Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

potrzebuję

136 views
Skip to first unread message

ali

unread,
Apr 25, 2003, 7:22:00 PM4/25/03
to
wywiwd HANNY KRAL z Gieremkiem, publikowany przez Gazetę Poznańską
robiony w 1981 r dla gminy żydowskiej
>

Wlodek Richter

unread,
May 11, 2003, 10:57:58 AM5/11/03
to
ali (Message-ID: <901c5cc3.03042...@posting.google.com>) wrote:
>
> wywiwd HANNY KRAL z Gieremkiem, publikowany przez Gazetę Poznańską
> robiony w 1981 r dla gminy żydowskiej


Imamie "Ali", chetnie sluze pomoca :

"Czlowiek uwierzy we wszystko" Gazeta Wyborcza, wydanie swiateczne,
27-28 grudnia 1997
------------------------------------------------------------------

CZLOWIEK UWIERZY WE WSZYSTKO

Dlaczego i przed szesnastu laty, i dzis znalezli sie ludzie, ktorzy
uwierzyli w idiotyczna, wyprodukowana przez sluzby specjalne falszywke?

HANNA KRALL

1.

Szesnascie lat temu, latem '81, przeprowadzilam wywiad z Bronislawem
Geremkiem.
Rozmawialismy o doradcach.
Pytalam, do czego sa "Solidarnosci" potrzebni. Powiedzial, ze do
stawiania pytan. A takze - do ukazania mozliwosci, wariantow
rozwiazan i wszystkiego, co moze sie zdarzyc.
Pytalam, czy dowiedzial sie w stoczni czegos waznego.
Powiedzial, ze tak, bo spotkal tam madrych ludzi. "Madrzy byli wszyscy
razem, jako calosc, i ci z tradycjami, i ci bez, chlopi-robotnicy i
wielkoprzemyslowi, mlodzi, ktorzy sie jeszcze nie boja, i starsi, co juz
nauczyli sie strachu, moze nawet ci spod budki z piwem..."
Pytalam jeszcze o sile, ktora wspolbrzmi z madroscia, o pokusy
doradcow-intelektualistow i tak dalej.
Rozmawialismy w prywtnym mieszkaniu. Nie bylo postronnych osob.

Notowalam w zeszycie. Nikt nie nagrywal, nie filmowal i nie robil zdjec.
Rozmowa ukazala sie w "Polityce" bez ingerencji cenzury i bez skreslen.

2.

W pierwszym tygodniu stanu wojennego dwie gazety - "Wiadomosci
Szczecinskie" i "Zolnierz Wolnosci" - zacytowaly obszerny utwor,
ktory nazwaly wywiadem.
Poinformowano czytelnikow, ze jest to fragment rozmowy z Bronislawem
Geremkiem usuniety z mojego tekstu przez "Polityke".
Cala rozmowe - zapewniano - rejestrowala "ekipa Radia i Telewizji
KKP NSZZ >>Solidarnosc<<".

Utwor ujawnial tajemnice, ktora Bronislaw Geremek, w skrocie B.G.,
powierzyl H.K. - Hannie Krall. Tajemnica brzmi: "nasi powroca".
Nasi - to Zydzi. Na poczatek wroca do produkcji i handlu.
Kto im odda przedsiebiorstwa? - pytala H.K. "Solidarnosc", tlumaczyl B.G.
To ona wpusci Zydow, odda im caly przemysl, rzemioslo i handel,
a Polakow kijem zagoni do pracy w zydowskich warsztatach.
"Panie profesorze", mowila H.K. "Wydaje mi sie, ze Pan niezbyt lubi
Polakow". "Niezbyt lubie? Takie okreslenie jest niescisle. Ja ich
nienawidze!" - odpowiadal B.G. w obecnosci "ekipy Radia i Telewizji
KKP NSZZ >>S<<, jej kamer i mikrofonow".
Calosc konczyl B.G. konkluzja: prowadzimy "do takich zmian, zeby Zydom
w Polsce bylo zawsze lepiej niz Polakom".
Otoz i sekret powierzony H.K. Pilnie strzezona tajemnica, ktorej
"opowiadac pani nikomu i nigdzie nie bedzie".

3.
Bronislaw Geremek byl internowany. Postanowilam sama skarzyc obie
redakcje o znieslawienie.
Poszlam do adwokata. Byl nim Krzysztof Piesiewicz.

- W porzadku - powiedzial. - Chce Pani? Mozemy skarzyc.
- Wygramy, prawda? - upewnilam sie.
- Z "Zolnierzem Wolnosci"? - zdziwil sie Piesiewicz.
- To falszywka! Zmyslenie od pierwszego do ostatniego slowa!
- I co z tego? Nie mozna wygrac w stanie wojennym z "Zolnierzem
Wolnosci". Przegramy, to oczywiste.

Nie mialam ochoty przegrywac z "Zolnierzem Wolnosci" i zrezygnowalam
z procesu. Jedyny pozytek z sadowego pomyslu byl ten, ze poznalam
Piesiewicza; ze Piesiewicza poznalam z Kieslowskim; ze razem zrobili
pozniej kilkanascie filmow. Nie jest to zly wynik jak na jedna ubecka
falszywke.
Uwazalam, ze - jak wiele innych falszywek - i ta powstala w bezpiece.

W marcu 1982 napisal o niej Stanislaw Podemski w "Polityce",
w felietonie "Paszkwil". Do redakcji zadzwonil z oburzeniem i pretensja
general Baryla, szef Zarzadu Politycznego WP.
Podsunelo to Podemskiemu mysl, ze tekst wyprodukowala propaganda wojskowa.
Utwor ten, przez ubekow napisany czy przez wojskowych, mniejsza o to,
jest jednym z najbardziej idiotycznych tekstow, jakie czytalam w zyciu.

4.

Szesnascie lat po druku w "Zolnierzu Wolnosci" falszywka
zmartwychwstala. Zamiescily ja dwa poznanskie pisma: "Dziennik
Poznanski" i "Polskie Sprawy".

Poslowie Unii Wolnosci zawiadomili prokuratora generalnego o
popelnieniu przestepstwa.
Prokuratura poznanska wszczela sledztwo. Ustalila, ze "Dziennik"
przedrukowal tekst z "Polskich Spraw", a "Polskie Sprawy" sprawdzily
przed publikacja jego autentycznosc.

Na prosbe "Polskich Spraw" zajal sie tym przewodniczacy okregu
Stronnictwa Narodowego. Zajmowal sie przez piec lat (1991-1995).
Pytal: premiera, marszalka Sejmu, ministra spraw wewnetrznych, ministra
sprawiedliwosci i Urzad Ochrony Panstwa.

(Sprawdzajac autentycznosc "wywiadu", mnie, rzekomej autorki, nie pytal
nigdy i o nic...)

UOP i Ministerstwo Spraw Wewnetrznych odmowily weryfikacji, bo tekst
nie mial znaczenia dla bezpieczenstwa panstwa. Inne urzedy nie
stwierdzily, ze jest falszywka. Nie stwierdzily wprawdzie, ze jest
autentyczny, ale "Polskie Sprawy" opublikowaly "wywiad".

Prokuratura poznanska umorzyla sledztwo. Nikt nikogo nie lzyl, nie
wyszydzal i nie ponizal z powodu przynaleznosci narodowosciowej,
rasowej lub etnicznej.
"Wywiad" opublikowano po to jedynie, by zainteresowac nim wlasciwe
organy i sluzby.

5.

Tekst zaczal krazyc po Polsce znacznie razniej niz w stanie wojennym.

Czestochowski zarzad Regionu "Solidarnosci 80" powolal sie nan w liscie
do prezydenta. (Kancelaria Prezydenta RP zwrocila sie do mnie z prosba
o wyjasnienie).

Przekazuja go sobie z rak do rak parafianie kosciola sw. Brygidy.
Obszerne fragmenty czytaja na glos sluchacze Radia Maryja w
"Rozmowach nie dokonczonych", a ksiadz Rydzyk powtarza w oslupieniu:
- To straszne, to straszne...
Pisza do mnie listy czytelnicy "Gazety Wyborczej". Pytaja, jak bylo,
bo "w pewnym towarzystwie rozmawiano o wywiadzie" i oni nie wiedzieli
co myslec...

6.

Dlaczego ludzie wierza w glupi i prymitywny tekst?

CZY CZLOWIEK MOZE UWIERZYC WE WSZYSTKO?
Spytalam o to kilku rozsadnych profesorow: historyka, socjologa,
psychiatre, historyka idei, psychologa i ksiedza.

Historyk (Henryk Samsonowicz) powiedzial, ze zawsze wierzyli w bzdury,
ale nie we wszystkie. W te tylko, ktore poprawialy samopoczucie.

Cosmasowi, podroznikowi bizantyjskiemu, uwierzyli w VI wieku, ze ziemia
nie jest kula. Ludzie pospadaliby z niej, tlumaczyl logicznie,
a uwierzyli ci, ktorzy bali sie podrozy na poludnie. Nie wyruszymy,
mowili, bo nie chcemy spasc.

Biskupowi w XII wieku uwierzyli, ze istnieje krolestwo ksiedza Jana.
Rycerzom krzyzowym dzialo sie w Europie coraz gorzej, wiec falszywka
o poteznym krolestwie "gdzies na wschodzie", w dodatku z ksiedzem
na czele, dzialala kojaco.
Polacy uwierzyli Kadlubkowi, ze pobili Aleksandra Wielkiego.
Rozumowanie bylo proste. Aleksander podbil caly swiat, a nas nie podbil.
Dlaczego? Widocznie nie mogl. Jak go pokonalismy? W otwartej
walce - nie, a wiec podstepem. Ksiaze Leszek wymalowal tarcze... i tak
dalej. Najprawdziwsza, XIII-wieczna falszywka ku pokrzepieniu serc.

Czlowiek musi miec mit, poniewaz nie chce o sobie zle myslec.

Mit przerzuca winy na innych, a nam przydaje wartosci.

General Baryla wierzyl, ze dobrym Polakiem jest on sam. A skoro
Geremek go zwalcza, jest zlym Polakiem. Falszywka zohydzala Geremka,
wiec wywyzszala generala Baryle. Kadlubek pokonal Aleksandra,
Baryla - Geremka i obaj mogli lepiej myslec o sobie.

Socjolog (Miroslawa Marody) mowila, ze ludzie wierza w to, co
potwierdza ich wizje swiata.
W naszej, polskiej wizji swiat sklada sie nie z jednostek, lecz z grup.
Swoi - to moja grupa, cala reszta to obcy. Patrzymy na czlowieka i
myslimy: z kim on trzyma, kto stoi za nim.
Nie jest wazne - kim jest. Wazne - kogo reprezentuje.
I - co najwazniejsze - w czym moze nam zagrozic.'

Psychiatra (Andrzej Piotrowski) opowiadal o poczuciu zagrozenia
wsrod pacjentow.

Przez czterdziesci lat mial wielu pacjentow z urojeniami, ktorzy
opowiadali o wrogu. Wrog chcial zabic, zakazic, nekac, rzucic urok
lub wykrasc tajemnice. Mial aparaty podsluchowe albo wysylal fale,
kiedys radarem i przez radio, ostatnio faksem i komputerem.

Wrog bywa anonimowy albo z nazwiskiem. Czasami jest to cala grupa
etniczna.
Jedyna grupa etniczna, ktora pojawia sie w tresciach psychotycznych,
sa Zydzi. Niemcy - nie. Rosjanie - nie. Tylko Zydzi.
Czasami pojawiaja sie istoty najwyzsze, na przyklad Bog. Pojawia sie
i Diabel. Role sa rozdane na zawsze: Bog nagradza, Diabel czyni zlo,
a Zyd sie czai.

Socjolog: - Zydzi nadaja sie do tworzenia mitow jak malo kto.
Wiadomo, kto jest Niemcem, i nie kazdy moze nim byc.
Nie kazdy moze byc Rosjaninem.
Zydem moze byc kazdy. Nie mozna ich rozpoznac po niczym, z wyjatkiem
cech dzialania. Sa grupa. Dlaczego nie mieliby byc?
My jestesmy grupa i oni sa, i maja wlasne interesy, ktore zagrazaja
naszym.

Dlaczego ludzie uwierzyli w falszywke "Zolnierza Wolnosci"?
Bo dokladnie odpowiadala tej wizji. Milo jest zyc z poczuciem,
ze w swiecie panuje porzadek i ze my ten porzadek przejrzelismy...

Psycholog (Janusz Czapinski): - Ludzie wierza w to, co usprawiedliwia
porazki.
Mezczyzna, ktory cierpi na impotencje i nie chce, nawet przed soba,
przyznac sie do przypadlosci, mowi o kobietach, ze kurwy.

Na co cierpia ludzie, ktorzy powaznie traktuja falszywke o Geremku?
Na wszystko. Na biede, na nieudolnosc, na brak wyksztalcenia i na
lek przed wymagajacym swiatem.

Czytajac te brednie - uspokajaja sie. Juz wiedza, dlaczego jest zle,
dlaczego stracili prace, corka sie rozwodzi, a syn stal sie narkomanem.
Jak to - dlaczego? Bo z Zachodu wtargnal do nas zydowsko-nowojorski
liberalny poglad na swiat. Zdeprawowal syna i naruszyl obyczaje
przyzwoitej dotychczas corki. Coz to za pomysl - rozwod!
Nie polski, nie nasz. Napoleona? Widocznie tez byl przeciw nam w zmowie.

Takie myslenie zwalnia od odpowiedzialnosci za wlasny los.

Ktos przeciez te zyciowe losy rozdaje. Najpewniej tajna organizacja,
skoro nie my. Swiadomosc, ze sie ja przeniknelo, przynosi ulge.
Czlowiek juz wie, dlaczego zycie nie ulozylo sie tak, jak sobie
wymarzyl, majac pietnascie lat.

Historyk idei (Jerzy Szacki): - Historia mysli spolecznej uczy tego
jedynie, ze bzdura byla, bedzie i jest.
Tezy o homo sapiens nie trzeba traktowac zbyt doslownie,
poslugiwanie sie rozumem nie jest cecha gatunkowa rodzaju ludzkiego.
Czlowiek uzywa rozumu, kiedy musi, kiedy chce nadac pozor
racjonalnosci temu, w co wierzy od dawna.
Przesadami kieruje sie znacznie chetniej. Przed-sadami.
Wierzy, nim zaczyna myslec. Dzieki temu jest w gromadzie, na kupie,
bezpieczny, bo wsrod swoich.
Latwiej jest zyc z przesadem niz z mysleniem. Ja przeciw rozumowi
nic nie mam, tyle ze nie zywilbym wybujalych nadziei, iz czlowiek,
jak mawial Kant, w swoja pelnoletniosc wchodzi.
Bo tez i czasy mamy nielekkie. Wala sie nadzieje, autorytety, mity
i caly uporzadkowany swiat.

Przedtem bylo wszystko jasne: czerwony pojdzie sobie i zapanuje
szczesliwosc. Bedzie zamoznie i sprawiedliwie i Zydzi przestana
rzadzic wszystkim.
A tu nie tylko lepiej sie nie dzieje, lecz na odwrot, gorzej
pod pewnymi wzgledami.
Cale to postmodernistyczne gadanie skads w koncu sie bierze.
Z rozsypanego swiata. Najlepsza strategia w takich czasach to wrocic
do tego, co pewne.
A co jest pewne? Co nienowe. Co wszyscy wiedza. Co ja wiem.
A jesli ktos wie co innego, to go przepedzic.
Bardziej od glupoty niepokoja mnie przywodcy, ktorzy wiedzac,
jak naprawde jest, odwoluja sie do pokladow... Nie lubie tego slowa...
Do pokladow naiwnosci. Klamia, ale nie ma to znaczenia. Ludzie
wierza im - bo maja ograniczony krag doswiadczen, bo malo wiedza,
malo czytaja, w ogole nie czytaja i szukaja wyjasnien prostych.

Ksiadz (Mateusz Matuszewski): - Od lat ucze religii w warszawskim
liceum. To dobra szkola, z autorskimi, ambitnymi klasami. Sa w nich
lekcje historii i kultury Zydow. Ostatnio uczniowie zorganizowali
sesje naukowa "Chrzescijanstwo a judaizm, Polacy a Zydzi" i przygotowali
zupelnie niezle referaty. Sa to zdolni ludzie, niezaleznie mysla,
czesto - jak to w mlodosci - buntuja sie przeciw opiniom rodzicow.
Antysemickie poglady smiesza ich. Nie oburzaja, raczej budza zazenowanie
i wesolosc.
Wiem, co bedzie dalej. Za pare lat przyjda, zeby dac im slub albo
ochrzcic dziecko. Jak dzisiaj przychodza uczniowie sprzed paru lat.
Porozmawiamy przy okazji. Dowiem sie o ich pierwszych klopotach,
o rozczarowaniach codziennoscia. Juz beda pogodzeni z rodzicami,
a ktorys powie:
"Wie ksiadz... to, co mowil moj ojciec, wcale nie bylo takie glupie...".
Po czym w kolejnej klasie kolejny ambitny nauczyciel podejmie temat
"Polacy - Zydzi, chrzescijanstwo - judaizm". Bog patrzy na to
spokojnie, bo jest wieczny i ma czas. Co do mnie, czuje niepokorne
zniecierpliwienie.

HANNA KRALL
----------------
Hanna Krall - reporterka, pisarka. Wydala m.in.: zbiory reportazy
"Trudnosci ze wstawaniem" (1988, poza cenzura), "Hipnoza" (1989), "Taniec
na cudzym weselu" (1992) i ostatnio "Dowody na istnienie"; powiesci
"Sublokatorka" (Paryz 1985) i "Okna" (Londyn 1987), zapis rozmowy z
Markiem Edelmanem "Zdarzyc przed Panem Bogiem" (1977). [Przyp. GW]

Warcisław Machura

unread,
May 12, 2003, 8:20:45 AM5/12/03
to
Użytkownik Wlodek Richter <wlodek.ric...@wkr.pp.se> w wiadomooci do
grup dyskusyjnych napisał:3EBE654A...@wkr.pp.se...

> ali (Message-ID: <901c5cc3.03042...@posting.google.com>) wrote:
> >
> > wywiwd HANNY KRAL z Gieremkiem, publikowany przez Gazetę Poznańską
> > robiony w 1981 r dla gminy żydowskiej
>
>
> Imamie "Ali", chetnie sluze pomoca :
>
>
A moze jeszce jeden dowod tajnego spisku, tym razem w wykonaniu
niezapomnianego Jaska z Toronto?
Tez rozkoszne!

http://strony.wp.pl/wp/wmachura/page71.html

--
Pozdrawiam

Warcislaw Machura
wmac...@wp.pl; wicedy...@lo2.slupsk.pl
http://republika.pl/teksty_filozofii
http://republika.pl/wstep_do_badan
http://www.strony.wp.pl/wp/wmachura
. GW]


Alexander Sharon

unread,
May 12, 2003, 11:28:33 PM5/12/03
to

"Warcisław Machura" <wmac...@wp.pl> wrote


> > > wywiwd HANNY KRAL z Gieremkiem, publikowany przez Gazetę Poznańską
> > > robiony w 1981 r dla gminy żydowskiej
> >
> >
> > Imamie "Ali", chetnie sluze pomoca :
> >
> >
> A moze jeszce jeden dowod tajnego spisku, tym razem w wykonaniu
> niezapomnianego Jaska z Toronto?
> Tez rozkoszne!
>
> http://strony.wp.pl/wp/wmachura/page71.html
>
> --
> Pozdrawiam
>
> Warcislaw Machura

Nie znalem tego jaskowego tekstu, panie Warcislawie.
Zaczynam sie zastanawiac, czy nie trace za duzo uciechy, wpakowujac
wszystkich blaznow do KF.

Pozdarwiam,

--
Alexander


fatso

unread,
May 13, 2003, 6:24:30 AM5/13/03
to

"Alexander Sharon" <a.sh...@shaw.ca> wrote in message
news:BDZva.317065$vs.23...@news3.calgary.shaw.ca...

A niedobrze, Jasiek z Toronto to byl gosc i ja zachowalem Go w pamieci
jako wybitna postac, stanowil dla mnie inspiracje tworcza, ot jak ponizej:

Halszka

Rusaj me,oj rusaj,ty corny baranie
Bo tam gdzie jo lubiach, nie kozdy dostanie!
I chocbys me rusal i ze razy tysionc
Jo bych wincej kciala bos ty kochac przysiong

Rusaj me, oj rusaj, muzynie ty bzytki
Rusal i mój Jontek,ino nazbyt chybki
I chocbys me rusal nawet dzionek marny
Jo bych wincej kciala bos ty juhas swarny

Rusaj me, oj rusaj, diable ty rogaty
Kiej bede gazdzina, pójde na roraty
Dulara to ksindzu na tace ja rzuce
Na, bierz klecho piniondz bo na Greenpoint wróce!

Rusaj me, oj rusaj, chocby przez chomato
Ale najpierw zaplac u Jaska z Toronto
I chocbys me rusal za jeden oscypek
Lepse to nizli Jontka tyci, maly pipek!

fatso

Falszywke Hanny Krall tez czytalem, zabawna.
Moze wiec Jasiek z Toronto w swym przeszlym
wcieleniu ja napisal, jako skryba Zolnierza Wolnosci?


Wlodek Richter

unread,
May 13, 2003, 6:36:53 PM5/13/03
to

Najwyrazniej wiele straciles.

Jasiek jest n i e s a m o w i c i e komiczny. W swoim debilizmie
b e z k o n k u r e n c y j n y. Szkoda, ze udziela sie teraz na mniej
otwartych forumach i dyskutuje np w "Ojczyznie". Udziela tam rowniez
porad ekonomicznych.

Jest tam troche innych komiksotworcow.
Nie wiem, jak dlugo ten Pozytywnie Nadmuchany Balon (+Zbyszek) trzyma
archiwa, ale jak przeczytalem np jego "ostry apel" do LPR o "rozwoju
oddolnego ruchu zwolennikow LPR" , to o malo nie spadlem z krzesla
ze smiechu.
Moze jeszcze lezy pod linkiem :
http://www.ojczyzna.pl/forum/read.php?f=3&i=394&t=392

Zajrzyj, koniecznie, i to w trybie "NATYCHMIAST" i "NA WCZORAJ",
bo "Czas ucieka", a "rozwoj oddolny" trwa. :))))))))))))))


JASKUUUUUUU .......... WROOOOOOOOC ..........


Wlodek
____________________________________________________________________

Zenon OKtawiec

unread,
May 14, 2003, 6:27:45 AM5/14/03
to
Ech , łza się w oku kręci. Kieedys to mielismy dyskutantów.
Bywał tu np. jeszcze kiedyś niejaki Lucyfer. Z niego też był śmiszny gościu.

Wasz rozrzewniony,
Zenon

Warcisław Machura

unread,
May 14, 2003, 8:01:01 AM5/14/03
to
Użytkownik Zenon OKtawiec <ze...@samm.com.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:b9t5nq$9v9$1...@atlantis.news.tpi.pl...

Wasz rozrzewniony,
Zenon

A (c)Maciek z jego zajobem antyreligijnym?
Moze na naszej stronie grupowj zalozymy cmentarz wybitnych szalencow z
najsmakowitszymi tekstami?

--
Pozdrawiam

Warcisław Machura

Warcisław Machura

unread,
May 14, 2003, 8:25:08 AM5/14/03
to

Użytkownik Wlodek Richter <wlodek.ric...@wkr.pp.se> w wiadomooci do
grup dyskusyjnych napisał:3EC173DC...@wkr.pp.se...

> Jasiek jest n i e s a m o w i c i e komiczny. W swoim debilizmie
> b e z k o n k u r e n c y j n y. Szkoda, ze udziela sie teraz na mniej
> otwartych forumach i dyskutuje np w "Ojczyznie". Udziela tam rowniez
> porad ekonomicznych.

Nie tylko. Swoj sztandarowy utwor "ekonomiczny", bajke dla dzieci o wyspie
(ktora kwitnie gospodarczo az do chwili, gdy przybywa na nia facet, ktory
mowi o sobie, ze jest Polakiem, ale nazywa sie mocno srodziemnomorsko)
rozpowszechnia tez w realu. Widzialem to na biurku pewnego pedagoga w moim
dumnym miescie!

O! Nawet odnalazlem to!
http://homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/historia/bankier.html

fatso

unread,
May 14, 2003, 9:32:24 AM5/14/03
to

"Warcisław Machura" <wmac...@wp.pl> wrote in message
news:b9tb6o$i0n$1...@nemesis.news.tpi.pl...

Nie wiem czy znany byl Laskawcom Expert, moj kolega z grupy gieldowej,
prawdziwy
Czlowiek Renesansu jesli chodzi o mnogosc zainteresowan. Korespondowalem tez
przez jakis czas z ciekawym wariatem o ksywie Leo-Tar. Ten ostatni byl
monotematyczny.
Uwazal, ze rola ojca jest wprowadzic w zycie seksualne wlasne corki i taka
inicjacje
seksualna ciekawie uzasadnial. Zona sie z biedakiem rozwiodla i kazala
goscia zamknac
w wariatkowie. Dziwne bo przeciez podobne praktyki miewaja miejsce nawet w
Wlk.
Brytanii, w dziwnej krainie zwanej Fenland. A wiec wariat w Polsce moze byc
wizjonerem
gdzie indziej!

fatso


Wlodek Richter

unread,
May 14, 2003, 5:52:21 PM5/14/03
to
Zenon OKtawiec wrote:
>
> Ech , łza się w oku kręci. Kieedys to mielismy dyskutantów.
> Bywał tu np. jeszcze kiedyś niejaki Lucyfer. Z niego też był śmiszny gościu.

Nie zawsze byl smieszny. Nie dla wszystkich.
Jesli o tym samym Lucyferze mowimi oczywiscie.
Zreszta, radze zajrzec na "religie" w pogoni
za Luckiem.

> Wasz rozrzewniony,

Skoro "wasz", to i "nasz".

> Zenon

Wlodek
_______________________________________

Wlodek Richter

unread,
May 14, 2003, 6:00:31 PM5/14/03
to

Pamietam tego "Leo-Tar"-a. :)

On na wszystkich grupach "dzialal", na dziennikarzu
tez. Nawet jakies prywatne dokumenty rozsylal, prywatnie
rowniez, bo cos od niego dostalem.
Zdaje sie ze rozsylal m.in orzeczenie sadowe, listy,
albo od jego bylej zony do niego, czy tez odwrotnie -
jego listy do niej.

Zajoba to on mial nie z tej ziemi, ale byl raczej postacia
tragiczna, a jasiek Torontowicz byl i jest super komikiem.

Wlodek
______________________________________________________________

Wlodek Richter

unread,
May 14, 2003, 6:11:34 PM5/14/03
to
"Warcisław Machura" wrote:
>
> Użytkownik Wlodek Richter <wlodek.ric...@wkr.pp.se> w wiadomooci do
> grup dyskusyjnych napisał:3EC173DC...@wkr.pp.se...
>
> > Jasiek jest n i e s a m o w i c i e komiczny. W swoim debilizmie
> > b e z k o n k u r e n c y j n y. Szkoda, ze udziela sie teraz na mniej
> > otwartych forumach i dyskutuje np w "Ojczyznie". Udziela tam rowniez
> > porad ekonomicznych.
>
> Nie tylko. Swoj sztandarowy utwor "ekonomiczny", bajke dla dzieci o wyspie
> (ktora kwitnie gospodarczo az do chwili, gdy przybywa na nia facet, ktory
> mowi o sobie, ze jest Polakiem, ale nazywa sie mocno srodziemnomorsko)
> rozpowszechnia tez w realu. Widzialem to na biurku pewnego pedagoga w moim
> dumnym miescie!
>
> O! Nawet odnalazlem to!
> http://homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/historia/bankier.html


jasiek jako Louis Even? :)

E tam, to nie jest zaden jasiek. Jak na jaska, to jest
jeszcze zbyt skladne. Pan juz go chyba zapomnial.

Dla przypomnienia slowniczka jaska, nizej moja sygnaturka
z tamtych dobrych i wesolych czasow :

---
Badz Jasku Torontowicz, KNAiGG-u (Koryfeusz Nauk Arytmetycznych
i Genialny Geometryk) zdrow, pisz duuuuzo i czeeeesto.

Niech
Glowka Niepokalana Aktywnoscia (GNA), Szosty Palec, Stare Wroble,
Plewy, Talmudzkie Lisy, Kury, Gdakanie, Kogut, Brylanty, Zydo-ekran,
Wyrosniecia, Hucpy, Podbierania, Komunikacje Miejskie, Rolnicy, Bajery,
Reformy, Szpryce, Rower, Wiatrak, Pajac, Sila, Rozum, Zagiel, Reflektor,
Miara w Reku, Dab, Zamek, "Spank", Sloik, Wnetrznosc, Carta Credytowa,
Nawias, Jesionka, "Kwiatki", Koczownicze Wyrazy, Sale Koncertowe,
Przecinek, Przecinak, Jasny Umysl, Obiad, Papka Mozgowo-Paralizujaca,
Rzekoma Nieruchomosc, Wyprostowana Marchewka, Dropsy, Wal\, Ziarno Kukurydzy,
Dlubanie Gwozdziem, Zglodniala Tluszcza, Wynioslosc, Zydo-Komucho-Socjalo
AntyBankisci-Kapitalisci-Lichwisci-ProBankisci-Feudalisci-Pedalisci
Dobrocisci-Formisci-Reformisci-Deformisci, Rozlane Mleko, Niestrawiony
Koks, Przewaly, Numer, Szczebel Ekonomiczno-Gospodarczy, Rozregulowany
Budzik, Nakrecona Sprezyna, Probowka, Dorobiony Przelotny Obywatel,
Kontrolowane Narzedzie w Lapkach, Stajnia Lesbijek i Homoseksualistow,
Czasy, Podswiadomosc, Wywrocona Na Lewo Strona, Brakujace Pare Groszy,
Plywajacy Potencjal Ludzki, Cyfry Ekonomiczne, Macanie To Tu To Tam,
Dodatek w Spodniach, Konskie Kopyto, Lichwiarskie Piwo, Wielka Wiekszosc,
Jak Cyganie Sloncem, Zydo Cristo Colon pseudonim "krzysztof kolumb",
Caly Czas Falszywe a Niewidoczne Wczesniej, Poziom Oleju i Zaplonu,
Dom wpierw trzeba zaplanowac (narysowac), Zalakowane Koperty, Tuba,
Mowiaca Jedynie Poslugujaca sie po polsku, Wa~z Ktory Byl Przygnieciony
Kamieniem, Jesionka, Przelamana Robota, Sznyt Rabina, Nietega Glowa,
Sprawiedliwy Rozum, Bio-Chip & Bio Sensor Pod Skora
oraz Arytmetyka i Geometria
BEDA NA ZAWSZE Z TOBA jasku.

Za "Internetowe Towarzystwo Adoracji Pana Jaska Arytmetyka & Geometryka"

Wlodek
______________________________________________________________

fatso

unread,
May 15, 2003, 12:55:25 AM5/15/03
to

"Wlodek Richter" <wlodek.ric...@wkr.pp.se> wrote in message
news:3EC2BCD8...@wkr.pp.se...
Panie Wlodku, jesli juz tak moge sie spoufalic, mozemy juz dzis pisac
historie Internetu polskiego.
Jesli zycie kota biegnie 7 x szybciej niz nasze to co dopiero mowic o zyciu
wirtualnym?
Dlatego tez zdradze Panu_elementy podskorne tego internetowego zycia: 6 lat
temu zrzucilem
ze schodow, po 9 tyg. pozycia malzenskiego, pewna kobitke. Mialem b.dobre
powody ku temu.
Wzialem sie na ostro za cel: zaistniec w polskim internecie. Poznalem
Leo-Tara via Dorrit, bystra
pania psycholog z Krakowa. Owa Dorrit zostala moja przyjaciolka(aseksualnie)
a jej chlopak, Leszek,
dobry historyk, siedzi cicho na tej grupie. Zagial mnie kiedys z Hannibala
gdy spedzalismy wakacje razem
wlasnie na miejscu, gdzie ow maz wojenny przeszedl z Plwyspu Iberyjskiego w
strone Alp i Italii.
Do mojego palazzo w Cap d'Agde zapraszalem tez (c) Macka wraz z kochankiem,
bo on takiej seksualnej byl
orientacji, ale ow sie wymowil nawalem zajec. Dzis pewnie jako "dochodiaga"
zazywa slonca na francuskiej Guadelupie.
Ja sam znikne za 2 tyg w kierunku mojego palazzo. Bedzie mi towarzyszyc w
rowerkowaniu, plywaniu na prywatnym krolewskim basenie, odwiedzinach w
historycznym Avignon, moja Mondrusia, slubna moja od Pazdziernika ub.r.,
kobieta
co chce mnie zaciagnac do Czestochowy w sierpniu. Wczesniej jednak zjedziemy
sie w lipcu w Pradze. Ona bedzie sie wymadrzac na swiatowym kongresie
dlubaczy w mozgu, ja bede spijac czeskie piwo. Polaczyla nas milosc do
polskiej
gieldy i dla Mondrusi wyglupialem sie jak pajac, pisujac sprosne wierszyki.
Habent sua fata libelli, habes internetus polonus!

zdrowka zycze

fatso


a oto dowod na ostatnie:
http://homepage.ntlworld.com/krzysztof.robak/Gruby&Chudy.jpg
Z Pragi napisze sprawozdanie na naszym nowym laptopie za 7 tys zl+
_______________________________________________________


Wlodek Richter

unread,
May 15, 2003, 10:06:15 PM5/15/03
to
fatso wrote:
>


> Ja sam znikne za 2 tyg w kierunku mojego palazzo. Bedzie mi towarzyszyc w
> rowerkowaniu, plywaniu na prywatnym krolewskim basenie, odwiedzinach w
> historycznym Avignon, moja Mondrusia, slubna moja od Pazdziernika ub.r.,
> kobieta
> co chce mnie zaciagnac do Czestochowy w sierpniu. Wczesniej jednak zjedziemy
> sie w lipcu w Pradze. Ona bedzie sie wymadrzac na swiatowym kongresie
> dlubaczy w mozgu, ja bede spijac czeskie piwo.


No to milych rozjazdow zycze i pociechy z Mondrusi.
Tylko z piwem to troche uwazac radze, raczej w miare,
zeby Mondrusia _tez_ pocieche miala. :)

Wlodek
________________________________________________

0 new messages