Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

temperatura topnienia szkła

12,311 views
Skip to first unread message

Konrad Anikiel

unread,
Jan 15, 2009, 8:18:51 AM1/15/09
to
W jakiej temperaturze topnieje szkło z butelek od piwa? Czy jest
jakieś szkło w codziennym otoczeniu człowieka, które ma jeszcze niższą
temperaturę topnienia? Mam na myśli temperaturę mięknięcia takiego,
żeby dało się butelkę lekko odkształcić pod naciskiem.
dzięki
Konrad
Message has been deleted

yorgus

unread,
Jan 15, 2009, 10:14:32 AM1/15/09
to
> to zwykłe szkło sodowe, które powinno mieć jakieś 1200 st. topnienia,
> ale mięknie w dużo niższej temperaturze. Pamiętam że bawiłem się w
> "rzeźbienie" w szkle sodowym przy użyciu bardzo prymitywnego palnika na
> propan, nie sądzę żeby tam było więcej niż jakieś 900 st. Jedyny problem
> to pękanie takiego szkła przy zbyt szybkim nagrzaniu punktowym -ale to
> pewnie wiesz ;-)

raczej 500-600 stopni to temp miekniecia. Zwykly palnik na propan wystarcza.
Poza tym szklo po uksztaltowaniu musisz odpuscic (tzn zagrzac calosc
na jakis czas ponizej temp miekniecia)


--
pozdrawia
yorgus

Konrad Anikiel

unread,
Jan 15, 2009, 10:35:07 AM1/15/09
to

Chcę do tego użyć soczewki Fresnela, takiej wielkości A4, więc dużo
nie wyciągnę. Ale 500 powinieniem wycisnąć lokalnie, a właśnie element
jest mały. Okaże się w najbliższy słoneczny weekend :-)
Konrad

Padre

unread,
Jan 15, 2009, 1:46:55 PM1/15/09
to

> Chcę do tego użyć soczewki Fresnela, takiej wielkości A4, więc dużo
> nie wyciągnę. Ale 500 powinieniem wycisnąć lokalnie, a właśnie element
> jest mały. Okaże się w najbliższy słoneczny weekend :-)
> Konrad

Problemem jest studzenie, jeśli będzie trwało zbyt krótko to butelka
popęka od razu bądź stanie się niezwykle wrażliwa na uderzenia. W moim
eksperymentalnym piecu do szkła studzenie elementów ok 100cm2 trwało ok
godziny a i tak zdarzały się spontaniczne pęknięcia odkształconego szkła
nawet po miesiącu. Generalnie wszystko zależy od wielkości szklanego
elementu, małe kawałki czyli mniejsze niż 1cm3 można roztapiać ,
wyciągać, skręcać i pozwalać im wystygnąć samoistnie w przeciągu kilku
minut z dużą szansą na sukces. Dużo zależy również od samego szkła, z
laboratoryjnych pipet można wyciągać cienkie rurki, giąć i co tam
jeszcze przyjdzie do głowy praktycznie bez żadnego ryzyka.

J.F.

unread,
Jan 15, 2009, 4:11:31 PM1/15/09
to

Nie bardzo rozumiem - chcesz to grzac sloneczkiem przez te soczewke ?
Dobrze skupia ?

A z tym pekaniem to ciekawe - jak sie samemu grzeje to peka w
najlepsze, jak sie patrzy na reportaz z fabryki .. grzeja, formuja
metalowymi narzedziami chlodzonymi w wodzie, chlodza w mokrych
gazetach .. i nic nie peka. Ki czort ?

J.

Krzysztof Tabaczynski

unread,
Jan 15, 2009, 5:18:23 PM1/15/09
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:kb9vm4lgs85u9rt2p...@4ax.com...

Bo między mokrym drewnianym narzędziem lub warstwą
mokrych gazet a rozgrzanym szkłem powstaje bardzo
cieńka warstwa pary wodnej która jest bardzo dobrym
izolatorem. Na metalowym narzędziu pozostają tylko
bardzo drobne krople wody, które bardzo szybko
odparowują.

Jak włożysz do wody rozgrzane szkło, to popęka na
bardzo drobne kawałki.

Po obróbce, gotowy wyrób jest bardzo długo, czasami
kilka godzin, wygrzewany w specjalnym piecu.

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.
Nie każdy Żywiec to piwo...

Padre

unread,
Jan 16, 2009, 12:28:03 PM1/16/09
to
formuja
> metalowymi narzedziami chlodzonymi w wodzie, chlodza w mokrych
> gazetach .. i nic nie peka. Ki czort ?

Zwróć uwagę, że również co jakiś czas wyrób na piszczeli wkładają do
specjalnego gazowego ogrzewacza lup po prostu do pieca nad powierzchnię
szkła właśnie po to żeby zbyt nie wystygł i cały czas szkło było
plastyczne bo wtedy nie ma co i jak pęknąć. Zwróć też uwagę że po
zakończeniu formowania natychmiast po wystygnięciu poniżej granicy
plastyczności umieszczają wyroby w piecu do odprężania w którym panuje
temperatura nieco tylko niższa od tej w której szkło mięknie. Po
zapełnieniu wyrobami taki piec jest studzony przez odpowiedni czas albo
w dużych zakładach jest tak długi że wyroby jadą w nim przez odpowiedni
czas przez strefy o coraz niższej temperaturze aż na końcu wyjeżdżają
wystudzone.

dygas...@gmail.com

unread,
Aug 8, 2017, 2:28:19 AM8/8/17
to
mam pytanie ? czy możliwe jest aby iskry ze szlifierki roztopiły szkło z odległości około 4m.

Konrad Anikiel

unread,
Aug 9, 2017, 5:13:58 AM8/9/17
to
W dniu wtorek, 8 sierpnia 2017 15:28:19 UTC+9 użytkownik dygas...@gmail.com napisał:
> W dniu czwartek, 15 stycznia 2009 14:18:51 UTC+1 użytkownik Konrad Anikiel napisał:
> mam pytanie ? czy możliwe jest aby iskry ze szlifierki roztopiły szkło z odległości około 4m.

Nie.

t-1

unread,
Aug 10, 2017, 10:56:37 AM8/10/17
to
W dniu 2017-08-09 o 11:13, Konrad Anikiel pisze:
Ale palące się drobiny metalu mogą się wtopić się w szkło.

Konrad Anikiel

unread,
Aug 10, 2017, 11:06:02 AM8/10/17
to
Lokalnie może zmięknąć do takiego stopnia że się przylepi jakiś fragment, ale 'roztopieniem' tego nie nazwę.

Robert Wańkowski

unread,
Aug 10, 2017, 11:36:30 AM8/10/17
to
W dniu 2017-08-10 o 17:06, Konrad Anikiel pisze:
I po 4 m są już "zimne".

Robert

Konrad Anikiel

unread,
Aug 10, 2017, 8:02:38 PM8/10/17
to
Zasadniczo tak, ale można się spierać, bo wszystko zależy od tego co się szlifuje, czym, jak dużą tarczą, jak mocną szlifierką. Mam taką maszynę na tarczę 250mm, mocy nie pamiętam, ale ciężkie to, silnik jebitny. Od cięcia betonu ściana na drugim końcu dużego pokoju była podziurawiona maleńkimi wgłębieniami, a przecież diament wyrzuca super drobny pył, powinien zatrzymać się w powietrzu. Myślę że gdybym przejechał grubym papierem po twardej stali, np pręcie zbrojeniowym, to spokojne sypnęłoby iskrami na kilka metrów.

d.ba...@gmail.com

unread,
Aug 11, 2017, 2:24:22 AM8/11/17
to
W dniu piątek, 11 sierpnia 2017 02:02:38 UTC+2 użytkownik Konrad Anikiel napisał:
> W dniu czwartek, 10 sierpnia 2017 17:36:30 UTC+2 użytkownik Robert Wańkowski napisał:
> > W dniu 2017-08-10 o 17:06, Konrad Anikiel pisze:
> > > W dniu czwartek, 10 sierpnia 2017 23:56:37 UTC+9 użytkownik t-1 napisał:
> > >> W dniu 2017-08-09 o 11:13, Konrad Anikiel pisze:
> > >>> W dniu wtorek, 8 sierpnia 2017 15:28:19 UTC+9 użytkownik dygas...@gmail.com napisał:
> > >>>> W dniu czwartek, 15 stycznia 2009 14:18:51 UTC+1 użytkownik Konrad Anikiel napisał:
> > >>>> mam pytanie ? czy możliwe jest aby iskry ze szlifierki roztopiły szkło z odległości około 4m.
> > >>>
> > >>> Nie.
> > >>>
> > >>
> > >> Ale palące się drobiny metalu mogą się wtopić się w szkło.
> > >
> > > Lokalnie może zmięknąć do takiego stopnia że się przylepi jakiś fragment, ale 'roztopieniem' tego nie nazwę.
> > >
> > I po 4 m są już "zimne".
> >
>
Chyba każdy kiedyś stał za kimś kto tnie/szlifuje stal szlifierką. Iskry dolatują, może nawet 1/1000 przytopi lekko ubranie (jak się stoi w odl. 2m) ale po 4m mają pewnie max 300*C
Poza tym, nawet gdyby te iskry po 4m dolatywały do szkła jeszcze gorące, to szkło ma swoją pojemność i przewodność cieplną. Ile musiałoby na 1s tych iskier spadać, żeby rozgrzać chociaż powierzchnię szkła do temperatury mięknienia...

0 new messages