chcialbym do otwartego kominka pokojowego pospawac ruszcik z pretow
stalowych 10x10mm. Taka kratke o wielkosci oczka 60x60 mm z 7
rownoległych pretow o dlug. ok. 600mm polozonych na dziewieciu
rownoleglych pretach o dlug. ok 400 mm i prostopadlych to tych
pierwszych. Calosc pospawanych migmatem. Podparcie na dnie kominka na 4
"slupkach" dlug. ok. 50mm z takiego samego preta, rozlokowanych w
czterech rogach onej kratki.
No i nurtuje mnie czy sie to aby trwale nie pognie, najpierw przy
spawaniu (jak migomatem to raczej nie) a potem w ogniu, jak sie na samym
srodku suchym drewnem bukowym mocno napali?
Może sie pognie i jeszcze będzie z zasady nie za dobry bo bardzo szybko
dużo sporych kawałków drewna przeleci pod niego, nie lepiej zrobić ruszt
z gęściej ułożonych(co 1,5cm) równoległych prętów dospawanych na końcach
do 2 poprzeczek? Nawet zastanawiam sie czy za wyjątkiem 2 - 3 bocznych
nie pozostawić środkowych przyspawanych tylko z jednej strony, żeby
mogły sie swobodnie rozszerzać.
Kominek jest tylko do robienia nastroju, palic sie w nim bedze tylko
duzymi polanami i ruszt ma porawic doplyw powietrza stad te tylko 5 cm
wyskosci.No i docelowo bedzie pod nim plytka "szuflada" z blachy jako
popielnik
> Nawet zastanawiam sie czy za wyjątkiem 2 - 3 bocznych
> nie pozostawić środkowych przyspawanych tylko z jednej strony, żeby
> mogły sie swobodnie rozszerzać.
To jest mysl, pospawac ramke a szczeble tylko "przyheftac" tam gdzie
widac czyli od przodu i z jednego boku
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Przy 5 cm odstępach trudno jest ułożyć podpałkę a nawet duże polana po
jakimś czasie rozpadną się na spore kawałki które przesypią się pod spód
i cały efekt rusztu diabli wezmą akurat wtedy kiedy ten dopływ powietrza
jest najbardziej potrzebny bo kiedy polana są jeszcze całe to ruszt jest
zbyteczny.