Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Arecibo w klopotach

2 views
Skip to first unread message

Stanislaw Sidor

unread,
Jul 4, 2008, 6:14:55 PM7/4/08
to
W finansowych klopotach co moze poskutkowac zredukowaniem ilosci
prowadzonych obserwacji a juz z pewnoscia wykopaniu stamtad SETI@home.
Zwolennicy SETI szykuja wiec kampanie skierowana do Kongresu USA, ale, co
ciekawe, zaleca sie w niej nie uzywanie e-mailow (ktorych nikt juz prawie
nie czyta, gdy pochodza z nieznanych zrodel), a skorzystanie z tradycyjnej
poczty papierowej lub telefonu:
---
Because our representatives in Congress rarely give much attention to all
the email they receive, printing out and MAILING these letters via standard
U.S. Postal mail remains our best option for contacting them and our best
hope for saving Arecibo (The second best option is to call your
representatives). Your 42 cent stamps on these letters could help us get the
millions of dollars needed to save Arecibo.
http://www.spaceref.com/news/viewpr.html?pid=25873
---


--
(STS)
Sola ratio perfecta beatum facit.
Tylko doskonały rozum czyni człowieka szczęśliwym. [Seneka]

Adam Przybyla

unread,
Jul 5, 2008, 3:36:15 AM7/5/08
to
In pl.sci.kosmos Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> wrote:
> W finansowych klopotach co moze poskutkowac zredukowaniem ilosci
> prowadzonych obserwacji a juz z pewnoscia wykopaniu stamtad SETI@home.
> Zwolennicy SETI szykuja wiec kampanie skierowana do Kongresu USA, ale, co
> ciekawe, zaleca sie w niej nie uzywanie e-mailow (ktorych nikt juz prawie
> nie czyta, gdy pochodza z nieznanych zrodel), a skorzystanie z tradycyjnej
> poczty papierowej lub telefonu:
> ---
> Because our representatives in Congress rarely give much attention to all
> the email they receive, printing out and MAILING these letters via standard
> U.S. Postal mail remains our best option for contacting them and our best
> hope for saving Arecibo (The second best option is to call your
> representatives). Your 42 cent stamps on these letters could help us get the
> millions of dollars needed to save Arecibo.
> http://www.spaceref.com/news/viewpr.html?pid=25873
... 95% poczty elektronicznej w calym internecie to spam, nie dziwmy sie, ze
tak traci ona na znaczeniu. Z powazaniem
Adam Przybyla

blusior

unread,
Jul 5, 2008, 7:16:23 AM7/5/08
to
Może w Polsce zrobimy taka akcję,w ogóle wszystkie team'y liczące
Seti@Home na świecie powinny wystąpić z podobnym apelem.Tylko czy Ci
zadufani w sobie możnowładcy w ogóle sie tym przejmą?No,ale póki nie
spróbujemy nie przekonamy się.

Michal Jankowski

unread,
Jul 7, 2008, 3:12:21 AM7/7/08
to
"Stanislaw Sidor" <sts_n...@uranos.eu.org> writes:

> Because our representatives in Congress rarely give much attention to all

Ilu mamy na grupie amerykańskich wyborców?

MJ

Stanislaw Sidor

unread,
Jul 8, 2008, 6:41:05 PM7/8/08
to
Newsuser "Michal Jankowski" <mic...@fuw.edu.pl> wrote ...

> "Stanislaw Sidor" <sts_n...@uranos.eu.org> writes:
>
>> Because our representatives in Congress rarely give much attention to all
>
> Ilu mamy na grupie amerykańskich wyborców?

Sporo wiecej niz aktywnych astro-kosmonautow :)

Piotr Auksztulewicz

unread,
Jul 9, 2008, 2:09:55 PM7/9/08
to
In pl.sci.kosmos Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> wrote:
> W finansowych klopotach co moze poskutkowac zredukowaniem ilosci
> prowadzonych obserwacji a juz z pewnoscia wykopaniu stamtad SETI@home.

Ale o co chodzi? Mają zakończyć zbieranie danych dla SETI i przeznaczyć
czas pracy ośrodka na inne projekty, czy zaorać radioteleskop?
Bo na SETI złamanego grosza nie dałbym, to nonsens.

--
Piotr Auksztulewicz im...@nazwisko.net

Stanislaw Sidor

unread,
Jul 9, 2008, 3:08:34 PM7/9/08
to
Newsuser "Piotr Auksztulewicz" <wyci...@hasiok.net> wrote ...

Maja wygnac SETI@home, a za reszte obcietego grosza realizowac szczatkowy
program naukowy.

--
(STS)
Sola ratio perfecta beatum facit.

Tylko doskona³y rozum czyni cz³owieka szcz�¶liwym. [Seneka]

Adam Przybyla

unread,
Jul 9, 2008, 4:02:27 PM7/9/08
to
In pl.sci.kosmos Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> wrote:
> Newsuser "Piotr Auksztulewicz" <wyci...@hasiok.net> wrote ...
>> In pl.sci.kosmos Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> wrote:
>>> W finansowych klopotach co moze poskutkowac zredukowaniem ilosci
>>> prowadzonych obserwacji a juz z pewnoscia wykopaniu stamtad SETI@home.
>>
>> Ale o co chodzi? Mają zakończyć zbieranie danych dla SETI i przeznaczyć
>> czas pracy ośrodka na inne projekty, czy zaorać radioteleskop?
>> Bo na SETI złamanego grosza nie dałbym, to nonsens.
>
> Maja wygnac SETI@home, a za reszte obcietego grosza realizowac szczatkowy
> program naukowy.
... no bo jakos SETI wynikow jakos nie dalo, ale z psychologicznego
i spolecznego punktu widzenie, jako opcja umozliwiajaca wspoludzial
nawet najbardziej nawet niekumatego "kowalskiego" w pracach naukowych
i zainteresowaniu kosmosem, istnienie takiego projektu jest niesamowicie
wazne. Z powazaniem
Adam Przybyla

Piotr Auksztulewicz

unread,
Jul 9, 2008, 4:02:22 PM7/9/08
to
In pl.sci.kosmos Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> wrote:
> Maja wygnac SETI@home, a za reszte obcietego grosza realizowac szczatkowy
> program naukowy.

No to nie widzę tragedii. Ba, wręcz przeciwnie, uważam, że można znaleźć
dużo lepszy użytek dla pieniędzy wydawanych do tej pory na SETI, nawet
niekoniecznie w radioastronomii.

Nawet jeśli nie wykorzystają 100% potencjalnego czasu pracy aparatury,
to i tak dobrze, byleby wystarczyło na bieżące utrzymanie sprzętu,
bo szkoda by było - a za jakiś czas może znajdą się środki na jakieś
projekty z użyciem tej arcyślicznej antenki.

--
Piotr Auksztulewicz im...@nazwisko.net

MarekZ

unread,
Jul 10, 2008, 11:03:23 AM7/10/08
to
Użytkownik "Piotr Auksztulewicz" <wyci...@hasiok.net> napisał w wiadomości
news:g535ge$v7h$3...@polsl.pl...

> No to nie widzę tragedii. Ba, wręcz przeciwnie, uważam, że można znaleźć
> dużo lepszy użytek dla pieniędzy wydawanych do tej pory na SETI, nawet
> niekoniecznie w radioastronomii.

SETI w Arecibo nie korzysta z żadnych środków o charakterze publicznym.
Korzysta ze środków prywatnych i to decyzją tych którzy te śordki dają jest
to na co mają one być wykorzystane.

> Nawet jeśli nie wykorzystają 100% potencjalnego czasu pracy aparatury,
> to i tak dobrze, byleby wystarczyło na bieżące utrzymanie sprzętu,
> bo szkoda by było - a za jakiś czas może znajdą się środki na jakieś
> projekty z użyciem tej arcyślicznej antenki.

Dodatkowo SETI nie zabiera w zasadzie w ogóle czasu obserwacyjnego anteny
(no może z pewnych względów 'logistycznych' przeciętnie kilka godzin na
kwartał). Odbiornik SETI pracuje w trybie "pasożytniczym", czyli przy okazji
prowadzenia innych obserwacji.

A tak w ogóle to nie martwiłbym się losem SETI w Arecibo za bardzo. Zostanie
tam, cokolwiek by "po drodze" nie zostało napisane.

marekz

Piotr Auksztulewicz

unread,
Jul 10, 2008, 11:18:24 AM7/10/08
to
In pl.sci.kosmos MarekZ <marekz_wywal@to_irc.pl> wrote:
>> Ba, wręcz przeciwnie, uważam, że można znaleźć
>> dużo lepszy użytek dla pieniędzy wydawanych do tej pory na SETI, nawet
>> niekoniecznie w radioastronomii.
>
> SETI w Arecibo nie korzysta z żadnych środków o charakterze publicznym.
> Korzysta ze środków prywatnych i to decyzją tych którzy te śordki dają jest
> to na co mają one być wykorzystane.

Owszem, "fundatorów" święte prawo, ale problem źródła finansowania
jest całkowicie ortogonalny do mojej opinii o przeznaczeniu tych
pieniędzy. Jak pisałem wcześniej, nie dałbym na SETI złamanego grosza,
ale co kto lubi...

--
Piotr Auksztulewicz im...@nazwisko.net

blusior

unread,
Jul 10, 2008, 11:28:50 AM7/10/08
to
Ile lat dział SETI?Pamiętajmy o podstawowej kwestii,a mianowicie
astronomicznych odległościach.Przeszukac nasza galaktykę "tylko",to
jest praca na lata.Np.od kiedy nadaje TV...może z 50 lat,więc jak
daleko mógł dotrzec taki sygnał?Jeśli "ktoś inny "też nas
nasłuchuje.To może nie najlepszy przykład,ale SETI to projekt nie na
lata,czy nawt dziesięciolecia-a szkoda oczywiiście.Jednak byłoby
wielką szkodą całkowite zaprzestanie pracy nad nim.Na szczęście jest
parę osób z grubszym portfelem,którzy nie musza zarabiać projektach
badawczych,czy naukowych.No i oczywiście całe grono tych,którzy liczą
seti w domach.
Pozdrawiam

MarekZ

unread,
Jul 10, 2008, 2:23:26 PM7/10/08
to
Użytkownik "Piotr Auksztulewicz" <wyci...@hasiok.net> napisał w wiadomości
news:g55980$8ej$2...@polsl.pl...

> Owszem, "fundatorów" święte prawo, ale problem źródła finansowania
> jest całkowicie ortogonalny do mojej opinii o przeznaczeniu tych
> pieniędzy. Jak pisałem wcześniej, nie dałbym na SETI złamanego grosza,
> ale co kto lubi...

Dla mnie w tym przypadku w ogóle wartościowanie "lepszy użytek" lub "gorszy
użytek" jest w ogóle ortogonalne do rzeczywistości.

Zawsze można podnieść argumenty typu "lepiej dajcie te środki mnie a nie
komuś innemu, ja z nich zrobię lepszy użytek niż inni". Bo chyba
dostrzegasz, że to co do zasady ten sam rodzaj argumentacji, tylko
zawoalowany wprowadzeniem dodatkowego elementu w postaci dawania ich "innym
innym" niż ci inni co je teraz dostają. :-)

marekz

MarekZ

unread,
Jul 10, 2008, 2:37:11 PM7/10/08
to
Użytkownik "blusior" <blu...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:d7a58150-7af2-40f4...@26g2000hsk.googlegroups.com...

To co napisałeś nie jest wcale takie oczywiste.

SETI radiowe w obecnym kształcie (i w najbliższym dziesięcioleciu raczej się
to nie zmieni) szuka w zasadzie sygnałów celowych, albo quasi-celowych, tak
jak na przykład wiązki naszych radarów wojskowych. O detekcji wycieków
wewnętrznych typu naszej telewizji (abstrahując już od tego czy one w ogóle
w tej formie występują u eti, o ile naturalnie w ogóle eti istnieją), z
odległości większej niż kilka ly możemy jak na razie zapomnieć.

Właściwą strategią wydaje mi się więc intensywny (w znaczeniu szybko
przeprowadzony) przegląd nieba, ze szczególnym uwzględnieniem konkretnych
gwiazd-celów. O ile byłby obecny jakiś sygnał emitowany ciągle, który
bylibyśmy w stanie technologicznie wykryć - zostałby on wykryty. I to jest
(lub była) główna szansa dla radiowego seti. Jeśli takiego sygnału nie
wykrywamy od razu, to intuicyjnie wydaje się, że prawdopodobieństwo sukcesu
znacznie spada. Albo bowiem tego sygnału nie jesteśmy w stanie
zidentyfikować (algorytmy identyfikujące), albo jest o zbyt słaby (efektywna
powierzchnia zbierająca anteny) albo go w ogóle nie ma, co jest już dnem
całkowitym.

W takim przypadku (jeśli nie jest emitowany ciągle) musimy liczyć na to, że
pojawi się akurat teraz i to w takim momencie (nie wiadomo przeciez ile taka
potencjalna emisja może trwać) kiedy akurat antena jest skierowana w
odpowiednią stronę a odbiornik działa i dodatkowo nie wdadzą się jakieś
ziemskie RFI. Nie nastraja to zbyt optymistycznie. Naturalnie są szanse
dodatkowe, w postaci rozwoju algorytmów oraz większych anten i lepszej
elektroniki, co także powoduje wzrost czułości.

Natomiast w moim odczuciu, seti radiowe było super pomysłem na początku.
Skoro nie doprowadziło do sukcesu od razu nie powinno pozostac głównym
nurtem seti. Co naturalnie nie oznacza, że należy to w ogóle wywalić na
śmietnik.

marekz

Stanislaw Sidor

unread,
Jul 13, 2008, 3:40:20 PM7/13/08
to
Newsuser "MarekZ" <marekz_wywal@to_irc.pl> wrote ...

> Natomiast w moim odczuciu, seti radiowe było super pomysłem na początku.
> Skoro nie doprowadziło do sukcesu od razu nie powinno pozostac głównym
> nurtem seti. Co naturalnie nie oznacza, że należy to w ogóle wywalić na
> śmietnik.

Piszesz, jakby sukces byl nieuchronny i oczywisty :)
Dla mnie nie jest oczywisty.


--
(STS)
Sola ratio perfecta beatum facit.

Martin McKey Ltd.

unread,
Jul 15, 2008, 7:41:12 AM7/15/08
to
MarekZ pisze:

> Natomiast w moim odczuciu, seti radiowe było super pomysłem na początku.

Za to stwierdzenie Marek dostaje ode mnie medal :)))

> Skoro nie doprowadziło do sukcesu od razu

Poroniony pomysł z SETI zaowocował jak na razie wywaleniem sporych
funduszy w...

> Co naturalnie nie oznacza, że należy to w ogóle wywalić na
> śmietnik.

No oczywiście że nie. Skoro coś nie przynosi w ogóle żadnych rezultatów,
to należy nadal ładować w to fundusze.
Może kiedyś... może gdzieś... gdzieś lecz nie wiadomo gdzie, jakiś
kosmita odezwie się...

A tymczasem zbita pewna część ciała...

> marekz

Szanowanko
McKey
FNC Club
Paranaukowiec Dyplomowany

Ned Kelly

unread,
Jul 18, 2008, 8:58:41 AM7/18/08
to
> Mo�e kiedy�... mo�e gdzie�... gdzie� lecz nie wiadomo gdzie, jaki� kosmita
> odezwie si�...
>
aha, a jak to bedzie Predator to co?


Bruno Ramone

unread,
Jul 18, 2008, 11:04:24 AM7/18/08
to
> aha, a jak to bedzie Predator to co?
>

No w�a�nie, lepiej wyznawa� zasad� wolno� tomku w swoim domku i nie
wywo�ywac wilka z lasu.
Wszak obecnym sposobem to mo�na najwy�ej znale�� cywilizacj� na w�asnym
poziomie, po co szuka� bardziej rozwini�tej? Mo�e Oni nie s� przyja�ni...
Ja tam Seti ju� nie licz� od do�� dawna, lepiej po�wi�ce� swoje pieni�dze
(za energi� elektryczn�) na projekty, kt�re s� bli�sze naszej egzystencji i
kt�re mog� co� po�ytecznego wnie�� dla naszej przysz�o�ci.

BR

Ned Kelly

unread,
Jul 18, 2008, 11:05:21 PM7/18/08
to

>> aha, a jak to bedzie Predator to co?
>>
>
> No właśnie, lepiej wyznawać zasadę wolnoć tomku w swoim domku i nie
> wywoływac wilka z lasu.
> Wszak obecnym sposobem to można najwyżej znaleźć cywilizację na własnym
> poziomie, po co szukać bardziej rozwiniętej? Może Oni nie są przyjaźni...
> Ja tam Seti już nie liczę od dość dawna, lepiej poświęceć swoje pieniądze
> (za energię elektryczną) na projekty, które są bliższe naszej egzystencji
> i które mogą coś pożytecznego wnieść dla naszej przyszłości.
>
> BR
To jest naprawde powazna sprawa wysylamy sygnaly w kosmos
a tu nici. Sa wiec 3 mozliwosci;
1) tam nikogo niema
2) nie otrzymali listu
3) wszystko wiedza ale siedza jak szczury pod miotla bojac sie ujawnic
swoich swiatow.
To tak jakby pokazac numer karty kredytowej i Pin wszystkim naokolo
Durne Yankesy wyslali Wojadzera ze zlota ramka z informacja:
" Hello, tutaj jestesmy, mamy duzo wody, tlenu, wspaniala faune i flore
walnijcie nas" hehe
Nawet "durne" zwierzaki w lesie maja swoje nory w tajemnicy.


Stanislaw Sidor

unread,
Jul 19, 2008, 10:18:35 AM7/19/08
to
Newsuser "Ned Kelly" <ned_...@op.pl> wrote ...

> To jest naprawde powazna sprawa wysylamy sygnaly w kosmos
> a tu nici. Sa wiec 3 mozliwosci;

Na szczescie nie wysylamy ich zbyt duzo, a celowych sygnalow bardzo malo
(oprocz paru imprez CETI).
Nasluchiwac zas trzeba.

> To tak jakby pokazac numer karty kredytowej i Pin wszystkim naokolo
> Durne Yankesy wyslali Wojadzera ze zlota ramka z informacja:
> " Hello, tutaj jestesmy, mamy duzo wody, tlenu, wspaniala faune i flore
> walnijcie nas" hehe
> Nawet "durne" zwierzaki w lesie maja swoje nory w tajemnicy.

Owszem. Śląc zproszenai na oslep mozna sie doczkac niezlego "kuku".


--
(STS)
Sola ratio perfecta beatum facit.

Ned Kelly

unread,
Jul 19, 2008, 8:15:45 PM7/19/08
to

>
>> To jest naprawde powazna sprawa wysylamy sygnaly w kosmos
>> a tu nici. Sa wiec 3 mozliwosci;
>
> Na szczescie nie wysylamy ich zbyt duzo, a celowych sygnalow bardzo malo
> (oprocz paru imprez CETI).
> Nasluchiwac zas trzeba.
>
>> To tak jakby pokazac numer karty kredytowej i Pin wszystkim naokolo
>> Durne Yankesy wyslali Wojadzera ze zlota ramka z informacja:
>> " Hello, tutaj jestesmy, mamy duzo wody, tlenu, wspaniala faune i flore
>> walnijcie nas" hehe
>> Nawet "durne" zwierzaki w lesie maja swoje nory w tajemnicy.
>
> Owszem. Śląc zproszenai na oslep mozna sie doczkac niezlego "kuku".
>
>Prawem zycia jest walka o przetrwanie tzn." zabrac komus jezeli ja nie mam"
Dobrze odleglosci w Kosmosie sa takie ogromne :-)


Stanislaw Sidor

unread,
Jul 25, 2008, 10:57:44 AM7/25/08
to
Newsuser Ned Kelly (ned_...@op.pl) wrote:

> Prawem zycia jest walka o przetrwanie tzn." zabrac komus jezeli ja nie
> mam" Dobrze odleglosci w Kosmosie sa takie ogromne :-)

Ogromne? Owszem, dla tych co nie zdali "matury kosmicznej" i sa na niskim,
barbarzynskim stopniu rozwoju :)
Ci, co zdali, wykorzystuja nieznane nam prawa Wszechswiata i byc moze takze
grabia i gwalca ale w imie wyzszych idei - tak jak my kastrujac kotki i psy
czynimy to dla ich "dobra" :)

--
(STS)
Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń nabytych do osiemnastego roku życia.
[A. Einstein]

0 new messages