1.zasady zachowania energii (ogolniej materii)
2. zasady nieoznaczonosci.
Przyjmijmy ze, sluszne jest zalozenie, ze czasoprzestrzen ma charakter
kwantowy, a liczbowo okreslone jest to przez wielkosci czasu_Plancka i
dlugosci_Plancka.
Przy takim zalozeniu, jezeli obiekt zmienial by swoje polozenie w ten
sposob, ze przemieszczenie jednostkowe przekraczalo by wartosc
dlugosci_Plancka w jednostce czasu_Plancka, wtedy mielibysmy sytuacje w
ktorej lamana by byla "ciaglosc" (ciaglosc w sensie kwantowo nastepujacych
po sobie zmian) przemieszczania sie obiektu w czasie, czyli okresowo
przestal by isntniec w polozeniu pierwotnym a nie bylo by go jeszcze w
polozeniu docelowym. W konsekwencji lamana by byla zasada zachowania
energii.
(tak na marginesie o ile dobrze pamietam, zasada zachowania energii wynika z
niezmienniczosci transformacji wzgledem czasu).
Poniewaz zasada nieoznaczonosci wyznacza nam granice dokladnosci pomiarow
okreslone stala Plancka w konsekwencji, graniczna predkosc przemieszczen
wymuszona jest wielkoscia tej stalej (h).
tak sie sklada ze"
Dlugosc_Plancka/Czas_Plancka= c
ale czy to jest pierwotne, czy wtorne nie wiem. Poprostu nie dotarlem do
materialow z ktorych wynikalo by na podstawie czego zostaly okreslone te
dwie wielkosci.
pozdrawiam J.
PS. przepraszam za "nie naukowy" sposob przedstawienia problemu, ale nie
jestem fizykiem i juz chyba nie bede ;)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Marek.
Wszystko sie zgadza, chodzilo mi jedynie o to, ze skonczonosc predkosci
wynika z kwantowego charakteru czasoprzestrzeni, a jej wielkosc bezposrednio
jest powiazana ze stala zwiazana z zasada nieoznaczonosci.
pozdrawiam J.
Stała c jest jednym z parametrów "ręcznie wprowadzonych do teorii", podobnie
jak stała grawitacyjna, masa elektronu (i masy pozostałych cząstek
elementarnych), ładunek elementarny i jeszcze parę innych.
W chwili obecnej mamy coś około 40 takich "ręcznie wprowadzonych do teorii"
parametrów.
Póki co nikt nie znalazł odpowiedzi na pytania: dlaczego stała c wynosi tyle
ile wynosi a nie np. 2 razy więcej, albo dlaczego elektron ma taką masę jaką
ma a nie np. 2 razy mniejszą.
W przyszłości najłatwiej chyba będzie znaleźć wyjaśnienie wielkości mas
cząstek elementarnych - "wystarczy" odkryć mechanizm generujący te masy ;-)
Zawsze mozna cos wyjasniac w oparciu o zasade antropiczna ale czy to
wystarcza.Dla mnie nie:|
Zaraz - ale przeciez to chyba normalne ze natura ma jakies
wspolczynniki. I nie trzeba ich wprowadzac skoro one po prostu sa.
Stala grawitacji, dielektryczna, itp.
>Póki co nikt nie znalazł odpowiedzi na pytania: dlaczego stała c wynosi tyle
>ile wynosi a nie np. 2 razy więcej
Maxwelowi sie udalo :-)
>W przyszłości najłatwiej chyba będzie znaleźć wyjaśnienie wielkości mas
>cząstek elementarnych - "wystarczy" odkryć mechanizm generujący te masy ;-)
I przy okazji sie wyjasni co to jest masa. Tylko czy wtedy my dalej
bedziemy mogli sie uwazac za realnie istniejacych ? :-)
J.
Zaraz, zaraz masy czastek elementarnych to wynik pomiarow, a nie "recznie
wprowadzone" parametry.
Inna sprawa, ze mechanizm ktory powoduje ze maja takie a nie inne wartosci
jak na razie nie jest znany, pomijajac nie potwierdzone( tak mi sie wydaje)
hipotezy np o bozonach Higgsa.
> Póki co nikt nie znalazł odpowiedzi na pytania: dlaczego stała c wynosi
tyle
> ile wynosi a nie np. 2 razy więcej, albo dlaczego elektron ma taką masę
> jaką ma a nie np. 2 razy mniejszą.
Z tego co wiem, niektore stale fizyczne z duza dokladnoscia maja taka
wartosc aby wystepujace zjawiska we wszechswiecie maly wlasnie taki przebieg
jak to obserwujemy (np. czas istnienia Wszechswiata taki, aby mogly powstac
galaktyki, istnienie twalych pierwiastkow chemicznych itd). Sens tego co
napisalem poprzednio sprowadza sie do stwierdzenia, ze czesc wystepujacych
stalych przyrody nie jest niezaleznym parametrem, lecz niektore wynikaja
wprost z innych, stad moze wynikac takie ich "dokladne dopasowanie", a w tym
wypadku zasady antropiczne staja sie zbedne.
To wiaze sie moze w jakis odlegly sposob z bardzo ciekawa dyskusja
prowadzona w innym watku t.j. "entropia kwantowa", gdzie szanowni dyskutanci
dotarli az do ery Plancka. O ile dobrze zrozumialem BB mogl byc jednorazowym
aktem lamania symetrii.
Hmmm ... i tu mam pytanie czy moglo dotyczyc to JEDNEJ symetrii (jednego
parametru), czy musiala wystapic jakas szczegolna kombinacja warunkow
brzegowych.
W pierwszym przypadku ilosc niezaleznych stalych fizycznych (o ile zostana
poznane mechanizmymy ich wzajemnej zaleznosci) dalo by sie sprowadzic do
niewielu (moze nawet tylko do jednej) wielkosci.
>W przyszłości najłatwiej chyba będzie znaleźć wyjaśnienie wielkości mas
>cząstek elementarnych - "wystarczy" odkryć mechanizm generujący te masy ;-)
Tu sie zgadzam w zupelnosci, zapewne predzej czy pozniej zostanie to
wyjasnione i bedzie mozna cos wiecej powiedziec na temat masy a w
konsekwencji i grawitacji. Tyle tylko, ze o masach czastek i ich wzajemnych
zaleznosciach nic nie pisalem :)
pozdrawiam J.
> Zaraz - ale przeciez to chyba normalne ze natura ma jakies
> wspolczynniki. I nie trzeba ich wprowadzac skoro one po prostu sa.
> Stala grawitacji, dielektryczna, itp.
no nie do konca tak jest bo przeciez kazda wartosc nawet wyznaczona tylko
eksperymentalnie z czagos wynika. Tak wiec pojawienie sie wspolczynnikow
wyznaczanych eksperymentalnie we wzorach raczej nie jest mile widziane i
jesli to mozliwe usuwa je sie.
--
korek
www.sssteam.elsat.net.pl
: I przy okazji sie wyjasni co to jest masa. Tylko czy wtedy my dalej
: bedziemy mogli sie uwazac za realnie istniejacych ? :-)
No wlasnie - czy masa to jest materia?
Czy materia jest materialna?
Tzn czy materia - te wszystkie czastki,
skladajace sie z kwarkow itp, to nie sa przypadkiem
silne mikroodksztalcenia (to mikro w cudzyslowie :)
czasoprzestrzeni wiazace w sobie
niczym w studni potencjalu wielka energie?
Moze te odsztalcenia maja ksztalt petelek,
dlatego ta energia sie nie rozlazi - no chyba
ze spotka petelke/wirek o przeciwnym kierunku,
wtedy nastepuje anihilacja :)
Sorry za paranaukowe bredzenie, ale w sumie,
parafrazujac modnego aktora,
"co my k... wiemy o naturze wszechswiata"
- co najwyzej mozemy poobserwowac cienie
tej natury w akceleratorze albo pospekulowac
o wielkim wybuchu...
(troche sa smieszne dywagacje co sie dzialo w ciagu pierwszej
10e-40 czesci sekundy, skoro caly wszechswiat byl tak
strasznie skompresowany i mial tak wielka temperature,
to dosc sliskie jest przyjmowanie znanych nam modelow
fizyki za adekwatne do opisu tego).
Pozdr,
MC