Dostalem od kumpla film na ktorym widac dziwne zjawisko podczas
przelotu samolotu. Moze ktos mi wyjasni co to za fenomen? Oto adres
pliku (1.3M):
http://www.trimen.pl/~mozga/JET.MPE
--
Witek
http://www.trimen.pl/witek/
Użytkownik "Witek Mozga" <mozga@NOSPAMPART_trimen.pl> napisał w wiadomości
news:3baa048c...@213.25.200.9...
Witek Mozga napisał(a):
> Dostalem od kumpla film na ktorym widac dziwne zjawisko podczas
> przelotu samolotu. Moze ktos mi wyjasni co to za fenomen? Oto adres
> pliku (1.3M):
> http://www.trimen.pl/~mozga/JET.MPE
Hmm, ciekawe. Film zwalnia przy trzeciej sekundzie, tak idzie az do
osmej. Czy fotomontaz jest mozliwy? Watpie. Zauwaz, ze ta chmurka
ciagnie sie za samolotem tylko na wysokosci statku. Ja to widze tak:
fale rozbijaja sie o okret, a czasteczki wody unosza sie. Gdy przelatuje
przez nie samolot, cieplo z dopalaczy sprawia, ze paruja, i tworza oblok
za silnikami. Gdy samolot wylatuje za lotniskowiec, oblok opada.
Pierwsza chmura pojawia sie po pierwszej sekundzie i znika. Kolejna
chmure widzimy w trzeciej sekundzie. Nie wiem, czemu oblok nie ciagnal
sie za samolotem przez cala dlugosc lotniskowca. Moze wiatr rozwial
czasteczki wody?
Pozdrawiam
Wojtek
JJay napisał(a):
> Według mnie jest to fala uderzeniowa spowodowana przekraczaniem przez
> samolot bariery dźwięku.
> Głowy za to nie dam, ale to raczej to.
Wydaje mi sie, ze fala uderzeniowa ciagnie sie od "dziobu" samolotu, a tutaj
chmura trzyma sie ogona, co potwierdza moja teorie o czasteczkach wody. Mam
nadzieje, ze ktos z grup naukowych wyjasni dokladnie, o co tu chodzi :-)
Pozdrawiam
Wojtek
tomek
Swietny film !!! Na prawde !
Natomiast nie ma w nim nic paranaukowego, niestety :-)
Otoz szybko lecacy samolot mysliwski (na oko powazny ulamek predkosci dzwieku)
wytwarza wokol siebie (za soba) fale cisnieniowa (podwyzszonego cisnienia; dla
predkosci nadzwiekowej to tzw. fala uderzeniowa).
Otoz rzecz rozgrywa sie nad morzem, wiec domniemam, ze i wzgledna wilgotnosc
powietrza jest wysoka, znaczy sie w danych warunkach temodynamicznych (P,T)
jest rzedu 80-90% punktu rosy (skraplania).
Gwaltowny skok cisnienia zmienia zas lokalnie punkt termodynamiczny pary
wodnej w powietrzu i dochodzi do jej gwaltownego skraplania (kondensacji), co
znakomicie i fantastycznie widac na filmie, a pozniej wszystko wraca do normy,
po przejsciu owej fali.
Innym ciekawym zjawiskiem sa tzw. smugi kondensacyjne pojawiajace sie na
koncach skrzydel samolotu lecacego nisko nad ziemia, gdy wilgotnosc powietrza
jest wysoka. Nagle pojawiaja sie fantastyczne jakby pasemka powstajace z
niczego, na co warto zwrocic uwage na pokazach lotniczych.
P.S. Zajrzyj do sciagi: http://wiem.onet.pl/wiem/0099e8.html
(STS)
tomek
Stanislaw Sidor napisał(a):
> Gwaltowny skok cisnienia zmienia zas lokalnie punkt termodynamiczny pary
> wodnej w powietrzu i dochodzi do jej gwaltownego skraplania (kondensacji), co
> znakomicie i fantastycznie widac na filmie, a pozniej wszystko wraca do normy,
> po przejsciu owej fali.
Czyli prawie to, co napisalem, tylko na odwrot :-) Nigdy nie bylem dobry z fizyki
:-)
Pozdrawiam
Wojtek
Użytkownik "Stanislaw Sidor" <s...@qq.elcompzu.com.pl> napisał w wiadomości
news:9od2ve$5mf$1...@info.cyf-kr.edu.pl...
> On the news Witek Mozga <mozga@NOSPAMPART_trimen.pl> wrote:
> Otoz szybko lecacy samolot mysliwski (na oko powazny ulamek predkosci dzwieku)
> wytwarza wokol siebie (za soba) fale cisnieniowa (podwyzszonego cisnienia; dla
> predkosci nadzwiekowej to tzw. fala uderzeniowa).
Stawialbym na ulamek wiekszy od 1. Wyraznie widac stozek o duzym kacie
rozwarcia - jak ulal pasowaloby to do jakich 1.2 macha (w najszybszym miejscu).
Potem samolot zwalnia ponizej 1 macha i chmura go wyprzedza (nim zniknie).
Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski
Tez tak to z fizycznego opisu mi wygladalo, lecz pohamowalem sie z taka
opinia, gdyz takiej fali uderzeniowej nie wytrzymaliby obserwatorzy !!!
Bylem kiedys swiadkiem paru nadzwiekowych przelotow naszych MIG-21 i SU-22 nad
Baltykiem z odleglosci kilkuset metrow i o malo mi laba nie urwalo o huk byl
straszny.
Na filmiku nic takiego sie nie dzieje, wiec obstawilem predkosc bliska
dzwieku.
BTW, dla v<1 Ma tez bedzie stozek, tylko o innym rozwarciu i innym gradiencie
cisnien.
(STS)
> Stawialbym na ulamek wiekszy od 1. Wyraznie widac stozek o duzym kacie
> rozwarcia - jak ulal pasowaloby to do jakich 1.2 macha (w najszybszym
miejscu).
Jeszcze jedna uwaga. Techniczna.
Na prawde malo jest samolotow, nawet mysliwskich, zdolnych do rozwijania nad
poziomem morza znacznie wiekszej predkosci od 1 Ma !!!.
Rekordzisci (samoloty uderzeniowe) oraz MIG-25,31 wyciagaja gdzies 1400 km/h w
rajdzie na dopalaczach nad poziomem morza odczywiscie.
(STS)
>Witam,
>
>Dostalem od kumpla film na ktorym widac dziwne zjawisko podczas
>przelotu samolotu. Moze ktos mi wyjasni co to za fenomen? Oto adres
>pliku (1.3M):
>http://www.trimen.pl/~mozga/JET.MPE
Sonic boom! :)
--
-=[ ..:: ALGI ::.. ]--[ al...@astercity.net ]--[ IRC: #lotnictwo ]=-
-=[ http://www.samoloty.amconex.pl ]-[ http://www.wintools.prv.pl ]=-
-=[ Mieć wielu przyjaciół to nie mieć żadnego ]=-
-=[ - Arystoteles ]=-
Takie smugi znają również miłośnicy formuły 1. Czyli wystarczają prędkości
rzędu 300 km/h.
--
pozdrowienia
Rock,N,Roll umarł
Rock jest martwy, stary... [Grabaż]
Zrywanie strugi to jest gwałtowna zmiana prawie laminarnego opływu skrzydła
samolotu na opływ bużliwy czyli turbulentny. Bardzo niebezpieczne zjawisko
pojawiające się przy wysokich kątach natarcia (czyli zadzieraniu nosa, nazywa
się to przeciąganiem) i powodujące gwałtowne zmniejszenie siły nośnej.
Radzą sobie z tym tylko najlepsze samoloty wojskowe, dla przeciętnego zaś
to niemal pewna utrata stabilności i opadnięcie w dół (zwane przepadaniem).
Stąd powiedzonko: nie przeciągaj bo przepadniesz.
Jakub, niegdyś uczęszczający na kurs dla lotniarzy :)
> Stawialbym na ulamek wiekszy od 1. Wyraznie widac stozek o duzym kacie
> rozwarcia - jak ulal pasowaloby to do jakich 1.2 macha (w najszybszym miejscu).
Dla 1 macha stożek ma kąt 90, im prędkość większa tym stożek bardziej ostry.
Tu kąt większy od 90 czyli prędkość mniejsza od prędkości dżwięku (znacznie).
J.K.
--
r e k l a m a
Lista Płac [ http://listaplac.onet.pl ]
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.fizyka
Nie, właśnie im szybciej, tym stożek jest ostrzejszy. Jak jest 1 macha to stożek
ma rozwarcie równo 90 stopni.
> > Potem samolot zwalnia ponizej 1 macha i chmura go wyprzedza (nim zniknie).
Nie wydaje mi się, aby samolot mógł zwolnić znacząco w kilka sekund
lecąc poziomo bez jakiegoś aktywnego hamowania.
> Tez tak to z fizycznego opisu mi wygladalo, lecz pohamowalem sie z taka
> opinia, gdyz takiej fali uderzeniowej nie wytrzymaliby obserwatorzy !!!
> Bylem kiedys swiadkiem paru nadzwiekowych przelotow naszych MIG-21 i SU-22 nad
> Baltykiem z odleglosci kilkuset metrow i o malo mi laba nie urwalo o huk byl
> straszny.
> Na filmiku nic takiego sie nie dzieje, wiec obstawilem predkosc bliska
> dzwieku.
>
> BTW, dla v<1 Ma tez bedzie stozek, tylko o innym rozwarciu i innym gradiencie
> cisnien.
Dokładnie sobie obejrzałem, a nawet zmierzyłem na stopklatce ten stożek.
Kiedy jest najwyraźniejszy, tzn. jak samolot przelatuje najblizej,
wychodzi mi predkosc poniżej 0.5 macha.
JW
To znaczy że co - powietrze gdzies znika miedzy krawedzia natarcia
a splywu?!?
> z oplywem mamy do czynienie jesli masa na wejsciu i wyjsciu sie bilansuje.
> mowiac prosciej oplywajaca profil masa powietrza na krawedzi natarcia jest
> rowna masie na krawedzi splywu. to wystarcza .
A jak mierzy sie "mase na krawedzi natarcia" i odpowiednio splywu?
> Bardzo niebezpieczne zjawisko
> > pojawiające się przy wysokich kątach natarcia (czyli zadzieraniu nosa,
> nazywa
> > się to przeciąganiem) i powodujące gwałtowne zmniejszenie siły nośnej.
> > Radzą sobie z tym tylko najlepsze samoloty wojskowe, dla przeciętnego zaś
> > to niemal pewna utrata stabilności i opadnięcie w dół (zwane
> przepadaniem).
> > Stąd powiedzonko: nie przeciągaj bo przepadniesz.
> >
> > Jakub, niegdyś uczęszczający na kurs dla lotniarzy :)
> Czesc,
> Zerwanie strug moze nastapic przy oplywie zarowno laminarnym jak i
> turbulentnym,
> oplyw turbulentny moze tez spowodowac ze oderwanie strug nastapi pozniej.
> Natomiast przejscie oplywu laminarnego w turbulentny oderwaniem strug nie
> jest,
> po prostu strugi zamiast ruchem uporzadkowanym , po liniach rownoleglych
> poruszaja sie ruchem chaotycznym.
> Bywa ze na skrzydle moztuje sie specjalne turbulizatory.
Ops, nie zauważyęm że to idzie też na lotnictwo, bo bym się nie wychylał
z moją amatorszczyzną :-)
Mozliwe ze pomylilem terminy, bo kurs byl z 10 lat temu, ale dalej nie
rozumiem czym sie dokladnie rozni zerwanie strugi od oplywu turbulentnego?
Uczono mnie tylko, że powyzej pewnego kąta natarcia gwałtownie wzrasta
ilość turbulencji na górnej powierzchni płata, co powoduje spadek siły
nośnej. Co jeszcze się może zdarzyć? Robi się gdzieś próżnia, czy co?
JW
Witam w najpiękniejszym dniu tygodnia!
Bez urazy panowie, ale piszecie nie na temat. Pytanie było o 'zrywanie
strugi na skrzydłach'. Jest to wprawdzie temat-rzeka (napisano na ten temat
niejeden podręcznik mechaniki płynów/aerodynamiki), ale Krzysztof M.
doprecyzował pytanie zwrotem 'Np. w F-18 Super Hornet zjawisko to występuje
na skrzydłach tuż przy kadłubie...'. Chodzi mu więc nie o oderwanie
przepływu na ZNACZNEJ części skrzydła (co prowadzi do utraty nośności
powyżej krytycznego kąta natarcia), ale o KONTROLOWANE oderwanie na krawędzi
natarcia przykadłubowej części skrzydła. Postaram się wyjaśnić to zjawisko
możliwie najbardziej łopatologicznie.
Po pierwsze, mówimy o locie PODDŹWIĘKOWYM, ponieważ aerodynamika dużych
prędkości (M>0.5) jest znacznie bardziej skomplikowana oraz ponieważ
niektórych manewrów nie da się wykonać przy dużych prędkościach
(ograniczenia strukturalne płatowca).
Jak już zauważyli moi przedmówcy, w pewnych warunkach strumień powietrza
odrywa się od skrzydła. Nie znaczy to, że między strumieniem a skrzydłem
powstaje jakaś próżnia. Po prostu strumień przestaje płynąć wzdłuż skrzydła.
Między skrzydłem a oderwanym strumieniem powstają przepływy zwrotne, zaś na
skrzydle gwałtownie zmienia się ciśnienie, co z kolei powoduje spadek siły
nośnej na skrzydle. (ĆWICZENIE DOMOWE: Nalej wody do wanny i wpraw ją w
ruch, następnie wstaw w poprzek nurtu przeszkodę, np. rękę; za przeszkodą
zobaczysz wir - będzie to właśnie obszar oderwania) Oderwanie strumnienia
wiąże się z utratą energii w tzw. warstwie przyściennej (warstwa powietrza
bezpośrednio stykająca się ze skrzydłem) w wyniku tarcia (nie tylko - ale
miało być łopatologicznie). Co do przepływów laminarnych i turbulentnych, to
odrywają się oba. Laminarny odrywa się później, ale za to oderwanie
przebiega na ogół gwałtowniej. (DYGRESJA Czym się różni przepływ laminarny
od turbulentnego? ROZKŁADEM PRĘDKOŚCI w poprzek strumienia: w przepływie
turbulentnym rozkład jest wyrównany, natomiast w laminarnym jest duży
gradient prędkości.) Jeżeli chodzi o F-18 i inne samoloty bojowe to możemy
darować sobie rozważania nad przepływem laminarnym (primo: prędkość lotu,
secundo: daleki od doskonałości stan powierzchni skrzydeł, m.in. drobne
wgniecenia czy inne uszkodzenia, popękana farba itp.).
Zjawisko oderwania zachodzi w opisany powyżej sposób na skrzydłach o
'umiarkowanym' skosie krawędzi natarcia oraz stosunkowo dużych promieniach
noska. Już dawno zauważono, że skrzydła o dużym skosie krawędzi natarcia
bądź 'ostrym' nosku mają tendencję do wcześniejszego oderwania strug, i to
OD SAMEK KRAWĘDZI NATARCIA. Przez długi czas uważano to za zjawisko
zdecydowanie szkodliwe, jednak w latach 60./70. odkryto tzw. skrzydło
pasmowe (jeśli wolisz, to z angielska 'strake wing'). Cechą
charakterystyczną tego skrzydła jest podział na część przykadłubową o dużym
skosie krawędzi natarcia (tzw. pasmo, 'strake' albo LERX=Leading Edge Root
Extension) i część zewnętrzną o umiarkowanym skosie (np. F-16, F-18, MiG-29,
Su-27, Iskra II vel Bielik itd.). Część przykadłubowa jest tak
zaprojektowana, żeby strugi odrywały się dość wcześnie i tworzyły wir,
zawijający się w stronę powierzchni skrzydła. Wir ten 'przykleja się' do
skrzydła w pewnej odległości od noska, tak więc na skrzydle jest zarówno
obszar oderwania oraz obszar przepływu dołączonego. Jaki stąd pożytek? Ano
taki, że wir dołącza z przepływu niezakłócenego (daleko od skrzydła)
strumień powietrza o większej energii kinetycznej, stabilizując warstwę
przyścienną. W rezultacie, kiedy na dużych kątach natarcia przepływ odrywa
się na ZEWNĘTRZNYCH częściach skrzydła, to PRZY KADŁUBIE jest nadal
dołączony (poza obszarem przy krawędzi natarcia). Umożliwia to znaczne
zwiększenie zakresu użytecznych kątów natarcia samolotu.
Generalnie, oderwanie i przepływ wirowy to nic strasznego - można z tym żyć,
a nawet wyciągać z tego korzyści. Nie znaczy to, że KAŻDY samolot jest
przygotowany na wykorzystanie aerodynamiki przepływów wirowych. Decyzja
zapada na etapie projektu wstępnego samolotu. Szwedzki J-35 Draken
przypomina z grubsza układ wymienionych wcześniej samolotów, ale nie ma
skrzydła pasmowego tylko 'podwójna delta' (zbyt duży promień noska w części
przykadłubowej).
JasiekS
PS 1. Mam nadzieję, że było wystarczająco łopatologicznie.
PS 2. Na filmiku zdecydowanie widać kondensację pary wodnej z powietrza.
Rację ma Stanislaw Sidor. Nie sądzę, żeby samolot zbliżył się nawet do 0.5
Macha. Filmik krąży od jakiegoś czasu po Internecie. Pochodzi, oczywiście, z
USA. Jeżeli ktoś chce zaobserwować podobne zjawiska, mógł zwrócić uwagę na
F-16 w Radomiu w sobotę (z powodu kiepskiej pogody i dużej wilgotności
powietrza). Kiedy samolot wykonywał ciasny zakręt (duże kąty natarcia), u
nasady skrzydła pojawiała się 'chmurka' bardzo ładnie wizualizująca opisany
przeze mnie wir.
Użytkownik "Jerzy Koperski" <perpe...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:015e01c142a1$094577c0$0c01...@pec.swidnik.pl...
> From: "Jakub Wróblewski"
>
> > Stawialbym na ulamek wiekszy od 1. Wyraznie widac stozek o duzym kacie
> > rozwarcia - jak ulal pasowaloby to do jakich 1.2 macha (w najszybszym
miejscu).
>
> Dla 1 macha stożek ma kąt 90, im prędkość większa tym stożek bardziej ostry.
> Tu kąt większy od 90 czyli prędkość mniejsza od prędkości dżwięku (znacznie).
OK, juz to widze.
Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski
> Generalnie, oderwanie i przepływ wirowy to nic strasznego - można z tym
żyć,
> a nawet wyciągać z tego korzyści. Nie znaczy to, że KAŻDY samolot jest
> przygotowany na wykorzystanie aerodynamiki przepływów wirowych.
http://republika.pl/bkb/BKB-1-3.htm
--
Pozdrowienia
Aleksander Dobrzański
mailto:mot...@rsi.pl
mailto:ale...@kki.net.pl
ICQ: 3371783
http://www.motolotnie.rsi.pl
Użytkownik "JasiekS" <jasieks...@please.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:9oft77$8lc$1...@news.onet.pl...
>
Mc
--
Antispam derailing device! Glue _o_ into k_lej before reply!
http://www.kolej.pl/~mczapkie
- Lubię pociągi.
- Wiem. Czytałem twoje akta.
> Swietny film !!! Na prawde !
> Natomiast nie ma w nim nic paranaukowego, niestety :-)
> Otoz szybko lecacy samolot mysliwski (na oko powazny ulamek predkosci dzwieku)
To nie jest samolot! To jest model samolotu.
Bylo o tym filmie pare miesiecy temu na pl.rec.modelarstwo :-)))
MC
A jak na to wpadłeś? Bo moim zdaniem to jest normalny F-14.
> Bylo o tym filmie pare miesiecy temu na pl.rec.modelarstwo :-)))
I co tam napisali?
Pozdrawiam
Rafal "RAV" Miszczak r...@pol.pl http://www.rav.pol.pl/
GG: 9783 0606-198315 ICQ: 2345123
Zobacz: http://www.paralotnie.atomnet.pl/
>Zrywanie strugi to jest gwałtowna zmiana prawie laminarnego opływu skrzydła
>samolotu na opływ bużliwy czyli turbulentny. Bardzo niebezpieczne zjawisko
>pojawiające się przy wysokich kątach natarcia (czyli zadzieraniu nosa, nazywa
>się to przeciąganiem) i powodujące gwałtowne zmniejszenie siły nośnej.
>Radzą sobie z tym tylko najlepsze samoloty wojskowe, dla przeciętnego zaś
>to niemal pewna utrata stabilności i opadnięcie w dół (zwane przepadaniem).
>Stąd powiedzonko: nie przeciągaj bo przepadniesz.
>
hmm.... mi sie jednak wydaje, ze przeciagniecie (przynajmniej reakcja
samolotu na przeciagniecie) jest efektem planowanym, tzn. ogon traci
sile nosna pozniej niz skrzydla dzieki czemu samolot wpada w lot
nurkowy i moze nabrac szybkosci. Gdyby tak sie nie dzialo, to samolot
po prostu tracil by wysokosc caly czas znajdujac sie w poziomie a
wtedy wybawienia by nie bylo. Tak mi sie przynajmniej wydaje, glowy
nie dam.
Delfino
--
"Sa twierdzenia, ktore nie zasluguja nawet na to by z nimi polemizowac."
-Bertrand Russel
> A jak na to wpadłeś? Bo moim zdaniem to jest normalny F-14.
>> Bylo o tym filmie pare miesiecy temu na pl.rec.modelarstwo :-)))
> I co tam napisali?
Napiali ze to jest model (wiec dywagacje typu "jak to mozliwe
ze im glow nie pourywalo" sa nie na miejscu).
Więc ja piszę, że to nie jest model.
Wiec albo ten film ma nierownomierna predkosc przesuwu,
albo nie masz racji, bo niemozliwe zeby prawdziwy
samolot tak nagle przyhamowal (widac nieregularnosc lotu).
Co innego model - masa zmniejsza sie z szescianem wymiarow,
(a nawet szybciej bo inne materialy), a przekroj z kwadratem.
Oczywiście, że ma nierównomierną prędkość przesuwu! Początek jest
płynny, a potem zaczynają się "zdjęcia poklatkowe" dla dokładniejszego
pokazania "chmurki", która powstała wokół samolotu. W ostatniej chwili
film znowu przyspiesza.
Zauważ, że gdyby samolot (lub model) rzeczywiście tak szybko zwolnił, to
operator raczej nie utrzymałby go tak dokładnie w kadrze.
Czas pokazywany w prawym dolnym rogu filmu płynie równomiernie, z czego
wnioskuję, że został tam wstawiony po zmontowaniu filmu (czyli
zwolnieniu jego środkowej części), a nie pochodzi z kamery. Świadczy o
tym też napis "LINE1" - po co takie coś miałoby być "nadrukowywane"
przez kamerę?
Pewnie masz za wolny komputer.
J.K.
--
Zagraj z finalistkami
Miss Polonia [ http://miss.onet.pl/start.html ]
To raczej obrót kamery nie jest płynny.
> Pewnie masz za wolny komputer.
Mozliwe, ze podczas przesuwu kamery gdy "duzo sie dzieje"
nie wyrabia z nowymi klatkami.
Ale nie dam sobie wmowic, ze ten model albo
nawet prawdziwy samolot pedzi szybciej niz 300m/s.
Jaka taki samolot moze miec dlugosc? 10-20m.
Czyli w ciagu sekundy musialby przebyc okolo 20x
dluzszy dystans niz jego dlugosc.