Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Wyprowadzenie wzoru na gamme.

429 views
Skip to first unread message

Tornad

unread,
Nov 15, 2017, 4:27:09 AM11/15/17
to
Mam prosbe szczegolnie do najlepszego Historyka w Polsce Centralnej kol.
Szczepana o pomoc. Każdy wie, ze wzor na gamme wyprowadzil pan Lorentz.
Często spotyka się również przy nim nazwisko Fitgeralda.
No i wyprowadzenia wzoru na tzw. kontrakcje również autorstwa Lorentza ale
mogę się mylic.

Bo w swej pracce z 1905 r. pan Einstein wzoru tego nie wyprowadzli, on go
zgadl. A żeby nie być posadzonym o plagiat zapodal wzor na bete, której
odwrotność jest rowna gammie.

Nie mogę znaleźć pracy Lorentza, w której byłoby wyprowadzenie tego wzoru w
formie zrodlowej. Czyli takim bym pod swoim artykulem mogl te prace umiescic
w referencjach.
Nie mogę również znaleźć pracy Lorentza na temat eteru, pracy bedacej czyms w
rodzaju teorii bezwzglednosci, a z której zapewne korzystal Einstein udając ze
o niej nie slyszal.
Potrzebuje również referencji dot. wyprowadzenia wzoru na energie czyli
słynnego emcekwadrat. Z tego co slyszalem pan Einstein również go zgadl bo
wyprowadzenia nie widziałem a zadnych referencji pod swoim wiekopomnym dzielem
z roku 1905 nie zamiescil.

Bede dzwieczny za pomoc czy wskazówki.
Pozdr
Tornad

Krzysztof

unread,
Nov 15, 2017, 8:14:27 AM11/15/17
to
A po co Ci to? Dlaczego sobie sam nie wyprowadzisz?
Przy okazji zrozumiesz, że to bzdet.
Masz układ czterech równań dróg tak, jak u M-M tylko wszystkie
cztery są w 2 D, a nie jak u nich: I,II są w 2 D, a III,IV w 1 D.
(vsina=vy, vcosa=vx)
(c2 – v2)t1^2 – 2Lyvsinα·t1 – Ly^2 = 0____(I)
(c2 – v2)t2^2 + 2Lyvsinα·t2 – Ly^2 = 0____(II)
(c2 – v2)t3^2 – 2Lxvcosα·t3 – Lx^2 = 0____(III)
(c2 – v2)t4^2 + 2Lxvcosα·t4 – Lx^2 = 0____(IV)
Równania są drugiego stopnia
Jeśli podzielisz przez kwadraty właściwych czasów masz równania
kwadratowe prędkości (Lx,y/t1,2,3,4)^2.
Przy kącie a=0 w I,II masz równania z opisu M-M, natomiast III, IV
opis dróg jest inny niż u nich.
Ponieważ prędkości względne są wektorami równoległymi odpowiednio
do osi 0Y i 0X i miary na osi są odpowiednio iloczynami tych prędkości
przez L, a miara na osi iloczynu wektora równoległego do tej osi przez
liczbę jest równa iloczynowi miary tego wektora na tej osi przez tę liczbę,
to należy porównać miary osi w równaniach I,II i III, IV głównie
q= - delta/4a
Do tego trzeba wyliczyć delty i gdy je wyliczysz i porównasz qI,II
z qIII,IV będziesz miał te gammy i obraz popełnionego błędu
kinematycznego w opisie tego doświadczenia.
Pzdr.
K.


Tornad

unread,
Nov 15, 2017, 9:30:48 AM11/15/17
to
Dzieki za odzew i niewątpliwie cenna rade abym sobie tez wzorki sam
wyprowadzil. Ja to już dawno zrobiłem. Mnie chodzi o co innego. Potrzebuje
danych zrodlowych czyli konkretnych opublikowanych prac konkretnych autorow,
których tytuly moglbym zalaczyc jako referencje czyli w spisie wykorzystanej
literatury. Taki wykaz zamieszcza się pod artykulem wysylanym do publikacji.
Zatem potrzebuje oryginalnych wyprowadzen wzorow na dylatacje i kontrakcje,
wyprowadzonych nie przez Ciebie czy innego Czytelnika, lecz przez pana prof.
Henryka Lorentza.
Ja wyprowadziłem sobie wzor na gamme w oparciu o funkcje cyklometryczne czyli
wykorzystując zamiast Pitagorasa funkcje arc cos alfa i wyszlo mi to samo.

Poza tym czytałem kiedys inna zapodana przez Szczepana prace Lorentza na
temat eteru, której sobie nie zasejwowalem a teraz znaleźć nie mogę. A o nia
mi glownie chodzi.

No i nadal nie mam oryginalnego wyprowadzenia wzoru emcekwadrat.

Jeśli Ty lub Ktos ma pod reka cos z tych rzeczy to proszę o kopie.

Pzdr
Tornad

szczepan bialek

unread,
Nov 15, 2017, 12:58:24 PM11/15/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:021addba-3e9e-48fe...@googlegroups.com...
Mam prosbe szczegolnie do najlepszego Historyka w Polsce Centralnej kol.
Szczepana o pomoc. Każdy wie, ze wzor na gamme wyprowadzil pan Lorentz.
Często spotyka się również przy nim nazwisko Fitgeralda.
No i wyprowadzenia wzoru na tzw. kontrakcje również autorstwa Lorentza ale
mogę się mylic.

Bo w swej pracce z 1905 r. pan Einstein wzoru tego nie wyprowadzli, on go
zgadl. A żeby nie być posadzonym o plagiat zapodal wzor na bete, której
odwrotność jest rowna gammie.

Nie mogę znaleźć pracy Lorentza, w której byłoby wyprowadzenie tego wzoru w
formie zrodlowej. Czyli takim bym pod swoim artykulem mogl te prace umiescic
w referencjach.

<Wzor na game wyprowadzil Michelson.
<Jajcarze zauwazyli ze jak ramie MM sie skroci o ten pierwiastek to wyjdzie
null.
<Jajcarze doskonale wiedzieli ze racje ma Stokes a nie starozytni wynalazcy
sztywnego etetru.
<Nazwiska i wzory masz tu:
https://en.wikipedia.org/wiki/Michelson%E2%80%93Morley_experiment
Length contraction and Lorentz transformation
Further information: History of special relativity and History of Lorentz
transformations
A first step to explaining the Michelson and Morley experiment's null result
was found in the FitzGerald-Lorentz contraction hypothesis, now simply
called length contraction or Lorentz contraction, first proposed by George
FitzGerald (1889) and Hendrik Lorentz (1892).[A 19] According to this law
all objects physically contract by L / ? {\displaystyle L/\gamma } along
the line of motion (originally thought to be relative to the aether), ? = 1
/ 1 ? v 2 / c 2 {\displaystyle \gamma =1/{\sqrt {1-v^{2}/c^{2}}}} being the
Lorentz factor. This hypothesis was partly motivated by Oliver Heaviside's
discovery in 1888, that electrostatic fields are contracting in the line of
motion. But since there was no reason at that time to assume that binding
forces in matter are of electric origin, length contraction of matter in
motion with respect to the aether was considered an Ad hoc hypothesis.[A 9]

<To byla hipoteza, czyli jaja.

<Wyjasnienie MM podal Stokes w 1846. Michelson jedynie udowodnil to
doswiadczalnie.

Nie mogę również znaleźć pracy Lorentza na temat eteru, pracy bedacej czyms
w
rodzaju teorii bezwzglednosci, a z której zapewne korzystal Einstein udając
ze
o niej nie slyszal.
Potrzebuje również referencji dot. wyprowadzenia wzoru na energie czyli
słynnego emcekwadrat. Z tego co slyszalem pan Einstein również go zgadl bo
wyprowadzenia nie widziałem a zadnych referencji pod swoim wiekopomnym
dzielem
z roku 1905 nie zamiescil.

Bede dzwieczny za pomoc czy wskazówki.

"Teoria ta, rozwijana głównie pomiędzy 1892 a 1906 przez Lorentza i
Poincarego, oparta była na teorii eteru Augustina-Jeana Fresnela, równaniach
Maxwella i teorii elektronu Rudolfa Clausiusa[B 1]. Lorentz wprowadził
ścisłą separację pomiędzy materią (elektronami) a eterem, przez co eter w
tym modelu był zupełnie nieruchomy i nie podlega wprawianiu w ruch w
sąsiedztwie dużych ilości materii." Z:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_eteru_Lorentza

<Zauwaz ze Lorentz zaczal "tworzyc" po roku 1891.
<To rok w ktorym Tesla opublikowal wszystkie swoje tajemnice na temat radia.
<Wojsko zrozumialo ze radio i fizyka to najpotezniesza bron.
<Na gwalt stawiano zaslony dymne. Lorentz dostal za sztuczki matematyczne
nagrode Nobla. Tak samo Einstein.
<Dzisiaj kazdy student konczy studia kompletnie oglupiony.
<To Lorentz napisal pierwszy podrecznik fizyki. Do dzis jest on
obowiazujacy.
S*


Simpler

unread,
Nov 15, 2017, 1:02:09 PM11/15/17
to
Nie przypominam sobie żeby ktokolwiek wyprowadzał formalnie te pierdółki z TW.

A to się robi tak:
C' = C - V, w wersji wektorowej.

ustawiając: V = (v, 0), czyli wzdłuż osi x,
oraz:
C = c(cosf, sinf), znaczy dowolny promień światła.

i teraz wyliczasz z tego szybkość tego finalnego promienia, czyli tak:
c'(f) = |C'| = ...

no i otrzymasz tu elipsoidę o półosiach:
b = gamma oraz a = gamma^2...
czyli skróconą wzdłuż x: a/b = gamma.

No, a teraz to już z górki:
wsadzamy warunek izotropowości przestrzeni - to jest konieczne!,
no a wtedy wyjdzie kontrakcja: gamma.

Wtedy otrzymamy już kółeczko, ale o promieniu zredukowanym do 1/gamma -
i dlatego tak muszą zwalniać zegary - z uwagi na niezmienniczość czasu.

Otrzymujemy z tego LET - teorię Lorentza...

No a co z STW Einsteina?
To jest tylko uproszczona wersja,
którą produkujemy przy pomocy dodatkowych - ekstra śmiesznych życzeń-założeń,
np. zasada wzgl., ewentualnie c = inv.

Tornad

unread,
Nov 15, 2017, 2:58:43 PM11/15/17
to
Dzieki Wielkie ale Wikipedia raczej nie może być uznana jako prace zrodlowe.
To sa tylko opinie, komentarze i inne zwidy roznych jasnowidzów. Opinie sa
jak dziury w du..e każdy ma swoja.
Swego czasu zapodales artykul czy cala Teorie Eteru Lorentza, która jest
bardzo podobna do Einsteina tyle, ze Lorentz opracowal ja kilka lat wcześniej.
Może udaloby Ci się te prace Lorentza gdzies odnaleźć? Przegladnalem caly jego
dorobek a tej teorii, która ja nazywam bezwzglednosci, jakos znaleźć nie mogę.

Pozdr
Tornad

Simpler

unread,
Nov 15, 2017, 3:10:28 PM11/15/17
to

szczepan bialek

unread,
Nov 16, 2017, 4:02:35 AM11/16/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:31a10f64-3007-4657...@googlegroups.com...
>
> Swego czasu zapodales artykul czy cala Teorie Eteru Lorentza, która jest
bardzo podobna do Einsteina tyle, ze Lorentz opracowal ja kilka lat
wcześniej.
< Może udaloby Ci się te prace Lorentza gdzies odnaleźć? Przegladnalem caly
jego
dorobek a tej teorii, która ja nazywam bezwzglednosci, jakos znaleźć nie
mogę.

"Eter Lorentza" jest sztywny.
Tyle ze Lorentzowi nauczyciele przypisuja co popadnie.
Sztywny eter rozpracowal Fresnel okolo 1820r.
Obalil go w naukowy sposob Stokes w 1845r.:
S*


Krzysztof

unread,
Nov 16, 2017, 7:48:17 AM11/16/17
to

Tornad

unread,
Nov 17, 2017, 3:33:02 AM11/17/17
to
Dzieki za zainteresowanie i linka. Oczywiście zamiescilem go w spisie
literatury no bo to jest przecie najgienialniejsza teoria wszechczasow. I tego
zdylatowanego czasu jak również czasoprzestrzeni chyba tez zdylatowanej. Z tym
zastrzezeniem, ze ja odkryłem albo wynalazłam dylatacje czasu poprzeczna i
podluzna.

Przed laty spiewalismy na imprezach piosenke o dziurkach poprzecznych i
podluznych i to natknelo mnie do uzupelnienia tej najgienialniejszej w dziejach
nauki teorii, o dylatacje czasu podluzna i poprzeczna. Z moich rozwazan wyszlo, ze ta wzdluzna jest wieksza i ma wartość gamma^2.

No i ta relatywistyczna kotrakcja tez musi być poprzeczna i podluzna. Pilot
rakiety będzie się zwezal poprzecznie gamma razy a skracal wzdluznie razy gamma
do kwatratu. Przy predkosci powiedzmy v = 0.9999 c bedzie szczuplejszy
poprzecznie do kierunku lotu 70 razy i się spłaszczy tak, ze na kierunku jego
lotu zostanie z niego listek o grubości zaledwie 1/5000...

Artykul pod tytulem "Dylatacja dylatacji czasu" zamiescilem na swojej stronie
tornadosolution.com, na która zapraszam.

Pozdr
Tornad

Krzysztof

unread,
Nov 17, 2017, 4:23:01 AM11/17/17
to
No, tamten był lepszy, bo wynalazł masę poprzeczną i wzdłużną :-)
Twoją funkcję cyklometryczną też tam widziałem :-)
A na poważnie, matematyczną ekwilibrystykę z gammami można
uprawiać bez ruszania wielkości podstawowych: w afinicznej
transformacji L`=L i t`=/-t/ i tego nikt nie przeskoczy.
K.

szczepan bialek

unread,
Nov 17, 2017, 11:43:03 AM11/17/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:bf40cee9-85c6-49f9...@googlegroups.com...
>
>No i ta relatywistyczna kotrakcja tez musi być poprzeczna i podluzna. Pilot
rakiety będzie się zwezal poprzecznie gamma razy a skracal wzdluznie razy
gamma
do kwatratu. Przy predkosci powiedzmy v = 0.9999 c bedzie szczuplejszy
poprzecznie do kierunku lotu 70 razy i się spłaszczy tak, ze na kierunku
jego
lotu zostanie z niego listek o grubości zaledwie 1/5000...

<Dziewczyna Einsteina byla lepsza od Ciebie.
<To Milewa napisala te zarty matematyczne w 1905r.
<Ale jej wynalazek mial nie tylko zamienic brzuchatego Alberta w szczuplego
amanta ale i ja uczynic mlodsza.

>Artykul pod tytulem "Dylatacja dylatacji czasu" zamiescilem na swojej
>stronie
tornadosolution.com, na która zapraszam.

Bajki Milewy dotyczyly sztywnego nieruchomego eteru.
Twoj eter tez jest sztywny i nieruchomy.
Jest jakas roznica miedzy tym samym?
S*


Tornad

unread,
Nov 17, 2017, 2:26:59 PM11/17/17
to
W dniu piątek, 17 listopada 2017 17:43:03 UTC+1 użytkownik szczepan bialek napisał:
> Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości

> <Dziewczyna Einsteina byla lepsza od Ciebie.
> <To Milewa napisala te zarty matematyczne w 1905r.
> <Ale jej wynalazek mial nie tylko zamienic brzuchatego Alberta w szczuplego
> amanta ale i ja uczynic mlodsza.

Poruszyls ciekway problem czy tez wniosek wynikający z te tej pop... teorii.
Nie tylko dziewczyna Einsteina była lepsza i chciała się odmlodzic. Wszystkie
gazety o tym pisaly wiec nikt się już nie zastanawial czy to prawda czy bzdura
bo każdy chcial być i nadal chce być młodszy. Teoria wzglednosci niejako to
gwarantuje. Pod warunkiem, ze się w nia bezkrytycznie wierzy.

Nawet w US Patent ukazalo się kilka wynalazkow o te teorie opartych.
Tyle, ze jeszcze nikomu nie udało się tych urzadzen skonstruować tak aby one
wg tej teorii dzialaly.

> >Artykul pod tytulem "Dylatacja dylatacji czasu" zamiescilem na swojej
> >stronie
> tornadosolution.com, na która zapraszam.
>
> Bajki Milewy dotyczyly sztywnego nieruchomego eteru.
> Twoj eter tez jest sztywny i nieruchomy.
> Jest jakas roznica miedzy tym samym

Musi co Milewa lubila wszystko co sztywne. Jak kazda kobitka. Nawet ktoś madry
napiasl ze baby chu..m nie wystraszysz. Wiec z rozpedu i ten eter usztywnila
Ale Einstein jego istnienie wykluczyl. I uzywamia tego pojeci zakazal pod rygorem wykluczenia takiego osobnika ze smietanki iluminatów oświeconych.
On wolal obserwatorow, w stosunku do ktorych to swiatlo miało mieć stala
predkosc a nie w stosunku do tego sztywnego czy nawet galaretowatego eteru.

Tak, ze tu również o stosunki chodzi. I panuje pelny komunizm. Nie ważne z
jaka predkoscia te stosunki się odbywaja bo i tak ich predkosc wzgledna
pozostaje stala i rowna c. Nie wiem jak to jest z czasoprzestrzenią w tych
stosunkach ale to już kwestia gustu. Jeden woli przstrzennie zdylatowane a
ktoś inny mniej.
I ja się z tym nie zgadzam. Zatem miedzy mna a Einsteinem jest roznica
zasadnicza. Ja wiem, ze jak rano wstaje i leje jak z cebra, to czuje, ze
swiatlo ze Slonca dociera do mnie z predkoscia c' = c + v. A wieczorem z
predkoscia c'= c-v. Chyba domyślasz się dlaczego. No ale zapewne jakiś XIX-
wieczny mędrzec typu Tesla czy Stockes to już gdzies napisal tylko do tej
pory nie udało Ci się tego tekstu odnaleźć.
Wiec od tej pory możesz mnie cytować. A ja z kolei będę krzewil wiedze o
studentach z Bogoty, którzy ten fakt w 2012 roku doswiadczalnie potwierdzili.

No ale ja jestem sam plus kiku "oszolomow" a za Einsteinem stoi wielu jego
wielbicieli oczekujacych na jakiś ochlap w formie grantu no i sponsorow, którzy
jego teorie metoda kija i marchewki nadal usiluja ocalic od zapomnienia.

Pozdr
Tornad

bartekltg

unread,
Nov 17, 2017, 10:19:15 PM11/17/17
to
On Wednesday, November 15, 2017 at 10:27:09 AM UTC+1, Tornad wrote:
> Mam prosbe szczegolnie do najlepszego Historyka w Polsce Centralnej kol.
> Szczepana o pomoc. Każdy wie, ze wzor na gamme wyprowadzil pan Lorentz.
> Często spotyka się również przy nim nazwisko Fitgeralda.
> No i wyprowadzenia wzoru na tzw. kontrakcje również autorstwa Lorentza ale
> mogę się mylic.
>
> Bo w swej pracce z 1905 r. pan Einstein wzoru tego nie wyprowadzli, on go
> zgadl. A żeby nie być posadzonym o plagiat zapodal wzor na bete, której
> odwrotność jest rowna gammie.

A sprawdź jeszcze raz, bo masz dziury w pamieci.


> Nie mogę znaleźć pracy Lorentza, w której byłoby wyprowadzenie tego wzoru w
> formie zrodlowej. Czyli takim bym pod swoim artykulem mogl te prace umiescic
> w referencjach.
> Nie mogę również znaleźć pracy Lorentza na temat eteru, pracy bedacej czyms w
> rodzaju teorii bezwzglednosci, a z której zapewne korzystal Einstein udając ze
> o niej nie slyszal.
> Potrzebuje również referencji dot. wyprowadzenia wzoru na energie czyli
> słynnego emcekwadrat. Z tego co slyszalem pan Einstein również go zgadl bo
> wyprowadzenia nie widziałem a zadnych referencji pod swoim wiekopomnym dzielem
> z roku 1905 nie zamiescil.


MICHELSON'S INTERFERENCE EXPERIMENT
BY H. A. LORENTZ
Translated from " Versuch einer Theorie der elehtrischen
und optischen Erscheinungen in bewegten Korpern"
Leiden, 1895, §§ 89-92.

ELECTROMAGNETIC PHENOMENA IN A SYSTEM MOVING WITH ANY VELOCITY LESS THAN THAT OF LIGHT
BY H. A. LORENTZ
Reprinted from the English version in Proceedings of the
Academy of Sciences of Amsterdam, 6, 1904.


Obie dostępne np w ksiązeczce

THE PRINCIPLE OF RELATIVITY A COLLECTION OF ORIGINAL MEMOIRS ON THE
SPECIAL AND GENERAL THEORY OF RELATIVITY
BY H. A. LORENTZ, A. EINSTEIN H. MINKOWSKI AND H. WEYL
WITH NOTES BY A. SOMMERFELD

pzdr
bartekltg

Tornad

unread,
Nov 18, 2017, 2:55:14 AM11/18/17
to
Dzieki za linki. Rzeczywiscie mam dziury, ale jeszcze nie czarne. Może
popielate, które ostatnio staja się modne. Twój list potwierdza fakt, ze pan
Einstein wzoru na dylatacje czasu i tego lorentzowskiego skracenie linijek nie
wyprowadzil tylko go zgadl. Kilka lat po tym jak Lorentz w cytowanej przez
Ciebie pracy go opublikowal.

Niestety pan Lorentz tez nie zauwazyl, ze ten wzor na dylatacje i skrocenie
jest bledny gdyż mnie wyszlo, ze "dylatacje" sa dwie a nie jedna. Wspolczynnik
tempa chodu zegara swietlnego czyli działającego na polowie aparatu
Michelsona, zegara wiezionego rownolegle do kierunku jazdy, ma inna od
wspolczynnika chodu zegara poprzecznego do kierunku jego ruchu - wartosc.

I na ten temat napisałem artykul, który wstępnie został przyjęty do publikacji.
W artykule tym napisałem wyraźnie i jednoznacznie, ze tempo chodu zegara nie
może być utozsamiane z tempem uplywu czasu. I uważam, ze to utożsamienie tempa
chodu zegara z tempem upływu czasu jest największym przekrętem pana Einsteina.
Przekretem w którego m.in. tacy jak Ty do tej pory nie zauważyli i
bezkrytycznie w te dylatacje 'czasu' wierza.
Pan Einstein nie miał wyobraźni przestrzennej chyba z powodu swego opóźnienia w rozwoju za młodych lat.
Nie potrafil sobie wyobrazić tego, ze ten sam zegar swietlny, o identycznej
konstrukcji, wieziony wzdluznie może chodzic wolniej od zegara wiezionego
poprzecznie. A nawet tego, ze zegar na postoju będzie odmierzal najkrótsze
z możliwych interwaly czasowe czy czy trwania jednego jego "tyknięcia"

Każdy chlop małorolny nie piszac już o kulakach, potrafi sobie wyobrazić, ze
promien roboczy w takim zegarze wiezionym poprzecznie do wiatru eteru będzie
biegl po linii zygzakowatej zatem dluzszej od linii, po której ten promien
bedzie biegl w zegarza na postoju. A jak dluzsza droga lotu promienia no to
i tempo chodu staje się wolniejsze bo ten zegar będzie odmierzal dluzsze interwaly czasowe.
A pan Einstein zapostulowal, ze ten zegar zarówno w ruchu jak i na postoju
musi chodzic w identycznym tempie. Zatem jego zdaniem zmiana tempa chodu
zegara może być wytłumaczona jedynie zwalnianiem tempa upływu czasu!

Może Ty i Tobie podobni wreszcie ten przekręt wynikający z głupoty autora STW
czy liczacy na glupote gawiedzi, zaauwazycie i jego skutki zrozumiecie.

Niezaleznie od tego dziekuje za dobre checi i te linki z których jeden w
referencjach już wcześniej zamiescilem. Czy mi to opublikują nie mam
pewności. Ale mysle, ze skoro zazadali spisu literatury wiec chyba potraktowali
te pracke poważnie.

Pozdr
Tornad

szczepan bialek

unread,
Nov 18, 2017, 3:40:40 AM11/18/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:1f39abea-7fc6-4236...@googlegroups.com...
W dniu piątek, 17 listopada 2017 17:43:03 UTC+1 użytkownik szczepan bialek
napisał:
>
> Bajki Milewy dotyczyly sztywnego nieruchomego eteru.
> Twoj eter tez jest sztywny i nieruchomy.
> Jest jakas roznica miedzy tym samym

I ja się z tym nie zgadzam. Zatem miedzy mna a Einsteinem jest roznica
zasadnicza. Ja wiem, ze jak rano wstaje i leje jak z cebra, to czuje, ze
swiatlo ze Slonca dociera do mnie z predkoscia c' = c + v. A wieczorem z
predkoscia c'= c-v. Chyba domyślasz się dlaczego. No ale zapewne jakiś XIX-
wieczny mędrzec typu Tesla czy Stockes to już gdzies napisal tylko do tej
pory nie udało Ci się tego tekstu odnaleźć.

<Ani w XIX ani na samym poczatku XX wieku nie bylo pewnosci ze Ziemia orze
eter wirujac raz na dobe.
<Dopiero w 1925r Michelson wykonal "najpiekniejsze doswiadczenie w historii
fizyki" (tak ocenil to Einstein).
<Zatem od 1925r kazdy powinien wiedziec ze predkosc swiatla wzgedem
powierzchni Ziemi zalezy od kierunku.

Wiec od tej pory możesz mnie cytować. A ja z kolei będę krzewil wiedze o
studentach z Bogoty, którzy ten fakt w 2012 roku doswiadczalnie
potwierdzili.

<Zaden polski podrecznik nie wspomina o doswiadczeniu Michelsona z 1925r.
<Bartek wygrzebal w sieci ze wiedza o tym polscy wyznawcy geocentryzmu.
<A studenci z Bogoty uzyli nowoczesnego malego przyrzadu.
<Przyrzad Michelsona mial wymiary 400x600 metrow a swiatlo bieglo w prozni.


No ale ja jestem sam plus kiku "oszolomow" a za Einsteinem stoi wielu jego
wielbicieli oczekujacych na jakiś ochlap w formie grantu no i sponsorow,
którzy
jego teorie metoda kija i marchewki nadal usiluja ocalic od zapomnienia.

<A co sadzisz o innych "oszustwach dydaktycznych" (cytuje Bartka).
<Bo uczenie o Sw. Mikolaju ma zachecic dzieci do pisania listow.
<Po co im inz. Einstein i inz. Heaviside tego nie wiem. Na pewno maja jakies
uzasadnienie.
S*




Tornad

unread,
Nov 18, 2017, 7:12:21 AM11/18/17
to
W dniu sobota, 18 listopada 2017 09:40:40 UTC+1 użytkownik szczepan bialek napisał:
> Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości

> Wiec od tej pory możesz mnie cytować. A ja z kolei będę krzewil wiedze o
> studentach z Bogoty, którzy ten fakt w 2012 roku doswiadczalnie
> potwierdzili.
>
> <Zaden polski podrecznik nie wspomina o doswiadczeniu Michelsona z 1925r.
> <Bartek wygrzebal w sieci ze wiedza o tym polscy wyznawcy geocentryzmu.
> <A studenci z Bogoty uzyli nowoczesnego malego przyrzadu.
> <Przyrzad Michelsona mial wymiary 400x600 metrow a swiatlo bieglo w prozni.

Sprytnie odwracasz kota ogonem albo zmieniaz temat. A na moje pytanie
odpowiadasz pytaniem.

Powtarzam zatem, czy wg Ciebie ktoś przede mna napisał gdzies, ze istnieja
dwie dylatacje czasu? Jedna poprzeczna, dajaca znana powszechnie dylatacje
jako iloczyn wspolczynnika gamma i czasu, oraz wzdluzna, ktorej wartosc będzie
rowna czas razy gamma do kwadratu. Wzor na te ostatnia sam wyprowadziłem.

Oczywiście zadnych dylatacji nie ma, one fizycznie nie istnieja ale starałem
się tym udowodnić blad w tej teorii a scislej jej absurdalność.

I to Ci się chyba w pale nie miesci. Podobnie jaki wszystkim relatywistom bo
o niej nie słyszeli a pan Einstein tez o niej nie napisał bo nie miał od kogo
zerznac.
No i wzor na te gamme wyprowadzony przeze mnie z uzyciem funkcji
cyklometrycznej.
Z tym, z ten ostatni wyrpowadzil również "niejaki" Wladek., z którym wymieniamy
swoje doświadczenia. Czyli możesz w annałach historycznych odnotować, ze ten
wzor na gamme w postaci gamma = 1/sin arc cos(v/c) wyprowdzilismy niezależnie.
Ja Trnad I aktywny uczestnik na tym forum piszący pod pseudonimem Wladek.

O tym już zapomnales i nadal będziesz odwracal uwagę Czytelnika pisząc o
podręcznikach, tajemnicach wojskowych i przypisywal Einsteinowi slow, których
nigdy nie napiasl. A jeśli nawet jak w przypadku tego "najpiekniejzzego
doświadczenia w historii fizyki" to w to watpie gdyz akurat to doswiadczenie
zaprzeczylo postulatowi stalosci predkosci swiatla. Michelson na tym
kilkusetmetrowej dlugosci interferometrze i w próżni, uzyskal ewiedentne
roznice tej predkosci zalezne od kierunku. A to jest sprzeczne z jego
postulatami na ktorych ta najidiotyczniejsza pod sloncem teoria stoi.

> No ale ja jestem sam plus kiku "oszolomow" a za Einsteinem stoi wielu jego
> wielbicieli oczekujacych na jakiś ochlap w formie grantu no i sponsorow,
> którzy
> jego teorie metoda kija i marchewki nadal usiluja ocalic od zapomnienia.
>
> <A co sadzisz o innych "oszustwach dydaktycznych" (cytuje Bartka).
> <Bo uczenie o Sw. Mikolaju ma zachecic dzieci do pisania listow.
> <Po co im inz. Einstein i inz. Heaviside tego nie wiem. Na pewno maja jakies
> uzasadnienie.

Napisze Ci co sadze pod warunkiem, ze Ty napiszesz czy ktoś przede mna
przewidział istnienie dwu dyltacji; jednej podluznej a drugiej poprzecznej.

I powinieneś natychmiast zaproponować aby ktoś powtorzyl pomiary czasu zegarami
atomowymi wozonymi (dla oszczednoaci) samolotem rejsowym, które to pomiary
w "pełni" potwierdzily teoria Einsteina. Tam nic nie napisali o orientacji
ustawienia tych zegarow do kierunku lotu tego samolotu. O tym, ze to może być
istotne, nikt wtedy nie wiedział. Dopiero teraz ja o tym pisze.

A poza tym przyjm do wiadomości, ze pan Einstein nigdy nie był inżynierem. Na
Politechnikę w Grazu się nie dostal z powodu nie zdania na egzaminie wstępnym
matematyki.
W sumie jak to napisał Wieszcz, trzeba z zywymi naprzód isc, po zycie siegac
nowe a nie w uwiedlych laurow lisc z uporem chowac glowe...

Tesla, inz. Heaviside, Stockes, Einstein i inni, to już jest historia.
Powstaja nowe odkrycia, nowe idee jak moja i je nalezaloby rozwiajac. I tu na
grupie je rozwazac, krytykować czy popierać i zabiegac o wykonanie niezbędnych
doświadczen, bo tylko w ten sposób możemy te fizyke chociaż kawałeczek ale
popchnąć do przodu.

A tak, i to glownie przez te najidiotyczniejsza w dziejach fizyki teorie, cofamy się do średniowiecza. Ta teoria nie dość, ze niczego użytecznego do nauki ani praktyki nie wniosła to jeszcze jej rozwoj na ponad 100 lat
zahamowala.

Pozdr
Tornad

Wojtek Borczyk

unread,
Nov 18, 2017, 1:14:39 PM11/18/17
to
On Fri, 17 Nov 2017, Tornad wrote:

> A ja z kolei będę krzewil wiedze o studentach z Bogoty, którzy ten fakt
> w 2012 roku doswiadczalnie potwierdzili.

Powiedz mi, ale tak szczerze, dlaczego z uporem godnym naprawdę lepszej
sprawy od tylu lat próbujesz publicznie udowadniać, że kompletnie
nie rozumiesz zagadnień, na temat których się wypowiadasz?

W.

szczepan bialek

unread,
Nov 18, 2017, 2:26:25 PM11/18/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:6d687e4b-fea3-4907...@googlegroups.com...
W dniu sobota, 18 listopada 2017 09:40:40 UTC+1 użytkownik szczepan bialek
napisał:
>>
> <Zaden polski podrecznik nie wspomina o doswiadczeniu Michelsona z 1925r.
>O tym już zapomnales i nadal będziesz odwracal uwagę Czytelnika pisząc o
podręcznikach, tajemnicach wojskowych i przypisywal Einsteinowi slow,
których
nigdy nie napiasl. A jeśli nawet jak w przypadku tego "najpiekniejzzego
doświadczenia w historii fizyki" to w to watpie gdyz akurat to doswiadczenie
zaprzeczylo postulatowi stalosci predkosci swiatla. Michelson na tym
kilkusetmetrowej dlugosci interferometrze i w próżni, uzyskal ewiedentne
roznice tej predkosci zalezne od kierunku. A to jest sprzeczne z jego
postulatami na ktorych ta najidiotyczniejsza pod sloncem teoria stoi.

<Dowiedz sie ze Michelson napisal w sprawozdaniu ze wynik jest zgodny z STW
i z nieruchomym eterem.
<Pisal po tym jak Einstein dostal Nobla.
<Bo wszystko staje sie zgodne z STW jak dobierze sie odpowiednio
wspolczynniki skrocenia.
S*


szczepan bialek

unread,
Nov 18, 2017, 2:35:28 PM11/18/17
to

Użytkownik "bartekltg" <bart...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:9e6da0c2-7f79-4b77...@googlegroups.com...
On Wednesday, November 15, 2017 at 10:27:09 AM UTC+1, Tornad wrote:

> Mam prosbe szczegolnie do najlepszego Historyka w Polsce Centralnej kol.
> Szczepana o pomoc. Każdy wie, ze wzor na gamme wyprowadzil pan Lorentz.
> Często spotyka się również przy nim nazwisko Fitgeralda.
> No i wyprowadzenia wzoru na tzw. kontrakcje również autorstwa Lorentza
> ale
> mogę się mylic.
>
> Bo w swej pracce z 1905 r. pan Einstein wzoru tego nie wyprowadzli, on go
> zgadl. A żeby nie być posadzonym o plagiat zapodal wzor na bete, której
> odwrotność jest rowna gammie.

A sprawdź jeszcze raz, bo masz dziury w pamieci.


MICHELSON'S INTERFERENCE EXPERIMENT
BY H. A. LORENTZ

"Now, does this result entitle us to assume that the ether takes part in the
motion of the Earth, and thereforce that the theory of aberration given by
Stokes is the correct one? The difficulties which this theory encounters in
explaining aberration seem too great for me to share this opinion, and I
would rather try to remove the contradiction between Fresnel's theory and
Michelson's result. "

<Jak widac nauczyciel Lorentz (nic nigdy nie badal ani nie mierzyl)
hipotetyzuje ze racje ma Fresnel a nie Stokes.
<Filozofuje o reakcjach atomow z eterem.
<Na zdrowy rozum rozne materialy powinny miec inne skrocenia.
<Miller robil interferometry z roznych materialow (nawet z drewna) i zawsze
byl taki sam nul w kierunku ruchu orbitalnego.

<A wzoru nie wyprowadzil ani Lorentz ani Einstein.
<Jest to wzor na "efekt drugiego rzedu" wyprowadzany dla plywaka w rzece.
<Czas plyniecia tam i z powrotem zalezy od szybkosci nurtu. Uzyl go
Michelson przy konstrukcji interferometru.

<Wg Lorentza wzor wyprowadzil Wielki Maxwell: "As Maxwell first remarked and
as follows from a very simple calculation, the time required by a ray of
light to travel from a point A to a point B and back to must vary when the
two points together undergo a displacement without carrying the ether with
them."
S*



Tornad

unread,
Nov 18, 2017, 4:32:56 PM11/18/17
to
Szczerosc czy nie nie ma tu znaczenia. Mnie interesuje szeroko pojeta prawda
naukowa a pytanie o szczerosc mnie obraza.
Gdy otrzymałem od Ciebie ten artykul byłem nim swoiście zachwycony. Gdyz
popiera on moje przekonanie, ze postulaty pana Einsteina sa co najmniej bledne.
Praca Pana Oostra prawdziwosci tych postulatow przeczy.

Poniżej cytuje kilkanaście zdan z tej pracy, która zaczalem na wlasnuy użytek
tlumaczyc na polski ale potem tłumaczenie zaniedbałem i już do niego nie
wrocilem. Poniżej troche treści z tego artykulu.

Pomiar prędkości obrotowej Ziemi za pomocą dopplerowskiego przesunięcia linii
absorpcyjnych promieniowania słonecznego.

Benjamin Oostra
Wydział Fizyki, Universidad de los Andes, Apartado Ae'reo 4976, Bogota ', Kolumbia
(Otrzymane 4 kwietnia 2011 r., przyjęta 26 stycznia 2012)

W artykule opisano eksperyment, regularnie prezentowany dla zaawansowanych studentów fizyki na Uniwersytecie de los Andes w Bogocie, Kolumbia. Celem tego doświadczenia jest
uzycie wysokiej rozdzielczości widma słonecznego do pomiaru prędkości poziomej obiektu, laboratorium, spowodowanej przez obrot Ziemi.
Korzystanie z tego eksperymentu umozliwia obliczenie promienia Ziemi. Również możliwa jest, obserwacja ruchu Ziemi w kierunku do lub od Słońca, a więc obliczenie ekscentryczności. orbity naszej planety.
VC 2012 Amerykańskie Stowarzyszenie Nauczycieli Fizyki.
[DOI: 10.1119/1.3684841I.
WSTĘP
Możliwość uzyskiwania widm wysokiej rozdzielczości otwiera szeroki zakres tematów do eksperymentów studenckich. Jednym z tematow jest przesunięcie dopplerowskie, swiatla różnych obiektów astronomicznych, w tym Słońca za pomocą odpowiednio wyposazonego teleskopu. Ale nawet bez dostępnego już wyposażenia dodatkowego, do pomiaru predkosci obrotu Ziemi można wykorzystac zjawisko Dopplera.
W wyniku obrotu Ziemi w kierunku wschodnim, w godzinach porannych poruszamy sie w kierunku Słońca, a oddalamy od niego po południu. Tak więc, widma sloneczne rano są przesuniete ku fioletowi, natomiast widma po południu są przesunięte ku czerwieni.
W celu zebrania danych dla uzyskania wystarczających dokladnosci pomiary powinny być wykonywane co godzinę przez cały dzień. Każde widmo musi być dokładnie przeanalizowane, aby uzyskac prędkości radialne (VR) zalezne od czasu, w ktorym pomiar zostal wykonany.
VR to skladowa prędkości powierzchniowej (V) Ziemi wzdłuż linii Ziemia-Słońce (rys. 1).
Z geometrii z fig. 1, widać, że
VR = Vsin(h) (1);
gdzie h jest zmiennym, godzinowym kątem odchylenia Slonca. Zatem zaleznosc wartości VR i sin(h) powinna dać wykres liniowy o nachyleniu V czyli predkosci liniowej laboratorium.
Teoretyczna wartosc predkosci V laboratorium jest rowna
V = 2pi R cos(lambda) / T (2)
gdzie R oznacza promień Ziemi, lambda jest szerokościa geograficzna, a T jest
jeden słoneczny dzień. Dla naszej szerokości geograficznej 5 st. V = 462 m / s.
W eksperymencie studentów, chcielibyśmy byc w stanie mierzyć V z dokładnością do jednej dziesiątej tej wartości.
Dla V << c, wartosci przesunięcia Dopplera sa dość małe.
Relacja pomiędzy predkoscia i przesunięciem długości fali ma postac
∆λ = λ – λo = (v/c) λo (3)
gdzie λ jest obserwowana długość fali a λo jest naturalna, lub
spoczynkowa długościa fali. Równanie (3) jest dla malej prędkości granicznej i nie wymaga stosowania relatywistycznego wzoru Dopplera.
W naszym przypadku v/c = 10^- 6 i jeśli długość fali jest, powiedzmy, 6000 A°, to przesunięcie dopplerowskie będzie mniejsze od 0.01 A°.
II. POZYSKIWANIE DANYCH
W celu pomiaru małych przesuniec Dopplerowskich pierwszym wymogiem jest dobry spektrograf z linewidth (podzialka) około dziesietnych czesci Angstroma. Spektrograf rejestruje widmo aparatem fotograficznym, a termin „linewidth” dotyczy szerokości spectralnej linii nagranych od monochromatycznego źródła światła. Używany
ESPARTACUS jest spektrografem dostępnym w obserwatorium na naszym kampusie. Instrument ten dysponuje kolimatorem o dlugosci 127 cm, ma odblaskowa siatkę dyfrakcyjną 2400 linii / mm i fotoaparat o ogniskowej 91 cm. Światło jest wprowadzane przez 50-um światłowód bez szczeliny, a obraz jest nagrywany za pomocą kamery CCD o dyspersji rownej 33 pikseli na Angstrom.
Dodatkowe informacje o tym: niski koszt; spektrograf wysokiej rozdzielczości można znaleźć w odnośniku 2.
Do tego eksperymentu, nie jest konieczna, budowa lub nabycie podobnego
instrumentu. Tymczasowy zestaw znaleziony w dobrym osrodku optycznym powinien działać zadowalająco.
W celu określenia przesunięcia Dopplera, konieczna jest znajomosc absolutnej długości fali. Jest to zwykle realizowane biorąc widmo odniesienia z lampy wzorcowej
przed i / lub po każdym pomiarze widma slonecznego. Niestety, ta
metoda nie jest wystarczająco wiarygodna dla naszych celów ponieważ
parametry spektrografu, i kamery, takie jak położenie i kraty
kąt, obserwowacji moga nieznacznie różnić się jeden od drugiego w czasie kolejnych ekspozycji.
Dlatego w naszych pomiarach wykorzystalismy atmosferyczne linie absorpcyjne tlenu, które są zawarte w widmie slonecznym i jest ich wiele w wąskim paśmie w pobliżu 6300 A°.
Zbieramy światło słoneczne bezpośrednio do światłowodu bez pomocy teleskopu. W ten sposób, padające światło jest zintegrowane z calego dysku słonecznego, co jest korzystne do anulowania efektu obrotu Slonca wokol wlasnej osi.
Niemniej jednak, włókien swiatlowodowych nie należy kierowac bezpośrednio na słońce bo tworzy sie bardzo zogniskowane wejście powodujace intermodalne zaklocenia. [3]
Zamiast tego, włókno może być skierowane na jasny obłok, biała ściane, a nawet pochmurne niebo; słoneczna pogoda nie jest wymagana!

Już z tego wstępu można się zorientować, ze ci studenci pomierzyli predkosc
swego labratorium wykorzystując swiatlo sloneczne i zalozenie, ze stala
predkosc swiatla słonecznego wewnątrz orbity Ziemskiej algebraicznie się
sumuje z predkoscia wirowa powierzchni Ziemi.

Mierzyli te predkosc co godzine i wyciągnęli wnioski, ze zastosowana metoda
jest na tyle dokladna, ze umozliwia nie tylko pomiar predkosci własnej lecz
nawet korektę orbity Ziemskiej określonej mniej dokładnymi metodami
astronomicznymi.
Zatem nie ma sensu dyskutować nad tym czy te pomiary były rutynowe czy nie,
czy Ty również potrafilbys je wykonać gdybys tylko chciał, lecz o tym, ze te
pomiary wykorzystujące klasyczny efekt Dopplera dowiodły, ze ta metoda pomiaru
jest poprawna gdyż wyniki, które otrzymali sa nieoczekiwanie dokładne.

Wiec dlatego uważam. ze te prace należy popularyzowac. Wszem i wobec i każdemu
z osobna.
Ja tez nie wiem dlaczego Ty z takim uporem godnym naprawdę lepszej sprawy od
tylu lat próbujesz te prace zdewaluować i dowodzic, ze ja kompletnie się na tym
nie znam a o tym pisze.

Ja tej pracy nie pisalem, napisali ja specjaliści. Praca została do publikacji
dopuszczona, wydana drukiem na papierze wiec tez nie wiem dlaczego starasz się
aby o niej najlepiej zapomnieć i nikomu o niej nie pisać, ze w ogole cos
takiego się ukazalo.

Moze jednak pan Einstein się pomylil pisząc, a scislej bredząc o tym, ze każdy
obserwator, niezależnie od stanu swego ruchu 'musi' predkosc swiatla zmierzyć
jako c.
Już nie będę Cie zawstydzał, ze nie możesz zrozumieć tego, ze wlasnie z powodu
tych roznic predkosci swiatla w odniesieniu do odbiornika bedacego w ruchu,
efekt Dopplera powstaje, działa i te sumy czy roznice stalej predkosci swiatla
oraz zmiennej własnej, 'determinują' wartości tych przesuniec w kierunku blue
rano i redshiftu wieczorem. Ten efekt Ci studenci zmierzyli, sprawdzili i to
Twoim zdaniem niemożliwe zjawisko sczegolowo opisali. I chwala im za to.

Pozdr
Tornad

Tornad

unread,
Nov 18, 2017, 4:57:02 PM11/18/17
to
Ja widziałem kilka prac autorstwa H. Lorentza. W ktorejs jak byk stoi jego
wzor na gamme. I gdzies tez jego idiotyczna i nikomu oprócz reletywistow
niepotrzebna transformacja.

Polimeryzowalbym czytając, ze Lorentz niczego sam nie badal. Nie wiem dlaczego
starasz się go zdyskredytować. Wzor na 'sile Lorentza' nie tylko wymyslil ale
jej wartosc doświadczalnie sprawdzil. Ten wzor jest chyba najczesciej na
swiecie używanyna zaleznocia laczaca magnetyzm z ruchem naladowanych
elektrycznie czastek. Wszystkie silniki, elektromagnesy, maszyny elektryczne
lacnie z akceleratorami na tym wzorze bazuja. A jeszcze ja do tego dodałem
tornada diabelki pylowe i inne wiry atmosferyczne, które działaja również
dzięki sile Lorentza.

Lorentz publkowal tez prace dot. jonow, i elektronow. W każdym razie był na
biezaco z dokonaniami współczesnych mu naukowcow - elektrykow.

> <Wg Lorentza wzor wyprowadzil Wielki Maxwell: "As Maxwell first remarked and
> as follows from a very simple calculation, the time required by a ray of
> light to travel from a point A to a point B and back to must vary when the
> two points together undergo a displacement without carrying the ether with
> them."
> S*
Być może Maxwell. W jego pracy oprócz tych czterech słynnych wzorow, które malo
ktoi rozumie, jest samotny wzor na predkosc swiatla ten z mi i epsilon pod
pierwiastkiem. Mnie interesowalo jedynie autorstwo zrodlowe wzoru na gamme gdyż
najczęściej czyta się, ze wzor na wspolczynnik gamma wyprowadzil Fitgerald i
Lorentz. A Einstein ten sam wzor zgadl. I nadal nie wiem, bo sprawa jest zbyt
zakamuflowana abym ja, antytalent historyczny, ktory z historii miał ledwie
troje, to rozkminil.

Pozr
Tornad

bartekltg

unread,
Nov 18, 2017, 9:30:36 PM11/18/17
to
On Saturday, November 18, 2017 at 8:55:14 AM UTC+1, Tornad wrote:
>
>
> Dzieki za linki. Rzeczywiscie mam dziury, ale jeszcze nie czarne. Może
> popielate, które ostatnio staja się modne. Twój list potwierdza fakt, ze pan
> Einstein wzoru na dylatacje czasu i tego lorentzowskiego skracenie linijek nie
> wyprowadzil tylko go zgadl. Kilka lat po tym jak Lorentz w cytowanej przez
> Ciebie pracy go opublikowal.

To, że Lorentz pierwszy wyprowadził transformacje Lorentza i wprowadził
czynnik Lorentza wiadomo z co lepszego podręcznika fizyki. W sumie
z tych gorszych też, tylko trzeba przestudiować nazwy tych obiektów;-)

Wkładem Einsteina było nie tyle wyprowadzenie transformacji, co stwierdzenie:
"chłopalki, a mozę to nie jak lorentz mówi, tylko jakieć pozorne efekty,
ale tak rzeczwiście jest".

Odpowiednia interpretacja okazała się istotniejsza od niezbyt trudnej matmy.

Hmm, w sumie matematycznie też jest różnica: Lorentz próbował jedynie
zmajstrować coś, co odtworzy wyniki MM. Hipoteza kontrakcji.
Einstein założył zasadę względności i z tego wyszła transforamcja,
to _jest_ istotniejszy wynik.

> Niestety pan Lorentz tez nie zauwazyl, ze ten wzor na dylatacje i skrocenie
> jest bledny gdyż mnie wyszlo, ze "dylatacje" sa dwie a nie jedna. Wspolczynnik
> tempa chodu zegara swietlnego czyli działającego na polowie aparatu
> Michelsona, zegara wiezionego rownolegle do kierunku jazdy, ma inna od
> wspolczynnika chodu zegara poprzecznego do kierunku jego ruchu - wartosc.

Nie uwzględniłeś tego, że odległość pomiedzy płaytkami zmienia się
przez slrócenie lorentza. Jeśli to uwzględnisz, "obie" dylatacja
wyjdą takie same. Tylko trzeba znać STW aby to zrobić;-)
Za to można całkiem elementarnie (z zasady wzgledności Galileusza) pokazac,
że skrócenia poprzecznego być nie powinno.

Dla dlaczego w ogole przejmujesz się zegarem świetlnym. To zabawka
dla dzieci, którą można im coś pokazać, jeśli znają tylko Pitagorasa.

Wyprowadzenia STW z zegara świetlnego nie korzystają.


> I na ten temat napisałem artykul, który wstępnie został przyjęty do publikacji.
> W artykule tym napisałem wyraźnie i jednoznacznie, ze tempo chodu zegara nie
> może być utozsamiane z tempem uplywu czasu. I uważam, ze to utożsamienie tempa
> chodu zegara z tempem upływu czasu jest największym przekrętem pana Einsteina.

W tym punkcie masz dwie możliwości.
Albo tempo chodu zegara nie zgadza się z jakimś zjawiskiem,
wtedy robisz eksperyment i odbierasz nobela.
Albo wszytkie zjawiska fizyczne zależne od czasu skalują się jednak
tak samo jak zegar. Wtedy to, co proponujesz to nie żadna nowa fizyka,
tylko wprowadzenie ciut innych wspolrzędnych. Takich, gdzie czas
półrozpadu uranu czy tempo stygniecia herbaty zależy od prędkości.

Nikt nie broni używać takich wspolrzędnych, fizyka jest ta sama,
tylko wzorki sobie utrudniłeś.



> Przekretem w którego m.in. tacy jak Ty do tej pory nie zauważyli i
> bezkrytycznie w te dylatacje 'czasu' wierza.
> Pan Einstein nie miał wyobraźni przestrzennej chyba z powodu swego opóźnienia w rozwoju za młodych lat.

Rozumiem, że można pomylić się i nei pamietać, czy bete definiował
jako gamma czy 1/gamma. Ale powtarzać bezkrytycznie mądrośći z temotywatorów
i innych serwisów internetowych dla nastolatków to jednak przesada.
Może jeszcze napiszesz, że źle się uczył i miał dwuje;-)

Zwłaszcza, że jest to do zweryfikowania na peirwszej stronie googli.
https://www.edubloxtutor.com/einstein-learning-disability/

> Nie potrafil sobie wyobrazić tego, ze ten sam zegar swietlny, o identycznej
> konstrukcji, wieziony wzdluznie może chodzic wolniej od zegara wiezionego
> poprzecznie.

I bardzo dobrze, bo to byłaby głupota.
W STW takie zjawisko nie występuje;>



> Może Ty i Tobie podobni wreszcie ten przekręt wynikający z głupoty autora STW
> czy liczacy na glupote gawiedzi, zaauwazycie i jego skutki zrozumiecie.
>
> Niezaleznie od tego dziekuje za dobre checi i te linki z których jeden w
> referencjach już wcześniej zamiescilem. Czy mi to opublikują nie mam
> pewności. Ale mysle, ze skoro zazadali spisu literatury wiec chyba potraktowali
> te pracke poważnie.

A co to za czasopismo?
Jeśli to podobne meijsce dot ego, gdzie Szostkowie opublikowali,
to szkoda forsy.

bartekltg

szczepan bialek

unread,
Nov 19, 2017, 3:48:46 AM11/19/17
to

Użytkownik "bartekltg" <bart...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:02b5e4d6-7f3d-4813...@googlegroups.com...
On Saturday, November 18, 2017 at 8:55:14 AM UTC+1, Tornad wrote:
>
>
To, że Lorentz pierwszy wyprowadził transformacje Lorentza i wprowadził
czynnik Lorentza wiadomo z co lepszego podręcznika fizyki. W sumie
z tych gorszych też, tylko trzeba przestudiować nazwy tych obiektów;-)

<Tornad pyta o wzor na gamme. Ty o jakis transformacjach i czynnikach.
<A wpodrecznikach sa same "oszustwa dydaktyczne".
<Prawda jest w oryginalnych publikacjach. A tam Lorentz napisal:
"As Maxwell first remarked and
> as follows from a very simple calculation, the time required by a ray of
> light to travel from a point A to a point B and back to must vary when
> the
> two points together undergo a displacement without carrying the ether with
> them."
> S*


Wkładem Einsteina było nie tyle wyprowadzenie transformacji, co
stwierdzenie:
"chłopalki, a mozę to nie jak lorentz mówi, tylko jakieć pozorne efekty,
ale tak rzeczwiście jest".

<Znowu "oszustwo".
<Hipoteza Lorentza "wyjasniala pomiar MM". Swiatlo bieglo tam i nazad, tak
jak u Maxwella.
<Einstein uzyl "przyrzadu" gdzie swiatlo biegnie w jedna strone.
<W tym przypadku wyszlo mu ze nie wystarczy skracanie linijki. Musi wystapic
zmiana tykania zegarow na koncach linijki.
<Jak dotad nikt nie mierzy predkosci swiatla za pomoca linijki.
S*


szczepan bialek

unread,
Nov 19, 2017, 4:02:20 AM11/19/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:758b06a0-a054-4735...@googlegroups.com...
W dniu sobota, 18 listopada 2017 20:35:28 UTC+1 użytkownik szczepan bialek
napisał:
>>
> MICHELSON'S INTERFERENCE EXPERIMENT
> BY H. A. LORENTZ
>
> "Now, does this result entitle us to assume that the ether takes part in
> the
> motion of the Earth, and thereforce that the theory of aberration given by
> Stokes is the correct one? The difficulties which this theory encounters
> in
> explaining aberration seem too great for me to share this opinion, and I
> would rather try to remove the contradiction between Fresnel's theory and
> Michelson's result. "
>
> <Jak widac nauczyciel Lorentz (nic nigdy nie badal ani nie mierzyl)
> hipotetyzuje ze racje ma Fresnel a nie Stokes.
> <Filozofuje o reakcjach atomow z eterem.
> <Na zdrowy rozum rozne materialy powinny miec inne skrocenia.
> <Miller robil interferometry z roznych materialow (nawet z drewna) i
> zawsze
> byl taki sam nul w kierunku ruchu orbitalnego.
>
> <A wzoru nie wyprowadzil ani Lorentz ani Einstein.
> <Jest to wzor na "efekt drugiego rzedu" wyprowadzany dla plywaka w rzece.
> <Czas plyniecia tam i z powrotem zalezy od szybkosci nurtu. Uzyl go
> Michelson przy konstrukcji interferometru.

Ja widziałem kilka prac autorstwa H. Lorentza. W ktorejs jak byk stoi jego
wzor na gamme.

<Wzor Pitagorasa tez wielu wstawia. Ale wzor na gamme pochodzi od Maxwella.
Tak napisal Lorentz.

Polimeryzowalbym czytając, ze Lorentz niczego sam nie badal. Nie wiem
dlaczego
starasz się go zdyskredytować. Wzor na 'sile Lorentza' nie tylko wymyslil
ale
jej wartosc doświadczalnie sprawdzil.

<To jest wzor Heaviside. A sprawdzil sie jedynie wzor Ampere.
<Widac ze nie wiesz ze na druty z pradem dziala rowniez duza sila wzdluzna
(longitudinal force).

Ten wzor jest chyba najczesciej na
swiecie używanyna zaleznocia laczaca magnetyzm z ruchem naladowanych
elektrycznie czastek. Wszystkie silniki, elektromagnesy, maszyny elektryczne
lacnie z akceleratorami na tym wzorze bazuja. A jeszcze ja do tego dodałem
tornada diabelki pylowe i inne wiry atmosferyczne, które działaja również
dzięki sile Lorentza.

<Eletrodynamika to Ampere, Faraday, Henry, Tesla i Steinmetz.
<Lorentz to krol podrecznikowy.


Lorentz publkowal tez prace dot. jonow, i elektronow.

<A nie zauwazyles ze kazdy nauczyciel publikuje. To jest wymog.

> <Wg Lorentza wzor wyprowadzil Wielki Maxwell: "As Maxwell first remarked
> and
> as follows from a very simple calculation, the time required by a ray of
> light to travel from a point A to a point B and back to must vary when
> the
> two points together undergo a displacement without carrying the ether with
> them."
> S*
Być może Maxwell. W jego pracy oprócz tych czterech słynnych wzorow, które
malo
ktoi rozumie, jest samotny wzor na predkosc swiatla ten z mi i epsilon pod
pierwiastkiem.

<To jest dzielo Hewiside.
<Nauczyciele uznali ze inzynier samouk nie moze byc w podrecznikach.
<Jego wzory przypisano Geniuszom (Ampere, Gauss, Maxwell).

Mnie interesowalo jedynie autorstwo zrodlowe wzoru na gamme gdyż
najczęściej czyta się, ze wzor na wspolczynnik gamma wyprowadzil Fitgerald
i
Lorentz. A Einstein ten sam wzor zgadl. I nadal nie wiem, bo sprawa jest
zbyt
zakamuflowana abym ja, antytalent historyczny, ktory z historii miał ledwie
troje, to rozkminil.

<Czytasz podreczniki. To jest nie tylko strata czasu. Zostales przez to
oglupiony do cna.
S*



Wojtek Borczyk

unread,
Nov 19, 2017, 7:14:42 AM11/19/17
to
On Sat, 18 Nov 2017, Tornad wrote:

> Szczerosc czy nie nie ma tu znaczenia. Mnie interesuje szeroko pojeta
> prawda naukowa

To dlaczego z uporem mniaka wciąż odrzucasz tą prawdę na rzecz kompletnie
nieracjonalnych urojeń?

> Gdy otrzymałem od Ciebie ten artykul byłem nim swoiście zachwycony. Gdyz
> popiera on moje przekonanie, ze postulaty pana Einsteina sa co najmniej
> bledne. Praca Pana Oostra prawdziwosci tych postulatow przeczy.

Nie, nie przeczy! Tłumaczyłem Ci to już kilkanaście razy, uzasadniałem,
podawałem przykłady liczbowe - ale jak widać nie dotarło.

> Już z tego wstępu można się zorientować, ze ci studenci pomierzyli
> predkosc swego labratorium wykorzystując swiatlo sloneczne

Ale tego akurat nikt nigdy nie negował, dokładnie do takiego celu
wykorzystuje się efekt Dopplera.

> i zalozenie, ze stala predkosc swiatla słonecznego wewnątrz orbity
> Ziemskiej algebraicznie się sumuje z predkoscia wirowa powierzchni
> Ziemi.

W artykule NIGDZIE nie ma takiego założenia, sam to sobie wymyśliłeś i
powtarzasz w kółko tą bzdurę od kilku lat!

> Mierzyli te predkosc co godzine i wyciągnęli wnioski, ze zastosowana
> metoda jest na tyle dokladna, ze umozliwia nie tylko pomiar predkosci
> własnej lecz nawet korektę orbity Ziemskiej określonej mniej dokładnymi
> metodami astronomicznymi.

W KAŻDYM, dostatecznie dokładnym pomiarze spektroskopowym jakiegokolwiek
obiektu widocznego na niebie można znaleźć składową pochodzącą od ruchu
obrotowego i obiegowego Ziemi. To też Ci tłumaczyłem, proponowałem nawet,
żebyś sam sobie pod tym kątem przeanalizował pomiary wykonane przez któryś
z naszych dwóch spektrografów. Każdy, kto na poważnie zajmuje się
spektroskopią w astronomii musi ten efekt uwzględnić przy opracowywaniu
danych. Robisz bezsensowną sensację z czegoś, co jest doskonale znane od
kilkudziesięciu lat.

> lecz o tym, ze te pomiary wykorzystujące klasyczny efekt Dopplera
> dowiodły, ze ta metoda pomiaru jest poprawna gdyż wyniki, które
> otrzymali sa nieoczekiwanie dokładne.

A dlaczego by miały być niedokładne? Mierzona prędkość jest na tyle mała,
że nie ma żadnego znaczenia, czy do opracowania danych wykorzystamy
klasyczny, czy relatywistyczny efekt Dopplera - obie metody dadzą w tym
przypadku praktycznie identyczny wynik. Dlaczego tak dziwisz się czemuś,
co jest oczywiste?

> Wiec dlatego uważam. ze te prace należy popularyzowac. Wszem i wobec i
> każdemu z osobna. Ja tez nie wiem dlaczego Ty z takim uporem godnym
> naprawdę lepszej sprawy od tylu lat próbujesz te prace zdewaluować i
> dowodzic, ze ja kompletnie się na tym nie znam a o tym pisze.

Nie próbuje niczego "dewaluować", praca ma duże walory dydaktyczne i
(biorąc pod uwagę dość prymitywny sprzęt, na którym zostały wykonane
pomiary) dowodzi dużego doświadczenia autorów. Ale nie ma ona ŻADNEGO
znaczenia naukowego, bo opisuje coś, co jest doskonale znane i mierzone od
dziesiątek lat!

To wszystko tłumaczyłem Ci już chyba kilkanaście razy. Nie zrozumiałeś
kilkunastu tłumaczeń, więc zapewne nie zrozumiesz i tego, kolejnego.

W.

Simpler

unread,
Nov 19, 2017, 10:02:14 AM11/19/17
to
W dniu niedziela, 19 listopada 2017 03:30:36 UTC+1 użytkownik bartekltg napisał:

> Hmm, w sumie matematycznie też jest różnica: Lorentz próbował jedynie
> zmajstrować coś, co odtworzy wyniki MM. Hipoteza kontrakcji.
> Einstein założył zasadę względności i z tego wyszła transforamcja,
> to _jest_ istotniejszy wynik.

Istotniejszy wynik?

To jest gorszy wynik.. w zasadzie błędny,
bo wymaga ekstra założeń - fałszywych!

fałsz -> fałsz => prawda


No, a wersję poprawną wyprowadzamy z samego warunku izotropii
przestrzeni, który jest oczywistością - pewnikiem.
izotropia -> kontrakcja.

Tornad

unread,
Nov 19, 2017, 11:10:59 AM11/19/17
to
W dniu niedziela, 19 listopada 2017 13:14:42 UTC+1 użytkownik Wojtek Borczyk napisał:
> On Sat, 18 Nov 2017, Tornad wrote:
>
> > Szczerosc czy nie nie ma tu znaczenia. Mnie interesuje szeroko pojeta
> > prawda naukowa
>
> To dlaczego z uporem mniaka wciąż odrzucasz tą prawdę na rzecz kompletnie
> nieracjonalnych urojeń?
>
> > Gdy otrzymałem od Ciebie ten artykul byłem nim swoiście zachwycony. Gdyz
> > popiera on moje przekonanie, ze postulaty pana Einsteina sa co najmniej
> > bledne. Praca Pana Oostra prawdziwosci tych postulatow przeczy.
>
> Nie, nie przeczy! Tłumaczyłem Ci to już kilkanaście razy, uzasadniałem,
> podawałem przykłady liczbowe - ale jak widać nie dotarło.
>
Mlody, dopóki nie zrozumiesz tego, ze efekt Dopplera ewidentnie PRZECZY
postulatowi Einsteina wg. którego 'kazdy' obserwator 'musi' zmierzyć predkosc
swiatla jak rowna c, nic do Ciebie nie dotrze. Zatem próżne sa moje tumaczenia
i uzasadnienie nawet na zwykłym plocie. Twoim blednym zdaniem efekt Dopplera
działa tylko dzięki dylatacji czasu co ja uważam za przekręt majacy na celu
odwrócenie uwagi czytelnika od tego, ze we wzorach Dopplera sa wartości sum i
roznic predkosci swiatla c i predkosci v ocbiornika czy zrodla i wartości
tych sum i roznic DETERMINUJA wielkość tych odebranych wartości przesuniec
widm czyli czestotliowosci swiatla dochodzącego do teleskopu czy innego
odbiornika.
Dylatcja czasu nie ma z tym nic wspólnego.

Ponadto zapamiętaj, ze ja Tornad Ci to uzmyslowilem, ze dylatacja czasu jako
zjawisko, fizycznie nie istnieje. Owszem zegary swietlne w tym "atomowe" w
ruchu, w stosunku do nieruchpomego osrodka jakim jest ta miedzygalaktyczna
proznia, zwalniają ale to zegary zwalniają tempo swego chodu gdy czas jako
stala materialowa upływa w całym Wszechswiecie swym stalym czyli niezmienniczym
tempem.NIe istnieje również to co nazwywacie konrakcja dlugosci. Owszem pan
Lorentz zajmowal się kntrakcjami w tym termicznymi ale kontrakcja dluosci
czyli skracanie się linijki bedaacej w stosunku do jakiegoś niezadefiniowanego
obserwatora, fizycznie nie istnieje.

Dopóki tego nie pojmiesz doputy będziesz bredzil o gienialnosciu teorii
Wzglednosci nie rozumnejac nawet trasci jej postulatow na których ona stoi.
Tyle razy Ci to tluklem i nadal tluke do glowy a ona jak beton...

> > Już z tego wstępu można się zorientować, ze ci studenci pomierzyli
> > predkosc swego labratorium wykorzystując swiatlo sloneczne
>
> Ale tego akurat nikt nigdy nie negował, dokładnie do takiego celu
> wykorzystuje się efekt Dopplera.
>
Dla Ciebie, który udaje tepszego niż w rzeczywistości jest istoty tego pomiaru
nie zrozumiesz. Efekt Dopplera dziala wskutek sumowania się stalej predkosci
swiatla z predkoscia obserwatora. Skoro Chlopcy z Bogoty zmierzyli inna do
zrodlowej czestotliwosc dochodzącego do ich laboratorium swiatla słonecznego
to dla nich było to oczywistym dowodem na to, ze predkosc tego swiatla miała
rozna od c wartość. O ile wieksza to policzyli. I ten naddatek uznali za
predkosc wlasna v. I ta pradkos wlasna bedaca ronica pomiędzy predkoscia
zmierzona i stala predkoscia swiatla w stosunku do tej nieruchomej prozni,
wyszla im rowna około 462 m/sek. I nie zdziwiali się gdy te wartość otrzymali
bo akurat z taka predkoscia zbliżali się rano do slonca i z identyczna
predkoscia oddalali od niego wieczorem.

A ten fakt przeczy postulatowi STW ze każdy obserwator 'musi' te predkosc
zmierzyć jako rowna c. Chyba już prościej tego wytlumaczyc się nie da.

W tekście jest napisane, ze nachylenie prostej na końcowym wykresie ma taka
wlasnie wartość. A Tobie potrzeba aby to było napisane. Musi co ci studenci sa
na tyle inteligentni, ze mogli mieć obawy, ze gdyby w tym artykule napisali jak
ja, ze ich pomiary obalają postulat pana Einsteina, to ten artykul nigdy by
tego swiatla słonecznego nie zobaczyl.
A Ty mnie krytykujesz, ze cos zmyślam bo w artykule tej predkosci napisanej
nie ma. Ale wcześniej jest napisane, ze te wartość ma wspolczynnik nachylenia
prostej na zalaczonym wykresie. Przeczytaj go kiedys uważnie i ze zrozumieniem
i się przekonasz.

> > i zalozenie, ze stala predkosc swiatla słonecznego wewnątrz orbity
> > Ziemskiej algebraicznie się sumuje z predkoscia wirowa powierzchni
> > Ziemi.
>
> W artykule NIGDZIE nie ma takiego założenia, sam to sobie wymyśliłeś i
> powtarzasz w kółko tą bzdurę od kilku lat!
>
No nie ma ale ja Ci to napisałem abys nie musial przeciazac glowy. Bo jesteś
zindoktrynowany tymi idiotycznymi postulatami STW, w ktorycgh pisze, ze
predkosc swiatla w prozni jest stala. Ale tego, ze stosunku do tej nieruchomej
próżni jest stala, już napisane nie jest. Zamiast tego jest obserwator. I Ty to
akceptujesz jako prawde objawiona. Godne pozalowania jest Twoja nieswiadomosc.
Nieswiadomosc tego, ze pan Einstein normalnie cie oklamuje. Tak jak mnie przez
długie lata i nadal każdego, kto nie jest na tyle dociekliwy by te przekręty
zauwazyc.

> > Mierzyli te predkosc co godzine i wyciągnęli wnioski, ze zastosowana
> > metoda jest na tyle dokladna, ze umozliwia nie tylko pomiar predkosci
> > własnej lecz nawet korektę orbity Ziemskiej określonej mniej dokładnymi
> > metodami astronomicznymi.
>
> W KAŻDYM, dostatecznie dokładnym pomiarze spektroskopowym jakiegokolwiek
> obiektu widocznego na niebie można znaleźć składową pochodzącą od ruchu
> obrotowego i obiegowego Ziemi. To też Ci tłumaczyłem, proponowałem nawet,
> żebyś sam sobie pod tym kątem przeanalizował pomiary wykonane przez któryś
> z naszych dwóch spektrografów. Każdy, kto na poważnie zajmuje się
> spektroskopią w astronomii musi ten efekt uwzględnić przy opracowywaniu
> danych. Robisz bezsensowną sensację z czegoś, co jest doskonale znane od
> kilkudziesięciu lat.

> Nie robie żadnej sensacji. Ja jedynie zwracam uwagę Czytelnikow na przekręty, które w tej teorii wzdlednosci istnieja, a których do tej pory nikt nie zauwazyl.
Te sperktrogramy czy -grafy ewidewntnie przecza postulatowi stalosci predkosci
swiatla. Bo one sa. Gdyby rzeczywiscie predkosc swiatala miała wartoc c w
stosunku do kazdego obserwatora to ten każdy obserwator nie mialby prawa
zarejestrować jakichkolwiek przesuniec tych prazkow pierwiastkowych. A każdy
jakos je mierzy. Tyle, ze nie wie bo nie chc wiedzieć, ze one sa skutkiem
sumowania się predkosci.

> > lecz o tym, ze te pomiary wykorzystujące klasyczny efekt Dopplera
> > dowiodły, ze ta metoda pomiaru jest poprawna gdyż wyniki, które
> > otrzymali sa nieoczekiwanie dokładne.
>
> A dlaczego by miały być niedokładne? Mierzona prędkość jest na tyle mała,
> że nie ma żadnego znaczenia, czy do opracowania danych wykorzystamy
> klasyczny, czy relatywistyczny efekt Dopplera - obie metody dadzą w tym
> przypadku praktycznie identyczny wynik. Dlaczego tak dziwisz się czemuś,
> co jest oczywiste?

Alez oczywiście ze obie metody w sensie zastosowania wzoru relatywistycznie
zmodyfikowanego i klasycznego dadza porównywalne wartosci. Dla małych
predkosci oczywiście. Dka dużych ten wzor relatywistyczny da bledy dazace do
nieskonczonosci. Ty oczywsiocie uważasz inaczej, akurat na odwyrtkę.
Twierdzisz,ze tylko Doppler relatywistyczny jest poprawny a klasyczny stanowi
tylko nieudolne przybliżenia tego najgienialniejszego wzoru Dopplera
relatywistycznie zmodyfikowanego.

Przestan bredzić. Takie tłumaczenie możesz przedkladac na wykładach dla
wspolczesnej mlodziezy, która ma w d.. wasze poglądy. Ona potrzebuje tylko
zaleczenia przedmiotu.

> > Wiec dlatego uważam. ze te prace należy popularyzowac. Wszem i wobec i
> > każdemu z osobna. Ja tez nie wiem dlaczego Ty z takim uporem godnym
> > naprawdę lepszej sprawy od tylu lat próbujesz te prace zdewaluować i
> > dowodzic, ze ja kompletnie się na tym nie znam a o tym pisze.
>
> Nie próbuje niczego "dewaluować", praca ma duże walory dydaktyczne i
> (biorąc pod uwagę dość prymitywny sprzęt, na którym zostały wykonane
> pomiary) dowodzi dużego doświadczenia autorów. Ale nie ma ona ŻADNEGO
> znaczenia naukowego, bo opisuje coś, co jest doskonale znane i mierzone od
> dziesiątek lat!
>
No wlasnie od dziesiątek lat badacie cos i nikt się nie zorientowal, ze te
badania przecza zwidom pana Einstina jakoby swiatlo miało stala predkosc w
stosunku do każdego telaskppu aparatu fotograficznego i nieuzbrojonego oka.

Ja np rankiem widzac wstające Slonce widze go jako nieco bardziej niebieski.
Mmialem wyjątkowo dobry wzrok i te roznice potrafiłem wykryc.

> To wszystko tłumaczyłem Ci już chyba kilkanaście razy. Nie zrozumiałeś
> kilkunastu tłumaczeń, więc zapewne nie zrozumiesz i tego, kolejnego.

Powtarzam dopóki nie rozważysz moich tez, mojej ugruntowanej na ten temat
wiedzy, ze postulaty pana Einsteina sa bledne a nawet wewnetrzenie sprzeczne,
nie znajdziemy wspólnego jezyka ani nie dojdziemy do porozumienia.

Jakos to przeboleje chociaż będzie mi Cie szkoda, ze taki madry człowiek dal
się tak zrobić w konia jak jaki sztubak szkolny, który w te relatywistyczne
absurdy bezkrytycznie wierzy.

Pozdr
Tornad

Wojtek Borczyk

unread,
Nov 19, 2017, 12:28:06 PM11/19/17
to
On Sun, 19 Nov 2017, Tornad wrote:

> Mlody, dopóki nie zrozumiesz tego, ze efekt Dopplera ewidentnie PRZECZY
> postulatowi Einsteina wg. którego 'kazdy' obserwator 'musi' zmierzyć
> predkosc swiatla jak rowna c

No to wykaż wreszcie (najlepiej doświadczalnie) tą rzekomą "sprzeczność",
bo jak dotąd tylko zapluwasz się, tupiesz nogami i powołujesz się na to,
"co Ci się wydaje". Tłumaczyłem Ci już dziesiątki razy, że to konkretne
doświadczenie NICZEGO nie rozstrzyga w kwestii poprawności bądź
niepoprawności "relatywistycznego Dopplera", bo dla tak małych prędkości
oba podejścia dają IDENTYCZNY (w granicach błędu pomiarowego) wynik. Nie
rozumiesz nawet czegoś tak oczywistego!

> Ponadto zapamiętaj, ze ja Tornad Ci to uzmyslowilem

LOL! Chyba spać dziś nie będę mógł z powodu tego zaszczytu, który mnie
spotkał! :)))))

[ciach powtarzane po raz n-ty, te same bezdety]

> Skoro Chlopcy z Bogoty zmierzyli inna do zrodlowej czestotliwosc
> dochodzącego do ich laboratorium swiatla słonecznego to dla nich było to
> oczywistym dowodem na to, ze predkosc tego swiatla miała rozna od c
> wartość.

Wykonali normalny, rutynowy wręcz pomiar dopplerowski. Do rachunków użyli
klasycznego "dopplera", podobnie jak robią to setki innych astronomów na
całym świecie w przypadku tak małych prędkości. Nie napisali w artykule
ani słowa o tym, że "prędkość światła miała różną od c wartość". To
jedynie ty uczepiłeś się jak pijany płotu (sic!) tej bzdurnej
interpretacji i nie dociera do Ciebie, że nie masz racji.

> A ten fakt przeczy postulatowi STW ze każdy obserwator 'musi' te
> predkosc zmierzyć jako rowna c. Chyba już prościej tego wytlumaczyc się
> nie da.

Zabawne jest, kiedy ktoś próbuje tłumaczyć coś, czego sam kompletnie nie
rozumie :)

[ciach kolejne bzdety]

> Gdyby rzeczywiscie predkosc swiatala miała wartoc c w stosunku do
> kazdego obserwatora to ten każdy obserwator nie mialby prawa
> zarejestrować jakichkolwiek przesuniec tych prazkow pierwiastkowych.

Nonsens! Już kilka razy dostałeś wyprowadzenie wzorów na relatywistyczny
efekt Dopplera oparte na takim właśnie założeniu. Tradycyjnie już
powtórzę: zachowujesz się jak facet, który stoi w ZOO przed wybiegiem dla
zyraf i mówi "niemożliwe, takich zwierząt nie ma".

> Alez oczywiście ze obie metody w sensie zastosowania wzoru
> relatywistycznie zmodyfikowanego i klasycznego dadza porównywalne
> wartosci. Dla małych predkosci oczywiście.

No to o co, do cholery, bijesz pianę z tym konkretnym pomiarem? Tłumaczę
Ci po raz któryś-nasty, że ten konkretny eksperyment NICZEGO NIE
ROZSTRZYGA w temacie, o którym dyskutujemy!

> Dka dużych ten wzor relatywistyczny da bledy dazace do nieskonczonosci.

Zatem udowodnij WŁAŚNIE TO doświadczalnie, zamiast powoływać się na wyniki
eksperymentu, dla którego oba modele dają identyczne wyniki!

[ciach kolejne bzdety]

Ochłoń wreszcie, człowieku, i zacznij czytać ze zrozumieniem to, co się do
Ciebie pisze! Nie jesteś przecież skończonym idiotą, potrafisz czasem
napisać coś z sensem i do rzeczy, dlaczego więc tyle czasu i energii
tracisz na dyskutowanie o czymś, czego nie rozumiesz? Czy nie lepiej
poświęcić ten czas na naukę i próbę zrozumienia?

W.

Simpler

unread,
Nov 19, 2017, 2:08:21 PM11/19/17
to
W dniu niedziela, 19 listopada 2017 18:28:06 UTC+1 użytkownik Wojtek Borczyk

> No to wykaż wreszcie (najlepiej doświadczalnie) tą rzekomą "sprzeczność",
> bo jak dotąd tylko zapluwasz się, tupiesz nogami i powołujesz się na to,
> "co Ci się wydaje". Tłumaczyłem Ci już dziesiątki razy, że to konkretne
> doświadczenie NICZEGO nie rozstrzyga w kwestii poprawności bądź
> niepoprawności "relatywistycznego Dopplera", bo dla tak małych prędkości
> oba podejścia dają IDENTYCZNY (w granicach błędu pomiarowego) wynik. Nie
> rozumiesz nawet czegoś tak oczywistego!

Nie szalej durniu z tym swoim urojeniem - on dawno ci to wykazał... z 50 razy!

Nawet największy głupek szybko zrozumie,
że efekt Dopplera zależy tylko i wyłącznie od ---różnicy--- prędkości:
radar - obiekt, co próbujesz tu zignorować usilnie i mimowolnie.

Wladek

unread,
Nov 19, 2017, 2:19:02 PM11/19/17
to
Czesc Tornad.

Widze jak zawziecie walczysz). Podam Ci link do mojej dawnej strony, ktora
powinienem juz zmodyfikowac, ale jakos mi sie nie chce. Tam znajdziesz troche
wzorow z wyprowadzeniem. Moze na cos Ci sie przyda.
(przepraszam za nienaukowe podejscie)

http://www.freewebs.com/wladula/

Pozdrawiam.
Wladek.

Tornad

unread,
Nov 19, 2017, 2:23:35 PM11/19/17
to
W dniu niedziela, 19 listopada 2017 10:02:20 UTC+1 użytkownik szczepan bialek napisał:
> Użytkownik "Tornad" napisał w wiadomości
> news:758b06a0-a054-4735...@googlegroups.com...
> W dniu sobota, 18 listopada 2017 20:35:28 UTC+1 użytkownik szczepan bialek
> napisał:
> >>
> > MICHELSON'S INTERFERENCE EXPERIMENT
> > BY H. A. LORENTZ
> <Wzor Pitagorasa tez wielu wstawia. Ale wzor na gamme pochodzi od Maxwella.
> Tak napisal Lorentz.

No wlasnie o to mi chodzi. Tyle, ze znowu mam tylko Twoja informacje ale tytułu pracy Lorentza gdzie byłoby to napisane nadal nie mam:(
> Polimeryzowalbym czytając, ze Lorentz niczego sam nie badal. Nie wiem
> dlaczego
> starasz się go zdyskredytować. Wzor na 'sile Lorentza' nie tylko wymyslil
> ale
> jej wartosc doświadczalnie sprawdzil.
>
> <To jest wzor Heaviside. A sprawdzil sie jedynie wzor Ampere.
> <Widac ze nie wiesz ze na druty z pradem dziala rowniez duza sila wzdluzna
> (longitudinal force).
No znowu top samo. Piszesz, ze to był wzor Hevisidea. Czy masz zrodlo, w którym byłoby to napisane?
> Ten wzor jest chyba najczesciej na
> swiecie używanyna zaleznocia laczaca magnetyzm z ruchem naladowanych
> elektrycznie czastek. Wszystkie silniki, elektromagnesy, maszyny elektryczne
> lacnie z akceleratorami na tym wzorze bazuja. A jeszcze ja do tego dodałem
> tornada diabelki pylowe i inne wiry atmosferyczne, które działaja również
> dzięki sile Lorentza.
>
> <Eletrodynamika to Ampere, Faraday, Henry, Tesla i Steinmetz.
> <Lorentz to krol podrecznikowy.

> Lorentz publkowal tez prace dot. jonow, i elektronow.
>
> <A nie zauwazyles ze kazdy nauczyciel publikuje. To jest wymog.

Obecny wymog. Przed dawnymi wielu laty dokonywalo się odkryc i przeprowadzalo
odnosne doświadczenia niejako publicznie. Teraz doswiadczenia robi się w
tajemnicy a potem publikuje najczęściej papke dziennikarska. Oczywiście tylko
wtedy gdy doswiadczenie potwierdza te najgienialniejsza teorie. Jeśli jej nie
potwierdza to wyniki się odszumia czyli normalnie i na chama naciąga.

> > <Wg Lorentza wzor wyprowadzil Wielki Maxwell: "As Maxwell first remarked
> > and
> > as follows from a very simple calculation, the time required by a ray of
> > light to travel from a point A to a point B and back to must vary when
> > the
> > two points together undergo a displacement without carrying the ether with
> > them."
> > S*
> Być może Maxwell. W jego pracy oprócz tych czterech słynnych wzorow, które
> malo
> ktoi rozumie, jest samotny wzor na predkosc swiatla ten z mi i epsilon pod
> pierwiastkiem.
>
> <To jest dzielo Hewiside.
> <Nauczyciele uznali ze inzynier samouk nie moze byc w podrecznikach.
> <Jego wzory przypisano Geniuszom (Ampere, Gauss, Maxwell).

Być może ja tez jestem w sumie amatorem dzialajacym jak Heviside. I tez jestem
inżynierem.
Ale w większości opracowan spotyka się opinie, ze wzor na gamme "wynalazł" Lorentz.

> Mnie interesowalo jedynie autorstwo zrodlowe wzoru na gamme gdyż
> najczęściej czyta się, ze wzor na wspolczynnik gamma wyprowadzil Fitgerald
> i
> Lorentz. A Einstein ten sam wzor zgadl. I nadal nie wiem, bo sprawa jest
> zbyt
> zakamuflowana abym ja, antytalent historyczny, ktory z historii miał ledwie
> troje, to rozkminil.
>
> <Czytasz podreczniki. To jest nie tylko strata czasu. Zostales przez to
> oglupiony do cna.

Mylisz się. Ja podreczniki a nawet niektore artykuly czytałem w latach
szkolnych. i wczesnych latach pracy zawodowej. Teraz te wiedze wykorzystuje
do robienia wynalazkow. I to mi się czesiowo udaje.

Ostatnim z nich jest wynalazek gammy poprzecznej i podluznej. Nie jest to
jakas rewelacja ale jeśli ktoś odwazy się ja doświadczalnie sprawdzic i
potwierdzić, byłoby to zanaczace osiagniecie umozliwiajace pomiar predkosci
własnej rakiety w odniesieniu do próżni. Czyli do tego co relatywiści uwazaja
ze jej nie ma. Scislej do mojego UUO.

Jak to się będzie robic spiesznie donoszę. Na pokładzie rakiety a scislej na
zewnątrz jej poszycia, umieszczamy dwa zegary swietlne. Takie niewielkie o
dlugosci ramion po 1.5 m. Taki zegar ustawiony poprzecznie bedzzie chodzil
swoim tempem i odmierzal swoje interwaly czasowe. Drugi identyczny zegar
ustawiamy wzdluznie. Czyli w kierunku lotu rakiety. Ten drugi zegar w stosunku
do tego poprzecznego będzie chodzil wolniej gamma razy. Gamme można liczyc
również moim wzorem tym z funkcja cylometryczna.

Majac wartosc tej gammy okreslona z roznicy wskazan tych zegarow a scislej ze
stosunkow ich temp chodu, latwo obliczymy z niej swa predkosc v z która lecimy.

Na dzień dzisiejszy marzy mi się aby ktoś mozny czyli taki, kto ma pieniądze
i wiele zrobić może, zafundowal lot samolotem dookola swiata, analogiczny do
tego, który wykonali naukowcy gdzies w latach 70-tych ub wieku.

https://en.wikipedia.org/wiki/Hafele%E2%80%93Keating_experiment

Mój eksperyment rozniłby się od tego już wykonanego tym, ze te dwa zegary
ustawione bylyby prostopadle jeden do drugiego. Czyli jeden zorientowany
wzdluznie z drugi poprzecznie do kierunku lotu. Daje polglowy, ze ten
zorientowany wzdluznie bdzie chodzil wolniej. Pol glowy aby nie zapeszać
i w razie niepowodzenia moglym być nazwany polglowkiem.

Pzdr
Tornad

Wojtek Borczyk

unread,
Nov 19, 2017, 2:47:29 PM11/19/17
to
On Sun, 19 Nov 2017, Simpler wrote:

> Nawet największy głupek szybko zrozumie, że efekt Dopplera zależy tylko
> i wyłącznie od ---różnicy--- prędkości: radar - obiekt

To akurat doskonale widać na Twoim przykładzie :) Poza tym, masło, jak
wiadomo, jest maślane - bo tylko tyle merytorycznej treści (jak zwykle,
zresztą) zawiera Twój komentarz :)

W.


Tornad

unread,
Nov 19, 2017, 2:54:14 PM11/19/17
to
Dzieki za adres strony, która gdzies zasejwowalem ale w gąszczu innych się zagubila. Moja walka jest skazana na kleske. Nec Herkules contra plures - jak powiadali starożytni Rzymianie.
Jednak mam nadzieje, ze niektórzy z produkujących się tu, glownie zagorzali Relatywisci, kiedyś zmienia swe nastawienie a scislej swoje bledne przekonania o gienialnosci tej najidiotyczniejszej w dziejach nauki "teorii".
Aktualnie pracuje nad wymodelowaniem tornada. Prace doswiadczalne dot. znanego Ci tematu, zawiesiłem na przyslowiowym kolku ale niebawem do nich wroce.
Wiecej napisze na priv. Dzieki za otuche i również zycze dalszych madrych pomyslow i zachęcam do aktywnego udziału w dyskusjach.
Pzdr
Tornad

Simpler

unread,
Nov 19, 2017, 3:03:17 PM11/19/17
to
Zero pomysłu, inwencji, więc wypad gamoniu.

Ty nawet nie wiesz co gadasz... tfuj: cytujesz;
co zresztą jest od dawna oczywiste.

Wojtek Borczyk

unread,
Nov 19, 2017, 3:21:07 PM11/19/17
to
On Sun, 19 Nov 2017, Simpler wrote:

> Zero pomysłu, inwencji, więc wypad gamoniu.

Nie wiem, czy zauważyłeś, ale podobni Tobie trolle i oszołomy doprowadzili
do tego, że z tej grupy odeszła przeważająca wiekszość ludzi mających coś
sensownego do powiedzenia w temacie "fizyka". I niedługo ta grupa podzieli
los innych grup polskiego usenetu, schodząc do poziomu "magla"...

W.

Tornad

unread,
Nov 19, 2017, 3:22:25 PM11/19/17
to
W dniu niedziela, 19 listopada 2017 03:30:36 UTC+1 użytkownik bartekltg napisał:
> On Saturday, November 18, 2017 at 8:55:14 AM UTC+1, Tornad wrote:
> > I na ten temat napisałem artykul, który wstępnie został przyjęty do publikacji.
> > W artykule tym napisałem wyraźnie i jednoznacznie, ze tempo chodu zegara nie
> > może być utozsamiane z tempem uplywu czasu. I uważam, ze to utożsamienie tempa
> > chodu zegara z tempem upływu czasu jest największym przekrętem pana Einsteina.
>
> W tym punkcie masz dwie możliwości.
> Albo tempo chodu zegara nie zgadza się z jakimś zjawiskiem,
> wtedy robisz eksperyment i odbierasz nobela.
> Albo wszytkie zjawiska fizyczne zależne od czasu skalują się jednak
> tak samo jak zegar. Wtedy to, co proponujesz to nie żadna nowa fizyka,
> tylko wprowadzenie ciut innych wspolrzędnych. Takich, gdzie czas
> półrozpadu uranu czy tempo stygniecia herbaty zależy od prędkości.
>
> Nikt nie broni używać takich wspolrzędnych, fizyka jest ta sama,
> tylko wzorki sobie utrudniłeś.

> > Przekretem w którego m.in. tacy jak Ty do tej pory nie zauważyli i
> > bezkrytycznie w te dylatacje 'czasu' wierza.
> > Pan Einstein nie miał wyobraźni przestrzennej chyba z powodu swego opóźnienia w rozwoju za młodych lat.
>
> Rozumiem, że można pomylić się i nei pamietać, czy bete definiował
> jako gamma czy 1/gamma. Ale powtarzać bezkrytycznie mądrośći z temotywatorów
> i innych serwisów internetowych dla nastolatków to jednak przesada.
> Może jeszcze napiszesz, że źle się uczył i miał dwuje;-)
>
> Zwłaszcza, że jest to do zweryfikowania na peirwszej stronie googli.
> https://www.edubloxtutor.com/einstein-learning-disability/

W twoim poscie wykryłem sprzeczność. Najpierw piszesz, ze należy korzystać z
dnych zrodlowych a teraz odsyłasz mnie do googla i bublikacji calkiem swiezej.

Z problemem czy opoznieniem w rozwoju pana Einsteina zetknalem się w USA.
W polskojęzycznym radio pani o milym glosie zapodala, ze Einstein zaczal mowic
w wieku lat 7-miu a pierwsze laski w kajecie zaczal stawiac w wieku lat 9-ciu.
I zapodala, ze Einstein szkoły podstawowej nie ukonczyl. Nie istnije
swiadectwo jej ukończenia.
Pani ta dostala mnóstwo telefonow glownie krytykujących ja za takie zmyślone
dane. Wtedy odsylala takich do Encyclopedii Britanica z lat 20 ub wieku, z
ktorej te dane zaczerpnela. Niestety mimo tego radio to popadlo w trudności
finansowe i ta popularna rozglosnia, chyba po dwu latach, zamilkla na dobre.

> Nie potrafil sobie wyobrazić tego, ze ten sam zegar swietlny, o identycznej
> > konstrukcji, wieziony wzdluznie może chodzic wolniej od zegara wiezionego
> > poprzecznie.
> I bardzo dobrze, bo to byłaby głupota.
> W STW takie zjawisko nie występuje;>
Oczywiście gdyż to byłoby dla pana Einsteina za trudne do wyobrażenia sobie. I zapewen ie mail tego od kogo zerznac.
> > Może Ty i Tobie podobni wreszcie ten przekręt wynikający z głupoty autora STW
> > czy liczacy na glupote gawiedzi, zaauwazycie i jego skutki zrozumiecie.
> >
> > Niezaleznie od tego dziekuje za dobre checi i te linki z których jeden w
> > referencjach już wcześniej zamiescilem. Czy mi to opublikują nie mam
> > pewności. Ale mysle, ze skoro zazadali spisu literatury wiec chyba potraktowali
> > te pracke poważnie.
>
> A co to za czasopismo?
> Jeśli to podobne meijsce dot ego, gdzie Szostkowie opublikowali,
> to szkoda forsy.
>
Pracy Szostkow nie czytałem. Ale cos mi się o uszy obilo, zs to sa oszołomy jedne.
Natomiast odnośnie mojego nazwijmy to wynalazku tych gamm poprzecznej i
podluznej to może to być znaczace osiagniecie. Bo jeśli to zadziala to będzie
można mierzyc np predkoc rakiet w stosunku do próżni, eteru czy wręcz tego
niczego, czym wypelniony jest ten mój trójwymiarowy Wszechswiat (UUO). Sposób
opisałem Szczepanowi i do mojego postu do niego Cie zapraszam bo już pozno a
Ty zapewne słabniesz z ciekawości. Podobnie jak Wojtek. Jemu już odpisywal nie
będę bo mnie poniewiera bez uzasadnienia co sprawia mi przykrość.

Pzdr
Tornad

Simpler

unread,
Nov 19, 2017, 3:41:37 PM11/19/17
to
To jest akurat norma: wszystkie fora naukowe padają, wręcz lawinowo.

A dlaczego tak się dzieje?

To jest też całkiem oczywiste:
aby komuś głupoty wciskać trzeba być mistrzem...
minimum, ale i to na dłuższą metę nie wystarczy, co dawno wiadomo;

Kłamstwo ma krótkie nogi... hehe!

Porada (za darmo): trzeba było się uczyć solidnie i do końca,
zamiast próbować od razu powielać zasłyszane i niezrozumiałe głupoty... cepy zasrane.

Wojtek Borczyk

unread,
Nov 19, 2017, 4:08:03 PM11/19/17
to
Zadam Ci takie proste (retoryczne chyba) pytanie: co Ty sam w swoim życiu
osiągnąłeś? Co "wiekopomnego" zrobiłeś? Czy świat zna Cię z powodu
jkiegoś rewolucyjnego odkrycia/wynalazku? Co więcej potrafisz, poza
opluwaniem innych?

W.

Simpler

unread,
Nov 19, 2017, 4:41:38 PM11/19/17
to
Wszystko osiągnąłem to co każdy ma - i za darmo!
Powietrze, żarcie itd.

A ty co takiego robisz - ponad to?

Zgaduję:
chlejesz, ćpasz i pozujesz na rozumnego... przed stadem kretynów, błehehe!

Wyobraź sobie teraz sytuację typu:
lądujesz na bezludnej wyspie, hihi!

No i co teraz z twoimi atutami=nałogami zboczeniami?
Ano, dupa: zginiesz tam momentalnie, jako totalnie niedostosowany prymityw -
zdechniesz tam po zaledwie kilku dniach - jak niemowlę!

Wladek

unread,
Nov 19, 2017, 4:55:49 PM11/19/17
to
W dniu niedziela, 19 listopada 2017 06:14:42 UTC-6 użytkownik Wojtek Borczyk napisał:

>
> W KAŻDYM, dostatecznie dokładnym pomiarze spektroskopowym jakiegokolwiek
> obiektu widocznego na niebie można znaleźć składową pochodzącą od ruchu
> obrotowego i obiegowego Ziemi. To też Ci tłumaczyłem, proponowałem nawet,
> żebyś sam sobie pod tym kątem przeanalizował pomiary wykonane przez któryś
> z naszych dwóch spektrografów. Każdy, kto na poważnie zajmuje się
> spektroskopią w astronomii musi ten efekt uwzględnić przy opracowywaniu
> danych. Robisz bezsensowną sensację z czegoś, co jest doskonale znane od
> kilkudziesięciu lat.
>

> W.

Ciekawi mnie wzgledem czego ten ruch Ziemi jest mierzony? Mozna wzgledem Slonca,
ale przeciez Slonce tez jest w ruchu. To jak to z tym jest?

Pozdr. Wladek.

Wladek

unread,
Nov 19, 2017, 5:01:56 PM11/19/17
to
Mysle ze bez nich/nas ta gropa bylaby jak tych dwuch rabinow w pociagu,
zapypanych dlaczego nic do siebie nie mowia. Jeden z nich odpowiedzial;
Ja rabin i on rabin. Ja wszystko wiem i on wszystko wie, wiec o czym mamy
rozmawiac?

Pozdr. Wladek.

Simpler

unread,
Nov 19, 2017, 5:04:21 PM11/19/17
to
A po co ty zadajesz aż tak trudne pytania kretynom?

Przecież dawno o tym dobrze wiesz,
że Doppler zależy od prędkości względnej: radar - obiekt.

vr = vr - vo / 1 - vr.vo = v_wzgl / (1-vr.vo) <> v_wzgl.

Robert Wańkowski

unread,
Nov 19, 2017, 5:15:01 PM11/19/17
to
W dniu 2017-11-19 o 23:01, Wladek pisze:
Może kiedyś powstanie reality show, gdzie przeprowadzą doświadczenie na
zasadach zaakceptowanych przez obie strony (tu Simpler i Wojtek Borczyk).
Przegrany... tu moja twórczość się urywa. :-)

Robert

Wojtek Borczyk

unread,
Nov 19, 2017, 5:22:17 PM11/19/17
to
On Sun, 19 Nov 2017, Wladek wrote:

> Ciekawi mnie wzgledem czego ten ruch Ziemi jest mierzony? Mozna wzgledem
> Slonca, ale przeciez Slonce tez jest w ruchu. To jak to z tym jest?

Względem ciała. którego widmo mierzysz. Zawsze mierzysz tylko prędkość
względną (zbliżania lub oddalania do danego obiektu).

W.

Simpler

unread,
Nov 19, 2017, 5:23:51 PM11/19/17
to
Wiadomo kto wygra: pan celebryta, czyli medialny idiota.

Simpler

unread,
Nov 19, 2017, 5:28:40 PM11/19/17
to
Zadanie dla mistrzów:

((x+y)/(1+x*y)-y)/(1-((x+y)/(1+x*y) * y) = ?

bartekltg

unread,
Nov 19, 2017, 11:28:07 PM11/19/17
to
Nie widzisz różnicy między wiedzą naukową a biografią znanych osób?
>
> Z problemem czy opoznieniem w rozwoju pana Einsteina zetknalem się w USA.
> W polskojęzycznym radio pani o milym glosie zapodala, ze Einstein zaczal mowic
> w wieku lat 7-miu a pierwsze laski w kajecie zaczal stawiac w wieku lat 9-ciu.

I to jest bzdura.
Pulpa dla ludu który się chce pokrzepić;-)

> I zapodala, ze Einstein szkoły podstawowej nie ukonczyl. Nie istnije
> swiadectwo jej ukończenia.

To jakim cudem dostał się do kolejnej i zdał maturę?
Świadectwo maturalne się zachowało.

> Pani ta dostala mnóstwo telefonow glownie krytykujących ja za takie zmyślone
> dane. Wtedy odsylala takich do Encyclopedii Britanica z lat 20 ub wieku, z
> ktorej te dane zaczerpnela.

Sam widziesz, bzdury.


> > Nie potrafil sobie wyobrazić tego, ze ten sam zegar swietlny, o identycznej
> > > konstrukcji, wieziony wzdluznie może chodzic wolniej od zegara wiezionego
> > > poprzecznie.
> > I bardzo dobrze, bo to byłaby głupota.
> > W STW takie zjawisko nie występuje;>
> Oczywiście gdyż to byłoby dla pana Einsteina za trudne do wyobrażenia sobie. I zapewen ie mail tego od kogo zerznac.

Skup się mocniej.

> > > Może Ty i Tobie podobni wreszcie ten przekręt wynikający z głupoty autora STW
> > > czy liczacy na glupote gawiedzi, zaauwazycie i jego skutki zrozumiecie.
> > >
> > > Niezaleznie od tego dziekuje za dobre checi i te linki z których jeden w
> > > referencjach już wcześniej zamiescilem. Czy mi to opublikują nie mam
> > > pewności. Ale mysle, ze skoro zazadali spisu literatury wiec chyba potraktowali
> > > te pracke poważnie.
> >
> > A co to za czasopismo?
> > Jeśli to podobne meijsce dot ego, gdzie Szostkowie opublikowali,
> > to szkoda forsy.
> >
> Pracy Szostkow nie czytałem. Ale cos mi się o uszy obilo, zs to sa oszołomy jedne.
> Natomiast odnośnie mojego nazwijmy to wynalazku tych gamm poprzecznej i
> podluznej to może to być znaczace osiagniecie. Bo jeśli to zadziala to będzie
> można mierzyc np predkoc rakiet w stosunku do próżni, eteru czy wręcz tego
> niczego, czym wypelniony jest ten mój trójwymiarowy Wszechswiat (UUO). Sposób
> opisałem Szczepanowi i do mojego postu do niego Cie zapraszam bo już pozno a
> Ty zapewne słabniesz z ciekawości. Podobnie jak Wojtek. Jemu już odpisywal nie
> będę bo mnie poniewiera bez uzasadnienia co sprawia mi przykrość.

Nie pytałem o sposób, bo błąd w rozumowaniu wskazałem w poprzednim poście
(pominięcie skrócenia odległości między lustrami).
Pytałem o czasopismo.

pzdr
bartekltg

bartekltg

unread,
Nov 19, 2017, 11:29:50 PM11/19/17
to
On Sunday, November 19, 2017 at 11:28:40 PM UTC+1, Simpler wrote:
> Zadanie dla mistrzów:
>
> ((x+y)/(1+x*y)-y)/(1-((x+y)/(1+x*y) * y) = ?

Twoje dziecko zdaje egzamin gimnazjalny?

bartekltg

bartekltg

unread,
Nov 19, 2017, 11:35:13 PM11/19/17
to
Jedni wiedza niej, inni więcej.
Ludzie na poważnie zainteresowani nauką często próbują wiedzę pogłębiać,
więc i trafiają na coś nowego, o co mogą chcieć się spytać na grupie,
i czytają grupę w poszukiwaniu czegoś nowego.
I tak to przez lata działało. Tak nadal działają fora, tylko przeniosły
się na www i facebooka.

Okazjonalny szalony naukowiec nie szkodził. Jeśli generują oni 90%
ruchu, do tego w kółko powtarzając te same, dziesięciokrotnie obalone,
pierdoły, to nie jest to miejsce atrakcyjne.

pzdr
bartekltg

szczepan bialek

unread,
Nov 20, 2017, 4:47:21 AM11/20/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:33a53896-d2ae-4a85...@googlegroups.com...
W dniu niedziela, 19 listopada 2017 10:02:20 UTC+1 użytkownik szczepan
bialek napisał:
>
> Być może Maxwell. W jego pracy oprócz tych czterech słynnych wzorow, które
> malo
> ktoi rozumie, jest samotny wzor na predkosc swiatla ten z mi i epsilon pod
> pierwiastkiem.
>
> <To jest dzielo Hewiside.
> <Nauczyciele uznali ze inzynier samouk nie moze byc w podrecznikach.
> <Jego wzory przypisano Geniuszom (Ampere, Gauss, Maxwell).

Być może ja tez jestem w sumie amatorem dzialajacym jak Heviside. I tez
jestem
inżynierem.
Ale w większości opracowan spotyka się opinie, ze wzor na gamme "wynalazł"
Lorentz.

<No teraz wiesz ze Maxwell.

>
> <Czytasz podreczniki. To jest nie tylko strata czasu. Zostales przez to
> oglupiony do cna.

Mylisz się. Ja podreczniki a nawet niektore artykuly czytałem w latach
szkolnych. i wczesnych latach pracy zawodowej. Teraz te wiedze wykorzystuje
do robienia wynalazkow. I to mi się czesiowo udaje.

Ostatnim z nich jest wynalazek gammy poprzecznej i podluznej.

<Wzor na gamme dotyczy plywaka w rzece. Nurt rzeki unosi plywaka i kazdy
policzy ile czasu zajmie mu przeplyniecie wte i nazad tego samego odcinka w
roznych kierunkach.
<Wyglada na to ze jestes zdania ze ktos policzyl skracanie liniki z
wlasnosci materialu i eteru. Czy tak?.
S*


szczepan bialek

unread,
Nov 20, 2017, 4:50:24 AM11/20/17
to

Użytkownik "Wojtek Borczyk" <bo...@moon.astro.amu.edu.pl> napisał w
wiadomości news:alpine.BSF.2.00.1...@moon.astro.amu.edu.pl...
A co jest jak lokalnie dmuchnie wiatr?
Bo GPS uwzglednia szybkosc wiatru.
S*


Wojtek Borczyk

unread,
Nov 20, 2017, 5:07:05 AM11/20/17
to
On Mon, 20 Nov 2017, szczepan bialek wrote:

> Bo GPS uwzglednia szybkosc wiatru.

Nie pisz bzdur

W.

J.F.

unread,
Nov 20, 2017, 5:41:42 AM11/20/17
to
Użytkownik "Wojtek Borczyk" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:alpine.BSF.2.00.1...@moon.astro.amu.edu.pl...
Ale Wojtku - w kosmicznej skali to sam wiesz, ze to nie takie proste.
Jak obiekt swiatlo emitowal, to sie np oddalalismy, jak na ziemia
swiatlo odbiera, to sie zblizamy ...

J.


Wojtek Borczyk

unread,
Nov 20, 2017, 5:47:27 AM11/20/17
to
On Mon, 20 Nov 2017, J.F. wrote:

> Ale Wojtku - w kosmicznej skali to sam wiesz, ze to nie takie proste.
> Jak obiekt swiatlo emitowal, to sie np oddalalismy, jak na ziemia swiatlo
> odbiera, to sie zblizamy ...

Ale to jest truizm :) Kiedy stoisz naprzeciwko mnie po drugiej stronie
stołu, to też widzę Cię takiego, jaki byłeś kilka nanosekund temu :)

Pozdrawiam,

W.

Tornad

unread,
Nov 20, 2017, 6:59:03 AM11/20/17
to
W dniu poniedziałek, 20 listopada 2017 10:47:21 UTC+1 użytkownik szczepan bialek napisał:
> Użytkownik "Tornad" napisał w wiadomości
> news:33a53896-d2ae-4a85...@googlegroups.com...
> W dniu niedziela, 19 listopada 2017 10:02:20 UTC+1 użytkownik szczepan
> bialek napisał:
> >
> > Być może Maxwell. W jego pracy oprócz tych czterech słynnych wzorow, które
> > malo
> > ktoi rozumie, jest samotny wzor na predkosc swiatla ten z mi i epsilon pod
> > pierwiastkiem.
> >
> > <To jest dzielo Hewiside.
> > <Nauczyciele uznali ze inzynier samouk nie moze byc w podrecznikach.
> > <Jego wzory przypisano Geniuszom (Ampere, Gauss, Maxwell).
>
> Być może ja tez jestem w sumie amatorem dzialajacym jak Heviside. I tez
> jestem
> inżynierem.
> Ale w większości opracowan spotyka się opinie, ze wzor na gamme "wynalazł"
> Lorentz.
>
> <No teraz wiesz ze Maxwell.

Wiem, ze Ty wiesz. Ale nadal nie wiem skad to wiesz. Bo jeśli np od Borczyka to wiem, ze nie wiesz. W sumie pogubiłem się już w tych zrodlach, które mi się mieszzaja z komentarzami oraz własnymi opiniami. A jak wiadomo opinia to jest jak dziura w d... każdy ma swoja..
> > <Czytasz podreczniki. To jest nie tylko strata czasu. Zostales przez to
> > oglupiony do cna.
>
> Mylisz się. Ja podreczniki a nawet niektore artykuly czytałem w latach
> szkolnych. i wczesnych latach pracy zawodowej. Teraz te wiedze wykorzystuje
> do robienia wynalazkow. I to mi się czesiowo udaje.
>
> Ostatnim z nich jest wynalazek gammy poprzecznej i podluznej.
>
> <Wzor na gamme dotyczy plywaka w rzece. Nurt rzeki unosi plywaka i kazdy
> policzy ile czasu zajmie mu przeplyniecie wte i nazad tego samego odcinka w
> roznych kierunkach.
Czy masz jaqkies zrodlo Twje niewątpliwie szerokiej wiedzy na temat kto i kiedy po raz pierwszy wymyśli ta zadanie z pływakiem w rzece? I w jakiej rzce to miało być?

> <Wyglada na to ze jestes zdania ze ktos policzyl skracanie liniki z
> wlasnosci materialu i eteru. Czy tak?.

Wyglada na to, ze chcesz mi wmowic, ze ja zgadzam się z tym skracaniem linijek.
A pośrednio z tym, ze ten idiotyczny pomysl ze czas się dylatuje ma znamiona
prawdy.
Otoz nie. Przyjm do wiadomosci to, do czego ja doszedłem w ciągu wielu lat analiz tej poje...nej teorii.
Dylatacja czasu jako zjawisko fizyczne - nie istnieje.
Każdy, kto w to wierzy jest niedouczonym i ogolnie głupim gawiedziem, który o fizyce nie ma zielonego pojęcia.
To co relatywiści nazywają kontrakcja, której wynalezienie przypisują Lorentzowi, również fizycznie nie istnieje. Jest to tylko wytwor jakiejś
schizofrenicznej wyobraźni upośledzonego przez nature osobnika czy zwid
nawiedzonego dyslektyka. Czyli "inteligentnego inaczej".

Twoje pytanie czy wlasnosci eteru maja jakiś związek ze skracaniem linijki jest
dla mnie obraźliwe. Albo dowodzi tego, ze jesteś całkowicie zindoktrynowany ta
najidiotyczniejsza pod Sloncem teoria i z tego powodu niereformowalny.

Swiatlo i fale EM propagują się ze stala predkoscia w próżni i co ważne, w
stosunku do tej próżni czyli osrodka, który od bidy można zaliczyć do jednej
ze znanych form eteru. Już nie wchodzę w historyczne szczegoly ale eter
utożsamiam z ośrodkiem, w ktorym te fale się rozchodza. Tym ośrodkiem może
być powietrze woda czy inne przezroczyste dla danej dlugosci fali medium.
W tym przypadku nie stwierdzimy roznic predkosci swiatala w zaleznosci od
kierunku gdyż ten ośrodek jest przez ziemski glob swoiście wleczony. Dowodem
na to sa pomiary interferometryczne MIchelsona samotnego a później w Morleyem.
Oni badali te roznice predkosci w piwnicy, w powietrzu.

Natomiast proznia miedzyplanetarna to proznia, w której umieszczony
uintereferometr wykaze ruch tych prazkow. Dowod: pomiary Millera na gorze
Mt Wilson. Ale ta proznia może mieć pewne anomalie swej proznosci.

W niej obserwuje się pojedyncze czastki materialne, które w jakims nieznanym
scisle stopniu, mogą wywierac wpływ na wypadkowa predkosc swiatla.
Tyle, ze mogą to być roznice sladowe.
No ale każdy jakies wady ma. Dlatego Cie usprawiedliwiam bo z doświadczenia
wiem, ze aby dojść do wniosku, ze ta wiadoma teoria jest absurdalna,
wewnętrznie sprzeczna i oparta na urojonych bleddnych postulatach, musi minac
kilkanaście lat. Tyle czasu, tego niezdylatowanego oczywiście, ja stracilem
aby wreszcie moc wrzeszczeć, ze Cysorz jest nagi.

Pozdr
Tornad

Wojtek Borczyk

unread,
Nov 20, 2017, 8:24:42 AM11/20/17
to
On Mon, 20 Nov 2017, Tornad wrote:

>> Ale w większości opracowan spotyka się opinie, ze wzor na gamme "wynalazł"
>> Lorentz.
>>
>> <No teraz wiesz ze Maxwell.
>
> Wiem, ze Ty wiesz. Ale nadal nie wiem skad to wiesz. Bo jeśli np od
> Borczyka to wiem, ze nie wiesz.

Czuje się "wywołany do tablicy", więc odpowiadam. Z tego co mi wiadomo,
wyrażenie na to, co obecnie nazywa się "czynnikiem Lorentza" historycznie
po raz pierwszy pojawiło się w pracy Woldemara Voigta z 1887 roku ("Ueber
das Doppler'sche Princip", Nachrichten von der Königl. Gesellschaft der
Wissenschaften und der Georg-Augusts-Universität zu Göttingen, 41–51).
Zarówno Lorentz jak i Minkowski znali treść tej pracy.

[ciach reszta bzdur]

W.

szczepan bialek

unread,
Nov 20, 2017, 11:58:28 AM11/20/17
to

Użytkownik "Wojtek Borczyk" <bo...@moon.astro.amu.edu.pl> napisał w
wiadomości news:alpine.BSF.2.00.1...@moon.astro.amu.edu.pl...
> On Mon, 20 Nov 2017, Tornad wrote:
>
>>> Ale w większości opracowan spotyka się opinie, ze wzor na gamme
>>> "wynalazł"
>>> Lorentz.
>>>
>>> <No teraz wiesz ze Maxwell.
>>
>> Wiem, ze Ty wiesz. Ale nadal nie wiem skad to wiesz. Bo jeśli np od
>> Borczyka to wiem, ze nie wiesz.
>
> Czuje się "wywołany do tablicy", więc odpowiadam. Z tego co mi wiadomo,
> wyrażenie na to, co obecnie nazywa się "czynnikiem Lorentza" historycznie
> po raz pierwszy pojawiło się w pracy Woldemara Voigta z 1887 roku ("Ueber
> das Doppler'sche Princip", Nachrichten von der Königl. Gesellschaft der
> Wissenschaften und der Georg-Augusts-Universität zu Göttingen, 41-51).
> Zarówno Lorentz jak i Minkowski znali treść tej pracy.

Tornad niczego nie czyta.
Kilka dni temu prosil o zrodla z publkacjami Lorentza.
Bartek podal kilka. Wyluskalem Tornadowi zdanie z pierwszej publikacji.
"As Maxwell first remarked and
as follows from a very simple calculation, the time required by a ray of
light to travel from a point A to a point B and back to must vary when the
two points together undergo a displacement without carrying the ether with
them."

W podrecznikach liczy sie to dla plywaka w rzece. U Maxwella za rzeke robi
eter.
S*


Tornad

unread,
Nov 20, 2017, 12:07:07 PM11/20/17
to
Jak się Cie wywola do tablicy to czasem nawet cos wartosciowego napiszesz:)

Jestem skłonny przyznać racje historii, odnośnie znaczącej roli pana Voigta
Waldemara w rozwoju Fizyki.

https://en.wikipedia.org/wiki/Woldemar_Voigt

W powyższym linku napisane jest, ze tenze wynalazł wspolczynnik gamma^2, który
jego zdaniem miał dylatowac czas.

Pan Lorentz był bardziej powsciagliwy i napisał, ze czas będzie się dylatowal
w proporcji gamma, bez kwadratu. I te wersje przyjal pan Einstein udajac, ze
ani o Lorentzie ani tym bardziej o Voigcie nie slyszal. No bo wtedy był
jaszcze za maly. Ale nie można wykluczyć, ze obaj panowie słyszeli o Maxwellu,
który zdaniem naszego Historyka - Szcepana był pierwszy Ale tez to nie jest
pewen bo przed nim zajmowal się tym calkiem nieznany gisc nazwiskiem
Heaviside, od którego Maxwell te znae wzory zerznal.

I teraz ja jestem w kropce bo niezależnie do Lorentza i pana Voigta
wyprowadziłem wzory, ale nie na dylatacje czasu, która fizycznie nie istnieje
lacz na wspolczynniki zwalniania tempa chodu zegara swietlnego. Zegar ten
bedacy w istocie jednym ramieniem czyli polowa interferometru Michelsona,
będzie zwalnial tempo swego chodu nie tylko w funkcji predkosci v z która się
je wozi lecz jeszcze w zaleznoci od jego orientacji w stosunku do kierunku
jazdy.
Tak, ze w ten sposób niejako pogodze pana Voigta z panem Lorentzem.

A w dowod docenienia Twojej informacji, o której Szczepan chyba jeszcze nie
czytal, pozwole sobie na wytłumaczenie Ci, kolejne już, tego, ze taki zegar
swietlny, który chodzi zaleznie od orientacji jego ruchu w próżni, umożliwi
bardzo dokładny pomiar predkosci własnej rakiety w tej próżni. I co ważne,
w odniesieniu 'do' tej (nieruchomej) próżni.
To ostanie jak wiem, w pale Ci się nie miesci no bo Twoim zdaniem predkosc
mozna mierzyc jedynie w odniesieniu do obserwatora czy nawet całego ich stada
ale nigdy w stosunku "do niczego". Jednak zaręczam Cie i daje za to pol glowy,
ze wg mojej wiedzy, taki predkosciomierz bedzie dzialal.

Planowalem i planuje wykonanie w tym celu odnośnego doswiadczenia qle nie wiem
czy mi pieniędzy i czasu nie braknie.

Pozdr
Tornad

Simpler

unread,
Nov 20, 2017, 12:26:27 PM11/20/17
to
Nie, robi doktorat z fizyki.

Na takiej matematyce Einstein budował te swoje śmieszne modeliki,
znaczy: na komplikowaniu oczywistych - intuicyjnych trywializmów.

Wojtek Borczyk

unread,
Nov 20, 2017, 12:44:05 PM11/20/17
to
On Mon, 20 Nov 2017, Tornad wrote:

> Jak się Cie wywola do tablicy to czasem nawet cos wartosciowego
> napiszesz:)

Szkoda tylko, że tak wybiórczo słuchasz tego, co się do Ciebie mówi.

> I te wersje przyjal pan Einstein udajac, ze ani o Lorentzie ani tym
> bardziej o Voigcie nie slyszal.

Bartek Ci już wyjaśnił, na czym polega różnica między tym, co stworzył
Lorentz a tym w jaki sposób wykorzystał to Einstein. Lorentz porzucił
zresztą ostatecznie swoja teorię na rzecz STW, więc chyba nie miał
wątpliwości co do poprawnej interpretacji Einsteina.

> Ale nie można wykluczyć, ze obaj panowie słyszeli o Maxwellu, który
> zdaniem naszego Historyka - Szcepana był pierwszy

To też Ci tłumaczyliśmy już kilka razy :) Tak naprawdę STW i transformacja
Lorentza powstały, aby wytłumaczyć niezmienniczość równań Maxwella przy
zmianie układu odniesienia.

> Ale tez to nie jest pewen bo przed nim zajmowal się tym calkiem nieznany
> gisc nazwiskiem Heaviside, od którego Maxwell te znae wzory zerznal.

Kiedy Maxwell opublikował swoje równania (w 1861 roku) Heaviside miał 11
lat, więc Maxwell nie mógł raczej niczego od niego "zerżnąć" :)

> I teraz ja jestem w kropce bo niezależnie do Lorentza i pana Voigta
> wyprowadziłem wzory, ale nie na dylatacje czasu, która fizycznie nie
> istnieje lacz na wspolczynniki zwalniania tempa chodu zegara swietlnego.

Ale coś Ty sie tak uczepił tego zegara świetlnego? To jest tylko
dydaktyczny zabieg, w oryginale w STW takie pojęcie w ogóle nie występuje
i żaden "zegar świetlny" nie jest potrzebny do wyprowadzenia równania na
dylatację czasu. Nie rozumiesz sensu transformacji Lorentza, więc nic
dziwnego, że wyciągasz błędne wnioski z błędnych założeń początkowych.

> Planowalem i planuje wykonanie w tym celu odnośnego doswiadczenia qle
> nie wiem czy mi pieniędzy i czasu nie braknie.

Z tego co pamiętam, to "planujesz" już od kilku albo nawet kilkunastu lat
i na czczych deklaracjach się póki co wszystko kończy :)

W.

Tornad

unread,
Nov 20, 2017, 1:11:59 PM11/20/17
to
W dniu poniedziałek, 20 listopada 2017 17:58:28 UTC+1 użytkownik szczepan bialek napisał:

> Tornad niczego nie czyta.

Nie przesadzaj. W czasie dłuższego posiedzenia w kiblu, czytam tytuly w gazetach.
Poza tym pisalem Ci, ze wiek, w którym dużo się czyta już dawno przezylem. Teraz swa wiedze staram się spozytkowac wymyslajac co raz to nowe problemy i je rozwiazuje, ku zazdrości nie tylko bliskich kolegow ale jak widze Twojej.

> Kilka dni temu prosil o zrodla z publkacjami Lorentza.

Kilka dni temu prosiłem wszystkich i kazego z osobna, o podanie jednej
pozycji literatury pana Lorentza, w której byłoby wyprowadzenia
przypisywanego mu wzoru na gamme. I o nic więcej.

> Bartek podal kilka. Wyluskalem Tornadowi zdanie z pierwszej publikacji.
> "As Maxwell first remarked and
> as follows from a very simple calculation, the time required by a ray of
> light to travel from a point A to a point B and back to must vary when the
> two points together undergo a displacement without carrying the ether with
> them."
>
Nierpotrzebnie się trudziles. Ja potrzebowałem jedynie tytułu, w którym znajde
wzor Lorentza na gamme. I do tej pory tej pozycji mi nikt nie zapodal.

> W podrecznikach liczy sie to dla plywaka w rzece. U Maxwella za rzeke robi
> eter.
Tereferekuku. Wymyslasz jakies zawody plywackie ale tego co trzeba jakos
znaleźć nie umiesz.
Dopiero Wojtek Borczyk znalazł cos, co może być dla mnie wartościowe. Znalazl
prace niejakiego Waldemara Voigta, w której jest wzor na gamme do kwadratu.
I wzor na dylatacje czasu z 1887 roku w której współczynnikiem ten czas
dylatujacym jest gamma^2. Potem Lorentz napisał wzor na dylatacje czasu
w którym ten wspolczynnik gamma zamiescil ale już bez kwadratu.

Być może obaj bazowali na pracy Maxwella a ten na pracy inz. Heaviside ale to
juz przekracza moje możliwości analizy historycznej. I ugruntowania odpowiedzi
na pytanie kto w końcu ten wzor na gamme, jako pierwszy, wyprowadzil.

Bo Lorentz chyba nie a wlasnie jemu relatywiści go przypisują.
Niejako "podpierają" się Lorentzem w tych markotnych tezach wynikajacych z tej
najidiotyczniejszej pod sloncem teorii, która na sile imputują swiatu jako
najgienialniejsza w dziejsch nauki, a która w rzeczywistosci jest absurdalna
bo jest oparta na absurdalnych założeniach zwanych postulatami.

Te po-stu-laty, być może się spelnia po stu latach ale na dzień dzisiejszy jest
to zbior urojeń bedacych synonimem jakiegoś schorzenia umysłowego np
schizofrenii prostej, ich autora.

Pozr
Tornad

Wladek

unread,
Nov 20, 2017, 6:13:24 PM11/20/17
to
Troche mi sie nie zgadza z doswiadczeniem. Sygnal (sekunda) z satelity GPS odbieramy dluzszy niz ziemski, a satelita nie oddala sie, ani nie przybliza do Ziemi. Obiekt krazacy po orbicie nie oddala sie ani nie przybliza, a w/g wzoru na poprzeczny efekt Dopplera, wykazuje red shift.

Pozdr. Wladek.

szczepan bialek

unread,
Nov 21, 2017, 4:19:11 AM11/21/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:8ce9cdff-300b-4feb...@googlegroups.com...
W dniu poniedziałek, 20 listopada 2017 17:58:28 UTC+1 użytkownik szczepan
bialek napisał:

>
Kilka dni temu prosiłem wszystkich i kazego z osobna, o podanie jednej
pozycji literatury pana Lorentza, w której byłoby wyprowadzenia
przypisywanego mu wzoru na gamme. I o nic więcej.

> Bartek podal kilka. Wyluskalem Tornadowi zdanie z pierwszej publikacji.
> "As Maxwell first remarked and
> as follows from a very simple calculation, the time required by a ray of
> light to travel from a point A to a point B and back to must vary when
> the
> two points together undergo a displacement without carrying the ether with
> them."
>
Nierpotrzebnie się trudziles. Ja potrzebowałem jedynie tytułu, w którym
znajde
wzor Lorentza na gamme. I do tej pory tej pozycji mi nikt nie zapodal.

>Bo to nie jest wzor Lorentza. Tak samo jak wzory Maxwella nie sa wzorami
>Maxwella. To sie nauczycielom czesto przydarza.

> W podrecznikach liczy sie to dla plywaka w rzece. U Maxwella za rzeke robi
> eter.
Tereferekuku. Wymyslasz jakies zawody plywackie ale tego co trzeba jakos
znaleźć nie umiesz.
Dopiero Wojtek Borczyk znalazł cos, co może być dla mnie wartościowe.
Znalazl
prace niejakiego Waldemara Voigta, w której jest wzor na gamme do kwadratu.
I wzor na dylatacje czasu z 1887 roku w której współczynnikiem ten czas
dylatujacym jest gamma^2. Potem Lorentz napisał wzor na dylatacje czasu
w którym ten wspolczynnik gamma zamiescil ale już bez kwadratu.

>Voigt i Lorentz ustosunkowali sie do publikacji Michelsona z 1881r:
https://en.wikisource.org/wiki/The_Relative_Motion_of_the_Earth_and_the_Luminiferous_Ether

<Powinienes zrozumiec ze Michelson musial policzyc roznice aby okreslic
wymiary interferometru.
<Obliczenia sa na str. 121. Takie same sa w publikacji z 1887r.
<Michelson tez powoluje sie na Maxwella.
<Zwolennicy Fresnela spodziewali sie wiatru eteru okolo kilkuset km/s.
<Do tego wystarczyl interferometr metrowy i taki Michelson mial w 1881r.
<Do predkosci orbitalnej potrzebny byl kikunastometrowy. Taki powstal w
1887r.
<Do predkosci wirowej trzeba bylo 600m. Taki zbudowano w 1925r.
<Zgadnij ktory wykryl wiatr eteru?
S*


Krzysztof

unread,
Nov 24, 2017, 3:55:50 AM11/24/17
to
W dniu niedziela, 19 listopada 2017 20:19:02 UTC+1 użytkownik Wladek napisał:
> W dniu niedziela, 19 listopada 2017 10:10:59 UTC-6 użytkownik Tornad napisał:
> > W dniu niedziela, 19 listopada 2017 13:14:42 UTC+1 użytkownik Wojtek Borczyk napisał:
> > > On Sat, 18 Nov 2017, Tornad wrote:
> > >
> > > > Szczerosc czy nie nie ma tu znaczenia. Mnie interesuje szeroko pojeta
> > > > prawda naukowa
> > >
> > > To dlaczego z uporem mniaka wciąż odrzucasz tą prawdę na rzecz kompletnie
> > > nieracjonalnych urojeń?
> > >
> > > > Gdy otrzymałem od Ciebie ten artykul byłem nim swoiście zachwycony. Gdyz
> > > > popiera on moje przekonanie, ze postulaty pana Einsteina sa co najmniej
> > > > bledne. Praca Pana Oostra prawdziwosci tych postulatow przeczy.
> > >
> > > Nie, nie przeczy! Tłumaczyłem Ci to już kilkanaście razy, uzasadniałem,
> > > podawałem przykłady liczbowe - ale jak widać nie dotarło.
> > >
> > Mlody, dopóki nie zrozumiesz tego, ze efekt Dopplera ewidentnie PRZECZY
> > postulatowi Einsteina wg. którego 'kazdy' obserwator 'musi' zmierzyć predkosc
> > swiatla jak rowna c, nic do Ciebie nie dotrze. Zatem próżne sa moje tumaczenia
> > i uzasadnienie nawet na zwykłym plocie. Twoim blednym zdaniem efekt Dopplera
> > działa tylko dzięki dylatacji czasu co ja uważam za przekręt majacy na celu
> > odwrócenie uwagi czytelnika od tego, ze we wzorach Dopplera sa wartości sum i
> > roznic predkosci swiatla c i predkosci v ocbiornika czy zrodla i wartości
> > tych sum i roznic DETERMINUJA wielkość tych odebranych wartości przesuniec
> > widm czyli czestotliowosci swiatla dochodzącego do teleskopu czy innego
> > odbiornika.
> > Dylatcja czasu nie ma z tym nic wspólnego.
> >
> > Ponadto zapamiętaj, ze ja Tornad Ci to uzmyslowilem, ze dylatacja czasu jako
> > zjawisko, fizycznie nie istnieje. Owszem zegary swietlne w tym "atomowe" w
> > ruchu, w stosunku do nieruchpomego osrodka jakim jest ta miedzygalaktyczna
> > proznia, zwalniają ale to zegary zwalniają tempo swego chodu gdy czas jako
> > stala materialowa upływa w całym Wszechswiecie swym stalym czyli niezmienniczym
> > tempem.NIe istnieje również to co nazwywacie konrakcja dlugosci. Owszem pan
> > Lorentz zajmowal się kntrakcjami w tym termicznymi ale kontrakcja dluosci
> > czyli skracanie się linijki bedaacej w stosunku do jakiegoś niezadefiniowanego
> > obserwatora, fizycznie nie istnieje.
> >
> > Dopóki tego nie pojmiesz doputy będziesz bredzil o gienialnosciu teorii
> > Wzglednosci nie rozumnejac nawet trasci jej postulatow na których ona stoi.
> > Tyle razy Ci to tluklem i nadal tluke do glowy a ona jak beton...
> >
> > > > Już z tego wstępu można się zorientować, ze ci studenci pomierzyli
> > > > predkosc swego labratorium wykorzystując swiatlo sloneczne
> > >
> > > Ale tego akurat nikt nigdy nie negował, dokładnie do takiego celu
> > > wykorzystuje się efekt Dopplera.
> > >
> > Dla Ciebie, który udaje tepszego niż w rzeczywistości jest istoty tego pomiaru
> > nie zrozumiesz. Efekt Dopplera dziala wskutek sumowania się stalej predkosci
> > swiatla z predkoscia obserwatora. Skoro Chlopcy z Bogoty zmierzyli inna do
> > zrodlowej czestotliwosc dochodzącego do ich laboratorium swiatla słonecznego
> > to dla nich było to oczywistym dowodem na to, ze predkosc tego swiatla miała
> > rozna od c wartość. O ile wieksza to policzyli. I ten naddatek uznali za
> > predkosc wlasna v. I ta pradkos wlasna bedaca ronica pomiędzy predkoscia
> > zmierzona i stala predkoscia swiatla w stosunku do tej nieruchomej prozni,
> > wyszla im rowna około 462 m/sek. I nie zdziwiali się gdy te wartość otrzymali
> > bo akurat z taka predkoscia zbliżali się rano do slonca i z identyczna
> > predkoscia oddalali od niego wieczorem.
> >
> > A ten fakt przeczy postulatowi STW ze każdy obserwator 'musi' te predkosc
> > zmierzyć jako rowna c. Chyba już prościej tego wytlumaczyc się nie da.
> >
> > W tekście jest napisane, ze nachylenie prostej na końcowym wykresie ma taka
> > wlasnie wartość. A Tobie potrzeba aby to było napisane. Musi co ci studenci sa
> > na tyle inteligentni, ze mogli mieć obawy, ze gdyby w tym artykule napisali jak
> > ja, ze ich pomiary obalają postulat pana Einsteina, to ten artykul nigdy by
> > tego swiatla słonecznego nie zobaczyl.
> > A Ty mnie krytykujesz, ze cos zmyślam bo w artykule tej predkosci napisanej
> > nie ma. Ale wcześniej jest napisane, ze te wartość ma wspolczynnik nachylenia
> > prostej na zalaczonym wykresie. Przeczytaj go kiedys uważnie i ze zrozumieniem
> > i się przekonasz.
> >
> > > > i zalozenie, ze stala predkosc swiatla słonecznego wewnątrz orbity
> > > > Ziemskiej algebraicznie się sumuje z predkoscia wirowa powierzchni
> > > > Ziemi.
> > >
> > > W artykule NIGDZIE nie ma takiego założenia, sam to sobie wymyśliłeś i
> > > powtarzasz w kółko tą bzdurę od kilku lat!
> > >
> > No nie ma ale ja Ci to napisałem abys nie musial przeciazac glowy. Bo jesteś
> > zindoktrynowany tymi idiotycznymi postulatami STW, w ktorycgh pisze, ze
> > predkosc swiatla w prozni jest stala. Ale tego, ze stosunku do tej nieruchomej
> > próżni jest stala, już napisane nie jest. Zamiast tego jest obserwator. I Ty to
> > akceptujesz jako prawde objawiona. Godne pozalowania jest Twoja nieswiadomosc.
> > Nieswiadomosc tego, ze pan Einstein normalnie cie oklamuje. Tak jak mnie przez
> > długie lata i nadal każdego, kto nie jest na tyle dociekliwy by te przekręty
> > zauwazyc.
> >
> > > > Mierzyli te predkosc co godzine i wyciągnęli wnioski, ze zastosowana
> > > > metoda jest na tyle dokladna, ze umozliwia nie tylko pomiar predkosci
> > > > własnej lecz nawet korektę orbity Ziemskiej określonej mniej dokładnymi
> > > > metodami astronomicznymi.
> > >
> > > W KAŻDYM, dostatecznie dokładnym pomiarze spektroskopowym jakiegokolwiek
> > > obiektu widocznego na niebie można znaleźć składową pochodzącą od ruchu
> > > obrotowego i obiegowego Ziemi. To też Ci tłumaczyłem, proponowałem nawet,
> > > żebyś sam sobie pod tym kątem przeanalizował pomiary wykonane przez któryś
> > > z naszych dwóch spektrografów. Każdy, kto na poważnie zajmuje się
> > > spektroskopią w astronomii musi ten efekt uwzględnić przy opracowywaniu
> > > danych. Robisz bezsensowną sensację z czegoś, co jest doskonale znane od
> > > kilkudziesięciu lat.
> >
> > > Nie robie żadnej sensacji. Ja jedynie zwracam uwagę Czytelnikow na przekręty, które w tej teorii wzdlednosci istnieja, a których do tej pory nikt nie zauwazyl.
> > Te sperktrogramy czy -grafy ewidewntnie przecza postulatowi stalosci predkosci
> > swiatla. Bo one sa. Gdyby rzeczywiscie predkosc swiatala miała wartoc c w
> > stosunku do kazdego obserwatora to ten każdy obserwator nie mialby prawa
> > zarejestrować jakichkolwiek przesuniec tych prazkow pierwiastkowych. A każdy
> > jakos je mierzy. Tyle, ze nie wie bo nie chc wiedzieć, ze one sa skutkiem
> > sumowania się predkosci.
> >
> > > > lecz o tym, ze te pomiary wykorzystujące klasyczny efekt Dopplera
> > > > dowiodły, ze ta metoda pomiaru jest poprawna gdyż wyniki, które
> > > > otrzymali sa nieoczekiwanie dokładne.
> > >
> > > A dlaczego by miały być niedokładne? Mierzona prędkość jest na tyle mała,
> > > że nie ma żadnego znaczenia, czy do opracowania danych wykorzystamy
> > > klasyczny, czy relatywistyczny efekt Dopplera - obie metody dadzą w tym
> > > przypadku praktycznie identyczny wynik. Dlaczego tak dziwisz się czemuś,
> > > co jest oczywiste?
> >
> > Alez oczywiście ze obie metody w sensie zastosowania wzoru relatywistycznie
> > zmodyfikowanego i klasycznego dadza porównywalne wartosci. Dla małych
> > predkosci oczywiście. Dka dużych ten wzor relatywistyczny da bledy dazace do
> > nieskonczonosci. Ty oczywsiocie uważasz inaczej, akurat na odwyrtkę.
> > Twierdzisz,ze tylko Doppler relatywistyczny jest poprawny a klasyczny stanowi
> > tylko nieudolne przybliżenia tego najgienialniejszego wzoru Dopplera
> > relatywistycznie zmodyfikowanego.
> >
> > Przestan bredzić. Takie tłumaczenie możesz przedkladac na wykładach dla
> > wspolczesnej mlodziezy, która ma w d.. wasze poglądy. Ona potrzebuje tylko
> > zaleczenia przedmiotu.
> >
> > > > Wiec dlatego uważam. ze te prace należy popularyzowac. Wszem i wobec i
> > > > każdemu z osobna. Ja tez nie wiem dlaczego Ty z takim uporem godnym
> > > > naprawdę lepszej sprawy od tylu lat próbujesz te prace zdewaluować i
> > > > dowodzic, ze ja kompletnie się na tym nie znam a o tym pisze.
> > >
> > > Nie próbuje niczego "dewaluować", praca ma duże walory dydaktyczne i
> > > (biorąc pod uwagę dość prymitywny sprzęt, na którym zostały wykonane
> > > pomiary) dowodzi dużego doświadczenia autorów. Ale nie ma ona ŻADNEGO
> > > znaczenia naukowego, bo opisuje coś, co jest doskonale znane i mierzone od
> > > dziesiątek lat!
> > >
> > No wlasnie od dziesiątek lat badacie cos i nikt się nie zorientowal, ze te
> > badania przecza zwidom pana Einstina jakoby swiatlo miało stala predkosc w
> > stosunku do każdego telaskppu aparatu fotograficznego i nieuzbrojonego oka.
> >
> > Ja np rankiem widzac wstające Slonce widze go jako nieco bardziej niebieski.
> > Mmialem wyjątkowo dobry wzrok i te roznice potrafiłem wykryc.
> >
> > > To wszystko tłumaczyłem Ci już chyba kilkanaście razy. Nie zrozumiałeś
> > > kilkunastu tłumaczeń, więc zapewne nie zrozumiesz i tego, kolejnego.
> >
> > Powtarzam dopóki nie rozważysz moich tez, mojej ugruntowanej na ten temat
> > wiedzy, ze postulaty pana Einsteina sa bledne a nawet wewnetrzenie sprzeczne,
> > nie znajdziemy wspólnego jezyka ani nie dojdziemy do porozumienia.
> >
> > Jakos to przeboleje chociaż będzie mi Cie szkoda, ze taki madry człowiek dal
> > się tak zrobić w konia jak jaki sztubak szkolny, który w te relatywistyczne
> > absurdy bezkrytycznie wierzy.
> >
> > Pozdr
> > Tornad
>
> Czesc Tornad.
>
> Widze jak zawziecie walczysz). Podam Ci link do mojej dawnej strony, ktora
> powinienem juz zmodyfikowac, ale jakos mi sie nie chce. Tam znajdziesz troche
> wzorow z wyprowadzeniem. Moze na cos Ci sie przyda.
> (przepraszam za nienaukowe podejscie)
>
> http://www.freewebs.com/wladula/
>
> Pozdrawiam.
> Wladek.

Cześć Władek, zaglądnąłem na Twoją stronę - zmieniła się znacznie
przez te lata, gdy po raz pierwszy przysłałeś mi do niej link :-)
Powołujesz się na mój wzór kontrakcji, i prawidłowo, tylko jak
napisałem ona jest względna, tzn. jest zależność skrócenia Ly i Lx
od kąta, pod którym porusza się układ ruchomy.
Dlatego nie można rozpatrywać ruchów prostopadłego i wzdłużnego osobno.
Tak liczyli M-M i to był błąd.
Gdy kąt między v i osią X jest równy 0, to mamy maksymalne efekty
kontrakcji i dylatacji - przy kącie 45 st. tych efektów nie ma.
Pzdr.
K.

szczepan bialek

unread,
Nov 24, 2017, 4:19:30 AM11/24/17
to

Użytkownik "Krzysztof" <k_suli...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:eadb75b6-b98a-44f2...@googlegroups.com...
>
>Cześć Władek, zaglądnąłem na Twoją stronę - zmieniła się znacznie
przez te lata, gdy po raz pierwszy przysłałeś mi do niej link :-)
Powołujesz się na mój wzór kontrakcji, i prawidłowo, tylko jak
napisałem ona jest względna, tzn. jest zależność skrócenia Ly i Lx
od kąta, pod którym porusza się układ ruchomy.
Dlatego nie można rozpatrywać ruchów prostopadłego i wzdłużnego osobno.
Tak liczyli M-M i to był błąd.

<Oni liczyli dla kierunku orbitalnego. Po co komu stany posrednie.
<Zmierzyli ze predkosc swiatla jest taka sama w obu kierunkach. Z
dokladnoswcia do 4km/s.
<To samo wyszlo z pomiarow Hoeka i wielu innych.
<Wszystkie pomiary sa wymienione tu:
https://en.wikipedia.org/wiki/Aether_drag_hypothesis

"Zaczyna sie od Arago z 1810r.
Potem byl Fresnel z 1818r. i jeszcze kilku.
Wszystkim wychodzilo z pomiarow ze Ziemia nie orze eteru.
Wszyscy wyjasniali to jakimis wspolczynnikami unoszenia albo skracania.
Okolo 1845r pojawil sie Stokes ktory napisal ze nie widzi innego wyjasnienia
jak to ze eter wedruje razem z planetami.
Ale zwolennicy sztywnego eteru nie dali za wygrana do dzis."

<Napisz wreszcie co w/w zmierzyli wg Ciebie.
<Napisz czy jestes wyznawca sztywnego eteru Fresnela.
S*


Maciej Wozniak

unread,
Nov 24, 2017, 4:55:21 AM11/24/17
to
On Monday, 20 November 2017 18:44:05 UTC+1, Wojtek Borczyk wrote:

> Ale coś Ty sie tak uczepił tego zegara świetlnego? To jest tylko
> dydaktyczny zabieg, w oryginale w STW takie pojęcie w ogóle nie występuje
> i żaden "zegar świetlny" nie jest potrzebny do wyprowadzenia równania na
> dylatację czasu.

Biedny idiota Einstein był ponad przyziemne techniczne detale.
Po prostu napisał "zegar". To, że wzorcowym "zegarem" jego
Genialnego Gówienka jest zegar świetlny dopisał później.

Krzysztof

unread,
Nov 24, 2017, 5:13:30 AM11/24/17
to
M-M wyliczyli, że Trówn.=Tprost. * gamma, a zmierzyli Trówn.=Tprost.
Ja obliczyłem, że Trówn.=Tprost., czyli rezultat obliczeń jest taki,
jak wynik eksperymentu.
Nie wiem, co ma obecność eteru lub jego brak do kinematyki.
K.

Tornad

unread,
Nov 24, 2017, 7:19:12 AM11/24/17
to
Ja Tornad, zauwzylem, ze panowie, najpierw Michelson samotny (1881 r), a potem
razem z Morleyem, który się do Michelsona przylepil by jego doświadczenia
kontrolować, pomiary interferometryczne wykonali w mrocznej piwnicy, w której
była w miare stala temperatura. Zatem nie był to ośrodek, o którym w swych
postulatach pisze pan Einstein. On napisał, ze swiatlo rozchodzi się ze stala
predkoscia w próżni. Skad on to wiedział nie czytając pracy Maxwella to nie
wiem. A wlasnie pan Maxwell nie tylko przewidział istnienie fal EM ale jeszcze
przewidział ich predkosc w każdym, lacznie z prozna, ośrodku, na dluo przed
tych fal odkryciem przez Hertza. Zapodal wzor na prdkosc c = 1/ (mi*epsilon)
^0.5. Wzoe, który działa zawsze i wszdzie w kadym ośrodku lacznie z proznia.

Pan Einstein znowu tej zaleznisci nie znal albo ja zignorowal bo przecie on
się za gieniusza miał. Miał gienialna myśl aby wyniki M-M wykonane w
powietrzu, wyekstrapolowac na proznie. I tak zrobil i od tej pory każdy "musi"
te predkosc swiatla w prozni zmierzyć jako rowna c. Musi, bo jak ktoś te
predkosc zmierzy jako rozna od c to zgodnie ze swoim oswiadzceniam zapisanym
w New York Tribune w wydaniu z dnie 03 kwietnia 1921 roku, kazdy, kto jego
teorii się sprzeciwi lub ja skrytykuje, będzie uznany za antysemite!. Tu jest
link
https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83030214/1921-04-03/ed-1/seq-3/ocr/

Tak ze to wszystko jest dość zlozone w sensie niejasne i kontrowersyjne.
No a pomiary M-M nie wykazaly większych ponad bledy i szumy pomiarowe
wartości, gdyż ich wykazac prawa nie miały. Bo ta odmiana eteru czyli
powietrze jest ośrodkiem, w stosunku do którego swiatlo propaguje sie ze stala
predkoscia we wszystkich kierunkach jednakowa. Bo mi i epsilon powietrza sa
stale i nie zaleza od kierunku pomiarow tych parametrow.

Na dowod tego co pisze zapodaje, ze pan Dayton Miller problem ten staral się
rozwiazac. Zapewne pomyslal podobnie jak ja. Skoro powietrze swoiście ciagnie
ten miedzyplanetarna proznie czyli eter ze soba, to pomiary wykonane na
wysokiej gorze powinny jakies ruchy tych prazkow wykazac.

I tak się stało. Pan Miller po rozstanie z Moreleyem, spedzil na gorze Mt
Wilson w stanie California kilkanascie lat i ewidentnie wykazal, ze ten wiatr
eteru na tej gorze już zaczyna wiac. Wykonal setki tysięcy pomiarow,
przeanalizowal je i określi predkosc wiania tego eteru na na kilka km/sek oraz
określil predkosc wedrowki naszgo Ukladu Slonecznego gdzies na południe
widocznego wszechświata. Zobacz tu

http://www.orgonelab.org/miller.htm
I na tej podstawie ja Tornad przewiduje, ze gdyby te pomiary powtórzyć gdzies
na jeszcze wyższej gorze i na interferometrze jeszcze większym od Millera, to
otrzymalibyśmy jeszcze większe od pomierzonych przez niego wartości tych
roznic predkosci swiatla. Bo na wyższej wysokości npm., ciśnienie powietrza
jest mniejsze od nad morzem zatem wpływ tego międzyplanetarnego eteru czyli
próżni, zaczyna się uwidaczniać.

Pozdr
Tornad

szczepan bialek

unread,
Nov 24, 2017, 11:46:58 AM11/24/17
to

Użytkownik "Krzysztof" <k_suli...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:899e70f7-9ca3-4415...@googlegroups.com...
W dniu piątek, 24 listopada 2017 10:19:30 UTC+1 użytkownik szczepan bialek
napisał:
> Użytkownik "Krzysztof" <k_suli...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> news:eadb75b6-b98a-44f2...@googlegroups.com...
> >
<Napisales "Gdy kąt między v i osią X jest równy 0, to mamy maksymalne
efekty
kontrakcji i dylatacji - przy kącie 45 st. tych efektów nie ma."
<A czy przy kacie 0 Trówn.=Tpros?
<Dodam ze interferometr rano i wieczorem ma oba ramiona prostopadle do
wiatru eteru.
<Wtedy napewno Trówn.=Tpros.

Nie wiem, co ma obecność eteru lub jego brak do kinematyki.

<Tutaj idzie o to czy jest wiatr eteru.
<Czy Tobie dmucha a jezeli tak to jak dmucha?
S*


Wladek

unread,
Nov 24, 2017, 4:30:44 PM11/24/17
to
W dniu piątek, 24 listopada 2017 02:55:50 UTC-6 użytkownik Krzysztof napisał:

> > Widze jak zawziecie walczysz). Podam Ci link do mojej dawnej strony, ktora
> > powinienem juz zmodyfikowac, ale jakos mi sie nie chce. Tam znajdziesz troche
> > wzorow z wyprowadzeniem. Moze na cos Ci sie przyda.
> > (przepraszam za nienaukowe podejscie)
> >
> > http://www.freewebs.com/wladula/
> >
> > Pozdrawiam.
> > Wladek.
>
> Cześć Władek, zaglądnąłem na Twoją stronę - zmieniła się znacznie
> przez te lata, gdy po raz pierwszy przysłałeś mi do niej link :-)

Troche sie podszkolilem :-).

> Powołujesz się na mój wzór kontrakcji, i prawidłowo, tylko jak
> napisałem ona jest względna, tzn. jest zależność skrócenia Ly i Lx
> od kąta, pod którym porusza się układ ruchomy.

Oczywiscie ze skrocenie jest zalezne od kata poruszania sie ukladu. Nie wiem
tylko wzgledem czego relatywisci mierza ten kat :-).

> Dlatego nie można rozpatrywać ruchów prostopadłego i wzdłużnego osobno.

Ja liczylem osobno i porownalem wyniki. Zgadzaja sie z Twoimi przy 45 st, czyli
czasy sa jednakowe.

> Tak liczyli M-M i to był błąd.
> Gdy kąt między v i osią X jest równy 0, to mamy maksymalne efekty
> kontrakcji i dylatacji - przy kącie 45 st. tych efektów nie ma.

Tak tez rozumie i licze w/g wzorow tam podanych. Dochodzi do tego rowniez zmiana
kata ustawienia tych ramion wzgledem ruchu w zaleznosci od predkosci. Dla katow
0st i 90st zmiany te nie wystepuja.
Wychodzi mi, ze bez wzgledu na kat poruszania sie takiego "zegara" zwalnia on
jednakowo, czyli swiatlo pokonuje jednakowa (dluzsza) droge tam i z powrotem
niz w spoczynku zegara. Liczylem tez droge swiatla po obwodzie roznych figur
geometrycznych i przy tej samej predkosci tego zegara, zawsze mialem taka sama
droge. Tornad pisze o zwalnianiu zegara swietlnego zaleznie od kata wozenia go.
Zgadzaloby sie to tylko wtedy, gdyby nie bylo kontrakcji. On uwaza za kontrakcja
nie istnieje, wiec taki wyciagnal wniosek.

> Pzdr.
> K.

Pozdr. Wladek.

Wladek

unread,
Nov 24, 2017, 4:38:11 PM11/24/17
to
W dniu piątek, 24 listopada 2017 03:19:30 UTC-6 użytkownik szczepan bialek napisał:

>
> "Zaczyna sie od Arago z 1810r.
> Potem byl Fresnel z 1818r. i jeszcze kilku.
> Wszystkim wychodzilo z pomiarow ze Ziemia nie orze eteru.
> Wszyscy wyjasniali to jakimis wspolczynnikami unoszenia albo skracania.
> Okolo 1845r pojawil sie Stokes ktory napisal ze nie widzi innego wyjasnienia
> jak to ze eter wedruje razem z planetami.
> Ale zwolennicy sztywnego eteru nie dali za wygrana do dzis."
>

Jesli Stokes pisze ze eter wedruje razem z planetami, to znaczyloby ze Ziemia
spoczywa wzgledem eteru i tak wykazaly wyniki MM. Poza tym moim przyrzadem
zarejestrowalbym predkosc Ziemi wzgledem eteru, a nie rejestruje nic. Jesli
Ziemia porusza sie razem z eterem, to tylko grawitacja moze robic za eter.

> <Napisz wreszcie co w/w zmierzyli wg Ciebie.
> <Napisz czy jestes wyznawca sztywnego eteru Fresnela.
> S*

Pozdr. Wladek.

Krzysztof

unread,
Nov 25, 2017, 1:55:12 AM11/25/17
to
Pierwszy, następne i przyszłe pomiary wg tej metodyki
nie wykażą żadnej różnicy,bo Tpr.=Trówn.
Oczywiście, T są czasami "tam i z powrotem" na obu kierunkach.
Pozdr.
K.

Krzysztof

unread,
Nov 25, 2017, 2:16:17 AM11/25/17
to
Przecież wzór (4) w moim art. jest prosty jak krowi ogon.
Przy każdym kącie w pierwszej ćwiartce Tpr.=Trówn.
M-M też ustawiali swój przyrząd pod różnymi kątami.

> Nie wiem, co ma obecność eteru lub jego brak do kinematyki.
>
> <Tutaj idzie o to czy jest wiatr eteru.
> <Czy Tobie dmucha a jezeli tak to jak dmucha?
> S*

Istnienie eteru nie może zostać potwierdzone w wyniku błędu
kinematycznego. Jeśli eksperyment wykazał by różnicę w czasach,
to oczywiście problem eteru i jego właściwości mechanicznych
pozostał by otwartym.
K.

Krzysztof

unread,
Nov 25, 2017, 2:19:16 AM11/25/17
to
Ta kontrakcja u malarzy nazywa się perspektywą :-)
Pzdr.
K.

szczepan bialek

unread,
Nov 25, 2017, 3:45:35 AM11/25/17
to

Użytkownik "Krzysztof" <k_suli...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:3c4ca509-1b28-4c4a...@googlegroups.com...
W dniu piątek, 24 listopada 2017 17:46:58 UTC+1 użytkownik szczepan bialek
napisał:
>
> <Tutaj idzie o to czy jest wiatr eteru.
> <Czy Tobie dmucha a jezeli tak to jak dmucha?
> S*

Istnienie eteru nie może zostać potwierdzone w wyniku błędu
kinematycznego. Jeśli eksperyment wykazał by różnicę w czasach,
to oczywiście problem eteru i jego właściwości mechanicznych
pozostał by otwartym.

<I Michelson i Miller napisali w sprawozdaniach ze wykryli 8 km/s. Ale to
nie jest powszechnie uznane.
<Natomiast wyniku 330 m/s nikt nie kwestionuje. A taki wynik uzyskal
Michelson w 1925r na 600m interferometrze.
<Mozesz zatem przystapic do problemu eteru.
S*


szczepan bialek

unread,
Nov 25, 2017, 3:50:34 AM11/25/17
to

Użytkownik "Wladek" <wla...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:f89284a2-a291-4496...@googlegroups.com...
W dniu piątek, 24 listopada 2017 03:19:30 UTC-6 użytkownik szczepan bialek
napisał:

>
> "Zaczyna sie od Arago z 1810r.
> Potem byl Fresnel z 1818r. i jeszcze kilku.
> Wszystkim wychodzilo z pomiarow ze Ziemia nie orze eteru.
> Wszyscy wyjasniali to jakimis wspolczynnikami unoszenia albo skracania.
> Okolo 1845r pojawil sie Stokes ktory napisal ze nie widzi innego
> wyjasnienia
> jak to ze eter wedruje razem z planetami.
> Ale zwolennicy sztywnego eteru nie dali za wygrana do dzis."
>

Jesli Stokes pisze ze eter wedruje razem z planetami, to znaczyloby ze
Ziemia
spoczywa wzgledem eteru i tak wykazaly wyniki MM. Poza tym moim przyrzadem
zarejestrowalbym predkosc Ziemi wzgledem eteru, a nie rejestruje nic.

<Nic czyli to samo co MM.

Jesli Ziemia porusza sie razem z eterem, to tylko grawitacja moze robic za
eter.

<Eter to osrodek dla fal radiowych (fale eteru).
<Tego ze grawitacja to osrodek dla fal nie wymyslil jeszcze nikt.
<Opisz to jakos.
S*



Krzysztof

unread,
Nov 25, 2017, 4:19:07 AM11/25/17
to
Zgodnie z równaniem c(t1-t2)=v(t1+t2) otrzymanym z TG, długość
ramienia wzdłużnego Lx (Twojej linijki) może być dowolna - w równaniu
nie występuje. Można wnioskować, że zwiększanie długości ramion
w interferometrze lub w tym LIGO nic nie daje, a skoro tak,
to podejrzewam, że te pomiary są naciągane.
K.

szczepan bialek

unread,
Nov 25, 2017, 4:37:51 AM11/25/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:23d3714e-36b0-4fbd...@googlegroups.com...
W dniu piątek, 24 listopada 2017 11:13:30 UTC+1 użytkownik Krzysztof
napisał:
> W dniu piątek, 24 listopada 2017 10:19:30 UTC+1 użytkownik szczepan
> bialek napisał:
>> > <Wszystkie pomiary sa wymienione tu:
> > https://en.wikipedia.org/wiki/Aether_drag_hypothesis
> >
> > "Zaczyna sie od Arago z 1810r.
> > Potem byl Fresnel z 1818r. i jeszcze kilku.
> > Wszystkim wychodzilo z pomiarow ze Ziemia nie orze eteru.
> > Wszyscy wyjasniali to jakimis wspolczynnikami unoszenia albo skracania.
> > Okolo 1845r pojawil sie Stokes ktory napisal ze nie widzi innego
> > wyjasnienia
> > jak to ze eter wedruje razem z planetami.
> > Ale zwolennicy sztywnego eteru nie dali za wygrana do dzis."
> >
Ja Tornad, zauwzylem, ze panowie, najpierw Michelson samotny (1881 r), a
potem
razem z Morleyem, który się do Michelsona przylepil by jego doświadczenia
kontrolować, pomiary interferometryczne wykonali w mrocznej piwnicy, w
której
była w miare stala temperatura. Zatem nie był to ośrodek, o którym w swych
postulatach pisze pan Einstein. On napisał, ze swiatlo rozchodzi się ze
stala
predkoscia w próżni. Skad on to wiedział nie czytając pracy Maxwella to nie
wiem. A wlasnie pan Maxwell nie tylko przewidział istnienie fal EM ale
jeszcze
przewidział ich predkosc w każdym, lacznie z prozna, ośrodku, na dluo przed
tych fal odkryciem przez Hertza. Zapodal wzor na prdkosc c = 1/
(mi*epsilon)
^0.5. Wzoe, który działa zawsze i wszdzie w kadym ośrodku lacznie z proznia.

" In 1856, Wilhelm Eduard Weber and Rudolf Kohlrausch had used c for a
different constant, later shown to equal ?2 times the speed of light in
vacuum."
<Predkosc swiatla byla znana. Wzory tez.
<Ten co podajesz napisal inz. Heaviside a nie Maxwell.
S*


Tornad

unread,
Nov 25, 2017, 5:17:06 AM11/25/17
to
Nie za bardzo kumam ile to jest ?2 ale to chyba pomylka.
Predkosc swiatla a scislej jej zaleznosc od mi i epsilon każdego osrodka
opublikowal Maxwell. Sam jego prace znalazłem, w której po tych czterech
wzorach na elektromagnetyzm, napisał wzor na predkosc c swiatla.

Być może inz. Heaviside wcześniej od Maxwella ten sam wzor wymyslil.
Musial również napisac, ze fale EM w przyrodzie istnieja czyli ich istnienie
niezależnie od samego Maxwella musial przewidzieć. Tyle, ze chyba len z niego
patentowany był, ba nie chciało mu się tej genialnej predykcji opublikować.
W sumie chyba zostanie jak jest. Czyli Maxwell pozostanie geniuszem a
Heaviside tylko pomocnikem laboranta.

Pozdr
Tprnad

szczepan bialek

unread,
Nov 25, 2017, 1:15:00 PM11/25/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:b4c8e2f6-64d5-4712...@googlegroups.com...
W dniu sobota, 25 listopada 2017 10:37:51 UTC+1 użytkownik szczepan bialek
napisał:
>
<Tak sie powielil pierwiastek z 2.

Predkosc swiatla a scislej jej zaleznosc od mi i epsilon każdego osrodka
opublikowal Maxwell. Sam jego prace znalazłem, w której po tych czterech
wzorach na elektromagnetyzm, napisał wzor na predkosc c swiatla.

<Faraday zmierzyl predkosc fali elektrycznej w drucie. Wyszla taka jak
swiatla.
<Napisal ze w przestrzeni musi byc to samo co w drucie. Czyli jony i
elektrony.

<Weber i Kohlrausch policzyli predkosc fali w drucie. Wyszlo im 3,1 razy 10
do usmej. Czyli tak jak w powietrzu.
<Reszte masz tu:
http://www.ifi.unicamp.br/~assis/Weber-Kohlrausch(2003).pdf

Być może inz. Heaviside wcześniej od Maxwella ten sam wzor wymyslil.

<Heaviside pisal wzory po smierci Maxwella.

Musial również napisac, ze fale EM w przyrodzie istnieja czyli ich istnienie
niezależnie od samego Maxwella musial przewidzieć. Tyle, ze chyba len z
niego
patentowany był, ba nie chciało mu się tej genialnej predykcji opublikować.
W sumie chyba zostanie jak jest. Czyli Maxwell pozostanie geniuszem a
Heaviside tylko pomocnikem laboranta.

<Fale radiowe (dawniej elektryczne) to Ampere, Faraday, Henry, Gauss, Weber
i Tesla.
<Wszyscy zostali uhonorowani przez nazwanie jednostek ich nazwiskami.
<Maxwell jest Geniuszem z wielu innych powodow. Ale jego hipoteza ze swiatlo
to fale EM zostala obalona przez L. Lorenza juz po roku.
<Heaviside pisal wzory tak jak teraz nasz Simpler. Czyli bez zastanowienia.
S*



Tornad

unread,
Nov 25, 2017, 2:17:08 PM11/25/17
to
W dniu sobota, 25 listopada 2017 19:15:00 UTC+1 użytkownik szczepan bialek napisał:
> Użytkownik "Tornad" napisał w wiadomości
A to zgrywus z niego był. A może tylko plagiator?
> Musial również napisac, ze fale EM w przyrodzie istnieja czyli ich istnienie
> niezależnie od samego Maxwella musial przewidzieć. Tyle, ze chyba len z
> niego
> patentowany był, ba nie chciało mu się tej genialnej predykcji opublikować.
> W sumie chyba zostanie jak jest. Czyli Maxwell pozostanie geniuszem a
> Heaviside tylko pomocnikem laboranta.
>
> <Fale radiowe (dawniej elektryczne) to Ampere, Faraday, Henry, Gauss, Weber
> i Tesla.

Zapomniales o gościu, który jako pierwszy w nowożytnym swiecie i wśród
cywilizowanych narodow te fale doświadczalnie odkryl. A scislej ich
przewidziane przez Maxwella istnienie, potwierdzil.

Zbudowal dwa identyczne pierścienie ze szczelinami z których pierwszy zasilil
silnym impulsem prądowym czyli iskra elektryczna. I taka sama tyle, ze mala
iskierke, zobaczyl w szczelinie tego drugiego pierścienia oddalonego o kilka
metrow.
Twój Tesla zinterpretowałby to jako plujka elektronowa a pan Hertz
zinterpertowal to jako fale EM pana Maxwella.

To był milowy krok, odkrycie, które spowodowalo gwałtowny rozwój badan i
konstrukcji urzadzen nadawczo odbiorczych w całym swiecie.

> <Wszyscy zostali uhonorowani przez nazwanie jednostek ich nazwiskami.
> <Maxwell jest Geniuszem z wielu innych powodow. Ale jego hipoteza ze swiatlo
> to fale EM zostala obalona przez L. Lorenza juz po roku.

A to już jest bardzo cikawe w sensie mało prawdopodobne. No bo chyba każdy
wspolczeny czlowiek lacznie z dziecmi wie, ze swiatlo to sa tez fale EM. Na
wykresie spektralnym fal EM zajmują waski kawałeczek, który dzieli się na
jeszcze krótsze kawałki i paski, czyli kolory postrzegane oczami chyba przez
wszystko co zyje i się rusza.

Wiec Lorentz powinien był swoje "obalenie" odszczekać. No ale go tlumacze tym,
ze był pod wpływam. Pod wpływem postulatow tej najidiotyczniejszej w dziejach
nauki teorii.

> <Heaviside pisal wzory tak jak teraz nasz Simpler. Czyli bez zastanowienia.

No to się Simpler ucieszy. I nadal będzie tworzyl wzory, których być może sam nie za bardzo rozumie. No ale każdy ma jakies swoje wady wrodzone lub nabyte.

Pzdr
Tornad

szczepan bialek

unread,
Nov 26, 2017, 3:36:47 AM11/26/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:84e753b4-3035-4129...@googlegroups.com...
W dniu sobota, 25 listopada 2017 19:15:00 UTC+1 użytkownik szczepan bialek
napisał:
>:
> >
> > >> > <Wszystkie pomiary sa wymienione tu:
> > > > https://en.wikipedia.org/wiki/Aether_drag_hypothesis
> > > >
> > > > "Zaczyna sie od Arago z 1810r.
> > > > Potem byl Fresnel z 1818r. i jeszcze kilku.
> > > > Wszystkim wychodzilo z pomiarow ze Ziemia nie orze eteru.
> > > > Wszyscy wyjasniali to jakimis wspolczynnikami unoszenia albo
> > > > skracania.
> > > > Okolo 1845r pojawil sie Stokes ktory napisal ze nie widzi innego
> > > > wyjasnienia
> > > > jak to ze eter wedruje razem z planetami.
> > > > Ale zwolennicy sztywnego eteru nie dali za wygrana do dzis."
> > > >
> >
> > " In 1856, Wilhelm Eduard Weber and Rudolf Kohlrausch had used c for a
> > different constant, later shown to equal ?2 times the speed of light in
> > vacuum."
> > <Predkosc swiatla byla znana. Wzory tez.
> > <Ten co podajesz napisal inz. Heaviside a nie Maxwell.
> > S*
> Nie za bardzo kumam ile to jest ?2 ale to chyba pomylka.
>
> <Tak sie powielil pierwiastek z 2.
>
> Predkosc swiatla a scislej jej zaleznosc od mi i epsilon każdego osrodka
> opublikowal Maxwell. Sam jego prace znalazłem, w której po tych czterech
> wzorach na elektromagnetyzm, napisał wzor na predkosc c swiatla.
>
> <Faraday zmierzyl predkosc fali elektrycznej w drucie. Wyszla taka jak
> swiatla.
> <Napisal ze w przestrzeni musi byc to samo co w drucie. Czyli jony i
> elektrony.
>
> <Weber i Kohlrausch policzyli predkosc fali w drucie. Wyszlo im 3,1 razy
> 10
> do usmej. Czyli tak jak w powietrzu.
> <Reszte masz tu:
> http://www.ifi.unicamp.br/~assis/Weber-Kohlrausch(2003).pdf
>
> Być może inz. Heaviside wcześniej od Maxwella ten sam wzor wymyslil.
> <Heaviside pisal wzory po smierci Maxwella.

A to zgrywus z niego był. A może tylko plagiator?

<Wzory Heaviside dotycza modelu Biot-Savarta z roku 1820. Maxwell
kontynuowal wizje Ampere z 1825 i Faradaya z 1846.

> Musial również napisac, ze fale EM w przyrodzie istnieja czyli ich
> istnienie
> niezależnie od samego Maxwella musial przewidzieć. Tyle, ze chyba len z
> niego
> patentowany był, ba nie chciało mu się tej genialnej predykcji
> opublikować.
> W sumie chyba zostanie jak jest. Czyli Maxwell pozostanie geniuszem a
> Heaviside tylko pomocnikem laboranta.
>
> <Fale radiowe (dawniej elektryczne) to Ampere, Faraday, Henry, Gauss,
> Weber
> i Tesla.

Zapomniales o gościu, który jako pierwszy w nowożytnym swiecie i wśród
cywilizowanych narodow te fale doświadczalnie odkryl. A scislej ich
przewidziane przez Maxwella istnienie, potwierdzil.

Zbudowal dwa identyczne pierścienie ze szczelinami z których pierwszy
zasilil
silnym impulsem prądowym czyli iskra elektryczna. I taka sama tyle, ze
mala
iskierke, zobaczyl w szczelinie tego drugiego pierścienia oddalonego o
kilka
metrow.
Twój Tesla zinterpretowałby to jako plujka elektronowa a pan Hertz
zinterpertowal to jako fale EM pana Maxwella.

<Pan Hertz zademonstrowal indukcje EM. Ten drugi pierscien to cewka o jednym
zwoju.
<Ale ten aparat wysylal tez fale radiowe bo iskrom zawsze towarzysza fale
radiowe (radio skrzeczy).

To był milowy krok, odkrycie, które spowodowalo gwałtowny rozwój badan i
konstrukcji urzadzen nadawczo odbiorczych w całym swiecie.

<Urzadzenia takie produkowaly takie firmy jak General Electric i Marconi.
Obie stosowaly patent Tesli.
<A zalozyciel GE odkryl fale elektryczne i opublikowal w 1871r piszac ze to
nadaje sie do dalekosieznej komunikacji.

> <Wszyscy zostali uhonorowani przez nazwanie jednostek ich nazwiskami.
> <Maxwell jest Geniuszem z wielu innych powodow. Ale jego hipoteza ze
> swiatlo
> to fale EM zostala obalona przez L. Lorenza juz po roku.

A to już jest bardzo cikawe w sensie mało prawdopodobne. No bo chyba każdy
wspolczeny czlowiek lacznie z dziecmi wie, ze swiatlo to sa tez fale EM.

<Teraz pisze sie ze swiatlo i fale radiowe to promieniowanie EM (albo far
field).
<A kolo cewki jest indukcja EM (albo near field).

Na wykresie spektralnym fal EM zajmują waski kawałeczek, który dzieli się
na
jeszcze krótsze kawałki i paski, czyli kolory postrzegane oczami chyba przez
wszystko co zyje i się rusza.

<A co wiesz o indukcji EM?

Wiec Lorentz powinien był swoje "obalenie" odszczekać.

<Ja napisalem L. Lorenz.
<Ale masz racje. A.H. Lorentz powinien odszczekac wszystko co napisal.
S*


szczepan bialek

unread,
Nov 26, 2017, 3:51:55 AM11/26/17
to

Użytkownik "Krzysztof" <k_suli...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:c99622e1-620a-495b...@googlegroups.com...
<Wyglada na to ze nie odrozniasz linijki od interferometru.
<W interferometrze swiatlo biegnie tam i nazad. Nad linijka tylko w jedna
strone.

<Jak sie projektuje interferometr to trzeba tak dobrac dlugosci ramion aby
spodziewana roznica drog byla rzedu cwierc dlugoasi fali.
<Dlugosc linijki moze byc dowolna. Bo sa dwa zegary na koncach.

<U Einsteina skrocenie nie gra zadnej roli. Zerowy wynik mozna wyjasnic
innym wzorem na tykanie zegara.
<Zerowy wynik Fresnel wyjasnil wspolczynnikiem unoszenia. Tornad brakiem
prozni.
<A Ty czym?
<Odpowiedz slowami a nie wzorem.
S*


Krzysztof

unread,
Nov 26, 2017, 12:14:20 PM11/26/17
to
Postaw sobie ten początkowy zegar przy półprzepuszczalnym
zwierciadle interferometru Michelsona, a drugi przy końcowym
zwierciadle na wzdłużnym ramieniu i masz swoją linijkę z zegarami.

> <Jak sie projektuje interferometr to trzeba tak dobrac dlugosci ramion aby
> spodziewana roznica drog byla rzedu cwierc dlugoasi fali.
> <Dlugosc linijki moze byc dowolna. Bo sa dwa zegary na koncach.

Długość linijki może być dowolna, ale nie krótsza od modułu wersora.

> <U Einsteina skrocenie nie gra zadnej roli. Zerowy wynik mozna wyjasnic
> innym wzorem na tykanie zegara.
> <Zerowy wynik Fresnel wyjasnil wspolczynnikiem unoszenia. Tornad brakiem
> prozni.
> <A Ty czym?
> <Odpowiedz slowami a nie wzorem.

Językiem fizyki są wzory, a nie słowa; słowotok cenią
humaniści i politycy. Nie chcesz zrozumieć tego błędu
kinematycznego, to przecież Cię nie zmuszam.
Weź przykład z Władka - też swego czasu toczyliśmy spory,
ale on chciał dojść do sedna, a Ty wyraźnie nie chcesz.
K.

Wladek

unread,
Nov 26, 2017, 4:25:11 PM11/26/17
to
No to nie rozumie dlaczego uzywales wzoru na kontrakcje, skoro ona nie wystepuje,
a pozniej piszesz ze przy kacie 0 st efekt kontrakcji jest maksymalny.
Jak to z tym jest?

Pozdr. Wladek.

Wladek

unread,
Nov 26, 2017, 4:34:58 PM11/26/17
to
W dniu sobota, 25 listopada 2017 02:50:34 UTC-6 użytkownik szczepan bialek napisał:
> Użytkownik "Wladek" <wla...@gmail.com> napisał w wiadomości
> news:f89284a2-a291-4496...@googlegroups.com...
> W dniu piątek, 24 listopada 2017 03:19:30 UTC-6 użytkownik szczepan bialek
> napisał:
>
> >
> > "Zaczyna sie od Arago z 1810r.
> > Potem byl Fresnel z 1818r. i jeszcze kilku.
> > Wszystkim wychodzilo z pomiarow ze Ziemia nie orze eteru.
> > Wszyscy wyjasniali to jakimis wspolczynnikami unoszenia albo skracania.
> > Okolo 1845r pojawil sie Stokes ktory napisal ze nie widzi innego
> > wyjasnienia
> > jak to ze eter wedruje razem z planetami.
> > Ale zwolennicy sztywnego eteru nie dali za wygrana do dzis."
> >
>
> Jesli Stokes pisze ze eter wedruje razem z planetami, to znaczyloby ze
> Ziemia
> spoczywa wzgledem eteru i tak wykazaly wyniki MM. Poza tym moim przyrzadem
> zarejestrowalbym predkosc Ziemi wzgledem eteru, a nie rejestruje nic.
>
> <Nic czyli to samo co MM.
>
Dokladnie.

> Jesli Ziemia porusza sie razem z eterem, to tylko grawitacja moze robic za
> eter.
>
> <Eter to osrodek dla fal radiowych (fale eteru).

Tak to sie potocznie zwie.

> <Tego ze grawitacja to osrodek dla fal nie wymyslil jeszcze nikt.
> <Opisz to jakos.

Opisac tego dokladnie nie potrafie. Masz dwa magnesy, ktore sie przyciagaja.
Drgniesz jednym, a drugi te drgania odbierze. Czy pomiedzy nimi sa jakies
"magnetofony", ktore przenosza te informacje (sile)?
To samo mozna przyrownac do grawitacji. Sa jakies grawitony?

> S*

Pozdr. Wladek.

szczepan bialek

unread,
Nov 27, 2017, 3:29:31 AM11/27/17
to

Użytkownik "Wladek" <wla...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:5fe05465-43a3-4633...@googlegroups.com...
>
>No to nie rozumie dlaczego uzywales wzoru na kontrakcje, skoro ona nie
wystepuje,
a pozniej piszesz ze przy kacie 0 st efekt kontrakcji jest maksymalny.
Jak to z tym jest?

Zwyczajnie. Nie rozumiesz wzorow Krzysztofa. A on myslal ze jest inaczej:
"Językiem fizyki są wzory, a nie słowa; słowotok cenią
humaniści i politycy. Nie chcesz zrozumieć tego błędu
kinematycznego, to przecież Cię nie zmuszam.
Weź przykład z Władka - też swego czasu toczyliśmy spory,
ale on chciał dojść do sedna, a Ty wyraźnie nie chcesz."
S*


szczepan bialek

unread,
Nov 27, 2017, 3:42:01 AM11/27/17
to

Użytkownik "Wladek" <wla...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:8abe7d61-f235-4169...@googlegroups.com...
<Ampere wymyslil sztuczny magnes czyli solenoid czyli zwiniety drut w ktorym
plynie prad.
<To zjawisko badali wszyscy w XIX wieku i opisali po angielsku.
<Wyszlo ze ruch elektrow w drucie powoduje ruch elektronow w poblizu drutu.
<Nic dziwnego ze ten wtorny ruch elektronow w przestrzeni powoduje ruch
elektronow w drugim drucie.

To samo mozna przyrownac do grawitacji. Sa jakies grawitony?

<Uczonym nigdy nie podobalo sie ze w przestrzeni sa trzy rozne sily czyli
magnetyzm, elekryka i grawitacja.
<Wyszlo ze wszystko robia wszechobecne elektrony.
<Falowy model grawitacji powstal w polowie XIX wieku a teraz mozesz kupic w
sklepie sztuczna grawitacje na falach ultradzwiekowych lub swietlnych.
<To sie nazywa pinceta ultradzwiekowa lub optyczna.
S*


Krzysztof

unread,
Nov 27, 2017, 5:17:04 AM11/27/17
to
Bo fizycznie nie ma ani kontrakcji, ani dylatacji - te efekty
powstają w opisie. Jeśli Ly ma prędkość vy=vsina, a Lx vx=vcosa,
to masz dwie gammy i dwa skrócenia, a różnica między nimi jest
taka jak vy/vx, czyli sina/cosa. To samo jest z dylatacją.
Przy kącie 45 st. tej różnicy nie ma, bo vy=vx, a oba skrócenia
równe i gammy są równe.
Więc ogólnie masz Ly*gamma`/Lx*gamma``.
Gdy gammy są równe, to w opisie masz Ly=Lx, czyli tak,
jak jest w rzeczywistości. Przy innym kącie,ale na tej samej drodze vt,
zaczyna się "rozjazd" tego stosunku - gdy a-->0, Lx się skraca,
Ly wydłuża, a przy zerze tak, jak u M-M, masz w opisie maks. efekt
zwany kontrakcją.
Mechanizm obliczania dylatacji jest taki sam, tylko gammy są odwrotne,
bo dotyczą skracania i wydłużania dróg vy*t i vx*t`
Wzór (4)w moim art. pokazuje jak te efekty rekompensują się wzajemnie
i wtedy opis jest zgodny z rzeczywistością: T prostopadły
(a raczej poprzeczny) jest równy T wzdłużnemu, przy każdym kącie w
pierwszej ćwiartce.
I taki wynik dał eksperyment M-M.
Chciał Szczepan słowami, no to ma :-)
Pzdr.
K.





Tornad

unread,
Nov 27, 2017, 8:44:43 AM11/27/17
to
W dniu poniedziałek, 27 listopada 2017 11:17:04 UTC+1 użytkownik Krzysztof napisał:
> W dniu niedziela, 26 listopada 2017 22:25:11 UTC+1 użytkownik Wladek napisał:

> > > > droge. Tornad pisze o zwalnianiu zegara swietlnego zaleznie od kata wozenia go.
> > > > Zgadzaloby sie to tylko wtedy, gdyby nie bylo kontrakcji. On uwaza za kontrakcja
> > > > nie istnieje, wiec taki wyciagnal wniosek.

Już się ucieszyłem, ze jesteś jednym z nielicznych, którzy w te einsteinowskie
bzdury nie wierza a potem zmieniles zdanie i nadal piszesz o gammie, katach i
drogach, które się skaracaja a czasy wydluzaja.

Szczepan jest postacia bardzo barwna. On wierzy glownie starym mistrzom, takim
którzy gdyby zyli mielibo po 150 - 200 lat.
Jego listy traktuje jako ciekawostki i często fakty historyzne, tyle, ze
bledne. Ale nauka fizyki mimo bardzo negatywnego wpływu tej
najidiotyczniejszej w dziejach nauki teorii, jakos powoli ale nadal się
rozwija. Co prawda na zagranicznych forach pojawiają się wnioski, ze ta teoria
nauke fizyki już zamordowala, ze ona stala się nauka martwa ale ona jeszcze
jakos zipie.
Wracajac do tematu to również podajesz przyklad doswiadczen glownie MM jako
tych, które te teorie potwierdzily. Ale już o innych pomiarach nie wspominasz.
A takich jest mnóstwo, tyle, ze o nich się nie pisze. Bo pisać chyba nie wolno
albo każdy taki co pisalby np o pomiarach Daytona Millera na gorze Mt Wilson
ryzykuje nazwaniem go oszołomem a nawet antysemita...

Ja od lat zabiegam o to, by mozni tego swiata zgodzili się na sfinansowanie
tych lub podobnych badan by raz na zawsze dyskusje na temat tych kontrakcji i
dylatacji czasu uciac. Bo one fizyznie nie istnieja. I niestety napotykam na
sciane oporu, której glowa nie przebijesz.

Polityka jest taka aby te teorie jak najdłużej przy zyciu utrzymać. A to na
sile jej utrzymywanie i to na "topie", z nauka nie ma nic wspólnego. Warto o
tym pamietac.

Pozdr
Tornad

Krzysztof

unread,
Nov 27, 2017, 10:20:04 AM11/27/17
to
Mnie też wydawało się, że rozumiesz różnicę między opisem
rzeczywistości, a nią samą. W trakcie wywodu w opisie mogą występować
te efekty, ale ważny jest końcowy wniosek: w rzeczywistości ich nie ma,
bo w opisie wzajemnie się znoszą; wtedy opis jest zgodny z wynikiem
eksperymentu.
Pzdr.
K.

szczepan bialek

unread,
Nov 27, 2017, 1:00:11 PM11/27/17
to

Użytkownik "Krzysztof" <k_suli...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:b62c8239-7803-4e38...@googlegroups.com...
>
>Bo fizycznie nie ma ani kontrakcji, ani dylatacji - te efekty
powstają w opisie. Jeśli Ly ma prędkość vy=vsina, a Lx vx=vcosa,
to masz dwie gammy i dwa skrócenia, a różnica między nimi jest
taka jak vy/vx, czyli sina/cosa. To samo jest z dylatacją.
Przy kącie 45 st. tej różnicy nie ma, bo vy=vx, a oba skrócenia
równe i gammy są równe.
Więc ogólnie masz Ly*gamma`/Lx*gamma``.
Gdy gammy są równe, to w opisie masz Ly=Lx, czyli tak,
jak jest w rzeczywistości. Przy innym kącie,ale na tej samej drodze vt,
zaczyna się "rozjazd" tego stosunku - gdy a-->0, Lx się skraca,
Ly wydłuża, a przy zerze tak, jak u M-M, masz w opisie maks. efekt
zwany kontrakcją.
Mechanizm obliczania dylatacji jest taki sam, tylko gammy są odwrotne,
bo dotyczą skracania i wydłużania dróg vy*t i vx*t`
Wzór (4)w moim art. pokazuje jak te efekty rekompensują się wzajemnie
i wtedy opis jest zgodny z rzeczywistością: T prostopadły
(a raczej poprzeczny) jest równy T wzdłużnemu, przy każdym kącie w
pierwszej ćwiartce.
I taki wynik dał eksperyment M-M.
Chciał Szczepan słowami, no to ma :-)

<Wg Michelsona wynik byl 8km/s. Tak Michelson napisal w sprawozdaniu.
<Potwierdzil to Miller w 1933r.
<Skad wiesz jaki wynik dał eksperyment M-M?
<Nie pisz wzorami tylko napisz jaka predkosc wiatru eteru wykryl MM i w
jakim kierunku.
<W 1925r Michelson wykryl 330m/s w kierunku rownoleznika.
S*


J.F.

unread,
Nov 27, 2017, 1:04:01 PM11/27/17
to
Użytkownik "Wojtek Borczyk" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:alpine.BSF.2.00.1...@moon.astro.amu.edu.pl...
On Mon, 20 Nov 2017, Tornad wrote:
>> Wiem, ze Ty wiesz. Ale nadal nie wiem skad to wiesz. Bo jeśli np od
>> Borczyka to wiem, ze nie wiesz.

>Czuje się "wywołany do tablicy", więc odpowiadam. Z tego co mi
>wiadomo, wyrażenie na to, co obecnie nazywa się "czynnikiem Lorentza"
>historycznie po raz pierwszy pojawiło się w pracy Woldemara Voigta z
>1887 roku ("Ueber das Doppler'sche Princip", Nachrichten von der
>Königl. Gesellschaft der Wissenschaften und der
>Georg-Augusts-Universität zu Göttingen, 41–51). Zarówno Lorentz jak i
>Minkowski znali treść tej pracy.

To chyba to
https://de.wikisource.org/wiki/Ueber_das_Doppler%E2%80%99sche_Princip
https://en.wikisource.org/wiki/Translation:On_the_Principle_of_Doppler

Ale po krotkim przeleceniu wydaje mi sie, ze nigdzie tam zadnych
rewolucyjnych zalozen nie wprowadzil, wiec skad rewolucyjne wnioski ?
To mi wyglada na czysta klasyke.

Chyba, ze rewolucja zaczyna sie przy wzorze 2), gdzie sie pojawia
transformacja czasu ...

J.

Simpler

unread,
Nov 27, 2017, 1:11:25 PM11/27/17
to
cosinus i sinusy pojawiają się wszędzie...

masz np. z aberracji:
sinf = v/c

i gotowe:
cos(f) = sqrt(1-v^2/c^2) = 1/gamma;

Tornad

unread,
Nov 27, 2017, 3:27:33 PM11/27/17
to
W dniu poniedziałek, 27 listopada 2017 19:11:25 UTC+1 użytkownik Simpler napisał:

> cosinus i sinusy pojawiają się wszędzie...
>
> masz np. z aberracji:
> sinf = v/c
> i gotowe:
> cos(f) = sqrt(1-v^2/c^2) = 1/gamma;

Jak zwykle napiszesz cos czego nie rozumiesz i zgrywasz mędrca. Czuje się
również wywolany do tablicy bo to ja wyprowadziłem sobie wzory na to co tu
nazywają gamma, a która wg Relatywistow bosych jest współczynnikiem dylatujacym
czas. I ponoc wg Wojtka efekt Dopplera powstaje również tylko dzięki tej gammie.

To co napisales jest od początku do końca bledne lub oparte na dzikich, Tobie
tylko znanych nazwach umownych.

Poprawne wyprowadzenie wzoru na gamme wygląda jak nizej:

v/c = cos alfa. Stad alfa = arc cos(v/c)
gamma = 1 / sin alfa
Stad gamma = 1 / sin arc cos(v/c)

Sprawdz sobie wynik liczony tym wzorem na dowolnych wartościach v i wyjdzie
Ci to samo co liczone wzorem Lorentza, czyli tym z pierwiastkiem.
Z dokladnoscia do n-tego miejsca po przecinku bo ten mój wzor i wzor Lorentza
sa tożsame. Tyle, ze mój jest krótszy zatem znacząco latwiejszy w uzyciu.
I co najważniejsze wyprowadzony na klasycznych zależnościach fizycznych bez
konieczności przeskakiwania z jednego układu odniesienia na drugi. Zatem z
relatywa wzor ten nie ma nic wspólnego.

Zegary swietlne wozone z predkoscia v, zwalniają tempo swego chodu razy gamma
ale to wcale nie znaczy aby czas się im dylatowal jak to w swym
schizofrenicznym zwidzie zapodal pan Einstein. A za nim ten absurd powtarzają
wszyscy wierni w te najidiotyczniejsza pod sloncem teorie.

Przyjm tez do wiadomości, ze zegar swietlny, stanowiący polowke interferometru
Michelsona, będzie zwalnial nie tylko w funkcji predkosci v jego wozenia w
próżni, lecz również w zaleznosci od orientacji jego wozenia.

Zegar bedacy w stosunku do próżni w ruchu, wieziony poprzecznie, będzie w
stosunku do zegara stacjonarnego zwalnial tempo swego chodu razy gamma a zegar
wieziony wzdluznie, będzie zwalnial razy gamma do kwadratu.

Ta moja teza umożliwi kiedyś pomiar predkosci własnej rakiety w stosunku do próżni czyli do niczego materialnego. A czego za chiny nie potrafią pojac ludzie
zindoktrynowani ta absudalna teoria wzglednosci.

A jakie jest Twoje zdanie? A co na to pozostali Uczestnicy tegoz forum? Ze
Szczepanem Bialkiem i Bartkiem na czele?

Pozdr
Tornad

Simpler

unread,
Nov 27, 2017, 3:53:06 PM11/27/17
to
W dniu poniedziałek, 27 listopada 2017 21:27:33 UTC+1 użytkownik Tornad napisał:
> W dniu poniedziałek, 27 listopada 2017 19:11:25 UTC+1 użytkownik Simpler napisał:
>
> > cosinus i sinusy pojawiają się wszędzie...
> >
> > masz np. z aberracji:
> > sinf = v/c
> > i gotowe:
> > cos(f) = sqrt(1-v^2/c^2) = 1/gamma;
>
> Jak zwykle napiszesz cos czego nie rozumiesz i zgrywasz mędrca. Czuje się
> również wywolany do tablicy bo to ja wyprowadziłem sobie wzory na to co tu
> nazywają gamma, a która wg Relatywistow bosych jest współczynnikiem dylatujacym
> czas. I ponoc wg Wojtka efekt Dopplera powstaje również tylko dzięki tej gammie.
>
> To co napisales jest od początku do końca bledne lub oparte na dzikich, Tobie
> tylko znanych nazwach umownych.
>
> Poprawne wyprowadzenie wzoru na gamme wygląda jak nizej:
>
> v/c = cos alfa. Stad alfa = arc cos(v/c)
> gamma = 1 / sin alfa
> Stad gamma = 1 / sin arc cos(v/c)

To jest to samo... durniu.
I zawsze są miliony równoważnych i podobnych wzorów na jedno i to samo.

No, a ta gamma jest konsekwencją kontrakcji długości -
wprost z warunku izotropii przestrzeni to wyłazi.

'Przestrzeń' należy tu rozumieć w sensie praktyczno-operacyjnym;
nie jest żaden fizyczny byt, lecz... jedynie skecz matematyczny.

Izotropia przestrzeni znaczy tu tyle że...
długość w tym świecie danego ciała nigdy nie może zależeń od ustawienia - orientacji.

Np. gdy masz pałę wycelowaną prosto na północ,
która ma 1m długości, no to gdy ją obrócisz na wschód, czy zachód,
wtedy ta długość ma być taka sama - nie mniej ani więcej!

No i stąd właśnie ta kontrakcja ciał w ruchu... rozumiesz? hehe!

Krzysztof

unread,
Nov 28, 2017, 3:42:17 AM11/28/17
to
Nie pojmuję przeciwko czemu oponujesz - M-M założyli, że jeśli jest
eter, to powinna być różnica w czasach i obliczyli błędnie tę różnicę.
Z mojego opisu wynika, że różnicy nie ma - jeśli jest, to eter istnieje.
Decydujący jest wynik eksperymentu.
Jeśli uważasz, że pomiary są wiarygodne, to eter istnieje,
jeśli nie, to skąd ta różnica w ich wyliczeniach?
Poszczególne słowa nic nie dają - ważne są zdania, a w rachunku zdań
są dwie implikacje:
1. (opis M-M) - jeśli jest eter => powinna być różnica czasów.
2. (mój opis) - jeśli jest różnica czasów => to eter istnieje.
Więc jeszcze raz powtórzę - przeciwko czemu oponujesz?
K.

szczepan bialek

unread,
Nov 28, 2017, 3:55:21 AM11/28/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:dc83670f-b0be-45bc...@googlegroups.com...

Poprawne wyprowadzenie wzoru na gamme wygląda jak nizej:

v/c = cos alfa. Stad alfa = arc cos(v/c)
gamma = 1 / sin alfa
Stad gamma = 1 / sin arc cos(v/c)

Sprawdz sobie wynik liczony tym wzorem na dowolnych wartościach v i wyjdzie
Ci to samo co liczone wzorem Lorentza, czyli tym z pierwiastkiem.
A jakie jest Twoje zdanie? A co na to pozostali Uczestnicy tegoz forum? Ze
Szczepanem Bialkiem i Bartkiem na czele?

Co to jest to "alfa".
Michelson i Lorentz rozpatrywali v jako predkosc po orbicie a c jako
predkosc swiatla.
Bo wtedy efekty sa najwieksze. Po co komu liczenie efektow posrednich?
S*


Maciej Wozniak

unread,
Nov 28, 2017, 4:11:03 AM11/28/17
to
Te kawałki fizyki czasoprzestrzennej, które działają,
zawsze są klasyczne. Tylko trochę z grubsza pochlapane
gówienkową retoryką.
Kwantówka, owszem, coś tam wniosła. Niewykluczone
oczywiście, że odnoszę takie wrażenie tylko dlatego
że słaboo ją znam.


It is loading more messages.
0 new messages