Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Ognisko kowalskie - pytanie

137 views
Skip to first unread message

Mateusz Gawenda

unread,
Jun 27, 2004, 7:39:52 AM6/27/04
to
Od jakiegoś czasu bawię się w kucie stali - pewnie jest to już moje hobby.
Warunków jednak nie mam zbyt dobrych. Przeważnie kuję na kamieniu 20 kg,
albo na młotku 2 kg położonym na ten kamień, trzymanym przez asystenta...

Jednak mam teraz pewne pytanie. Aktualnie na samym początku zacząłem jako
materiał grzewczy stosować drewno sosnowe (bo najbardziej dostępne). Przy
nadmuchu, jaki uzyskuję odkurzaczem 180 W, po około 10 minutach grzania
uzyskuję temperaturę maksymalnie ciemnopomarańczowego żaru i dalej już
raczej się nie da. Jest to jak mniemam troszkę ponad 800 stopni.

Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że grzanie mam kiepskie. Chcę zmienić
materiał opałowy. W związku z tym bardzo proszę o informację, jakie
parametry (maksymalna temperatura przy wspomnianym nadmuchu, średnia cena
detaliczna za kg (np. w workach 25-50 kg), tempo spalania kg/h) można
uzyskać Waszym zdaniem na następujących paliwach:

drewno
węgiel drzewny (np. classic grill (nie brykiet!))
węgiel kamienny
koks

Proszę też o radę - czy duże znaczenie przy koksie ma wchodzenie siarki w
stal podczas grzania? Słyszałem, że stal robi się od tego krucha, ale czy
to następuje szybko, czy po np. 500h grzania?

Bardzo proszę o odpowiedź na pytania!!

Tomek

unread,
Jun 27, 2004, 9:13:06 AM6/27/04
to
Drewno to nieporozumienie. Kotliny opalane są koksem. Poszukaj w bibliotece
albo ksiegarni jakiś książek do szkół o profilu "obróka metalu". Tam będzie
wszystko łącznie z rysunkami. Z tego co napisałeś wynika że jesteś całkowicie
nieprzygotowany teoretycznie i praktycznie do tego co chcesz zrobić. I bardzo
ważna uwaga z zakresu BHP. W kuźniach nie uzywa się marzędzi takich jakie
można kupić w markecie. A zawłaszcza młotków. Muszą być specjalne przeznaczone
do kucia. Te z tanich sklepów mogą dawać odpryski. No i potrzebujesz kowadło.
Najlepiej jakby ważyło ze 100 kilo. Tomek

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Mateusz Gawenda

unread,
Jun 27, 2004, 10:34:31 AM6/27/04
to

Teoretycznie to trochę czytałem w książce "Obróbka metali z
materiałoznawstwem" i "Technologia maszyn". Rozmawiałem jednak z Wojciechem
Sławińskim (www.platnerz.com), który już właśnie nie pamiętam, ale mniej
więcej tak pisał:
"Do kucia stosuję węgiel kamienny (drzewny? już nie pamiętam), a do
gorszego kucia koks". Właśnie do gorszego kucia koks, ponieważ mówił, że
koks zawiera siarkę, która wchodzi w stal powodując jej kruchość.
Stąd moje pytanie: czy zjawisko wchodzenia tej siarki ma duże znaczenie i
czy jest to proces szybki, czy wymagający setek/tysięcy godzin?

Planuję wykuć bardzo amatorską, pewnie doświadczalną katanę. Wiem, że
będzie jej baaaardzo daleko do prawdziwej, ale satysfakcja będzie.
Więc moje pytanie: co najlepsze - koks, węgiel kamienny, węgiel drzewny? I
w jakiej cenie detalicznej?
--
Pozdrawiam, Mateusz Gawenda
mateusz...@o7p.pl // przy pisaniu na priv z mojego adresu wyrzuć
siódemkę!

Tomek

unread,
Jun 27, 2004, 12:45:42 PM6/27/04
to
W twojej sytuacji jak nie masz o tym zielonego pojęcia zaproponował bym Ci
inne rozwiązanie. Kowalstwo to nie napier... młotkiem po gorącym żelazie.
Teraz są wakacje. W Polsce jest jeszcze na wsiach sporo działających kuźni.
Takich prawdziwych z kowadłami, kotlinami i młotami. Pojedz na wakacje albo na
urlop na taką wieś. Poproś kowala żeby pozwolił Ci sie troche poprzyglądać i
daj mu pieniądze za naukę. Po trzech tygodniach takich praktyk będziesz
wiedział jak się podpala w kotlinie. Jak się trzyma młotek, dlaczego nie wolno
walić młotkiem spod jaj. I dlaczego nie wolno siadać na kowadle. Jak dawno
temy miałem warsztaty na kuźni to się tego nauczyłem. Kowalstwo to piękna
dziedzina techniki. Ale bez wsparcia niemożliwa do nauczenia. Zyczę
powodzenia. Tomek

Stanislaw Sidor

unread,
Jun 27, 2004, 3:45:45 PM6/27/04
to
Newsuser "Tomek" <kogu...@vp.pl> wrote ...

> Jak się trzyma młotek, dlaczego nie wolno walić młotkiem spod jaj.

Wiesz, do kowala na termin raczej nie pojde, ale to mnie zainteresowalo -
dlaczego i jak takie 'walenie spod jaj' wyglada? :-)
Czy chodzi, aby dwigienki nie robic, ktora jedna strona w te jajca moze
uderzyc? :>

--
(STS)
Mars, prędzej czy później, będzie nasz!

Mateusz Gawenda

unread,
Jun 27, 2004, 4:08:27 PM6/27/04
to

Mój kumpel jest technikiem mechanikiem, specjalizacja: obsługa i naprawa
pojazdów samochodowych. Na warsztatach mieli kilka lekcji w kuźni z
prawdziwym kowalem i trochę się tam nauczył. Teraz próbujemy zrobić coś
sami. Drewno jako materiał opałowy stosuję tylko dlatego, że jest za darmo
i aktualnie przekuwam sobie resor od malucha w różne rzeczy, a go się kuje
w temp. czerwonego żaru, co na drewnie można spokojnie osiągnąć.

Jak szybko spala się w typowej kotlinie kowalskiej koks mniej więcej
(kg/h)? Jaka jest jego orientacyjna cena detaliczna?

Mateusz Gawenda

unread,
Jun 27, 2004, 4:10:21 PM6/27/04
to
27 Jun 2004 15:13:06 +0200, na pl.sci.inzynieria, Tomek napisał(a):

>No i potrzebujesz kowadło.
> Najlepiej jakby ważyło ze 100 kilo. Tomek

Nie orientujesz się, ile takie kowadło może kosztować nowe/ze złomu?
Z tego co wiem, to takie typowe kowadło waży 90 kg.

Tomek

unread,
Jun 27, 2004, 4:25:26 PM6/27/04
to
Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> napisał(a):

Mowa o młotku którym uderza nie kowal tylko pomocnik kowala. Kowal to
figura. Ma mały młotek i wystukuje nim rytm i pokazuje gdzie sie wali duzym
młotkiem. Znaczy sie kieruje robotą. Pomocnik ma młotek ważący z 10 kilo.
Trzonek ma z 70 cm. Takim młotkiem wali sie z za głowy. Rozmach się bierze
tak jakby worek na plecy zarzucać. Jakby walić spod jaj to odbija od kowadła
i sie dostaje końcem trzonka w słabiznę. Tomek


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Stanislaw Sidor

unread,
Jun 27, 2004, 4:28:31 PM6/27/04
to
Newsuser "Tomek" <leo...@gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote ...

> Jakby walić spod jaj to odbija
> od kowadła i sie dostaje końcem trzonka w słabiznę.

No, czyli o efektywnosc roboty w sumie chodzi :)
Dzieki.

Tomek

unread,
Jun 27, 2004, 4:43:46 PM6/27/04
to
Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> napisał(a):

Nie bardzo. uderzyć z nad głowy można tak żeby koniec trzonka wypadał pod
jajami, albo je omijał. Ciężko to wytłumaczyć jak się pisze a nie mozna
pokazać. Bardziej chyba chodzi o jaja. Tomek

Stanislaw Sidor

unread,
Jun 27, 2004, 4:47:11 PM6/27/04
to
Newsuser "Tomek" <leo...@gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote ...
> Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> napisał(a):
>
> > Newsuser "Tomek" <leo...@gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote ...
> >
> > > Jakby walić spod jaj to odbija
> > > od kowadła i sie dostaje końcem trzonka w słabiznę.
> >
> > No, czyli o efektywnosc roboty w sumie chodzi :)
> > Dzieki.
> >
> Nie bardzo. uderzyć z nad głowy można tak żeby koniec trzonka wypadał pod
> jajami, albo je omijał. Ciężko to wytłumaczyć jak się pisze a nie mozna
> pokazać. Bardziej chyba chodzi o jaja. Tomek

Spoko - wlasnie pocwiczylem na krotkiej szczotce i juz wiem, w czym rzecz :>

Tomek

unread,
Jun 27, 2004, 4:47:40 PM6/27/04
to
Mateusz Gawenda <mateusz...@o7p.pl> napisał(a):

> 27 Jun 2004 15:13:06 +0200, na pl.sci.inzynieria, Tomek napisał(a):
>
> >No i potrzebujesz kowadło.
> > Najlepiej jakby ważyło ze 100 kilo. Tomek
> Nie orientujesz się, ile takie kowadło może kosztować nowe/ze złomu?
> Z tego co wiem, to takie typowe kowadło waży 90 kg.
>

Nie wiem gdzie można kupić duże kowadło. Koksu spalisz tyle ile będzie
potrzeba. Nie pali sie zbyt szybko. Z tego co pamoętam to taczka starczała
na cztery kotliny na dniówkę. Ale moge się mylić to było prawie 30 lat temu.
Tomek

--

RydeL

unread,
Jun 28, 2004, 7:35:35 AM6/28/04
to
Witam

Chciałbym sprostować jedną rzecz. Koks to najczystrza postać węgla. Powstaje
podczas suchej destylacji węgla kamiennego. I nie mam tam żadnej siarki. A
jeśli występuje to w znikomych ilościach które można śmiało pominąć.

Pozdrówka


Mateusz Gawenda

unread,
Jun 28, 2004, 11:45:14 AM6/28/04
to

DZIĘKI! Obyś miał rację, bo koks to genialny materiał opałowy o dużej
temperaturze spalania, który bym bardzo chętnie zastosował. Muszę tylko
znaleźć w Poznaniu jakieś miejsce, gdzie można go w miarę tanio kupić...

KA

unread,
Jun 28, 2004, 12:31:16 PM6/28/04
to
> DZIĘKI! Obyś miał rację, bo koks to genialny materiał opałowy o dużej
> temperaturze spalania, który bym bardzo chętnie zastosował. Muszę tylko
> znaleźć w Poznaniu jakieś miejsce, gdzie można go w miarę tanio kupić...

350 zł/tona. Szybciej się tym młotem zabijesz niż zbankrutujesz na tym.

konrad


Jaroslaw Berezowski

unread,
Jun 28, 2004, 3:15:18 PM6/28/04
to
"RydeL" <kry...@poczta.onet.pl> wrote in
news:cbovq9$lnk$1...@inews.gazeta.pl:

> Witam
>
> Chciałbym sprostować jedną rzecz. Koks to najczystrza postać węgla.

Hmm najczystsza do dla mnie diament :) Troche drogi material opalowy.

> Powstaje podczas suchej destylacji węgla kamiennego. I nie mam tam
> żadnej siarki. A jeśli występuje to w znikomych ilościach które można
> śmiało pominąć.

Scislej podczas destylacji uwolnione zostaja substancje lotne, zawierajace
H, O i N. Ulatnia sie tez ta czesc siarki, ktora wystepuje w zwiazkach
organicznych np. tiolach. Nielotna pozostalosc czyli koks jest wzbogacona w
wegiel pierwiastkowy, ale takze w pozostalosci mineralne, w sklad ktorych
wchodzi rowniez piryt, ktory wnosi typowo ok 50% i wiecej siarki z wsadem
weglowym.
Natomiast wegiel drzewny jest praktycznie bezsiarkowy, poniewaz prawie cala
siarka w biomasie (jest jej i tak niewiele) wystepuje w postaci grup -SH i
ulatnia sie w gazie pirolitycznym.


--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski

0 new messages