__
Pzd, Irek.N.
Chyba nie bez powodu sa to zbiorniki pod specjalnym nadzorem,
widac dorobilismy sie juz dobrych norm.
>Ciśnienie w środku powiedzmy 0.8MPa,
Policz jakie to sily generuje. Tony.
>nawet gdyby go kštówkš zaczepić to chyba nic się nie powinno
>stać (poza psss oczywiście). Jak sadzicie?
Tak mowiac szczerze to tez mi sie tak wydaje - bedzie pss.
Ale odnosnie butli aluminiowych google zna zjawisko
"sustained load cracking".
J.
> Czy zdarzyło się komuś rozszczelnienie albo wybuch zbiornika
Dawniej wodę na herbatę podgrzewało się grzałką nurnikową.
Kiedyś taka grzałka wybuchła mi z hukiem, przed nosem.
Wzdłuż linii zanurzenia i prostopadle powyżej powstało pęknięcie
i odwinęło część blachy, ale nie oderwało jej całkowicie;
zostałem jedynie obsypany pyłem izolującym.
Kolega używał grzałki do przypalania papierosa
i prawdopodobnie wtedy ją rozszczelnił.
Woda dostała się do środka i odparowała.
Ciśnienie pary uszczelniło szparę i powodowało wybuch.
Tak to wtedy tłumaczyłem, ale teraz mam pewne wątpliwosci,
bo przy duzej ilości wody byłoby zwarcie.
Jeżeli nie cisnienie pary, to co w takim razie spowodowalo wybuch?
WM
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Wiem, wiem, powierzchnia robi swoje, ale popatrz inaczej. Sš produkowane
zbiorniki z ciśnieniem ...dziesišt razy większym, a konstrukcyjnie tego
dziesišt razy grubiej (przykładowo) nie widać.
> Tak mowiac szczerze to tez mi sie tak wydaje - bedzie pss.
:)
> Ale odnosnie butli aluminiowych google zna zjawisko
> "sustained load cracking".
Aluminium płynie, i to całkiem mocno. Właśnie z tym mam najczęściej
problem zresztš. No bo niby jak zabezpieczyć śrubę żeby się nie
wykręcała pod wpływem drgań? - dać podkładkę sprężynujšcš. Tyle że taka
podkładka przy mocnym dokręceniu jest wgniatana w alu. Można dać
rozetkę, ale i one nie nie trzymajš po mocnym dokręceniu. Dać blaszkę i
wywinšć jš na lewo-prawo, ale zazwyczaj stosujemy imbusy (abstrachujšc
od poprawnej pisowni tychże), a te okršgłe sš i blaszka nie da rady. I
tak w kółko, ale nie o tym miało być.
Miłego, Jarku.
Irek.N.
Nie ten zakres temperatur :)
> Woda dostała się do środka i odparowała.
> Ciśnienie pary uszczelniło szparę i powodowało wybuch.
Mogło być też tak, że wsad uszczelnił - ale tylko do momentu przekroszenia jego
wytrzymałości. Później już wiadomo - zmniejszyło się ciśnienie, woda gwałtownie
odparowała...
Walczak - jest sobie taki zbiornik, a w nim trochę wody - trochę pary.
Temperatury duże, ciśnienia też. Wiem co potrafi jak się nagle rozszczelni,
stałem obok takiego i czułem _presje własnej wyobraźni_ :)
> Tak to wtedy tłumaczyłem, ale teraz mam pewne wštpliwosci,
> bo przy duzej ilości wody byłoby zwarcie.
> Jeżeli nie cisnienie pary, to co w takim razie spowodowalo wybuch?
Niekoniecznie zwarcie, poza tym aż takiej ilości pewnie nie trzeba było. Mogło
być też zalanie z jednego końca. Dobrze że nie złapałeś metalowej części
wkładajšc do gniazda - mogło nie być ochronnego i było by niewesoło (zresztš -
kto łapie grzałkę w rękę i podłšcza do sieci? ;) ).
Miłego.
__
Pzd, Irek.N.
Bo stal swoja wytrzymalosc ma, 0.8MPa w walcowym zbiorniku fi 200mm
daje ok 80kG na 1cm dlugosci scianki lub 8kG na 1mm dlugosci.
Scianka by wystarczyla teoretycznie jakis ulamek mm grubosci.
Dopiero przy znacznie wiekszych cisnieniach scianka jest tak gruba jak
potrzeba [wspolczynnik bezpieczenstwa wymagany jest tylko 1.6 o ile
dobrze pamietam].
Gorzej jak sie korozja wda.
>> Ale odnosnie butli aluminiowych google zna zjawisko
>> "sustained load cracking".
>
>Aluminium płynie, i to całkiem mocno. Właśnie z tym mam najczęściej
>problem zresztš.
A jednak wsrod milionow butli nurkowych z aluminium, wykonanych
zgodnie z norma i zasadami sztuki, 12 rozerwalo dosc widowiskowo.
J.
No właśnie jak? W słowniku PWN napisane jest, że imbus. A z niemieckiego
inbus. Spolszczono?
Robert
powyżej 400l podlegają pod udet
--
__________________________________________MAT_______
Litrów, czy litrów * atmosfer?
Jeśli nie zmieniły się przepisy od powiedzmy 5 lat, to obowišzkowi
podlegał każdy zbornik o wiekszym niż ileś tam (nie pamiętam ile)
iloczynie obietości i ciśnienia. Defakto mozna było posadzić 50
zbiorników 0.5l z ciśnieniem 0.8MPA i nie podlegało, ale jeden 25l z
-0.8MPA już podlegał - jakoś tak to było (zastrzegam że temat dawny i
leko zapomniany, wszelkie korekty mile widziane)
Miłego
__
Pzd, Irek.N.
A cholera wie, też się kiedyś zastanawiałem. W środkowej PL to ampul chodzi
:)
__
Pzd, Irek.N.
Od 4 lat obowiązuje 97/23 :-)
Konrad
Taki zbiornik ma z 8 albo 10 mm grubość ścianki, więc raczej przypadkowo
zahaczając kątówką go nie przetniesz. No a żeby eksplodował, to
musiałbyś chyba mieczem Jedi zahaczyć przez całą długość płaszcza :-)
Irek napisał(a):
> > No w�a�nie jak? W s�owniku PWN napisane jest, �e imbus. A z niemieckiego
> > inbus. Spolszczono?
>
> A cholera wie, te� si� kiedy� zastanawia�em. W �rodkowej PL to ampul chodzi
> :)
> __
> Pzd, Irek.N.
Za : http://pl.wikipedia.org/wiki/Inbus.
"Nazwa „inbus”, wywodząca się od niem. Innensechskantschraube Bauer
und Schaurte[1], została wprowadzona przez firmę Bauer & Schaurte
Karcher z miejscowości Neuss w Niemczech. Firma ta wypuściła na rynek
ten nowy rodzaj śruby już w 1936 r."
Pewnie ktoś spolszczył. Podobnie jest z "zagłuszką", "majzlem" i
kilkoma innymi określeniami.
Pozdrowienia.
W.Kr.
:) Bardzo obrazowe, THX.
Miłego
__
Pzd, Irek.N.
A no właśnie, teraz tylko rozszyfrować zagadkowe ułamki :)
Miłego.
__
Pzd, Irek.N.
Dodam tylko, że (porządne) przepisy dot. zbiorników ciśnieniowych
dopuszczają lokalne pocienienia grubości ścianki poniżej obliczeniowej
(czyli minimalnej, która wytrzyma ciśnienie wewnętrzne), dokładnie
precyzując jakie wymiary to pocienienie może mieć, zazwyczaj w
proporcji do faktycznej grubości i ciśnienia roboczego. Więc nawet
jeśli czasem zahaczysz kątówką o zbiornik, to nie martw się o doraźną
wytrzymałość. Co najwyżej o wytrzymałość zmęczeniową, bo taka sznyta
to wspaniały wręcz karb lokalnie spiętrzający naprężenie. Być może
przydałoby się mu wygładzić brzegi, a już najlepiej zaspawać i
wyglancować powierzchnię.
Konrad
Tylko się czepiam, ale w ściance zbiornika generowane są megapaskale,
a nie tony. Zresztą napewno masz na myśli "kiloniutony", a te "tony"
to skrót myślowy?
> Ale odnosnie butli aluminiowych google zna zjawisko
> "sustained load cracking".
Porządne przepisy nie dopuszczają takich gatunków do budowy urządzeń
ciśnieniowych. http://www.matweb.com/search/DataSheet.aspx?MatID=9496&ckck=1
to nie jest materiał z którego można robić odpowiedzialne zbiorniki.
Jeśli pełzanie występuje w temperaturze pokojowej to jest to
szajsmetal i tyle.
Konrad
Konrad, ja go cišł nie będę, zastanawiałem się tylko przy okazji remontu mojego
kompresora, czysto teoretycznie.
Skubany spalił się, gdyż zadziałało zabezpieczenie termiczne wstawione w środek
uzwojenia silnika. Pocišgnęło łuk poza swojš obudowę i przysmaliło drut nawojowy
- dalej wiadomo. A jak już remont, to i presostat doczekał się regulacji,
Zbiornik czyszczenia i małego malowania - takie tam.
Miłego.
__
Pzd, Irek.N.
Przyłącze sie do wątku, mój kompresor również sie spalił, tylko miałem
większego pecha, od kompresora zajęła sie drewniana szafka obok której
stał w sposób którego nie mogę pojąć, i zanim zauważyłem co sie dzieje
to nie było już jak i czym gasić. Oczywiście dzięki dzielnym strażakom
reszta domu ocalała ale w pomieszczeniu gdzie stała sprężarka
temperatura była taka, że nawet agregat od sprężarki zamienił sie w
placek aluminium na podłodze.
Tu pytanie - czy zbiornik który znajdował sie w takiej temperaturze
jeszcze sie do czegoś nadaje, może nie przy 15Bar ale np. 6 czy 8?
Niekontrolowane parametry obróbki cieplnej (z chłodzeniem strażacką
sikawką) przy nieznanym materiale konstrukcyjnym raczej nie zachęcają
do używania tak na pałę. Jak możesz to wyrzuć, a jak nie możesz to
obadaj sprawę, dowiedz się przynajmniej z czego ta bańka była i czy to
można bezkarnie palić i wodą polewać. Główne hasło: rozrost ziaren i
LME (tam gdzie był kontakt ze stopionym alu). Zwykła korozja (od
ognia) też mogła pocienić ściankę- do sprawdzenia ultradźwiękami. To
zwykły kompresor, nie podlega dozorowi więc żadnego inspektora
przekonywać nie musisz, ale przekonaj przynjamniej siebie.
Konrad