>W jedej z kasiążek natrafiłem na pojęcie spinu ::spin jest to (znacznie
>upraszczając) kierunek obrotu elektronu bądź jądra atomowego"
Wyrzuć tę książkę. Dobrze ci radzę.
Rozumiem, że oczekujesz odpowiedzi na poziomie elementarnym.
No więc na tym poziomie spin to jest taka wielkość, która zachowuje
się bardzo podobnie do krętu (momentu pedu), ale dla cząstek
elementarnych rzut tego niby-krętu na dowolną wyróżnioną oś może
przybierać tylko ściśle okreslone wartości, charakterystyczne dla
danego rodzaju cząstek. Dla elektronów jest to plus/minus (1/2)hbar,
gdzie hbar to przekreślona stała Plancka.
--
Paweł
twierdza konserwy polskiej fizyki
Bejbe, parę sekund temu pierdzieliły Ci się ułamki, a teraz o spinach? Na
pewno się dobrze czujesz?
>Akurat z chemii jak i biologii jestem niezły i napisalem to pamietam o nich
>z 1 klasy liceum. A ze matmy nie lubie to inna sprawa.
Jeśli nie lubisz matematyki, to właściwie spin ci jest niepotrzebny...
Wojtek