Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

samochód klatka Faraday-a?

365 views
Skip to first unread message

Wachu

unread,
Sep 17, 2002, 6:32:42 AM9/17/02
to
Dla was panowie i panie pytanie pewnie banalne, ale ja sie o to zalozylem i
nie wiem jak kolesiowi dowiesc ze mam racje. On twierdzi ze gdyby tak bylo
to tel. komorkowy by nie odbieral w aucie a ja slyszalem ze tak wlasnie jest
(dlatego auto jest bezpiecznym schronieniem podczas buzy). Jest gdzies moze
jakies miejsce w sieci gdzie to mozna sprawdzic?
Z gory wielkie dzwieki i sorry za zasmiecanie grupy, ale ryje siec i nie
moge sie dokopac takiej inf. a gra jest warta swieczki


Kazimierz Kurz

unread,
Sep 17, 2002, 6:48:27 AM9/17/02
to
Wachu <rwac...@wp.pl> napisał(a):

Nie ma czegos takiego jak klatka Faradaya idealna podobnie jak nie ma czegos
takiego jak idealna kula. Gdyby jakas idealna klatka faradaya miala tlumic
WSZYSTKIE fale elektromagnetyczne z zewnatrz a moze jeszcze i wewnatrz, to
powinna byc nieprzezroczysta, nieprzenikliwa dla promieni X i gamma itp.
Faktyczna realizacja klatki faradaya zawsze dotyczy promieniowania i pol z
pewnego i to raczej waskiego zakresu. Tak wiec samochod jako klatka faradaya
chroni przed wyladowaniamia burzowymi, chroni przed falami em o jakichs tam
czestosciach, ale nie ekranuje mikrofal, UKF-u, fal uzywanych w telefonii
komurkowej itp. Generalnie nie tlumi niczego czego dlugosc fali jest mniejsza
niz rozmiar najwiekszej szczeliny jaka mozna znalezc w samochodzie, czyli
pewnie szczelina wzdluz drzwi: ok 2m dlugosci co mozna latwo przeliczyc na
czestotliwosc...

Pozdrawiam
KK

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Stanislaw Sidor

unread,
Sep 17, 2002, 7:33:50 AM9/17/02
to
News user "Wachu" <rwac...@wp.pl> wrote ...

> Dla was panowie i panie pytanie pewnie banalne, ale ja sie o to zalozylem i
> nie wiem jak kolesiowi dowiesc ze mam racje.

To juz kolejny zaklad ! Od dzis pobieramy 10% :-)

> On twierdzi ze gdyby tak bylo
> to tel. komorkowy by nie odbieral w aucie a ja slyszalem ze tak wlasnie jest
> (dlatego auto jest bezpiecznym schronieniem podczas buzy).

Telefon odbiera, bo samochod ma szyby, a fale 900/1800 MHz ochoczo sie
odbijaja od przeszkod i przez szyby przelaza, wiec jakos jest lacznosc z
samochodu.
Natomiast rzeczywiscie polecane jest przebywanie w samochodzi podczas burzy,
bo w przypadku uderzenia pioruna (bezposrednio czy opodal) jego METALOWA
konstrukcja sporo pradu zbocznikuje poza ludzkim cialem, chorniac takze w
duzej czesci przed elektrycznoscia statyczna.

(STS)

Marek Włodarz

unread,
Sep 17, 2002, 7:45:19 AM9/17/02
to
W artykule <am73ur$j94$1...@info.cyf-kr.edu.pl>
Stanislaw Sidor napisał(a):

> Natomiast rzeczywiscie polecane jest przebywanie w samochodzi podczas burzy,
> bo w przypadku uderzenia pioruna (bezposrednio czy opodal) jego METALOWA
> konstrukcja sporo pradu zbocznikuje poza ludzkim cialem, chorniac takze w
> duzej czesci przed elektrycznoscia statyczna.

Ale ma to być samochód, a nie wyrób samochodopodobny zwany Trabantem...

:-)

Pozdrawiam,
Marek W.
--
http://venus.ci.uw.edu.pl/~marekw/
Suma inteligencji ludzkości jest stała. Tylko ludzi jest coraz więcej.

Stanislaw Sidor

unread,
Sep 17, 2002, 8:08:51 AM9/17/02
to
News user "Marek Włodarz" <mar...@nospam.venus.ci.uw.edu.pl> wrote ...

> W artykule <am73ur$j94$1...@info.cyf-kr.edu.pl>
> Stanislaw Sidor napisał(a):
>
> > Natomiast rzeczywiscie polecane jest przebywanie w samochodzi podczas
burzy,
> > bo w przypadku uderzenia pioruna (bezposrednio czy opodal) jego METALOWA
> > konstrukcja sporo pradu zbocznikuje poza ludzkim cialem, chorniac takze w
> > duzej czesci przed elektrycznoscia statyczna.
>
> Ale ma to być samochód, a nie wyrób samochodopodobny zwany Trabantem...

Napisalem przeciez "METALOWA" ! :-))
Trabi byl z dykty i plastiku odpadowego, to kazdy wie.

(STS)

POKREC

unread,
Sep 17, 2002, 11:54:56 AM9/17/02
to
Wojciech Szweicer wrote:

> Ja slyszalem o przypadku, ze facet jechal kombajnem po polu wzdluz linii
> elektroenergetycznej, po czym zszedl z niego i trzymajac sie drabinki
> dotknal stopami ziemi...
> Z tego powodu jest zabronione stawianie samochodow obok linii. Samochod
> dziala jak kondensator, moze sie naladowac - takze mysle, ze przebywanie
> w samochodzie podczas burzy moze i jest bezpieczne (tak jak latanie
> samolotem, pomijajac turbulencje itp.), aczkolwiek nie do konca...

Dlatego z samochodow pod napieciem (np. jak sie na samochod polozy kabel z
zerwanej linii napowietrznej), to nalezy z niego zeskoczyc na ziemie tak, aby nie
miec rownoczesnie styku z ziemia i samochodem...
Pzdr,
POKREC.

Stanislaw Sidor

unread,
Sep 17, 2002, 11:59:23 AM9/17/02
to
News user "Wojciech Szweicer" <wszw...@poczta2.onet3.pl-usun-to-i-cyfry>

> Samochod
> dziala jak kondensator, moze sie naladowac - takze mysle, ze przebywanie
> w samochodzie podczas burzy moze i jest bezpieczne (tak jak latanie
> samolotem, pomijajac turbulencje itp.), aczkolwiek nie do konca...

Piszesz, piszesz, myslisz, ale zajawiska nie rozumiesz do konca.
Nie chodzi mi o to, aby podczas burzy ludzie uciekali z domow do samochodow,
ale jesli maja isc w deszczu przy gesto sypiacych sie z nieba piorunach,
chowac sie pod drzewem, to o wiele bezpieczniej jest w metalowym samochodzie.
To spora ochrona.
A BTW, czy slyszales, aby piorun czesto uszkadzal samolot pasazerski ?

(STS)


POKREC

unread,
Sep 17, 2002, 1:17:48 PM9/17/02
to
Stanislaw Sidor wrote:

> Oooo ! Dobry jestes :-)
> Daj mi no przepis, jak jakis "misiek" 120 kg ma zeskoczyc z Fiata Punto na
> ziemie, nie dotykajac w miedzyczasie czegokolwiek innego ?

Trudno, czy to moja wina, ze kupil Punciaka, zamiast Kamaza? Niech sie cieszy,
ze ma Punto, z malacza trudniej byloby mu wysiasc (jesli w ogole by mu sie udalo
wpierw wsiasc ;-)))).
A powaznie: taki samochod ma kupe plastiku (pardon, dielektryka o odpowiedniej
wytrzymalosci na przebicie ;-) ) na drzwiach - w tym przypadku troche
ostroznosci i powinno sie dac...
Pzdr,
POKREC.

Stanislaw Sidor

unread,
Sep 17, 2002, 1:27:07 PM9/17/02
to
News user "POKREC" <wywal_to...@kki.net.pl> wrote ...

> A powaznie: taki samochod ma kupe plastiku (pardon, dielektryka o
odpowiedniej
> wytrzymalosci na przebicie ;-) ) na drzwiach - w tym przypadku troche
> ostroznosci i powinno sie dac...

Dieelektryk moze miec wilgoc na powierzchni i goscia pokopie.
Ja bym po prostu dal gazu i wyjechal spod tego kabla :-)

(STS)

Wojciech Szweicer

unread,
Sep 17, 2002, 11:23:48 AM9/17/02
to
Marek Włodarz wrote:
> W artykule <am73ur$j94$1...@info.cyf-kr.edu.pl>
> Stanislaw Sidor napisał(a):
>
>
>>Natomiast rzeczywiscie polecane jest przebywanie w samochodzi podczas burzy,
>>bo w przypadku uderzenia pioruna (bezposrednio czy opodal) jego METALOWA
>>konstrukcja sporo pradu zbocznikuje poza ludzkim cialem, chorniac takze w
>>duzej czesci przed elektrycznoscia statyczna.
>
>
> Ale ma to być samochód, a nie wyrób samochodopodobny zwany Trabantem...
>

Ja slyszalem o przypadku, ze facet jechal kombajnem po polu wzdluz linii

elektroenergetycznej, po czym zszedl z niego i trzymajac sie drabinki
dotknal stopami ziemi...

Z tego powodu jest zabronione stawianie samochodow obok linii. Samochod

dziala jak kondensator, moze sie naladowac - takze mysle, ze przebywanie
w samochodzie podczas burzy moze i jest bezpieczne (tak jak latanie
samolotem, pomijajac turbulencje itp.), aczkolwiek nie do konca...

- Szwejk

--
////---- ----/
/// Moja strona o I Wojnie Swiatowej //
// http://www.wszwejk.republika.pl ///
/---- ----////
"Pesymistow spotykaja tylko mile niespodzianki"
- Szweicer

Stanislaw Sidor

unread,
Sep 17, 2002, 12:02:07 PM9/17/02
to
News user "POKREC" <wywal_to...@kki.net.pl> wrote ...

> Dlatego z samochodow pod napieciem (np. jak sie na samochod polozy kabel z


> zerwanej linii napowietrznej), to nalezy z niego zeskoczyc na ziemie tak,
aby nie
> miec rownoczesnie styku z ziemia i samochodem...

Oooo ! Dobry jestes :-)


Daj mi no przepis, jak jakis "misiek" 120 kg ma zeskoczyc z Fiata Punto na
ziemie, nie dotykajac w miedzyczasie czegokolwiek innego ?

(STS)

Stanislaw Sidor

unread,
Sep 17, 2002, 4:23:10 PM9/17/02
to
Newsuser "Marcin Witek" <w...@zeus.polsl.gliwice.pl> wrote ...
> Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> wrote:
> : Daj mi no przepis, jak jakis "misiek" 120 kg ma zeskoczyc z Fiata Punto

na
> : ziemie, nie dotykajac w miedzyczasie czegokolwiek innego ?
>
> Misiek nie musi. Misiek ma zapasy, moze posiedziec... :)

Jakby miel skrzynke zacnego piwa, to rozumie, ale tak siedziec i tluszcz
spalac ? Nie godzi sie !

(STS)

|Vincent|

unread,
Sep 17, 2002, 3:43:57 PM9/17/02
to
Użytkownik Marek Włodarz napisał:

> Ale ma to być samochód, a nie wyrób samochodopodobny zwany Trabantem...

co chcesz, 100% pewnosci ze nie zardzewieje :)

--
... Pozdrawiam |Vincent| ...
======================================
| mail: mailto:zie...@acn.waw.pl |
| IRCx: #filmy #nasa #kazury |
| ICQ : 101404136 |
| www : http://zielak.acn.waw.pl |
======================================

Marcin Witek

unread,
Sep 17, 2002, 4:19:17 PM9/17/02
to
Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> wrote:
: A BTW, czy slyszales, aby piorun czesto uszkadzal samolot pasazerski ?

Co wiecej: byly prowadzone badania podczas ktorych w burze wlatywal
samolot (nie pasazerski co prawda, nieduzy mysliwiec), i pioruny walily w
niego jak w beben (nie powiem, fajnie wygladalo), i nic.

Wit


Marcin Witek

unread,
Sep 17, 2002, 4:15:58 PM9/17/02
to
Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> wrote:
: Daj mi no przepis, jak jakis "misiek" 120 kg ma zeskoczyc z Fiata Punto na

: ziemie, nie dotykajac w miedzyczasie czegokolwiek innego ?

Misiek nie musi. Misiek ma zapasy, moze posiedziec... :)

Wit

J.F.

unread,
Sep 17, 2002, 6:19:08 PM9/17/02
to

Oj, piwo powiadasz ? A jak potem odprowadzic nadmiar plynow
bez narazania ? :-)

J.

Stanislaw Sidor

unread,
Sep 17, 2002, 7:43:20 PM9/17/02
to
Newsuser "J.F." <jf...@poczta.onet.pl> wrote ...

> >Jakby miel skrzynke zacnego piwa, to rozumie, ale tak siedziec i tluszcz
> >spalac ? Nie godzi sie !
>
> Oj, piwo powiadasz ? A jak potem odprowadzic nadmiar plynow
> bez narazania ? :-)

Nie wiesz ?
Wlac z powrotem tam, skad sie wypilo :-)

(STS)

Marcin Witek

unread,
Sep 18, 2002, 4:19:50 AM9/18/02
to
Stanislaw Sidor <sts_n...@uranos.eu.org> wrote:
: Nie wiesz ?

: Wlac z powrotem tam, skad sie wypilo :-)

Ale trzeba byc czujnym. Burza, pioruny, ciemno... potem latwo o pomylke :)

Wit

Wojciech Szweicer

unread,
Sep 18, 2002, 4:24:22 AM9/18/02
to
Stanislaw Sidor wrote:
> News user "Wojciech Szweicer" <wszw...@poczta2.onet3.pl-usun-to-i-cyfry>
>
>>Samochod
>>dziala jak kondensator, moze sie naladowac - takze mysle, ze przebywanie
>>w samochodzie podczas burzy moze i jest bezpieczne (tak jak latanie
>>samolotem, pomijajac turbulencje itp.), aczkolwiek nie do konca...
>
>
> Piszesz, piszesz, myslisz, ale zajawiska nie rozumiesz do konca.
> Nie chodzi mi o to, aby podczas burzy ludzie uciekali z domow do samochodow,
> ale jesli maja isc w deszczu przy gesto sypiacych sie z nieba piorunach,
> chowac sie pod drzewem, to o wiele bezpieczniej jest w metalowym samochodzie.
> To spora ochrona.

Zrozumialem o co chodzi, napisalem ze wysiadanie moze byc niebezpieczne,
a samo przebywanie - nie.

> A BTW, czy slyszales, aby piorun czesto uszkadzal samolot pasazerski ?
>
> (STS)

Nie slyszalem i rowniez napisalem ze to w miare bezpieczne. Problemy
moga byc typu, ze cos sie gdzies zaindukuje itp. Samo uderzenie pioruna
nie jest grozne, o ile nie dotyka sie jednoczesnie ziemi. Uwazam, ze sie
czepiasz. ;)

Marcin Witek

unread,
Sep 18, 2002, 4:47:29 AM9/18/02
to
Wojciech Szweicer <wszwejk1> wrote:
: To przeciez napisalem ze to bezpieczne, o co Ci chodzi?

Czepiasz sie :). Napisalem to jako taka ciekawostke.

Wit

Slawek [am-pm]

unread,
Sep 18, 2002, 7:19:40 AM9/18/02
to
Użytkownik "Marcin Witek" <w...@zeus.polsl.gliwice.pl> napisał:

> Co wiecej: byly prowadzone badania podczas ktorych w burze wlatywal
> samolot (nie pasazerski co prawda, nieduzy mysliwiec), i pioruny walily w
> niego jak w beben (nie powiem, fajnie wygladalo), i nic.


Ja za to znam badania dotyczące odporności śmigłowców na wyładowania
atmosferyczne. Skok prądu na zewnętrznych elementach kaduba indukował
kilowoltowe przepięcia wewnątrz, które niszczyły elektronikę maszyny.
Zatem wlatując w środek burzy samolotami zalecałbym omijanie piorunów ;-)

Z praktyki badań wysokonapięciowych wiadomo, że nie jest niczym
nadzwyczajnym krótkotrwałe przepięcie rzędu tysięcy woltów na
kilkumetrowym odcinku solidnego, miedzianego kabla.

--
Sławek [am-pm]

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Łukasz Ślachciak

unread,
Sep 20, 2002, 10:15:47 AM9/20/02
to
Użytkownik "Wachu" <rwac...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:am70bb$34o$1...@absinth.dialog.net.pl...

> Dla was panowie i panie pytanie pewnie banalne, ale ja sie o to zalozylem
i
> nie wiem jak kolesiowi dowiesc ze mam racje. On twierdzi ze gdyby tak bylo
> to tel. komorkowy by nie odbieral w aucie a ja slyszalem ze tak wlasnie
jest
> (dlatego auto jest bezpiecznym schronieniem podczas buzy). Jest gdzies
moze


Ja mam pytanie odnośnie właśnie tego wątku. W wypowiedziach pojawiło się
stwierdzenie, że samochód jest bardziej bezpieczny, ze względu na posiadanie
metalowej obudowy. Ale również czy z tego względu nie jest bardziej narażony
na uderzenie pioruna. Inaczej zadając pytanie: W którym przypadku jest
większe prawdopodobieństwo uderzenia pioruna: Czy w przypadku jeśli samochód
stoi na środku szczerego pola, czy w przypadku gdy na środku szczerego pola
siedzi na krześle człowiek. ?
Pozatym czy jakiś wpływ na to prawdopodobieństwo ma pasek mocowany z tyłu
samochodu, służący do odprowadzania nadmiaru ładunków. Czy samochód bez tego
paska jest mniej narażony na uderzenie pioruna, gdyż jest wtedy bardziej
izolowany?


Pozdrawiam

Łukasz Ślachciak

// e-mail: l...@data.pl
// www: http://lukasz.topnet.pl


Stanislaw Sidor

unread,
Sep 20, 2002, 12:43:13 PM9/20/02
to
News user "Łukasz Ślachciak" <luk...@topnet.pl> wrote ...

> Inaczej zadając pytanie: W którym przypadku jest
> większe prawdopodobieństwo uderzenia pioruna: Czy w przypadku jeśli samochód
> stoi na środku szczerego pola, czy w przypadku gdy na środku szczerego pola
> siedzi na krześle człowiek. ?

Prawdopodobienstwo jest porownywalne, a jesli piorun trafi w czlowieka na
krzesle, to niechybnie zaniosa go do kostnicy, a jak trafi w samochod z
czlowiekiem, to najwyzej uklad zaplonowy i radio trzeba bedzie wyrzucic :-) no
i podac srodki uspokajajace czlowiekowi.
W swym zyciu przezylem juz uderzenie pioruna w wagon kolejowy, ktorym
podrozowalem. Nic sensacyjnego sie sie przytrafilo: suchy trzasko-szelest i
dopiero po 1-2 sekundach gluch huk. Dalo sie zas odczuc duza elektrycznosc
statyczna, no i na jakis czas zgaslo swiatlo, bo bezpieczniki walnely, ale nie
ze skutkiem ostatecznym. Szybko naprawili.

> Pozatym czy jakiś wpływ na to prawdopodobieństwo ma pasek mocowany z tyłu
> samochodu, służący do odprowadzania nadmiaru ładunków. Czy samochód bez
> tego paska jest mniej narażony na uderzenie pioruna, gdyż jest wtedy
bardziej
> izolowany?

Z mojej wiedzy nie ma on znaczenia. Pasek ten sluzyl kiedys glownie temu, ze
wnetrza samochodow posiadaly sporo elektryzujacych sie plastikow i podczas
tankowania paliwa, gdy czlowiek dotykal karoserii, mogla przeskoczyc iskra no
i wiadomo, co dalej ...
Paski takie czesto nadal maja dzis cysterny z paliwem.

(STS)

Slawek Kotynski

unread,
Sep 21, 2002, 8:43:33 AM9/21/02
to
Stanislaw Sidor wrote:
> Dalo sie zas odczuc duza elektrycznosc
> statyczna

A jak to się odzczuwa?
Włosy stają dęba? :)

mjk

Stanislaw Sidor

unread,
Sep 21, 2002, 9:07:16 AM9/21/02
to
Newsuser "Slawek Kotynski" <koty...@plearn.edu.pl> wrote ...

Wszystkie wlosy, co sa suche ! :-)
Niektorzy takze moga odczuwac mimowolne skurcze miesniowe.

(STS)

J.F.

unread,
Sep 21, 2002, 9:34:47 AM9/21/02
to
On Fri, 20 Sep 2002 18:43:13 +0200, Stanislaw Sidor wrote:
>Prawdopodobienstwo jest porownywalne, a jesli piorun trafi w czlowieka na
>krzesle, to niechybnie zaniosa go do kostnicy, a jak trafi w samochod z
>czlowiekiem, to najwyzej uklad zaplonowy i radio trzeba bedzie wyrzucic :-)

Uklad zaplonowy jest w klatce Faradaya.

Ale uderzenie w antenke moze dac ciekawe rezultaty .. i spalic
wiecej niz radio, oraz ewentualnie uszkodzic ludzi odlamkami
wyswietlacza ..

A pozar spowodowany kablem antenowym ulozonym za blisko zbiornika
paliwa ? :-)

>W swym zyciu przezylem juz uderzenie pioruna w wagon kolejowy, ktorym
>podrozowalem. Nic sensacyjnego sie sie przytrafilo: suchy trzasko-szelest i
>dopiero po 1-2 sekundach gluch huk.

Co sie stalo po tych 2 sek ?

>Dalo sie zas odczuc duza elektrycznosc statyczna,

W srodku ?

>no i na jakis czas zgaslo swiatlo, bo bezpieczniki walnely, ale nie
>ze skutkiem ostatecznym. Szybko naprawili.

Hm ... tez w sumie nie powinno sie uszkodzic ..

J.

Stanislaw Sidor

unread,
Sep 21, 2002, 9:48:59 AM9/21/02
to
Newsuser "J.F." <jf...@poczta.onet.pl> wrote ...

> Uklad zaplonowy jest w klatce Faradaya.

Ale kable zasilajace placza sie pod maska :)

> Ale uderzenie w antenke moze dac ciekawe rezultaty .. i spalic
> wiecej niz radio, oraz ewentualnie uszkodzic ludzi odlamkami
> wyswietlacza ..

Tego jeszcze nie przezylem ...


> A pozar spowodowany kablem antenowym ulozonym za blisko zbiornika
> paliwa ? :-)

To juz z palca ssane.

> >W swym zyciu przezylem juz uderzenie pioruna w wagon kolejowy, ktorym
> >podrozowalem. Nic sensacyjnego sie sie przytrafilo: suchy trzasko-szelest
i
> >dopiero po 1-2 sekundach gluch huk.
>
> Co sie stalo po tych 2 sek ?

... dal sie slyszec huk-grzmot do jakiego jestemy przyzwyczajeni (powrocila
odbita fala dzwiekowa).

> >Dalo sie zas odczuc duza elektrycznosc statyczna,
>
> W srodku ?

Ano w srodku !
Nie bylo to jakies straszne zjawisko, ale widac od mocno zjonizowanego
powietrza tak sie podzialo (sporo okien bylo pootwieranych no bo w lipcu).

> >no i na jakis czas zgaslo swiatlo, bo bezpieczniki walnely, ale nie
> >ze skutkiem ostatecznym. Szybko naprawili.
>
> Hm ... tez w sumie nie powinno sie uszkodzic ..

Delikatne byly - takie "S-ki". Przytkneli i po klopocie.
Nie dam glowy, czy *dokladnie* w ten wagon, gdzie siedzialem walnelo, ale z
pewnoscia +/-1, bo to akustyczne zjawisko trzasko-szelestu pioruna
przerabialam juz wczesniej podczas ewidentnie bezposredniego trafienia :->

(STS)

Slawek Kotynski

unread,
Sep 21, 2002, 11:25:01 AM9/21/02
to
Stanislaw Sidor wrote:
> przerabialam juz wczesniej podczas ewidentnie bezposredniego trafienia :->

I to wtedy Ci się TAK porobiło? :)
Ale oczywiście opowiedz, jak to było!

mjk

Stanislaw Sidor

unread,
Sep 21, 2002, 12:31:19 PM9/21/02
to
Newsuser "Slawek Kotynski" <koty...@plearn.edu.pl> wrote ...
> Stanislaw Sidor wrote:
> > przerabialam juz wczesniej podczas ewidentnie bezposredniego trafienia
:->
>
> I to wtedy Ci się TAK porobiło? :)

Chyba ;-)

> Ale oczywiście opowiedz, jak to było!

Miodzio !
Pisalem o tym kiedys tutaj ...
Po co mam zanudzac stalych czytelnikow :-)
Dwa pioruny w zyciu mi juz wystarcza i nie wygladam nastepnego ...

(STS)

0 new messages