On 28 Sie, 11:39, dimmi5 <
bartosz.posiec...@gmail.com> wrote:
> Cześć,
>
> ostatnio zainteresowało mnie ile można zużyć kalorii podczas podnoszenia hantli. Mam prośbę o zweryfikowanie obliczeń.
>
> Założenia są następujące:
>
> - m: ciężar hantli: 10kg
> - h: podniesienie o 30 cm
> - x: liczba podniesień w serii: 13
> - g: przyspieszenie: 10 m/s2
> - y: liczba serii: 13.
>
> Zakładam, że jednorazowy wydatek energetyczny jest równy zmianie energii potencjalnej w układzie: dE = m * g * h * 2 (2 - bo w górę i w dół)
To zależy, jak opuszczasz. Jeśli robisz to powoli, można by się
pokusić
o oszacowanie pracy wykonanej przez mięśnie (silni elektryczny
mogłby wręcz wyciągnąć z opuszczania energię). Jeśli opuszczasz
szybko tya energia rozprasza się po kościach, ściegnach.
Więc na pewno nie czynnik 2.
> Czyli jedno podniesienie i opuszczenie hantli to: dE = 10 * 10 * 0.3 * 2 =kg*m2/s2 = 60 kg*m2/s2 = 60 J
> Łącznie takich podniesień na jedna rękę jest: x*y = 13*13 = 169
> Czyli trening na jedną rękę to dE * x * y = 169 * 60 J = 1014 J.
> Czyli mniej więcej 250 cal. Trochę mało. Gdzie popełniłem błąd?
Tak naprawdę ze 4. 5 razy więcej. A więc pomijając
czynnik 2 na opuszczanie, pewnie trochę ponad pół kcal.
Ale od początku.
Te podniesienia 10kg na 30cm 169 razy to tak, jakbyś wszedł na całe
5-6m!
[30cm*169 to 50m. Człowiekowi dajmy 80-100kg. ] Niewiele. Dwa piętra.
To ćwiczenia na mięśnie, do zrzucania brzuszka słabe.
Plecak i w góry, biegać, kajak. Na jakimś forum/grupie sportowym
podpowiedzą lepiej.
A zapomniałeś o sprawności mięśni (włąściwie to całego cyklu od bułki
z boczkiem do pracy mięśnia). Jest ona w okolicach 20-30%.
Reszta idzie na ciepło.
pzdr
bartekltg