Długość dnia na równiku jest (w zasadzie) stała. Dzień jest dłuższy o
kilka minut. I teraz mam pytanie - o ile? Z moich obliczeń wynika, że
o ok. 2 minuty, natomiast wg appletu astronomicznego, w którego
błędne obliczenia raczej nie wierzę, dzień jest dłuższy o ok. 7
minut.
Która z wartości jest prawdziwa, i dlaczego? Czy czasami nie wynika
to z definicji wschodu i zachodu słońca?
Poniżej przedstawiam moją drogę obliczenia długości dnia:
Ażeby ziemia obróciła się wokół swojej osi o PI, potrzebuje 0.5 doby
i w tym czasie przesuwa się po orbicie o ALPHA (= 2PI*0.5/365.24). W
tej pozycji nie następuje zachód słońca, bo ziemia przemieściwszy się
po orbicie ma jeszcze dodatkowe ALPHA obrotu do zachodu. Obracając
się o to dodatkowe ALPHA znowu sie przemieszcza po orbicie (o
ALPHA^2/PI). Należy obliczyć granicę ciągu geometrycznego, z
pierwszym wyrazem a1=ALPHA i ilorazem q=ALPHA/PI - co daje daje ów
dodatkowy obrót do zachodu słońca. Wynik jest równy 1.98840974. Gdzie
tkwi błąd?
--
Greetings, -- mailto:mcen...@poczta.fm --
Marcin Cenkier "Let's assume that there's only one truth."
>
>Długość dnia na równiku jest (w zasadzie) stała. Dzień jest dłuższy o
>kilka minut. I teraz mam pytanie - o ile? Z moich obliczeń wynika, że
>o ok. 2 minuty, natomiast wg appletu astronomicznego, w którego
>błędne obliczenia raczej nie wierzę, dzień jest dłuższy o ok. 7
>minut.
>
To zależy od przyjętej definicji momentu wschodu i zachodu Słońca.
Gdyby brano pod uwagę przejście środka tarczy słonecznej przez
horyzont, nie byłoby problemu - powinno wychodzić 12 godzin.
Ale zwykle definiuje się moment wchodu jako chwilę, kiedy ukazuje się
górny brzeg tarczy Słońca, a zachodu - kiedy górny brzeg się chowa
za horyzont. Wydłuża się więc dzień. Dodatkowo występuje zjawisko
refrakcji atmosferycznej, "podnoszącej" obraz Słońca i to dosyć
sporo, ok. całą średnicę Słońca. Jeśli obliczenia uwzględniają
refrakcję atmosferyczną, to dzień jest jeszcze dłuższy.
Ale to zależy, do jakich celów ma być wyznaczane położenie
Słońca.
Piotr
>Poniżej przedstawiam moją drogę obliczenia długości dnia:
>
>Ażeby ziemia obróciła się wokół swojej osi o PI, potrzebuje 0.5 doby
>i w tym czasie przesuwa się po orbicie o ALPHA (= 2PI*0.5/365.24). W
>tej pozycji nie następuje zachód słońca, bo ziemia przemieściwszy się
>po orbicie ma jeszcze dodatkowe ALPHA obrotu do zachodu. Obracając
>się o to dodatkowe ALPHA znowu sie przemieszcza po orbicie (o
>ALPHA^2/PI). Należy obliczyć granicę ciągu geometrycznego, z
>pierwszym wyrazem a1=ALPHA i ilorazem q=ALPHA/PI - co daje daje ów
>dodatkowy obrót do zachodu słońca. Wynik jest równy 1.98840974. Gdzie
>tkwi błąd?
>
A dlaczego mieszasz do tego ruch Ziemi po orbicie? Długość roku
365.2422 jest wyrażona w ziemskich dniach - tak, jakby Ziemia
była w jednym miejscu i tylko kręciła się wokół własnej osi.
"Prawdziwa" doba ma o jeden dzień więcej, 366.2422.
Piotr
--
Zabezpieczenie antyspamowe: w moim adresie nie ma cyfr
>
>Długość dnia na równiku jest (w zasadzie) stała. Dzień jest dłuższy o
>kilka minut. I teraz mam pytanie - o ile? Z moich obliczeń wynika, że
>o ok. 2 minuty, natomiast wg appletu astronomicznego, w którego
>błędne obliczenia raczej nie wierzę, dzień jest dłuższy o ok. 7
>minut.
>
To zależy od przyjętej definicji momentu wschodu i zachodu Słońca.
Gdyby brano pod uwagę przejście środka tarczy słonecznej przez
horyzont, nie byłoby problemu - powinno wychodzić 12 godzin.
Ale zwykle definiuje się moment wchodu jako chwilę, kiedy ukazuje się
górny brzeg tarczy Słońca, a zachodu - kiedy górny brzeg się chowa
za horyzont. Wydłuża się więc dzień. Dodatkowo występuje zjawisko
refrakcji atmosferycznej, "podnoszącej" obraz Słońca i to dosyć
sporo, ok. całą średnicę Słońca. Jeśli obliczenia uwzględniają
refrakcję atmosferyczną, to dzień jest jeszcze dłuższy.
Ale to zależy, do jakich celów ma być wyznaczane położenie
Słońca.
>Poniżej przedstawiam moją drogę obliczenia długości dnia:
>
>Ażeby ziemia obróciła się wokół swojej osi o PI, potrzebuje 0.5 doby
>i w tym czasie przesuwa się po orbicie o ALPHA (= 2PI*0.5/365.24). W
>tej pozycji nie następuje zachód słońca, bo ziemia przemieściwszy się
>po orbicie ma jeszcze dodatkowe ALPHA obrotu do zachodu. Obracając
>się o to dodatkowe ALPHA znowu sie przemieszcza po orbicie (o
>ALPHA^2/PI). Należy obliczyć granicę ciągu geometrycznego, z
>pierwszym wyrazem a1=ALPHA i ilorazem q=ALPHA/PI - co daje daje ów
>dodatkowy obrót do zachodu słońca. Wynik jest równy 1.98840974. Gdzie
>tkwi błąd?
>
Oki, to mnie przekonuje.
> A dlaczego mieszasz do tego ruch Ziemi po orbicie? Długość roku
> 365.2422 jest wyrażona w ziemskich dniach - tak, jakby Ziemia
> była w jednym miejscu i tylko kręciła się wokół własnej osi.
> "Prawdziwa" doba ma o jeden dzień więcej, 366.2422.
Musisz uwzględnić ten ruch - Ziemia "toczy" sie po orbicie - i w tym
momencie dzien JEST dłuższy o 2min., przyjmując idealne warunki (bez
atmosfery i mierząc wschód punktowego słońca z poziomu gruntu - tj.
według stycznej do powierzchni idealnej kuli w punkcie przejcia dnia
w noc). Narysuj sobie rynunek - zauwarzysz konieczną poprawkę.
Dzięki, za odpowiedź.
>> A dlaczego mieszasz do tego ruch Ziemi po orbicie? Długość roku
>> 365.2422 jest wyrażona w ziemskich dniach - tak, jakby Ziemia
>> była w jednym miejscu i tylko kręciła się wokół własnej osi.
>> "Prawdziwa" doba ma o jeden dzień więcej, 366.2422.
>
>Musisz uwzględnić ten ruch - Ziemia "toczy" sie po orbicie - i w tym
>momencie dzien JEST dłuższy o 2min., przyjmując idealne warunki (bez
>atmosfery i mierząc wschód punktowego słońca z poziomu gruntu - tj.
>według stycznej do powierzchni idealnej kuli w punkcie przejcia dnia
>w noc). Narysuj sobie rynunek - zauwarzysz konieczną poprawkę.
>
Oczywiście, że poprawka jest konieczna, ale już JEST wprowadzona
w naszej rachubie czasu (przy okazji: nie 2 minuty, a 2 * 2 minuty,
bo uwzględniamy jedno przesunięcie rano, drugie wieczorem).
Przeczytaj na przykład opis ruchu Ziemi na stronie:
http://www.tomaszma.3d.pl/ziemia.html
Ziemia obraca się wokół własnej osi z okresem
23 godz. 56 min 22,10 s (tzw. doba gwiazdowa).
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
A __nie__ 24 godziny!!!!
Czyli do tego właśnie czasu musisz wprowadzać poprawkę 2 * 2 minuty
(w przybliżeniu), podzielić przez 2 i wyjdzie długość dnia.
Chyba jednak nie - jesli mowimy o dlugosci dnia czy doby,
to wlasnie interesuje nas pozorny obrot Slonca, a nie jakis nikomu
niepotrzebnych gwiazd ..
J.
>> Ziemia obraca się wokół własnej osi z okresem
>> 23 godz. 56 min 22,10 s (tzw. doba gwiazdowa).
>> ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>> A __nie__ 24 godziny!!!!
>>
>>Czyli do tego właśnie czasu musisz wprowadzać poprawkę 2 * 2 minuty
>>(w przybliżeniu), podzielić przez 2 i wyjdzie długość dnia.
>
>Chyba jednak nie - jesli mowimy o dlugosci dnia czy doby,
>to wlasnie interesuje nas pozorny obrot Slonca, a nie jakis nikomu
>niepotrzebnych gwiazd ..
>
Tak, interesuje nas pozorny obrót Słońca. Ale przedmówca
przy obliczaniu długości dnia chciał wydłużać każdą dobę
o kilka minut z powodu dodatkowego ruchu Ziemi po orbicie,
co powoduje "gubienie" jednej doby w ciągu roku i rzeczywiście
daje dłuższe dni niż wynikałoby z obrotu Ziemi wokół własnej
osi. Więc odpisałem, że wydłużać należy, ale nie 24-godzinną
dobę, tylko dobę gwiazdową.
to jeszcze powinien uwzglednic, ze orbita Ziemii jest elipsą i w peryhelium
(IIRC zimą) Ziemia porusza się szybciej.
Grzegorz Chyła
Przepraszam, ale pozwolę sobie zauważyć, że pierwszy raz słyszę, iż doba ma
o
jeden dzień więcej - nawet jeżeli jest to "Prawdziwa" doba
Robert