(geee... the next will be 100 miles from Earth - and only 30 seconds
warning, or maybe 1 mile from surface and 500 milliseconds warning... -
Odyn)
Last updated at 10:01 AM on 11th November 2009
Although no one noticed at the time, the Earth was almost hit by an
asteroid last Friday.
The previously undiscovered asteroid came within 8,700miles of Earth but
astronomers noticed it only 15 hours before it made its closest approach.
Its orbit brought it 30 times nearer than the Moon, which is 250,000
miles away.
Gosh!
Ale jazda, być może kiedyś obudzimy się już przysypani pyłem, spaleni
żarem wybuchu...
... ale dalej będą planować wyprawy na Księżyc, na Marsa. Wielkie plany
;)))
Do tego czasu jebutnie w nas kilka planetoid, asteroid, meteorów i
bolidów. Z 10 milliseconds warning.
Shame!
Z wysokości Valhalli,
Odyn, Wielki Bóg.
"Odyn Wielki B�g" <od...@swiety.bog> wrote in message
news:hdeav9$e5n$1...@inews.gazeta.pl...
> Asteroid passes just 8,700 miles from Earth - with only 15 hours warning.
>
> Ale jazda, by� mo�e kiedy� obudzimy si� ju� przysypani py�em, spaleni
> �arem wybuchu...
Nie panikuj, ona mia�a 7 metr�w.
(Kolejny kwiatek z Onetu: "...[w 1908 na Syberii waln�o] siej�c zniszczenie
w promieniu 1200 km kwadratowych")
Pozdrawiam,
Jakub Wr�blewski
I pewnie by do wody walnela a nie w NYC :)
>
> (Kolejny kwiatek z Onetu: "...[w 1908 na Syberii waln�o] siej�c
> zniszczenie w promieniu 1200 km kwadratowych")
Uzyc Pi i nie marudzic ;)
--
(STS)
Kosmetyka - to nauka o kosmosie kobiety. [Karl Kraus]
Właśnie o wymiar chciałem spytac. Przecież toto nie doleciałby do
Ziemi. Ewentualnie niewielkie kawałki jak z Columbii
Wiktor
Resztki zas mogly walnac jak Sojuz-1 z Komarowem i zabic komus psa lub
uszkodzic samochod.
--
(STS)
Zdrowy rozs�dek to zbi�r uprzedze� nabytych do osiemnastego roku �ycia.
[A. Einstein]
> Newsuser Wiktor (wkoby...@gmail.com) wrote:
> > On 11 Lis, 13:38, "Jakub Wr�blewski" <jakubw_bez_t...@mimuw.edu.pl>
> > wrote:
> >> Witam,
> > >
> >> "Odyn Wielki B�g" <o...@swiety.bog> wrote in
> >> messagenews:hdeav9$e5n$1...@inews.gazeta.pl...
> >>> Asteroid passes just 8,700 miles from Earth - with only 15 hours
> >>> warning.
> > >
> >>> Ale jazda, by� mo�e kiedy� obudzimy si� ju� przysypani py�em, spaleni
> >>> �arem wybuchu...
> > >
> >> Nie panikuj, ona mia�a 7 metr�w.
> >
> > W�a�nie o wymiar chcia�em spytac. Przecie� toto nie dolecia�by do
> > Ziemi. Ewentualnie niewielkie kawa�ki jak z Columbii
>
> Resztki zas mogly walnac jak Sojuz-1 z Komarowem i zabic komus psa lub
> uszkodzic samochod.
no, tak, ale gdyby obiekt byl jedynie o rz�d wielkosci wiekszy, nie byloby juz
chyba tak kolorowo? W jakiej odleglosci jestesmy w stanie odkryc obiekt o
srednicy 70 metrow i ile daje to nam czasu na reakcje (a wlasciwie na
"reakcje")? Tu zaszedl IMVHO zasadniczy b��d w pocz�tkach zdobywania kosmosu,
gdyz powinnismy go w ogole zaczac od budowy systemu antyasteroidowego,
dzialajacego w znacznej odleglosci od Ziemi, tak aby miec jakis rozsadny czas
na reakcje. Szybka detekcja i reakcja jakims interceptorem, �aglem, silnikiem
itd... ale to juz glebokie SF i raczej NTG.
pozdrawiam
Andrzej
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
70 m to juz powazna sprawa, choc trzebe by duzego niefaru, aby blisko
cywilizacji uderzylo.
> W jakiej odleglosci jestesmy w stanie
> odkryc obiekt o srednicy 70 metrow i ile daje to nam czasu na reakcje (a
> wlasciwie na "reakcje")?
Zalezy skad przybywa ...
Obiekty NEO sa systematycznie katalogowane, ale dziwolagi na orbitach o
duzych inklinacjach w stosunku do plaszczyzny ekliptyki, sa sporo wielkszym
zaskoczeniem i tu moga byc to dni albo tygodnie.
> Tu zaszedl IMVHO zasadniczy b��d w pocz�tkach
> zdobywania kosmosu, gdyz powinnismy go w ogole zaczac od budowy systemu
> antyasteroidowego, dzialajacego w znacznej odleglosci od Ziemi, tak aby
> miec jakis rozsadny czas na reakcje. Szybka detekcja i reakcja jakims
> interceptorem, �aglem, silnikiem itd... ale to juz glebokie SF i raczej
> NTG.
Obecnie to mozemy jedynie zwolac nabozenstwa i rekolekcje ... jak
przypadkiem cos sie odkryje na kolizyjnej. Na tyle stac Wielka Ludzkosc
Epoki Kosmicznej.
> Newsuser Andrzej Onichimiuk (calcinu...@gazeta.pl) wrote:
> > Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> napisaďż˝(a):
> >
> >> Newsuser Wiktor (wkoby...@gmail.com) wrote:
> >>> On 11 Lis, 13:38, "Jakub Wr�blewski" <jakubw_bez_t...@mimuw.edu.pl>
> >>> wrote:
> >>>> Witam,
> >> > >
> >>>> "Odyn Wielki B�g" <o...@swiety.bog> wrote in
> >>>> messagenews:hdeav9$e5n$1...@inews.gazeta.pl...
> >>>>> Asteroid passes just 8,700 miles from Earth - with only 15 hours
> >>>>> warning.
> >> > >
> >>>>> Ale jazda, by� mo�e kiedy� obudzimy si� ju� przysypani py�em, spaleni
> >>>>> �arem wybuchu...
> >> > >
> >>>> Nie panikuj, ona mia�a 7 metr�w.
> >> >
> >>> W�a�nie o wymiar chcia�em spytac. Przecie� toto nie dolecia�by do
> >>> Ziemi. Ewentualnie niewielkie kawa�ki jak z Columbii
> >>
> >> Resztki zas mogly walnac jak Sojuz-1 z Komarowem i zabic komus psa lub
> >> uszkodzic samochod.
> >
> > no, tak, ale gdyby obiekt byl jedynie o rz�d wielkosci wiekszy, nie
> > byloby juz chyba tak kolorowo?
>
> 70 m to juz powazna sprawa, choc trzebe by duzego niefaru, aby blisko
> cywilizacji uderzylo.
Jesli trafi w l�d to zgoda ale jesli trafi w wode, a na to ma wieksze szanse,
to spowoduje calkiem spor� fal� i jesli stanie sie to w pobli�u wybrze�y,
ktore sa gesto zamieszkale... ca�kiem spora katastrofa lokalna, kolejny rzad
wielkosci funduje nam katastrofe globalnďż˝ a kolejny juz chyba armageddon...
> > W jakiej odleglosci jestesmy w stanie
> > odkryc obiekt o srednicy 70 metrow i ile daje to nam czasu na reakcje (a
> > wlasciwie na "reakcje")?
>
> Zalezy skad przybywa ...
> Obiekty NEO sa systematycznie katalogowane, ale dziwolagi na orbitach o
> duzych inklinacjach w stosunku do plaszczyzny ekliptyki, sa sporo wielkszym
> zaskoczeniem i tu moga byc to dni albo tygodnie.
Wlasnie o takie dziwol�gi mi chodzi, np. o takim okresie obiegu, ze dla nas
nieokresowe, czy w ogole outsiderzy z przestrzeni miedzygwiezdnej.
Wtedy bardzo malo bylo wiadomo na temat tych cial, o skale tego
zjawiska. Odkrywano wprawdzie sporo planetoid, ale rzadko NEO, wiekszosc
byla miedzy Marsem i Jowiszem. Chociaz musze sie poprawic - "sporo
planetoid" w porownaniu z wynikami dzisiejszych automatycznych
teleskopow skanujacych niebo znaczy "baaaaardzo malo planetoid".
Pierwsza planetoida zostala odkryta 1 stycznia 1801 r. W roku 1923 bylo
znanych 1000 planetoid, wiec po 122 latach. W 1978 r. bylo 2000 znanych
planetoid, w 1984 r. 3000 planetoid, w 1999 roku 10 tysiecy planetoid.
Po 190 latach po odkryciu pierwszej planetoidy, to znaczy w roku 1991
r., znalismy juz 5000 tysiecy planetoid (ktorych orbite znalismy z
bezpieczna dokladnoscia), a w 2002 roku juz 50 tysiecy planetoid. Na
poczatku tego roku ponad 200 tysiecy planetoid, a dziesiec dni temu (2
listopada) 225 276 planetoid.
Statystyke planetoid mogacych zblizyc sie do Ziemi mozesz sobie
przeczytac na stronie http://www.cfa.harvard.edu/iau/lists/Unusual.html
zawierajacej niezwykle ciala. Najciekawsze sa te PHA - potencjalnie
niebezpieczne planetoidy, ktorych znamy 1071 na dzien dzisiejszy (12
listopada 2009).
A teraz mozemy gdybac. Co by sie stalo, gdyby sie w 50. latach pojawil
smialy wizjoner, ktory propagowalby budowe systemu antyasteroidowego?
Ludek
Andrzeju - pisz po polsku!
> systemu antyasteroidowego
Używaj zamiast "asteroid[a]" poprawnej nazwy "planetoida", ewentualnie
ładniej z czeska "planetka".
Merytorycznie spróbuje odpisac później
pozdrawiam
Wiktor
W czeskiej astronomii wprawdzie u�ywa si� s�owa "planetka", ale nie
odwa�y�bym si� tego okre�la� "z czeska", bo formy zdrobnia�e robi� si�
na tej samej zasadzie i w polskim: litera - literka, p�yta - p�ytka,
woda - w�dka...
Ludek
>> 70 m to juz powazna sprawa, choc trzebe by duzego niefaru, aby blisko
>> cywilizacji uderzylo.
>
> Jesli trafi w l�d to zgoda ale jesli trafi w wode, a na to ma wieksze
> szanse, to spowoduje calkiem spor� fal� i jesli stanie sie to w pobli�u
> wybrze�y, ktore sa gesto zamieszkale... ca�kiem spora katastrofa
> lokalna, kolejny rzad wielkosci funduje nam katastrofe globalnďż˝ a
> kolejny juz chyba armageddon...
Jak sie politykow dobrze postraszy, to pieniadze zawsze sie znajda :)
>>> W jakiej odleglosci jestesmy w stanie
>>> odkryc obiekt o srednicy 70 metrow i ile daje to nam czasu na reakcje (a
>>> wlasciwie na "reakcje")?
> >
>> Zalezy skad przybywa ...
>> Obiekty NEO sa systematycznie katalogowane, ale dziwolagi na orbitach o
>> duzych inklinacjach w stosunku do plaszczyzny ekliptyki, sa sporo
>> wielkszym zaskoczeniem i tu moga byc to dni albo tygodnie.
>
> Wlasnie o takie dziwol�gi mi chodzi, np. o takim okresie obiegu, ze dla
> nas nieokresowe, czy w ogole outsiderzy z przestrzeni miedzygwiezdnej.
No to z takimi cialkami jest problem. Dopiero od niedawna zerkaja na wieksze
k�ty wzgledem ekliptyki.
Sa jeszcze i takie mozliwosci, ze nadleci coz o ruchu wstecznym i wowczas
delata_v bedzie mozi i 30-40 km/s.
11 razy uzyles slowa "planetoida" - jestem w 7 Niebie :)
1 raz uzyto "asteroida", ale raczej jako cytat - cudownie :)
> Andrzeju - pisz po polsku!
>> systemu antyasteroidowego
> U�ywaj zamiast "asteroid[a]" poprawnej nazwy "planetoida", ewentualnie
> �adniej z czeska "planetka".
Chyba sie ze szczescia rozplacze dzis ... ;))
> bo formy zdrobnia�e robi� si�
> na tej samej zasadzie i w polskim: litera - literka, p�yta - p�ytka,
> woda - w�dka...
Czy ta "w�dka" to wodny roztwor C2H5OH, czy li tylko plycizna, kaluza ... ?
:)
To po prostu forma zdrobnia�a.
Skoro ju� mamy off topic, to ciekawe (a mo�e charakterystyczne?) jest,
�e w polskim nie ma formy zdrobnia�ej dla materii "woda" (H2O). Po
prostu "w�dka" a "woda" to co� ca�kowicie innego. W czeskim "vodka"
znaczy to samo co polska "w�dka", ale dla wody (H2O) s� formy zdrobnia�e
vodi�ka, vod�nka. Ale w polskim w�deczka to te� nap�j alkoholowy.
Aha, jeszcze chcia�em doda�, �e w s�owackim zastosowano te� form�
zdrobnia�� "plan�tka".
Ludek
Ee luzik.
--
http://nowy.tezeusz.pl/blog/smok.eustachy
http://pclinuxos.org.pl/
> Stanislaw Sidor wrote:
>
>>> woda - wódka...
>>
>> Czy ta "wódka" to wodny roztwor C2H5OH, czy li tylko plycizna, kaluza
>> ... ?
>
> To po prostu forma zdrobniała.
>
> Skoro już mamy off topic, to ciekawe (a może charakterystyczne?) jest,
> że w polskim nie ma formy zdrobniałej dla materii "woda" (H2O). Po
> prostu "wódka" a "woda" to coś całkowicie innego. W czeskim "vodka"
> znaczy to samo co polska "wódka", ale dla wody (H2O) są formy zdrobniałe
> vodička, voděnka. Ale w polskim wódeczka to też napój alkoholowy.
Wódka, po polsku, to nie tylko alkohol. To także "mała woda".
Stanislaw napisał C2H5OH, żeby nie było wątpliwości.
--
mjk
Nie pisz na smie...@askar.com.pl - to pułapka
s/smieciarz/kotynski/
Mo�esz mi poda� jakie� �r�d�a? Bo S�ownik J�zyka Polskiego nie podaje
takiego znaczenia. Wed�ug SJP w�dka to "1) nap�j alkoholowy o mocy
zwykle 40-45%, wyrabiany ze spirytusu rektyfikowanego i wody, cz�sto z
dodatkiem sk�adnik�w smakowych, 2) potocznie: porcja, kieliszek tego
napoju". Innego znaczenia SJP nie podaje. Nawet pisa�em przed wakacjami
do Katarzyny K�osi�skiej, kt�ra ma audycje w Tr�jce na temat j�zyka
polskiego, czy jest w polskim jaka� forma zdrobnia�a dla wody.
Odpowiedzia�a mi, �e musi sprawdzi�, jak z t� "wod�" jest w gwarach (�e
na jej oko zdrobnieniem by�aby "wodeczka"), ale �e w�a�nie wyje�d�a na
wakacje, wi�c b�dzie mog�a si� tym zaj�� dopiero po wakacjach. Mo�e wi�c
Ty podasz jakie� �r�d�o?
Ludek
> Newsuser "Wiktor" <wkoby...@gmail.com> wrote ...
>
> > Andrzeju - pisz po polsku!
> >> systemu antyasteroidowego
> > U�ywaj zamiast "asteroid[a]" poprawnej nazwy "planetoida", ewentualnie
> > �adniej z czeska "planetka".
>
> Chyba sie ze szczescia rozplacze dzis ... ;))
Ja wiem, ze Wiki to niby zadne wiarygodne �r�d�o ale... przyznam sie, �e
fizyk� z astronomi� mia�em r�wnie dawno jak j�zyk polski i nie pami�tam
poprawnej formy, natomiast Wiki u�ywa nazw "asteroida" i "planetoida" jako
synonim�w wielokrotnie, np: http://pl.wikipedia.org/wiki/Asteroida_klasy_C
s�ownik j�zyka polskiego PWN tako�. M�g�by mi zatem kto� krotko wyja�ni�
r�znice miedzy planetoid� a asteroid�? :)
> Slawek Kotynski wrote:
>
>> Wódka, po polsku, to nie tylko alkohol. To także "mała woda".
>
> Możesz mi podać jakieś źródła? Bo Słownik Języka Polskiego nie podaje
> takiego znaczenia. Według SJP wódka to "1) napój alkoholowy o mocy
> zwykle 40-45%, wyrabiany ze spirytusu rektyfikowanego i wody, często z
> dodatkiem składników smakowych, 2) potocznie: porcja, kieliszek tego
> napoju". Innego znaczenia SJP nie podaje. Nawet pisałem przed wakacjami
> do Katarzyny Kłosińskiej, która ma audycje w Trójce na temat języka
> polskiego, czy jest w polskim jakaś forma zdrobniała dla wody.
> Odpowiedziała mi, że musi sprawdzić, jak z tą "wodą" jest w gwarach (że
> na jej oko zdrobnieniem byłaby "wodeczka"), ale że właśnie wyjeżdża na
> wakacje, więc będzie mogła się tym zająć dopiero po wakacjach. Może więc
> Ty podasz jakieś źródło?
Hmmmm.... może nie być łatwe... Mam wyłącznie argumenty
typu słuch, pamięć i odczucie. :)
Google toną w alkoholu, więc trudo coś wygrzebać.
Wódka jest spotykana w nazwach miejscowości.
Oczywiście od ręki nie wykażę, czy te nazwy miejscowości
od tej, czy od tamtej wódki.
Następny trop to etymologia alkoholowej wódki.
Kolejna wskazówka: wola -> wólka.
Pomęcz tym polonistów :)
Jest w zrodloslowie.
Gdy pierwszy raz zaobserwowano te ciala nazwano je blednie
"gwiazdopodobnymi", nie majac pojecia czym naprawde sa i uczepili sie tej
terminologii zwlaszcza Amerykanie.
Pozniej, gdy okazalo sie, ze nie sa to obiekty "gwiazdopodobne", ale kamole
planetopodobne, w wielu jezykach szybko to skorygowano (wprowadzono tez
pojecie "minor planets"). W jezyku polskim, w pismiennictwie zarowno scisle
naukowym jak i popularnym takze. No bo to logiczne, ze nalezy uzywac
okreslen jak najlepszych, precyzyjnych, nie wprowadzajacych w blad.
---
Historically, the terms asteroid, minor planet, and planetoid have been more
or less synonymous,[2][3] but the issue has been complicated by the
discovery of numerous minor planets beyond the orbit of Jupiter and
especially Neptune that are not universally considered asteroids.
http://en.wikipedia.org/wiki/Minor_planet
---
Wspolczesnie (od lat 90 XX wieku) zas polskie pismiennictwo naukowe, kino i
gazety ... sa pod wplywem zrodel amerykanskich i stad ofensywa amerykanskiej
skalkowanej "asteroid" na "asteroida" przykrywajacej logiczne okreslenie
"planetoida".
Do niedawna IAU (Int. Astr. Union) honorowala oba terminy - asteroid i
planetoid oraz minor planet, szanujac nowoczesna terminologie wprowadzona w
wielu panstwach, zwlaszcza europejskich, ale obecnie polecana jest uzywanie
jedynie okreslen: "dwarf planets" (planety kar�owate) i "Small Solar System
Body (SSSB)".
Ten zabieg wynika nie z checi zamieszania "slownikowego", ale z rosnacej
wiedzy o tej klasie obiektow i ich roznorodnosci.
To ja Ci pomogďż˝: http://ludek.fotolog.pl/zimna-wodka,1890025,link.html
> Nast�pny trop to etymologia alkoholowej w�dki.
Ale� nie o etymologii mowa, tylko o obecnej polszczy�nie. Etymologia
jest jasna.
> Pom�cz tym polonist�w :)
Pisa�em, �e w tej sprawie kontaktowa�em si� z Katarzyn� K�osi�sk�, a na
razie nic.
Ludek
Kiedy�, chyba jakie� 5 lat temu, pisa�em, �e planet* to europejski
termin, natomiast aster* to okre�lenie stosowane szczeg�lnie w Ameryce,
a poniewa� USA maj� w tej dziedzinie najwi�ksz� wag� (obserwacje, prace
naukowe), to to okre�lenie zacz�o si� rozprzestrzenia� i poza USA,
szczeg�lnie kiedy dziennikarze t�umacz� wprost z "ameryka�skiego".
Chodzi o to, �e "asteroida" to pierwotne okre�lenie nadane przez
Williama Herschela, kt�ry opisywa� wygl�d tych obiekt�w w teleskopie -
"gwiazdo-podobne"-"aster-oid". Wygl�da�y jako "punkt", jako "gwiazdy", w
odr�nieniu od planet, kt�re w teleskopach by�y "tarczami". Ale wtedy
by�y znane tylko cztery takie punkty.
W po�owie XIX wieku ju� jednak odkryto wi�cej tych cia� i na podstawie
obserwacji i oblicze� wi�cej wiadomo na ich temat, ich w�a�ciwo�ci i
wynika�o z tego, �e te cia�a s� podobne do planet, tylko s� ma�e, st�d
�wczesna czo��wka astronom�w, kt�rzy zajmowali si� tymi cia�ami,
zdecydowa�a si� przyj�� nazw� "minor planet" (po niemiecku "kleine
Planete") jako jedyn� prawid�ow� nazw�, a nie asteroid�. Ale sami nie
przestrzegali swojego zalecenia.
Histori� okre�le� mo�esz sobie poczyta� po angielsku na stronie
http://aa.usno.navy.mil/faq/docs/minorplanets.php
Szczeg�lnie rozdzia� "The Asteroids are Called 'Minor Planets'"
Jeszcze na ten temat by�o w wyk�adzie Richarda Kowalskiego "A Brief
History of Minor Planets", ale pierwotna strona Richarda Kowalskiego juďż˝
nie istnieje. W Internecie jest tylko czeskie t�umaczenie jego wyk�adu:
http://praha.astro.cz/crp/0106a.phtml (rozdzia� "Objevov�n� pokra�uje",
pi�ty akapit).
Ludek
> Nast�pny trop to etymologia alkoholowej w�dki.
Termin "w�dka" pojawil sie w polszczyznie z poczatkiem XV wieku.
Wczesniej byla "gorza�ka", "okowita", a jak sie narod dalej cywilizowal
(chrystianizowal), to wzial kalke z laciny "aqua vitae" :)
> Andrzej Onichimiuk wrote:
> > s�ownik j�zyka polskiego PWN tako�. M�g�by mi zatem kto� krotko wyja�ni�
> > r�znice miedzy planetoid� a asteroid�? :)
Serdecznie dzi�kuj� obu panom za wyczerpuj�ce wyja�nienia :)
Autopoprawka: wtedy by�y znane tylko 2 punkty, Herschel prac� napisa�
juďż˝ w 1802 r.
> Jeszcze na ten temat by�o w wyk�adzie Richarda Kowalskiego "A Brief
> History of Minor Planets", ale pierwotna strona Richarda Kowalskiego juďż˝
> nie istnieje. W Internecie jest tylko czeskie t�umaczenie jego wyk�adu:
> http://praha.astro.cz/crp/0106a.phtml (rozdzia� "Objevov�n� pokra�uje",
> pi�ty akapit).
Dzieki web archiwe jest do dyspozycji pierwotna angielska wersja
wyk�adu, ca�o�� do pobrania jest tu:
http://web.archive.org/web/20011011015734/http://www.bitnik.com/mp/briefhistory.zip
"By the end of 1850, 13 asteroids were known and 2 more were added in
1851. By this time astronomers were now expecting even more discoveries
and through the mails, agreed to continue the use of Classical female
names as a matter of convention. Individual symbols for each object were
dropped at this time as well, being too intricate to write and too hard
to remember. Rudolf Wolf in Zurich suggested that observers continue to
use the numbering system, with the number placed inside a circle. This
was agreed to following Encke's endorsement.
The members of this board also agreed that the term 'Minor Planets'
would be the only correct term for these objects. 'Asteroids' and
'Planetoids' would no longer be used. They broke their own rule almost
immediately. "
Szczeg�lnie ciekawy dla j�zyka polskiego jest drugie zdanie drugiego
akapitu: "[Termin�w] asteroidy i planetoidy ju� nie powinno si� u�ywa�."
No to zr�bcie z tym co�! :-)
Ludek
>> Jeszcze na ten temat by�o w wyk�adzie Richarda Kowalskiego "A Brief
>> History of Minor Planets"
Spore argumenty i wywody padaj�... a nie jest czasem tak, �e dla Amerykan�w
"asteroida" po prostu >brzmi lepiej< niďż˝ "planetoida"?
Swoj� drog�, nie mo�na by jako� autorytetem lub grup� wp�yn�� na Discovery
Channel (by�o nie by�o maj� w Polsce do�� du�e oddzia�ywanie edukacyjne), by
w ich programach s�ucha� t�umaczenia poprawnego? Fajne programy maj� o
zag�adzie dinozaur�w, o niebezpiecze�stwach z kosmosu, o kraterach
uderzeniowych - ale naprawd� trudno us�ysze� tam termin "planetoida".
Pozdrawiam
Robert
U nich to ma historyczny wymiar i rzeczywiscie sa do tego terminu
przywiazani.
Wez nagle Polaka zmus, aby pisal "oksydan" zamiast woda, czy "ditlenek
wegla", zamiast dwutlenek wegla :)
Ja sie za sk*** nie przekabace, chocby mnie po .... piorkiem laskotali i
kolem lamali!!!
>
> Swoj� drog�, nie mo�na by jako� autorytetem lub grup� wp�yn�� na
> Discovery Channel (by�o nie by�o maj� w Polsce do�� du�e oddzia�ywanie
> edukacyjne), by w ich programach s�ucha� t�umaczenia poprawnego?
Ale u nich jest generalnie fatalnie z tlumaczeniami :(
Biora fuchy czystej wody filolodzy-anglisci, brak kosultacji i nie dosc, ze
czesto myla amerykanskie biliony z naszymi miliardami, to tworza mnostwo
potworkow jezykowych.
Tego sie prosbami nie zalatwi. Tylko kasa i za te kase profesonalne
konsultacje naukowe.
Niektore programy maja jawnie podana nazwiska konsultantow i wowczas na ogol
duzych wpadek nie ma (o ile kosultant nie byl zbyt scisle wyspecjalizowany)
> Fajne
> programy maj� o zag�adzie dinozaur�w, o niebezpiecze�stwach z kosmosu,
> o kraterach uderzeniowych - ale naprawd� trudno us�ysze� tam termin
> "planetoida".
Planetoida to male piwo ... gorzej gdy myla okresy statygraficzne,
meteoroidy z meteorytami, czy miliardy z bilionami albo leca kalkami nazw
chemicznych zwiazkow zwlaszcza organicznych... uczacy sie w szkole moga tak
wtopic, jak sie tego nasluchac za duzo :)
> Planetoida to male piwo ... gorzej gdy myla okresy statygraficzne,
> meteoroidy z meteorytami, czy miliardy z bilionami albo leca kalkami nazw
Fakt, o tym juďż˝ nawet nie wspominam...
Ale i tak co� si� we mnie wewn�trznie wywraca jak ogl�dam po raz kolejny
film o planowanej wyprawie na Marsa popartej renderami l�dowania
Pathfindera, jazdy Sojournera i tekstami czego ta wyprawa ma nie przynie��.
Psia ma�. Tak ci�ko cho�by odatowa� jaki� stary program?
Robert
Telewizja komercyjna to po duzej czesci sztuka robienia widza w konia :)
> Szczeg�lnie ciekawy dla j�zyka polskiego jest drugie zdanie drugiego
> akapitu: "[Termin�w] asteroidy i planetoidy ju� nie powinno si� u�ywa�."
> No to zr�bcie z tym co�! :-)
Planeta karlowata raczej w Ziemie nie uderzy, ale MACIUS moze :)
MACIUS : Male Cialo Ukladu Slonecznego = SSSB = Small Solar System
Body ... i juz jestesmy w domu i w zgodzie z IAU :)
http://pl.wiktionary.org/wiki/w%C3%B3dka
synonimy: (1.1) okowita, slang. slangowo, reg. regionalizm wódzia,
bańka, kira, szpachlówa, berbelucha, bania, hara, chira, ćmaga,
ślepotka, reg. pozn. regionalizm poznański berbela; zgrub. zgrubienie
wóda; reg. śl. regionalizm śląski woniączka
> Newsuser "JRT" <rtysze...@o2.pl> wrote ...
>>Swoją drogą, nie można by jakoś autorytetem lub grupą wpłynąć na
>>Discovery Channel (było nie było mają w Polsce dość duże oddziaływanie
>>edukacyjne), by w ich programach słuchać tłumaczenia poprawnego?
>
> Ale u nich jest generalnie fatalnie z tlumaczeniami :(
> Biora fuchy czystej wody filolodzy-anglisci, brak kosultacji i nie dosc, ze
> czesto myla amerykanskie biliony z naszymi miliardami, to tworza mnostwo
> potworkow jezykowych.
Produkują elementarne ohydki w rodzaju:
"urządzenie nie zostało zaprojektowane do..." albo "dla..."
No i nieszczęsna "technologia", która już się w RP rozpowszechniła :/
>Stanislaw Sidor wrote:
>
>> Newsuser "JRT" <rtysze...@o2.pl> wrote ...
>
>>>Swoj� drog�, nie mo�na by jako� autorytetem lub grup� wp�yn�� na
>>>Discovery Channel (by�o nie by�o maj� w Polsce do�� du�e oddzia�ywanie
>>>edukacyjne), by w ich programach s�ucha� t�umaczenia poprawnego?
>>
>> Ale u nich jest generalnie fatalnie z tlumaczeniami :(
>> Biora fuchy czystej wody filolodzy-anglisci, brak kosultacji i nie dosc, ze
>> czesto myla amerykanskie biliony z naszymi miliardami,
to chyba lepiej zeby mylili niz pisali co innego, bo przeciez
amerykanski bilion to jest nasz miliard. <rs>
> Telewizja komercyjna to po duzej czesci sztuka robienia widza w konia :)
A telewizja publiczna to sztuka robienia abonenta w konia.
--
Saiko Kila
Ja w polszczy�nie powiedzia�bym "w�dka" na ma�� wod�, zupe�nie
�wiadomie. Tylko �e nie bardzo wyobra�am sobie potrzeb� m�wienia. Woda
to woda - co to jest "ma�a woda", niecz�sto si� spotyka?
Ta polonistka trochďż˝ lewa. o->ďż˝ na pewno siďż˝ zmienia w wodzie zgodnie z
regu�ami. "Wodeczka" mo�na powiedzie� tylko dlatego, �e "w�dka" w
narodzie pijak�w powoduje jednoznaczne skojarzenia kt�rych chcieliby�my
w tym momencie unikn��. Taki nowotworek, akceptowalny bo zrozumia�y.
broda->br�dka
k�oda->k��dka
m�oda->m��dka
woda->w�dka
--
Saiko Kila
"As president, I'll make our space program a priority again by devoting
the attention and resources needed to not only inspire the world with
feats of exploration but also improve life here on Earth" (Obama, 2008)
Gwary mog� mie� inne regu�y, a polonistka m�wi�a o gwarach, co r�wnie�
tu napisa�em.
Ludek
>> Ta polonistka trochďż˝ lewa. o->ďż˝ na pewno siďż˝ zmienia w wodzie zgodnie z
>> regu�ami.
>
> Gwary mog� mie� inne regu�y, a polonistka m�wi�a o gwarach, co r�wnie�
> tu napisa�em.
O gwarach napisa�e� dopiero w kontek�cie odpowiedzi od niej, nie o swoim
pytaniu. Co napisa�a o literackim polskim?
I "w�dka" jest form� zdrobnia�� od "wody", tego to nawet mnie w szkole
uczono. Tyle �e nie wykorzystuje si� tej form za cz�sto w znaczeniu
"ma�ej wody", a �e s�owo to znaczy jeszcze co� innego, bardzo
popularnego to nic dziwnego �e pierwsze skojarzenie jest z tym innym.
--
Saiko Kila
Naprawd� j�zykoznawca tak si� wykr�ci� sianem?
http://biesiadne.w.interia.pl/biesiadna/h.htm
Pozdrawiam
Te piosenke tez od razu wspominala, ale czy to piosenka polska? Bo chyba
raczej slowacka. Ale skoro sporo Polakow uwaza Janosika za polskiego
bohatera, to moze i te piosenke... :-) Pisala, ze chce sprawdzic, jak z
ta woda jest w *gwarach* (zwracam uwage na liczbe mnoga), czyli jak to
rozumiem, chce zrobic bardziej systematyczna kwerende w roznych gwarach,
chce przejrzec wiecej gwar, nie chce zadowolic sie pierwszym napotkanym
przypadkiem, gdzie zreszta mozna sie spierac, co do przynaleznosci gwary.
Ludek
Chyba nie rozumiem, co Ty piszesz. I juz w ogole nie rozumiem, dlaczego
piszesz o "lewej" polonistce.
Ludek
Wyrejestruj telewizor :>
> Ale skoro sporo Polakow uwaza Janosika za polskiego
> bohatera [...]
Ludek, chcesz III Wojny Swiatowej? Jak nie, to nie podjudzaj ;)
> Newsuser "Ludek Vasta" <qlu...@XXXpoczta.onet.pl> wrote ...
>
>>Ale skoro sporo Polakow uwaza Janosika za polskiego
>>bohatera [...]
>
> Ludek, chcesz III Wojny Swiatowej? Jak nie, to nie podjudzaj ;)
Już szykuję argumentację, że słowacki to to samo, co polski :)
>>> Telewizja komercyjna to po duzej czesci sztuka robienia widza w konia :)
>>
>> A telewizja publiczna to sztuka robienia abonenta w konia.
>
> Wyrejestruj telewizor :>
Zrobi�em nawet m�drzej - nigdy go nie rejestrowa�em. I fakt �e go nie
posiadam nie by� g��wnym powodem :)
>>> Gwary mog� mie� inne regu�y, a polonistka m�wi�a o gwarach, co r�wnie�
>>> tu napisa�em.
>>
>> O gwarach napisa�e� dopiero w kontek�cie odpowiedzi od niej
>
> Chyba nie rozumiem, co Ty piszesz. I juz w ogole nie rozumiem, dlaczego
> piszesz o "lewej" polonistce.
No to lepiej ju� nie pisa�, po co si� k��ci�. W ka�dym razie w polskim
jest forma zdrobnia�a od wody, rzadko u�ywana (np. w nazwach
miejscowo�ci) ale jest (Ty pisa�e� �e nie ma i tego si� czepia�em). Po
polsku zdrabnia si� dodaj�c "k" do temat, i u�atwiaj�c wymow� przez
zmian� lub dodanie innych g�osek.
Skoro tak, to nie jestes kompetentny aby o TV dyskutowac :>
--
(STS)
Zdrowy rozs�dek to zbi�r uprzedze� nabytych do osiemnastego roku �ycia.
[A. Einstein]
>>>>> Telewizja komercyjna to po duzej czesci sztuka robienia widza w
>>>>> konia :)
>>>>
>>>> A telewizja publiczna to sztuka robienia abonenta w konia.
>>>
>>> Wyrejestruj telewizor :>
>>
>> Zrobi�em nawet m�drzej - nigdy go nie rejestrowa�em. I fakt �e go nie
>> posiadam nie by� g��wnym powodem :)
>
> Skoro tak, to nie jestes kompetentny aby o TV dyskutowac :>
Dlaczego? Mam znajomych z TV. A nawet p�ac�cych abonament! :P
najpierw by�a aqua vitae, a dopiero potem okowita. To tak gwoli
�cis�o�ci. A najpierw pito to co� i nie nazywano wog�le, bo po co ;-).
No to chlup w ten g�upi dziub
Waldek
U�ytkownik "Stanislaw Sidor" <sts_n...@uranos.eu.org> napisa� w wiadomo�ci
grup dyskusyjnych:hdq1j8$op7$1...@srv.cyf-kr.edu.pl...
> Newsuser "Ludek Vasta" <qlu...@XXXpoczta.onet.pl> wrote ...
>
>> Ale skoro sporo Polakow uwaza Janosika za polskiego
>> bohatera [...]
>
> Ludek, chcesz III Wojny Swiatowej? Jak nie, to nie podjudzaj ;)
Jeszcze troch� i b�d� na �wiecie negowa� polsko�� Robin Hooda.
A przecie� wszyscy wiedz�, �e to Robimir z Szerokoboru herbu Zerwikaptur,
wi�ziony w Jerozolimie jako jeniec podczas wypraw krzy�owych. Przyj�� imi�
umieraj�cego towarzysza z celi (angielskiego rycerza) za kt�rego mia�
wkr�tce nadej�� okup, i obieca� mu zaopiekowa� si� pozostawion� w kraju
rodzin�. Wskutek r�nych zbieg�w okoliczno�ci zosta� p�niej najpierw
przyj�ty w Anglii, potem wyrzucony do lasu, ale zawsze by� wierny
staros�owia�skim zasadom solidarno�ci spo�ecznej.
Pozdrawiam,
Jakub Wr�blewski
Zale�y na ile lat naprz�d... Jak b�dzie troch� czasu do d... rusz�, a
podatnik w swej masie gdy poczuje �e mu lada momen na �eb co� chce
spada� (nie �e mo�e spadnie w przypadku 1/1000000, ale �e jak si� co� z
tym nie zaraz nie zrobi� to 1/1) to grosiwem ch�tnie sypnie (znaczy
b�dzie oczekiwa� od w�adz, �e w jego imieniu sypn�).
Jak odkryj� na tydzie� naprz�d to cze�� pracy i tyle...
\SK
--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Od lat sie z Toba, STS, generalnie nie zgadzam, ale to ostatnie Twoje
zdanie rozumiem identycznie:)
Dodam jeszcze, ze najbardziej mi odpowiada przyniesiona do tej grupy
przez Ludka czeska nazwa "planetka" - nic do niej dodac nic odjac - a
dokladnie odpowiada naukowej nazwie, "minor planet"
3maj sie
Wiktor
Chyba to s�owo w polskim dzia�a�o wcze�niej (cho� rzadko wtedy i teraz),
patrz
http://www.sjp.pl/co/planetka gdzie jest podane "wyst�powanie: S�ownik
ortograficzny j�zyka polskiego - Muza 2001, 2005 - T. Karpowicz"
http://synonimy.ux.pl/synset.php?id=16931
http://www.wiw.pl/astronomia/0611-us.asp
Ludek
Tyle, ze "minor planet" jest juz (od 2006) nielegalne - pisalem o tym w tym
watku :)
Pozostaly ino "dwarf planet" i SSSB (Small Solar System Body) czyli po
naszemu MACIUS :)
Czort wie. Zale�y z czego toto. Jest na granicy "dolatywalno�ci".
Za to jak doleci to ju� b�dzie �adne bum (rz�du niedu�ej atom�wki).
Znajdowano ju� na pustyni (chyba na p�wyspie arabskim) dosy� m�ode (do
kilkuset lat) niewielkie kratery (ok 20m) uderzeniowe. To co je wybi�o
mia�o tylko kilka metr�w �rednicy (prawdopodobnie rozpad�o si� co�
wi�kszego na kilka ale tylko kilka mniejszych kawa�k�w. Szacuje si� �e
bum by�o na kilka kiloton.
> Ewentualnie niewielkie kawa�ki jak z Columbii
> Wiktor
Columbia by�a pusta w �rodku, toto nie koniecznie :)
Nawet je�liby si� rozpad�o, to mo�e wyj�� par� nadal du�ych kawa�k�w
kt�re nie wychamuj� do pr�dko�ci ko�cowej (terminal velocity).
pzdr
Mo�liwe, �e to piosenka s�owacka. �piewaj� j� jednak Polacy, nie tylko
g�rale, nie tylko g�rale niskopienni. Na niedawnym Polsko-Czeskim weselu tej
piosenki czeska cz�� go�ci nie zna�a. Pop�akali si� przy czym� o rudym
winku.
Pozdrawiam
A to dziwne, bo kilka lat temu by�a przebojem dzi�ki zespo�owi �echomor.
http://www.youtube.com/watch?v=-vCAhdfIdVA
> Pop�akali si� przy czym� o rudym winku.
Chyba to: http://www.youtube.com/watch?v=gnEgAHUSLoo - v�ne�ko rud� jest
w drugiej zwrotce.
Ludek
> RadioErewan wrote:
>
>> górale, nie tylko górale niskopienni. Na niedawnym Polsko-Czeskim
>> weselu tej piosenki czeska część gości nie znała.
>
> A to dziwne, bo kilka lat temu była przebojem dzięki zespołowi Čechomor.
> http://www.youtube.com/watch?v=-vCAhdfIdVA
Bo kiedy polski góral po pijaku śpiewa, to nie jest takie łatwe
skumać, co to za piosenka :)
Heheh, nie chcesz chyba, bym wyci�ga� asy z r�kawa. Bo w Polsce tej piosence
na pewno popularno�ci nie przynios�o wydanie jej w wersji karakoe...
http://www.youtube.com/watch?v=JA2EvdcbZBU :-DDDDD
Jak to mawia�a Trinity - "Dodge this":
http://www.youtube.com/watch?v=q5QnYMjn3Cc
> Chyba to: http://www.youtube.com/watch?v=gnEgAHUSLoo - v�ne�ko rud� jest w
> drugiej zwrotce.
Tak tak! P�akali, darli si� i p�akali. Dobrze, �e nie rozumiem tekstu :-)
Wineczko Rudej.
Pozdrawiam
Nie rozumiem tego argumentu. Ja dziwi�em si�, �e czeska cz�� go�ci
wesela nie zna�a tej piosenki, chocia� kilka lat temu by�a piosenka ta
swego rodzaju przebojem. Promowa�a bowiem now� p�yt� zespo�u �echomor,
wi�c j� grali w r�nych radiach. Wydawnictwa zawsze sobie wybieraj�
jedn� lub dwie piosenki z albumu, kt�re cz�sto graj� w radiach, �eby
ludziom wpad�a w ucho i ludzie potem kupowali p�yt� z t� piosenk�. No i
w�a�nie wtedy ta rola przypad�a w�a�nie tej piosence. O popularno�ci
mo�e �wiadczy� i to, �e powsta�y dzwonki z t� melodi� do kom�rek.
Wersja z 1970 r. jest ciekawa, podoba mi si�, ale to nie dow�d, �e
Bystra woda to piosenka polska. Tak samo (zaryzykuje te III wojnďż˝
�wiatow�) je�eli powsta� polski film Janosik, to nie znaczy, �e Janosik
by� polskim bohaterem. S�owa s� wyra�nie gwarowe (kaj, porubali) i
wskazuj� miejsce akcji - Orawa. Gwary i wp�ywy si� oczywi�cie miesza�y,
wi�c s� tam pewne cechy polskie, s�owackie i czeskie. Wracaj�c jednak do
g��wnego "problemu" tego podw�tku: w wsp�czesnym niegwarowym polskim
zdrobnia�a forma s�owa "woda" u�ywa si� prawie wy��cznie tylko dla
napoju alkoholowego. Jak si� powie "w�deczka", "w�dka", to wszystkim
Polakom od razu skojarzy si� z napojem alkoholowym, potem d�ugo nic, a
potem ewentualnie jakieďż˝ inne znaczenia. Po prostu staďż˝ w Warszawie,
Krakowie, Lublinie... na rynku lub dworcu kolejowym i krzyknij "w�dka,
w�deczka" - nikt nie b�dzie my�la� o jakiej� rzeczce, jeziorku, wszyscy
tylko o napoju alkoholowym.
> Tak tak! P�akali, darli si� i p�akali. Dobrze, �e nie rozumiem tekstu
> :-) Wineczko Rudej.
A szkoda, �e nie chcesz rozumie�. S�owo "rud�" oznacza "�erven�", wi�c
to piosenka o bia�ym i czerwonym wineczku (od jednej i od drugiej
dziewczyny, narrator lubi oba wineczka i obie dziewczyny).
Ludek
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝, wyhamujďż˝,
wyhamujďż˝, wyhamujďż˝