U�ytkownik napisa� w wiadomo�ci
W dniu wtorek, 15 stycznia 2013 08:42:01 UTC+1 u�ytkownik J.F.
napisaďż˝:
>> [...]
>> I myslisz ze taka dbalosc o klienta przejawiaja ? Cos watpie.
>A ja nie w�tpi�. Prosty przyk�ad z dawnych czas�w. W ma�ym fiacie
>t�umik by�
>przykr�cany do kolanek przykr�conych do g�owicy. Oryginalne �ruby i
>nakr�tki
>pomimo �e by�y czasami bardzo skorodowane je�li przestrzega�o si�
>fabrycznej
>instrukcji napraw odkr�ca�y si� zawsze. Je�li skorodowan� �rub� albo
>nakr�tk�
>wymieni�o si� na oryginaln� to nie by�o problem�w przy nast�pnym
>odkr�caniu.
> Ale Polak co sam naprawia� by� m�drzejszy i wkr�ca� byle co. �ruby i
> nakr�tki
>by�y dost�pne w sklepach. Ale �eby jaki� domoros�y mechanik kupi� je
>jak kupowaďż˝
>t�umik. W �yciu. Mia� przecie� ze dwa pude�ka r�nych �rub i
>nakr�tek. Potem
P.S. te co byly w sklepach wcale niekoniecznie byly takie dobre jak
oryginalne.
>przyje�d�a�a taka pizda bo gwint w g�owicy zerwa� jak wykr�ca�. I
>p�aka� �e
>drogo naprawa kosztuje bo �eby zrobi� zgodnie z zasadami sztuki to
>trzeba
>by�o g�owic� zdj��.
No dobra, ale powiedz co to producenta obchodzi ?
Pan sobie sam krecil, uzyl zlych czesci, sam zniszczyl silnik, naprawa
bedzie kosztowala 6 tys zl (w przeliczeniu na dzisiejsze).
No dobra, w promocji zrobimy to za 4 tys.
Na drugi raz niech pan przyjedzie do autoryzowanego serwisu,
zamontujemy panu oryginalne dobre czesci, i na pewno nie zaplaci pan
4kzl za wymiane tlumika.
W dodatku - to sie jak rozumiem objawia przy przy drugiej wymianie
tlumika. Czyli wiek samochodu powinien byc juz ok 10 lat.
A co to k* producenta obchodzi ze silnik mozna zniszczyc - klient przy
pierwszej wymianie powinien przyjsc do salonu i kupic nowy ...
samochod.
>Ka�da �ruba w samochodzie jest policzona czy b�dzie mia�a w
>konkretnym miejscu odpowiedni� wytrzyma�o��. materia� dobrany jest do
>miejsca w >jakim jest wkr�cona. Inny b�dzie materia� na szpilki przy
>kolektorze wydechowym a inny do poduszki silnika. Jedne b�d� po
>obr�bce cieplnej a inne >nie b�d�. Jak w fabryce policz� �e M6 jest
>za ma�e a M8 za du�e bo M7 spe�nia z zapasem wynikaj�cym ze
>wsp�czynnika bezpiecze�stwa b�dzie >w sam raz. To dlaczego maj� nie
>wkr�ci� M7. Przy milionie samochod�w jak b�dzie ta�sza o grosz to te�
>si� warto schyli�. Zw�aszcza �e w fabryce >nie maj� problem�w z
>wkr�ceniem �adnej �ruby.
Owszem. A w dodatku, w niektorych miejscach M6 moze byc za slabe, a M8
zwyczajnie za duze i sie nie zmiesci.
To bedzie M7, bo jak mowisz - to zaden problem.
Ale to dlatego ze tak jest im wygodniej, a nie dlatego aby "klient tam
nie mogl zwyklej slabej sruby wkrecic".
A niech sobie wkreca - cos sie uszkodzi to sie wskaze ze to zla sruba
byla, jeszcze sie w prasie opisze jak to stracil zycie bo chcial
zaoszczedzic na fachowym serwisie.
J.