Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Amatorski miecz - jaka stal?

1,561 views
Skip to first unread message

Mateusz Gawenda

unread,
Jun 27, 2004, 10:43:21 AM6/27/04
to
Planuję wykuć baaardzo amatorską katanę, która będzie dla zdobycia
doświadczenia. Wcześniej w swoim życiu wykułem już maczetę ze stali 50HSA
(resor od malucha), teraz robię mały nożyk survivalowy.

Następny mój krok: katana. Wiem, że to szczyt technologii kowalskiej, ale
chcę popróbować, co jestem w stanie zrobić.

W związku z tym moje pytanie: czy na koksie/węglu kamiennym/węglu drzewnym
łatwo jest zgrzać 2 kawałki stali? Czy poradzi sobie z tym ktoś, kto
spędził przy kowadle jakieś 20-30 godzin? Mam podstawy teoretyczne do tego,
rady pana Wojciecha Sławińskiego. Jednak nie wiem, czy mam zrobić moją
katanę z 1 kawałka metalu, czy zastosować konstrukcję np. twarde ostrze,
miękki, sprężysty tył. Co mi polecacie?
I do tego: jeżeli już coś napiszecie, to błagam, proszę podać jakieś
gatunki stali w miarę dostępnej w detalu, które nadają się na poszczególne
części.

I jeszcze jedno: Rozumiem, że jak ktoś mi tutaj poda jakieś typy stali, to
będą one niesprężyste, bądź sprężyste w bardzo niewielkim stopniu. Miecz
będzie hartowany. Jak zatem zrobić, aby był on sprężysty? Przy hartowaniu
kucie na zimno chyba odpada... Co mogę zrobić, aby uzyskać taką
sprężystość, żeby miecz o długości ostrza ok. 70 cm dało się wygiąć w bok o
5-10 cm i żeby przy tym się nie odkształcił?

Czy stal 50HSA jest w miarę dobrym materiałem na miecz z 1 kawałka metalu?
Chyba tak, bo jest sprężysta i w miarę twarda.

A jeżeli miecz z kilku kawałków metalu... to co powiecie na ostrze ze stali
34GS i reszta z St3, albo 18G2A? A może ostrze 34GS, środek miecza (rdzeń)
St3, przykryty z wierzchu stalą 18G2A? A może jeszcze inaczej?

PROSZĘ, pomóżcie początkującemu! Dzięki temu postaram się następnym razem
zadawać pytania bardziej "konkretne" i mniej lamerskie...
--
Pozdrawiam, Mateusz Gawenda
mateusz...@o7p.pl // przy pisaniu na priv z mojego adresu wyrzuć
siódemkę!

Przemysław Mańkowski

unread,
Jun 27, 2004, 4:36:58 PM6/27/04
to
witam ...
jako , ze dopiero studiuje to pisze czysto teoretycznie - kompromis pomiedzy
tawrdoscia a sprezystoscia uzyskasz po hartowaniu i srednim odpuszczaniu. Co
do gatunku stali to niestety sie nie wypowiem.

pozdrawiam
Przemek


Mateusz Gawenda

unread,
Jun 27, 2004, 4:42:56 PM6/27/04
to
Sun, 27 Jun 2004 22:36:58 +0200, na pl.sci.inzynieria, Przemysław Mańkowski
napisał(a):

A czy stale węglowe po hartowaniu i średnim odpuszczaniu stają się na tyle
sprężyste, jak opisałem? To mnie najbardziej zastanawia. Bo moim zdaniem -
niewiele to zmieni i sprężystość będzie znikoma.

Tomek

unread,
Jun 27, 2004, 5:20:29 PM6/27/04
to
Podchodzisz do tej sprawy nie z tej strony. To budujace że chcesz coś
zrobić. Niewielu jest takich jak Ty. Wszyscy jak czegoś nie można kupić to
tego nie mają. Nie dasz rady zrobić takiego miecza bez praktycznych
umiejętności i odpowiedniego wyposażenia. Pytasz o stal na miecz. Pomyśl
jakie w czasach gdy miecze były bronia znali stale. To musi być taka sama
stal. Wtedy robili to ze stali nazywanych dzisiaj ultrawysokowęglowymi. Taka
stal ma zawartość węgla zbliżoną do żeliwa. Wielokrotne kucie sprawiało że
uzyskiwała odpowiednie właściwości. Teraz podobno Amerykanie mają
technologie produkcji tej stali na skalę przemysłową. Używa się jej do
produkcji narzędzi skrawających. Oczywiście możesz próbować z różnymi innymi
gatunkami. Ale to nigdy nie będzie to. Jak będzie twarda to będzie pękała.
Jak nie bedzie pękała to da się zgiąć. A jak bedzie odpowiednio sprężysta i
nie bedzie pękała to będzie sie wykruszało ostrze i zostaniesz trupem bo
taki odprysk spokojnie może zabić. Sztuka kucia mieczy była przekazywana z
pokolenia na pokolenie. Nie można się tego samemu nauczyć. Dlatego np.
samurajski miecz robiony teraz wg tamtych technologii kosztuje majątek. Tomek

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Wlodzimierz

unread,
Jun 28, 2004, 3:56:48 AM6/28/04
to
Mateusz Gawenda <mateusz...@o7p.pl> napisał(a):

> Planuję wykuć baaardzo amatorską katanę, ..

Miecze samurajskie składane są (wykuwane) z elementów wykonanych z różnych
stali.

Informacje znajdziesz tutaj:

http://www.jujitsu-kobudo.website.pl/miecze.htm

http://free.of.pl/h/hiro/kendo/kendo3.htm

Pozdrawiam WM

Mike C.

unread,
Jun 29, 2004, 3:32:47 PM6/29/04
to

Użytkownik Mateusz Gawenda <mateusz...@o7p.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:1ded8vzs9pv6c.165xqt76z111e$.dlg@40tude.net...

> Planuję wykuć baaardzo amatorską katanę, która będzie dla zdobycia
> doświadczenia. Wcześniej w swoim życiu wykułem już maczetę ze stali 50HSA
> (resor od malucha), teraz robię mały nożyk survivalowy.
>
> Następny mój krok: katana. Wiem, że to szczyt technologii kowalskiej, ale
> chcę popróbować, co jestem w stanie zrobić.
Napisze to co czytałem i wiem na temat mieczy, co prawda jestem tylko
skromnym teoretykiem, ale może wybierzesz coś co Ci się przyda.
I nie przejmuj się ludźmi którzy mówią, że nie da się tego zrobić, braciom
Wright też mówiono, że rzeczy cięższe od powietrza nie latają.

Dobrą stal (sprężystą a zarazem tweardę), można wykonać na dwa sposoby:
1. Damast skuwany: bierzesz pręt z miękiej stali rozkuwasz go na płaskownik,
a potem zagniasz w kształt litery V, w środek wkładasz pręt ze stali wysoko
węgloweji V u góry zaklepujesz. Otrzymujesz w ten sposób pręt wysokowęglowy,
otoczony miękką stalą. Całość rozkuwasz na płaskownik i brzegi zawijasz do
środka, całość powtórnie rozkuwasz i tak kilka tysięcy razy. Będziesz miał
kompozyt składający się z warst stali wysoko i nisko węglowej.
2. Starsza metoda, otrzymany materiał ma mniejszą sprężystość. Bierzesz pre
ze stali wysokowęglowej, rozgrzewasz i podczas chłodzenia cały czas
przekuwasz, żeby nie wytrąciły się kryształy węgla w stali i nie powstało
żeliwo.

Hartowanie:
1. Rozgrzaną głownię hartujesz przez wrzucenie pionow do beczki z wodą, żeby
nie powstały szkodliwe naprężenie.
2. Całą głownią z wyjątkiem ostrza oklejasz miękką glina i tak całość
hartujesz. Dzięki izolacji cieplnej na twardo będzie zaharotane tylko
ostrze, reszta ostrza pozostanie miękka i sprężysta.
3. Ostatnia metoda, wymaga konia. Rozgrzewasz głownie, siadasz na konia i
trzymając w ręku miecz pędzisz do przodu. Powietrz owiewa głownie i
najbardziej chłodzi wystowioną do przodu część, czyli ostrze (jest to
odmiana hartowania w glinie).

MC


wt

unread,
Jul 11, 2004, 6:28:28 PM7/11/04
to
> Dobrą stal (sprężystą a zarazem tweardę), można wykonać na dwa sposoby:
> 1. Damast skuwany: bierzesz pręt z miękiej stali rozkuwasz go na
płaskownik,
> a potem zagniasz w kształt litery V, w środek wkładasz pręt ze stali
wysoko
> węgloweji V u góry zaklepujesz. Otrzymujesz w ten sposób pręt
wysokowęglowy,
> otoczony miękką stalą. Całość rozkuwasz na płaskownik i brzegi zawijasz do
> środka, całość powtórnie rozkuwasz i tak kilka tysięcy razy. Będziesz miał

Stal po zahartowaniu powiększa swoją objętość i rozsadza wyrób. Natomiast
znacznie odpuszczone ostrze dobre nie będzie. Dlatego na początek dobrze
jest wziąć stal konstrukcyjną, ale o zawartości węgla poniżej granicy
hartowania. Po uformowaniu należy wyrób nawęglić na odpowiednią głębokość,
tak aby nawęglonej warstwy nie zeszliforać po pierwszym ostrzeniu. Następnie
znormalizować, aby było małe ziarno i zahartować na szkło, czyli jak
najlepiej. Następnie tylko odprężyć a nie odpuszczać, w temperaturze około
120 stopni i wypolerować. Powodzenia.


Wlodzimierz

unread,
Jul 12, 2004, 5:57:15 AM7/12/04
to
wt <saf...@poczta.onet.pl> napisał(a):

> Stal po zahartowaniu powiększa swoją objętość i rozsadza wyrób. Natomiast
> znacznie odpuszczone ostrze dobre nie będzie.

Dlatego mistrzowie starożytni obkładali ostrze glinką, aby zahartowało się
tylko tam gdzie trzeba pasmowo.

Noże hartowane powierzchniowo z jednej strony mają własciwość samoostrzenia.
Sciera się tylko jedna strona i zostaje ostra krawędź.
Czyli istnieje jakaś metoda hartowania powierzchniowego( może indukcyjnie?).

Pozdrowienia

0 new messages