Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Silnik strumieniowy - schematy wymiary.

326 views
Skip to first unread message

Sqeeb

unread,
Nov 17, 2008, 9:50:04 AM11/17/08
to
Witam grupowiczów.
Czy jest ktoś z was w posiadaniu książki, linku, dokumentu, szkicu na
serwetce z ogólnymi wymiarami poszczególnych części silnika strumieniowego?
Tak, konkretnie chodzi mi o silnik odrzutowy strumieniowy, nie pulsacyjny.
Googlowałem trochę, ale nic konkretnego nie ma, a jak już to o silnikach
pulsacyjnych. Na allegro znalazła się jedna aukcja książki o mechanice i
jeden rozdział bym poświęcony silnikom strumieniowym, ale znalazłem ją
niestety w archiwum.

Do czego mi te wymiary? Póki co czysto hipotetycznie zastanawiam się nad
skonstruowaniem w/w silnika, zbieram informacje, patrzę po cenach etc. Z
warsztatem miałem niewiele wspólnego więc póki co zabieram się do tego
czysto teoretycznie.

Jak powszechnie wiadomo silnik strumieniowy ma do siebie to, że może być
uruchomiony dopiero przy wymuszonym wlocie powietrza przy dosyć dużej
prędkości. Myślałem, żeby użyć do tego jakiejś solidnej dmuchawy do liści
czy coś w tym rodzaju.

Czemu akurat silnik strumieniowy? Bo posiada minimum części
mechanicznych(tylko wtryskiwacz paliwa), jest niewybredny co do samego
paliwa i da się go kontrolować w wymaganym przeze mnie stopniu(czyt.
działa/nie działa).

Z góry dziękuję za wszelką pomoc.

Pozdrawiam,
Sqeeb


myszek

unread,
Nov 17, 2008, 10:09:17 AM11/17/08
to
Sqeeb wrote:

> Czy jest ktoś z was w posiadaniu książki, linku, dokumentu, szkicu na
> serwetce z ogólnymi wymiarami poszczególnych części silnika strumieniowego?
> Tak, konkretnie chodzi mi o silnik odrzutowy strumieniowy, nie pulsacyjny.

Zajrzyj na
http://www.pulse-jets.com/phpbb3/viewforum.php?f=4&sid=5109ef03e0cbf849f2a5a3bc9ec7d68c

Wbrew nazwie, to akurat forum jest poswiecine siulnikom strumieniowym
:-)

pozdrowienia

krzys

ps.

> Jak powszechnie wiadomo silnik strumieniowy ma do siebie to, że może być
> uruchomiony dopiero przy wymuszonym wlocie powietrza przy dosyć dużej
> prędkości. Myślałem, żeby użyć do tego jakiejś solidnej dmuchawy do liści
> czy coś w tym rodzaju.

max. sprawnosc silnika strumieniowego w powietrzu w temp. pokojowej
to okolo 1/(1+600000/v^2), np. dla predkosci v=300m/s mamy
co najwyzej 13%

--
_^..^_)_
\ /
\____/

PL(N)umber_One

unread,
Nov 17, 2008, 10:18:44 AM11/17/08
to
Witam

Jaka skala Cię interesuje ?
Czy chcesz napędzać model, czy prawdziwy pojazd ?

Co do modeli, to jednostronnicowa wzmianka o silniku strumieniowym JF,
zawierająca główne wymiary i szkic rozpylacza (bez wymiarów), zanjduje się w
książce ( modelarska Biblia:) ) W. Schier. "Miniaturowe Lotnictwo" część 2

Osiągi nie były jednak rewelacyjne, bo mniaturowy (długość ok 230 mm,
średnica ok 50 mm) silniczek, przy prędkości 80 km/h dawał ciąg ok. 30 gram,
a dopiero przy prędkości 320 km/h ciąg wzrastał do ok. 490 gram.

Silniki nie należały do szczególnie bezpiecznych, stąd integralny -
umieszczony w płaszcu silnika zbiornik paliwa zaopatrzony był w zawór
bezpieczeństwa.

Pozdrowienia
PP


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Sqeeb

unread,
Nov 17, 2008, 10:53:07 AM11/17/08
to
> Jaka skala Cię interesuje ?
> Czy chcesz napędzać model, czy prawdziwy pojazd ?

Raczej jaki ciąg.
Pojazd. Ciąg rzędu 150-200N byłby potrzebny.

> Co do modeli, to jednostronnicowa wzmianka o silniku
> strumieniowym JF, zawierająca główne wymiary i szkic rozpylacza
> (bez wymiarów), zanjduje się w książce ( modelarska Biblia:) ) W.
> Schier. "Miniaturowe Lotnictwo" część 2

Hym. To nowa/stara pozycja?

> Osiągi nie były jednak rewelacyjne, bo mniaturowy (długość ok 230
> mm, średnica ok 50 mm) silniczek, przy prędkości 80 km/h dawał
> ciąg ok. 30 gram, a dopiero przy prędkości 320 km/h ciąg wzrastał
> do ok. 490 gram.

To tak 'na oko' mój pewnie musiałby mieć wymiary 500mm x 100mm.
Wciąż zastanawiam się w czym problem 'na chwile' wdmuchiwać powietrze do
wlotu powietrza silnika z dużą prędkością? Jak uzyska jakiś tam ciąg to
będzie samoistnie się rozpędzał przecież.

> Silniki nie należały do szczególnie bezpiecznych, stąd integralny -
> umieszczony w płaszcu silnika zbiornik paliwa zaopatrzony był w
> zawór bezpieczeństwa.

Erm... Tu mnie zbiłeś z tropu. Myślałem, że dzięki ich prostocie były też w
miare bezawaryjne. Jedyny mankament to sterowanie siłą ciągu.


Pozdrawiam,
Sqeeb

Sqeeb

unread,
Nov 17, 2008, 10:57:09 AM11/17/08
to
> Zajrzyj na
> (...)

> Wbrew nazwie, to akurat forum jest poswiecine siulnikom strumieniowym
> :-)

Właśnie przeglądam.

> max. sprawnosc silnika strumieniowego w powietrzu w temp.
> pokojowej to okolo 1/(1+600000/v^2), np. dla predkosci v=300m/s
> mamy co najwyzej 13%

Nie widzę gdzie w tym wzorze który naskrobałeś jest coś o temperaturze
otoczenia, więc pytam - sprawność będzie wzrastać czy maleć ze spadkiem
temp? Wiesz może jak wypada sprawność silnika strumieniowego na tle innych
odrzutowych?

Pozdrawiam,
Sqeeb


PL(N)umber_One

unread,
Nov 17, 2008, 1:02:55 PM11/17/08
to
Ksiązka Schiera stara, dostępna raczej na Allegro, czy w antykwariacie, nie
mniej zawiera ledwie 1 stronę o tym napędzie.
Jeżeli dalej trwasz przy swoim pomyśle, to jak podasz na priv adres do
korespondencji, to mogę wysłać Ci ksero tej strony, skanera nie posiadam
niestety.

Modelarze z tego typu silnikami przestali na szerszą skalę "eksperymentować"
na przełomie lat 50/60. O ile dobrze pamietam, to tego typu silnik (oprócz
pulsacyjnych - Gado 300), budował w polsce Felicjan Gadomski (lata 50-te).
Prawdopodobne, że zawodnoość wynikała też z ówczesnego braku dostępu do
odpowiednich materiałów i technologii: blachy zarowytrzymałe, spawanie
cienkich blach itp.

Przy założonym ciągu w granicach 100-150N, to wydaje się, że pozostaje tylko
"klasyczny" napęd turboodrzutowy.
http://www.jetmodel.naszestrony.org/
Zagraniczne silniki to niestety wydatek pow. 1000EUR.

Sqeeb

unread,
Nov 17, 2008, 1:33:47 PM11/17/08
to
> Ksiązka Schiera stara, dostępna raczej na Allegro, czy w
> antykwariacie, nie mniej zawiera ledwie 1 stronę o tym napędzie.
> Jeżeli dalej trwasz przy swoim pomyśle, to jak podasz na priv adres
> do korespondencji, to mogę wysłać Ci ksero tej strony, skanera nie
> posiadam niestety.

Poszedł pm.

> Prawdopodobne, że zawodnoość wynikała też z ówczesnego braku
> dostępu do odpowiednich materiałów i technologii: blachy
> zarowytrzymałe, spawanie cienkich blach itp.

No tak. Na dzien dzisiejszy przy dobrze zaopatrzonym warsztacie i
odrobinie zdolności manualnych można zbudować silnik turboodrzutowy
metodą chałupniczą...

> Przy założonym ciągu w granicach 100-150N, to wydaje się, że
> pozostaje tylko "klasyczny" napęd turboodrzutowy.

Wydaje mi się że nie. Przy odpowiednio dużych rozmiarach musi coś z
tego wyjść przecież ;-) Pytanie tylko o stosunek mocy do masy.
Albo można pójść w drugą stronę - zbudować silnik o ciągu 30N
i połączyć go w grupę 5-ciu silników.

> http://www.jetmodel.naszestrony.org/
> Zagraniczne silniki to niestety wydatek pow. 1000EUR.

Widziałem już to. Koszty powalają. Zresztą silnik turboodrzutowy jest
podobny do silnika strumieniowego, tylko ma 'dmuchawe' i rozrusznik w
postaci jakiegoś silnika połączonego z wałem 'dmuchawy'. Czyli
teoretycznie silnik strumieniowy przy odpowiednim przepływie
powietrza(czyli prędkości) _po_wi_nien_ dać porównywalne osiągi.

Tutaj http://www.pulse-jets.com/ramjet/ramjet.htm są podane jakieś
wymiary, tylko trzeba by to poprzeliczać na nasze i zbudować jakiś
prototyp.


Pozdrawiam,
Sqeeb


myszek

unread,
Nov 17, 2008, 2:17:37 PM11/17/08
to
Sqeeb wrote:

> > max. sprawnosc silnika strumieniowego w powietrzu w temp.
> > pokojowej to okolo 1/(1+600000/v^2), np. dla predkosci v=300m/s
> > mamy co najwyzej 13%
>
> Nie widzę gdzie w tym wzorze który naskrobałeś jest coś o temperaturze
> otoczenia,

Zaszyta w stalej liczbowej
(te 600000 to niecale 300K*cieplo wlasciwe powietrza).

>więc pytam - sprawność będzie wzrastać czy maleć ze spadkiem
>temp?

Wzrastac. Najwazniejszy dla sprawnosci jest stosunek
energii kinetycznej powietrza do energii cieplnej
(czyli z grubsza v^2/T)

> Wiesz może jak wypada sprawność silnika strumieniowego na tle innych
> odrzutowych?

Nieporownywalne: przy predkosciach ponizej 700-800m/s sprawnosc
jest zdecydowanie mniejsza od turbinowych. Przy wiekszych
predkosciach jest mniej wiecej taka sama, bo tez silniki tubrinowe
przy tych predkosciach wiekszosc sprezenia uzyskuja we wlocie
powietrza (czyli niezbyt roznia sie od strumieniowych).

W skali modelarskiej jest generalnie gorzej, miniaturowe silniczki
turbinowe maja sprawnosc zaledwie kilka procent, czyli strumieniowy
silnik poddzwiekowy moze byc z nimi porownywalny.

Pozostaja jeszcze pulsacyjne, ktorych sprawnosc jest bardzo
rozna dla roznych konstrukcji - w tej dziedzinie mozna prawdopodobnie
jeszcze wiele poprawic.
I jeszcze cos, co sie nazywa 'pressure jet' i wykorzystuje do
sprezania cisnienie propanu, ktory jest paliwem. Wynalazca
twierdzi, ze ma to bardzo dobre parametry, ale nie znam innych zrodel,
ktore by to potwierdzaly.

pozdrowienia

krzys


--
_^..^_)_
\ /
\____/

myszek

unread,
Nov 17, 2008, 2:20:24 PM11/17/08
to
"PL(N)umber_One" wrote:

> Co do modeli, to jednostronnicowa wzmianka o silniku strumieniowym JF,
> zawierająca główne wymiary i szkic rozpylacza (bez wymiarów), zanjduje się w
> książce ( modelarska Biblia:) ) W. Schier. "Miniaturowe Lotnictwo" część 2

Jeszcze byla taka stara ksiazka Wojcickiego 'silniki rakietowe,
strumieniowe i pulsacyjne' czy jakos tak. Autor byl m.in. tworca
silniczkow napedzajacych wirnik nosny smiglowca 'Trzmiel'.

Sqeeb

unread,
Nov 17, 2008, 3:58:54 PM11/17/08
to
> Wzrastac. Najwazniejszy dla sprawnosci jest stosunek
> energii kinetycznej powietrza do energii cieplnej
> (czyli z grubsza v^2/T)

Czyli w warunkach rzeczywistych osiagne znaczy wzrost sprawnosci.

> Nieporownywalne: przy predkosciach ponizej 700-800m/s
> sprawnosc jest zdecydowanie mniejsza od turbinowych. Przy
> wiekszych predkosciach jest mniej wiecej taka sama, bo tez silniki
> tubrinowe przy tych predkosciach wiekszosc sprezenia uzyskuja
> we wlocie powietrza (czyli niezbyt roznia sie od strumieniowych).

Hym. A moze to tylko kwestia konstrukcji dyfuzora? Byc moze jego
odpowiednia geometria jest kluczem do poddzwiekowych ramjetów?

> W skali modelarskiej jest generalnie gorzej, miniaturowe silniczki
> turbinowe maja sprawnosc zaledwie kilka procent, czyli
> strumieniowy silnik poddzwiekowy moze byc z nimi
> porownywalny.

Czyli gra jest warta swieczki. Skoro osiagi moga byc porównywalne
to s. strumieniowy bedzie o niebo prostszy w konstrukcji i tanszy
w eksploatacji. Sama turbina to juz nie maly klopot.

> Pozostaja jeszcze pulsacyjne, ktorych sprawnosc jest bardzo
> rozna dla roznych konstrukcji - w tej dziedzinie mozna
> prawdopodobnie jeszcze wiele poprawic.

Hym. W sumie to tez taki silnik strumieniowy, tylko dochodzi do tego
jakas membrana i zapalnik. Pewnie byloby potrzebne WN, a to juz
móglby byc problem.

> I jeszcze cos, co sie nazywa 'pressure jet' i wykorzystuje do
> sprezania cisnienie propanu, ktory jest paliwem. Wynalazca
> twierdzi, ze ma to bardzo dobre parametry, ale nie znam innych
> zrodel, ktore by to potwierdzaly.

Niesprawdzone zródla pozostawmy w spokoju.

A tak z ciekawosci - sa na polskim rynku firmy, które potrafia
wykonac dowolna bryle z dowolnej blachy wedlug schematu?
Moze jakies nazwy, linki?


Pozdrawiam,
Sqeeb


myszek

unread,
Nov 18, 2008, 2:46:13 AM11/18/08
to
Sqeeb wrote:

> Czyli w warunkach rzeczywistych osiagne znaczy wzrost sprawnosci.

??? To w jakich warunkach chcesz to uruchamiac? Na duzej
wysokosci czy na Syberii? ;-)

> Hym. A moze to tylko kwestia konstrukcji dyfuzora? Byc moze jego
> odpowiednia geometria jest kluczem do poddzwiekowych ramjetów?

Nie. To Fundamentalne Prawo Przyrody, ktore mowi, ze wyzej d*
nie podskoczysz.

W dyfuzorze energia kinetyczna powietrza zamienia sie na energie
wewnetrzna - w idealnym dyfuzorze bez strat poprzez sprezanie
adiabatyczne. Energia kinetyczna moze spasc do zera i juz
nie bardziej, wiec w najlepszym przypadku
v^2/2=Cp(T2-T1)
Cp to cieplo wlasciwe przy stalym cisnieniu (zawiera w sobie
przyrost energii wewnetrznej + prace, wykonana na przepchniecie
objetosci powietrza do przestrzeni o wyzszym cisnieniu).

Dalej: idealny obieg cieplny dla ustalonej wartosci maksymalnego
cisnienia to adiabatyczne sprezanie, ogrzewanie przy stalym cisnieniu,
adiabatyczne rozprezanie i ochladzanie przy stalym cisnieniu (czyli
wylot na zewnatrz). Sprawnosc takiego obiegu wynosi akurat
(T2-T1)/T2

Jak widzisz, maksymalna sprawnosc jest scisle okreslona przez
predkosc i temperature. Jezeli sa jakiekolwiek straty w dyfuzorze,
dyszy, komorze spalania, to oczywiscie sprawnosc jest mniejsza.

To jeszcze nie wszystko, bo jest jeszcze sprawnosc napedu, ktora
wynosi 2v/(v+w) gdzie w jest predkoscia gazow wylotowych.
Czyli im mniej wydajny naped, tym sprawniejszy - tyle ze im mniej
wydajny naped (czyli nizsza temperatura w komorze spalania) tym
wiekszy wplyw maja wszelkie straty energii.

W praktyce jak osiagniesz w warunkach amatorskich 5% sprawnosci,
to bedzie duzy sukces.

Najwazniejszy jest oczywiscie problem, w jaki sposob chcesz
wstepnie przyspieszyc powietrze do tych 300m/s. Jezeli
dmuchawa, napedzana z zewnatrz, to po doliczeniu mocy zuzytej
na dmuchanie, sprawnosc maleje katastrofalnie. Taki uklad
nazywa sie zreszta 'motorjet' i bywal stosowany w pionierskim
okresie napedu odrzutowego (od Coandy poczawszy), niemal
zawsze bez sukcesow. Jedynym urzadzeniem, w ktorym poddzwiekowe
silniczki strumieniowe spisywaly sie jako-tako, byl smiglowiec
z silnikami na koncach lopat. Znaczy kilka takich latalo, ale nigdy
nie weszlo do produkcji seryjnej i szerszego uzytku.

> > Pozostaja jeszcze pulsacyjne, ktorych sprawnosc jest bardzo
> > rozna dla roznych konstrukcji - w tej dziedzinie mozna
> > prawdopodobnie jeszcze wiele poprawic.
>
> Hym. W sumie to tez taki silnik strumieniowy, tylko dochodzi do tego
> jakas membrana i zapalnik. Pewnie byloby potrzebne WN, a to juz
> móglby byc problem.

Zasadniczo pulsacyjny potrzebuje iskry tylko do startu, albo i to
nie. Potem kolejne porcje mieszanki zapalaja sie od cofajacych
sie w rurze silnika gazow wylotowych.

Problemem sa oczywiscie zawory - chyba ze zdecydujesz sie na
bezzaworowy, w ktorym z kolei problemem jest wlasciwy dobor
geometrii i zazwyczaj mniejsza sprawnosc.

pozdrawiam

Sqeeb

unread,
Nov 18, 2008, 10:04:03 AM11/18/08
to
> ??? To w jakich warunkach chcesz to uruchamiac? Na duzej
> wysokosci czy na Syberii? ;-)

W zamrazarce ;-P

> Nie. To Fundamentalne Prawo Przyrody, ktore mowi, ze wyzej d*
> nie podskoczysz.

Polemizowalbym ;-]

> W dyfuzorze energia kinetyczna powietrza zamienia sie na energie

> (...)


> W praktyce jak osiagniesz w warunkach amatorskich 5%
> sprawnosci, to bedzie duzy sukces.

Sceptyk jestes.
Mysl pozytywnie.

> Najwazniejszy jest oczywiscie problem, w jaki sposob chcesz
> wstepnie przyspieszyc powietrze do tych 300m/s. Jezeli
> dmuchawa, napedzana z zewnatrz, to po doliczeniu mocy zuzytej
> na dmuchanie, sprawnosc maleje katastrofalnie. Taki uklad
> nazywa sie zreszta 'motorjet' i bywal stosowany w pionierskim
> okresie napedu odrzutowego (od Coandy poczawszy), niemal
> zawsze bez sukcesow. Jedynym urzadzeniem, w ktorym
> poddzwiekowe silniczki strumieniowe spisywaly sie jako-tako, byl
> smiglowiec z silnikami na koncach lopat. Znaczy kilka takich latalo,
> ale nigdy nie weszlo do produkcji seryjnej i szerszego uzytku.

300m/s to 3*360km/h.... 1080km/h? Skad Ty chcesz taka predkosc wytrzasnac?
747 tak szybko nie lataja... Dmuchawa ogrodowa ma
pewnie kolo 50m/s i to wszystko. Czyli jakies 180km/h.

Ewentualnie mozna poszukac sposobu wstepnego rozpedzenia konstrukcji w locie
do w/w predkosci. Jak? Hym... Modelarski
silnik rakietowy na paliwo stale? ;->

Tak w ogóle, to w moich przemysleniach bylo zalozenie, ze to nie
bedzie czystej krwi samolot, tylko jakas taka hybryda albo krótko
mówiac 'nie wiadomo co'. Srodkowa czesc to moglaby byc
szczelna powloka wypelniona helem, wtedy masa poszczególnych
czesci nie bylaby wielkim ograniczeniem. Szacowalem mase calej
konstrukcji na 40-50kg, a dwa silniki mialyby byc umieszczone
wzdluz powloki helowej. Do tego jakis statecznik z tylu, albo inne
cos co by moglo decydowac o kierunku lotu. Taki sterowiec
tylko zamiast wentylatora mialy byc napedzany silnikiem
odrzutowym.

Ped powietrza ochladza otoczenie, wiec nawet na niewiekiej
wysokosci przy duzej predkosci pewnie daloby sie cos osiagnac.
Piszac 'niewielkiej' mam na mysli tak do 2km AMSL i 400-600km/h.

> Zasadniczo pulsacyjny potrzebuje iskry tylko do startu, albo i to
> nie. Potem kolejne porcje mieszanki zapalaja sie od cofajacych
> sie w rurze silnika gazow wylotowych.

Czy bylby on duzo bardziej wydajny niz strumieniowy? Bo wpadlo
mi do glowy, zeby naped glówny byl na silnikach pulsacyjnych a
silniki strumieniowe pelnily role "dopalacza"(w sensie dodatkowej
mocy/predkosci, a nie etymologii tego slowa w lotnictwie).

> Problemem sa oczywiscie zawory - chyba ze zdecydujesz sie na
> bezzaworowy, w ktorym z kolei problemem jest wlasciwy dobor
> geometrii i zazwyczaj mniejsza sprawnosc.

Nie wiem. W tej chwili nie dysponuje nawet skromnym warsztatem
zeby cokolwiek przetestowac, nawet samego balonu bez napedu...

Co z tymi firmami? Sa jakies które produkuja elementy wedlug
schematu w ilosci nie przekraczajacych kilku sztuk?

Pozdrawiam,
Sqeeb


myszek

unread,
Nov 18, 2008, 2:10:38 PM11/18/08
to
Sqeeb wrote:

> 300m/s to 3*360km/h.... 1080km/h? Skad Ty chcesz taka predkosc wytrzasnac?
> 747 tak szybko nie lataja... Dmuchawa ogrodowa ma
> pewnie kolo 50m/s i to wszystko. Czyli jakies 180km/h.

Co ja moge - praw fizyki pan nie zmienisz...
Przy 50m/s sprawnosc bedzie maksymalnie 0.4% czyli w praktyce nie da
sie uzyskac ciagu.



> Ewentualnie mozna poszukac sposobu wstepnego rozpedzenia konstrukcji w locie
> do w/w predkosci. Jak? Hym... Modelarski
> silnik rakietowy na paliwo stale? ;->

Ano, z tego co wiem, to tak wlasnie startuja pojazdy napedzane
silnikiem strumieniowym; takze te amatorskie. Jednak nie tylko
amatorskie i nie tylko doswiadczalne - naped strumieniowy
pozwolil na znaczne zwiekszenie zasiegu pociskow rakietowych.


> Tak w ogóle, to w moich przemysleniach bylo zalozenie, ze to nie
> bedzie czystej krwi samolot, tylko jakas taka hybryda albo krótko
> mówiac 'nie wiadomo co'. Srodkowa czesc to moglaby byc
> szczelna powloka wypelniona helem, wtedy masa poszczególnych
> czesci nie bylaby wielkim ograniczeniem. Szacowalem mase calej
> konstrukcji na 40-50kg, a dwa silniki mialyby byc umieszczone
> wzdluz powloki helowej. Do tego jakis statecznik z tylu, albo inne
> cos co by moglo decydowac o kierunku lotu. Taki sterowiec
> tylko zamiast wentylatora mialy byc napedzany silnikiem
> odrzutowym.
>
> Ped powietrza ochladza otoczenie, wiec nawet na niewiekiej
> wysokosci przy duzej predkosci pewnie daloby sie cos osiagnac.
> Piszac 'niewielkiej' mam na mysli tak do 2km AMSL i 400-600km/h.

Najpierw warto policzyc, jaka wielkosc musialby miec ten balon z
helem, zeby dawal znaczaca czesc sily nosnej (bo inaczej nie warto
go stosowac). Potem - jaki to bedzie stawialo opor przy 400-600km/h
A potem wziac duzy mlotek i wybic sobie z glowy silnik strumieniowy...

Konkretnie: zeby unioslo 50kg, musi miec objetosc rzedu 50m^3
Przy rozsadnym stosunku dlugosci do srednicy to byloby jakies
2.5x2.5x6.5m Nawet przy bardzo malym wspolczynniku oporu,
rzedu 0.03, sila oporu przy 600km/h bedzie nie 200 ale 2000N,
czyli 4x wiecej niz ciezar. Przy sprawnosci silnikow niecale 4%
(przy tej szybkosci tyle wychodzi; w istocie probowano
w czasie II wojny instalowac dodatkowe silniki strumieniowe
w mysliwcach, ale okazalo sie ze nie warto) zuzycie paliwa wyniesie
jakies 500-600kg/h. To tak z grubsza i wstepnie.

pozdrowienia

Sqeeb

unread,
Nov 19, 2008, 12:08:34 PM11/19/08
to
> Co ja moge - praw fizyki pan nie zmienisz...
> Przy 50m/s sprawnosc bedzie maksymalnie 0.4% czyli w praktyce
> nie da sie uzyskac ciagu.

Chiba porzucamy ideje strumieniowca jako napedu glównego. Ew.
jako dodatkowego w celu zwiekszenia zasiegu.

> Ano, z tego co wiem, to tak wlasnie startuja pojazdy napedzane
> silnikiem strumieniowym; takze te amatorskie. Jednak nie tylko
> amatorskie i nie tylko doswiadczalne - naped strumieniowy
> pozwolil na znaczne zwiekszenie zasiegu pociskow rakietowych.

Pocisków. A w realiach modelarskiego samolotu z amatorskim
silnikiem turboodrzutowym dodanie silników strumieniowych w
celu zwiekszenia Vmax/zasiegu ma sens?

> Najpierw warto policzyc, jaka wielkosc musialby miec ten balon z
> helem, zeby dawal znaczaca czesc sily nosnej (bo inaczej nie warto
> go stosowac). Potem - jaki to bedzie stawialo opor przy 400-

> 600km/h A potem wziac duzy mlotek i wybic sobie z glowy silnik
> strumieniowy...

A turboodrzutowy mialby sens? Tez pewnie znikomy przy takim
oporze. Zupelnie o tym zapomnialem, ale wpadka...

> Konkretnie: zeby unioslo 50kg, musi miec objetosc rzedu 50m^3
> Przy rozsadnym stosunku dlugosci do srednicy to byloby jakies
> 2.5x2.5x6.5m Nawet przy bardzo malym wspolczynniku oporu,
> rzedu 0.03, sila oporu przy 600km/h bedzie nie 200 ale 2000N,
> czyli 4x wiecej niz ciezar. Przy sprawnosci silnikow niecale 4%
> (przy tej szybkosci tyle wychodzi; w istocie probowano
> w czasie II wojny instalowac dodatkowe silniki strumieniowe
> w mysliwcach, ale okazalo sie ze nie warto) zuzycie paliwa
> wyniesie jakies 500-600kg/h. To tak z grubsza i wstepnie.

Hyyyyyym. Zrobimy tak: ja podam Ci mój kolejny pseudogenialny
pomysl a Ty go zweryfikujesz z rzeczywistoscia, ok? ;-)

Modelarski samolot z silnikami strumieniowymi. Uruchamiany albo
tak jak startuja samoloty z lotniskowców(za pomoca jakiejs
katapulty) albo montujemy na dach mocnego samochodu i rozpedzamy go tak do
200km/h. Jakies sensowne predkosci/zasieg?
Pewnie duzo bardziej niz przy tamtej hybrydzie wyzej.

Pozdrawiam,
Sqeeb


myszek

unread,
Nov 20, 2008, 10:11:42 AM11/20/08
to
Sqeeb wrote:

> > Ano, z tego co wiem, to tak wlasnie startuja pojazdy napedzane
> > silnikiem strumieniowym; takze te amatorskie. Jednak nie tylko
> > amatorskie i nie tylko doswiadczalne - naped strumieniowy
> > pozwolil na znaczne zwiekszenie zasiegu pociskow rakietowych.
>
> Pocisków. A w realiach modelarskiego samolotu z amatorskim
> silnikiem turboodrzutowym dodanie silników strumieniowych w
> celu zwiekszenia Vmax/zasiegu ma sens?

W realiach to ma sredni sens. Modele, nawet odrzutowe (z wyjatkiem
rakiet), nie lataja zwykle powyzej 300km/h, niechby i 360 czyli
100m/s. Maksymalna sprawnosc silnika przy tej predkosci wynosi 1.5%
czyli nadal bardzo watpliwe jest uzyskanie niezerowego ciagu.

Przy 600km/h juz wiadomo, ze to sie udawalo - nawet chlodnice
Mustanga podobno dalo sie tak wyregulowac, zeby dawala troche ciagu
zamiast stawiac opor. Tyle ze trzeba sie niezle nameczyc, zeby
zrobic model osiagajacy 600km/h... i jak juz bedziesz mial taki
model, to po co mu dodatkowy silnik strumieniowy? ;->

> Hyyyyyym. Zrobimy tak: ja podam Ci mój kolejny pseudogenialny
> pomysl a Ty go zweryfikujesz z rzeczywistoscia, ok? ;-)
>
> Modelarski samolot z silnikami strumieniowymi. Uruchamiany albo
> tak jak startuja samoloty z lotniskowców(za pomoca jakiejs
> katapulty) albo montujemy na dach mocnego samochodu i rozpedzamy go tak do
> 200km/h. Jakies sensowne predkosci/zasieg?
> Pewnie duzo bardziej niz przy tamtej hybrydzie wyzej.

Patrz wyzej. 200km/h to za malo, ponizej 600 a tak naprawde to 900
nie ma z czym do gosci. Do takiej predkosci mozna rozpedzic model
w zasadzie tylko silnikiem rakietowym - i to jest realne, co wiecej
silnik strumieniowy jako drugi stopien ma wtedy sens, bo paliwa
w rakietowym starczy na pare sekund, a strumieniowy podziala
znacznie dluzej.

Tylko uzytecznosc modelu, lecacego z predkoscia 900km/h wydaje sie
dyskusyjna. Trzeba go jakos sterowac, a z zasiegu aparatury wyleci
w pare sekund, potem cos rozwali i bedzie klopot. Zreszta i tak
postawilbys w stan pogotowia cala obrone powietrzna kraju i sasiadow ;-)

WM

unread,
Nov 23, 2008, 11:19:10 AM11/23/08
to
Sqeeb <sq...@o2.pl> napisał(a):
> Czy jest ktoś z was w posiadaniu książki, linku, dokumentu, szkicu na
> serwetce z ogólnymi wymiarami poszczególnych części silnika strumieniowego?
> Tak, konkretnie chodzi mi o silnik odrzutowy strumieniowy, nie pulsacyjny.

Części mechaniczne do pulsacyjnego nie są zbyt skomlikowane.
Tu widać na hitlerowskim filmie szkoleniowym, jak działały w V1 :
http://www.youtube.com/watch?v=NXWSQ4clh7k&feature=related

WM

Sqeeb

unread,
Nov 23, 2008, 1:40:34 PM11/23/08
to
> > Ksiązka Schiera stara, dostępna raczej na Allegro, czy w
> > antykwariacie, nie mniej zawiera ledwie 1 stronę o tym napędzie.
> > Jeżeli dalej trwasz przy swoim pomyśle, to jak podasz na priv adres
> > do korespondencji, to mogę wysłać Ci ksero tej strony, skanera nie
> > posiadam niestety.
>
> Poszedł pm.

Ale coś bez odzewu...


Sqeeb

unread,
Nov 23, 2008, 1:47:09 PM11/23/08
to
> W realiach to ma sredni sens. Modele, nawet odrzutowe (z
> wyjatkiem rakiet), nie lataja zwykle powyzej 300km/h, niechby i
> 360 czyli 100m/s. Maksymalna sprawnosc silnika przy tej
> predkosci wynosi 1.5% czyli nadal bardzo watpliwe jest uzyskanie
> niezerowego ciagu.

Erm... a Ci z pulse-jets? Po co w ogóle uzywać takich silników w warunkach
amatorskich?

> Przy 600km/h juz wiadomo, ze to sie udawalo - nawet chlodnice
> Mustanga podobno dalo sie tak wyregulowac, zeby dawala troche
> ciagu zamiast stawiac opor. Tyle ze trzeba sie niezle nameczyc,
> zeby zrobic model osiagajacy 600km/h... i jak juz bedziesz mial
> taki model, to po co mu dodatkowy silnik strumieniowy? ;->

Zeby dolać oliwy do ognia?

> Patrz wyzej. 200km/h to za malo, ponizej 600 a tak naprawde to
> 900 nie ma z czym do gosci. Do takiej predkosci mozna rozpedzic
> model w zasadzie tylko silnikiem rakietowym - i to jest realne, co
> wiecej silnik strumieniowy jako drugi stopien ma wtedy sens, bo
> paliwa w rakietowym starczy na pare sekund, a strumieniowy
> podziala znacznie dluzej.

Znaczy jako drugi stopień mówisz? Czyli co, budujemy rakiete modelarską na
hydrazyne? ;-)
Do czego by to się mogło przydać... Na wysokości 50km to mało już powietrza,
więc na orbite nie mamy co lecieć... To co atakujemy? Londyn? Czy
Berlin? ];->

> Tylko uzytecznosc modelu, lecacego z predkoscia 900km/h
> wydaje sie dyskusyjna.

Okrążymy ziemie po trajektorii balistycznej? ;->

> Trzeba go jakos sterowac, a z zasiegu aparatury wyleci w pare
> sekund, potem cos rozwali i bedzie klopot.

Można go wyposażyć w auto-pilota. Jakąś małą szarą myszkę się wsadzi za
sterami ;-]

> Zreszta i tak postawilbys w stan pogotowia cala obrone
> powietrzna kraju i sasiadow ;-)

Sądzę że przy takich wymiarach niekoniecznie. Ale byłby ubaw ;->

Pozdrawiam,
Sqeeb


myszek

unread,
Nov 27, 2008, 7:46:23 AM11/27/08
to
Sqeeb wrote:

> Erm... a Ci z pulse-jets? Po co w ogóle uzywać takich silników w warunkach
> amatorskich?

Ci z pulse-jets, zauwaz, tez stosuja strumieniowe dokladnie do dwoch
rzeczy: napedzania smigiel i napedzania rakiet.

> Znaczy jako drugi stopień mówisz? Czyli co, budujemy rakiete modelarską na
> hydrazyne? ;-)

Stopien startowy moze byc na paliwo stale. Rozpedzamy rakiete do
naddzwiekowej, uruchamiamy silnik (moze byc tez na paliwo stale)
i lecimy...

> Do czego by to się mogło przydać... Na wysokości 50km to mało już powietrza,
> więc na orbite nie mamy co lecieć... To co atakujemy? Londyn? Czy
> Berlin? ];->

...no wlasnie. Jedyne zastosowanie, jakie widze (oprocz atakowania
Londynu i oczywiscie oprocz sprawdzenia, czy zadziala) to osiagniecie
na strumieniowym wysokosci jakichs 30km, potem dalej baolistycznie albo
ewentualnie mozna odpalic trzeci stopien rakietowy i porobic ladne
zdjecia Ziemi z gory. Taki uklad powinien byc bardziej ekonomiczny niz
naped czysto rakietowy, ale to by trzeba bylo policzyc.

Z tym ze to raczej zaawansowany projekt, wymagalby pewno sporo
prob i eksperymentow, obliczen itd. Ostrzegam :-)

> Okrążymy ziemie po trajektorii balistycznej? ;->

Trzeba by dosc duzo paliwa - ale tak na pierwszy rzut oka mogloby
to byc nawet realne. Tylko...

> > Zreszta i tak postawilbys w stan pogotowia cala obrone
> > powietrzna kraju i sasiadow ;-)
>
> Sądzę że przy takich wymiarach niekoniecznie. Ale byłby ubaw ;->

...Obawiam sie, ze i przy takich wymiarach urzadzenie, ktore
mogloby dostarczyc
100g waglika/izotopu promieniotworczego/botuliny/whatever
z Bliskiego Wschodu do Waszyngtonu wzbudziloby niezdrowe
zainteresowanie bardzo smutnych panow. A to juz mniej zabawne.

0 new messages