Mam pytanie czy jest jakieś ścisle określony spobób na oznaczanie wierzchołków
figur?
Na ostatnie olimpiade z matematyki, córka w zadaniu z trapezem (bez rysunku,
tylko opis ABCD) narysowała roboczy rysunek trapeu i znaczyła:
A- lewy dolny róg, B-lewy górny C-prawy górny d-prawy dolny.
B--C
A----D
Otrzymala więc pewne wyniki odpowiedzi na pytania zadania.
Tymczase okazało się, że klucz odpowiedzi pasuje jeśli trapez oznaczy się:
A-lewy dolny róg, B-prawy dolny, C-prawy górny, D-lewy górny.
D--C
A----B
W związku z tym córka nie otrzymała za zadanie ani jednego punktu!
Czy mamy prawo domagania się uznania odpowiedzi na zadanie?
Adam
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Jest pewna konwencja w oznaczaniu wierzchołków. Mianowicie powinny one
wystąpić w podanej kolejności, jeśli przesuwamy się po obwodzie figury.
W tym wypadku ta konwencja jest spełniona. Jest także druga konwencja,
że poruszmy się przeciwnie do kierunku zegara w oznaczaniu wierzchołków.
Ta konwencja w tym przypadku nie została spełniona. Problem polega na
tym, że twórca zadania prawdopodobnie podał oprócz tego, że dany jest
trapez ABCD jeszcze pewne własności jego boków lub kątów. Jednakże
różnica jest tu głównie w jednej własności. W zadaniu (implicite)
równoległe są boki AD i BC, w rozwiązaniu córki równoległe są boki AD i
BC. W połączeniu z innymi własnościami podanymi explicite zmiana ta
mogła wpłynąć na znaczące ułatwienie rozwiązania zadania, aż do poziomu
trywialności. Jeśli tak było to w mojej PRYWATNEJ opinii córka powinna
dostać jakiś malutki punkcik (chyba, że w zadaniu podane było explicite,
że AB jest równoległe do CD), ale na pewno nie pełną ilość punktów za
dane zadanie. Jeżeli jednak zmiana konwencji oznaczania nie wpłynęła na
treść zadania, to córka powinna otrzymać pełną ilość punktów. Najlepiej
jak prześlesz to zadanie na tą listę, to będzie można sprawdzić.
Adam
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Na olimpiadzie MATEMATYCZNEJ test z odpowiedziami PRAWDA/FAŁSZ do
wyboru?! Przecież to nie ma żadnego sensu. To nie daje sprawdzającemu
szansy zorientowania się, że zadanie było niejednoznacznie sformułowane
i sensownej reakcji na taką sytuację.
W matematyce chodzi o rozumowanie, a nie o obstawianie, w którym
kwadraciku wydaje mi się, że powinien stać krzyżyk. Nauczyciele, nie
róbcie takich rzeczy!
- Stefan
--
Stefan Sokolowski, Gdansk
http://inf.ug.edu.pl/~stefan
Ucza o tym w szkole ?
>W tym wypadku ta konwencja jest spełniona. Jest także druga konwencja,
>że poruszmy się przeciwnie do kierunku zegara w oznaczaniu wierzchołków.
>Ta konwencja w tym przypadku nie została spełniona.
A jest konwencja ze podstawa trapezu to AB ?
Bo to co powyzej piszesz nie ma wplywu na pomylke.
>Jeśli tak było to w mojej PRYWATNEJ opinii córka powinna
>dostać jakiś malutki punkcik (chyba, że w zadaniu podane było explicite,
>że AB jest równoległe do CD), ale na pewno nie pełną ilość punktów za
>dane zadanie.
Ale dlaczego nie pelna, jesli np. z rysunku na brudnopisie wynika jak
sobie oznaczyla i podala wtedy prawidlowe odpowiedzi, a w zadaniu nie
ma zadnego sprecyzowania ?
Wszystkim po polowie punktow, a autor zadania niech sobie posypie
glowe popiolem.
Czyzby skutki zmian organizatorow ?
Napisac na pewno warto - moze nie w celu przywrocenia punktow, tylko
zeby za rok byly lepsze zadania.
J.
Jest ;-) Konwencja brzmi, że zaczynamy od lewego dolnego wierzchołka.
Jednak ta konwencja jest "słabsza", niż pozostałe dwie. (Pierwsza jest
bardzo "silna").
Ale ...
Zgadnij czemu użyłem słowa konwencja ;-)
>> Jeśli tak było to w mojej PRYWATNEJ opinii córka powinna
>> dostać jakiś malutki punkcik (chyba, że w zadaniu podane było explicite,
>> że AB jest równoległe do CD), ale na pewno nie pełną ilość punktów za
>> dane zadanie.
>
> Ale dlaczego nie pelna, jesli np. z rysunku na brudnopisie wynika jak
> sobie oznaczyla i podala wtedy prawidlowe odpowiedzi, a w zadaniu nie
> ma zadnego sprecyzowania ?
> Wszystkim po polowie punktow, a autor zadania niech sobie posypie
> glowe popiolem.
>
Napisałem już dlaczego i sądzę, że zrobiłem to w miarę jasno. Przy
okazji przypominam, że nie znałem wtedy jeszcze treści zadania. W
przypadku tego konkretnego zadania oczywiste jest, że córka powinna
otrzymać pełną ilość punktów, gdyż zmiana oznaczeń nie wpłynęła znacząco
na rozwiązanie zadania. Jedyne co ona tutaj złamała to pewna konwencja.
Ale i tak pewnie dyskusja z organizatorami nic nie da (domyślam się tego
z doświadczenia), bo to NIE JEST OLIMPIADA matematyczna, a jedynie
konkurs zorganizowany lokalnie. Na OM (i kilku innych konkursach) nigdy
nie było problemu z takimi rzeczami, a poza tym tam nigdy nie sprawdza
się zadań przez porównanie z kluczem. W konkursach lokalnych
wielokrotnie miałem styczność z głupimi ludźmi i nic na to się nie
poradzi... :-( (to ludzie w stylu: "tak jest w kluczu, więc to co
Pan/Pani mówi jest źle").
(w tym wypadku będzie argumentacja, że "tych konwencji przecież uczy się
w szkole", jakby to miało jakiekolwiek znaczenie)
> Czyzby skutki zmian organizatorow ?
> Napisac na pewno warto - moze nie w celu przywrocenia punktow, tylko
> zeby za rok byly lepsze zadania.
>
> J.
>
Pewnie to i tak nic nie da ;-)
Ale warto spróbować...
Pozdrawiam.