Z jednej strony problem raczej "po zawodówce" a nie inżynieryjny, ale że
nie widzę żadnej grupy "stolarskiej" ani nawet "majsterkowiczowej" to
pozwolę sobie tutaj spytać.
Pytanie do osób "robiących meble" wszelkiej maści. Mam problem z
prowadnicami do szuflad "pełny wysuw" typu
http://www.akcesoria.meble.pl/gfx/pasaz/sklep_oferta/43918/prowadnica_kulkowa_tecno_dl_250mm_45kg_wysuw_100__9726978375.jpg
Robię powiedzmy szafę, MDF, wszystkie elementy cięte na maszynie
cnc/sterowanej, rozmiary idealne zgodne z projektem...
Są sobie pionowe ścianki, skręcone poziomymi półkami. Pomiędzy pionowe
ścianki chcę zamontować szuflady, robię je na (wymiar otworu, czyli
między ściankami) minus dwa razy grubość prowadnicy wyżej wymienionej.
coś takiego:
http://www.panele.net/szafyfoto/szuflada_pelen_wysuw.jpg
Wszystko by było ok, gdyby nie to, że jednak te prowadnice chyba miewają
(nawet od dobrych producentów, zależnie od serii/sztuki/sklepu - mam z
10 kompletów a każdy różni się grubością!) rozrzut grubości - i jedna
szuflada chodzi prawie pięknie, druga "klinuje się", a trzecia chodzi
ciężko.. zmontowane 3 szafy, wszystkie z elementów idealnych, a część
szuflad pracują ok (gdy są już prawie w środku, to wyraźnie wchodzą
ciężko).
Same prowadnice - po odkręceniu szuflad - oczywiście są sprawne i chodzą
leciutko. Zapewne osiągam pewną niedoskonałość w montażu samych szuflad
(choćby zależnie od siły skręcenia boków ze sobą, szuflada wyjdzie o te
0.1mm różna, ale bez przesady).
Jak to rozwiązać? Robić szufladę luźno, węższą? To wtedy znów "wąskie"
prowadnice będę "wyrywał" z ich torów, bo będą zbyt rozciągane. Nie
dokręcać ich do szuflad na maksa? W kiepskim przypadku 2-3mm luzu to też
bez sensu, to będzie latać paskudnie...
--
| Bartłomiej Kuźniewski
|
si...@drut.org GG:23319 tel
+48 696455098 http://drut.org/
|
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=338173