--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Może i warto, ale i tak nie obejdzie się bez solidnego sfazowania
krawędzi rury. Inaczej gwintownica nie chce zaczynać gwintu.
--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem
> Może i warto, ale i tak nie obejdzie się bez solidnego sfazowania
> krawędzi rury. Inaczej gwintownica nie chce zaczynać gwintu.
>
>
Czy mam przez to rozumieć, że narzynki z wymiennymi głowicami, zawsze
wymagają wykonania fazy, na rurce przed gwintowaniem ?
Dawniej używałem tylko narzynki nastawnej, bez wymiennych głowic i wtedy
dawało się gwintować bez fazowania rurki, "przybierając" stopniowo średnicę
gwintowania.
Przy nastawnych można było tak robić, ale OIDP ( a już dobre kilka lat
gwintownicy w ręku nie miałem ) było zalecenie o fazowaniu i to
głębokim. Może i dało by się bez tego, ale faza znacznie *ułatwiała*
pracę, tak samo zresztą jak przy zwykłej nienastawnej narzynce.