Mam pytanie do grupowiczów. Jestem geodetka z wyksztalcenia i mam paroletni
staz pracy. W moim rejonie jest bardzo duzo geodetow i trudno znalezc
prace. Planuje robic studia podyplomowe na wycenie nieruchomosci (ktore sa
stosunkowo kosztowne) i prosze o wypowiedzi czy jest to w ogole sensowne?
Czy jest zapotrzebowanie na tego rodzaju uslugi? Czy moze uwazacie, ze sa
to wyrzucone pieniadze? A moze macie propozycje jaki inny pokrewny kierunek
ksztalcenia ma przyszlosc?
Pozdrowienia
Lucyna
Ciezka droga do uprawnien, dlatego sama zdecydujesz czy warto. I troche malo
tych zalet wyszlo. A nie tak mialo byc :( .
Pozdrawiam
Umiar
> Mam pytanie do grupowiczów. Jestem geodetka z wyksztalcenia i mam
paroletni
> staz pracy. W moim rejonie jest bardzo duzo geodetow i trudno znalezc
> prace. Planuje robic studia podyplomowe na wycenie nieruchomosci (ktore sa
> stosunkowo kosztowne) i prosze o wypowiedzi czy jest to w ogole sensowne?
Prawda jest taka że w naszym kraju wogóle obecnie wiele się nie dzieje,
niskie dochody lub ich brak u przeciętnego "Kowalskiego" powoduje że na
rynku
spada zapotrzebowanie na wszystko co nie jest artykułem 1 potrzeby.
Nowy zawód tak,
koszty jak pisze Umiar plus ksera, literatura, transport, hotele,
sprawdzenie operatów, czekoladki itp. trzeba luźną 100 mieć.
Już uprawnionych sporo, mówi się też o konkurencji zagranicznej.
Jeśli nie masz "wizji" pracy to trudna decyzja ale zawsze nowy zawód
zostanie po wszystkim.
;-)
Żadne papiery nie gwarantują pracy.
Polska to taki dziwny kraj gdzie wybitni mogą żyć, dobrzy nie są głodni,
przeciętnym udaje się przeżyć,
a komfort mają ludzie "z układami".
UE to kolejne wyzwanie które zbliża się powolutku.
Miłego dnia.
wini