Bardzo dobre pytanie. Rowniez jestem ciekaw odpowiedzi
Wiktor
Odpowiedz jest prosta - z przypadku. Poniewaz planeta moze miec
dowolny (w pewnym zakresie) moment obrotowy, to dlaczego akurat
mialaby miec zerowy. Prawdopodobienstwo takiego przypadku wynosi zero.
Krzysiek Rudnik
Zgaduje, ze oblok akrecyjny z ktorego powstal Uklad Sloneczny
mial niezerowy moment pedu. Oczywiscie w miare agregacji
rosla predkosc katowa wokol jej osrodkow.
T. D.
> Odpowiedz jest prosta - z przypadku. Poniewaz planeta moze miec
> dowolny (w pewnym zakresie) moment obrotowy, to dlaczego akurat
> mialaby miec zerowy. Prawdopodobienstwo takiego przypadku wynosi zero.
Heh, czyli gdyby Ziemia nie obracała się wokół własnej osi, można by
spodziewać się dyskusji na temat "Dlaczego Ziemia nie obraca się wokół
własnej osi?" ;)
--
Artur Goc
gocWYT...@o2.pl
> Odpowiedz jest prosta - z przypadku. Poniewaz planeta moze miec
> dowolny (w pewnym zakresie) moment obrotowy, to dlaczego akurat
> mialaby miec zerowy. Prawdopodobienstwo takiego przypadku wynosi zero.
Planeta najchetniej bylaby zwrocona jedna strona do gwiazdy centralnej, czyli
obracalaby sie raz na swoj rok :-)
(STS)
Wlasnie tak (prawie) jest z naszym Ksiezycem. Ino - jak napisal Krzysztof
- prawdopodobienstwo utrafienia z tym okresem rowne jest zeru (->
libracje).
Maciek
> > Planeta najchetniej bylaby zwrocona jedna strona do gwiazdy centralnej,
> > czyli obracalaby sie raz na swoj rok :-)
>
>
> Wlasnie tak (prawie) jest z naszym Ksiezycem. Ino - jak napisal Krzysztof
> - prawdopodobienstwo utrafienia z tym okresem rowne jest zeru (->
> libracje).
No nie do konca. Przeczytalem w "Astronomia popularna", ze planety i Slonce
oddzialywuja na siebie hamujac ruch obrotowy. Tak samo dzieje sie z Ziemia i
z Ksiezycem. Nie pamietam jak nazywaja sie te sily hamujace (sily plywowe?)
ale powoduja one spowolnienie ruchu obrotowego. Gdy Ksiezc jest zwrocony do
nas ciagle ta sama strona traci najmniej energii. A Sily hamujace (chyba
plywowe) powoduja, ze Ziemia obraca sie wokol wlasnej osi coraz wolniej a
Ksiezyc stopniowo oddala sie od niej. (W ksiazce podali wyniki wyliczen o
ile Ziemia zwalnia i o ile Ksiezyc sie oddala
(Jutro zacytuje z ksiazki a sam tez sprawdze bo moze sie myle i zle pisze).
Pozdr.
> > Planeta najchetniej bylaby zwrocona jedna strona do gwiazdy centralnej,
> > czyli obracalaby sie raz na swoj rok :-)
>
> Wlasnie tak (prawie) jest z naszym Ksiezycem. Ino - jak napisal Krzysztof
> - prawdopodobienstwo utrafienia z tym okresem rowne jest zeru (->
> libracje).
Znaczy sie co ? Tylko Ksiezyc w US zwrocony jest jedna strona do ciala
centralnego(tu Ziemi) ???
(STS)
> Pytanie byc moze banalne:
> co jest przyczyna ruchu obrotowego ziemi wokol wlasnej osi?
http://wiem.onet.pl/wiem/00a866.html
J.K.
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.fizyka
Niby czemu?
Krecac sie nie wykonuje zadnej pracy.
T. D.
> > Znaczy sie co ? Tylko Ksiezyc w US zwrocony jest jedna strona do ciala
> > centralnego(tu Ziemi) ???
>
> Merkury chyba też?
Takich cial niebieskich w US jest sporo i np. te:
- oba księżyce Marsa,
- Amalthea plus cztery galileuszowe księżyce Jowisza,
- wszystkie wewnetrzne księżyce Saturna (az do Iapetusa, za wyjątkiem
Hiperiona).
(STS)
Ale tu nie ma podane DLACZEGO :(
- Szwejk
--
////---- ----/
/// Moja strona o I Wojnie Swiatowej //
// http://members.lycos.co.uk/wielkawojna/ ///
/---- ----////
"Pesymistow spotykaja tylko mile niespodzianki"
- Szweicer
Tu chodzi o przyplywy i odplywy. Ksiezyc oddzialywuje na wode, ktora
zmienia ksztalt
Ziemi i tym samym jej moment bezwladnosci, przez co ta zwalnia.
> >>co jest przyczyna ruchu obrotowego ziemi wokol wlasnej osi?
> >
> > http://wiem.onet.pl/wiem/00a866.html
> >
> Ale tu nie ma podane DLACZEGO :(
Myslalem, ze na tej grupie nie trzeba tego wyjasniac.
Energia potencjalna nie mogla zniknac. Czesc tej energii
zamienila sie na ruch obrotowy planet.
> Myslalem, ze na tej grupie nie trzeba tego wyjasniac. (...)
Gdybym wszystko wiedzial, to bym tu nie siedzial. jesli moje pytanie
bylo naprawde takie glupie, to jest mi wstyd.
Ale dziekuje za odpowiedz.
>> News user "Maciek" <mac...@elkomtech.com.pl.nospam> wrote ...
>>
>> > > Planeta najchetniej bylaby zwrocona jedna strona do gwiazdy centralnej,
>> > > czyli obracalaby sie raz na swoj rok :-)
>> >
>> > Wlasnie tak (prawie) jest z naszym Ksiezycem. Ino - jak napisal Krzysztof
>> > - prawdopodobienstwo utrafienia z tym okresem rowne jest zeru (->
>> > libracje).
>>
>> Znaczy sie co ? Tylko Ksiezyc w US zwrocony jest jedna strona do ciala
>> centralnego(tu Ziemi) ???
>>
>
> Merkury chyba też?
Merkury nie. Merkury ma okres obrotu "harmoniczny" z czasem obiegu -
2/3. 3 obroty wokół własnej osi na każde dwa obiegi wokół Słońca.
AFAIR przyczyny są analogiczne - siły pływowe, tyle że złapał
"wcześniejszy" stan równowagi...
Efekt - przy każdym perihelium zwrócony jest do Słońca tą samą stroną,
ale w tzw. międzyczasie już nie...
Pozdrawiam,
Marek W.
--
http://venus.ci.uw.edu.pl/~marekw/
Suma inteligencji ludzkości jest stała. Tylko ludzi jest coraz więcej.
> ale powoduja one spowolnienie ruchu obrotowego. Gdy Ksiezc
> jest zwrocony do nas ciagle ta sama strona traci najmniej
> energii.
>
Jakiej energii? Po prostu sily plywowe maja wtedy takie
kierunki, ze przestaja hamowac ruch obrotowy.
> A Sily hamujace (chyba plywowe) powoduja, ze Ziemia obraca
> sie wokol wlasnej osi coraz wolniej a Ksiezyc stopniowo
> oddala sie od niej.
>
Zgadza sie.
Sily plywowe moga zreszta powodowac rowniez zblizanie sie satelity
do ciala centralnego (jak to sie dzieje w przypadku Fobosa,
ksiezyca Marsa). Regula jest prosta - gdy satelita znajduje
sie powyzej orbity stacjonarnej - oddala sie, gdy ponizej -
zbliza sie... Tak wiec bliskie satelity spadaja na cialo
centralne po pewnym czasie. (Uwaga: sztuczne satelity Ziemi
z niskich orbit spadaja na skutek tarcia atmosferycznego -
spadanie pod wplywem sil plywowych dzieje sie wolno,
tym wolniej im mniejsza masa satelity, i liczy sie
w milionach/milardach lat. Tarcie atmosferyczne zrzuca
je znacznie wczesniej...)
Planety wzgledem Slonca wszystkie sa powyzej orbity
stacjonarnej (wzgledem obrotu Slonca wokol osi, oczywiscie),
wiec sily plywowe powoduja oddalanie sie ich od Slonca.
-- Zenon Kulpa
> i tym samym jej moment bezwladnosci, przez co ta zwalnia.
>
A to juz calkiem nie. Moment bezwladnosci nie ma tu nic do rzeczy.
-- Zenon Kulpa
byly odpowiedzi o tlumienie ruchu obrotowego, i owszem
ale skad ruch wirowy?
i nie jest to wcale takie przypadkowe
w koncu wiekszosc planet wiruje w ta sama strone!
czy czasem nie ma to zwiazku z tym ,ze
ziemia powstala z materialu nie z jednej orbity
ale z pewnego "przedzialu" odleglosci od slonca?
a predkosc na róznych orbitach jest rózna!
wiec moze dlatego...
ale ja jest nieznajacy na temacie :(
wiec bez symulacji u mnie ani rusz
> Uzytkownik "Jarosław" <jkl...@optimus.pl> napisal w wiadomosci
> news:3DB3C302...@optimus.pl...
>> Pytanie byc moze banalne:
>> co jest przyczyna ruchu obrotowego ziemi wokol wlasnej osi?
>
> byly odpowiedzi o tlumienie ruchu obrotowego, i owszem
> ale skad ruch wirowy?
Przecież Ci napisali.
Hint - wyobraź sobie kolapsujący obłok. Chmurę, która skupia się wokół
wspólnego środka masy. Jaka jest szansa, że wszystkie "kawałki" będą
się poruszały _dokładnie_ do środka? Zgodzisz się, że niewielka? A
skoro będą "chybiać, to w efekcie zaczną krążyć wokół środka masy - i
tak całość zacznie się obracać. Zarówno cały US, jak i poszczególne
kawałki (czyt. planety).
A że wszystkie (prawie :-)) w jedną stronę - no właśnie nie wszystkie,
ale jednak znakomita większość. Po prostu początkowy impuls obrotowy
cholernie ciężko zmienić na cokolwiek innego - jakkolwiek, przy
odpowiednio dobranych wektorach zderzeń - da się. Jak sądzę, z takiego
mechanizmu wziął się wsteczny ruch Wenus.
> ziemia powstala z materialu nie z jednej orbity
> ale z pewnego "przedzialu" odleglosci od slonca?
To chyba dość oczywiste? powstała z lokalnej kondensacji w pierwotnym
obłoku. I dość jasne, że obszar kondensacji musiał być dość duży, jako
że gęstość obłoków protogwiazdowych jest niska...
> a predkosc na róznych orbitach jest rózna!
A tego nie rozumiem - co ma prędkość orbitalna do własnej obrotowej?
AFAIK nic.
A mi kiedys pokazywali takie cos, ze jak lyzwiarz chce sie obracac
szybciej to wysuwa rece do gory, a jak wolniej to na boki. Moim zdaniem,
wlasnie Ksiezyc przyciagajac wode, "zmusza" Ziemie do takiego
"wyrzucenia rak".
Niezbyt rozumiem - to przy takim stosunku sily plywowe sie usredniaja
do zera ? Dziwne ...
J.
Nie, dlaczego zresztą miałyby się uśredniać do zera? Po prostu przy
dużym mimośrodzie orbity taki właśnie układ okazał się stabilny. Co
dość łatwo sobie wytłumaczyć, jeśli przyjmiemy, że Merkury jako taki
jest co nieco asymetryczny (takie jajko raczej, niż kula :-))
> Podano tam rowniez wyniki obliczen - po uplywie 30 mln lat doba ziemska
> wydluzy sie o godzine,
A napisali, ile wynosiła za dinozaurów - 60 milionów lat temu?
Albo 2 miliardy lat temu?
Podano tam rowniez wyniki obliczen - po uplywie 30 mln lat doba ziemska
wydluzy sie o godzine, a po 40 mld lat doba ziemska bedzie wynosila 47
obecnych dni a Ziemia i Ksiezyc beda zwrocone do siebie ta sama strona.
Ksiezyc bedzie wowczas krazyl w odleglosci 550 tys. km od Ziemi.
To tyle co znalazlem w "Astronomia popularna" z 1990 roku.
Pozdr
> [...]
>
> Podano tam rowniez wyniki obliczen - po uplywie 30 mln lat doba ziemska
> wydluzy sie o godzine, a po 40 mld lat doba ziemska bedzie wynosila 47
> obecnych dni a Ziemia i Ksiezyc beda zwrocone do siebie ta sama strona.
> Ksiezyc bedzie wowczas krazyl w odleglosci 550 tys. km od Ziemi.
Za 40 mld lat, to po Ziemi i Ksiezycu sladu nie bedzie :-(
Ayrton
>Zenon Kulpa wrote:
>>>i tym samym jej moment bezwladnosci, przez co ta zwalnia.
>>>
>>
>> A to juz calkiem nie. Moment bezwladnosci nie ma tu nic do rzeczy.
>>
>> -- Zenon Kulpa
>
>A mi kiedys pokazywali takie cos, ze jak lyzwiarz chce sie obracac
>szybciej to wysuwa rece do gory, a jak wolniej to na boki. Moim zdaniem,
>wlasnie Ksiezyc przyciagajac wode, "zmusza" Ziemie do takiego
>"wyrzucenia rak".
I co z tego? Zauważ, że te "ręce", w odróżnieniu od rąk łyżwiarza,
nie są przyczepione na stałe, ale się przemieszczają - szczyt i antyszczyt
przypływów przemieszczają się, zatem moment bezwładności Ziemi byłby
mniej więcej stały. Ważniejsze jest co innego: siły pływowe działające
na oceany i skorupę - a w wypadku Księżyca tylko na skorupę, bo
oceanów tam nie ma - prowadzą do dysypacji energii i momentu pędu
na skutek tarcia: energia zamienia się na ciepło i para idzie w gwizdek
- z czasem własny moment pędu spada na tyle, że czas obrotu wokół
własnej osi i czas obejścia całej orbity synchronizują się.
--
Paweł Góra
With a proper thrust, pigs can fly just fine.
Napisali, ze Ksiezyc krazyl po ciasniejeszej orbicie ale nie napisali
dokladnie co i jak :-( Ale skoro za 30 mln lat doba na Ziemi ma trwac
godzine dluzej to te 60 mln lat temu doba mogla trwac o troche ponad 2
godziny krocej (pewnie krocej niz o 2 godz, bo raczej to "hamowanie" nie
przebiega liniowo).
Rozumowanie Twoje nie jest prawidlowe. Jezeli myslisz o obloku
zajmujacym obletosc 3D to zapewne taki oblok sumarycznie ma moment pedu
bliski zeru. Proces kolapsu musi zachowac stalosc sumy momentu pedu
calosci obloku. Jezeli gdzies powstanie lokalnie cos wirujacego lub
obiegajaca sie para mas, to w innym miejscu musi powstac cos wirujacego
w przeciwna strone. Nie ma zadnej przslanki na to, zeby w procecie
kolapsu lokalne momenty pedu skladnikow tego obloku byly skierowane w te
sama strone. W szczegolnosci kierunek wirowania bryl nie jest niczym
skorelowany z ich ruchem orbitalnym.
Ewentualne korelacje sa spowodowane czyms innym
pozdrawiam
Wiktor
Synchronizacja jest tu idealna. Libracje spowodowane sa
ekscentrycznoscia orbity Ksiezyca. Z II prawa Keplera wynika, ze
predkosc katowa ruchu Ziemi widzianej z Ksiezyca jest zmienna, a ze
wzgledu na bezwladnosc wirujacej masy predkosc obrotowa Ksiezyca nie
moze sie do tego dopasowac - aby nie bylo libracji predkosc obrotowa
Ksiezyca musiala by sie zmieniac podczas kazdego obiegu.
> Znaczy sie co ? Tylko Ksiezyc w US zwrocony jest jedna strona do ciala
> centralnego(tu Ziemi) ???
Jest jeszcze pare innych takich cudow
Wiktor
Tu jest istota problemu. Zjawiska plywowe odbywaja sie w calej plynnej
objetosci Ziemi a nie tylko w wodach powierzchniowych. Duze tarcie
wewnetrze jest zasadniczym powodem grzania sie wnetrza Ziemi.
Podstawowe pytanie jest takie: dlaczego Ziemia - bardziej elastyczna niz
Ksiezyc nie zrównała sie w swoim ruchu obrotowym z obiegającym ją
Ksieżycem jak na przyklad Pluton z Charonem?
Wiktor
> Tu jest istota problemu. Zjawiska plywowe odbywaja sie w calej plynnej
> objetosci Ziemi a nie tylko w wodach powierzchniowych. Duze tarcie
> wewnetrze jest zasadniczym powodem grzania sie wnetrza Ziemi.
Do tej pory sądziłem, że powodem grzania się wnętrza Ziemi jest
obecność pierwiastków radioaktywnych. Czyżbym musiał zrewidować
swoją wiedzę?
--
Sławek [am-pm]
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Rozumowanie Twoje nie jest prawidlowe. Jezeli myslisz o obloku
> zajmujacym obletosc 3D to zapewne taki oblok sumarycznie ma moment pedu
> bliski zeru.
A dlaczego? Generalnie bardzo trudno znaleźć - gdziekolwiek - coś, co
się _nie obraca_. Dlaczego pierwotny obłok miałby mieć moment pędu
równy 0?
[...]
> sama strone. W szczegolnosci kierunek wirowania bryl nie jest niczym
> skorelowany z ich ruchem orbitalnym.
Nie jest? To ciekawe. Jak w takim razie wyjaśnisz fakt, że na 9
planet, 8 obraca się _zgodnie_ z ruchem orbitalnym (i obrotem Słońca)?
Dla mnie to jest bardzo dobrze skorelowane, tym bardziej, że Wenus co
prawda obraca się w drugą stronę, ale za to baaardzo wolno...
> Ewentualne korelacje sa spowodowane czyms innym
Czym? Bo moim zdaniem właśnie kierunkiem obrotu pierwotnego obłoku.
Masz inny pomysł?
Dlaczego uwazasz, ze jest to "albo - albo"? Powodow jest kilka,
z roznym wkladem do caloksztaltu.
T. D.
>> Heh, to znaczy ze Ziemia jest perpetum mobile ?
>
>Niby czemu?
>Krecac sie nie wykonuje zadnej pracy.
>
Wykonuje. Przekreca wahadla ;-)
(wszystkich wahadlowcow ostrzegam, ze hamuja Ziemie!)
Delfino
--
"You may say I'm a dreamer, but I'm not the only one"
- John Lennon
A jaki moment mialo cos w chwili Big Bangu ? :-)
J.
No niby powinny ... ale czy sa jakies mierzalne odksztalcenia skorupy
z tym zwiazane ? Bo tak metrowych chyba nie obserwuje, o
centymetrowych nie slyszalem, moze jakies milimetrowe sa.
To te zjawiska plywowe chyba beda znikome ?
No, moze wieksze sa wplywy na jakies metaliczne jadro ..
>Podstawowe pytanie jest takie: dlaczego Ziemia - bardziej elastyczna niz
>Ksiezyc nie zrównała sie w swoim ruchu obrotowym z obiegającym ją
>Ksieżycem jak na przyklad Pluton z Charonem?
Ostygla i nie zdazyla ?
J.
Raczej na płaszcz - jest płynny, zatem bardziej podatny...
>>Podstawowe pytanie jest takie: dlaczego Ziemia - bardziej elastyczna niz
>>Ksiezyc nie zrównała sie w swoim ruchu obrotowym z obiegającym ją
>>Ksieżycem jak na przyklad Pluton z Charonem?
>
> Ostygla i nie zdazyla ?
Po prostu miała wielokrotnie większą masę - zatem większą bezwładność i
większy moment pędu. Siła hamująca działa na nią przecież cały czas, i
cały czas zwalnia...
Chyba nie rozumiemy się - albo trollujesz. Pierwotny obłok planetarny
był "nieco" młodszy od Wszechświata - mniej więcej 3 razy... Miał dużo
czasu, żeby sie "rozkręcić"...
A poza tym - skąd wiesz, że w chwili Big Bangu moment pędu był zerowy?
Ew. podaj powód, dla którego _nie mógłby_ być niezerowy?
> A jaki moment mialo cos w chwili Big Bangu ? :-)
Xsiedza popytaj, a nie fizykow :-)
(STS)
masz niezle oko ;)...
moze zrobimy rozproszone hamowanie ziemi, na wzor setii? :)
> No niby powinny ... ale czy sa jakies mierzalne odksztalcenia skorupy
> z tym zwiazane?
Gdzies kiedys przeczytalem, ze ziemia unosi sie i opada (taka jak plywy
oceanow) o ok. 0,5 m
Zasada izostazji . Cala skorupa ziemska plywa na powierzchni astenosfery .
Proces mierzony w mln lat .
Pozdr
pablo
dawny Lepszy
> >Podstawowe pytanie jest takie: dlaczego Ziemia - bardziej
> >elastyczna niz Ksiezyc nie zrównała sie w swoim ruchu
> >obrotowym z obiegającym ją Ksieżycem jak na przyklad Pluton
> > z Charonem?
>
> Ostygla i nie zdazyla ?
>
Dwie z mozliwych przyczyn:
- masa Ziemi i moment bezwladnosci znacznie wieksza niz Ksiezyca;
- predkosc obrotowa Ziemi byla znacznie wieksza niz Ksiezyca
(predkosc obrotowa Ziemi jest generalnie "za duza" jak na jej
odleglosc od Slonca - mozliwe, ze zderzenie, ktore utworzylo
Ksiezyc zwiekszylo ekstra jej predkosc obrotowa).
-- Zenon Kulpa
> Zasada izostazji . Cala skorupa ziemska plywa na powierzchni astenosfery .
> Proces mierzony w mln lat .
Chodzi Ci, pablo, o cykl w mln lat? Ja wyczytalem, ze to cykl = cyklom
przyplywow i odplywow oceanow.
A dlaczego mialby sie rozkrecic ?
>A poza tym - skąd wiesz, że w chwili Big Bangu moment pędu był zerowy?
>Ew. podaj powód, dla którego _nie mógłby_ być niezerowy?
Nie wiem. Ale sadzac po wymiarach, to byl stosunkowo niewielki :-)
J.
Owszem - ale sily pochodzace od ruchu Ksiezyca sa stale i niezalezne
od sztywnosci Ziemii. Im bardziej sztywna Ziemia tym mniejsze
odksztalcenia :-)
>> >Podstawowe pytanie jest takie: dlaczego Ziemia - bardziej
>> >elastyczna niz Ksiezyc nie zrównała sie w swoim ruchu
>> >obrotowym z obiegającym ją Ksieżycem jak na przyklad Pluton
>> >z Charonem?
>> Ostygla i nie zdazyla ?
>>
>Dwie z mozliwych przyczyn:
>- masa Ziemi i moment bezwladnosci znacznie wieksza niz Ksiezyca;
>- predkosc obrotowa Ziemi byla znacznie wieksza niz Ksiezyca
Powyzsze nadal nie eliminuja zrownania, tylko odwlekaja.
J.
>I co z tego? Zauważ, że te "ręce", w odróżnieniu od rąk łyżwiarza,
>nie są przyczepione na stałe, ale się przemieszczają - szczyt i antyszczyt
>przypływów przemieszczają się, zatem moment bezwładności Ziemi byłby
>mniej więcej stały. Ważniejsze jest co innego: siły pływowe działające
>na oceany i skorupę - a w wypadku Księżyca tylko na skorupę, bo
>oceanów tam nie ma - prowadzą do dysypacji energii i momentu pędu
>na skutek tarcia: energia zamienia się na ciepło i para idzie w gwizdek
>- z czasem własny moment pędu spada na tyle, że czas obrotu wokół
>własnej osi i czas obejścia całej orbity synchronizują się.
Warto dodac, ze na zasadzie przyplywow i odplywow dzialaja niektore
elektrownie wodne, wiec jasno widac, ze jakies straty energii Ksiezyca
byc musza.
> On Tue, 22 Oct 2002 20:29:26 +0000 (UTC), Marek Włodarz wrote:
>>> A jaki moment mialo cos w chwili Big Bangu ? :-)
>>Chyba nie rozumiemy się - albo trollujesz. Pierwotny obłok planetarny
>>był "nieco" młodszy od Wszechświata - mniej więcej 3 razy... Miał dużo
>>czasu, żeby sie "rozkręcić"...
>
> A dlaczego mialby sie rozkrecic ?
Lepsze byłoby pytanie, dlaczego _nie_ miałby się rozkręcić... Z tego,
co wiemy, kręci się wszystko.
I nic w tym dziwnego, bo żeby się nie kręciło, wszystkie siły musiały
by się ładnie równoważyć. Dość mało prawdopodobne...
W jaki sposob hamuje? Troche tego nie widze.
T. D.
> >> >Podstawowe pytanie jest takie: dlaczego Ziemia - bardziej
> >> >elastyczna niz Ksiezyc nie zrównała sie w swoim ruchu
> >> >obrotowym z obiegającym ją Ksieżycem jak na przyklad Pluton
> >> >z Charonem?
> >> Ostygla i nie zdazyla ?
> >>
> >Dwie z mozliwych przyczyn:
> >- masa Ziemi i moment bezwladnosci znacznie wieksza niz Ksiezyca;
> >- predkosc obrotowa Ziemi byla znacznie wieksza niz Ksiezyca
>
> Powyzsze nadal nie eliminuja zrownania, tylko odwlekaja.
>
Oczywiscie, tylko odwlekaja. Musimy wiec jeszcze troche poczekac...
-- Zenon Kulpa
O ruchach skorupy ziemskiej majacej czestotliwosc przyplywow i odplywow
oceanow na geologii nas nie uczyli , chcialem powiedziec , ze jedynym mi
znanym pionowym ruchem skorupy ziemskiej jest wlasnie izostatyczny , wiecej
na ten temat http://wiem.onet.pl/wiem/00f9b6.html .
Pozdrawiam
pablo
-- Zenon Kulpa
> niestety jeśli weźmie się pod uwagę prędkości kontowe,
...kątowe...
Troll Ortograficzny (klon)
--
Sygnaturka zastępcza.
"Katowe"?
To juz wole "kontowe". Ew. "katowe (ko/n/towe)"
T. D.
>> Wykonuje. Przekreca wahadla ;-)
>> (wszystkich wahadlowcow ostrzegam, ze hamuja Ziemie!)
>
>W jaki sposob hamuje? Troche tego nie widze.
>
Skoro wykonuje na wahadle prace (zmienia plaszczyzne wahan), to traci
energie. Inna sprawa co sie stanie, jesli teraz to wahadlo zatrzymamy.
no nie zupelnie :)... to kwestia ukladu odniesienia. Postaw na tarczy
obrotowej wahadelko, wyprowadz go z rownowagi i rozkrec tarcze, z pkt
widzenia tarczy to nasze wahadelko faktycznie zmienia plaszczyzne wahan, ale
jak patrzymy na to z zewnatrz to jasne jest ze wahadelko swoje a tarcza
swoje :) ew. spowolnienie tarczy wynika z wszelakiego tarcia wahadelka o
powietrze czy o pkt zawieszenia :) i wsio :)...
-- Zenon Kulpa
No racja. Jak spojrzec na nasza Ziemie z Kosmosu to od razu widac, ze
wahadlo na niej umieszczone nie moze wplywac na jej ruch. Ale mimo tego
probowalem wymyslic jakies "kosmiczne" sposoby, zeby ten moment pedu jej
jednak odebrac. Oczywiscie niczego nie wymyslilem :o)
Ayrton
>Nie jestem pewien, czy jednak na pewno ma to wplyw
>na spowalnianie obrotu. Energia sie niby rozprasza na cieplo,
>ale moment pedu nie ma gdzie wyemigrowac...
Dlatego hamujac to wahadlo oddamy chyba Ziemi moment pedu, ktory jej
zabralismy rozkrecajac je.
>Dla mnie to jest bardzo dobrze skorelowane, tym bardziej, że Wenus co
>prawda obraca się w drugą stronę, ale za to baaardzo wolno...
>
Prawdopodobnie pierwotnie Wenus obracala sie takze w 'dobra' strone.
Niedobrze, za wyjatkiem biegunow i rownika plaszczyzna wahan nie jest stala.
Dodatkowo na rowniku stala jest tylko plaszczyzna wahan w kierunku
wschod-zachod (wahanie na rowniku w innych kierunkach tez daje stalosc
plaszczyzny wahan, ale tylko wzgledem ukladu zwiazanego z powierzchnia
Ziemi, a nie w ukladzie inercjalnym).
wzg.
> T. D.
Pozdrawiam, Waldzio.
>
>
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Warto by sie zastanowic czy wydajnosc energetyczna izotopow
promieniotworzych jes w przyblizeniu chociaz rowna energii wytwarzanej
przemieszczniem sie mas plynnych pod wplywem zmiennego pola
grawitacyjnego. To drugie dziala na plynna objetosc Ziemi jak kuchenka
mikrofalowa na kurczaka.
A jest to moja wlasna teoria i tez nigdzie jej w literaturze nie znalazlem
pozdrawiam
Wiktor
Nie musza to byc wielkie odksztalcenia, wystarczy zeby w duzej objetosci
czasteczki przemieszczaly sie wzgledem siebie. Wez kawalek drutu i
zegnij go kilka razy. Rozgrzeje sie chociaz przemieszczenia wzajemne
czastek byly minimale
pozdr.
Wiktor
Nikt jak dotad nie oszacowal momentu hamujacego od sil plywowych w
Ziemi. Jednak Uklad Sloneczny jest niezlym laboratorium analogowym, a
przyklad Plutona z Charonem jest niezlym analogiem do oddzialywania
Ziemi z Ksiezycem. Tam, pomimo tego, ze wnetrze Plutona jest
prawdopodobnie scalone nastąpila synchronizacja a w przypadku Ziemi,
ktorej wnetrze jest jak zupa, Ziemia sie jednak dalej kreci.
Mysle, ze warto by sie tym zajac
Wiktor
Oj Delfinie! Zmiana plaszczyzny wahan nie wykonuje zadnej pracy. Jedyne
co moze Ziemie hamowac to opory tlumiace ruch wahadla.
Wiktor
>> Skoro wykonuje na wahadle prace (zmienia plaszczyzne wahan), to traci
>> energie. Inna sprawa co sie stanie, jesli teraz to wahadlo zatrzymamy.
>>
>
>Oj Delfinie! Zmiana plaszczyzny wahan nie wykonuje zadnej pracy. Jedyne
>co moze Ziemie hamowac to opory tlumiace ruch wahadla.
>
Rzeczywiscie, po przemysleniu dochodze do wniosku, ze masz racje.
Mozna sie niesle zasugerowac po przejsciu do ukladu nieinercjalnego. A
przeciez plaszczyzna wahan pozostaje, w miare mozliwosci, stala!
>
>
> Delfino
>> A przeciez plaszczyzna wahan pozostaje, w miare mozliwosci, stala!
>>
>Nie za bardzo, napisalem o tym kilka postow wczesniej.
>
Dlatego pisze, ze w miare mozliwosci. Wahadlo chce zachowac stala
plaszyczne, ale ma jeden wiaz, sile grawitacji.
Polemizowałbym. Czy przypływy i odpływy morza (wywołane, a jakże, przez
zmienne pole grawitacyjne) ogrzewają wodę w morzu?
ZTCW, wnętrze Ziemi nie _wytwarza_ energii, tylko ją oddaje. Po prostu
stygnie.
--
Roman Werpachowski <roman at student.ifpan.edu.pl>
"And now for something completely different"