--
Waldemar Zwierzchlejski
http://astro.zeto.czest.pl
>> Dzisiejsze ladowanie Sojuza mialo znow ciezki (~8,5 G)
>> przebieg. Zrealizowane zostalo w trybie balistycznym.
>> Przyziemienie nastapilo ok. 575 km na zachod od celu.
>> Kosmonauci nie odniesli zadnych obrazen i czuja sie dobrze.
> ... od czasow wejscia wersji TMA to chyba staje sie standardem,
3 z 11, o ile pamietam...
MJ
> Dzisiejsze ladowanie Sojuza mialo znow ciezki (~8,5 G)
> przebieg. Zrealizowane zostalo w trybie balistycznym.
> Przyziemienie nastapilo ok. 575 km na zachod od celu.
> Kosmonauci nie odniesli zadnych obrazen i czuja sie dobrze.
No, ale oberwali - Helms i Malenczenko pol roku w spejsie, a Koreanka to
niby gosc.
Oj, beda znowu grzebac w Sojuzie.
Ostatnio jakies tegie glowy wyliczyly, ze "glitch" komputerowy tak szybko
sie znowu nie przytrafi.
--
(STS)
Sola ratio perfecta beatum facit.
Tylko doskonały rozum czyni człowieka szczęśliwym. [Seneka]
No, ale oberwali - Whitson i Malenczenko pol roku w spejsie, a Koreanka to
Sa gdzie jakies multimedia z odbioru zalogi przez sily poszukiwawcze?
NASA TV nadaje.
XXI wiek, zenada ... dobrze, ze z oszczednosci masy nie wyskakiwali na
spadochronach jak Gagarin :(
> 3 z 11, o ile pamietam...
Może wprowadzenie wersji Sojuz TMAT to zmieni. Problem z modyfikacjami
Sojuza jest taki, że kolejny egzemplarz jest już na orbicie ;)
--
perian
Talk is cheap. Supply exceeds Demand.
Petit sidzial wtedy polzywy, ale wojskowy Bowersox byl zachwycony takim
obrotem sprawy :) bo czul sie oblatywaczami tego TMA-1.
Natomiast istotne jest to, ze zarowno Sojuz TMA-10 jak i TMA-11 mialy
podobne problemy.
Cos szwankuje, a do dzis nie wiadomo, co zawinilo w TMA-10.
P.S.
Podobnie bedzie wygladac ladowanie albo wodowanie Orionow.
40 lat temu ludzie mieli nadzieje na postep techniczny, na zmiany, na
unowoczesnienia (sam Korolew denerwowal sie, dokad beda uzywc tych
"szmat"-spadochronow), a teraz ... moze choc prywatne loty balistyczne
skrzydlakami troche slodyczy przyniosa i byc moze, choc watpie, loty na
Ksiezyc.
PS. Kiedy wyhodujesz wreszcie normalna sygnarurke? Modyfikowane
genetycznie zabronione.
--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski
Tak jest, 3 z 11.
> ... wiesz, to oznacza, ze to bardzo powazny problem, mniej wytrzymali
> moga tego nie przezyc.
Bez przesady, na te kilkadziesiat sekund sa przygotowani.
Gdzies bylo zdjecie jak wygladala zaloga po pierwszym takim
> powrocie.
>
http://astro.zeto.czest.pl/loty/stma1lan1.jpg
Zalaczylem juz odpowiednia fotke.
> Natomiast istotne jest to, ze zarowno Sojuz TMA-10 jak i TMA-11 mialy
> podobne problemy.
> Cos szwankuje, a do dzis nie wiadomo, co zawinilo w TMA-10.
>
No, niektorzy jeszcze nie wiedza... :)
http://astro.zeto.czest.pl/n080116.htm#05
> http://astro.zeto.czest.pl/loty/stma1lan1.jpg
Tak naprawde porazajaco to wyglada ta puszka, z ktorej oni wysiedli.
To nie moze byc wlasciwy sposob na podboj kosmosu.
MJ
Użytkownik "Waldemar Zwierzchlejski" <as...@zeto.czest.pl> napisał w
wiadomości news:fuceuh$rqg$1...@inews.gazeta.pl...
> Dzisiejsze ladowanie Sojuza mialo znow ciezki (~8,5 G)
> przebieg. Zrealizowane zostalo w trybie balistycznym.
> Przyziemienie nastapilo ok. 575 km na zachod od celu.
Jesli współrzędne na tej stronie są w miarę wiarygodne, to o mało co nie
trafili w miasto (8 km wedle Google Earth).
Pozdrawiam,
Jakub Wróblewski
Hm... "super poinformowany" ONET podaje ze przyziemienie nastapilo 2500km od
celu....
Link: http://wiadomosci.onet.pl/1733448,441,item.html
Pozdrawiam
Przecież to tylko na kilka godzin. Ważne, że u celu czekała na nich
stosunkowo obszerna ISS.
Pozdrawiam,
ŁB
Ten typ jest niereformowalny - czytam go od jakiegos czasu na roznych grupach
i zawsze musze to jego 'z powazaniem' filtrowac od reszty zdania.
Niektorzy sa madrzejsi od reszty swiata.
> Dnia 19.04.2008 Jaroslaw Berezowski <prez...@gov.pl> napisa³/a:
>
>>Dnia Sat, 19 Apr 2008 12:04:54 +0000, Adam Przybyla napisa³(a):
>>
>>> ... wiesz, to oznacza, ze to bardzo powazny problem, mniej wytrzymali
>>>moga tego nie przezyc. Gdzies bylo zdjecie jak wygladala zaloga po pierwszym takim
>>>powrocie. Z powazaniem
>>
>>PS. Kiedy wyhodujesz wreszcie normalna sygnarurke? Modyfikowane
>>genetycznie zabronione.
>
>
> Ten typ jest niereformowalny - czytam go od jakiegos czasu na roznych grupach
> i zawsze musze to jego 'z powazaniem' filtrowac od reszty zdania.
>
> Niektorzy sa madrzejsi od reszty swiata.
Ta jego niechlujna sygnaturka w połączeniu z maniakalnym uwielbieniem
dla Linuksa sprawiają, że jest chodzącą (piszącą) antyreklamą tego
systemu, bo sprawia wrażenie, jakby nie potrafił go zmusić do
prawidłowego formatowania sygnaturki :o>.
Pozdrawiam,
ŁB
>> Tak naprawde porazajaco to wyglada ta puszka, z ktorej oni wysiedli.
>> To nie moze byc wlasciwy sposob na podboj kosmosu.
>
>
> Przecież to tylko na kilka godzin. Ważne, że u celu czekała na nich
> stosunkowo obszerna ISS.
Nie zapominajmy, ze to tylko powrotnik, jest jeszcze modul orbitalny.
--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski
>> i zawsze musze to jego 'z powazaniem' filtrowac od reszty zdania.
>>
>> Niektorzy sa madrzejsi od reszty swiata.
> ... hehe, brawo. Licze na madre wypowiedzi w przyszlosci;-)
> Abym nie musial sie wypowiadac;-) Z powazaniem
> Adam Przybyla
A podaj chociaz jeden rozsadny argument ktory bedzie za tym zeby zamiast:
" Z powazaniem\n Adam Przybyla"
napisac
"\n\n-- \nZ powazaniem\n Adam Przybyla"
??/
Helms była dość blada i ledwo trzymała się na nogach. Koreanka wyglądała
dobrze, ale doznała potłuczenia kręgosłupa i dość ją boli. Pęknięć ani
nic nie ma. Malenczenko czuje się dobrze, jest wesoły, ale zmęczony jak
diabli. Rozmawiałem z nim przed godziną i mówił mi, że lądowanie było
nieprzyjemne ;-).
Pozdrowienia z Gwiezdnego
Waldek (idę spać)
>> " Z powazaniem\n Adam Przybyla"
>>
>> napisac
>>
>> "\n\n-- \nZ powazaniem\n Adam Przybyla"
> ... takie, ze to zalezy od tego jak oceniam kogos, kto to pisze.
> Zawsze wpisuej to recznie, jak napiszesz totalna glupote to sie przekonasz;-)
> Z powazaniem
> Adam Przybyla
spadaj na drzewo ty i ta twoja sygnaturka.
A Whitson? :))
Jakas duza agencja sie walnela, bo po poludniu na CNN takze wisialo 2500 km.
Teraz juz poprawili.
Unikali pokazywania jej w NASA TV. Przeczuwalem, ze cos jest malo
"pokazowego" i wola podatnikow nie straszyc.
> Koreanka wyglądała
> dobrze, ale doznała potłuczenia kręgosłupa i dość ją boli.
Oficjalnie nic nie mowili.
> Pęknięć ani
> nic nie ma. Malenczenko czuje się dobrze, jest wesoły, ale zmęczony jak
> diabli.
W relacji z helikoptera, lezal i mial mine nietega. Poproszony o glos staral
sie usmiechac, ale widac bylo, ze albo jest wkurzony, albo psychicznie
nadpalony.
> Rozmawiałem z nim przed godziną i mówił mi, że lądowanie było
> nieprzyjemne ;-).
Mnie ciekawi, jak oni to w locie przezywali.
Czy jak zorientowali sie, ze leca pozanominalnie to jakos sobie otuchy
dodali, czy sucho i bez komentarza oczekiwali nie wiadomo czego?
--
(STS)
Sola ratio perfecta beatum facit.
Tylko doskona³y rozum czyni cz³owieka szcz�¶liwym. [Seneka]
> Helms była dość blada
O w morde! Mamy chyba taki sam "defekt" mozu :)))
Ile to juz razy pisalem Helms, jak myslalem o Whitson. Dobrze, ze mozna na
usenecie skasowac posta - jak sie zauwazy :)))
--
(STS)
Sola ratio perfecta beatum facit.
Tylko doskonały rozum czyni człowieka szczę¶liwym. [Seneka]
To wazne, bo w module orbitalnym jest kibel :) To prawie tak wazna czesc
statku jak silnik ;)
--
(STS)
Sola ratio perfecta beatum facit.
Tylko doskonały rozum czyni człowieka szczęśliwym. [Seneka]
A kabelek sam sie uszkodzil?
Niestety do samego raportu nie dotarlem, jedynie do jego konkluzji.
O tym wlanie pisalem "ze nie wiadomo" - moze zbyt sucho i stad
niedomowienie.
Czytalem rozne opinie (ale nie raport), z ktorych nie wynikalo jasno, co
bylo przyczyna - czy blad montazowy, czy wibracje, czy na orbicie cos mu
zaszkodzilo. To wazne, aby sie nie powtorzylo, ale statystyka balistycznych
ladowan staje sie juz wyraznie wysoka.
ja widzialem na TVP regionalnej, lecial pasek z informacjami na dole ekranu.
I tam napisali, ze "statek Soyuz wyladowal 60 km od Miedzynarodowej Stacji
Kosmicznej."
...
Przy takim ladowaniu brak kibla zupelnie nie przeszkadza, jesli sie
rzeczywiscie poczuje potrzebe.
Chociaz przy tylu G, nasuwa sie pytanie, czy byloby to fizycznie mozliwe :)
--
VomitroN
" All those moments will be lost in time, like... tears in rain "
A jak ten kibel dziala ?
Bo chyba do malutkiego Sojuza nei wsadzili pelnowymiarowego klozetu :)
Znacie jakies dokumenty to opisujace?
No pewnie mamy ten sam defekt mózgu. Jak pisałem byłem po godzinach. ;-)
Dzisiaj już jestem po pomiarach, Malenczenko był wyspany, w odróżnieniu
ode mnie ;-). Przyszedł już bez asekuracji lekarza.
Waldek
A kim trzeba być, żebyś wpisał delimiter? Chyba jeszcze nigdy Ci się to nie zdarzyło :)
--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
OE PowerTool i aktualności ze świata Outlook Express: grzegorz.net/oe
Uptime: 0 days, 2 hours, 7 minutes and 41 seconds
Nic nie mówili, fakt. Ale ja pogadałem sobie z lekarzem koreańskim.
Wpuściłem go do klopa w moim gabinecie, więc był zadowolony ;-)
A amerykanka kiepsko wyglądała, muszę obejrzeć, czy coś z moich zdjęć
wyszło, to postawię je na flickr.
>> Pęknięć ani
>> nic nie ma. Malenczenko czuje się dobrze, jest wesoły, ale zmęczony jak
>> diabli.
>
> W relacji z helikoptera, lezal i mial mine nietega. Poproszony o glos staral
> sie usmiechac, ale widac bylo, ze albo jest wkurzony, albo psychicznie
> nadpalony.
>
>> Rozmawiałem z nim przed godziną i mówił mi, że lądowanie było
>> nieprzyjemne ;-).
>
> Mnie ciekawi, jak oni to w locie przezywali.
> Czy jak zorientowali sie, ze leca pozanominalnie to jakos sobie otuchy
> dodali, czy sucho i bez komentarza oczekiwali nie wiadomo czego?
Spróbuję z nim pogadać na ten temat w środę, może coś powie. Choć pewnie
będzie robił za bohatera. Zresztą wszyscy bez wyjątku mają po lądowaniu
tak wysoki poziom adrenaliny, że raczej trzeba ich uspokajać. Trudno się
zresztą temu dziwić.
Waldek
> Adam Przybyla <ad...@gliwice.pl> napisał(a):
>> ... takie, ze to zalezy od tego jak oceniam kogos, kto to pisze.
>> Zawsze wpisuej to recznie, jak napiszesz totalna glupote to sie
>> przekonasz;-) Z powazaniem
>
> A kim trzeba być, żebyś wpisał delimiter? Chyba jeszcze nigdy Ci się to
> nie zdarzyło :)
Moi drodzy, wydaje mi się, że któraś już z kolei dyskusja na temat czyjejś
pseudosygnaturki na grupie sci jest zbyteczna. Doceniam Waszą dobrą wolę,
ale to nic nie da. Adam sobie z tym i tak nie poradzi. Poza tym okażcie
odrobinę zrozumienia - każdy chce się jakoś wyróżnić. Zupełnie nieistotne,
że uprzykrza życie tym uprzejmym, którzy chcą odpowiadać na jego posty.
--
Ayrton
>> Mnie ciekawi, jak oni to w locie przezywali.
>> Czy jak zorientowali sie, ze leca pozanominalnie to jakos sobie otuchy
>> dodali, czy sucho i bez komentarza oczekiwali nie wiadomo czego?
>
> Spróbuję z nim pogadać na ten temat w środę, może coś powie. Choć pewnie
> będzie robił za bohatera. Zresztą wszyscy bez wyjątku mają po lądowaniu
> tak wysoki poziom adrenaliny, że raczej trzeba ich uspokajać. Trudno się
> zresztą temu dziwić.
Napisz tez, w jakim momencie oni wiedza, ze jest cos nie tak.
Jest to pewnie wtedy, gdy lacznosci z ziemia nie ma i zdani sa na łaskę losu
i aparature.
Jakos to jednak przezywac musza, bo skad wiedza, czy oby nie wyladuja na
zboczu jakiejs gory ... :(
Tolerancja dla ladowan balistycznych jest duza.
-
(STS)
Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń nabytych do osiemnastego roku życia.
[A. Einstein]
No, do tego celu niepotrzebny nam Malenczenko... Kosmonauci
sa na biezaco informowani o trybie ladowania, w ktorym sie
znajduja przez komputer pokladowy. Do tego maja dane z radaru,
wiec wiedza, na jakiej wysokosci znajduja sie. Komputer
pokazuje im tez rejon planowanego aldowania, ale sila rzeczy
jest on oczywiscie jedynie przyblizony.
> A kim trzeba być, żebyś wpisał delimiter? Chyba jeszcze nigdy Ci się to nie zdarzyło :)
Ja też mam sobie jakieś kreseczki przed inicjały wstawić? Waldek przed
imię? Nie masz większych problemów?
MJ
Cos mi sie nie widzi ...
Jesli tak jest swietnie, to dlaczego gdy leca juz na spadochronach, maja
lacznosc radiowa, nie zawsze zdaza przekazuc tego FAKTU ekipie naziemnej, a
systemy nie pluja telemetria?
Podczas ladowania TMA-1 CUP spokojnie gadal sobie z zaloga o kwiatkach i
kolorze nieba i NIE WIEDZIELI, ze przyziemienie nastapi daleko od
zaplanowanego miejsca.
Teraz tez bylo to zaskoczeniem, bo ogladajac zapis transmisji HIPOTEZAOWALI
tylko, ze nastapilo ladowanie przedwczesne.
--
Cos mi sie nie widzi ...
Jesli tak jest swietnie, to dlaczego gdy leca juz na spadochronach, maja
lacznosc radiowa, nie zawsze zdaza przekazac ten FAKT ekipie naziemnej, a
systemy nie pluja uzyteczna telemetria?
Podczas ladowania TMA-1, CUP spokojnie gadal sobie z zaloga o kwiatkach i
kolorze nieba i NIE WIEDZIELI, ze przyziemienie nastapi daleko od
zaplanowanego miejsca.
Teraz tez bylo to zaskoczeniem, bo ogladajac zapis transmisji HIPOTEZAOWALI
tylko, ze nastapilo ladowanie przedwczesne i klepali zdrowaski, czy co tam
maja, aby Malenczenko zadzwonil.
--
Bo jest ona na UHF i z odleglosci 500 km nie ma zasiegu :)
Trzeba zadazyc przekazac info, jak jest sie jeszcze wysoko
i na falach krotkich sie gada.
> Podczas ladowania TMA-1, CUP spokojnie gadal sobie z zaloga o kwiatkach i
> kolorze nieba i NIE WIEDZIELI, ze przyziemienie nastapi daleko od
> zaplanowanego miejsca.
W TMA-1 pekla im antena, opleciona wokol jednej z linek spadochronu.
A Budarin myslal, ze Ziemia wie, ze poszli na balistyczny. Zas
w TMA-10 podali informacje zaraz po przejsciu w tryb balistyczny.
> Teraz tez bylo to zaskoczeniem, bo ogladajac zapis transmisji HIPOTEZAOWALI
> tylko, ze nastapilo ladowanie przedwczesne i klepali zdrowaski, czy co
> tam maja, aby Malenczenko zadzwonil.
>
Zaskoczeniem jest zawsze, bo przeciez od razy wiadomo - ze,
ale nie wiadomo - z jakiego powodu.
Jak leca? Gadanie ... W takie cos to nie uwierze.
Owszem, po przyziemieniu zasieg ogranicza horyzont, ale pisze o locie na
spadochronach.
> Trzeba zadazyc przekazac info, jak jest sie jeszcze wysoko
> i na falach krotkich sie gada.
To dlaczego nie przekazuja NAJWAZNIEJSZEJ informacji?
>
>> Podczas ladowania TMA-1, CUP spokojnie gadal sobie z zaloga o kwiatkach i
>> kolorze nieba i NIE WIEDZIELI, ze przyziemienie nastapi daleko od
>> zaplanowanego miejsca.
>
> W TMA-1 pekla im antena, opleciona wokol jednej z linek spadochronu.
> A Budarin myslal, ze Ziemia wie, ze poszli na balistyczny. Zas
> w TMA-10 podali informacje zaraz po przejsciu w tryb balistyczny.
A teraz nic nie podali.
>
>> Teraz tez bylo to zaskoczeniem, bo ogladajac zapis transmisji
>> HIPOTEZAOWALI tylko, ze nastapilo ladowanie przedwczesne i klepali
>> zdrowaski, czy co tam maja, aby Malenczenko zadzwonil.
>>
>
> Zaskoczeniem jest zawsze, bo przeciez od razy wiadomo - ze,
> ale nie wiadomo - z jakiego powodu.
Masz pewne informacje, ze przy TMA-11 CUP wiedzial, ze poszli na balistyczna
i wiedza ta pochodzila z danych a nie domyslow (dedukcji)?
> Waldemar Zwierzchlejski <as...@zeto.czest.pl> writes:
>> http://astro.zeto.czest.pl/loty/stma1lan1.jpg
>
> Tak naprawde porazajaco to wyglada ta puszka, z ktorej oni wysiedli.
> To nie moze byc wlasciwy sposob na podboj kosmosu.
W pełni się zgadzam, bez puszki byłoby lepiej.
--
Borys Dąbrowski
Ostatnie wiadomości od Andre Kuipersa, który był tu przed godziną:
podobno mieli problemy z seperacją przy wejściu w atmosferę. Czyli chyba
coś wiedzieli. Największym problemem było to, że lecieli przez pewien
czas głową w dół, a z tamtej strony nie ma osłony ablacyjnej. W kabinie
było dość ciepło (no temperatura sauny) i coś się też sfajczyło, bo był
dym. Poza tym wszystko nominalnie ;-). Andre poszedł teraz na
debriefing, jak go dorwę to się wypytam o szczegóły. Aha, jeżeli chodzi
o łączność, to UHF-kę im szlag trafił i Malenczenko dopiero po lądowaniu
skomunikował się przez satelitę, ale CUP już wiedział gdzie są, bo
helikopter ich namierzył.
Waldek
No to nie dziwie sie, ze Malenczenko byl taki wkurzony i zarazem otepialy po
wyladowaniu.
Ja bym sie zmoczyl kilka razy, gdybym w takiej kapsule zaczal glowa do
przodu wchodzic w atmosfere :)))
> ale CUP już wiedział gdzie są, bo helikopter ich namierzył.
Jeden to chyba malo ... ze dwa musialy namierzyc.
nie. Jak lądowali to helikopter leciał koło nich i widział, gdzie lądowali.
Waldek
Dziwne ... bardzo dziwne. Tak utrafili?
Natomiast debilne z powazaniem na koncu zdania zamiast pustej lini
nie bylo od zawsze.
Ale niektorym typografia obca jest.
Malo sie wypowiadam bo sa tutaj madrzejsi ode mnie w tym temacie.
Natomiast czytam praktycznie wszystkie posty i takie jak twoj
mni denerwuja.
ftp://ftp.hq.nasa.gov/pub/pao/images/paoimages/space_station/expedition_16/20080419_exp16/
Straszna dziure wyryli w gruncie :)
Ale Whitson nie w znow takiej zlej formie ... chyba, ze zdjecia nie oddaja
sytuacji.
> Dnia 20.04.2008 VomitroN <vomitro...@interia.pl> napisa³/a:
>
>>U¿ytkownik "Stanislaw Sidor" <sts_n...@uranos.eu.org> napisa³ w wiadomo¶ci
>>news:fudsmd$fp$1...@srv.cyf-kr.edu.pl...
>>
>>>To wazne, bo w module orbitalnym jest kibel :) To prawie tak wazna czesc
>>>statku jak silnik ;)
>>>
>>
>>Przy takim ladowaniu brak kibla zupelnie nie przeszkadza, jesli sie
>>rzeczywiscie poczuje potrzebe.
>>Chociaz przy tylu G, nasuwa sie pytanie, czy byloby to fizycznie mozliwe :)
>
>
> A jak ten kibel dziala ?
> Bo chyba do malutkiego Sojuza nei wsadzili pelnowymiarowego klozetu :)
>
> Znacie jakies dokumenty to opisujace?
http://www.google.com/search?q=Soyuz+toilet
Pozdrawiam,
ŁB
>> http://www.google.com/search?q=Soyuz+toilet
> ... hihi, Shuttleworth byl mocno niedyskretny, btw przeciek
> o broni w sojuzie tez byl od niego;-)
A co tam takiego niedyskretnego?
> Piekna seria fotek HR z lądowania. No comments...
>
> ftp://ftp.hq.nasa.gov/pub/pao/images/paoimages/space_station/expedition_16/20080419_exp16/
Kapsuła nie wygląda na bardziej nadpaloną niż wcześniejsze.
Pozdrawiam,
ŁB
Pozdrawiam serdecznie
Paweł
Mam pytanie - co to za prostokatny panel na prawo od okienka na tym zdjeciu ?
ftp://ftp.hq.nasa.gov/pub/pao/images/paoimages/space_station/expedition_16/20080419_exp16/200804190012HQ.jpg
Podobno wchodzila 'lbem do przodu'.
Nie widac tego na zdjeciu.
Bez zartow, Adamie, o broni palnej w Sojuzie wiadomo od
lat osiemdziesiatych, a rewelacyjna fotka owego obrzyna
z niedoszlym kosmonauta Stieklowem ukazala sie na okladce
"Ogonioka" na poczatku roku 2000.
> Dnia 21.04.2008 Waldemar Zwierzchlejski <as...@zeto.czest.pl> napisa³/a:
>
>>Piekna seria fotek HR z l±dowania. No comments...
>>
>>ftp://ftp.hq.nasa.gov/pub/pao/images/paoimages/space_station/expedition_16/20080419_exp16/
>>
>
>
> Mam pytanie - co to za prostokatny panel na prawo od okienka na tym zdjeciu ?
> ftp://ftp.hq.nasa.gov/pub/pao/images/paoimages/space_station/expedition_16/20080419_exp16/200804190012HQ.jpg
Sądząc z tego i poniższych dwóch zdjęć jest to panel z końcówkami wiązek
przewodów.
Pozdrawiam,
ŁB
http://www.vectorsite.net/tamrc_19_2.jpg
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/70/Soyuz_TMA-6_spacecraft.jpg
>> Mam pytanie - co to za prostokatny panel na prawo od okienka na tym zdjeciu ?
>> ftp://ftp.hq.nasa.gov/pub/pao/images/paoimages/space_station/expedition_16/20080419_exp16/200804190012HQ.jpg
>
>
y> S?dz?c z tego i poni?szych dwóch zdj?? jest to panel z ko?cówkami wi?zek
> przewodów.
>
> Pozdrawiam,
> ?B
>
> http://www.vectorsite.net/tamrc_19_2.jpg
> http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/70/Soyuz_TMA-6_spacecraft.jpg
Ciekawe w jaki sposob te przewady sa odlaczane.
Pewnie jakis rodzaj zamka pirotechnicznego ?
Zwlaszcza jak TMA-10 ;)
--
(STS)
Sola ratio perfecta beatum facit.
Tylko doskonały rozum czyni człowieka szczęśliwym. [Seneka]
Wez nie opowiadaj takich glupot!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
http://baza.polsek.org.pl/faq/atyka_topic_8.html#_8_13
--
VomitroN
" All those moments will be lost in time, like... tears in rain "
Albo jakiegos elektromagnetycznego. Jak w batyskafach lub autoklawach :)
Dawno sie w technikaliach Sojuza nie grzebalem, ale z grubsza.
Kapsula Sojuza (Gemini, Apollo takze) ma istotna "doskonalosc
aerodynamiczna" (http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3893933) - ma
scpecjalnie wyprofilowane "dno".
W przypadku kontrolowanego zejscia z orbity, uklad nawigacyjny kapsuly
dokonuje poprawek orientacji kapsuly, aby jak najlepiej wykorzystac jej sile
nosna. O ile pomne, to nawet wprowazana jest ona w powolna rotacje
wokolosiowa. Przy takim sterowaniu blad osiagniecia ladowiska siega
kilometrow.
W trybie balistycznym, o trajektorii decyduja JEDYNIE sily aerodynamiczne -
tak jakby spuscic "martwa" kapsule pod odpowiednim katem i patrzec, gdzie
wyladuje. W takim trybie oczywiscie miejsce ladowania jest znacznie rozne od
planowanego o na dodatek obarczone duza niepewnoscia - setki kilometrow i
wiecej.
Trajektoria balistyczna powoduje tez duzo wieksze odczuwalne przyspieszenia
8-10g dla porownania z 3-4 dla aktywnie kontrolowanej trajektorii.
--
(STS)
Sola ratio perfecta beatum facit.
Tylko doskonały rozum czyni człowieka szczę¶liwym. [Seneka]
Trzeba uaktualnic statystyke :(
> Trajektoria balistyczna powoduje tez duzo wieksze odczuwalne
> przyspieszenia
> 8-10g dla porownania z 3-4 dla aktywnie kontrolowanej trajektorii.
Te przyspieszenia bywaly czasem odczuwalne do samego konca procesu
ladowania. Komarow mialby cos do powiedzenia na ten temat.
A myślisz, że używanie argumentacji typu "debilne" wprowadzają czytających
w błogi i radosny nastrój?
--
P.M.
W totka wygrywa kilka osób co miesiąc. To i ruskie mogli utrafić ;)
--
P.M.
Tak z ciekawosci.
Jak zestawiasz ciezar gatunkowy "debilnej argumentacji" w relacji z
"chujowoscia sygnaturki" ?
Komarow schodzil balistycznie. I zszedl ostatecznie.
Znajac wersje TMA, oby sie nie okazalo, ze UAKTUALNIAC .
3 byly takie przypadki dla wersji TMA i 4 dla pozostalych wersji Sojuza
(18-1 nie licze).
Zobacz np. jaka jazda byla na Sojuzie-5:
---
Powrót nastąpił 18.01.1969. Kabina lądownika i sekcja serwisowa nie
rozłączyły się i zespół rozpoczął wejście w atmosferę włazem lądownika do
przodu. Rozdzielenie nastąpiło po
przepaleniu się obejm łączących obie sekcje, po czym Wołynow zdążył odwrócić
lądownik osłoną termiczną do kierunku lotu. W ostatniej fazie lotu nie
zadziałały silniki miękkiego lądowania, w wyniku silnego wstrząsu kosmonauta
odniósł obrażenia (wybił 4 zęby).
http://astro.zeto.czest.pl/loty/s5.htm
---
--
(STS)
Sola ratio perfecta beatum facit.
Tylko doskona³y rozum czyni cz³owieka szcz�¶liwym. [Seneka]
>> Podobno wchodzila 'lbem do przodu'.
>> Nie widac tego na zdjeciu.
>
> Wez nie opowiadaj takich glupot!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ktos tu tak pisal - ew. pomylilo mi sie z innym sojuzem.
Waldek K. pisal (z poczatku tak sie ustawila), ale ksztalt kapsuly jest taki
sprytny, ze jak "poczuje" troche atmosfery, to ustawia sie sama dnem do
przodu.
Ojej... mam odpowiadać która kupa bardziej śmierdzi?! ;)
--
P.M.
>> Tak z ciekawosci.
>> Jak zestawiasz ciezar gatunkowy "debilnej argumentacji" w relacji z
>> "chujowoscia sygnaturki" ?
>
> Ojej... mam odpowiada? która kupa bardziej ?mierdzi?! ;)
>
jest takie powiedzenie: we wlasny g. nie utoniesz:)
James Oberg swietnie opisal ladowanie Sojuza-5.
Nizej fragment, jak kapsula po uwonieniu modulu orbitalnego sama prawidlowo
sie zorientowala.
---
Volynov lost radio contact with the ground. He heard and felt the
explosions of the equipment module's overheated fuel tanks, and from his
seat, he watched the overhead exit hatch bulge inwards under the head-on
blast of air. The rubber seal on the hatch began to smoke. As flames seared
his cabin walls, he watched as smoke from the singed insulation filled the
descent module. Since he didn't have a space suit to wear, he could feel the
heat against his unprotected skin. His body strained upwards against
restraining straps as it tried to fall "down" onto the steaming hatch.
Concluding that he only had seconds to live, he grabbed his logbook, tore
out the most recent pages, and stuffed them deeply inside his jacket. By
some chance, he thought, they might escape full incineration. He heard and
felt another crash, and the module tumbled violently. Miraculously, it then
settled itself into the proper orientation -- its shielded bottom at last
pointing in the correct direction and facing the super-heated shock wave.
Volynov's body sagged backward into his seat. Whatever mechanical failure
had prevented the separation had itself been overcome by the severe stresses
of reentry. All of this took place during the longest minutes of Volynov's
life.
http://www.jamesoberg.com/062002flightjournalsoyuz5.html
---
O ile od ladownika odlaczy sie przedzial serwisowy... a sa glosy,
ze tak sie nie stalo na czas. Podkreslam - sa glosy - co nie
znaczy,
ze sie tak stalo podczas tego ladowania.
Umiesz czytac ze zrozumieniem? :) Shuttleworth lecial w roku
2002, a fotka Stieklowa zostala opublikowana dwa lata wczesniej
w formacie A4 i w kolorze. Nie mam jej teraz pod reka, ale jutro
zapodam link do niej.
> Komarow schodzil balistycznie. I zszedl ostatecznie.
oglądałem ostatnio dość ciekawe zdjęcia w filmie
Gwiezdny oddział i 2-gi o Pawle Władimirowiczu Cybinie, który
stał się kozłem ofiarnym katastrofy Sojuza (-1) i tragedii Komarowa!
Pierwszy z nich mogę zapodać adres na ftp to obejrzenia, o ile kogoś
interesuje?
--
pozdrawiam => SMS ;-)
= = =
http://astro.zeto.czest.pl/astros/
--
1) Wszystko, co zaczyna się dobrze, kończy się źle.
2) Wszystko, co zaczyna się źle, kończy się jeszcze gorzej.
{Prawa Puddera}
Zapodaj :)
--
(STS)
Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń nabytych do osiemnastego roku życia.
[A. Einstein]