Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kto sprzedał Alaske. Alaska a Polacy

559 views
Skip to first unread message

Arek Dębosz

unread,
Jan 7, 2003, 3:22:44 PM1/7/03
to
Alaskę Stanom Zjednoczonym sprzedała oczywiście Rosja. Akt sprzedaży
ze strony rosyjskiej negocjował
carski minister (chyba rosyjski ambasador w USA), baron Edward de
Stoeckl
(tak jego nazwisko piszą Amerykanie). Kim był ten człowiek? Czy nie
był z pochodzenia Polakiem? bo właśnie pytaniem o to zostałem ostatnio
zastrzelony i nie wiedziałem co odpowiedzieć. A może wśród
sprzedających byli jacyś Polacy, lub to oni inicjowali tę transakcję?
Liczę na szybką pomoc.
Jutro znowu się spotkam z nieszczęsnym "pytaniodawcą" ;-)
Pozdrawiam
Arek

PS
Przepraszam za powtórzenie ale poprzednia wersja postu nijak nie
chciał się anulować
A.


Feahisim

unread,
Jan 9, 2003, 12:35:45 PM1/9/03
to
Użytkownik Arek Dębosz <ade...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:avfcqm$nom$3...@news.tpi.pl...

> Alaskę Stanom Zjednoczonym sprzedała oczywiście Rosja. Akt sprzedaży
> ze strony rosyjskiej negocjował
> carski minister (chyba rosyjski ambasador w USA), baron Edward de
> Stoeckl
> (tak jego nazwisko piszą Amerykanie). Kim był ten człowiek? Czy nie
> był z pochodzenia Polakiem? bo właśnie pytaniem o to zostałem ostatnio
> zastrzelony i nie wiedziałem co odpowiedzieć. A może wśród
> sprzedających byli jacyś Polacy, lub to oni inicjowali tę transakcję?
> Liczę na szybką pomoc.
> Jutro znowu się spotkam z nieszczęsnym "pytaniodawcą" ;-)
> Pozdrawiam
> Arek
>

Hmm, a legenda głosiła, że kupującym (przedstawicielem) ze strony
amerykańskiej był też jakiś Polak - legenda kończyła się ciekawym
pytaniem dlaczegóż jeden od drugiego nie kupił "całego towaru", teraz
graniczylibyśmy z USA od wschodu :)


de Stoeckl był na pogrzebie Adama Gurowskiego (5 May 1866) uczestnika
Powstania Listopadowego, który imperium rosyjskiego raczej nie kochał
... więc może

ale z drugiej strony był tam jako dyplomata Rosji obok dyplomaty
hiszpańskiego, szwajcarskiego i kilku kongresmenów


już kiedyś chyba ktos na liście odpowiadał na to pytanie

Feah

Alexander Sharon

unread,
Jan 9, 2003, 4:03:05 PM1/9/03
to

"Feahisim" <hen...@kki.pl> wrote in message news:avkbso$ad$1...@news.tpi.pl...

Ze strony rosyjskiej proojekt umowy w dniu 26 marca 1867 r. sporzadzili
rosyjski minister do spraw USA, Baron Edoaurd Stoeckel a ze strony Stanow,
Sekretarz Stanu (Odpowiednik Ministra Spraw Zagranicznych) William H.
Seward.

W projekcie umowy bylo jasne postawione, ze rosyjska Ameryka stanowi od dnia
podpisania umowy wlasnosc USA. Cena kupna wynosila 7.2 milionow dolarow
czyli okolo wiecej 2 centow za akr ziemi ( 591,000 kwadratowych mil czyli
wiecej niz 375 million akrow) .

Nastepnego dnia (27 marca) Senat US glosowal za przyjeciem umowy, ktora
zostala przyjeta 37 glosami 'za' przeciwko 2 glosom "przeciw".
Senator z Massachusets, Charles Sumner goracy zwolennik kupna terytorium,
wslawil sie w tym dniu popularyzowaniem nowego imienia Alaski dla obszaru
znanego poprzednio jako rosyjska Ameryka

Ciekawa byla postawa ministra USA do spraw Rosji, Classiuss'a M. Clay'a. Nim
doszlo do ratyfikacji umowy pzrez Senat Stanow, wystapil on z przemowa, na
temat ze Alska jest warta tylko 1 milion dolarow, i ze Stany przeplacaja.

Nie znalalem niczego na temat postawy ministra Clay'a, ktory nie zostal
dopuszczony do negocjacji z Rosja o alska i wyraznie wylewal osobiste zale
na forum publicznym.

Umowa wiec zostala podpisana w obecnosci senatorow. Wiekszosc obywateli
Stanow uwazala jednak kupno Alaski za pomylke. Nazywali to kupno " Glupstwo
Steward'a" i okreslano Alaske jako "brzydkie kaczatko". Podczas kupna
Alaski od Rosji zamieszkiwalo tam 115 Amerykanow.

18 apzdziernia Stany oficjalnie przejeli na wlasnosc Alaske. Ceremonia
zakonczyla sie opuszczeniem flagi rosyjskiej nazamku Baranoffa w Sitce i
podniesieniem Gwiazd i Pasow..

A wiec legendy na temat udzialu Polakow w akcji kupna/ spzredazy Alaski
mozna smialo wlozyc pomiedzy bajki, podobnie zreszta tak rowniez legendy o
walecznym i licznym udziale Polakow w wojnie domowej (secesyjnej) Ameryki
Polnocnej.

--
W historii jednak licza sie tylko fakty

Alexander Sharon

Arek Dębosz

unread,
Jan 9, 2003, 5:35:00 PM1/9/03
to

> A wiec legendy na temat udzialu Polakow w akcji kupna/ spzredazy
Alaski
> mozna smialo wlozyc pomiedzy bajki,

Hmmm. Jednak Polacy maczali w palce w kupnie Alaski. Dr. Henryk
Kałussowski (Kalussowski), z Departamentu Stanu przygotowywał umowę
kupna- sprzedaży. vide:
http
://w
ww.dziennik.com/www/dziennik/kult/archiwum/01-06-02/pp-03-22-05.html

Przy okazji dziękuję Maćkowi Grychtołowi, podrzucił mi odpowiedĽ.
Pozdrawiam
Arek


Artur Drzewiecki

unread,
Jan 9, 2003, 10:18:28 PM1/9/03
to
Pozwolę sobie dodać, że te 7,2 mln $ poszły na prywatne konta Romanowów
a nie na konta państwa rosyjskiego.:-)))
--
Politycznie niepoprawny Artur Drzewiecki.
"Nie ma większego głupca nad starego głupca."

Usuń "nie.", "cierpie.", "spamu." i ".qvx" z mego adresu w nagłówku.

Maciek Antecki

unread,
Jan 10, 2003, 3:31:19 AM1/10/03
to
Wiadomość napisana przez: "Arek Dębosz":

Prawie na pewno baron kurlandzki, przynajmniej stamtąd wywodził się
jedyny Stoeckl, jakiego notuje Russkij Biograficeskij Slovar'.

--
Maciek Antecki gg: 2875717 http://macieknt.republika.pl
"Absencja pozostałości pochówku w wyeksplorowanej części mogiły [...]"
(J. Poleski [w:] Śląsk około roku 1000)

Alexander Sharon

unread,
Jan 10, 2003, 6:38:52 AM1/10/03
to

"Artur Drzewiecki" wrote in message

> Pozwolę sobie dodać, że te 7,2 mln $ poszły na prywatne konta Romanowów
> a nie na konta państwa rosyjskiego.:-)))
> --
> Politycznie niepoprawny Artur Drzewiecki.

Ciekawie ile to byloby w przeliczeniu na dzieszejsza wartosc dollara. I tak
napewno okazja niesamowita.

Mieszkancy New York'a uwielbiaja opowiadac historie o zakupie Manhattan'u.
Legenda (czesciowo udokumentowna) opowiada, ze w 1626 roku, owczesny
Holenderski burmistrz miasta, Peter Minuit wymienil wlasnosc wyspy Manhattan
od miejscowych Indian ze szczepu Lenape za towar. Wg zachowanej kopii
transakcji indianie otrzymali wzamian wyspy "ubrania, czajniki, siekiery
oraz inne rzeczy" Laczna wartosc manhatanskiej transakcji? 24 dolary!.

Zlosliwi znajomi Rosjanie z NY twierdza ze i tak przeplacono. Oni by te
wyspe wymienili za pol litra.

Alexander

Alexander Sharon

unread,
Jan 10, 2003, 6:45:39 AM1/10/03
to

"Arek Dębosz" wrote


Troche historycznej skromnosci, prosze pana.

Henryk Kalussowski jako osoba znajaca rosyjski zostala zatrudniona przy
sporzadzaniu dokumentu kupna-sprzedazy alaski
Nie wiedzialem ze tlumacz bioracy udzial w sporzadzaniu (tlumaczeniu)
tekstow jest nagle uwazany za conajmniej tworce ukladu.

--
Alexander


Marek Liskowski

unread,
Jan 10, 2003, 7:59:44 AM1/10/03
to
Jakies wiadomosci na ten temat byly w jednym z zeszlorocznych National
Geographic po polsku. Szczegolow niestety nie pamietam :-(

pozdrawiam,

Marek

Jakub A. Krzewicki

unread,
Jan 10, 2003, 11:09:15 AM1/10/03
to
Dnia pią 10. styczeń 2003 12:38 od osoby o ksywie Alexander Sharon
a.sh...@shaw.ca w poście <ghyT9.12861$Yo4.7...@news1.calgary.shaw.ca> na
grupie pl.sci.historia zapodano co poniższe:

> Mieszkancy New York'a uwielbiaja opowiadac historie o zakupie Manhattan'u.
> Legenda (czesciowo udokumentowna) opowiada, ze w 1626 roku, owczesny
> Holenderski burmistrz miasta, Peter Minuit wymienil wlasnosc wyspy
> Manhattan od miejscowych Indian ze szczepu Lenape za towar. Wg zachowanej
> kopii transakcji indianie otrzymali wzamian wyspy "ubrania, czajniki,
> siekiery
> oraz inne rzeczy" Laczna wartosc manhatanskiej transakcji? 24 dolary!.
>
> Zlosliwi znajomi Rosjanie z NY twierdza ze i tak przeplacono. Oni by te
> wyspe wymienili za pol litra.

As-Salam Alaykum Wa-Rahmat-ul-Llahi Wa-Barakatu-Hu!

Przeczytane na Anarchistycznym Forum Filozofii Politycznej i Krytyki
Społecznej (nie ręczę za obiektywność cytowanego tekstu publicystycznego,
którą podważał już na psh - co prawda bez szerszego uzasadnienia -
p. Korzonkowski):

S t e p h e n R . S h a l o m
TŁO KONFLIKTU IZRAELSKO-PALESTYŃSKIEGO. PYTANIA I ODPOWIEDZI
Zaprezentowana w formie "najczęściej zadawnych pytań" (FAQ) analiza historii
jednego z najbardziej "krytycznych" konfliktów nowoczesnego świata,
skompilowana przez Stephena R. Shaloma, profesora nauk politycznych, autora
książek na temat polityki międzynarodowej Stanów Zjednoczonych oraz
publicysty w lewicowych wydawnictwach w USA (Critical Asian Studies, New
Politics, Z Magazine).
http://www.uni.wroc.pl/~turowski/shalom-background.htm

[----]

W JAKI SPOSÓB SYJONIŚCI KUPOWALI ZIEMIĘ W PALESTYNIE?

Część została nabyta nielegalnie, a część zakupiono od arabskich właścicieli
za pieniądze otrzymane od bogatych Żydów w Europie. Jednak nawet legalne
nabycie w większości wypadków było kontrowersyjne w sensie moralnym -
czasami było to nabycie ziemi od nieobecnych właścicieli, a następnie
wyrzucenia mieszkających tam arabskich wieśniaków z ich zmieni. Zakupiona w
ten sposób własność stała się częścią Żydowskiego Funduszu Narodowego, który
zabraniał sprzedaży czy dzierżawy ziemi Arabom kiedykolwiek w przyszłości.
Mimo tych nabytków, Żydzi do 1947 roku posiadali tylko około 6 procent
ziemi.

[----]

DLACZEGO PALESTYŃCZYCY STALI SIĘ UCHODŹCAMI W 1948 ROKU?

Rząd Izraela twierdzi, że Palestyńczycy zdecydowali się na wygnanie
dobrowolnie, w odpowiedzi na zachęty ze strony przywódców arabskich
(nadawane przez radio), którzy chcieli "wyczyścić" drogę dla swoich wojsk.
Jednak audycje radiowe na tym terytorium były nadzorowane przez rządy
brytyjski i amerykański i jak się okazało, w tym czasie nie padł żaden
powszechny rozkaz ucieczki z terytorium Izraela. Przeciwnie, odnotowano
wiele przypadków, gdy przywódcy arabscy namawiali Palestyńczyków, aby
zostali i żądali praw pobytu w swoim kraju.<9> Ludzie podczas wojny emigrują
z różnych powodów, i z pewnością tak też było w tym przypadku. Niektórzy
uciekli, ponieważ strefy działań wojennych to niebezpieczne miejsca.
Niektórzy zrobili to z powodu zbrodni ze strony syjonistów - na przykład,
tej najbardziej okrutnej, w Deir Yassin, gdzie w kwietniu 1948 roku
zamordowano 254 bezbronnych obywateli. Niektórzy uciekli w panice, w skutek
psychologicznej nagonki syjonistycznej, w której ostrzegano ludność, że los
mieszkańców Deir Yassin spotka i innych. Niektórzy musieli zbiec,
ostrzeliwani, pospieszani trupami innych, którzy nie potrafili nadążyć, tak
jak to miało miejsce w miastach Ramle i Lydda.<10>

Dzisiaj nie ma już żadnych wątpliwości, że wielu Palestyńczyków zostało
wypędzonych ze swojej ziemi siłą. Dokładna liczba tych, którzy musieli
uciekać w stosunku do tych, którzy zmienili miejsce pobytu w panice,
poszukując bezpieczniejszego schronienia, wciąż nie jest ustalona. Można
jednak ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że wszyscy oni byli ofiarami
czystki etnicznej, a to dlatego, że obecnie Izrael odmawia im prawa do
powrotu do wcześniej zamieszkiwanych ziem. (W Kosowie wszyscy uchodźcy
albańscy, bez względu na to, czy zostali wypędzeni przez wojsko, czy uciekli
w panice, czy też uciekli, aby bomby NATO miały ułatwione zadanie, otrzymali
pełne prawo do powrotu). W Izraelu wioski arabskie zostały zrównane z
ziemią, plantacje cytrusów, ziemia i własność prywatna - skonfiskowane, a
ich właścicielom zabroniono powrotu. Tak naprawdę zlikwidowano własność nie
tylko "nieobecnych" Palestyńczyków, ale i tych, którzy przenieśli się w
czasie wojny z jednego miejsca na drugie w granicach Izraela - nadano im
status "aktualnie nieobecnych" i zabrano im wszystko, co do nich należało.

Z 860.000 Arabów mieszkających na terytoriach Palestyny, które stały się
częścią Izraela, pozostało jedynie 133.000. Około 470.000 przeniosło się do
obozów dla uchodźców na Zachodnim Brzegu (kontrolowanym przez Jordanię) lub
Strefy Gazy (administrowanej przez Egipt). Reszta rozproszyła się po
poszczególnych krajach regionu, w Libanie i Syrii, oraz w innych miejscach
na całym świecie.

[----]

Przypisy:

<9> Christopher Hitchens, "Broadcasts," w: Blaming the Victims: Spurious
Scholarship and the Palestinian Question, ed. Edward W. Said and Christopher
Hitchens, New York: Verso, 1988, str. 73-83.

<10> Benny Morris, The Birth of the Palestinian Refugee Problem, 1947-1949.
New York: Cambridge University Press, 1987; Norman G. Finkelstein, "'Born of
War, Not By Design," in Finkelstein, Image and Reality..., pp. 51-87.


Nie chcę szerzej komentować w/w cytatów, by nie narazić się na wiadome
zarzuty. Nie jestem nawiedzoną Kaczką z scp :))), chociaż tam na więcej
sobie pozwalam, ale tylko przeciw premierowi Arielowi Sh. :((( Przeciwko
niemu zaś wzystko co najgorsze, od czarnych owiec, łajdaków, największych
zakał, tyranów etc. gdyż do kary ognia, ale exclusive, uważam, iż jego
prywatny interes polityczny nie do końca pokrywa się z interesem publicznym
narodu, na którego czele dzierży władzę, nie mówiąc już o skutkach jego
rządów dla miejscowego podbitego plemienia, jak to o sobie mówią, Filistynów
;)
Zresztą każdy naród ma "coś tam na", np. jako Polak mam Ziemie Odzyskane ;),
a to więcej km^2 terenu i więcej "luda" niż jakaś tam Palestyna :)))

[OT] Nb. czy Buldożer utrzymuje aktualnie kontakty dyplomatyczne z
wahhabicką/salaficką Arabią Saudyjską, w której prasie rządzącej ukazują się
takie oto bzdurne i paskudne antysemickie artykuły:
http://www.dennisprager.com/life/index.html ?

Salam,
Malik az-Zaman aka Reverend Brother Elijah Idrees
muzułmański lewak-panświnista

--
"Jedynym liczącym się duchowym autorytetem ery kosmicznej będzie
Hassan-i-Sabbah" - W.S.Burroughs
"O nic nie chodzi, wszystko uchodzi" - Hassan bin Al-Sabbah

wieslaw,\"//@algonet.se//"

unread,
Jan 10, 2003, 10:20:59 AM1/10/03
to
==========================================================================

Nie uwazasz wiec ze powinienes to sobie przedyskutowac
z tymi _lewicowymi_ w USA zamiast tu na grupie. Noa Chomski
i Finkelstein - adresy wisza na internecie - rozmawiaja z nimi.
Jest tez jeszcze w Niemczech - MarxsistWorkesr" we wloszech
Internacionalle - stary pisz do nich.

W


-------------------------------------------------------------------
http://www.algonet.se/~wieslaw/Krupinski

Uprzejmosc, nie jest usprawiedliwieniem glupoty.
Czyni ja tylko bardziej upierdliwa.

Jakub A. Krzewicki

unread,
Jan 10, 2003, 11:50:47 AM1/10/03
to
Dnia pią 10. styczeń 2003 16:20 od osoby o ksywie wieslaw,\"//@algonet.se//"
"wieslaw,\\\"//"@algonet.se//\" w poście <YwBT9.6152$T41.26361@amstwist00>
na grupie pl.sci.historia zapodano co poniższe:

> Nie uwazasz wiec ze powinienes to sobie przedyskutowac
> z tymi _lewicowymi_ w USA zamiast tu na grupie. Noa Chomski
> i Finkelstein - adresy wisza na internecie - rozmawiaja z nimi.
> Jest tez jeszcze w Niemczech - MarxsistWorkesr" we wloszech
> Internacionalle - stary pisz do nich.

As-Salam Alaykum Wa-Rahmat-ul-Llahi Wa-Barakatu-Hu!

Prawie ma pan rację, panie Wiesławie. _Którą_ konkretnie z przekazanych
przez p. Shaloma informacji uważa pan za faktoid (w odróżnieniu od faktu)?
P. Korzonkowski też mi tego nie powiedział. Czy to aby jakaś tajemnica
państwowa?

I przy okazji powtarzam pytanie, choć wiem dobrze, że zdecydowanie NTG
(raczej scp lub psp):

[OT] Nb. czy Buldożer utrzymuje aktualnie kontakty dyplomatyczne z
wahhabicką/salaficką Arabią Saudyjską, w której prasie rządzącej ukazują się
takie oto bzdurne i paskudne antysemickie artykuły:
http://www.dennisprager.com/life/index.html ?

Przy okazji życzę panu p. Wiesławie, zdrowia i długiego życia, bez żadnej
ironii. I lepszego samopoczucia, bo kaczusia itp. ptactwo ;) przysparza panu
już dość kłopotów na sciepie. Ja naprawdę _nie_ _zamierzam_ dorzucać
kamyczków do ogródka, dlatego w pewnym momencie darowałem sobie dalszą
rozmowę z Panem nt. działalności pana Ariela Sharona, o którym mam
diametralnie inne zdanie niż o jego imienniku p. Alexandrze z psh.
Chociaż, przyzna to Szanowny Pan, że "swoją szosą" ;), na w/w pytania mógłby
mi Pan, proszę pana, ewentualnie odpowiedzieć ;) ...

Salam,
Malik az-Zaman aka Reverend Brother Elijah Idrees

--

Feahisim

unread,
Jan 10, 2003, 3:38:48 PM1/10/03
to

Użytkownik Alexander Sharon <a.sh...@shaw.ca> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:dslT9.7456$H7.2...@news2.calgary.shaw.ca...
>

wprawdzie to nie ten wątek ale...

> A wiec legendy na temat udzialu Polakow w akcji kupna/ spzredazy
Alaski
> mozna smialo wlozyc pomiedzy bajki, podobnie zreszta tak rowniez
legendy o
> walecznym i licznym udziale Polakow w wojnie domowej (secesyjnej)
Ameryki
> Polnocnej.

ja ze starej PWNowskiej encyklopedii pamiętam (bo juz jej nie mam:), że
udział Polaków był po obu stronach

o liczebności nie będę sie wypowiadał - lecz skąd przypuszczenie, że
waleczność Polaków podczas wojny secesyjnej to fakt bajeczny ?


Feah

Alexander Sharon

unread,
Jan 10, 2003, 4:17:12 PM1/10/03
to

"Feahisim" <hen...@kki.pl> wrote in message
news:avnb3i$so3$1...@news.tpi.pl...

>
> Użytkownik Alexander Sharon <a.sh...@shaw.ca> w wiadomości do grup
> dyskusyjnych napisał:dslT9.7456$H7.2...@news2.calgary.shaw.ca...
> >
>
> wprawdzie to nie ten wątek ale...
>
> > A wiec legendy na temat udzialu Polakow w akcji kupna/ spzredazy
> Alaski
> > mozna smialo wlozyc pomiedzy bajki, podobnie zreszta tak rowniez
> legendy o
> > walecznym i licznym udziale Polakow w wojnie domowej (secesyjnej)
> Ameryki
> > Polnocnej.
>
> ja ze starej PWNowskiej encyklopedii pamiętam (bo juz jej nie mam:), że
> udział Polaków był po obu stronach

Moze i byl, ale w jakim charakterze -tlumaczy, sekretarek czy innego rodzaju
pomocznego personelu.
W dyskusji na ten temat na psh mozna sie bylo domyslic, ze Poalcy grali
pierwsze skrzypce, min. ukladali i podpisywali umowe.

> o liczebności nie będę sie wypowiadał - lecz skąd przypuszczenie, że
> waleczność Polaków podczas wojny secesyjnej to fakt bajeczny ?

No to jak nie bylo liczebnosci, jakze mozna mowic o walecznosci?

Artur Drzewiecki

unread,
Jan 10, 2003, 4:44:23 PM1/10/03
to
W przypadku wojny secesyjnej i udziału w niej Polaków należy zwrócić
uwagę na 2 rzeczy.
Na Południu Polaków było niewielu (istniał tylko oddział płk. Tochmana).
Na Północy Polacy szybko rezygnowali z walki z powodu prorosyjskiej
postawy rządu federalnego (w 1863 prez. Lincoln w rozmowie z ambasadorem
Rosji powiedział, że oba państwa toczą podobną walkę - Stany o
wyzwolenie czarnych niewolników z rąk południowych plantatorów; Rosja -
o uwolnienie polskich chłopów z rąk polskiej szlachty) - istniał X
Korpus Unii płk. Krzyżagórskiego, którego żołnierze mieli krakuski, ale
> 75% żołnierzy to byli Niemcy.:-)))

--
Politycznie niepoprawny Artur Drzewiecki.

Arek Dębosz

unread,
Jan 10, 2003, 4:54:49 PM1/10/03
to

Użytkownik "Alexander Sharon" <a.sh...@shaw.ca> napisał w wiadomości
news:DnyT9.13126$H7.5...@news2.calgary.shaw.ca...

>
> "Arek Dębosz" wrote
> >
> >
> > > A wiec legendy na temat udzialu Polakow w akcji kupna/ spzredazy
> > Alaski
> > > mozna smialo wlozyc pomiedzy bajki,
> >
> > Hmmm. Jednak Polacy maczali w palce w kupnie Alaski. Dr. Henryk
> > Kałussowski (Kalussowski), z Departamentu Stanu przygotowywał
umowę
> > kupna- sprzedaży. vide:
> > http
> > ://w
> >
ww.dziennik.com/www/dziennik/kult/archiwum/01-06-02/pp-03-22-05.html
> >
> > Przy okazji dziękuję Maćkowi Grychtołowi, podrzucił mi odpowiedź.

> > Pozdrawiam
> > Arek
>
>
> Troche historycznej skromnosci, prosze pana.
>
> Henryk Kalussowski jako osoba znajaca rosyjski zostala zatrudniona
przy
> sporzadzaniu dokumentu kupna-sprzedazy alaski
> Nie wiedzialem ze tlumacz bioracy udzial w sporzadzaniu
(tlumaczeniu)
> tekstow jest nagle uwazany za conajmniej tworce ukladu.
>
> --
> Alexander
>
Nigdy tego nie sugerowałem. Proszę zwrócić uwagę, że użyłem słów
"maczali palce" - a temu chyba pan nie zaprzeczy? Poza tym określenie
"brali udział" w odniesieniu nawet do tłumaczy jest zgodne z prawdą.

historycznie skromny
Arek


Alexander Sharon

unread,
Jan 11, 2003, 8:01:35 AM1/11/03
to

"Artur Drzewiecki" wrote min.

> Na Południu Polaków było niewielu (istniał tylko oddział płk. Tochmana).

(,,.)


Chcialbym dopelnic informacje podana przez p. Artura Drzewieckiego o
nieznanym mi jak dotad udziale Polakow po stronie Konfederatow w wojne
domowej Stanow podajac informacje o czterech polskich pulkownikach

1. Gaspard Tochman (1795-1880)

Polish patriot, soldier, orator and lawyer. Little is known of his early
life, except that he was related to Gen. John Skrzynecki, Commander-in-Chief
of the Polish Army in the ill-fated insurrection of 1830-31 and later of the
Belgian revolt against Holland.

In the Uprising of 1830, Tochman served throughout the campaign and rose to
the rank of Major of Infantry. He was decorated with "Virtuti Militari"
cross.
After the defeat of the Poles, he migrated to France and from there in 1837
to the United States.
Here he delivered over five hundred addresses in behalf of Poland.
In 1841, he was naturalized and admitted to the practice of law.
In 1846 he helped to form the "Polish Slavonian Literary Association." He
practiced law in Albany, New York, and in Washington, D.C. where he was an
associate of the famous Reverdy Johnson.
During the War, he followed his adopted state Virginia into secession,
organizing and equipping with Colonel Valerian Sulakowski the "Polish
Brigade," in New Orleans, Louisiana, afterwards the Fourteenth Louisiana
Infantry.

His efforts to obtain the rank of Brigadier-General failed. After the war,
he served as Commissioner of Immigration for Virginia. He died in
Spotsylvania, Virginia.
Notatka: Mieczyslaw Haiman [1] [2] 'mianowal' w swoich pracach G. Tochmana
generalem


Na marginesie: Gaspard Tochman byl ozeniony z Apolonia Jagiello (1825-1866)
, wyjatkowo ciekawa postacia. Pzrebrana za zolnierza walczyla on w
Krakowskiej Insurekcji 1846 r, i Wegirskiej Rewolucji w latach 1848-9
osiagajac range porucznika. Pod koniec powstania zostala ona mianowaia
Superintendentem szpitala twierdzy Komarom. Przybyla do Stanow w 1849, gdzie
od poczatku wzbudzala sensacje i podziw otoczenia. Wyszla za maz za Tochmana
w Harpers Ferry, Virginia w 1851. Podczas wojny domowej zostala nakrotko
aresztowana w zwiazku z dzialalnoscia jej meza.[4]

2. Pulkownik Hypolite Oladowski [3] [5]

Fought in the Revolution of 1830-31 and in the Mexican War. Prior to the
Civil War, he was Ordnance Sergeant at the U. S. Arsenal, Baton Rouge,
Louisiana. He rose to the rank of Colonel, while serving as Chief of
Ordnance to Gen. Braxton Bragg of the Army of Tennessee.
3. Pulkownik Ignatius S. Szymanski (1806-1874) [3] [5]

Sserved in the Uhlans under the command of Colonel (Prince) Adam Woroniecki
during the Revolt of 1830-1831. Coming to the United States, he settled in
New Orleans about 1835, where he amassed some wealth. He was the owner of a
plantation, a cotton press, a racing stable and a yacht. During the Civil
War he served as Colonel of the Chalmette Regiment and later as agent for
the exchange of prisoners in the Trans-Mississippi Department.

4. Pulkownik Valerian Sulakowski (1827-1873) [3] [5]

Was a veteran of the Hungarian Revolution of 1848-49. He settled in New
Orleans in 1850. He served as Colonel of the (Polish Brigade) Fourteenth
Louisiana Infantry and later as Chief Engineer to Major-General John
Bankhead Magruder. In latter years he was a civil engineer.

---------------------

Powyzsze zostalo zaczerpniete z niektorych artykulow dosc pokaznej
bibliografii o polskich rodzinach Poludnia Stanow

[1] Haiman, Mieczyslaw, "Gen. Kasper Tochman i Konfederacka Brygada Polska,"
Historia Udzialu Polaków w Amerykanskiej Wojnie Domowej. (Chicago, 1928),
121-122, 194.
[2]Haiman, Miecislaus. Poland and the American Revolutionary War. (Chicago,
1932), 30, 69-74, 74-77.
[3]Lonn, Ella. Foreigners in the Confederacy. (Chapel Hill, N.C., 1940),
252, 263 n.
[4]Simkins, Francis B. and Patton, James W. The Woman of the Confederacy.
(Richmond and New York, 1936), 52.
[5] Sosnowski, Sophie. "The Burning of Columbia," Georgia Historical
Quarterly, VIII, 195-214.


Wyszperal

Alexander Sharon


Rabbit McCroolick

unread,
Jan 12, 2003, 5:27:44 PM1/12/03
to

Użytkownik "Maciek Antecki" <ujan...@theta.uoks.uj.edu.pl> napisał w
wiadomości news:3E1E84D7...@theta.uoks.uj.edu.pl...

> Prawie na pewno baron kurlandzki, przynajmniej stamtąd wywodził się
> jedyny Stoeckl, jakiego notuje Russkij Biograficeskij Slovar'.

No i sprawa "polskosci" Stoeckla IMHO wyjasniona. Kurlandia pozostawala
lennem RP az do konca w 1795, swiadomosc tego faktu byla chyba w Rassiji i
Polszcze jeszcze zywa...

pozdr


--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Alexander Sharon

unread,
Jan 12, 2003, 6:14:00 PM1/12/03
to

"Rabbit McCroolick" wrote:

> No i sprawa "polskosci" Stoeckla IMHO wyjasniona. Kurlandia pozostawala
> lennem RP az do konca w 1795, swiadomosc tego faktu byla chyba w Rassiji i
> Polszcze jeszcze zywa...
>
> pozdr


A to by sie zgadzalo.

Alexander


Maciek Antecki

unread,
Jan 13, 2003, 3:11:29 AM1/13/03
to
Wiadomość napisana przez: Rabbit McCroolick:

>
> Użytkownik "Maciek Antecki" <ujan...@theta.uoks.uj.edu.pl> napisał w
> wiadomości news:3E1E84D7...@theta.uoks.uj.edu.pl...
>
> > Prawie na pewno baron kurlandzki, przynajmniej stamtąd wywodził się
> > jedyny Stoeckl, jakiego notuje Russkij Biograficeskij Slovar'.
>
> No i sprawa "polskosci" Stoeckla IMHO wyjasniona. Kurlandia pozostawala
> lennem RP az do konca w 1795, swiadomosc tego faktu byla chyba w Rassiji i
> Polszcze jeszcze zywa...
>
> pozdr

:))) Był taki jeden, Biron się nazywał... Generalnie - związki Kurlandii
jak i reszty Inflant z Polską były oglądnie mówiąc luźne, zas miejscowa
szlachta postrzegana była w Rosji, już po przyłaczeniu tych ziem do
Imperium, (skądinąd jak najbardziej zgodnie ze stanem faktycznym) jako
Niemcy...

Rabbit McCroolick

unread,
Jan 13, 2003, 2:05:26 PM1/13/03
to

Użytkownik "Maciek Antecki" <ujan...@theta.uoks.uj.edu.pl> napisał w
wiadomości news:3E2274B1...@theta.uoks.uj.edu.pl...

> Wiadomość napisana przez: Rabbit McCroolick:
> >
> > Użytkownik "Maciek Antecki" <ujan...@theta.uoks.uj.edu.pl> napisał w
> > wiadomości news:3E1E84D7...@theta.uoks.uj.edu.pl...
> >
> > > Prawie na pewno baron kurlandzki, przynajmniej stamtąd wywodził się
> > > jedyny Stoeckl, jakiego notuje Russkij Biograficeskij Slovar'.
> >
> > No i sprawa "polskosci" Stoeckla IMHO wyjasniona. Kurlandia pozostawala
> > lennem RP az do konca w 1795, swiadomosc tego faktu byla chyba w Rassiji
i
> > Polszcze jeszcze zywa...
> >
> > pozdr
>
> :))) Był taki jeden, Biron się nazywał...

Piotr Biron? Fakt, znamy go przede wszyskim z dziejow Rosji, ale
pozozostawal lennikiem Rzplitej.

> Generalnie - związki Kurlandii
> jak i reszty Inflant z Polską były oglądnie mówiąc luźne,

przesadziles z oglednoscia...
Istnial w Rzeczpospolitej urzad Komisarza Koronnego ds. Kurlandii (w czasach
Stanislawa Augusta byl nim Aleksander Benedykt Batowski) sejm Rzplitej
rozpatrywal wiele kwesti kurlandzkiego lenna. Zona Piotra Birona czesciej w
Warszawie niz w Kurlandii bywala.

> zas miejscowa
> szlachta postrzegana była w Rosji, już po przyłaczeniu tych ziem do
> Imperium, (skądinąd jak najbardziej zgodnie ze stanem faktycznym) jako
> Niemcy...

fakt, szybko zintegrowali sie ich pobratymcami z Niemieckiej Słobody oraz
innymi Niemcami sciagnietymi do Rosji przez Piotra I.

0 new messages