> Nie, to nie ma nic wspolnego.
> Sila pozorna pozostaje pozorną, niezaleznie od nazwy :-P

Powiedział, co wiedział - wytłumacz dlaczego uważasz ją za pozorną
(takie określenia jak pozorna, pseudo pasują do literatury, a nie do fizyki)
Przecież każda zmiana odbywa się w czasie - i znowu wyłażą
Twoje kłopoty z prędkościami, bierzesz się za przyspieszenia,
to i masz kłopoty do kwadratu.
Rysunku oczywiście sobie nie narysowałeś - widzę z dalszych wypowiedzi.
W zaczepie A masz przyspieszenie dośrodkowe j - i równoległobok z wypadkową v_b
natomiast ∆v = j * ∆ t jest przeniesiona na wektor j: jest jego częścią.
To jest przyspieszenie średnie.

> >> A bzdur tu nie ma - wektor v jest styczny do krzywoliniowego toru,
> >> ale
> >> ∆v to juz moze byc dowolne

No a co napisałeś?

> >Narysuj sobie w końcu dwa wektory v w punktach A i B toru.
> >Zaczep B przemieść do zaczepu A i połącz końce wektorów.
> >Ten trzeci wektor wektor jest deltą v.
> Standardowe postepowanie.
> I jesli wartosc predkosci sie nie zmieni, to delta jest prostopadla do
> toru,

Tak Ci wyszło na rysunku, którego nie narysowałeś?
To dobrze, przy v const, ale alogiku zauważ, że mówimy o ∆v,
która jest różnicą - jeśli by to była suma algebraiczna, to miałbyś 0,
ale wszystkie działania na wektorach są sumami geometrycznymi.
więc lepiej sobie rób grafiki.

> ale jesli sie zmienia - to mamy tez skladową styczna.
> >> >Jeśli v zmienia tylko kierunek, to przyspieszenie v*dα/dt = v*ω =
> >> >ω^2*r = v^2/r
> >> >i to jest przyspieszenie normalne !
> >> Owszem, tylko ze na orbicie eliptycznej zmienia sie i kierunek i
> >> wartosc predkosci.
>
> >Okrąg to szczególny przypadek elipsy, więc sobie wydedukuj,
> Ale mowa o elipsie, a nie okregu.
> >zamiast promienia masz promień wodzący i tak samo:
> >v*dα/dt = v*ω = ω^2*r = v^2/r z tym, że r jest zmienny.
> r jest zmienny, ale:
> -r to jest promien krzywizny toru, a nie odleglosc od Slonca czy
> Ziemi,
> -wektor r jest prostopadly do toru, a kierunek na Sloncze czy Ziemie
> niekoniecznie.
r nie jest wektorem, a promień wodzący, czyli wektor położenia jest
nazywany tak przez całą plejadę waszych przygłupów.

> -lepiej, zebys nie pisal "promien wodzący", bo takowy prowadzi od
> jakiegos punktu ... ktory moze byc dowolny, i nie ma nic wspolnego z
> torem ruchu.

No pewnie, a na torze nie ma punktów.
Nie pouczaj mnie co mam pisać, lecz staraj się zrozumieć co piszę.

> Innymi slowy - cos mi sie widzi, ze twoje wyobrazenie o mechanice
> znowu cie sprowadza na manowce.
> >> W ogolnosci wartosc predkosci moze sie tez zmienic na torze
> kołowym,
> >> ale to nie w przypadku ruchu orbitalnego.
>
> >Opowiadasz truizmy - jeśli ω jest zmienna, to jasne, że v też jest
> >zmienna.
> A jak wtedy bedzie wygladal wektor a, czy jak wolisz - wektor delta v
> ?

Przy okazji narysuję praktyczny sposób znajdowania przyspieszenia
odśrodkowego, bo inaczej nie oswoisz.
No widzisz, znowu kłopoty z prędkościami - w liniowym mv wszystkie
punkty masy mają jednakową v, a w obrotowym m/r^2 - jednakową ω.
Przecież Twój pręt leży na promieniu i przypomnę Ci, że w ruchu obrotowym
masą jest moment inercji.
K.

> J.

J.F.

unread,
Mar 13, 2021, 7:53:40 PM3/13/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:0ecbc0aa-322a-4593...@googlegroups.com...
piątek, 12 marca 2021 o 13:10:07 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup

> >> >> >> >Obie masy Z i K w ruchu wokół środka ciężkości nie kreślą
> >> >> >> >kół
> >> >> >> >tylko elipsy - równowaga sił odśrodkowej i dośrodkowej
> >> >> >> >jest
> >> >> >> >regularnie naruszana, jest zmienna.
> >> >> >> Hm, czy masz racje ... jak sie zapomni o tej "sile
> >> >> >> odsrodkowej",
> >> >> >> ktora
> >> >> >> tu ma mierne zastosowanie, to zostaja pseudosily
> >> >> >> bezwladnosci.
> >> >> >> I juz bardziej rzeczywiste sily plywowe.

> >> >> >Jak ja lubię kiedy poprawiacie Newtona - siła odśrodkowa jest
> >> >> >kluczową
> >> >> >w jego mechanice, jeśli ją negujesz, to negujesz siłę inercji
> >> >> >w
> >> >> >ruchu obrotowym;
> >> >> No bo neguje.
> >> >> Ale bardziej chodzilo mi o cos innego - na elitycznej orbicie
> >> >> zmienia
> >> >> sie i kierunek i wartosc predkosci ... i obie generuja twoje
> >> >> "sily
> >> >> bezwladnosci", wiec czemu je roznicujesz ?
> > >
[...
>> >Nawiasem mówiąc, nazwa "bezwładność" nie oddaje w pełni
>> >tego o czym mowa, dlatego używam słowa inercja, także
>> >w tłumaczeniach; ale to nie miejsce na językoznawcze dysputy,
>> Czyli dla ciebie to jednak cos innego :-)

>Oczywiście, bezwładny ruch jest wtedy, gdy nie działa siła - po
>pojawieniu się
>siły pojawia się inercja masy i siła inercji.

No, cos w tym jest.

>W tym kontekście nazwa "siła bezwładności" jest oksymoronem.

Ale tak sie przyjelo ja nazywac po polsku.
A "inercja" ... moze tez oznaczac chec masy do kontyuowania swojego
ruchu bez dzialania sil ... czyli to po prostu bezwladnosc :-)

>> >choć podejrzewam, że potoczny desygnat jest powodem waszego
>> >uporu w nazywaniu siły inercji siłą pozorną.
>> Nie, to nie ma nic wspolnego.
>> Sila pozorna pozostaje pozorną, niezaleznie od nazwy :-P

>Powiedział, co wiedział - wytłumacz dlaczego uważasz ją za pozorną
>(takie określenia jak pozorna, pseudo pasują do literatury, a nie do
>fizyki)

Bo niby dziala, ale jednak nie dziala - tylko wyjasnienie sie zmienia
w zaleznosci od sytuacji.

Wez chocby te orbite eliptyczna.
Miedzy cialami dziala sila grawitacji, ktora powoduje zmiane wektora
prekosci ... i wlasnie ruch po eliptycznym torze.
I nic wiecej nie potrzeba, a=F/m

Czy ja cie dobrze rozumiem, ze twierdzisz, ze na Ksiezyc dziala sila
grawitacji, oraz sila odsrodkowa, wynikajaca z ruchu po zakrzywionym
torze, i wypadkową jest siła styczna, ktora zmienia predkosc orbitalna
Ksiezyca ?

No jest to jakis opis, ale:
-z jakiego zródla dziala ta siła odsrodkowa ... i gdzie jest jej sila
reakcji,
-skoro sila odsrodkowa i grawitacji sie rownowazą, to czemu tor ruchu
sie zakrzywia ?

Tu naprawde nie ma potrzeby wprowadzac sily odsrodkowej.
Mogla by sie przydac, gdyby tor ruchu byl jakos wymuszony, np szynami.

>> >> >Szkolne bzdury - styczną do toru krzywoliniowego jest v, a nie
>> >> >∆v,
>> >> >czyli przyspieszenie.
>> >> Nie pisz bzdur - delta V to jeszcze nie przyspieszenie.
>
>> >No jasne - zmiana prędkości nie jest u Ciebie przyspieszeniem;
>> >ogarnij się.
>> pojecie przyspieszenia zawiera jeszcze "/dt". Bez tego ... to
>> jakies
> inne pojecie.

>Przecież każda zmiana odbywa się w czasie - i znowu wyłażą
>Twoje kłopoty z prędkościami, bierzesz się za przyspieszenia,
>to i masz kłopoty do kwadratu.

Raczej twoje.
Jak zmiana predkosci jest w dlugim czasie - to przyspieszenie jest
male, a jak w krotkim czasie - to przyspieszenie jest duze.

I dlatego nie nalezy mieszac zmiany predkosci i przypieszenia, bo to
dwie inne wartosci.
A jak sobie utozsamiasz, to potem do blednych wnioskow dochodzisz.

Rysunku oczywiście sobie nie narysowałeś - widzę z dalszych
wypowiedzi.
W zaczepie A masz przyspieszenie dośrodkowe j - i równoległobok z
wypadkową v_b
natomiast ∆v = j * ∆ t jest przeniesiona na wektor j: jest jego
częścią.
To jest przyspieszenie średnie.

>> >> A bzdur tu nie ma - wektor v jest styczny do krzywoliniowego
>> >> toru,
>> >> ale ∆v to juz moze byc dowolne

>No a co napisałeś?

Co napisalem? To

"Na cialo orbitujace dziala sila grawitacji, i powoduje ono
przyspieszenie" czyli zmiane predkosci, wektora predkosci.
a=F/m
wiecej nie trzeba do dynamiki w tak prostym przypadku.

sila i przyspieszenie moze miec składową prostopadłą do toru ruchu, i
styczną. "

A ty twierdziles, ze to bzdur, ze styczna jest v ...

>> >Narysuj sobie w końcu dwa wektory v w punktach A i B toru.
>> >Zaczep B przemieść do zaczepu A i połącz końce wektorów.
>> >Ten trzeci wektor wektor jest deltą v.
>> Standardowe postepowanie.
>> I jesli wartosc predkosci sie nie zmieni, to delta jest prostopadla
>> do
>> toru,

>Tak Ci wyszło na rysunku, którego nie narysowałeś?

Rysowalem dawno temu w szkole ... drugi raz nie musze.

>To dobrze, przy v const, ale alogiku zauważ, że mówimy o ∆v,

dlatego powyzej jest "jeśli".
ale przeciez twoje ∆v jest zawsze prostopadle do toru ruchu, bo sie
bierze z sily odsrodkowej - tak przynajmniej cie zrozumialem.

>która jest różnicą - jeśli by to była suma algebraiczna, to miałbyś
>0,
>ale wszystkie działania na wektorach są sumami geometrycznymi.
>więc lepiej sobie rób grafiki.

>> >> >Jeśli v zmienia tylko kierunek, to przyspieszenie v*dα/dt = v*ω
>> >> >=
>> >> >ω^2*r = v^2/r
>> >> >i to jest przyspieszenie normalne !
>> >> Owszem, tylko ze na orbicie eliptycznej zmienia sie i kierunek i
>> >> wartosc predkosci.
>
>> >Okrąg to szczególny przypadek elipsy, więc sobie wydedukuj,
>> Ale mowa o elipsie, a nie okregu.
>> >zamiast promienia masz promień wodzący i tak samo:
>> >v*dα/dt = v*ω = ω^2*r = v^2/r z tym, że r jest zmienny.
>> r jest zmienny, ale:
>> -r to jest promien krzywizny toru, a nie odleglosc od Slonca czy
>> Ziemi,
>> -wektor r jest prostopadly do toru, a kierunek na Sloncze czy
>> Ziemie
>> niekoniecznie.

>r nie jest wektorem, a promień wodzący, czyli wektor położenia jest
>nazywany tak przez całą plejadę waszych przygłupów.

To co ma znaczyc twoje "zamiast promienia masz promien wodzacy" ?

>> -lepiej, zebys nie pisal "promien wodzący", bo takowy prowadzi od
>> jakiegos punktu ... ktory moze byc dowolny, i nie ma nic wspolnego
>> z
>> torem ruchu.

>No pewnie, a na torze nie ma punktów.
>Nie pouczaj mnie co mam pisać, lecz staraj się zrozumieć co piszę.

To musisz wyrazniej pisac. I odpisywac tam, gdzie cie pytam co znacza
twoje slowa.

"promien wodzacy" moze byc z dowolnego punktu.
Np takiego polozonego z dala od elipsy.

>> >> W ogolnosci wartosc predkosci moze sie tez zmienic na torze
>> kołowym,
>> >> ale to nie w przypadku ruchu orbitalnego.
>
>> >Opowiadasz truizmy - jeśli ω jest zmienna, to jasne, że v też jest
>> >zmienna.
>> A jak wtedy bedzie wygladal wektor a, czy jak wolisz - wektor delta
>> v
>> ?

>Przy okazji narysuję praktyczny sposób znajdowania przyspieszenia
>odśrodkowego, bo inaczej nie oswoisz.

Narysuj, ale powyzej przeciez juz dobrze napisales
v^2/r

Tylko ze r w tym wzorze to jest promien krzywizny toru ruchu w danym
punkcie, a nie zaden "promien wodzacy".

> > [...]
> >> >> Ale mnie chodzi o powyzszy przyklad z dwoma kulami - jak to
> >> >> bedzie orbitowac, zakladajac ze jest bryłą sztywną.
> > [..]
>> >> Dla uzmyslowienia problemu: zalozmy ze jedna kulka jest 1000km
>> >> nad
>> >> powierzchnia Ziemi, i ze ma predkosc 7km/s, co wystarcza do
>> >> orbity
>> >> kolowej na tej wysokosci.
>> >> Ale pret miedzy kulkami ma 100km dlugosci, druga kulka jest 1100
>> >> km
>> >> nad Ziemia, i tez ma predkosc 7km/s, aby sie pret nie obracal.
>> >> I ta predkosc drugiej kulki nie pasuje do jej wysokosci.
>
>> >Wymyślasz, przecież prędkość kątową mają jednakową.
>> no nie maja identycznej.
>> Gdyby mialy identyczna katową, to musialby miec inna obwodowa, i by
>> sobie wirowaly niczym Ksiezyc - stale ta sama strona zwrocone do
>> Ziemi.

>No widzisz, znowu kłopoty z prędkościami - w liniowym mv wszystkie
>punkty masy mają jednakową v, a w obrotowym m/r^2 - jednakową ω.
>Przecież Twój pręt leży na promieniu i przypomnę Ci, że w ruchu
>obrotowym
>masą jest moment inercji.

Moj pret poczatkowo lezy na promieniu, ale zakladam, ze nie wiruje.
Obiega Ziemie, ale wlasnie chce, aby nie wirowal. I zaraz przestanie
"lezec na prominieniu".

A interesuje mnie, jaka jest naturalna tendencja ruchu tych dwoch kul,
jesli pret powoduje tylko stala odleglosc miedzy nimi ...

J.

J.F.

unread,
Mar 14, 2021, 5:57:21 AM3/14/21
to
Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:604b72dd$0$507$6578...@news.neostrada.pl...
W dniu 2021-03-12 o 13:10, J.F. pisze:
>> No wlasnie - pytalem o cos innego, czyli gdyby Ksiezyc mial ciezsza
>> i lzejsza polkule, to ktora ustawilaby sie blizej Ziemi, gdyby
>> Ksiezyc orbitowal dookola Ziemi.

>Rozważano też inne kształty planety/księżyca niż kula.
>Okazuje się, że kształt torusa może być stabilny :)
>https://youtu.be/CcRd38ztM8M

Hm, pierscienie Saturna sa, ale .. w srodku Saturn.

Tylko nie bardo rozumiem: czy ich pierscien jest w rownowadze
hydrostatycznej, czy nie?
Czy rownowaga nie wymaga, aby wewnetrzne czesci krecily sie z inna
predkoscia jak zewnetrzne ?
A to raczej kiepsko wrozy stabilonosc..

No i ten ewentualny Ksiezyc ... nie zaburzy stabilnosci torusa ?

J.

Krzysztof

unread,
Mar 14, 2021, 8:39:47 AM3/14/21
to
Weź poczytaj i nie zawracaj głowy:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Promie%C5%84_wodz%C4%85cy

> >> >> W ogolnosci wartosc predkosci moze sie tez zmienic na torze
> >> kołowym,
> >> >> ale to nie w przypadku ruchu orbitalnego.
> >
> >> >Opowiadasz truizmy - jeśli ω jest zmienna, to jasne, że v też jest
> >> >zmienna.
> >> A jak wtedy bedzie wygladal wektor a, czy jak wolisz - wektor delta
> >> v
> >> ?
>
> >Przy okazji narysuję praktyczny sposób znajdowania przyspieszenia
> >odśrodkowego, bo inaczej nie oswoisz.
> Narysuj, ale powyzej przeciez juz dobrze napisales
> v^2/r

Dobrze, tylko Ty nie masz pojęcia, że ta wielkość leży na przedłużeniu
promienia poza okrąg.

> Tylko ze r w tym wzorze to jest promien krzywizny toru ruchu w danym
> punkcie, a nie zaden "promien wodzacy".

r jest promieniem okręgu 0A, a prędkość w A (styczna) ma wzór v = ω*r
Prędkość końca wektora AB wynosi v = v`, bo rB jest większy niż rA.
Przedłuż ten wektor do przecięcia się linii z przedłużeniem r 0A.
Punkt przecięcia C wyznacza wartość v^2/r, która wg Ciebie i relatywy
nie istnieje, bo nie wiecie o czym mowa, a tak wychodzi ze zwyklej geometrii.
Punkt B (koniec wektora AB) ma prędkość v` = ω*OB = CB
AC = AB^2/0A = v^2/r
czyli AC jest przyspieszeniem odśrodkowym w punkcie A.
Tak wygląda analiza samej zmiany kierunku przy ω = const, i możesz teraz
analizować ruch twoich hantli w stanie nieważkości na orbicie kołowej :-)

Schody zaczynają się przy przyspieszeniu kątowym, terminologia tego pojęcia
w różnych językach jest równie zagmatwana jak jego pojęcie, ale poniekąd
tzw. moment pędu i jego zmiana dotyczą tematu wątku.

A gmatwanina z eng. -angular momentum, ros. - moment ruchu drgającego,
spiny, kręty, itd., a źródłem tego bajzlu jest niezrozumienie II zasady:
przemieszczenie l nie jest ranieniem r siły.
Popatrz na wizualizację w notce wiki - masz tam wszystko, o czym dyskusja:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Moment_p%C4%99du
- promień wodzący r, ruch wahadłowy siły ten moment pędu, skalary, wektory,
iloczyn wektorowy i kąt między wektorami.
Dobrze chociaż, że oznaczenie L- labory wymyślił ten, kto rozumiał II zasadę.
F*r jest momentem siły, a w F = v^2/l
F*l jest pracą, czyli zwrot l musi być zgodny ze zwrotem F - w polskiej nazwie
moment pędu tej zgodności nie ma - jest myląca, bo sugeruje ruch bezwładny.
Moment ruchu drgającego:
σ = dL/dω = I*ω
a moment siły:
M = dσ/dt = I*dω/dt
Z powyższego wynika, że momentem siły jest prędkość zmiany wektora σ.
W mechanizmach bicie wału na łożyskach jest skutkiem σ.

Jeśli ciało jest swobodne. to oś obrotów może się zmieniać
i równania się komplikują.
K.

Krzysztof

unread,
Mar 14, 2021, 8:50:51 AM3/14/21
to
Errata: F = mv^2/l

WM

unread,
Mar 14, 2021, 11:37:54 AM3/14/21
to

W dniu 2021-03-14 o 10:57, J.F. pisze:
> Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:604b72dd$0$507$6578...@news.neostrada.pl...
> W dniu 2021-03-12 o 13:10, J.F. pisze:
>>> No wlasnie - pytalem o cos innego, czyli gdyby Ksiezyc mial ciezsza i
>>> lzejsza polkule, to ktora ustawilaby sie blizej Ziemi, gdyby Ksiezyc
>>> orbitowal dookola Ziemi.
>
>> Rozważano też inne kształty planety/księżyca niż kula.
>> Okazuje się, że kształt torusa może być stabilny :)
>> https://youtu.be/CcRd38ztM8M
>
> Hm, pierscienie Saturna sa, ale .. w srodku Saturn.
>
> Tylko nie bardo rozumiem: czy ich pierscien jest w rownowadze
> hydrostatycznej, czy nie?
To ciała sztywne.
Kiedyś się zastanawiałem czemu rzeki nie płyną do równika? :)


> Czy rownowaga nie wymaga, aby wewnetrzne czesci krecily sie z inna
> predkoscia jak zewnetrzne ?
> A to raczej kiepsko wrozy stabilonosc..
No nie wiem, lasso jest dosyć stabilne i wirujące talerze na kiju też.


>
> No i ten ewentualny Ksiezyc ... nie zaburzy stabilnosci torusa ?
>
Pokazali jak leci wokół torusa po 8-ce. Pewnie go znosi poza centrum.



WM

WM

J.F.

unread,
Mar 14, 2021, 2:31:25 PM3/14/21
to
Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:604e2dd0$0$557$6578...@news.neostrada.pl...
W dniu 2021-03-14 o 10:57, J.F. pisze:
> Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup
> >> Rozważano też inne kształty planety/księżyca niż kula.
> >> Okazuje się, że kształt torusa może być stabilny :)
> >> https://youtu.be/CcRd38ztM8M
> >
> > Hm, pierscienie Saturna sa, ale .. w srodku Saturn.
> >
> > Tylko nie bardo rozumiem: czy ich pierscien jest w rownowadze
> > hydrostatycznej, czy nie?

>To ciała sztywne.

A planety sa tej wielkosci, ze juz nie sa sztywne. I ksiezyce, i
planetoidy .

> > Czy rownowaga nie wymaga, aby wewnetrzne czesci krecily sie z inna
> > predkoscia jak zewnetrzne ?
> > A to raczej kiepsko wrozy stabilonosc..
>No nie wiem, lasso jest dosyć stabilne i wirujące talerze na kiju
>też.

Bo sa sztywne :-) Tzn lasso jest wiotkie, ale warstwy nie moga sie
przemieszczac.

Taki torus ... chyba nie bylby w przekroju kolowy ... ale jaki ...
dobre pytanie :-)

>> No i ten ewentualny Ksiezyc ... nie zaburzy stabilnosci torusa ?
>>
>Pokazali jak leci wokół torusa po 8-ce. Pewnie go znosi poza centrum.

Ja sie boje wplywu na sam torus, zakladajac, ze nie jest sztywny.

J.

WM

unread,
Mar 14, 2021, 3:24:05 PM3/14/21
to
W dniu 2021-03-14 o 19:31, J.F. pisze:
> Użytkownik "WM"  napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:604e2dd0$0$557$6578...@news.neostrada.pl...
> W dniu 2021-03-14 o 10:57, J.F. pisze:
>> Użytkownik "WM"  napisał w wiadomości grup
>> >> Rozważano też inne kształty planety/księżyca niż kula.
>> >> Okazuje się, że kształt torusa może być stabilny :)
>> >> https://youtu.be/CcRd38ztM8M
>> >
>> > Hm, pierscienie Saturna sa, ale .. w srodku Saturn.
>> >
>> > Tylko nie bardo rozumiem: czy ich pierscien jest w rownowadze
>> > hydrostatycznej, czy nie?
>
>> To ciała sztywne.
>
> A planety sa tej wielkosci, ze juz nie sa sztywne. I ksiezyce, i
> planetoidy .

Jeżeli modelem będzie ciecz, to raczej bardzo lepka.
Wirów pierścieniowych nie da się z tego zrobić :)

>
>> > Czy rownowaga nie wymaga, aby wewnetrzne czesci krecily sie z inna
>> > predkoscia jak zewnetrzne ?
>> > A to raczej kiepsko wrozy stabilonosc..
>> No nie wiem, lasso jest dosyć stabilne i wirujące talerze na kiju też.
>
> Bo sa sztywne :-) Tzn lasso jest wiotkie, ale warstwy nie moga sie
> przemieszczac.
>
> Taki torus ... chyba nie bylby w przekroju kolowy ... ale jaki ... dobre
> pytanie :-)

Wirująca ciecz w polu grawitacyjnym tworzy parabole ;)


>
>>> No i ten ewentualny Ksiezyc ... nie zaburzy stabilnosci torusa ?
>>>
>> Pokazali jak leci wokół torusa po 8-ce. Pewnie go znosi poza centrum.
>
> Ja sie boje wplywu na sam torus, zakladajac, ze nie jest sztywny.
>

Woda w oceanach tworzy wybrzuszenia od strony Księżyca i na antypodach.


WM

J.F.

unread,
Mar 14, 2021, 3:36:01 PM3/14/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:e3ef2dce-9072-4fcb...@googlegroups.com...
niedziela, 14 marca 2021 o 01:53:40 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:0ecbc0aa-322a-4593...@googlegroups.com...
> piątek, 12 marca 2021 o 13:10:07 UTC+1 J.F. napisał(a):
> > Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup

"Promień wodzący - długość wektora wodzącego. "

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wektor_wodz%C4%85cy

Problem w tym, ze ten wektor wodzacy mozesz wyprowadzic z dowolnego
punktu.
(0,0), (0, 10), (100,50), (100,50, 80).
Wiec nie jest on promieniem zakrzywienia elipsy, przynajmniej nie dla
wszystkich punktow.
No, dobra - w wiki jest napisane o punkcie 0, ale nie jest napisane
gdzie jest elipsa.

U Keplera jest to ognisko elipsy. Moze tez byc geometryczny srodek
elipsy ... i zaden z nich nie jest promieniem krzywizny elipsy.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzywizna_krzywej

A tu masz ladnie pokazana ewolute elipsy
https://www.kowalskimateusz.pl/krzywizna-krzywej-curvature/

>> >> >> W ogolnosci wartosc predkosci moze sie tez zmienic na torze
>> >> >> kołowym,
>> >> >> ale to nie w przypadku ruchu orbitalnego.
> >
>> >> >Opowiadasz truizmy - jeśli ω jest zmienna, to jasne, że v też
>> >> >jest
>> >> >zmienna.
>> >> A jak wtedy bedzie wygladal wektor a, czy jak wolisz - wektor
>> >> delta
>> >> v ?
>
>> >Przy okazji narysuję praktyczny sposób znajdowania przyspieszenia
>> >odśrodkowego, bo inaczej nie oswoisz.
>> Narysuj, ale powyzej przeciez juz dobrze napisales
>> v^2/r

>Dobrze, tylko Ty nie masz pojęcia, że ta wielkość leży na
>przedłużeniu
>promienia poza okrąg.

Skoro to liczba (w dodatku mianowana), to jak ma gdzies lezec ?

Czekam na rysunek.

>> Tylko ze r w tym wzorze to jest promien krzywizny toru ruchu w
>> danym
>> punkcie, a nie zaden "promien wodzacy".

>r jest promieniem okręgu 0A,

A jak okrag nie bedzie mial srodka w pkt 0, tylko np (5,10) ?
Dlatego nie lubie jak piszesz "promien wodzacy".

>a prędkość w A (styczna) ma wzór v = ω*r

To teraz dodaj co pisalem - niech omega rosnie..

>Prędkość końca wektora AB wynosi v = v`, bo rB jest większy niż rA.
>Przedłuż ten wektor do przecięcia się linii z przedłużeniem r 0A.

A to musisz narysowac, bo tu jakies A,B,C.

>Punkt przecięcia C wyznacza wartość v^2/r, która wg Ciebie i relatywy
>nie istnieje, bo nie wiecie o czym mowa, a tak wychodzi ze zwyklej
>geometrii.

relatywe pominmy, ja sie przeciez na v^2/r zgadzam, tylko:

-r to nie jest zaden promien wodzacy. No dobra - dla okregu o srodku w
0 - moze byc.

-w ruchu jednostajnym po okregu wektor przyspieszenia wyciagniety z
granicy tej roznicy jest prostopadly do linii okregu.
Ogolniej nawet - prostopadly do toru ruchu, nie musi byc to okrag.
Jesli jednak predkosc sie zmienia, to juz nie jest prostopadly.

>Punkt B (koniec wektora AB) ma prędkość v` = ω*OB = CB
>AC = AB^2/0A = v^2/r
>czyli AC jest przyspieszeniem odśrodkowym w punkcie A.
>Tak wygląda analiza samej zmiany kierunku przy ω = const, i możesz
>teraz
>analizować ruch twoich hantli w stanie nieważkości na orbicie kołowej
>:-)

Problem w tym, ze nawet jesli srodek hantli jest na orbicie kolowej,
to u mnie kulki juz nie sa na naturalnej orbicie kolowej, bo maja inna
odleglosc od Ziemi i/lub niepasujaca predkosc.

Sa dwa przypadki gdy to pasuje - w obu hantel sie obraca
synchronicznie..

>Schody zaczynają się przy przyspieszeniu kątowym, terminologia tego
>pojęcia
>w różnych językach jest równie zagmatwana jak jego pojęcie, ale
>poniekąd
>tzw. moment pędu i jego zmiana dotyczą tematu wątku.

>A gmatwanina z eng. -angular momentum, ros. - moment ruchu
>drgającego,
>spiny, kręty, itd., a źródłem tego bajzlu jest niezrozumienie II
>zasady:
>przemieszczenie l nie jest ranieniem r siły.
>Popatrz na wizualizację w notce wiki - masz tam wszystko, o czym
>dyskusja:
>https://pl.wikipedia.org/wiki/Moment_p%C4%99du
>- promień wodzący r, ruch wahadłowy siły ten moment pędu, skalary,
>wektory,
>iloczyn wektorowy i kąt między wektorami.

>Dobrze chociaż, że oznaczenie L- labory wymyślił ten, kto rozumiał II
>zasadę.
>F*r jest momentem siły,

Jakos kiepsko wymyslil.
Bo moment pedu/kręt L nie jest pracą i nie ma jej wymiaru.

Natomiast r x F (iloczyn wektorowy) ma wymiar pracy ... ale lepiej nie
mylic momentu siły z pracą.

>a w F = v^2/l
>F*l jest pracą, czyli zwrot l musi być zgodny ze zwrotem F - w
>polskiej nazwie
>moment pędu tej zgodności nie ma - jest myląca, bo sugeruje ruch
>bezwładny.

Jesli chcesz napisac ze praca siły wynosi F*l gdzie jest to "iloczyn
skalarny wektorow", to sie zgadzamy.
Kierunki ani zwroty nie musza byc takie same.

No i tradycyjnie - brakuje ci /2.

Naprawde najprostszy ruch jednostajnie przyspieszony cie przerasta?
Na cialo o masie m dziala stala sila F, cialo jest poczatkowo
nieruchome i w punkcie 0, a wtedy mamy:
v(t) = F/m*t
s(t) = F/m* t^2/2

jak to pasuje do twoich wzorow ?


>Moment ruchu drgającego:
>σ = dL/dω = I*ω

Jak zwykle wprowadzasz cos nowego i niestarannie.

Jaki ruch drgajacy?
Co to jest σ ?

Ale skoro L=I*ω, to nie moze byc dL/dω = I*ω

>a moment siły:
>M = dσ/dt = I*dω/dt
>Z powyższego wynika, że momentem siły jest prędkość zmiany wektora σ.
>W mechanizmach bicie wału na łożyskach jest skutkiem σ.

Ale co masz ma mysli - przesuniecie srodka ciezkosci od osi obrotu,
czy jakies niewspolliniowosc wektorow L i ω, wynikłą z tego, ze
moment bezwladnosci I jest tensorem.

A te tensory ... zahaczaja o dzielenie wektorow ...

>Jeśli ciało jest swobodne. to oś obrotów może się zmieniać
>i równania się komplikują.

Efekt Dzanibekowa ?

J.

WM

unread,
Mar 14, 2021, 6:49:56 PM3/14/21
to
W dniu 2021-03-14 o 20:24, WM pisze:

>
> Woda w oceanach tworzy wybrzuszenia od strony Księżyca i na antypodach.
>


Gwiazdy kontaktowe
https://youtu.be/CuseUBvRoKc

Torus może nie mieć dziury w środku, tylko stykać się podobnie jak
gwiazdy kontaktowe?


WM

Krzysztof

unread,
Mar 14, 2021, 8:27:10 PM3/14/21
to
Chłopie, przecież to moduł przyspieszenia odśrodkowego
(też powiesz, że to moduł pseudo wektora ?)

> Czekam na rysunek.

A ja poczekam, aż poukładasz sobie podstawy.

> >> Tylko ze r w tym wzorze to jest promien krzywizny toru ruchu w
> >> danym
> >> punkcie, a nie zaden "promien wodzacy".
>
> >r jest promieniem okręgu 0A,
> A jak okrag nie bedzie mial srodka w pkt 0, tylko np (5,10) ?
> Dlatego nie lubie jak piszesz "promien wodzacy".
> >a prędkość w A (styczna) ma wzór v = ω*r
> To teraz dodaj co pisalem - niech omega rosnie..
> >Prędkość końca wektora AB wynosi v = v`, bo rB jest większy niż rA.
> >Przedłuż ten wektor do przecięcia się linii z przedłużeniem r 0A.
> A to musisz narysowac, bo tu jakies A,B,C.
> >Punkt przecięcia C wyznacza wartość v^2/r, która wg Ciebie i relatywy
> >nie istnieje, bo nie wiecie o czym mowa, a tak wychodzi ze zwyklej
> >geometrii.
> relatywe pominmy, ja sie przeciez na v^2/r zgadzam, tylko:
>
> -r to nie jest zaden promien wodzacy. No dobra - dla okregu o srodku w
> 0 - moze byc.

No dobrze, doszło że jest coś takiego, jak kąt skierowany.
Przecież cały czas to tłukę, że nie można II zasady przekształcić
dla momentu siły tylko dla pracy.

> >a w F = v^2/l
> >F*l jest pracą, czyli zwrot l musi być zgodny ze zwrotem F - w
> >polskiej nazwie
> >moment pędu tej zgodności nie ma - jest myląca, bo sugeruje ruch
> >bezwładny.
> Jesli chcesz napisac ze praca siły wynosi F*l gdzie jest to "iloczyn
> skalarny wektorow", to sie zgadzamy.
> Kierunki ani zwroty nie musza byc takie same.
>
> No i tradycyjnie - brakuje ci /2.

Cierpliwie czekam kiedy do Ciebie dojdzie, że to energia/praca średnia.
Może nie wiesz czym jest pełna energia mechaniczna lub mylisz ją
z wymysłem relatywy - całkowitą.

> Naprawde najprostszy ruch jednostajnie przyspieszony cie przerasta?
> Na cialo o masie m dziala stala sila F, cialo jest poczatkowo
> nieruchome i w punkcie 0, a wtedy mamy:
> v(t) = F/m*t
> s(t) = F/m* t^2/2
>
> jak to pasuje do twoich wzorow ?

Co to jest m*t ? F ma swoje wyrażenie w fizycznych wielkościach
podstawowych, więc bądź łaskaw ich używać, wielbicielu układu fizycznego.
Chyba już o to apelowałem.
F = m*l/t^2

> >Moment ruchu drgającego:
> >σ = dL/dω = I*ω
> Jak zwykle wprowadzasz cos nowego i niestarannie.

Znalazł się staranny - moduł gramatyczny u mnie czerwienieje jak burak.
Dla Ciebie niestarannie, bo nie masz pojęcia o co chodzi - nie umiesz odczytać wzoru.
Nawet wahadło proste Cię przerasta; z wiki:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wahad%C5%82o

"Wahadło w stanie nieważkości.
W stanie nieważkości siła grawitacji jest równoważona przez siłę bezwładności układu odniesienia.
W wyniku czego ciało wahadła zachowuje się tak jakby nie działała na nie siła. W zależności od warunków
początkowych ciało wahadła spoczywa (jest w równowadze trwałej) albo porusza się ruchem jednostajnym
po okręgu".

Czyli, jak sobie ustawisz swoje hantle na orbicie, to taką będą zachowywać orientację w przestrzeni.

Pod tym akapitem jest wzór na reakcję więzów:
Fr = - mv^2/l
Będziesz pytał wiki, gdzie zgubili dwójkę?

> Jaki ruch drgajacy?
> Co to jest σ ?

Zwykłe angielskie angular momentum - przyspieszenie kątowe,
przecież napisałem.
Nie żaden kręt, spin i inne pierdółki.

> Ale skoro L=I*ω, to nie moze byc dL/dω = I*ω
> >a moment siły:
> >M = dσ/dt = I*dω/dt
> >Z powyższego wynika, że momentem siły jest prędkość zmiany wektora σ.
> >W mechanizmach bicie wału na łożyskach jest skutkiem σ.
> Ale co masz ma mysli - przesuniecie srodka ciezkosci od osi obrotu,
> czy jakies niewspolliniowosc wektorow L i ω, wynikłą z tego, ze
> moment bezwladnosci I jest tensorem.

Nie współliniowymi są ω i σ.

Obroty bezwładne: σ = const., przy działaniu siły σ jest zmienny.
Wzory są poprawne tylko w najprostszym przypadku, kiedy ciało
sztywne obraca się wokół nieruchomej i przy tym głównej osi.

> A te tensory ... zahaczaja o dzielenie wektorow ...
> >Jeśli ciało jest swobodne. to oś obrotów może się zmieniać
> >i równania się komplikują.
> Efekt Dzanibekowa ?

Poniekąd.
K.

> J.

J.F.

unread,
Mar 15, 2021, 5:38:29 AM3/15/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:3a82d2f2-1f58-48d2...@googlegroups.com...
niedziela, 14 marca 2021 o 20:36:01 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:e3ef2dce-9072-4fcb...@googlegroups.com...

>> >> >> >> W ogolnosci wartosc predkosci moze sie tez zmienic na
>> >> >> >> torze
>> >> >> >> kołowym,
>> >> >> >> ale to nie w przypadku ruchu orbitalnego.
> > >
>> >> >> >Opowiadasz truizmy - jeśli ω jest zmienna, to jasne, że v
>> >> >> >też
>> >> >> >jest zmienna.
>> >> >> A jak wtedy bedzie wygladal wektor a, czy jak wolisz - wektor
>> >> >> delta v ?
> >
>> >> >Przy okazji narysuję praktyczny sposób znajdowania
>> >> >przyspieszenia
>> >> >odśrodkowego, bo inaczej nie oswoisz.
>> >> Narysuj, ale powyzej przeciez juz dobrze napisales
>> >> v^2/r
>
>> >Dobrze, tylko Ty nie masz pojęcia, że ta wielkość leży na
>> >przedłużeniu promienia poza okrąg.
>> Skoro to liczba (w dodatku mianowana), to jak ma gdzies lezec ?

>Chłopie, przecież to moduł przyspieszenia odśrodkowego

to o co chodzi z tym "lezy na przedluzeniu promienia poza okrag" ?

>(też powiesz, że to moduł pseudo wektora ?)

Odsrodkowego w ruchu na orbicie ... oczywiscie :-)

>> Czekam na rysunek.
>A ja poczekam, aż poukładasz sobie podstawy.

No to sie nie dogadamy.

>> >> Tylko ze r w tym wzorze to jest promien krzywizny toru ruchu w
>> >> danym punkcie, a nie zaden "promien wodzacy".
>
>> >r jest promieniem okręgu 0A,
>> A jak okrag nie bedzie mial srodka w pkt 0, tylko np (5,10) ?
>> Dlatego nie lubie jak piszesz "promien wodzacy".
>> >a prędkość w A (styczna) ma wzór v = ω*r
>> To teraz dodaj co pisalem - niech omega rosnie..
>> >Prędkość końca wektora AB wynosi v = v`, bo rB jest większy niż
>> >rA.
>> >Przedłuż ten wektor do przecięcia się linii z przedłużeniem r 0A.
>> A to musisz narysowac, bo tu jakies A,B,C.
>> >Punkt przecięcia C wyznacza wartość v^2/r, która wg Ciebie i
>> >relatywy
>> >nie istnieje, bo nie wiecie o czym mowa, a tak wychodzi ze zwyklej
>> >geometrii.
>> relatywe pominmy, ja sie przeciez na v^2/r zgadzam, tylko:
>
>> -r to nie jest zaden promien wodzacy. No dobra - dla okregu o
>> srodku w
>> 0 - moze byc.

>No dobrze, doszło że jest coś takiego, jak kąt skierowany.

Nadal nie rozumiem - do ciebie doszlo, do mnie doszlo ?

>> >A gmatwanina z eng. -angular momentum, ros. - moment ruchu
>> >drgającego,
>> >spiny, kręty, itd., a źródłem tego bajzlu jest niezrozumienie II
>> >zasady:
>> >przemieszczenie l nie jest ranieniem r siły.
>> >Popatrz na wizualizację w notce wiki - masz tam wszystko, o czym
>> >dyskusja:
>> >https://pl.wikipedia.org/wiki/Moment_p%C4%99du
>> >- promień wodzący r, ruch wahadłowy siły ten moment pędu, skalary,
>> >wektory,
>> >iloczyn wektorowy i kąt między wektorami.
>
>> >Dobrze chociaż, że oznaczenie L- labory wymyślił ten, kto rozumiał
>> >II
>> >zasadę.
>> >F*r jest momentem siły,
>> Jakos kiepsko wymyslil.
>> Bo moment pedu/kręt L nie jest pracą i nie ma jej wymiaru.
>
>> Natomiast r x F (iloczyn wektorowy) ma wymiar pracy ... ale lepiej
>> nie
>> mylic momentu siły z pracą.

>Przecież cały czas to tłukę, że nie można II zasady przekształcić
>dla momentu siły tylko dla pracy.

Tu sie zgadzamy. Moment sily to nie praca, mimo, ze ma ten sam wymiar.

>> >a w F = v^2/l
>> >F*l jest pracą, czyli zwrot l musi być zgodny ze zwrotem F - w
>> >polskiej nazwie
>> >moment pędu tej zgodności nie ma - jest myląca, bo sugeruje ruch
>> >bezwładny.
>> Jesli chcesz napisac ze praca siły wynosi F*l gdzie jest to
>> "iloczyn
>> skalarny wektorow", to sie zgadzamy.
>> Kierunki ani zwroty nie musza byc takie same.
>
>> No i tradycyjnie - brakuje ci /2.

>Cierpliwie czekam kiedy do Ciebie dojdzie, że to energia/praca
>średnia.

No to pisz ze srednia.
Tylko wyjasnij jeszcze jak ta srednia jest liczona.

>Może nie wiesz czym jest pełna energia mechaniczna lub mylisz ją
>z wymysłem relatywy - całkowitą.

NIe wiem co to "pełna energia mechaniczna", zdefiniuj.

>> Naprawde najprostszy ruch jednostajnie przyspieszony cie przerasta?
>> Na cialo o masie m dziala stala sila F, cialo jest poczatkowo
>> nieruchome i w punkcie 0, a wtedy mamy:
>> v(t) = F/m*t
>> s(t) = F/m* t^2/2
>
>> jak to pasuje do twoich wzorow ?

>Co to jest m*t ?

Algebra tez cie przerasta ?
F/m*t = (F/m)*t = a*t
F/m* t^2/2 = (F/m)* t^2/2 = a*t^2/2

>F ma swoje wyrażenie w fizycznych wielkościach
>podstawowych, więc bądź łaskaw ich używać, wielbicielu układu
>fizycznego.
>Chyba już o to apelowałem.
>F = m*l/t^2

Piszesz to w formie wymiarowej - ze
[siła]= [masa] * [dlugosc] / ([czas] ^2)
co do jednostek,

czy jako wzor laczacy sile, mase, czas i przesuniecie ?
Bo ciagle mamy kwestie /2 ... co tu jest usrednione, skoro juz tak
twierdzisz.

>> >Moment ruchu drgającego:
>> >σ = dL/dω = I*ω
>> Jak zwykle wprowadzasz cos nowego i niestarannie.

>Znalazł się staranny - moduł gramatyczny u mnie czerwienieje jak
>burak.
>Dla Ciebie niestarannie, bo nie masz pojęcia o co chodzi - nie umiesz
>odczytać wzoru.

No nie umiem, wprowadzasz jakas sigme, nie wiadomo co ma
reprezentowac.

A poniewaz nie moze byc prawdą, że dL/dω = I*ω
wiec twoja sigma pozostaje niezdefiniowana.

>Nawet wahadło proste Cię przerasta; z wiki:
>https://pl.wikipedia.org/wiki/Wahad%C5%82o

sigmy tam nie widze.

>"Wahadło w stanie nieważkości.
>W stanie nieważkości siła grawitacji jest równoważona przez siłę
>bezwładności układu odniesienia.
>W wyniku czego ciało wahadła zachowuje się tak jakby nie działała na
>nie siła. W zależności od warunków
>początkowych ciało wahadła spoczywa (jest w równowadze trwałej) albo
>porusza się ruchem jednostajnym
>po okręgu".

No to co ma dac przyklad wahadla w niewazkosci ?

>Czyli, jak sobie ustawisz swoje hantle na orbicie, to taką będą
>zachowywać orientację w przestrzeni.

No - tego na pierwszy wniosek nalezaloby sie spodziewac.
Nie obracaly sie na poczatku, to nie powinny zmieniac orientacji w
przestrzeni.

Ale czy na pewno? W trakcie orbitowania jedna kulka bedzie blizej,
druga dalej, sily przyciagania przez Ziemie beda inne .. czy aby na
pewno nie powstanie moment sily ?
A poniewaz te siły przyciagania przez Ziemie istnieja, to hantle nie
sa ukladem izolowanym, więc nie można do nich stosować zasady
zachowania momentu pedu ...

>Pod tym akapitem jest wzór na reakcję więzów:
>Fr = - mv^2/l
>Będziesz pytał wiki, gdzie zgubili dwójkę?

Ale to jest sila odsrodkowa?
To tam dwojki nie ma. Tylko ze l jest wtedy promieniem zakrzywienia
toru.

No i wczesniej sie upierales przy energii - tu energia jest jeszcze
inna.

>> Jaki ruch drgajacy?
>> Co to jest σ ?

>Zwykłe angielskie angular momentum - przyspieszenie kątowe,
>przecież napisałem.
>Nie żaden kręt, spin i inne pierdółki.

Nie, nie pisales.
A angielskie angular momentum to jest moment pędu, lub dawniej kręt.

wiec we wzorze
σ = dL/dω = I*ω

nic ci sie nie zgadza, kompletnie nic.

>> Ale skoro L=I*ω, to nie moze byc dL/dω = I*ω
>> >a moment siły:
>> >M = dσ/dt = I*dω/dt
>> >Z powyższego wynika, że momentem siły jest prędkość zmiany wektora
>> >σ.
>> >W mechanizmach bicie wału na łożyskach jest skutkiem σ.
>> Ale co masz ma mysli - przesuniecie srodka ciezkosci od osi obrotu,
>> czy jakies niewspolliniowosc wektorow L i ω, wynikłą z tego, ze
>> moment bezwladnosci I jest tensorem.

>Nie współliniowymi są ω i σ.

Czyli σ = L ?

>Obroty bezwładne: σ = const., przy działaniu siły σ jest zmienny.
>Wzory są poprawne tylko w najprostszym przypadku, kiedy ciało
>sztywne obraca się wokół nieruchomej i przy tym głównej osi.

Ja bym tam rozszerzyl na dowolne osie obrotu.
Chyba, ze σ to jednak cos innego niz moment bezwladnosci.

J.

Krzysztof

unread,
Mar 15, 2021, 8:51:13 AM3/15/21
to
A co to za wielkość a*t?
W Twoim zwidzie wychodzi (l/t^2)*t = l/t, czyli v.
Narysuj sobie wykresy s(t) i v(t) i przestań wypisywać głupoty
algebraiczno - fizyczne.

> F/m* t^2/2 = (F/m)* t^2/2 = a*t^2/2
> >F ma swoje wyrażenie w fizycznych wielkościach
> >podstawowych, więc bądź łaskaw ich używać, wielbicielu układu
> >fizycznego.
> >Chyba już o to apelowałem.
> >F = m*l/t^2
> Piszesz to w formie wymiarowej - ze
> [siła]= [masa] * [dlugosc] / ([czas] ^2)
> co do jednostek,

Nie co do jednostek, tylko co do wielkości.
Przecież oczywiste, że te wielkości mają swoje wymiary i jednostki.

> czy jako wzor laczacy sile, mase, czas i przesuniecie ?
> Bo ciagle mamy kwestie /2 ... co tu jest usrednione, skoro juz tak
> twierdzisz.
> >> >Moment ruchu drgającego:
> >> >σ = dL/dω = I*ω
> >> Jak zwykle wprowadzasz cos nowego i niestarannie.
>
> >Znalazł się staranny - moduł gramatyczny u mnie czerwienieje jak
> >burak.
> >Dla Ciebie niestarannie, bo nie masz pojęcia o co chodzi - nie umiesz
> >odczytać wzoru.
> No nie umiem, wprowadzasz jakas sigme, nie wiadomo co ma
> reprezentowac.

Reprezentuje wielkość, którą Ty i twoi kumple nie możecie pojąć.
σ*ω = σ*∆ϕ/∆t

> A poniewaz nie moze byc prawdą, że dL/dω = I*ω
> wiec twoja sigma pozostaje niezdefiniowana.

Zawracasz głowę: moment inercji I jest masą w ruchu obrotowym
postępowy - m
obrotowy - mr^2
i w tym ruchu moment siły M = dσ/dt = I*dω/dt
Nadal nie odróżniasz energii od zdolności do pracy:
Energia L = I*ω^2/2
Zdolność do pracy L`= dL/dt = I*ω*dω/dt = Mω.
Ergo: moment siły jest to prędkość zmiany wektora σ.

> >Nawet wahadło proste Cię przerasta; z wiki:
> >https://pl.wikipedia.org/wiki/Wahad%C5%82o
> sigmy tam nie widze.
> >"Wahadło w stanie nieważkości.
> >W stanie nieważkości siła grawitacji jest równoważona przez siłę
> >bezwładności układu odniesienia.
> >W wyniku czego ciało wahadła zachowuje się tak jakby nie działała na
> >nie siła. W zależności od warunków
> >początkowych ciało wahadła spoczywa (jest w równowadze trwałej) albo
> >porusza się ruchem jednostajnym
> >po okręgu".
> No to co ma dac przyklad wahadla w niewazkosci ?
> >Czyli, jak sobie ustawisz swoje hantle na orbicie, to taką będą
> >zachowywać orientację w przestrzeni.
> No - tego na pierwszy wniosek nalezaloby sie spodziewac.
> Nie obracaly sie na poczatku, to nie powinny zmieniac orientacji w
> przestrzeni.
>
> Ale czy na pewno? W trakcie orbitowania jedna kulka bedzie blizej,
> druga dalej, sily przyciagania przez Ziemie beda inne .. czy aby na
> pewno nie powstanie moment sily ?

Na pewno.

> A poniewaz te siły przyciagania przez Ziemie istnieja, to hantle nie
> sa ukladem izolowanym, więc nie można do nich stosować zasady
> zachowania momentu pedu ...
> >Pod tym akapitem jest wzór na reakcję więzów:
> >Fr = - mv^2/l
> >Będziesz pytał wiki, gdzie zgubili dwójkę?
> Ale to jest sila odsrodkowa?

Nie, to jest siła dośrodkowa i dlatego jest z minusem,
równoważna odśrodkowa ma plus, ale znaki to sprawa umowna -
moduły są równe.

> To tam dwojki nie ma. Tylko ze l jest wtedy promieniem zakrzywienia
> toru.

Nie, jest długością liny (niedeformującej się, więc promieniem okręgu).

> No i wczesniej sie upierales przy energii - tu energia jest jeszcze
> inna.
> >> Jaki ruch drgajacy?
> >> Co to jest σ ?
>
> >Zwykłe angielskie angular momentum - przyspieszenie kątowe,
> >przecież napisałem.
> >Nie żaden kręt, spin i inne pierdółki.
> Nie, nie pisales.
> A angielskie angular momentum to jest moment pędu, lub dawniej kręt.

A jeszcze dawniej: moment ilości ruchu - i tak w koło Macieju.
Tak wygląda krętactwo.

> wiec we wzorze
> σ = dL/dω = I*ω
> nic ci sie nie zgadza, kompletnie nic.
> >> Ale skoro L=I*ω, to nie moze byc dL/dω = I*ω
> >> >a moment siły:
> >> >M = dσ/dt = I*dω/dt
> >> >Z powyższego wynika, że momentem siły jest prędkość zmiany wektora
> >> >σ.
> >> >W mechanizmach bicie wału na łożyskach jest skutkiem σ.
> >> Ale co masz ma mysli - przesuniecie srodka ciezkosci od osi obrotu,
> >> czy jakies niewspolliniowosc wektorow L i ω, wynikłą z tego, ze
> >> moment bezwladnosci I jest tensorem.
>
> >Nie współliniowymi są ω i σ.
> Czyli σ = L ?
> >Obroty bezwładne: σ = const., przy działaniu siły σ jest zmienny.
> >Wzory są poprawne tylko w najprostszym przypadku, kiedy ciało
> >sztywne obraca się wokół nieruchomej i przy tym głównej osi.
> Ja bym tam rozszerzyl na dowolne osie obrotu.

To musiałbyś być Eulerem, Lagrange`m, Poissonem i Kowalewską
w kupie :-)

> Chyba, ze σ to jednak cos innego niz moment bezwladnosci.

Przecież pisałem: σ = I*ω
masa w ruchu obrotowym * prędkość kątowa - m*v w postępowym,
ale mówimy o zmianie tego wektora podczas ruchu, czyli o przyspieszeniu
kątowym.

>J.

J.F.

unread,
Mar 15, 2021, 12:18:17 PM3/15/21
to
Dnia Mon, 15 Mar 2021 05:51:11 -0700 (PDT), Krzysztof napisał(a):
> poniedziałek, 15 marca 2021 o 10:38:29 UTC+1 J.F. napisał(a):
>> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup

A co ma byc? Stale przyspieszenie a razy czas.

> W Twoim zwidzie wychodzi (l/t^2)*t = l/t, czyli v.

Nie wiem jak ty to liczysz, i po co, ale wynik wydaje sie bledny.

> Narysuj sobie wykresy s(t) i v(t) i przestań wypisywać głupoty
> algebraiczno - fizyczne.

Glupoty powiadasz ... przeciez to szkolne wzory, chocby
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_jednostajnie_przyspieszony

Wiec jesli prowadza do innych wzorow niz twoje ... to twoje wzory sa
zle :-)

I nie tchorz wiecej, nie pomijaj, ustosunkuj sie do tego.

>> F/m* t^2/2 = (F/m)* t^2/2 = a*t^2/2
>>>F ma swoje wyrażenie w fizycznych wielkościach
>>>podstawowych, więc bądź łaskaw ich używać, wielbicielu układu
>>>fizycznego.
>>>Chyba już o to apelowałem.
>>>F = m*l/t^2
>> Piszesz to w formie wymiarowej - ze
>> [siła]= [masa] * [dlugosc] / ([czas] ^2)
>> co do jednostek,
>
> Nie co do jednostek, tylko co do wielkości.
> Przecież oczywiste, że te wielkości mają swoje wymiary i jednostki.

No i znow cie nie rozumiem.

Jest taki sposob analizy wymiarowej w fizyce, gdzie nie stosujemy
konkretnych jednostek, tylko oznaczenia M, L, T na mase, dlugosc i
czas.

http://ww2.ii.uj.edu.pl/~tabor/analiza_wymiarowa_bledy.pdf

wiec [F] = ML/T^2

ale wlasnie zeby sie nie mylilo, to konsekwetnie uzywamy duzych liter.
Ty sie konwencji nie trzymasz, wiec nie wiem - masz na mysli wymiar,
czy zwiazek paramerow w konkretnym procesie.

W wymiarze stale wspolczynniki sie gubia, wiec
[Ek] = ML^2/T^2
ale nie znaczy to, ze /2 tam nie ma
Ek=m*v^2/2

>> czy jako wzor laczacy sile, mase, czas i przesuniecie ?
>> Bo ciagle mamy kwestie /2 ... co tu jest usrednione, skoro juz tak
>> twierdzisz.

No co tu jest usrednione, odpowiesz ?

>>>> >Moment ruchu drgającego:
>>>> >σ = dL/dω = I*ω
>>>> Jak zwykle wprowadzasz cos nowego i niestarannie.
>>
>>>Znalazł się staranny - moduł gramatyczny u mnie czerwienieje jak
>>>burak.
>>>Dla Ciebie niestarannie, bo nie masz pojęcia o co chodzi - nie umiesz
>>>odczytać wzoru.
>> No nie umiem, wprowadzasz jakas sigme, nie wiadomo co ma
>> reprezentowac.
>
> Reprezentuje wielkość, którą Ty i twoi kumple nie możecie pojąć.
> σ*ω = σ*∆ϕ/∆t

Nie potrafimy tego istotnie pojac.

biorac pod uwage ze ω = dϕ/dt, to rownanie sie upraszcza do
σ = σ

A z tego nic nie wynika, a reprezentowana wielkosc moze byc dowolna -
np rozmiar twojego ego.

>> A poniewaz nie moze byc prawdą, że dL/dω = I*ω
>> wiec twoja sigma pozostaje niezdefiniowana.
>
> Zawracasz głowę: moment inercji I jest masą w ruchu obrotowym
> postępowy - m
> obrotowy - mr^2
> i w tym ruchu moment siły M = dσ/dt = I*dω/dt

czyli σ = I*ω ?

> Nadal nie odróżniasz energii od zdolności do pracy:
> Energia L = I*ω^2/2

No popatrz - tu nie zapomniales /2.

To nie mogles , k*, na poczatku napisac?

Problem w tym, ze w ruchu obrotowym moment pedu zwyklo sie oznaczac
wlasnie L, a σ ... nie widzialem.
Energie zwyklo sie oznaczac E, a L ... czasem oznacza prace.

Oczywiscie mozesz sobie wprowadizc oznaczenia dowolne, ale napisz
wtedy, co oznacza co, a nie wprowadzaj w blad,

> Zdolność do pracy L`= dL/dt = I*ω*dω/dt = Mω.

Ja bym tego zdolnoscia do pracy nie nazwal, szczegolnie ze cala
energie kinetyczna zwyklo sie tak nazywac.
dE/dt to moc.

> Ergo: moment siły jest to prędkość zmiany wektora σ.

No w zasadxie tak. Choc ja bym tego tak nie powiedzial.

A przekladajac na ruch posuwisty: siła jest to predkosc zmiany wektora
pędu.

Ale zebys nie byl zadufany - poniewaz to wektory, to moment sily może
zmienic I*ω, nie zmieniajac jednak energii - precesja zyroskopu.

>>>https://pl.wikipedia.org/wiki/Wahad%C5%82o
>>>"Wahadło w stanie nieważkości.
>>>W stanie nieważkości siła grawitacji jest równoważona przez siłę
>>>bezwładności układu odniesienia.
>>>W wyniku czego ciało wahadła zachowuje się tak jakby nie działała na
>>>nie siła. W zależności od warunków
>>>początkowych ciało wahadła spoczywa (jest w równowadze trwałej) albo
>>>porusza się ruchem jednostajnym
>>>po okręgu".
>> No to co ma dac przyklad wahadla w niewazkosci ?

>>>Czyli, jak sobie ustawisz swoje hantle na orbicie, to taką będą
>>>zachowywać orientację w przestrzeni.
>> No - tego na pierwszy wniosek nalezaloby sie spodziewac.
>> Nie obracaly sie na poczatku, to nie powinny zmieniac orientacji w
>> przestrzeni.
>>
>> Ale czy na pewno? W trakcie orbitowania jedna kulka bedzie blizej,
>> druga dalej, sily przyciagania przez Ziemie beda inne .. czy aby na
>> pewno nie powstanie moment sily ?
>
> Na pewno.

Na pierwszy rzut oka, to mi sie wydaje, ze wcale nie.
Ale moze sie myle i trzeba dokladnie policzyc.

>> A poniewaz te siły przyciagania przez Ziemie istnieja, to hantle nie
>> sa ukladem izolowanym, więc nie można do nich stosować zasady
>> zachowania momentu pedu ...
>>>Pod tym akapitem jest wzór na reakcję więzów:
>>>Fr = - mv^2/l
>>>Będziesz pytał wiki, gdzie zgubili dwójkę?
>> Ale to jest sila odsrodkowa?
>
> Nie, to jest siła dośrodkowa i dlatego jest z minusem,
> równoważna odśrodkowa ma plus, ale znaki to sprawa umowna -
> moduły są równe.

To tez /2 nie ma. Co nie znaczy, ze we wzorze na energie nie ma.

>> To tam dwojki nie ma. Tylko ze l jest wtedy promieniem zakrzywienia
>> toru.
>
> Nie, jest długością liny (niedeformującej się, więc promieniem okręgu).

Tylko przy ruchu po okregu, a tu jest inny ruch.

>>>> Co to jest σ ?
>>
>>>Zwykłe angielskie angular momentum - przyspieszenie kątowe,
>>>przecież napisałem.
>>>Nie żaden kręt, spin i inne pierdółki.
>> Nie, nie pisales.
>> A angielskie angular momentum to jest moment pędu, lub dawniej kręt.
>
> A jeszcze dawniej: moment ilości ruchu - i tak w koło Macieju.
> Tak wygląda krętactwo.

Chyba twoje. Moment pedu to nie jes przyspiesznie kątowe.

>>>> >W mechanizmach bicie wału na łożyskach jest skutkiem σ.
>>>> Ale co masz ma mysli - przesuniecie srodka ciezkosci od osi obrotu,
>>>> czy jakies niewspolliniowosc wektorow L i ω, wynikłą z tego, ze
>>>> moment bezwladnosci I jest tensorem.
>>
>>>Nie współliniowymi są ω i σ.
>> Czyli σ = L ?
>>>Obroty bezwładne: σ = const., przy działaniu siły σ jest zmienny.
>>>Wzory są poprawne tylko w najprostszym przypadku, kiedy ciało
>>>sztywne obraca się wokół nieruchomej i przy tym głównej osi.
>> Ja bym tam rozszerzyl na dowolne osie obrotu.
>
> To musiałbyś być Eulerem, Lagrange`m, Poissonem i Kowalewską
> w kupie :-)

Tym niemniej dzieki nim wiadomo, ze
M=d(I*ω)/dt

I to jest prawdziwe dla dowolnych osi.

J.

Krzysztof

unread,
Mar 15, 2021, 6:11:11 PM3/15/21
to
poniedziałek, 15 marca 2021 o 17:18:17 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Dnia Mon, 15 Mar 2021 05:51:11 -0700 (PDT), Krzysztof napisał(a):
> > poniedziałek, 15 marca 2021 o 10:38:29 UTC+1 J.F. napisał(a):
> >> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> >>>> >a w F = v^2/l
> >>>> >F*l jest pracą, czyli zwrot l musi być zgodny ze zwrotem F - w
> >>>> >polskiej nazwie
> >>>> >moment pędu tej zgodności nie ma - jest myląca, bo sugeruje ruch
> >>>> >bezwładny.
> >>>> Jesli chcesz napisac ze praca siły wynosi F*l gdzie jest to
> >>>> "iloczyn
> >>>> skalarny wektorow", to sie zgadzamy.
> >>>> Kierunki ani zwroty nie musza byc takie same.
> >>>
> >>>> No i tradycyjnie - brakuje ci /2.
> >>
> >>>Cierpliwie czekam kiedy do Ciebie dojdzie, że to energia/praca
> >>>średnia.
> >> No to pisz ze srednia.
> >> Tylko wyjasnij jeszcze jak ta srednia jest liczona.
> >>>Może nie wiesz czym jest pełna energia mechaniczna lub mylisz ją
> >>>z wymysłem relatywy - całkowitą.
> >> NIe wiem co to "pełna energia mechaniczna", zdefiniuj.

Zaglądnij do dr google, tak trudno znaleźć w pierwszym lepszym linku?:
"Zasada zachowania energii mechanicznej mówi, że dla ciała podlegającego działaniu
siły zachowawczej, suma energii kinetycznej i potencjalnej jest stała"

> >>>> Naprawde najprostszy ruch jednostajnie przyspieszony cie przerasta?
> >>>> Na cialo o masie m dziala stala sila F, cialo jest poczatkowo
> >>>> nieruchome i w punkcie 0, a wtedy mamy:
> >>>> v(t) = F/m*t
> >>>> s(t) = F/m* t^2/2
> >>>
> >>>> jak to pasuje do twoich wzorow ?
> >>
> >>>Co to jest m*t ?
> >> Algebra tez cie przerasta ?
> >> F/m*t = (F/m)*t = a*t
> >
> > A co to za wielkość a*t?
> A co ma byc? Stale przyspieszenie a razy czas.
> > W Twoim zwidzie wychodzi (l/t^2)*t = l/t, czyli v.
> Nie wiem jak ty to liczysz, i po co, ale wynik wydaje sie bledny.

Powtarzam abyś pisał wzór w wielkościach podstawowych, a Ty swoje.
a = l/t^2, tak czy nie?
Napiszesz "a" i wychodzi Ci taki farmazon jak:
F/m*t = (F/m)*t
No dobra, pomyliłeś się, ale nadal z lewej masz t w sześcianie,
a z prawej mv/m, czyli v.
> > Narysuj sobie wykresy s(t) i v(t) i przestań wypisywać głupoty
> > algebraiczno - fizyczne.
> Glupoty powiadasz ... przeciez to szkolne wzory, chocby
> https://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_jednostajnie_przyspieszony
>
> Wiec jesli prowadza do innych wzorow niz twoje ... to twoje wzory sa
> zle :-)

To są wzory z kinematyki, gdzie masz w nich F?
Gdy działa siła zmienna, więc i przyspieszenie jest zmienne, a nie stałe.
To w swobodnym spadku i wahadle z g stałym, gdy P~m masz czystą
kinematykę bez mas i sił.
mg = v^2/l = ml/t^2
1. v^2 = lg (spadek)
2. t = sqrt (l/g) (wahadło)
Tak wygląda Twoja "szkoła", czyli oswajanie dynamiki na swój sposób.

> I nie tchorz wiecej, nie pomijaj, ustosunkuj sie do tego.
> >> F/m* t^2/2 = (F/m)* t^2/2 = a*t^2/2
> >>>F ma swoje wyrażenie w fizycznych wielkościach
> >>>podstawowych, więc bądź łaskaw ich używać, wielbicielu układu
> >>>fizycznego.
> >>>Chyba już o to apelowałem.
> >>>F = m*l/t^2
> >> Piszesz to w formie wymiarowej - ze
> >> [siła]= [masa] * [dlugosc] / ([czas] ^2)
> >> co do jednostek,
> >
> > Nie co do jednostek, tylko co do wielkości.
> > Przecież oczywiste, że te wielkości mają swoje wymiary i jednostki.
> No i znow cie nie rozumiem.
>
> Jest taki sposob analizy wymiarowej w fizyce, gdzie nie stosujemy
> konkretnych jednostek, tylko oznaczenia M, L, T na mase, dlugosc i
> czas.
>
> http://ww2.ii.uj.edu.pl/~tabor/analiza_wymiarowa_bledy.pdf
>
> wiec [F] = ML/T^2

Idiotyzm - T jest oznaczeniem okresu.
To weź i scałkuj z oznaczeniem 0,∆t.

> A z tego nic nie wynika, a reprezentowana wielkosc moze byc dowolna -
> np rozmiar twojego ego.
> >> A poniewaz nie moze byc prawdą, że dL/dω = I*ω
> >> wiec twoja sigma pozostaje niezdefiniowana.
> >
> > Zawracasz głowę: moment inercji I jest masą w ruchu obrotowym
> > postępowy - m
> > obrotowy - mr^2
> > i w tym ruchu moment siły M = dσ/dt = I*dω/dt
> czyli σ = I*ω ?
> > Nadal nie odróżniasz energii od zdolności do pracy:
> > Energia L = I*ω^2/2
> No popatrz - tu nie zapomniales /2.
>
> To nie mogles , k*, na poczatku napisac?
>
> Problem w tym, ze w ruchu obrotowym moment pedu zwyklo sie oznaczac
> wlasnie L, a σ ... nie widzialem.
> Energie zwyklo sie oznaczac E, a L ... czasem oznacza prace.

No właśnie dlatego oznaczenie L = p x r jest mylące.
Zostaw spokoju ten promień zakrzywienia toru - l ma stałą i tego się trzymaj.
A dwójki nie ma bo masz dwie siły ciężar i reakcję zawieszenia.

> > Nie, jest długością liny (niedeformującej się, więc promieniem okręgu).
> Tylko przy ruchu po okregu, a tu jest inny ruch.

Jaki inny, przecież długość liny l nie zmienia się - ustawisz sobie
wahadło na Pi i masz ruch na połówce okręgu.

> >>>> Co to jest σ ?
> >>
> >>>Zwykłe angielskie angular momentum - przyspieszenie kątowe,
> >>>przecież napisałem.
> >>>Nie żaden kręt, spin i inne pierdółki.
> >> Nie, nie pisales.
> >> A angielskie angular momentum to jest moment pędu, lub dawniej kręt.
> >
> > A jeszcze dawniej: moment ilości ruchu - i tak w koło Macieju.
> > Tak wygląda krętactwo.
> Chyba twoje. Moment pedu to nie jes przyspiesznie kątowe.

Zależy w jakiej interpretacji - np. jaka to wielkość mvω?

> >>>> >W mechanizmach bicie wału na łożyskach jest skutkiem σ.
> >>>> Ale co masz ma mysli - przesuniecie srodka ciezkosci od osi obrotu,
> >>>> czy jakies niewspolliniowosc wektorow L i ω, wynikłą z tego, ze
> >>>> moment bezwladnosci I jest tensorem.
> >>
> >>>Nie współliniowymi są ω i σ.
> >> Czyli σ = L ?
> >>>Obroty bezwładne: σ = const., przy działaniu siły σ jest zmienny.
> >>>Wzory są poprawne tylko w najprostszym przypadku, kiedy ciało
> >>>sztywne obraca się wokół nieruchomej i przy tym głównej osi.
> >> Ja bym tam rozszerzyl na dowolne osie obrotu.
> >
> > To musiałbyś być Eulerem, Lagrange`m, Poissonem i Kowalewską
> > w kupie :-)
> Tym niemniej dzieki nim wiadomo, ze
> M=d(I*ω)/dt

No jasne, dzięki innym myślicielom wiadomo, że F = d(mv)/dt

J.F.

unread,
Mar 16, 2021, 7:16:01 AM3/16/21
to
Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:25bf01ce-807a-4ce0...@googlegroups.com...
poniedziałek, 15 marca 2021 o 17:18:17 UTC+1 J.F. napisał(a):
> Dnia Mon, 15 Mar 2021 05:51:11 -0700 (PDT), Krzysztof napisał(a):
> > poniedziałek, 15 marca 2021 o 10:38:29 UTC+1 J.F. napisał(a):
> >> Użytkownik "Krzysztof" napisał w wiadomości grup
> >>>> >a w F = v^2/l
> >>>> >F*l jest pracą, czyli zwrot l musi być zgodny ze zwrotem F - w
> >>>> >polskiej nazwie
> >>>> >moment pędu tej zgodności nie ma - jest myląca, bo sugeruje
> >>>> >ruch
> >>>> >bezwładny.
> >>>> Jesli chcesz napisac ze praca siły wynosi F*l gdzie jest to
> >>>> "iloczyn
> >>>> skalarny wektorow", to sie zgadzamy.
> >>>> Kierunki ani zwroty nie musza byc takie same.
> >>>
> >>>> No i tradycyjnie - brakuje ci /2.
> >>
> >>>Cierpliwie czekam kiedy do Ciebie dojdzie, że to energia/praca
> >>>średnia.
> >> No to pisz ze srednia.
> >> Tylko wyjasnij jeszcze jak ta srednia jest liczona.
>> >>>Może nie wiesz czym jest pełna energia mechaniczna lub mylisz ją
>> >>>z wymysłem relatywy - całkowitą.
>> >> NIe wiem co to "pełna energia mechaniczna", zdefiniuj.

>"Zasada zachowania energii mechanicznej mówi, że dla ciała
>podlegającego działaniu
>siły zachowawczej, suma energii kinetycznej i potencjalnej jest
>stała"

Ok, tylko ... jak widac - taka sie nie zmienia.

>> >>>> Naprawde najprostszy ruch jednostajnie przyspieszony cie
>> >>>> przerasta?
>> >>>> Na cialo o masie m dziala stala sila F, cialo jest poczatkowo
>> >>>> nieruchome i w punkcie 0, a wtedy mamy:
>> >>>> v(t) = F/m*t
>> >>>> s(t) = F/m* t^2/2
> >>>
>> >>>> jak to pasuje do twoich wzorow ?
>> >>
>> >>>Co to jest m*t ?
>> >> Algebra tez cie przerasta ?
>> >> F/m*t = (F/m)*t = a*t
> >
>> > A co to za wielkość a*t?
>> A co ma byc? Stale przyspieszenie a razy czas.
>> > W Twoim zwidzie wychodzi (l/t^2)*t = l/t, czyli v.
>> Nie wiem jak ty to liczysz, i po co, ale wynik wydaje sie bledny.

>Powtarzam abyś pisał wzór w wielkościach podstawowych, a Ty swoje.

Co to te twoje wielkosci podstawowe ?

>a = l/t^2, tak czy nie?

No nie, jak tak podstawisz do wzoru
s(t)/t^2 = (a*t^2/2)/t^2 = a/2

>Napiszesz "a" i wychodzi Ci taki farmazon jak:
>F/m*t = (F/m)*t
>No dobra, pomyliłeś się, ale nadal z lewej masz t w sześcianie,

ja, czy ty sie pomylilem ?

>a z prawej mv/m, czyli v.

to tylko kwestia matematycznego zapisu

a/b*c/d*e = (((a/b)*c)/d)*e

tak sie te dzialania wykonuje.

>> > Narysuj sobie wykresy s(t) i v(t) i przestań wypisywać głupoty
>> > algebraiczno - fizyczne.
>> Glupoty powiadasz ... przeciez to szkolne wzory, chocby
>> https://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_jednostajnie_przyspieszony
>
>> Wiec jesli prowadza do innych wzorow niz twoje ... to twoje wzory
>> sa
>> zle :-)

>To są wzory z kinematyki, gdzie masz w nich F?
>Gdy działa siła zmienna, więc i przyspieszenie jest zmienne, a nie
>stałe.

Ale specjalnie dalem przyklad z siła stała, abys mogl sobie policzyc
... i przestac glupoty pisac.

>To w swobodnym spadku i wahadle z g stałym, gdy P~m masz czystą
>kinematykę bez mas i sił.
>mg = v^2/l = ml/t^2
>1. v^2 = lg (spadek)

No i zle. Podaj wzor na energie kinetyczna - to moze dojdzie cos do
ciebie.
I na potencjalna tez mozesz podac..

>2. t = sqrt (l/g) (wahadło)
>Tak wygląda Twoja "szkoła", czyli oswajanie dynamiki na swój sposób.

Tylko co ma wspolnego l wahadla z l spadku, i jak sie ma czas
swobodnego spadania do okresu wahadla - innymi slowy - nie mieszaj.
Wahadlo mozemy w nowym watku omowic, o ile sa jakies watpliwosci.
Np jaka jest predkosc wahadla w jego najnizszym punkcie ruchu :-P

> I nie tchorz wiecej, nie pomijaj, ustosunkuj sie do tego.

>> >> F/m* t^2/2 = (F/m)* t^2/2 = a*t^2/2
>> >>>F ma swoje wyrażenie w fizycznych wielkościach
>> >>>podstawowych, więc bądź łaskaw ich używać, wielbicielu układu
>> >>>fizycznego.
>> >>>Chyba już o to apelowałem.
>> >>>F = m*l/t^2
>> >> Piszesz to w formie wymiarowej - ze
>> >> [siła]= [masa] * [dlugosc] / ([czas] ^2)
>> >> co do jednostek,
> >
>> > Nie co do jednostek, tylko co do wielkości.
>> > Przecież oczywiste, że te wielkości mają swoje wymiary i
>> > jednostki.
>> No i znow cie nie rozumiem.
>
>> Jest taki sposob analizy wymiarowej w fizyce, gdzie nie stosujemy
>> konkretnych jednostek, tylko oznaczenia M, L, T na mase, dlugosc i
>> czas.
>
>> http://ww2.ii.uj.edu.pl/~tabor/analiza_wymiarowa_bledy.pdf
>
>> wiec [F] = ML/T^2

>Idiotyzm - T jest oznaczeniem okresu.

Nie idiotyzm, tylko uznany w naukowym swiecie zwyczaj.

A czym jest T ... skoro ma kilka typowych znaczen, to napisz co masz
na mysli zaraz jak napiszesz "T".

> >> czy jako wzor laczacy sile, mase, czas i przesuniecie ?
> >> Bo ciagle mamy kwestie /2 ... co tu jest usrednione, skoro juz
> >> tak
> >> twierdzisz.
> No co tu jest usrednione, odpowiesz ?


No i czemu nie odpowiedziales ?

>> >>>> >Moment ruchu drgającego:
>> >>>> >σ = dL/dω = I*ω
>> >>>> Jak zwykle wprowadzasz cos nowego i niestarannie.
> >>
>> >>>Znalazł się staranny - moduł gramatyczny u mnie czerwienieje jak
>> >>>burak.
>> >>>Dla Ciebie niestarannie, bo nie masz pojęcia o co chodzi - nie
>> >>>umiesz
>> >>>odczytać wzoru.
>> >> No nie umiem, wprowadzasz jakas sigme, nie wiadomo co ma
>> >> reprezentowac.
> >
>> > Reprezentuje wielkość, którą Ty i twoi kumple nie możecie pojąć.
>> > σ*ω = σ*∆ϕ/∆t
>> Nie potrafimy tego istotnie pojac.
>
>> biorac pod uwage ze ω = dϕ/dt, to rownanie sie upraszcza do
>> σ = σ

>To weź i scałkuj z oznaczeniem 0,∆t.

Co mam calkowac ? σ = σ ?

>> > Zawracasz głowę: moment inercji I jest masą w ruchu obrotowym
>> > postępowy - m
>> > obrotowy - mr^2
>> > i w tym ruchu moment siły M = dσ/dt = I*dω/dt
> czyli σ = I*ω ?
>> > Nadal nie odróżniasz energii od zdolności do pracy:
>> > Energia L = I*ω^2/2
>> No popatrz - tu nie zapomniales /2.
>
>> To nie mogles , k*, na poczatku napisac?
>
>> Problem w tym, ze w ruchu obrotowym moment pedu zwyklo sie oznaczac
>> wlasnie L, a σ ... nie widzialem.
>> Energie zwyklo sie oznaczac E, a L ... czasem oznacza prace.

>No właśnie dlatego oznaczenie L = p x r jest mylące.

Moze i mylace, ale powszechnie stosowane.
Ty podales odnosnik do wiki - wiec czemu od razu nie napisales, ze
"błąd" tam maja.
Ale o czym ty piszesz?
Zaczelismy od hantli na orbicie, wtryniles wahadlo, jeszcze gdzies
zawieszone ..

>> > Nie, jest długością liny (niedeformującej się, więc promieniem
>> > okręgu).
>> Tylko przy ruchu po okregu, a tu jest inny ruch.

>Jaki inny, przecież długość liny l nie zmienia się - ustawisz sobie
>wahadło na Pi i masz ruch na połówce okręgu.

>> >>>> Co to jest σ ?
>> >>
>> >>>Zwykłe angielskie angular momentum - przyspieszenie kątowe,
>> >>>przecież napisałem.
>> >>>Nie żaden kręt, spin i inne pierdółki.
>> >> Nie, nie pisales.
>> >> A angielskie angular momentum to jest moment pędu, lub dawniej
>> >> kręt.
> >
>> > A jeszcze dawniej: moment ilości ruchu - i tak w koło Macieju.
>> > Tak wygląda krętactwo.
>> Chyba twoje. Moment pedu to nie jes przyspiesznie kątowe.

>Zależy w jakiej interpretacji - np. jaka to wielkość mvω?

No i gdzie tu masz przyspieszenie katowe?

J.

It is loading more messages.
0 new messages