Jendrek
Chyba nie mieści się to w prawie do cytatu. Poza tym chyba są jakieś
specjalne regulacje dotyczące kartografii.
--
Pozdrawiam,
Adam Twardoch <twar...@font.org>
Nie radze, mozna niezle poplynac...
--
Jakub Jewuła
profesjonalne skanowanie diapozytywów i negatywów
35mm z nagraniem na CD http://www.skanowanie.com.pl
Wiesz, czy tak sobie tylko napisales ?
A tak BTW to podsunales mi (swoja osoba) pomysl zasiegniecia
opinii w branzy DTP.
Ciekawe, czy jak ktos drukuje ulotke reklamowa firmy i zalacza
wycinek planu miasta z czerwonym kolkiem i napisem TUTAJ, to
zalatwia to formalnie i ze wszystkimi szykanami ? Dla
ulatwienia dodam, ze ja tego problemu nie mam, bo sobie swoja
mape sam narysowalem ;-)
Jendrek
Dlatego poruszam te sprawe rowniez na pl.comp.gis i
pl.sci.geodezja.
Jendrek
Chcesz wiedziec, czy tylko tak pytasz?
> A tak BTW to podsunales mi (swoja osoba) pomysl zasiegniecia
> opinii w branzy DTP.
Przygotowalem do druku kilkanascie map...
Od zera, czyli pierwszej kreski, reszty sie domysl ;-)
> Ciekawe, czy jak ktos drukuje ulotke reklamowa firmy i zalacza
> wycinek planu miasta z czerwonym kolkiem i napisem TUTAJ, to
> zalatwia to formalnie i ze wszystkimi szykanami?
Malo kto, albo prawie nikt.
Naiwnych nie sieja, tylko zbieraja :)
> Dla
> ulatwienia dodam, ze ja tego problemu nie mam, bo sobie swoja
> mape sam narysowalem ;-)
No to jeszcze napisz na jakiej podstawie,
chodziles z GPSem?
Chce wiedziec.
> Przygotowalem do druku kilkanascie map...
> Od zera, czyli pierwszej kreski, reszty sie domysl ;-)
Jakie to byly mapy ?
Co dla Ciebie znaczy od zera ?
Skad miales materialy zrodlowe ?
Czy ODGiK wie o tym, co zrobiles ?
> Naiwnych nie sieja, tylko zbieraja :)
Co miales na mysli ?
> No to jeszcze napisz na jakiej podstawie,
> chodziles z GPSem?
Nie. Kupilem zdjecie satelitarne i obrysowalem :-P
Jendrek
--
Kłaniam się
Filip Wojciechowski
Spokojnie.
Po pierwsze - aby "utwór" był objęty prawami autorskimi poza spełnienim
wymogów merytorycznych
absolutnie musi spełniać wymogi formalno prawne!
Więc musi być wniesoniona informacja na każdym egzemplarzu o tym, że jest to
dzieło w rozumieniu wspominanej wcześniej ustawy.
Sporo starych turystycznych map jeszcze takich informacji nie posiada więc
osobiście nie widzę problemu.
Nie wiem może się mylę.
Ale niech mi ktoś to uzasadni.
Do celów naukowych uzyskanie zgody na korzystanie z praw autorskich jest
absolutnie bezproblemowe - jedno pismo i po sprawie.
natomiast do celów komercyjnych nie wiem - przydało by się sprawdzić.
Pozdro,
--
Artur Krawczyk
http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~artkraw
Rozne, miasta, okregi etc.
> Co dla Ciebie znaczy od zera ?
Czyli rysowane na podstawie zakupionych
materialow, plus uaktualnianie w terenie.
> Skad miales materialy zrodlowe ?
Tajemnica ;-)
> Czy ODGiK wie o tym, co zrobiles ?
A co to jest ODGiK?
> > Naiwnych nie sieja, tylko zbieraja :)
>
> Co miales na mysli ?
To, ze znam juz kilka osob, ktore olaly prawa
autorskie przy mapach.
Wydawnictwa na to tylko czekaja :-)
> > No to jeszcze napisz na jakiej podstawie,
> > chodziles z GPSem?
>
> Nie. Kupilem zdjecie satelitarne i obrysowalem :-P
To kondolencje.
Oczywiscie nie.
Witam
Polecam artykuł - Kartograf jako twórca, J. Augustyniak
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_990219/prawo/prawo_a_4.html
Jeżeli przyjmiemy , że daną mapę można traktować jako utwór ( a nie jestem
jeszcze do końca przekonany ) to miej na uwadze,że prawo cytatu art. 29 pr.
aut. jest "ograniczone" celem w jakim dokonuje się przytoczenia cudzego
urtworu, czy jego fragmentu. Można przytaczać - " .. w zakresie uzasadnionym
wyjaśnieniem, analizą krytyczną , nauczaniem lub prawami gatunku twórczości"
Jeżeli robisz więc stronę edukacyjną o geografii to cytat można by się
zastanawiać nad prawem cytatu, podobnie jeżeli robisz stronę np. o technice
czy historii produkcji map. Ale jeżeli fragmenty mapy ma wskazywać drogę do
twojego sklepu to cytat tu nie bardzo pasuje.
Romek
Po przeczytaniu tego artykułu (Kartograf jako twórca) mam wiele
wątpliwości i kilka pytań:
1. Czy treść mapy (informacja zawarte w mapie) może być objęta
prawem autorskim ?
Np.: Czy powielenie informacji, że "Wisła wpada do Bałtyku"
wyczytanej z mapy narusza prawa autorskie ? Załóżmy, że
nie widziałem tego zjawiska na własne oczy, czyli na pewno
wyczytałem z jakiejś mapy objętej prawem autorskim.
W moim rozumieniu (może się mylę) prawo autorskie w
odniesieniu do map może dotyczć tylko formy, a nie treści.
Treść mapy nie jest "utworzona przez autora", lecz tylko
skompilowana (z innych źródeł lub "z rzeczywistości").
2. Często w mapach mamy do czynienia z "interpretacją autorską"
(np. mapy geologiczne lub meteorologiczne).
Jak odróżnić fakty (informacje "nie-autorskie") od interpretacji ?
W przypadku, gdy na mapie nie jest to jednoznacznie określone.
3. Czy przeniesienie treści mapy bez przeniesienia jej formy jest
naruszeniem praw autorskich ?
Skanowanie przenosi zarówno treść jak i formę, ale przerysowanie
może przenieść tylko treść. To nie znaczy, że jestem gorącym
zwolennikiem przerysowywania.
4. Czy wszyscy są zgodni, gdzie leży granica pomiędzy treścią mapy
a jej formą ?
Obawiam się, że często myli się jedno z drugim.
5. Czy mapa generowana "automatycznie" przez oprogramowanie na
podstawie informacji z bazy danych może być utworem w sensie
prawa autorskiego ? Kto jest w takim przypadku autorem ?
6. Gdzie jest granica między "mapą-utworem" opracowaną przy pomocy
oprogramowania a mapą generowaną "automatycznie" ?
7. Czy pisząc 2+2=4 naruszam czyjeś prawa autorskie ? Bo sam tego
nie wymyśliłem.
Chyba potrzebne jest pojęcie "mapa autorska" z określeniem"zakresu
autorstwa", bo w przeciwnym razie (przy powszechnym i zupełnie
swobodnym zastrzeganiu wszelkich praw autorskich do wszystkiego
co jest na mapach) grozi nam paraliż geoinformacyjny.
W obecnej sytuacji do testowania udostępniania geoinformacji (czytaj:
map) przez Internet (tz. WebMapping) mogę używać jedynie przez
siebie wymyślonych map fikcyjnych.
Pozdrawiam,
Janusz M.
> 1. Czy treść mapy (informacja zawarte w mapie) może być objęta
prawem autorskim ?
Moim zdaniem nie. Tak jak fakty powiesci historycznej. Ale dobor zdarzen
(map - generalizacja) i ujecie (map - metodyka prezentacji) oraz zapis
(map - symbolizacja) jest autorskie.
> 2. Często w mapach mamy do czynienia z "interpretacją autorską"
(np. mapy geologiczne lub meteorologiczne).
Jak odróżnić fakty (informacje "nie-autorskie") od interpretacji ?
W przypadku, gdy na mapie nie jest to jednoznacznie określone.
Najbezpieczniej do wszelkich wlasnych opracowan wykorzystywac mapy
analityczne (np. topograficzne), pozbawione pochodnych i
przeksztalconych informacji, a tym bardziej szalonych wizji.
Przy okazji: czy mapy geologiczne sa wizjami geologow-redaktorow czy
proba prezentacji podziemnych FAKTOW?
> 3. Czy przeniesienie treści mapy bez przeniesienia jej formy jest
naruszeniem praw autorskich ?
Skanowanie przenosi zarówno treść jak i formę, ale przerysowanie
może przenieść tylko treść. To nie znaczy, że jestem gorącym
zwolennikiem przerysowywania.
Po mojemu chybiony jest wymog kazdorazowego pytania Glownego Geodety,
czy mozna skorzystac z jego map topograficznych. Jesli wydalem kilka
zlotych na arkusz, to powinienem moc uzyc go jako zrodla informacji
przestrzennej, tak jak kupujac rocznik GUSu moge robic wykresy na danych
statystycznych. A wiec wektoryzacja TAK, ale publikowanie skanowanych
skrawkow map - NIE!
> 4. Czy wszyscy są zgodni, gdzie leży granica pomiędzy treścią mapy
a jej formą ?
No chyba jasne, ze pytanie "CO jest pokazane" wyraznie rozni sie
zasadniczo od pytania "JAK jest to pokazane".
> 5. Czy mapa generowana "automatycznie" przez oprogramowanie na
podstawie informacji z bazy danych może być utworem w sensie
prawa autorskiego ? Kto jest w takim przypadku autorem ?
Baza danych? Informatyk? Przypadek? Bit zderzyl sie z innym bitem? ...
> 6. Gdzie jest granica między "mapą-utworem" opracowaną przy pomocy
oprogramowania a mapą generowaną "automatycznie" ?
Granica przebiega wzdluz miedzy wyobrazni. Za miedza jest wszystko to,
co z automatu programowego, chocby nie wiem jak bogatego w przyciski
opcji i wyborow.
Zeby byc autorem trzeba miec odrobine wyobrazni, koncepcje i (last but
not least) poczucie estetyki. Wtedy z dowolnym narzedziem w reku
(olowek, koziolek, myszka) mozna wykroic DZIELO.
> 7. Czy pisząc 2+2=4 naruszam czyjeś prawa autorskie ? Bo sam tego
nie wymyśliłem.
Ten co to wymyslil by niezle zarobil.
Jak powiedzial Bałtroczyk: gdyby Jurek Filar bral zlotowke od kazdego
wykonania "Samby Sikoreczki" przy ognisku to bylby multimilionerem.
Przy okazji: czy jadac setka po miescie nie naruszam czyjegos prawa do
zycia?
ODPOWIEDZ ROWNIE OCZYWISTA.
> Polecam artykuł - Kartograf jako twórca, J. Augustyniak
> http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_990219/prawo/prawo_a_4.html
A ja polecam również:
Augustyniak Jacek 1999
Opracowanie i redakcja map w wietle prawa autorskiego
Polski Przeglšd Kartograficzny 31 4/1999 242-243
------------------------
Augustyniak Jacek 1999
Kartograficzne prawo autorskie - nowy element w systemie edukacji
kartograficznej Kartografia w polskim systemie edukacyjnym - materiały
XXVI OKK 93-96
------------------------
Augustyniak Jacek 1996
Prawne aspekty działalno ci kartograficznej
Polska kartografia lat 90-tych - materiały XXIII OKK 83-88
------------------------
Kondrat Mariusz 1998
Prawne aspekty Internetu
Magazyn Internet 05/1998 33
------------------------
Okoń Zbigniew 1998
Komputerowe paragrafy
PC Kurier 01/1998 46-56
------------------------
Skubisz Ryszard 2000
Internet 2000 - prawo, ekonomia, kultura
Lublin Oficyna Wydawnicza Verba
-------------------------
||) || ||/
|| || ||\
Pawel J. Kowalski
"Pawel J. Kowalski" wrote:
> Bardzo ciekawe uwagi Janusza nie daja mi zasnac spokojnie, dlategoz
> pisze.
>
> > 1. Czy treść mapy (informacja zawarte w mapie) może być objęta
> prawem autorskim ?
> Moim zdaniem nie.
Miałem nadzieję, że otrzymam taką odpowiedź. ale wiele wypowiedzi,
publikacji i zarządzeń przemawia za tym, że nie jest to pogląd
powszechny. Treść mapy jest znacznie bardziej strzeżona niż forma.
Przykładem mogą być przepisy Centralnego Archiwum Geologicznego:
http://www.pgi.waw.pl/pl/SA/index.html
> Tak jak fakty powiesci historycznej. Ale dobor zdarzen
> (map - generalizacja) i ujecie (map - metodyka prezentacji) oraz zapis
> (map - symbolizacja) jest autorskie.
>
> Przy okazji: czy mapy geologiczne sa wizjami geologow-redaktorow czy
> proba prezentacji podziemnych FAKTOW?
Z mapami geologicznymi powierzchniowymi (czyli, co jest na powierzchni
terenu) jest podobnie jak np. z warstwicami na mapie topograficznej.
Z mapami "wgłębnymi" jest zupełnie inaczej:
- najpierw na papier nanosi się FAKTY,
- mapa robocza to FAKTY + interpretacja, czyli wizja geologa pomiędzy
punktami, gdzie nie ma wierceń (najczęściej nie jest to interpolacja),
- końcowa wersja mapy najczęściej jest pozbawiona "warstwy: FAKTY",
nawet nie ma punktów, gdzie są wiercenia.
W rezultacie taka mapa to w 80% wizja, często pełna sprzeczności z
innymi mapami-wizjami i bez możliwości ustalenia gdzie jest PRAWDA.
Można to jedynie oglądać i podziwiać zamaszystość ręki autora.
> A wiec wektoryzacja TAK, ale publikowanie skanowanych
> skrawkow map - NIE!
Ja też tak uważam, ale np. sędzia rozpatrujący sprawę o naruszenie
praw autorskich może mieć zupełnie przeciwne zdanie.
W wielu krajach funkcjonuje pojęcie "public domain" (w różnych
formach) w odniesieniu do informacji (także zawartej w mapach),
której uzyskanie i opracowanie zostało sfinansowane ze środków
budżetowych (czyli podatków obywateli). U nas trzeba to kupować
lub spełniać tak absurdalne wymagania, że lepiej jest od razu na
wstępie zrezygnować. Nasze prawo określa, że właścicielem tej
informacji jest Skarb Państwa.
W związku z tym, mam jeszcze jedno pytanie:
Kto jest właścicielem Skarbu Państwa ?
Dzięki za obszerny wykaz publikacji z tego tematu.
> ||) || ||/
> || || ||\
> Pawel J. Kowalski
Pozdrawiam,
Janusz M.
Filip Wojciechowski wrote:
> > Z mapami "wgłębnymi" jest zupełnie inaczej:
> > - najpierw na papier nanosi się FAKTY,
> > - mapa robocza to FAKTY + interpretacja, czyli wizja geologa pomiędzy
> > punktami, gdzie nie ma wierceń (najczęściej nie jest to interpolacja),
> > - końcowa wersja mapy najczęściej jest pozbawiona "warstwy: FAKTY",
> > nawet nie ma punktów, gdzie są wiercenia.
> > W rezultacie taka mapa to w 80% wizja, często pełna sprzeczności z
> > innymi mapami-wizjami i bez możliwości ustalenia gdzie jest PRAWDA.
> Otóż to ! Czyli taka mapa jest utworem. Nosi bowiem osobiste piętno twórcy -
> jak napisałeś wręcz 80 % -towe piętno.Owo piętno zgodnie z ustawą to
> "działalność twórcza o indywidualnym charakterze" ; przy czym słowo
> "indywidualny" jest tu kluczowe.
"Indywidualny" - to jasne, ale słowo "charakter" to zupełna "guma",
którą można dowolnie rozciągać i ściągać w różnych kierunkach.
Ale skoro tak jest napisane w ustawie ...
> Natomiast możemy sobie wyobrazić mapy
> składające się wyłącznie z faktów i bez w/w charakteru , które zapewne
> utworem nie będą .
Zgadzam się całkowicie z tym, że to co autor SAM WYMYŚLIŁ podlega
prawu autorskiemu, ale jeżeli mapę w całości potraktujemy jako utwór, bo
tylko część (w zakresie formy lub treści, np. 5%) jest wymyślona przez autora,
to utkniemy w sytuacji patowej.
Przytoczę tu zdanie z mojego poprzedniego listu w tym wątku dyskusji:
"Chyba potrzebne jest pojęcie 'mapa autorska' z określeniem 'zakresu
autorstwa', bo w przeciwnym razie (przy powszechnym i zupełnie
swobodnym zastrzeganiu wszelkich praw autorskich do wszystkiego
co jest na mapach) grozi nam paraliż geoinformacyjny."
> > Nasze prawo określa, że właścicielem tej
> > informacji jest Skarb Państwa.
> > W związku z tym, mam jeszcze jedno pytanie:
> > Kto jest właścicielem Skarbu Państwa ?
> Skarb Państwa nie jest żadnym realnym majątkiem.To osoba prawna , jednakże
> nie stanowiąca oddzielnego bytu od RP , lecz z nią tożsama. Ze względu na
> doktrynę mówiąc "państwo" mamy na myśli czynności władcze (tzw imperium) a
> "Skarb Państwa" - uprawnienia właścicielskie (dominium).
Przepraszam bardzo, ale to ostatnie pytanie to był tylko żart. Nie powinienem
żartować z tak poważnych rzeczy i jest to wynik mojej frustracji, której
przyczynę wyjaśniam:
W pracy naukowej chcę wykorzystać (jako dane testowe) informację
przestrzenną wyrażoną w postaci map (cyfrowej, numerycznej).
W swoim czasie sam się w pewnym stopniu przyczyniłem do jej
opracowania.
Nie jest to jednak możliwe, bo właścicielem "autorskich praw majątkowych"
tej informacji (w postaci map numerycznych, jako "utworu"(?)) jest Skarb
Państwa i jako podmiot prawny może robić z nią co zechce. W rezultacie
udostępnianie jej jest ograniczone do formy w której jest zupełnie
nieprzydatna i jest obłożona takimi warunkami, że lepiej jej w ogóle nie brać.
Najkrócej mówiąc: "Figa i wynocha!".
Na szczęście (niestety w tym przypadku tylko dla mnie) w prawie USA
jest pojęcie "public domain" i dzięki niemu mogę uzyskać (w odpowiedniej
formie i na odpowiadających mi warunkach) takie dane dla obszaru Polski z
serwerów wojskowych podległych Departamentowi Obrony USA.
> --
> Kłaniam się
> Filip Wojciechowski
Pozdrawiam,
Janusz Michalak