Transformacja Laplace'a jest wygodna do rozwiązywania pewnej klasy równań różniczkowych. Klasa równań różniczkowych o której piszę najczęściej opisuje stany układów elektrycznych np. Układ RLC zasilany prądem przemiennym sinusoidalnym.
Teraz czym jest transformata Laplace'a w porównaniu do transformaty Furiera.
Transformata Furiera "przedstawia" przebieg który podlega transformacji za pomocą maksymalnie nieskończonej sumy przebiegów sinusoidalnych o
"potrzebnych" fazach początkowych,
"potrzebnej" amplitudzie i
"potrzebnym" okresie trwania
natomiast
Transformata Laplace'a "przedstawia" przebieg który podlega transformacji za pomocą maksymalnie nieskończonej sumy przebiegów sinusoidalnych pomnożonych przez maksymalnie nieskończoną sumę przebiegów wykładniczych.
Mówiąc "maksymalnie" mam na myśli to że w niektórych przypadkach tych składników sumy może być skończona ilość np. jeden.
Aby to bardziej przybliżyć podam prosty przykład.
Układ elektryczny RLC zasilany że źródła sinusoidalnego w wyniku odpowiedzi generuje na wyjściu sinusoidę gasnącą. Taki przebieg można przedstawić jako:
w formie transformaty Furiera i będzie to nieskończona ilość zsumowanych sinusoid o "parametrach" o których pisałem wyżej (amplituda, faza, okres)
lub
w formie transformaty Laplace'a i będzie to jedna sinusoida której amplituda zmniejsza się w tempie jednej funkcji wykładniczej. W przypadku transformaty Laplace'a przedstawienie czyli opis tego przebiegu jest dużo prostszy.
Transformata Furiera jest szczególnym przypadkiem transformaty Laplace'a. Transformatę Laplace'a można stosować tylko dla przebiegów które rosną nie szybciej lub opadają nie wolniej niż funkcja wykładnicza i tutaj transformata Furiera nie ma takich ograniczeń.