Znalazlem artykul Bauera o jego wozku z roku 1969:
http://projects.m-qp-m.us/donkeypuss/wp-content/uploads/2009/06/Bauer-Faster-Than-The-Wind-The-Ancient-Interface.pdf
http://www.youtube.com/watch?v=1BRvYZd81AQ
buduja teraz duza wersje z pasazerem:
http://www.fasterthanthewind.org/
Dla porownania wozek Bauera opisany w jego artykule:
http://projects.m-qp-m.us/donkeypuss/wp-content/uploads/2008/11/bauer_cart.jpg
Ladna redefinicja predkosci wiatru.
Predkosc wiatru = Predkosc powiertrza wzgledem powierzchni po ktorej
jedzie pojazd
Cel:
Predkosc pojazdu wzgledem tej powierzchni > Predkosc wiatru
Uhm, powodzenia.
Jesli taki prosty maly wozek potrafi wyprzedzic powietrze, to duzy
tez. Problem na dworzu jest miec staly wiatr i go dokladnie zmierzyc.
Ale jesli osiagna 2 x predkosc wiatru, to bedzie wyrazny wynik.
A potrafi?
"Ghost" <gh...@everywhere.pl> wrote in message
news:hfo8d7$8kf$1...@news.onet.pl...
>>
>> Jesli taki prosty maly wozek potrafi wyprzedzic powietrze
>
> A potrafi?
Srednio, na dlugiej trasie, przy minimalnych oporach - dlaczego nie.
Robimy tak: ustawiamy tor jazdy na 60 st. wzgledem wiatru i wystawiamy
zagiel. Wiatr o predkosci 20 km/h rozpedza nas wkrotce do 40 km/h (w tym 20
km/h w kierunku wiatru). Nastepnie zwijamy zagiel i skrecamy zgodnie z
kierunkiem wiatru. Jedziemy dwa razy szybciej od niego, poki opory nas nie
spowolnia do, powiedzmy, 30 km/h. Wtedy znow skrecamy na 60 st. i wystawiamy
zagiel, itd.
W ten sposob srednio w kierunku wiatru jedziemy szybciej, niz 20 km/h.
Srednia nam rosnie tym bardziej, im dluzej bedziemy w stanie toczyc sie w
zakresie 30-40 km/h bez zagla.
Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski
> Srednio, na dlugiej trasie, przy minimalnych oporach - dlaczego nie.
>
> Robimy tak: ustawiamy tor jazdy na 60 st. wzgledem wiatru i wystawiamy
> zagiel. Wiatr o predkosci 20 km/h rozpedza nas wkrotce do 40 km/h (w tym
> 20 km/h w kierunku wiatru). Nastepnie zwijamy zagiel i skrecamy zgodnie z
> kierunkiem wiatru. Jedziemy dwa razy szybciej od niego, poki opory nas nie
> spowolnia do, powiedzmy, 30 km/h. Wtedy znow skrecamy na 60 st. i
> wystawiamy zagiel, itd.
>
> W ten sposob srednio w kierunku wiatru jedziemy szybciej, niz 20 km/h.
> Srednia nam rosnie tym bardziej, im dluzej bedziemy w stanie toczyc sie w
> zakresie 30-40 km/h bez zagla.
Kt�ry juz raz ta dyskusja. Tak, potrafi. Bez �adnych "�rednio".
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
"Tornad" <twa...@optonline.net> wrote in message
news:0599.000004...@newsgate.onet.pl...
>> Srednia nam rosnie tym bardziej, im dluzej bedziemy w stanie toczyc sie w
>> zakresie 30-40 km/h bez zagla.
>>
>>
> Jakby nie kombinowal, to predkosc, scisle skladowa predkosci na kierunku
> wiania wiatru zawsze bedzie mniejsza od niego. No moze kawalek jeszcze
> ujedzie "bez zagla" z rozpedu ale tez z predkoscia mniejsza od wiatru.
A tak konkretnie, to gdzie u mnie jest blad? Bo pokazalem cos wrecz
przeciwnego.
Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski
Nawet nie analizuje - tu chodzi o przypadek bez katow.
Chodzi o staly wiatr i staly kierunek jazdy. Nie chodzi o zagiel tylko
o dzwignie. Schematycznie to dziala tak:
http://i46.tinypic.com/2ujo9jn.gif
A bez przerwy tak:
http://i46.tinypic.com/15q1y8n.gif
Hehe, jeszcze bardziej durne - btw sprawiasz wrazenie, ze Cie to przekonuje.
Nie ma bledu, zaglem mozna wypzedzic wiatr pod katem. Ale tu chodzi o
wozek ktory jedzie caly czas w tym samym kierunku co staly wiatr.
Nie widze zasadniczych przeszkod zeby to dzialalo. A ty?
Cale mnostwo, ale co bedziem deliberowac nad obrazkami - autor pewnikiem
nakrecil doswiadczenie, tylko daj linka.
Kupe linkow na ten temat znajdziesz tutaj
http://fizyczny.net/viewtopic.php?t=12026
Eksperymenty:
http://www.youtube.com/watch?v=aJpdWHFqHm0
http://projects.m-qp-m.us/donkeypuss/directly-down-wind-faster-than-the-wind-ddwfttw_2008-11-24
http://www.youtube.com/profile?user=spork33#g/u
http://www.youtube.com/watch?v=MCB1Jczysrk
Hehe, Twoja wiara jest naprawde wielka, niczym wyobraznia Hana Solo.
Co ma do tego wiara? Po prostu nie widze zadnego powodu dlaczego takie
cos mialo by byc wykluczone, I ty tez zadnych nie nazwales. To raczej
twoja niedowiara jest nieuzasadniona.
No pic wymaga wiary.
> Po prostu nie widze zadnego powodu dlaczego takie
> cos mialo by byc wykluczone, I ty tez zadnych nie nazwales. To raczej
> twoja niedowiara jest nieuzasadniona.
Powody sa oczywiste.
Wiary to wymagaja takie argumenty:
> Powody sa oczywiste.
Podaj jeden.
>> Powody sa oczywiste.
>
> Podaj jeden.
Wiatr hamujacy musialby napedzac. Cos jak perpetuum mobile, no, ale w to tez
byc moze wierzysz.
Nawet opisane tu już halsowanie nie daje takiej możliwości.
Można natomiast zamienić ruch powietrza na ruch obiektu o dowolnej
prędkości, ale to zupełnie inna bajka.
W. Bicz
Po przekroczeniu predkosci wiatru:
- ruch powietrza wzgledem wozka hamuje
- ruch powietrza wzgledem ziemi napedza
> Cos jak perpetuum mobile, no, ale w to tez
> byc moze wierzysz.
Nie, to nie ma nic wspolnego z PM. Nie lamie zasady zachowania
energii, tylko przetwarza sile i predkosc. Tak jak skrzynia biegow.
Albo po prostu zwykly kij (tu na czerwono):
http://i46.tinypic.com/15q1y8n.gif
Bardzej formalna analiza:
http://www.boatdesign.net/forums/attachments/propulsion/28168d1231128492-ddwfttw-directly-downwind-faster-than-wind-ddwe.pdf
Cytat: "This confirms that the DDWFTTW condition V / W > 1 is
achievable with a wheeled vehicle without too much difficulty." (V :
predkosc pojazdu W : predkosc wiatru)
Autorem jest Mark Drela, Professor Aeronautyki z MIT:
http://web.mit.edu/aeroastro/news/magazine/aeroastro-no3/2006drela.html
Zapominasz o roznicy predkosci miedzy powietrzem a ziemia, ktora ktora
nadal istnieje. Z tej roznicy mozna wyciagnac energie (zwalniajac
powietrze wzgledem ziemi).
A wzgledem gwiazd dopala do predkosci dzwieku - gratuluje, wiara Twa wielka
jest.
>> Cos jak perpetuum mobile, no, ale w to tez
>> byc moze wierzysz.
>
> Nie, to nie ma nic wspolnego z PM. Nie lamie zasady zachowania
> energii, tylko przetwarza sile i predkosc. Tak jak skrzynia biegow.
> Albo po prostu zwykly kij (tu na czerwono):
> http://i46.tinypic.com/15q1y8n.gif
Przeciez to jest bzdura na kolkach - pytalem o doswiadczenie wg TEGO rysunku
to podales serie zupelnie innych linkow, a nie przypadkowo pytalem.
> Bardzej formalna analiza:
> http://www.boatdesign.net/forums/attachments/propulsion/28168d1231128492-ddwfttw-directly-downwind-faster-than-wind-ddwe.pdf
> Cytat: "This confirms that the DDWFTTW condition V / W > 1 is
> achievable with a wheeled vehicle without too much difficulty." (V :
> predkosc pojazdu W : predkosc wiatru)
> Autorem jest Mark Drela, Professor Aeronautyki z MIT:
> http://web.mit.edu/aeroastro/news/magazine/aeroastro-no3/2006drela.html
Ale realnego modelu dla TEGO przykladu tez nie ma, prawda?
Zieeew....
Adam, powinienes zrozumiec jedna rzecz. Istnieja na tym swiecie debile.
Ghost jest jednym z nich.
Kiedys m�wili, ze maszyny ciezsze od powietrza nie moga latac, co fizyka
udowodnila ponad wszelka watpliwosc, a istnienie ptak�w to nie zaden
dow�d. A teraz - sam widzisz.
Doswiadczenie do tego (http://i46.tinypic.com/15q1y8n.gif) to mozesz
sobie sam zrobic:
http://www.youtube.com/watch?v=E7vcQcIaWSQ
troche inny wariant:
http://www.youtube.com/watch?v=k-trDF8Yldc
> > Bardzej formalna analiza:
> >http://www.boatdesign.net/forums/attachments/propulsion/28168d1231128...
> > Cytat: "This confirms that the DDWFTTW condition V / W > 1 is
> > achievable with a wheeled vehicle without too much difficulty." (V :
> > predkosc pojazdu W : predkosc wiatru)
> > Autorem jest Mark Drela, Professor Aeronautyki z MIT:
> >http://web.mit.edu/aeroastro/news/magazine/aeroastro-no3/2006drela.html
>
> Ale realnego modelu dla TEGO przykladu tez nie ma, prawda?
Drela analizuje 2 pojazdy: wodny i na kolkach. Do tego na kolkach jest
duzo realnych modeli:
http://www.youtube.com/watch%3Fv%3DaJpdWHFqHm0
http://projects.m-qp-m.us/donkeypuss/directly-down-wind-faster-than-the-wind-ddwfttw_2008-11-24
http://www.youtube.com/profile?user=spork33#p/u/21/1BRvYZd81AQ
http://www.youtube.com/watch?v=MCB1Jczysrk
Myslisz ze Profesor Drela wierzy w perpetuum mobile? Ten facet
skonstruowal samolot napedzany sila ludzki miesni:
http://libraries.mit.edu/archives/exhibits/daedalus/
Oczywi�cie, �e mo�na np. w poje�dzie ko�owym wykorzysta� ruch k� do
nap�du np. dodatkowego silnika. Ale w momencie, kiedy obiekt osi�gnie
pr�dko�� o�rodka b�dzie ostro hamowany, bo wtedy to, co go nap�dza
b�dzie dzia�a�o jako hamulec. Mam w�tpliwo�ci, czy zysk b�dzie godny
uwagi. Ka�de wykorzystanie energii wynikaj�cej z r�nicy pr�dko�ci
mi�dzy obiektem a pod�o�em oznacza zwi�kszenie si�y oporu.
Je�li sobie wyobrazimy, �e obiekt porusza si� w strefie z gradientem
szybko�ci o�rodka (w tzw. obszarze przy�ciennym), to rzeczywi�cie mo�na
sobie wyobrazi�, �e da si� te� wykorzysta� ten gradient. Ale szczerze
m�wi�c bardzo w�tpi�, �e mo�e to mie� realne znaczenie dla niewielkich
obiekt�w. Je�li obiekt jest du�y, to faktycznie jego szybko�� mo�e by�
raczej zwi�zana z ruchem warstw oddalonych od powierzchni.
Mo�na uzyska� natomiast niez�y efekt, je�li b�dzie si� mia�o na przyk�ad
wiatrak zwi�zany z pod�o�em. Z energii przez niego uzyskanej mo�na
nap�dza� inne obiekty z dowoln� szybko�ci�.
Podsumowuj�c: Jestem zdania, �e rzeczywi�cie mo�na si� pokusi� o
uzyskanie zysku szybko�ci w por�wnaniu do szybko�ci wiatru wykorzystuj�c
te efekty, ale b�dzie to nieistotne energetycznie, bo powierzchnia
nap�dzaj�ca b�dzie si� natychmiast zamienia�a w hamuj�c� po
przekroczeniu szybko�ci o�rodka. Nie bardzo mog� sobie wyobrazi�
praktycznie istotne zastosowanie tego zjawiska. Jakikolwiek bowiem
pojazd mo�e mie� sens tylko wtedy, kiedy ma jak�� praktycznie
wykorzystywaln� no�no��, a ta oznacza zawsze nacisk na pod�o�e i
zwi�kszone tarcie. Pr�dzej bym oczekiwa� zysk�w z wykorzystania zjawisk,
kt�re ten nacisk zmniejszaj�.
Ale zgodz� si�, �e wykorzystuj�c r�nic� szybko�ci pomi�dzy pod�o�em a
pojazdem o nap�dzie wiatrowym mo�na pr�bowa� realizowa� takie sztuczki.
W. Bicz
> Jest bardzo prosty: w momencie, kiedy szybkość obiektu równa jest
> szybkości powietrza nie ma żadnego ruchu ośrodka względem obiektu. Nie
> ma więc możliwości napędzenia czegokolwiek, bo do tego wymagana jest
> różnica prędkości.
Rozpatrzmy chwile, gdy pojazd ma predkosc dokladnie rowna predkosci
wiatru:
z punktu widzenia pojazdu i smigla powietrze stoi. Jednak ziemia
porusza sie pod pojazdem -> kreca sie kolka -> kreci sie smiglo.
Mamy wiec krecace sie(we wlasciwa strone:) smiglo w stojacym
powietrzu!
Oporow aerodynamicznych nie ma, czy przekraczamy predkosc wiatru
zalezy tylko i wylacznie od tego, czy opor 'mechaniczny' (toczenie,
lozyska,
sila hamujaca kolka wywolana oporem kreconego sie smigla smigla)
jest mnijeszy niz sila ciagu smigla.
pozdrawiam
bartekltg
> http://i46.tinypic.com/2ujo9jn.gif
> http://i46.tinypic.com/15q1y8n.gif
Dobre linki:)
A ten eksperyment jest swietny:
http://www.youtube.com/watch?v=MCB1Jczysrk
pokazuje co trzeba i jest prostrzy do wykonania niz pojazd na prostej
drodze.
Przydalo by sie sfilmowac to od gory i odtworzyc orginalnie
oraz tak kręcac obrazem, aby płyta była nieruchoma.
Tak trzeba wytezac wyobraznie zeby zobaczyc te nieruchome podloze
i staly wiatr. Za to widac dokladnie moment 'przekroczenia predosci
wiatru'.
pozdrawiam
bartekltg
Ten sam facet zrobil potem obrotowy tunel areodynamiczny, bo chyba nie
dowierzal wzglednosci ruchu:
http://www.youtube.com/user/swerdna123#p/u
Ale do symulacji stalego wiatru, ten obrotowy stol jest lepszy: mniej
wirow.
> Rozpatrzmy chwile, gdy pojazd ma predkosc dokladnie rowna predkosci
> wiatru:
>
> z punktu widzenia pojazdu i smigla powietrze stoi. Jednak ziemia
> porusza sie pod pojazdem -> kreca sie kolka -> kreci sie smiglo.
>
> Mamy wiec krecace sie(we wlasciwa strone:) smiglo w stojacym
> powietrzu!
>
> Oporow aerodynamicznych nie ma, czy przekraczamy predkosc wiatru
> zalezy tylko i wylacznie od tego, czy opor 'mechaniczny' (toczenie,
> lozyska,
> sila hamujaca kolka wywolana oporem kreconego sie smigla smigla)
> jest mnijeszy niz sila ciagu smigla.
>
> pozdrawiam
> bartekltg
Może turbina świetlna też pójdzie szybciej od światła?
Podmieniamy tylko hasła:
strumień atomów (wiatr), na strumień fotonów (światło).
> Może turbina świetlna też pójdzie szybciej od światła?
>
> Podmieniamy tylko hasła:
> strumień atomów (wiatr), na strumień fotonów (światło).
Wystepuje wtedy dodatkowy problem:)
Zastanomow, co dzieje sie na tym obrazku,
http://i46.tinypic.com/2ujo9jn.gif
gdy 'air' to swiatlo.
Co dzieje sie z belką, gdy jej 'oswietlany'
kawalek porusza sie z predkoscia swiatla?
Jej dalszy kawalek porusza sie szybciej niz swiatlo?
To ten sam problem co: dlaczego machajac bardzo dlugi kijem
nie przekrocze predkosci swiatla.
Dlaczego brzeg dysku obracajacego sie jeden obrot na sekunde
i majacego 300 000km nie osiagnie predkosci 2pi c:)
PS: ten eksperyment nie przekonuje?
http://www.youtube.com/watch?v=MCB1Jczysrk
pozdrawiam
bartekltg
> Oczywi�cie, �e mo�na np. w poje�dzie ko�owym wykorzysta� ruch k� do
> nap�du np. dodatkowego silnika. Ale w momencie, kiedy obiekt osi�gnie
> pr�dko�� o�rodka b�dzie ostro hamowany, bo wtedy to, co go nap�dza
> b�dzie dzia�a�o jako hamulec.
Wyt�umacz �eglarzowi bojerowemu, ze jego �agiel na pewnych
kursach dzia�a jak hamulec.
Albo pog�d� si� z tym, �e pewnych spraw nie rozumiesz.
Jak podasz zadane doswiadczenie z wiatrem a nie kolejny "model do medelu,
modelowego perpetuum mobile", to byc moze (ale tylko byc moze) sie przyjrze
gdzie jest oszustwo, a poki co zieeew...
> Myslisz ze Profesor Drela wierzy w perpetuum mobile?
Mysle, ze nie chce mi sie juz Ciebie karmic.
>> Jest bardzo prosty: w momencie, kiedy szybko�� obiektu r�wna jest
>> szybko�ci powietrza nie ma �adnego ruchu o�rodka wzgl�dem obiektu. Nie
>> ma wi�c mo�liwo�ci nap�dzenia czegokolwiek, bo do tego wymagana jest
>> r�nica pr�dko�ci.
>Rozpatrzmy chwile, gdy pojazd ma predkosc dokladnie rowna predkosci
>wiatru:
>z punktu widzenia pojazdu i smigla powietrze stoi. Jednak ziemia
>porusza sie pod pojazdem -> kreca sie kolka -> kreci sie smiglo.
>Mamy wiec krecace sie(we wlasciwa strone:) smiglo w stojacym
>powietrzu!
Jak mialem moze szesc lat tez wymyslilem taki pojazd, tez dzialalo tylko w
ruchu - przednie kola pobieraly naped od podloza, pasem transmisyjnym szlo
to na tylne kola, ktore to z kolei popychaly pojazd do ruchu. To jest
dokladnie ten sam model. BTW Smiglo zawsze wyrzuca powietrze w kierunku
przeciwnym do napedu.
> Jak podasz zadane doswiadczenie z wiatrem a nie kolejny "model do medelu,
> modelowego perpetuum mobile", to byc moze (ale tylko byc moze) sie
> przyjrze gdzie jest oszustwo, a poki co zieeew...
>
>> Myslisz ze Profesor Drela wierzy w perpetuum mobile?
>
> Mysle, ze nie chce mi sie juz Ciebie karmic.
Widzisz, Adam. Tak wlasnie dziala umysl scisly. Pewniki sa
prawdziwe, bo sa pewnikami, a skoro sa prawdziwe, to, co im
przeczy, musi byc oszustwem. Ghost to przypadek skrajny, ale nie
ze wzgledu na spos�b myslenia (bo kazdy umysl scisly tak dziala),
a ze wzgledu na wyjatkowo niska jakosc jego pewnik�w.
W niekt�rych wypadkach, takich, jak powyzszy, wyglada to
fatalnie, ale generalnie to jednak dziala.
Nie ten sam. Twoj model przeklada sile z ziemi na ziemie, co jest bez
sensu. Ten wozek ze smiglem przeklada sile z ziemi na powietrze, ktore
ma wzgledem wozka mniejsza predkosc niz ziema. Dzieki tej roznicy
predkosci sila napedowa na simglo jest wieksza niz sila hamujaca na
kolach.
Po prostu dziwignia: Mala sila, duza predkosc z jednej strony. Duza
sila, mala predkosc z drugej strony. Moc (= sila * predkosc) ta sama,
minus straty.
Zrobiles eksperyment?
http://www.youtube.com/watch?v=E7vcQcIaWSQ
Rozumiesz jak dziala zwykly kijek?
http://i46.tinypic.com/15q1y8n.gif
Jakbys subtelnie nie wycial kontekstu widzialbys zalozenie "pojazd ma
predkosc dokladnie rowna predkosci wiatru"
Mysle, ze wystarczy - EOT.
A w jaki sposob to co napisalem jest poza tym kontekstem? Przeciez
"jak pojazd ma predkosc dokladnie rowna predkosci wiatru", to
powietrze ma wzgledem wozka mniejsza predkosc niz ziema.
Ja tylko wytlumaczylem dlaczego twoj model nie ma nic wspolnego z
rozwazanym tutaj wozkiem wyprzedzajacym wiatr.
>PS: ten eksperyment nie przekonuje?
>http://www.youtube.com/watch?v=MCB1Jczysrk
Ani wiatru, ani pojazdu... jakis gramofon i tyle.
Nie zastanowilo Was czemu buduje sie takie rozne smieszne konstrukcje,
rysuje animacje, przesuwa linijkami, a ni cholery normalnego pojazdu? Hint:
po tym zwykle poznaje sie bzdety, mnostwo analogii, autorytetow itp. ino
brakuje tego o czym wlasciwie mowa. Coz UFO tez ma swoich zwolennikow.
Wiatr to ruch powietrza wzgledem nawierzchni po ktorej jedzie pojazd.
A pojazd jest, ino na uwiezi.
> Nie zastanowilo Was czemu buduje sie takie rozne smieszne konstrukcje,
Zeby przetestowac zasade dzialania w praktyce
> rysuje animacje, przesuwa linijkami,
Zeby wytluamczyc zasade dzialania w prosty sposob
> a ni cholery normalnego pojazdu?
Normalny to jaki? Z pasazerem? Byl jeden:
http://projects.m-qp-m.us/donkeypuss/wp-content/uploads/2009/06/Bauer-Faster-Than-The-Wind-The-Ancient-Interface.pdf
http://projects.m-qp-m.us/donkeypuss/wp-content/uploads/2008/11/bauer_cart.jpg
Buduja nowy:
http://www.fasterthanthewind.org
Nie ma wiecej, bo nikomu za bardzo taki pojazd pasazerski nie jest
potrzebny. To raczej zabawka dla celow edukacyjnych.
Po za tym jak dziala maly (http://www.youtube.com/watch?
v=1BRvYZd81AQ), to dlaczego duzy ma nie dzialac?
> Hint: po tym zwykle poznaje sie bzdety,
Hint: Naucz sie troche fizyki, to bedziesz bzdety od niebzdetow
odroznial przez ich zrozumienie, a nie przez kobieca intuicje.
>> a ni cholery normalnego pojazdu?
>Normalny to jaki? Z pasazerem? Byl jeden:
>http://projects.m-qp-m.us/donkeypuss/wp-content/uploads/2009/06/Bauer-Faster-Than-The-Wind-The-Ancient-Interface.pdf
Szkoda, ze to tylko kolejny rysunek - tym razem z 1969. No, ale moze
starozytne gumisie potrafily budowac perpetuum mobile.
>> Hint: po tym zwykle poznaje sie bzdety,
>Hint: Naucz sie troche fizyki, to bedziesz bzdety od niebzdetow
>odroznial przez ich zrozumienie, a nie przez kobieca intuicje.
Dobrze, ale to juz bez Ciebie.
PLONK
To nie tylko rysunek, tylko opis tego pojazdu:
http://projects.m-qp-m.us/donkeypuss/wp-content/uploads/2008/11/bauer_cart.jpg
> No, ale moze starozytne gumisie potrafily budowac perpetuum mobile.
Tylko ty twierdzisz ze to jakies perpetuum mobile, ale obliczen nie
pokazales. A wiec na jakiej podstawie tak twierdzisz? Tylko wiara i
intuicja?
cóż, jest taka prastara zależność w przyrodzie:
dla każdego dodatniego x: x + 1 > x;
w praktyce działa to np. tak: masz 6 jabłek,
zjadasz jedno i masz o jedno mniej - czyli: 5 + 1 > 5.
Albo masz pi litrów wody, wypijasz litr... itd.
Poćwicz sobie na różnych dziedzinach, zbiorach,
elementach, procesach, aż poczujesz sens tej reguły...
> To ten sam problem co: dlaczego machajac bardzo dlugi kijem
> nie przekrocze predkosci swiatla.
> Dlaczego brzeg dysku obracajacego sie jeden obrot na sekunde
> i majacego 300 000km nie osiagnie predkosci 2pi c:)
Kijem może nie uda się... ale dla pewności sprawdź to praktycznie.
Widziałeś te 4 kwazary (słynny cross Alberta)
wyraźnie obracające wokół centrum
z prędkością kątową kilku stopni na rok?
> PS: ten eksperyment nie przekonuje?http://www.youtube.com/watch?v=MCB1Jczysrk
>
> pozdrawiam
> bartekltg
Do czego ma przekonywać?
Wylicz maksimum mocy takiego urządzenia
(napędzanego wiatrem o danej prędkości).
Ale co to udowadnia ? Wymuszony ruch podłoża. Ale ruch jest względny,
więc możemy mieć wymuszony ruch wózka po nieruchomym podłożu. Tylko
po co ? To mi trochę przypomina spalanie benzyny, żeby napędzić
prądnicę i użycie prądu elektrycznego do napędzenia jakiegoś układu
mechanicznego. Po co tracić energię po drodze ?
Rozumiem, ze trickiem tu są pewne nieintuicyjne zastosowania prostych
praw. Natomiast piękno fizyki to na przykład płynięcie żaglówką pod
wiatr.
Idealnie pod wiatr?
zyga
--
--force --nodeps --all
>> praw. Natomiast pi�kno fizyki to na przyk�ad p�yni�cie �agl�wk� pod
>> wiatr.
>
> Idealnie pod wiatr?
Jak siďż˝ bardzo, bardzo uprzesz. Tylko po co.
>Rozumiem, ze trickiem tu sďż˝ pewne nieintuicyjne zastosowania prostych
>praw. Natomiast pi�kno fizyki to na przyk�ad p�yni�cie �agl�wk� pod
>wiatr.
Co do zastosowa�, to oczywiste, �e ich nie ma. Taka tam
ciekawostka. Co do pi�kna fizyki, to Wasze pr�by zaliczenia
na swoje konto wszystkiego, co si� rusza, s� do�� �a�osne.
Nie do końca rozumiem ? Nasze ? Ja chyba mogę mówić jedynie za
siebie.
Natomiast fajnie czasem zobaczyć takie próby z perpetuum mobile.
Ludzie podejmują duży wysiłek, żeby coś zbudować, nawet kilka modeli i
prototypów, zamiast poświęcić kilka dodatkowych minut na zastanowienie
się nad tym problemem i dojście do wniosku, że nie ma po co budować,
bo błąd był w założeniach.
Są zastosowania.
Takie najprostsze to zwiększenie mocy turbiny wiatrowej.
W aucie też - masz wiatr i już jedziesz taniej.
no nie, tak ca�kiem idealnie si� nie da. K�t martwy to w przyzwoitych
konstrukcjach ko�o 90 st (czyli 45 do kierunku wiatru rzeczywistego). W
maszynach regatowych z karbonowymi �aglami i innymi bajerami da si�
zej�� do ~70 st. W tych warunkach wiatr pozorny (tzn. z�o�enie wiatru
rzeczywistego i pr�dko�ci �odzi) dalej wieje troch� z boku, ale sk�adowa
u�yteczna jest r�wna zero, albo i ujemna, jedyny zauwa�alny ruch to dryf
w bok...
Za to _naprawd� szybkie_ ��dki (jak regatowe wielokad�ubowce czy skiffy)
no i bojery zawsze �egluj� pod wiatr bez wzgl�du na kierunek ruchu i
zawsze szybciej od wiatru rzeczywistego (chyba �e maj� wiatr akurat
idealnie z ty�u, ale tak si� w regatach raczej nie p�ywa). Wystarczy
narysowa� sobie par� wektor�w, �eby to wyja�ni�. Albo samemu pop�ywa�
czy polataďż˝ na bojerze...
Ale przeciez wypadkowa bedzie pod wiatr, to ze zakosami, bez znaczenia.
ano, chyba �e tak ;-)
>Nie do ko�ca rozumiem ? Nasze ? Ja chyba mog� m�wi� jedynie za
>siebie.
�agl�wki p�ywa�y na wiatr na d�ugo przed powstaniem
fizyki. A "z wiatrem szybciej od wiatru" nie jest �adnym
perpetum mobile. Ani nawet pm II rodzaju.
Da si�, da. Tylko, �e to bez sensu.
Najprostszy przyk�ad - na�� na 2 takie "przyzwoite
konstrukcje" p�yn�ce przeciwnymi halsami wsp�lny pok�ad.
No pewnie, że nie ;-) Jednak jak ktoś postuluje łamanie zasad
zachowania, można dyskutować, czy uważa tak samo.
Nie chodzi o jakis wymuszony ruch wozka po podlozu. Chodzi o to zeby
wozek poruszal sie wzgledem podloza, szybciej niz sie porusza
wymuszajace jego ruch powietrze wzgledem podloza. Krotko: Z wiatrem
szybciej od wiatru.
> Natomiast piękno fizyki to na przykład płynięcie żaglówką pod wiatr.
Zwykla zaglowka nie pojedzie prosto pod wiatr. W tych wozkach
wystarczy odwrocic przelozenie, n.p. przez zmiane katu natarcia
lopatek smigla. Wtedy simiglo dziala jako turbina i wozek jedzie
prosto pod wiatr.
Nikt tu nie probuje budowac perpetuum mobile. Chodzi tylko o
wyprzedzenie wiatru ktory cie pcha, jadac dokladnie z wiatrem. O
perpetuum mobile gadaja tylko ci ktozy koniecznie chca udowodnic ze
wyprzedzenie wiatru nie jest mozliwe.
> Ludzie podejmują duży wysiłek, żeby coś zbudować, nawet kilka modeli i
> prototypów, zamiast poświęcić kilka dodatkowych minut na zastanowienie
> się nad tym problemem i dojście do wniosku, że nie ma po co budować,
> bo błąd był w założeniach.
Bladu w zalozeniach nie widze. Wyprzedzenie wiatru jest mozliwe w
teorii i jak widac w praktyce.
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Gumowy...?
Maciek
> Z calym szaconkiem ale przedpisca ma racje. i Ja presentuje identyczne do
> Jego
> zdanie.
Z ca�ym szacunkiem, to, �e prezentujesz identyczne zdanie,
jeszcze nie znaczy, �e przedpi�ca ma racj�.
> Ci zeglarze bojerowi slizgajacy sie po lodzie na "pewnych kursach", owszem
> spoko moga jechac szybciej od wiatru ale tylko po prostych "nachylonych"
> do
> kierunku wiatru pod duzymi katami.
Nie, nie tylko. Moga jecha� prosto z wiatrem, wystarczy, �e
ich p�dnik(i) porusza(ja) si� po prostych "nachylonych"
do kierunku wiatru. A k�ty wcale takie du�e by� nie musz�.
Zwyk�y bojer halsuj�cy z wiatrem wyprzedza wiatr bez trudu
i znacznie.
>> Da si�, da. Tylko, �e to bez sensu.
>> Najprostszy przyk�ad - na�� na 2 takie "przyzwoite
>> konstrukcje" p�yn�ce przeciwnymi halsami wsp�lny pok�ad.
>
> Gumowy...?
Na przyk�ad gumowy. A co, prawa fizyki zabraniaj�?
>No pewnie, �e nie ;-) Jednak jak kto� postuluje �amanie zasad
>zachowania, mo�na dyskutowa�, czy uwa�a tak samo.
Dokladnie, warunki zadania "z wiatrem..." sa konkretne - zadnych katow.
Nie, nie zabraniaj�... Tylko powoduj�, �e takie co�
nie zadzia�a.
Je�li pok�ad nie b�dzie baaardzo rozci�gliwy, to one
__przestan�__ p�yn��. Halsowanie polega na dwukrotnym
rozk�adaniu wektora na sk�adowe, kasowaniu jednej
sk�adowej i wyzyskaniu drugiej. Pierwszy raz na �aglu,
gdzie oporem bocznym i momentem prostuj�cym kasujemy
sk�adow� boczn� nacisku i korzystamy ze sk�adowej
nap�dzaj�cej, drugi raz w ruchu, gdzie na kolejnych
halsach na przemian "kasujemy" przemieszczenie boczne,
wykorzystuj�c efektywnie tylko sk�adow� przesuni�cia
ku celowi, pod wiatr.
Je�li dwa jachty po��czysz sztywno, to one nie bed�
mog�y si� oddala�, tym samym nie b�d� mog�y p�yn��
do przodu (w kierunkach w kt�rych chwilowo s� skierowane
kad�uby). Na ka�dym kad�ubie pojawi si� dodatkowa si�a
o sk�adowej skierowanej do ty�u, kt�ra powstrzyma ruch.
Zniknie wektor, rozk�adany w "drugiej fazie".
Ca�a taka konstrukcja b�dzie mog�a co najwy�ej dryfowa�
z wiatrem.
Zreszt� bez zb�dnych analiz wida� to ju� na pierwszy
rzut oka: dwa �agle ustawione symetrycznie wzgl�dem
wiatru i sztywne po��czenie mi�dzy nimi ==> wzajemne
znoszenie si� wszystkich symetrycznych sk�adowych
oddzia�ywa� - poczynaj�c od nacisku wiatru do sk�adowych
pr�dko�ci.
Pozostaje tylko nacisk "z wiatrem" i takiďż˝ dryf.
Chyba �e umo�liwisz ruchy �agla w poprzek kad�uba.
Ale to ju� zupe�nie inna konstrukcja, w swoich zasadach
sprowadzaj�ca si� do wspomnianego wcze�niej �mig�a.
Maciek
Jestes w blednym bledzie.
Te katy nie sa takie duze (6-12°) a bojer jedzie kilkakrotnie szybciej
od wiatru:
http://www.nalsa.org/Articles/Cetus/Iceboat%20Sailing%20Performance-Cetus.pdf
(strona 4).
Czyli skladowa predkosci bojera rownolegla do wiatru jest wiaksza niz
prekosc wiatru.
Jak juz opisano mozna by zbudowac taki bojer-katamaran z dwoch
halsujacych bojerow (moze nie koniecznie laczonych guma, tylko jakas
szyna) ktory pojedzie dokladnie z wiatrem, szybciej niz wiatr.
Te wozki ze smiglem to tylko troche inne rozwiazanie techniczne, tej
samej zasady dzialania.
> Jesli dwa jachty polczysz sztywno, to one nie bed
> mogly sie oddala.
Robisz szyne po ktorej bojery moga sie przesuwac. Na szynie sa tak
zawiszone ze moga sie obracac.
Albo tak:
http://www.youtube.com/watch?v=IMEerIkOVZ0
Nikomu taka pokraka nie jest potrzebna, bo juz normalny bojer jedzie
prawie z wiatrem, szybciej od niego. Ale to tylko dla wytlumaczenia
zasady dzialania tych wozkow ze smiglem.
Pisa�em o po��czeniu SZTYWNYM, prawda? Je�li ka�dy mo�e
si� wzgl�dem szyny PRZESUWA� oraz OBRACA�, to ta szyna
nie naklada na nie �ADNYCH wi�z�w mechanicznych, ergo
nie istnieje.
A ju� na pewno nijak nie da si� podci�gn�� pod poj�cie
"pok�ad", ktorego w wiadomo�ci news:hfro3d$38o$1...@inews.gazeta.pl
u�y� Maciej Wo�niak.
Maciek
> Albo tak:http://www.youtube.com/watch?v=IMEerIkOVZ0
>
> Nikomu taka pokraka nie jest potrzebna, bo juz normalny bojer jedzie
> prawie z wiatrem, szybciej od niego. Ale to tylko dla wytlumaczenia
> zasady dzialania tych wozkow ze smiglem.
Tutaj wyklad na temat tych wozkow w kilku czesciach, i tez eksperyment
(cz. 5):
http://www.youtube.com/profile?user=MrMacGaunaa#p/u/5/4ZjX_DIosM8
Tak, ale tu chodzi o to jak moze dzialac, a nie o wymyslanie
konstrukcji ktore na pewno nie beda dzialac. Bo to nie udowadnia ze
nie moze dzialac.
> Jeśli każdy może
> się względem szyny PRZESUWAĆ oraz OBRACAĆ, to ta szyna
> nie naklada na nie ŻADNYCH więzów mechanicznych, ergo
> nie istnieje.
Szyna istnieje i naklada wiezy mechaniczne. Pozwala tylko na
przesuwanie wzdluz szyny i obrcanie wokol osi pionowej.
> A już na pewno nijak nie da się podciągnąć pod pojęcie
> "pokład",
Mozesz sobie poklad zbudowac na tej szynie, albo na ramce tego
ustrojstwa:
http://www.youtube.com/watch?v=IMEerIkOVZ0
> Jak na razie nadal uwazam, ze to byloby perpetuum mobile co staje co chwile:)
Ciekawe jakiek definicji "perpetuum mobile" uzywasz? Przeciez to nie
jest zamkniety system. Po prostu cos wyprzedza osrodek ktory to cos
napedza.
Czy ta szpulka
http://www.youtube.com/watch?v=E7vcQcIaWSQ
to dla ciebie tez "perpetuum mobile"? Przeciez tez wyprzedza papier
ktory ja napedza.
Oczywiscie to jest typowy przyklad wlasnie perpetuum mobile.
Gdybys zrobil pchli zaprzeg (umiejetnosc ta byla popularna przed dawnymi wielu
laty) to taka szpulke ciagniona za os wewnatrz tej szpulki pociagnelyby dwie
trzy pchly; one sa stosumkowo bardzo silne. Ale tego papieru napedzajacego te
szpulke przez przekladnie, juz by nie uciagnely.
Trzebaby wykombinowac jakis mikrodynamometr i wtedy szybko wyjdzie szydlo z
worka czyli swego rodzaju oszustwo.
Owszem mozna by probowac te szpulke napedzac waskim strumieniem wiatru
uzyskanym przez odpowiednio uformowany lejek na wzor zwezki Venturiego i te
struge kierowac na te wezsza czesc walca szpulki, ale nie ma nic za darmo. Ta
zwezka po zrownaniu sie predkosci wiatru z predkoscia jej jazdy, po prostu
przestanie dzialac.
Prosze podaj mi twoja definicjie "perpetuum mobile". Jest jasne ze
facet wklada energie poruszajac papier. Jak papier staje, szpulka
staje. Gdzie tu jest "perpetuum"? To jest zwykla przekladnia.
> Gdybys zrobil pchli zaprzeg (umiejetnosc ta byla popularna przed dawnymi wielu
> laty) to taka szpulke ciagniona za os wewnatrz tej szpulki pociagnelyby dwie
> trzy pchly; one sa stosumkowo bardzo silne. Ale tego papieru napedzajacego te
> szpulke przez przekladnie, juz by nie uciagnely.
Co to wszystko ma do rzeczy, czy jakies pchly cos pociagna?
> Trzebaby wykombinowac jakis mikrodynamometr i wtedy szybko wyjdzie szydlo z
> worka czyli swego rodzaju oszustwo.
Jakie oszustwo? Masz szpulke w domu to wyprobuj sam.
> Owszem mozna by probowac te szpulke napedzac waskim strumieniem wiatru
> uzyskanym przez odpowiednio uformowany lejek na wzor zwezki Venturiego i te
> struge kierowac na te wezsza czesc walca szpulki, ale nie ma nic za darmo. Ta
> zwezka po zrownaniu sie predkosci wiatru z predkoscia jej jazdy, po prostu
> przestanie dzialac.
Ta szpulka to tylko analogia mechaniczna. Pokazuje po prostu jak cos
wyprzedza osrodek ktory to cos napedza. Jej wydajnosc jest za mala na
naped wiatrem, ale pol zanurzona w wodzie by dzialala:
http://i46.tinypic.com/15q1y8n.gif
Wyobraz sobie ze "air" to powierzchnia wody w rzece, a "ground" to
dno. I juz masz pojazd napedzany rzeka, ktory jedzie szybciej niz
plynie rzeka.
Do napedu wiatrem uzywa sie smigla, bo jest bardziej wydajne. Ale
zasada dzialania jest identyczna. Zamieniasz tylko wode na powietrze.
Powiedz dlaczego uwazasz ze to musi byc oszustwo. Jakie prawa fizyki
to by niby lamalo? Gdzie jest twoim zdaniem blad w analizie Marka
Drelli, z ktorej wynika ze to jest mozliwe?
http://www.boatdesign.net/forums/attachments/propulsion/28167d1231128492-ddwfttw-directly-downwind-faster-than-wind-ddw2.pdf
http://www.boatdesign.net/forums/attachments/propulsion/28168d1231128492-ddwfttw-directly-downwind-faster-than-wind-ddwe.pdf
>Zauwaz jakie masywne kolka ma ten pojazd. Takie kolka
> o duzej bezwladnosci potrafia zgromadzic wystarczajaca
> ilosc energii kinetycznej aby to one napedzaly smiglo a nie wiatr.
Leciutke plastikowe koleczka:
http://www.youtube.com/watch?v=LMgDvC5lqsY
> Takie kolka o duzej bezwladnosci potrafia zgromadzic wystarczajaca
> ilosc energii kinetycznej aby to one napedzaly smiglo a nie wiatr. Gdyby tego
> wozka nie trzymal chwile na tasmociagu udajac, ze go odpowiednio ustawia, to
> ten wozek nie ujechalby ani centymetra.
Tutaj pcha sie przez kilka minut do przodu:
http://www.youtube.com/watch?v=oTMRviy-5zY
Bojery rzeczywi�cie mog� osi�ga� szybko�ci wi�ksze ni� wiatr, ale nie
robi� tego z wiatrem ani pod k�tami typowymi dla jacht�w, lecz
wykorzystuj� efekt, zwany si�� aerodynamiczn�, wykorzystywany np. w
lotnictwie. Efekt ten wyst�puje jednak nie zgodnie z kierunkiem wiatru,
ale prostopadle do niego i wynika z kszta�tu �agli (podobnego do
kszta�tu skrzyde� samolot�w).
M�wienie w tym kontek�cie o szybko�ci wi�kszej ni� wiatru jest myl�ce,
bo niezgodne sďż˝ kierunki.
Zgodz� si�, �e mo�na wykorzysta� ruch powietrza i op�r pod�o�a do
uzyskania szybko�ci cia�a wi�kszych ni� szybko�� wiatru, ale pozostan�
przy moim pogl�dzie, �e ma to niewielkie znaczenie praktyczne, bo - co
wida� w�a�nie w przypadku bojer�w - wymaga wielkich powierzchni no�nych,
ma�ego tarcia, bardzo lekkiego pojazdu, itd.
Nieprzypadkowo nap�d pojazd�w wiatrem ma sens wtedy, kiedy mo�na sobie
pozwoli� na wykonanie du�ej powierzchni �agla czy pola obrotu �mig�a.
Jestem zdania, �e praktyczny sens maj� pr�by wznowienia u�ycia �agli w
�egludze (co w jakim� stopniu nast�puje), a tak�e turbiny wiatrowe. Inne
rzeczy pozostanďż˝ w sferze sportu i zabawy.
W. Bicz
NA tej posdstwaiem, �e to anonim Ghost :)
Usdenet nie zna przypadjku, zeby przyzna� komu� racj� je�li kiegykolwiek
zaprzeczyďż˝.
\SK
--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
�adne zasasdy zachowania nie s� �amane. Masz dwa punkty podparcia, jeden
ziemia drugi powietrze (co z tego �e nieco "mi�kki" -- ale jest)
poruszaj�ce si� z r�n� pr�dko�ci� -- maj�c te dwa punkty mo�esz
porusza� si� wzgl�dem dowolnie wybranego szybciej ni� one poruszaj� si�
wzgl�dem siebie.
To założenie w niczym nie przeszkadza. Pojazd stoi względem powietrza
ale ma niezerową prędkość względem ziemi. Śmigło jest napędzane kołami i
powoduje ruch powietrza -- powietrze jest odpychane w jedną stronę co
popycha pojazd w drugą.
Zasada dźwigni.
\SK
Daj spok�j, rozmawisz z kolesiem kt�ry (jego w�asnym zdaniem) jest
m�drzejszy od Einsteina, Hilberta, Maxwella razem wizi�tych...
Jedyny spos�b to ingnorowa�...
pzdr
Czytales to (strona 4):
www.nalsa.org/Articles/Cetus/Iceboat%20Sailing%20Performance-Cetus.pdf
Bojer jedzie z wiatrem i lekko w bok (6-12°) a nie prostopadle, przy
czym wyprzedza wiatr: Skladowa predkosci bojera rownolegla do wiatru
jest wieksza niz prekosc wiatru.
>>> Gumowy...?
>>
>> Na przyk�ad gumowy. A co, prawa fizyki zabraniaj�?
>
>
> Nie, nie zabraniaj�... Tylko powoduj�, �e takie co�
> nie zadzia�a.
>
> Je�li pok�ad nie b�dzie baaardzo rozci�gliwy,
A prawa fizyki zabraniaj�, �eby by� baaaardzo
rozci�gliwy? To zr�b wysi�gnik teleskopowy.
Albo po prostu po�� d�ug� belk� tak, �eby
opiera�a si� im o maszty.
to one
> __przestan�__ p�yn��. Halsowanie polega na dwukrotnym
> rozk�adaniu wektora na sk�adowe, kasowaniu jednej
> sk�adowej i wyzyskaniu drugiej.
Dzi�ki za informacj�. Co prawda, mam dwa mistrzostwa
Polski i par� innych medali, ale ca�e �ycie cz�owiek
siďż˝ uczy.
>> Robisz szyne po ktorej bojery moga sie przesuwac.
>> Na szynie sa tak zawiszone ze moga sie obracac.
>
> Pisa�em o po��czeniu SZTYWNYM, prawda?
Szkoda tylko, �e ja nie.
> Nie uwierzysz dopoki sie nie przekonasz.
Wez szpulke nitki i pociagnij za nitke ktora odwija sie dolem.
Zobaczysz w ktora strone ci pojedzie i jak szybko w porownaniu to
nitki.
> Przecie schematow, idei perpetuum mobile sa setki,
Po raz 10-ty: Nikt tu nie probuje budowac jakiegos perpetuum mobile.
Tak
> Energie czerpia nie z powietrza lecz z tego ruchomego tasmociagu na ktorym ten wozek ustawiono.
W ukladzie wozka: tak.
> Przywiazano go gumkami niby dla zobrazowania sily i stabilizacji gdy w
> rzeczywistoisci po to, co by zapewnic wystarczajace tarcie pomiedzy
> tasmociagiem a tymi napedzajacymi smiglo kolkami.
Tylko ze tasma porusza sie do tylu a sznurki sa ciagniete przez wozek
do przodu. Wozek ma wzgledem tasmy ta sama predkosc co powietrze
wzgledem tasmy (jedzie dokladnie z predkoscia wiatru), i nadal ma ciag
do przodu zeby powietrze wyprzedzic.
> Pierwsze; jak, czym gdzie i kiedy okreslono predkosc wiatru, ktora moze
> byc
> zmienna a co najwazniejsze, na wysokosci kilku metrow nad lodem moze byc
> znacznie wieksza.
Teoretycy �eglarstwa z pewno�ci� o tym nie wiedz�, i co
za tym nie maj� te� poj�cia, jak si� mierzy szybko��
wiatru.
> Użytkownik "Maciek" <mac...@elkomtech.com.pl.nospam> napisał w wiadomości
>
>>>> Gumowy...?
>>>
>>> Na przykład gumowy. A co, prawa fizyki zabraniają?
>>
>> Nie, nie zabraniają... Tylko powodują, że takie coś
>> nie zadziała.
>>
>> Jeśli pokład nie będzie baaardzo rozciągliwy,
>
> A prawa fizyki zabraniają, żeby był baaaardzo
> rozciągliwy? To zrób wysięgnik teleskopowy.
> Albo po prostu połóż długą belkę tak, żeby
> opierała się im o maszty.
Masz na myśli, że można puścić pod wiatr, dwie osobne
żaglówki i połączyć je gumką modelarską, albo innegym
prętem o zmiennej długości? To się da zrobić.
Synchronizacja w przeciwnym halsie będzie trudna do
wykonania, ale teoretycznie możliwa.
--
mjk
Nie pisz na smie...@askar.com.pl - to pułapka
s/smieciarz/kotynski/
Owszem, ale jego �agiel jest ustawiony prawie r�wnolegle do kierunku, z
kt�rego wieje wiatr. I z tego bierze si� si�a nap�dowa pojazdu. Sam
pojazd ma znikom� p�aszczyzn� natarcia w por�wnaniu z �aglem.
W. Bicz
> Dobrze prawisz z tym, ze to smiglo po zrownaniu sie predkosci wiatru, kreci
> sie w niewlasciwa strone. Zatem dodatkowo hamuje jazde.
> Samoloty smiglowe to wykorzystuja do hamowania po wyladowaniu, Smiglo kreci
> sie nadal w te sama strone jak w powietrzu tyle, ze te platy smigla sa
> obracane o powiedzmy 90 stopni. Warkocza przy tym jak dzikie ale wtedy bardzo
> skutecznie caly samolot hamuja.
> Pzdr. Tornad
>
Obawiam si�, �e nie rozumiesz.
(BTW to zresztďż˝ odgrzewany kotlet)
Ca�y pomys� w�a�nie w tym, �e �mig�o jest
sprz�one *odwrotnie* ni� gdyby mia�o nap�dza� ko�a,
z tym, �e si�a parcia wiatru jest du�o wi�ksza,
ni� si�a "na ko�ach" wynikaj�ca z momentu si�y na wale
�mig�a. Mo�na to z �atwo�ci� zrobi� dwoma sposobami:
odpowiednio du�ym "przekrojem czynnym" wzd�u� wiatru
(ma�ym k�tem natarcia �opat),
oraz dobraniem prze�o�enia ko�a-�mig�o (ekstremalnie
mo�na je tak dobra�, �e �mig�o kr�ci si� bardzo wolno
i wtedy dzia�a prawie jak �agiel).
Ca�a koncepcja wydaje si� tylko dziwna, jednak
idea jest niczym innym jak to co w mechanice nazywamy wi�zami
nieholonomicznymi (wi���cymi pr�dko�ci). Nie dziwi nas,
�e przy pomocy systemu tryb�w i bloczk�w mo�emy osi�gn��
np podwojenie pr�dko�ci. Dok�adnie tu jest to samo, tylko w
formie ma�o doskona�ej po�lizgi etc... (ale zasada ta sama).
To, �e s� problemy ze zrozumieniem, to efekt czysto psychologiczny.
--
Nie wystarczy szeroko otwieraďż˝ oczu [Hermann Weyl]
> To, że są problemy ze zrozumieniem, to efekt czysto psychologiczny.
Tutaj ten effekt psychologiczny opisuja:
http://karmatics.com/dwfttw
Kombincja sprezenia wstecznego i nie idealnej doskonalosci, jest
bardziej trudna do zrozumienia niz te dwa zjawiska same dla siebie.
> (BTW to zresztďż˝ odgrzewany kotlet)
Z tamtego w�tku sprzed 10 miesi�cy,
przyk�ad takich wi�z�w nieholonomicznych:
http://www.youtube.com/watch?v=k-trDF8Yldc
i moje wyja�nienie, �wczesne:
------------------------------------------------------
V_u - pr�dko�� �rodka masy "ustrojstwa wzg. sto�u
V_u' - pr�dko�� �rodka masy "ustrojstwa" wzg. linijki
V_L - pr�dko�� linijki wzg. sto�u.
Poza tym przyjmijmy, �e pr�dko�ci "w prawo" s� dodatnie,
w lewo - ujemne.
Zak�adaj�c toczenie bez po�lizgu, oczywisty jest wi�z:
V_u' = a*V_u
gdzie (w tym przypadku) 0 < a < 1 ; |a| jest ilorazem
promienia wewn�trznego szpulki do promienia szpulki.
(promie� du�ego k�ka nie ma znaczenia)
Dalej, mamy (teďż˝ oczywiste):
V_L + V_u' = V_u
Sk�d (po podstawieniu) dostaniemy:
V_u = 1/(1-a) V_L
czyli:
V_u > V_L, i ma taki sam znak.
----------------------------------------------