W dniu niedziela, 19 listopada 2017 20:19:02 UTC+1 użytkownik Wladek napisał:
> W dniu niedziela, 19 listopada 2017 10:10:59 UTC-6 użytkownik Tornad napisał:
> > W dniu niedziela, 19 listopada 2017 13:14:42 UTC+1 użytkownik Wojtek Borczyk napisał:
> > > On Sat, 18 Nov 2017, Tornad wrote:
> > >
> > > > Szczerosc czy nie nie ma tu znaczenia. Mnie interesuje szeroko pojeta
> > > > prawda naukowa
> > >
> > > To dlaczego z uporem mniaka wciąż odrzucasz tą prawdę na rzecz kompletnie
> > > nieracjonalnych urojeń?
> > >
> > > > Gdy otrzymałem od Ciebie ten artykul byłem nim swoiście zachwycony. Gdyz
> > > > popiera on moje przekonanie, ze postulaty pana Einsteina sa co najmniej
> > > > bledne. Praca Pana Oostra prawdziwosci tych postulatow przeczy.
> > >
> > > Nie, nie przeczy! Tłumaczyłem Ci to już kilkanaście razy, uzasadniałem,
> > > podawałem przykłady liczbowe - ale jak widać nie dotarło.
> > >
> > Mlody, dopóki nie zrozumiesz tego, ze efekt Dopplera ewidentnie PRZECZY
> > postulatowi Einsteina wg. którego 'kazdy' obserwator 'musi' zmierzyć predkosc
> > swiatla jak rowna c, nic do Ciebie nie dotrze. Zatem próżne sa moje tumaczenia
> > i uzasadnienie nawet na zwykłym plocie. Twoim blednym zdaniem efekt Dopplera
> > działa tylko dzięki dylatacji czasu co ja uważam za przekręt majacy na celu
> > odwrócenie uwagi czytelnika od tego, ze we wzorach Dopplera sa wartości sum i
> > roznic predkosci swiatla c i predkosci v ocbiornika czy zrodla i wartości
> > tych sum i roznic DETERMINUJA wielkość tych odebranych wartości przesuniec
> > widm czyli czestotliowosci swiatla dochodzącego do teleskopu czy innego
> > odbiornika.
> > Dylatcja czasu nie ma z tym nic wspólnego.
> >
> > Ponadto zapamiętaj, ze ja Tornad Ci to uzmyslowilem, ze dylatacja czasu jako
> > zjawisko, fizycznie nie istnieje. Owszem zegary swietlne w tym "atomowe" w
> > ruchu, w stosunku do nieruchpomego osrodka jakim jest ta miedzygalaktyczna
> > proznia, zwalniają ale to zegary zwalniają tempo swego chodu gdy czas jako
> > stala materialowa upływa w całym Wszechswiecie swym stalym czyli niezmienniczym
> > tempem.NIe istnieje również to co nazwywacie konrakcja dlugosci. Owszem pan
> > Lorentz zajmowal się kntrakcjami w tym termicznymi ale kontrakcja dluosci
> > czyli skracanie się linijki bedaacej w stosunku do jakiegoś niezadefiniowanego
> > obserwatora, fizycznie nie istnieje.
> >
> > Dopóki tego nie pojmiesz doputy będziesz bredzil o gienialnosciu teorii
> > Wzglednosci nie rozumnejac nawet trasci jej postulatow na których ona stoi.
> > Tyle razy Ci to tluklem i nadal tluke do glowy a ona jak beton...
> >
> > > > Już z tego wstępu można się zorientować, ze ci studenci pomierzyli
> > > > predkosc swego labratorium wykorzystując swiatlo sloneczne
> > >
> > > Ale tego akurat nikt nigdy nie negował, dokładnie do takiego celu
> > > wykorzystuje się efekt Dopplera.
> > >
> > Dla Ciebie, który udaje tepszego niż w rzeczywistości jest istoty tego pomiaru
> > nie zrozumiesz. Efekt Dopplera dziala wskutek sumowania się stalej predkosci
> > swiatla z predkoscia obserwatora. Skoro Chlopcy z Bogoty zmierzyli inna do
> > zrodlowej czestotliwosc dochodzącego do ich laboratorium swiatla słonecznego
> > to dla nich było to oczywistym dowodem na to, ze predkosc tego swiatla miała
> > rozna od c wartość. O ile wieksza to policzyli. I ten naddatek uznali za
> > predkosc wlasna v. I ta pradkos wlasna bedaca ronica pomiędzy predkoscia
> > zmierzona i stala predkoscia swiatla w stosunku do tej nieruchomej prozni,
> > wyszla im rowna około 462 m/sek. I nie zdziwiali się gdy te wartość otrzymali
> > bo akurat z taka predkoscia zbliżali się rano do slonca i z identyczna
> > predkoscia oddalali od niego wieczorem.
> >
> > A ten fakt przeczy postulatowi STW ze każdy obserwator 'musi' te predkosc
> > zmierzyć jako rowna c. Chyba już prościej tego wytlumaczyc się nie da.
> >
> > W tekście jest napisane, ze nachylenie prostej na końcowym wykresie ma taka
> > wlasnie wartość. A Tobie potrzeba aby to było napisane. Musi co ci studenci sa
> > na tyle inteligentni, ze mogli mieć obawy, ze gdyby w tym artykule napisali jak
> > ja, ze ich pomiary obalają postulat pana Einsteina, to ten artykul nigdy by
> > tego swiatla słonecznego nie zobaczyl.
> > A Ty mnie krytykujesz, ze cos zmyślam bo w artykule tej predkosci napisanej
> > nie ma. Ale wcześniej jest napisane, ze te wartość ma wspolczynnik nachylenia
> > prostej na zalaczonym wykresie. Przeczytaj go kiedys uważnie i ze zrozumieniem
> > i się przekonasz.
> >
> > > > i zalozenie, ze stala predkosc swiatla słonecznego wewnątrz orbity
> > > > Ziemskiej algebraicznie się sumuje z predkoscia wirowa powierzchni
> > > > Ziemi.
> > >
> > > W artykule NIGDZIE nie ma takiego założenia, sam to sobie wymyśliłeś i
> > > powtarzasz w kółko tą bzdurę od kilku lat!
> > >
> > No nie ma ale ja Ci to napisałem abys nie musial przeciazac glowy. Bo jesteś
> > zindoktrynowany tymi idiotycznymi postulatami STW, w ktorycgh pisze, ze
> > predkosc swiatla w prozni jest stala. Ale tego, ze stosunku do tej nieruchomej
> > próżni jest stala, już napisane nie jest. Zamiast tego jest obserwator. I Ty to
> > akceptujesz jako prawde objawiona. Godne pozalowania jest Twoja nieswiadomosc.
> > Nieswiadomosc tego, ze pan Einstein normalnie cie oklamuje. Tak jak mnie przez
> > długie lata i nadal każdego, kto nie jest na tyle dociekliwy by te przekręty
> > zauwazyc.
> >
> > > > Mierzyli te predkosc co godzine i wyciągnęli wnioski, ze zastosowana
> > > > metoda jest na tyle dokladna, ze umozliwia nie tylko pomiar predkosci
> > > > własnej lecz nawet korektę orbity Ziemskiej określonej mniej dokładnymi
> > > > metodami astronomicznymi.
> > >
> > > W KAŻDYM, dostatecznie dokładnym pomiarze spektroskopowym jakiegokolwiek
> > > obiektu widocznego na niebie można znaleźć składową pochodzącą od ruchu
> > > obrotowego i obiegowego Ziemi. To też Ci tłumaczyłem, proponowałem nawet,
> > > żebyś sam sobie pod tym kątem przeanalizował pomiary wykonane przez któryś
> > > z naszych dwóch spektrografów. Każdy, kto na poważnie zajmuje się
> > > spektroskopią w astronomii musi ten efekt uwzględnić przy opracowywaniu
> > > danych. Robisz bezsensowną sensację z czegoś, co jest doskonale znane od
> > > kilkudziesięciu lat.
> >
> > > Nie robie żadnej sensacji. Ja jedynie zwracam uwagę Czytelnikow na przekręty, które w tej teorii wzdlednosci istnieja, a których do tej pory nikt nie zauwazyl.
> > Te sperktrogramy czy -grafy ewidewntnie przecza postulatowi stalosci predkosci
> > swiatla. Bo one sa. Gdyby rzeczywiscie predkosc swiatala miała wartoc c w
> > stosunku do kazdego obserwatora to ten każdy obserwator nie mialby prawa
> > zarejestrować jakichkolwiek przesuniec tych prazkow pierwiastkowych. A każdy
> > jakos je mierzy. Tyle, ze nie wie bo nie chc wiedzieć, ze one sa skutkiem
> > sumowania się predkosci.
> >
> > > > lecz o tym, ze te pomiary wykorzystujące klasyczny efekt Dopplera
> > > > dowiodły, ze ta metoda pomiaru jest poprawna gdyż wyniki, które
> > > > otrzymali sa nieoczekiwanie dokładne.
> > >
> > > A dlaczego by miały być niedokładne? Mierzona prędkość jest na tyle mała,
> > > że nie ma żadnego znaczenia, czy do opracowania danych wykorzystamy
> > > klasyczny, czy relatywistyczny efekt Dopplera - obie metody dadzą w tym
> > > przypadku praktycznie identyczny wynik. Dlaczego tak dziwisz się czemuś,
> > > co jest oczywiste?
> >
> > Alez oczywiście ze obie metody w sensie zastosowania wzoru relatywistycznie
> > zmodyfikowanego i klasycznego dadza porównywalne wartosci. Dla małych
> > predkosci oczywiście. Dka dużych ten wzor relatywistyczny da bledy dazace do
> > nieskonczonosci. Ty oczywsiocie uważasz inaczej, akurat na odwyrtkę.
> > Twierdzisz,ze tylko Doppler relatywistyczny jest poprawny a klasyczny stanowi
> > tylko nieudolne przybliżenia tego najgienialniejszego wzoru Dopplera
> > relatywistycznie zmodyfikowanego.
> >
> > Przestan bredzić. Takie tłumaczenie możesz przedkladac na wykładach dla
> > wspolczesnej mlodziezy, która ma w d.. wasze poglądy. Ona potrzebuje tylko
> > zaleczenia przedmiotu.
> >
> > > > Wiec dlatego uważam. ze te prace należy popularyzowac. Wszem i wobec i
> > > > każdemu z osobna. Ja tez nie wiem dlaczego Ty z takim uporem godnym
> > > > naprawdę lepszej sprawy od tylu lat próbujesz te prace zdewaluować i
> > > > dowodzic, ze ja kompletnie się na tym nie znam a o tym pisze.
> > >
> > > Nie próbuje niczego "dewaluować", praca ma duże walory dydaktyczne i
> > > (biorąc pod uwagę dość prymitywny sprzęt, na którym zostały wykonane
> > > pomiary) dowodzi dużego doświadczenia autorów. Ale nie ma ona ŻADNEGO
> > > znaczenia naukowego, bo opisuje coś, co jest doskonale znane i mierzone od
> > > dziesiątek lat!
> > >
> > No wlasnie od dziesiątek lat badacie cos i nikt się nie zorientowal, ze te
> > badania przecza zwidom pana Einstina jakoby swiatlo miało stala predkosc w
> > stosunku do każdego telaskppu aparatu fotograficznego i nieuzbrojonego oka.
> >
> > Ja np rankiem widzac wstające Slonce widze go jako nieco bardziej niebieski.
> > Mmialem wyjątkowo dobry wzrok i te roznice potrafiłem wykryc.
> >
> > > To wszystko tłumaczyłem Ci już chyba kilkanaście razy. Nie zrozumiałeś
> > > kilkunastu tłumaczeń, więc zapewne nie zrozumiesz i tego, kolejnego.
> >
> > Powtarzam dopóki nie rozważysz moich tez, mojej ugruntowanej na ten temat
> > wiedzy, ze postulaty pana Einsteina sa bledne a nawet wewnetrzenie sprzeczne,
> > nie znajdziemy wspólnego jezyka ani nie dojdziemy do porozumienia.
> >
> > Jakos to przeboleje chociaż będzie mi Cie szkoda, ze taki madry człowiek dal
> > się tak zrobić w konia jak jaki sztubak szkolny, który w te relatywistyczne
> > absurdy bezkrytycznie wierzy.
> >
> > Pozdr
> > Tornad
>
> Czesc Tornad.
>
> Widze jak zawziecie walczysz). Podam Ci link do mojej dawnej strony, ktora
> powinienem juz zmodyfikowac, ale jakos mi sie nie chce. Tam znajdziesz troche
> wzorow z wyprowadzeniem. Moze na cos Ci sie przyda.
> (przepraszam za nienaukowe podejscie)
>
>
http://www.freewebs.com/wladula/
>
> Pozdrawiam.
> Wladek.
Cześć Władek, zaglądnąłem na Twoją stronę - zmieniła się znacznie
przez te lata, gdy po raz pierwszy przysłałeś mi do niej link :-)
Powołujesz się na mój wzór kontrakcji, i prawidłowo, tylko jak
napisałem ona jest względna, tzn. jest zależność skrócenia Ly i Lx
od kąta, pod którym porusza się układ ruchomy.
Dlatego nie można rozpatrywać ruchów prostopadłego i wzdłużnego osobno.
Tak liczyli M-M i to był błąd.
Gdy kąt między v i osią X jest równy 0, to mamy maksymalne efekty
kontrakcji i dylatacji - przy kącie 45 st. tych efektów nie ma.
Pzdr.
K.