ze strony:
http://www.znak.org.pl/index.php?t=ludzie&id=42
- Chłopca żydowskiego posyłano do chederu, czyli początkowej szkółki
religijnej, opartej na lekturze Tory i komentarzy do niej, z reguły już w
piątym-szóstym roku życia. Stąd analfabetyzm wśród Żydów był zjawiskiem
rzadkim. Z reguły nawyk uczenia się czytania i pisania po hebrajsku czy
żydowsku (jidysz) ułatwiał uczenie się także innych potrzebnych w danym
kręgu kulturowym języków. Nie w pełni rozciągała się ta zasada na kobiety,
gdyż w ortodoksyjnej synagodze kobiety nie były równouprawnione. Ale były i
wśród tradycyjnych Żydów uczone białogłowy...
sam jestem ciekawy jak to statystycznie wyglądało, ale problemem jest sprawa
tego kogo się uzna za Żyda...
No właśnie, a jak to wyglądało w Niemczech, w latach 30.? Czy
kilkunastoletnie dziecko, sprawne na ciele i umyśle, mogło pozostać
analfabetą?
Nawiązuję do filmu "Lektor".
--
Bartosz Bajków Gadu-Gadu:98566
http://www.berlinka.pcp.pl
Strona o BERLINCE, przedwojennej ReichsAutoBahn.
Pozdrawiam serdecznie i procentowo.
--
Ksiezyc nad gieesem ...
Dopoki nie skorzystałem z Internetu, nie podejrzewałem,
że na swiecie jest tak wielu idiotow (C) Stanislaw Lem (1921-2006)
Wytnij orla z adresu.
>ze strony:
>http://www.znak.org.pl/index.php?t=ludzie&id=42
>- Chłopca żydowskiego posyłano do chederu, czyli początkowej szkółki
>religijnej, opartej na lekturze Tory i komentarzy do niej, z reguły już w
>piątym-szóstym roku życia. Stąd analfabetyzm wśród Żydów był zjawiskiem
>rzadkim. Z reguły nawyk uczenia się czytania i pisania po hebrajsku czy
>żydowsku (jidysz) ułatwiał uczenie się także innych potrzebnych w danym
>kręgu kulturowym języków. Nie w pełni rozciągała się ta zasada na kobiety,
>gdyż w ortodoksyjnej synagodze kobiety nie były równouprawnione. Ale były i
>wśród tradycyjnych Żydów uczone białogłowy...
>
>sam jestem ciekawy jak to statystycznie wyglądało, ale problemem jest sprawa
>tego kogo się uzna za Żyda...
Analfabetyzm wśród Żydów religijnych praktycznie nie istniał. Z tej
prostej przyczyny że uczono czytania i pisania tak jak napisałeś - i
była to anuka w języku liturgii czyli hebrajskim. W wieku 13 lat
chłopiec przechodzi Bar Micwę - przejście z wieku chłopięcego do
dorosłości. Po raz pierwszy odczytuję w trakcie modlitwy fragment Tory
- umiejętność czytania jest do tego niezbędna. Ale nauka nie opierała
sie tylko na wymogach religii - uczono także np. rachunków. Generalnie
Żydzi przykładali dużą wagę do edukacji dzieci - zdecydowanie większą
niż goje. Tu uwaga: określenie goj samo w sobie nie jest w jakiś
sposób obraźliwe. Oznacza po prostu nie-Żyda. Co do edukacji kobiet to
bywało róznie. W rycie ortodoksyjnym kobiecie przypisywano raczej
tradycyjną rolę w rodzinie, w rycie reformowanym częsciej spotykało
się wykształcone kobiety. Jednak nauka czytanai i pisania wśród kobiet
też była powszechna - w niektórych przypadkach kobieta moze
poprowadzić modlitwę a do tego umiejętność czytanai jest potrzebna.
Zdrówko
>Użytkownik "SJS" <siud...@wp.pl> napisał w wiadomości
>news:gqfcca$jag$1...@inews.gazeta.pl...
>> Jak wyglądała statystyka liczona wg wyznań czy narodowości w Polsce
>> przedwojennej?
>> Jeśli z 3 mln rzeszy Żydów 2,5 mln nie używało i nie znało języka
>> polskiego to jaki procent to byli analfabeci? Jaki procent biegle w piśmie
>> się posługiwał jidysz?
>W Lublinie w 1921 wskaznik analfabetyzmu wsrod Zydow wynosil 42,5% (owczesny
>sredni wskaznik analfabetyzmu dla Zydow zamieszkalych w miastach wynosil
>25,1%), wsrod Polakow 26,9%. Jako jezyk ojczysty 2,5% lubelskich Zydow
>zadeklarowalo jezyk polski, 3,8% jezyk hebrajski.
Mam pytanie: znasz metodologię? W jaki sposób to liczono? Czy za
analfabetę uznawano tego który nie potrafił pisać i czytać w ogóle czy
tylko tego który nie potrafił pisać i czytać po polsku?
Zdrówko
> Mam pytanie: znasz metodologię? W jaki sposób to liczono? Czy za
> analfabetę uznawano tego który nie potrafił pisać i czytać w ogóle czy
> tylko tego który nie potrafił pisać i czytać po polsku?
Dane wynotowalem sobie z ksiazki "Lublin w dziejach i kulturze Polski". Jest
to pozycja z gatunku popularno-naukowych, nie sadze wiec, zeby byla
okraszona licznymi przypisami. A niestety nie moge tego sprawdzic, bo
ksiazka jest chwilowo poza moim zasiegiem. Dopytywalem sie dwoch znajomych
historykow i oni raczej sie sklaniaja do twierdzenia, ze chodzilo o jezyk
polski. Dane ze spisu powszechnego z 1921 roku dostepne sa tu:
>http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/results?action=SearchAction&QI=B1A95144717E275819CBB5F6463620F4-1<
Moze cos tam jest wyjasnione w tej kwestii.
Pozdrawiam serdecznie i twierdzaca.
>Dane wynotowalem sobie z ksiazki "Lublin w dziejach i kulturze Polski". Jest
>to pozycja z gatunku popularno-naukowych, nie sadze wiec, zeby byla
>okraszona licznymi przypisami. A niestety nie moge tego sprawdzic, bo
>ksiazka jest chwilowo poza moim zasiegiem. Dopytywalem sie dwoch znajomych
>historykow i oni raczej sie sklaniaja do twierdzenia, ze chodzilo o jezyk
>polski.
Też mam takie podejrzenie że chodziło o umiejętność pisania i czytania
w języku polskim. Jak pisałem wcześniej - 13 letni religijny chłopak
podczas Bar Micwy czytał/czyta modlitwę. To implikuje umiejętność co
najmniej czytania.
Zdrówko
A pozostali? Jaki zadeklarowali język ojczysty? Przecież zostało pona 90%
populacji.
> A pozostali? Jaki zadeklarowali język ojczysty? Przecież zostało pona 90%
> populacji.
Pytanie raczej, czemu przedwojenne spisy w ogóle nie uwzględniały istnienia
języka jidysz.
CC
Tego nie wiedziałem. To chyba wyjaśnia moje wątpliwości.