W dniu 2012-05-30 00:35, pebesiak pisze:
> Moje pytanie dotyczy studiow na Wydziale Fizyki UW.
> Czy osoba w miare pojetna, ale nie bedaca geniuszem
> matematyczno-fizycznym ma szanse na ukonczenie takich studiow, a
> nastepnie kariere naukowa, jesli ma juz 29 lat? Czy przyjmuja w ogole
> takich staruchow na studia dzienne?
Da radę. Ku pokrzepieniu serc: zacząłem studiować fizykę (dziennie),
mając 25 lat i ostatni kontakt z matematyką w II klasie liceum o profilu
humanistycznym. Podówczas nie pamiętałem, czym jest sinus, sigmę
kojarzyłem tylko z Matplanety, a o pochodnych czy całkach nie słyszałem
w ogóle. Na studiach byłem najstarszy na roku. Teraz jestem po V
semestrze fizyki i jadę powolutku do przodu, przewalczyłem całą matmę,
relatywistykę, 2 semestry kwantówki, jądrówkę i parę innych rzeczy.
Matematyka trochę boli, fakt - dla mnie sporym szokiem po latach
"humanistyki" było zwł. zdawanie egz. teoretycznych - ale czytanie
fizyki "w oryginale" i "robienie fizyki" sprawia na tyle dużą
przyjemność, że warto zacisnąć poślady.
Miałem po drodze parę okazji, żeby "zahaczyć się" w pracy naukowej.
Wystarczy pochodzić, popytać, wykazać zainteresowanie, przeliczyć jakiś
problem, napisać jakiś program, i jest kontakt.
Skutek uboczny studiowania "w późnym wieku" jest taki, że studia zajmują
sporo czasu, więc "normalni" 19-letni studenci mieszkający z rodzicami
mają przewagę czasu. Liczenie przykładów, analiza wykładów krok po kroku
itp. będą niezbędne - zwłaszcza, jeżeli, tak jak ja, nie jesteś
geniuszem matematyczno-fizycznym. Pogodzenie tego z pracą zarobkową i
życiem rodzinnym bywa niełatwe;) ale zachęcam!
Pozdrawiam,
Lamesz